„Świat według Piastów”

To prawda, że niektórzy z góry zakładali klęskę nowego serialu historycznego (?) TVP – i oczekiwali jej z wyraźną nadzieją. Sęk w tym, że twórcy „Korony Królów” faktycznie sprawili krytykom Kurski Vision dziką satysfakcję, a zawód wszystkim, którzy bez politycznych uprzedzeń czekali na polską produkcję wreszcie na jakim takim poziomie.

Wbrew temu, co codziennie serwują obrażone „Wiadomości” – „Świat według Piastów” oberwał najpierw i przede wszystkim nie za politykę, ale za totalną amatorszczyznę i lekceważenie widza. Niemal każda grupa skądinąd zainteresowana w sukcesie i promowaniu produkcji historycznych miała coś do powiedzenia. Środowiska tradycji katolickiej nie znalazły w serialu bodaj jednej niepomylonej modlitwy. Rekonstruktorów historycznych zatkało na widok strojów, broni i zademonstrowanego totalnego braku umiejętności posługiwania się nią. Koniarze wyli ze śmiechu na widok piankowych rzędów końskich. Językoznawców rozbolały uszy na dźwięk tego, co z jednej strony udawało staropolszczyznę, a z drugiej strony było np. świeżutkim, wymyślonym w XIX wieku literackim językiem litewskim. A widzów spragnionych widowiska raziła przaśność, małość, wręcz ubogość bijąca z serialu, mającego wszak być flagowcem nowej propagandy sukcesu. Symboliczna w tym zakresie była scena powitania na polskiej ziemi litewskiej księżniczki – aż porażająca rozmachem… Ewidentne były także mielizny scenariuszowe, drewniane dialogi i brak pomysłu na zadzierzgnięcie akcji, bez czego najlepsi nawet aktorzy – a tych mamy wciąż w Polsce bardzo dobrych – błąkają się tylko po ekranie bez składu i ładu.

„Świat według Piastów” stał się więc mimowolną komedią, wciąż jednak traktowaną nie bez życzliwości. W końcu oglądanie dla beki – nadal jest oglądaniem, a szydercze zawołanie „może się rozkręci…” – dla wielu nadal było wyrazem pewnych, coraz cichszych nadziei. Wszak nie wszyscy aktorzy „Korony…” grają źle (a niektórzy, np. dzieci – wręcz dobrze, co w polskim kinie od lat jest ewenementem!), a w początkowych przystępach szczerości twórcy serialu przyznawali, że jego początek raczej im nie wyszedł, dlatego pokornie proszą, by dać im szansę i trochę poczekać. I pewnie supliki te zostałyby wysłuchane, choćby z ciekawości – gdyby linia obrony nie uległa radykalnej zmianie. TVP i media wspierające najpierw postanowiły się obrazić, wg popularnego w polskiej polityce wzorca „najłatwiej to krytykować!, samemu było zrobić!” – jak nadąsało się np. zawsze pro-telewizyjne „wSieci”, a następnie ruszyła kontrofensywa, pod hasłem: kto się śmieje z sukien z plastiku i wężyków z allegro – ten jest z PO i KOD! Serial ma się podobać, bo jest swój, a w dodatku pobożny – i koniec!

Zemsta za Odsiecz Wiedeńską

I metoda ta nawet nie byłaby taka głupia – gdyby nie była dowodem jak nisko jednak spindoktorzy PiS z Kurskim na czele – cenią własny elektorat. Z góry bowiem założono, że składają się nań ludzie nie tylko głupsi od innych, ale i pozbawieni elementarnego gustu, którzy zacisną zęby i przez godzinę dziennie (plus „Wiadomości”) będą tkwić przez telewizorem tak, jak stawiają sobie na półce kolejny album o Lechu Kaczyńskim – więc w ogóle nie trzeba się dla nich starać. Przyznam, że na miejscu przeciętnego wyborcy PiS na taki dowód lekceważenia obraziłbym się bardziej, niż Kurski, Łepkowska i Karnowscy razem wzięci.

Nikt bowiem nie oczekiwał od „Korony Królów” rozmachu „Gry o Tron” – ale sensu i estetyki znanych choćby z „Tudorów” już tak. Jeśli wzorcem miało być tureckie „Wspaniałe stulecie” – to może było obejrzeć je nie tylko na fotosach, bo nadal, różnice z polską produkcją aż biją po oczach (i uszach) – niestety również na niekorzyść Polaków. Niestety, mamy do czynienia z zemstą za Wiedeń, bo położenie na jednej szali „Korony…” i na drugiej „…stulecia” - wypada dla nas gorzej, niż traktat w Buczaczu.

