PiS walczy z alkoholizmem

Sejm pod koniec listopada uchwalił nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. PiS uznał, że aby skutecznie walczyć z alkoholizmem samorządy potrzebują kolejnych instrumentów prawnych. Posłowie zaproponowali gminom możliwość wprowadzenia ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu (maksymalnie pomiędzy 22 a 6 rano).

Gminy będą zobowiązane określić maksymalną liczbę zezwoleń na sprzedaż alkoholu na ich terenie. W praktyce zmiana ta będzie miała ograniczone znaczenie – już obecnie gminy są bowiem uprawnione do określenia liczby punktów sprzedaży napojów alkoholowych. Różnica będzie polegać na tym, że obecne uprawnienia gminy nie dotyczą napojów o zawartości alkoholu poniżej 4,5% oraz piwa. Na podstawie znowelizowanych przepisów gmina ustali natomiast maksymalną liczbę zezwoleń dla wszystkich kategorii trunków, w tym tych o najmniejszej mocy. Dodatkowo gminy będą również mogły określić nie tylko ogólną liczbę zezwoleń na terenie całej gminy, ale również limity dla poszczególnych jednostek pomocniczych (dzielnic, osiedli itp.).
Będzie także możliwość ustanawiania przez gminy zakazu sprzedaży alkoholu w porze nocnej. W tym wypadku kluczowy jest fakultatywny charakter regulacji.

Warto również zauważyć, że nowelizacja wprowadza ogólny zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych, za wyjątkiem lokali sprzedających alkohol w celu spożycia go na miejscu (czytaj: knajp). Jak się wydaje, zmiana ta ma na celu uszczelnienie dotychczasowego zakazu, który dotyczy picia alkoholu „na ulicach, placach i w parkach”. Regulacja ta nie obejmowała dotychczas np. nadrzecznych bulwarów, których nie można zakwalifikować jako „ulice” (potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z 19 stycznia 2017 r., sygnatura I KZP 14/16).

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 0

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto Maciej Markisz

Z alkoholem nikt nie wygra...

Z alkoholem nikt nie wygra... - bo i nie ma co wygrywać. Nie alkohol jest problemem, lecz człowiek. Człowiek z określoną psychiką. Nie taki nałóg, byłby inny. Wódka jest tylko pretekstem, narzędziem chwilowej ucieczki. Wygrać ma człowiek ze swoją słabością, a nie wódką. W końcu mnóstwo ludzi pije alkohol i nie ma żadnych problemów, wszystko dla ludzi - w umiarze, oczywiście.

I - absolutnie - nie porównywałbym aborcji do nałogu do wódki... Aborcja jest wyborem (zawsze złym), sięgnięcie po wódkę (w uzależnieniu) jest ,,tylko'' konsekwencją przegranej psychiki, kolejnym zdarzeniem, a nie już wyborem.

oto chłop jag

PiS walczy z alkoholizmem

PiS walczy z alkoholizmem

To jak w cytacie w zestawieniu z totalną, obligatoryjną i niejako z urzędu - demoralizacja - to granie na nosie tubylcom - tołażysze.
Wniosek?
Potem będziemy czytać taki tytuł:
PiS walczy z melinami - tołażysze.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.