Obym był złym prorokiem!

Napływają sprzeczne informacje o stanie gospodarki.

W gazecie Rzeczpospolita (wersja internetowa) króluje na głównej stronie erupcja zadowolenia rządu ze wskaźników ekonomicznych, które wróżą zrównoważony rozwój wyprzedzający poziom wzrostu w UE. Proroctwa rządowe mówią o 4,5% wzrostu PKB w przyszłym roku. Tzw. ekonomiści są nieco ostrożniejsi i prorokują 3,9% w skali roku.
Trudno zgadnąć na jakiej podstawie im wychodzi liczba 3,9% sugerująca dokładność jakichś mitycznych wyliczeń plus minus 0.1%. Niech im to jednak zostanie wybaczone. Ja bym może odważył się na liczbę 4% bez części dziesiętnych, co sugeruje plus minus 0.5%. Ale ja nie jestem wybitnym specjalistą...

Jednak nie o to tutaj chodzi.

Tutaj chodzi o to, ze w tej samej gazecie, ale już nie na pierwszej - optymistycznej stronie, można przeczytać inne zupełnie proroctwa, które - niestety - zgadzają się z moimi czarnymi poglądami na stan polskiej gospodarki widziany od dołu, z punktu widzenia prostego uczestnika rynku gospodarczego, a nie z wyżyn ministerialnych stołków.

Otóż wedle pozarządowych specjalistów od oceny stanu ekonomii FIRMY TRWAJĄ, ALE SIĘ NIE ROZWIJAJĄ

Co więcej, rośnie liczba niewypłacalności polskich firm, której skutkiem jest ogłoszenie upadłości.

Niska konkurencyjność firm, które starają się przetrwać, ale się nie rozwijają, nie inwestują i nie gromadzą kapitału. Najbardziej widoczne jest to w sektorze MSP. - Przy niskiej rentowności, a co za tym idzie – ograniczonych możliwościach generowania gotówki z podstawowej działalności, nawet tym na bieżąco radzącym sobie firmom nie udaje się zgromadzić kapitału, tej swoistej „poduszki finansowej" pomagającej przetrwać jakiś trudniejszy okres w biznesie, np. wzmożone kontrole skarbowe

Nie ma regionów mniej lub bardziej dotkniętych problemem niewypłacalności, następuje wyrównanie ubiegłorocznych trendów (wzrostów/spadków). Rozwinięte gospodarczo otoczenie nie pomaga zmniejszyć ryzyka – dekoniunktura dotknęła także Mazowsze (po 11 miesiącach +42 proc. liczby niewypłacalności!), Śląsk czy Dolny Śląsk.

O 40% wzrosła w stosunku do ubiegłego roku liczba niewypłacalnych firm!
Czy to aby na pewno jest symptom ZRÓWNOWAŻONEGO wzrostu? Czy może ten wzrost jest sztucznie podtrzymywany jakimś rodzajem kreatywnej księgowości czy przesunięć finansowych na użytek zrobienia wrażenia na kimś zza granicy, panie premierze Morawiecki?

Czyżby moje czarnowidztwo (od dawna twierdze, że polskie firmy nie maja pieniędzy na inwestycje, co grozi umocnieniem zastoju gospodarczego skutkującego kryzysem w krótkiej perspektywie czasowej) znalazło potwierdzenie w analizach poważniejszych specjalistów od analiz ekonomicznych?

oto Mar.Jan Mar.Jan

Z wykształcenia inż. mechanik. Z powodu upadku przemysłu w latach dogorywania komuny przekwalifikowałem się na programistę. Zwolennik liberalizmu gospodarczego, w latach 90-tych popierający JKM, aktualnie poszukujący właściwszej formuły. W dziedzinie społecznej - konserwatysta.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.666665
Ogólna ocena: 4.7 (głosów: 3)

Dyskusja

oto gość

O 40% wzrosła w stosunku do

O 40% wzrosła w stosunku do ubiegłego roku liczba niewypłacalnych firm!

