Na partyjnym pustkowiu

Do posłów z klubu Kukiz’15 i do samego Pawła Kukiza mógłbym mieć uraz za to, że nie przyjął mnie do klubu zaraz na początku kadencji, za to, że chciałem przejrzystych reguł działania całej grupy. Ale urazy nie chowam, rozmawiam ze wszystkimi, jak mnie pytają to doradzam i patrzę na posłów z tej grupy z życzliwością. Na wszystkich zresztą posłów patrzę z życzliwością, tylko że praktycznie nic z tego nie wynika. Kiedy w kuluarach rozmawiam z posłami PiS i wyrażam jakąś krytykę tego czy innego pociągnięcia ich partii oni przyznają mi prywatnie rację. Jednak zawsze na koniec dodają pointę: „Janusz, ty masz rację, ale my jesteśmy wojsko”. „Wojsko” to znaczy, że muszą słuchać przełożonych, i że własnego zdania programowo zrzekli się na rzecz „wodzów”.

Pewna posłanka z PiS wręcz mi to powiedziała, że oni się na taki układ zgodzili, a wiec nic ich nie uwiera. Zaakceptowali regułę, że myśli za nich i decyduje partyjny wódz i partyjna oligarchia. A szeregowy poseł ma się słuchać, głosować według ściągi i nienawidzić partii przeciwnej. Ewentualnie za to pozwolą mu załatwić jakiś mostek w jego gminie czy kawałek drogi.

Cały ten system „wodzostwa” wynika wprost z systemu wyborczego czyli głosowania na partyjne listy, których skład i kolejność wyznacza partyjny wódz i jego sztab. No więc jeśli chcesz się załapać na kolejną kadencję i dostawać tą nędzną dychę , to morda w kubeł i „ruki po szwach!”

Zasada skrajnego posłuszeństwa i konformizmu oczywiście musi wyjaławiać środowisko. Każdy kto bowiem ma własne zdanie, umie samodzielnie myśleć wcześniej czy później wylatuje z hukiem z grupy, której spoiwem jest posłuszeństwo i konformizm. Stąd polski Sejm przedstawia tak żałosny pod względem intelektualnym i programowym widok. „Wasza partia jest jak maszynka do mielenia mózgów na papkę” – mówi bohater ibsenowskiego „Wroga ludu” – i jakie to aktualne! W naszym Sejmie widać to zjawisko jak na dłoni.

Jedynymi posłami, którzy z tego schematu się wyłamują są posłowie z grupy Kukiza. I to nie dlatego, że są jakimiś innymi ludźmi, tylko z prostej przyczyny, że zostali wyłonieni w innym – niż partyjny – mechanizmie. Ruch Kukiza nie miał czasu na poddawanie ludzi presji konformistycznej. Byli to na ogół ludzie spoza układu, najczęściej ze stowarzyszeń obywatelskich, gdzie pracuje się dla satysfakcji, a nie dla materialnych korzyści. Ludzie zwerbowani do kandydowania obietnicą działania wolnego, obywatelskiego. I dlatego – niezależnie od tego, że jestem poza klubem, że często krytycznie piszę i mówię o działaniu lidera, to z satysfakcją zauważam, że nasz eksperyment się powiódł. Udało się wyłonić niezłych posłów, a to dlatego, że werbowaliśmy ich poza partiami.

Partie – na skutek mechanizmu wyborczego, zmuszającego kandydatów do skrajnego konformizmu, zamieniają otoczenie społeczne w pustynię. Nie ma w nich nic wartościowego pod względem personalnym. W istocie żadna partia ani ta rządząca, ani tym bardziej opozycyjne nie mają w swej masie dobrych kadr zdolnych do rządzenia państwem. Znakomitym na to dowodem jest casus Mateusza Morawieckiego.

Nowy premier wybija się na tle polskiego pejzażu politycznego poziomem wykształcenia, ideowości, kultury osobistej i kompetencji. To prawdziwa osobowość i polityk z wizją. Bez wątpienia jest świetnym kandydatem na premiera, ba przywódcę politycznego. Jarosław Kaczyński nominując człowieka tego kalibru na premiera jednocześnie mianował praktycznie swojego następcę. Po objęciu przez Mateusza Morawieckiego stanowiska notowania PiS natychmiast wzrosły przekraczając 50%.

A dlaczego to jest dowód na to, że partie wyjaławiają otoczenie? Ano dlatego, że Mateusz Morawiecki jeszcze dwa lata temu do żadnego PiS nie należał.

I oto Prezes, kiedy chciał znaleźć kogoś ponadprzeciętnego na stanowisko premiera musiał sięgnąć do człowieka spoza partii. Bo w partii nikogo już takiego nie było. Nie uchowałby się przez te lata. Albo by go wyrzucili, albo musiałby sobie wyciąć część mózgu.

oto Janusz Sanocki Janusz Sanocki

Poseł na Sejm RP.
Dziennikarz, polityk, były burmistrz Nysy, jeden z liderów Obywatelskiego Ruchu JOW, inicjator Kongresu Protestu.
Autor Miesiąca Prawicy.net w lipcu 2013

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
2.454545
Ogólna ocena: 2.5 (głosów: 11)

Tematy: 

Dyskusja

oto GlupiaBaba2

Wysłuchanie Głupiej Baby

Głupia Baba została wysłuchana - pan poseł napisał wreszcie felieton o ordynacji - co prawda bez użycia słowa na J, ale ten brak zapewne zaraz uzupełni kolega Dubicjatusz. Dziękujemy!

oto GlupiaBaba2

Pocieszenie Głupiej Baby

Ja się bardzo boję, że z tych roszad nic dobrego nie wyjdzie. Vice-premiera Mateusza podejrzewałam, że to showman (konferencja 510), mitoman (samochody elektryczne) i ściemniacz (strategia rozwoju w PowerPoincie zamiast uproszczenia w przepisach). A odkąd został premierem całkowicie straciłam do niego zaufanie i sympatię.