I by to dostrzegać nie trzeba bynajmniej tęsknić za Tuskiem na białym koniu. Wystarczy posiadać elementarny zmysł estetyczny. Zwłaszcza, że wprawdzie z kolejnym tygodniem emisji „Korony…” pewnego tempa nabrała jej akcja (?), za to dalszemu regresowi uległo aktorstwo… Na pocieszenie TVP można zresztą dodać, że nie ma przecież uniwersalnej recepty na sukces – emitowany równocześnie w HBO serial „Templariusze” jest bzdurą nie mniejszą od „Świata wg Piastów” – tylko jednak trochę ładniej podaną, kilka bardzo bogatych telewizji mierzyło się z dużo lepszymi pomysłami scenariuszowym z równie złym skutkiem (vide np. kandyjsko-niemieckie „Filary ziemi”, czy nieskończone mutacje-podróbki historii Borgiów itp.). Nie ma się więc o co obrażać, tylko brać do roboty, słuchając tych krytyków, którzy mają do powiedzenia coś merytorycznego – i po prostu radzą, cóż z tego, że przy tym chichocząc.

Metro-konspiracja i kiepsko-Piastowie

Metoda na „wasze zarzuty mają charakter polityczny” – była już jednak, niestety, w polskim kinie z powodzeniem (?) stosowana i co ciekawe, bynajmniej nie pod rządami PiS. Generalnie w ogóle ryzykowanie jest skrytykować film czy serial, jeśli jest zły – ale bardzo słuszny i po linii. Klasycznym tego przykładem były losy „Czasu humoru”. Również i w tamtym dziele – od początku wszystko było złe. Fabuła, intryga, realia, nawiązanie do wątków historycznych, organizacja przedstawionego świata, aktorstwo. Obsadzone w głównych rolach serialowe gwiazdeczki nie umiały trzymać broni, za to świetnie broniły się w oczach swoich wiernych fanek. Najpierw więc to one rzuciły się drapać oczy w obronie metro-konspiracji, gdy jednak okazało się to za słabe – twórcy „CzH” zdecydowali się na ucieczkę do przodu – i skierowali swoją produkcję na modne wody antykomunizmu. I zadziałało! Krytyka została przytłumiona zbiorowym westchnieniem, że wprawdzie nadal do bani, ale jednak słuszny i potrzebny – więc wara od niego! To właśnie późny „Czas honoru”, a nie żadne „Wspaniałe stulecie” z przewagą ideologicznego komentarza nad samą produkcją jest prawdziwym wzorcem i punktem odniesienia dla „Korony królów”!

Kultura i rozrywka od zawsze są narzędziami polityki i propagandy, a więc i obecne wprzęgnięcie banalnego serialiku w ogólny trend „podzielmy Polaków i pokłóćmy” nie powinien nikogo dziwić. Szkoda tylko, że jest to narzędzie tak tępe…Prawdziwe zasady nie zmieniły się bowiem od czasu, gdy malowano święte obrazy: nie na kolanach – tylko dobrze.

oto Konrad Rękas Konrad Rękas

Dziennikarz chełmskiej i lubelskiej prasy regionalnej, doradca rolniczych związków zawodowych - ZZR "Ojczyzna" i OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. Wiceprezes Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. Prezes Powiernictwa Kresowego.
Autor Prawicy.net miesiąca stycznia 2013 ...

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
3.77778
Ogólna ocena: 3.8 (głosów: 9)

Tematy: 

Dyskusja

oto baba jag

przykro mi,że telewizji nie oglądam

więc nie wiem co to za dzieło.Chyba jednak zostanę przy serialach okupacyjnych jak: Znak Orła, Przyłbice i kaptury czy Czarne chmury.

oto chłop jag

„Świat według Piastów”

„Świat według Piastów”

Ten trafny tytuł mówi nam wszystko - tołażysze.
Wniosek?
Jaka tam Esterka to przecież Jolanta Pupcia-Kiepska - tołażysze.

oto JJerzy

To bardziej ...

... "Piastowie według Łepkowskiej".
Taki nowy historyczny autorytet nam rośnie.

oto JJerzy

Wielokrotnie już ...

... również tu, na PN, wspominano, że historia Polski i Polaków to gotowe scenariusze na doskonałe filmy. Niestety okazuje się, że posiadanie scenariusza nie wystarczy. Trzeba umieć czytać i rozumieć co się przeczytało.
A tak, dla uzupełnienia ... opisu klęski. Czegóż się było spodziewać od twórców, od lat produkujących masowo oglądadła-podglądadła. I do tego ten ciąg do siermiężności ... Za Wawel robi atrapa zamku w Bobolicach, kostiumy ludzie nie mający pojęcia o realiach epoki, dialogi tfurcy "Dziewczynek ze Lwowa", a całość to połączenie "Klanu" z "Kiepskimi". Nawet aktor grający Łokietka dziwnie podobny do Smolenia.

oto Skanderbeg

Poczytałem o reżyserze.

Reżyseruje Klan i Samo życie. Łepkowska odpowiadała za scenariusz. To co z tego mogło wyjść?

oto JJerzy

:)

To co z tego mogło wyjść?

"Korona klanu Lubiczów" :)
Ale mogło być gorzej. Mógł z tego wyjść twór w rodzaju: "Jak oni wspaniale tańczą w koronie na lodzie" ...

oto Kmieć

A czego Państwo oczekiwali?

"Historyczne" - tworzone w III RyPy - seriale o Polsce są takie, jakie są podręczniki do "historii" Polin (bo nie Polski) i tychże podręczników autorzy - koszerne:

d

Widocznie wolni i demokratyczni tubylcy na lepsze nie zasługują...

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.