Te 40 % to nam nic nie mówi, bo nie wiemy jaka była baza. Firma niewypłacalna to inaczej bankrut, a jakoś trudno mi tych bankrutów spotkać, choć mam dość rozległe kontakty w tych środowiskach. Z moich obserwacji wynika że chyba nie jest tak tragicznie, skoro firmy nieustannie poszukują pracownikow i podnoszą zarobki. Wpływy z tytułu podatku CIT też ciągle wzrastają, więc firmy muszą osiągać dochód. A w ostateczności taka informacja nie powinna Pana niepokoić, bo jako zadeklarowany liberał wie ( a przynajmniej w swoim katechiźmie ma zapisane) że na miejsce jednej bankrutującej firmy, natychmiast powstaje 10 nowych:)

oto gość

Faktycznie, takie dane mówią

Faktycznie, takie dane mówią niewiele.

Najwięcejmówi nazwa firmy, która takie informacje podaje. Euler Hermes to niemiecko francuska firma w której zakresie działalności jest między innymi windykacja długów. Zmiana ogłaszania upadłości firmy, w której restrukturyzacji firmy będzie się dokonywać częściowo na koszt wierzyciela, najwyraźniej ją zabolała, stąd snucie tych pesymistycznych scenariuszy, na które jak zwykle połakomił się Pan MarJan. Pan Badura powiedziałby, że karmi się sieczką dla osiołków

oto Mar.Jan

Gościu szanowny!

Trzeba sie dużo uczyc i nie zamykac swojego umysłu na wiedze innych, to w końcu może i samemu się zmądrzeje.
Aby to ułatwic napisze raz jeszcze:
Odniosłem sie wyłacznie do informacji, że o 40% wzrosła liczba przedsiebiorstw w stanie NIEWYPŁACALNOŚCI, którego skutkiem może byc skuteczna restrukturyzacja lub upadlość. Niezaleznie od tego ile jest takich przedsiębiorstw, duzo czy mało, oznacza to jedno: coraz więcej przedsiębiorstw ma trudności z obsługa bieżących kosztów działalności. Nie jest żadna miara sygnał pozytywny i dlatego napisałem, com napisał.
A z drugiej strony: oczywiście na czyichs trudnościach czy nawet bankryctwie zawsze ktos cos zarobi, np. firma Euler Hermes, albo jakies inne biuro prawne czy konsultingowe, czy po prostu - konkurencja. Straca wywalani na bruk pracownicy.
Znam jedną firmę, która zostala doprowadzona do bankructwa przez nieudolne (? z takim przymruzonym oczkiem) zarządzanie, a jej prezes wskutek tego jakoś tak sobie pochachmęcił, że stał sie milionerem. Mozna zarobić na bankructwie, na manipulacjach akcjami na granicy dziurawego prawa, podobnie jak na innych rodzajach złodziejstwa i braku zasad moralnych. Ja jemu nie zazdroszczę! Co z tego, że lata teraz własnym samolotem i ma najdroższego Merca? Łajdak pozostanie łajdakiem i przyzwoici ludzie nie będą mu podawać ręki.A potem powie o nim sprzątaczka:
"nakradł się, nakradł i umarł. I po co mu to było?"

oto Mar.Jan

Wzrost o 40% mówi jednak coś istotnego:

że liczba niewypłacalnych firm rośnie od roku i wzrosła o 40%. Na razie jest ich zapewne stosunkowo niewiele. Gdyby było wiele, byłyby to niewątpliwe oznaki ostrego kryzysu. Póki co ostry kryzys dopiero przed nami.
Nie znaczy to, że musi nadejść. To, czy nadejdzie kryzys czy ozywienie, zalezy od polityki ekonomicznej rządu oraz sytuacji ekonomicznej i politycznej na świecie. W takiej własnie kolejności ważności tych czynników.

oto baba jag

Moje PKB

w moim domu wzrośnie w przyszłym roku o 20%. Biorę kredyt i lecę do Argentyny,a potem to już gówno mnie to obchodzi

oto gość

Moje PKB

Moje PKB
w moim domu wzrośnie w przyszłym roku o 20%.

