3 zdjęcia z Camino - dzień 109 Gijon

1. Droga we mgle lub chmurach.
1

2. Widok po wyjściu na wzniesienie.
2

3. Camping przed Gjion, gdzie się zatrzymałem.
3

109 dzień mojego Camino: 27 km do Gijon. Niezbyt pewny swojego organizmu wybrałem drogę nie szlakiem tylko wzdłuż szosy. Wychodziło trochę dalej, ale nie chciało mi się ryzykować w deszczu i błocie szukania strzałek i nie czułem się jeszcze w pełni sobą po przejściach w Villaviciosa.

Przez cały dzień był deszcz. Dobrze piszę, był, a nie padał. W zasadzie nic nie spadało z góry na dół, tylko szedłem w jakiejś chmurze, w której wisiały jakby w nieważkości niezliczone małe krople wody. Paskudna sprawa. Człowiek moknie - nie wie jak. Zamyka się w sobie. Patrzę, a tu na mojej ręce po prostu siedzą sobie te krople - możecie zobaczyć na zdjęciach w albumie poniżej. Śmieszne.

Przed Gijon jest kemping Deva. Pełni rolę taniej albergi dla pielgrzymów. W tym siąpiącym deszczu małe drewniane domki nie wyglądały atrakcyjnie. W środku sześć osób. Na szczęście pielgrzymi to cudowni ludzi, więc Polak, Czech, Anglik, Francuzo-Hiszpan i Hiszpan bez problemu przypadli sobie do gustu.

---------------------------------
Album zdjęć z tego dnia.

Całość relacji w książce dostępnej w wydawnictwie Gaudium:

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4
Ogólna ocena: 4 (głosów: 4)

Tematy: 

Dyskusja

oto wzl

A może

Przez cały dzień był deszcz. Dobrze piszę, był, a nie padał.

A może to była mżawka lub mgła. W tamtych warunkach może to wyglądać trochę inaczej niż u nas, bo u nas mgły czy mżawki to raczej jesienią, wczesną zimą lub wczesną wiosną.

oto Zbyszek S

@wzl

No taka gęsta zawiesina zrobiona z pary i wody. Są dwa zdjęcia w albumie, które zrobiłem swojej ręce. Nie była taka "polana" wodą, ale na skórze po prostu skraplała się woda. Śmieszne takie krople się pojawiały. A mżyło trochę też. Strasznie mokro było.

oto Natalia Julia Nowak

Te drewniane domki są bardzo urocze.

Za to pierwsze zdjęcie... Szkoda słów. Okropna pogoda.

Francuzo-Hiszpan

Czy był to człowiek o francusko-hiszpańskich korzeniach, czy po prostu osobnik odczuwający silny związek z dwoma narodami (jak poeta Zygmunt Jan Rumel - etnicznie Polak, ale duchowo Polako-Ukrainiec)?

Dwie matki

Dwie mi Matki-Ojczyzny hołubiły głowę -
Jedna grzebień bursztynu czesała we włos
Druga rafy porohów piorąc koralowe
Zawodziła na lirach dolę ślepą - los...

Jedna oczom tańczyła pasem złotolitym,
Czerep drugą obijał - pijany jak trzos -
Jedna boso garnęła smutek za błękitem -
Druga kurem jej piała buntowniczych kos

Dwie mnie Matki-Ojczyzny wyuczyły mowy -
W warkocz krwisty plecionej jagodami ros -
Bym się sercem przełamał bólem w dwie połowy -
By serce rozdwojone płakało jak głos...

Źródło: http://www.nawolyniu.pl/wiersze/index.htm#dwiematki

oto Zbyszek S

@Natalia Julia Nowak

Francuzo-Hiszpan był Francuzem z urodzenia, który przeniósł się do Hiszpanii i żył tam blisko 20 lat. Chodzi o ten silny związek z dwoma ojczyznami, krajami, kulturami, społeczeństwami. Dobry wiersz. Pozdrawiam.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.