Kategorie produkcji do których zalicza się PKB, służą do określania kondycji ekonomicznej i trendów w przedsiębiorstwach, sektorach gospodarczych i gospodarki całego kraju. W przypadku gospodarstw domowych PKB absolutnie nie ma żadnego zastosowania, więc nie się Pan nie wygłupia. Przecież sama nazwa mówi do czego się to odnosi.

oto Eowina

Proszę się nie wymądrzać. Pisze Pan nieprawdę.

Każdy robociarz w krawacie czy w kombinezonie, jest budowniczym PKB i jego płace są częścią składową tegoż. Każdy kawałek chleba upieczony i każdy kartofel zjedzony w gospodarstwie domowym jest częścią PKB.

oto gość

Bardzo mnie - a pewnie i nie

Bardzo mnie - a pewnie i nie tylko mnie - cieszy pański odlot do... a Argentina. !Abrazos de mi!

oto baba jag

ale ty

(usunięte - określenie obraźliwe) gościu jesteś.

oto Mar.Jan

Produkt Roczny Baby Jagi - PRBJ

Nie wzrośnie od wzięcia kredytu. Jest to podstawowy bład wszystkich, którzy nie interesuja się nie tylko ekonomią, ale nawet prosta księgowością.
Kredyt to koszt, obciążenie, czyli pasywa ekonomiczne. Kredyt ZMNIEJSZA PRBJ, a nie zwiększa.
Rosną koszty, a nie przychody.
Zwłaszcza, że Baba Jaga zamierza wydac ten kredyt na konsumpcję. Gdyby wydała na jakąs inwestycje powiększająca przychody w przyszłości, to w przyszłości dzieki temu kredytowi mógłby się zwięszyc PRBJ i powiększych Dochód Roczny Baby Jag (DRBJ). I wtedy byłoby ekonomicznie OK.
Gdyby wzrósł (dzięki kredytowi) DRBJ, Baba mogłaby spłacic kredyt i WTEDY dopiero zwięsyzc konsumpcję, czyli np. poleciec do Argentyny.
Konsumopcja na kredyt to zadłużanie przyszłych dochodów, jeśli przyszłe dochody nie będa większe, Baba bedzie musiała zacisnąc pasa, czyli mniej jeść, na wakacje jeździć do krewnych na wieś i ich objadać, oraz mniej wydawać na kosmetyki i buty (na niższych obcasikach ;) ).

Niestety! Podobna do prostej Baby polityke ekonomiczną prawiają kolejne rządy, nie tylko polskie!
Jedynym planem na przyszłość po kolejnym zadłużeniu budżetu jest mądre porzekadło przytoczone przez Babę:

a potem to już gówno mnie to obchodzi

oto baba jag

No jak nie jak tak

kredyt jako kredyt PRBJ nie zwiększa. Ale jeżeli wydam go na samochód i będę miał za to fakturkę to moje PRBJ się zwiększy. No musi, wyjścia nie ma. Możemy sobie ten samochód nazwać inwestycją.Mam wobec powyższego działania środek trwały,który do tego PRBJ wszedł poprzez fakturę. Po stronie winien będę miał chociażby koszty obsługi. Mogę sobie również polecieć do Argentyny. Faktura za samolot to PKB zwiększy. Oczywiście wszelkie tego typu "rachunki" są fikcyjne i de facto niczego nie podnoszą. Ale szanowny Panie ,tak właśnie działa cała PRL bis od czasów nastania rządów PO. Pompowane jest PKB w oparciu o "cegłę". dokładnie jak w Hiszpanii i Portugalii. Ale to jeszcze nie było by takie złe. to pompowanie oparte jest o kredyt 50 na 50. Bez kredytu nie powstanie bowiem metr s-ki czy autostrady, a nawet kibel.Szanowny Panie, to całe dmuchanie produkcji budowlanej i jej efekt,czyli drogi,które niczego nie łączą stanowią właśnie ten durny lot do Argentyny,który wprawdzie chwilowo zwiększy PRBJ,ponieważ wprowadzi kasę do systemu. Potem jednak będzie płacz i zgrzytanie zębów,łącznie z zadłużeniem miejsca zamieszkania i przerzuceniu całego obciążenia na PBJ (państwo babojagowe) na przyszłe pokolenia.
Tak jest Szanowny Panie? czy tak nie jest.
Argentyna w tym modelu jest zasadna dlatego,że dodatkowo pobyt tam ma sens jeżeli jedzie się na dłużej niż miesiąc. W tym czasie tracimy kontrole nad przychodami,co powoduje wpadniecie w spiralę zadłużenia.

oto Mar.Jan

E tam!

jeżeli wydam go na samochód i będę miał za to fakturkę to moje PRBJ się zwiększy

Jeśłi miał pan Baba J. 1000 zł i wziął lkredyt na samochód to ma teraz więcej niż 1000 zł?
Jak sobie odpisze koszty, to zapłaci mniejszy podatek, więc zostanie mu więcej pieniędzy, ale NIE PRZYBEDZIE, więc przychód nie wzrośnie od tego, ani dochód. Dochód do opodatkowania bedzie mniejszy, to wszystko.

Faktura za samolot to PKB zwiększy.

Litości panie Babo, bo pomyslę, żes pan naprawde jakas baba!
Wynika z tego xcytatu, że żeby zarobić mnóstwo kasy i stac się milionerem wystarczy dużo latac samolotem do Argentyny i z powrotem. Mnóstwo faktur do zapłacenia z pewnością zwiększy pański dochód, chłe, chłe chłe!

oto baba jag

Może sobie wyjaśnimy

,że PKB nie jest żadnym dochodem.PKB jest produktem jak sama nazwa wskazuje brutto.Do wykazywania dochodów służą takie instrumenty jak produkt krajowy netto, czy produkt narodowy netto, ale nie PKB,ani PNB.

oto Mar.Jan

PKB istotnie jest WIELKOŚCIA przychodu

Nie jest zadnym tam produktem. Jest przyodem bez uwzględnienia kosztów, Zatem kredyt ma się nijak do PKB. Natomiast dochód narodowy netto jest tym, co zostaje z PKB po odjęciu kosztów.
To jest oczywiście wielkie uproszczenie, ale chodzi nam tylko o zasade księgowości.
dochód to przychod minus koszt. Kedyt jest kosztem, więc zmniejsza dochód, od którego płaci sie podatek dochodowy (który powinien być zniesiony!).
Ale od zmiejszenia kosztu o ten cały bilet do Argentyny można sobie odliczyc tylko pewien procent dochodu, np, 15%CIT, albo 18 do 33 procent PDOF, a ściśle: tyle ile na dziś ustalił minister finansów RP.
W żadnym raie na kredycie się nie zarabia, chyba że dotyczy inwestycji. Ile się zarobi na inwestycji, wyniknie z kalkulacji oraz przyszlej sytuacji ekonomicznej. Można tez stracić na zawsze...
Na tym kończe wyklady, bo już wszystko zostało powiedziane nawet po kilka razy. Kto ma nadal kłopot ze zrozumieniem ten jest beznadziejnym przypadkiem nieuka i koniec.

oto Robercik

niesławnej pamięci

na własne uszy słyszałem jak Paradowska mówiła, że "nie potrzebujemy suwerenności ekonomicznej" a całe towarzystwo w studio TV potakiwało uśmiechając się. skąd biorą takich? czemu Polacy to tolerują?

oto chłop jag

skąd biorą takich?

skąd biorą takich?

To jest polskojęzyczna wspólnota rozbójnicza świadoma tego - ile krzywd wyrządziła i nadal wyrządza tubylcom tołażysze. Dlatego wie ona, że przed tubylcami ochrania ich i Zachód i Wschód - tołażysze - więc zrobi tubylcom wszelakie, możliwe skórwysyństwo - aby tylko spokojnie trawić tutaj zagrabione owym tubylcom dobra.

czemu Polacy to tolerują?

Polskę zamordowano w ubiegłym wieku - więc nie ma już Polaków - jest tylko materiał genetyczny - tołażysze - a nad nim polskojęzyczna wspólnota rozbójnicza.

oto Krzysztof M

Polskę zamordowano w ubiegłym

Polskę zamordowano w ubiegłym wieku - więc nie ma już Polaków - jest tylko materiał genetyczny - tołażysze - a nad nim polskojęzyczna wspólnota rozbójnicza.

Czy pan jesteś jakaś hasbara, czy co?? Pisz pan co z tym pasztetem zrobić!!

oto chłop jag

Czy pan jesteś jakaś hasbara,

Czy pan jesteś jakaś hasbara, czy co??

Czasami prawdę trudno przyjąć.

Pisz pan co z tym pasztetem zrobić!!

Zagranica nic z tym nie zrobi a tubylcy nie są w stanie także i dlatego - ponieważ owa zagranica nie pozwoli - i tyle - tołażysze.
Słowem - szalalala-la-la - likwidacja atrapy Polski trwa.

oto Mar.Jan

Uprawianie beznadziejnego czarnowidztwa w stylu Chłopa

jest kompletnie pozbawione sensu.
Sens miałoby, gdyby miast pleść takie duby smalone Chłop pomyślał jak można tę POlskę uratować od losu, który najwyraźniej Chłopu przypadł do gustu, bo ciągle to samo w tym stylu pisze!
Ja może nie mam racji (nie sądzę, abym nie miał!), ale przynajmniej od czasu do czasu staram się wykazac czyjes ekonomiczne i polityczne błedy i mówię, co ja bym zamiast tego chciał robić.

To jest znacznie bardziej kreatywne, bo z myślenia cos jednak czasem pożytecznego wynika, a z narzekania tylko niechęć do zycia i frustracje.

Zamiast więc narzekać, niech Chłop weźmie jakies widły (jak przystało na chłopa) i zacznie istniejący gnój poruszac i wyrzucać, a nie siedzieć w nim, wąchać i narzekac na smród.

oto chłop jag

Zamiast więc narzekać, niech

Zamiast więc narzekać, niech Chłop weźmie jakies widły (jak przystało na chłopa) i zacznie istniejący gnój poruszac i wyrzucać, a nie siedzieć w nim, wąchać i narzekac na smród.

W którym miejscu ja narzekam? Próbuje tyko przedstawić rzeczywistość taką jaka ona jest - a i to na próżno - tołażysze.
Wniosek?
Jeżeli już mamy pozostać w konwencji gnoju - to właśnie zdaniem okupanta - tubylcy są tutaj tym gnojem - więc sam Pan chcesz się wyrzucać - tołażysze?

oto Skanderbeg

Tylko, że naprawdę może

nie pozwolić. W ostateczności zorganizują jakiś przewrót.
Tytuł jest chyba inny niż zamierzenia autora. Wynika z niego, że autor chce być złym prorokiem.

oto Palimpsest

Gdzie kontekst?

Przeklęty ten, co wypełnia dzieło Pańskie niedbale!
Przeklęty ten, który swój miecz powstrzymuje od krwi!

Księga Jeremiasza 48:10

Paradowska mniej więcej tak samo nawoływała do poddaństwa jak Biblia do mordu.

Chociaż może ma Pan rację.

oto chłop jag

O my - oczywiście - musimy

O my - oczywiście - musimy się pytac zagranicy o jakies pozwolenia?

W tym wypadku i bez pytania dostanie się po łbie - jeżeli tylko okupant stwierdzi, że tubylcy się jakimś cudem - budzą - tolażysze

oto Palimpsest

Rządy chłopstwa?

To słodszy sen Владимира niż Inessa Armand. On też żył ludzkim światem.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.