Dzisiaj nasunęła mi się taka refleksja. Dopóki syn premier Beaty nie został księdzem nie było nawet wiadomo, że jest w seminarium (dziennikarze w radio też mówili, że nie wiedzieli). A przy okazji nominacji premiera Mateusza pojawia się historia o tym, że jak dostał w piątek pierogi z mięsem, to zjadł tylko ciasto. Cóż za żenada...

Skoro jednak pan poseł tak ładnie pisze o panu premierze, to może nie jest aż tak źle... Czy coś panu wiadomo o orientacji wyborczej premiera Mateusza?

oto Dubitacjusz

Niech mi ktoś wytłumaczy, co jest takiego wspaniałego

w panu Mateuszu Morawieckim, bo tyle osób się nim zachwyca, a ja jakoś nie czuję "tego czegoś";-)

A z tymi niezłymi posłami K'15, to bym nie przesadzał, widząc jak lecą do PiSu lub jego satelity od Morawieckiego seniora.

Jeszcze odnośnie wodzostwa. Partie potrafią zmieniać swoich "wodzów" (SLD, PSL, PO). Wyjątki to PiS (gdzie Jarosław ma boski status) i partia JKM-a, która może mieć różne nazwy, ale zawsze to Korwin musi być wodzem.

oto Czesław

Moja "podła" insynuacja

A może Pan poseł jako "wolny elektron" chce się załapać do partii Morawieckiego - seniora, wybory się zbliżają?.

oto GlupiaBaba2

Insynuacja c.d.

Morawiecki senior ostatnio się chwalił, że w Wigilię zobaczy się ze wszystkimi trzema: pierwszą z którą ma czworo dzieci, drugą z którą ma jedno, i jeszcze trzecią która nie ma dzieci. I jak tu takiemu wierzyć?

"- Hanna jest mi bardzo bliska. W swoim życiu kochałem i wciąż kocham kilka kobiet. Oczywiście moją partnerkę Annę, z którą żyję, żonę Jadwigę i właśnie Hannę. Z każdą z nich spędzę zbliżającą się Wigilię - przyznał Morawiecki."

oto Janusz Sanocki

Tylko takiemu!

Tylko takiemu co w wigilię odwiedza 3 kobiety, które w dodatku kocha! Na pewno nie takiemu co tylko ma kota.

oto Kmieć

Panie Pośle.

Coś mi brzydko pachnie, że wstawiennictwo za politycznym więźniem "wolnej" III RyPy doktorem Mateuszem Piskorskim nie popłaciło.
Czuć, że rozmowę "resocjalizacyjną" ma Pan już za sobą...

P.S. Teraz trzeba płasko, przy samej ziemi, pokornie zapracować na "przebaczenie"...

oto chłop jag

Bez przesady

tołażysze. Premier w tzw. demokraturze - to też tylko dekoracja tzw. demokratury - tołażysze.
Wniosek?
Nadal nie wiemy dlaczego - Szydło zamieniono na Morawieckiego i to w tak demokraturowym stylu - tołażysze.
Na koniec - należy się i tak cieszyć, że premierem nie zrobiono np. Saakaszwilego - tołażysze. Tzw. demokratura by to z niebywałą lekkościa zdzierżyła a tubylcy i tak nie maja nic do gadania - tołażysze.

oto Skanderbeg

Czym się Morawiecki wyróżnia?Ideowością? Bankster?

Oj, odniosłem podobne wrażenie (insynuacja) jak p. Czesław. Kadzenie Morawieckiemu i kadzenie Kukizowi. Gdzieś może na listy wpuszczą.
A w K15 żadnych rewelacyjnych posłów nie widzę. Duża część zresztą zwiała już z klubu poselskiego. I tylko kilka osób jest wystawiana do dziennikarzy. Czyli też wodzostwo (a o tym świadczy również nazwa formacji). Jakoś przedstawicieli stowarzyszeń lokalnych zbyt wielu tam nie ma.

oto Janusz Sanocki

Skanderbeg...

Co się odpowiada na takie "wrażenia". No tylko coś w rodzaju: "Skanderbeg - job waszu mat' "

oto Ech...

Z tą "kulturą osobistą" to chyba jakiś żart? :D

No chyba, że miał Pan na myśli, iż on "wybija się", ale na minus:

„– Ja trochę tę historię znam i lata 30. chuja, a nie wyciągnęły Stany Zjednoczone (…). Wojna wyciągnęła (…).
Gdy na stole pojawiają się potrawy przyniesione przez kelnera – Morawiecki zamawia carpaccio z tuńczyka i rosół – oraz wino, atmosfera robi się jeszcze przyjemniejsza. Przyszły wicepremier w nieco zawoalowany sposób komplementuje zdolności analityczne swoich rozmówców:

-Powiem wam, (…) jak zostaliście tym kierownictwem interesu, to im więcej się temu przypatruję, to po prostu… Nie chcę, żeby wam lepiej smakowało, ale po prostu kurwa, by była degrengolada, gdybyśmy weszli do jakichś tam takich… takich projektów bez sensu zupełnie. Paranoja kompletna by była.’

Źródło: j.w.

Oceny lat 30. w kontekście wychodzenia przez Stany Zjednoczone – tj. że: „chuja, a nie wyciągnęły Stany Zjednoczone” – dokonał obecny wicepremier już także po winie.

oto Ech...

Aha, nie wie Pan? Ciekawe.

Czy należy zatem rozumieć, że takimi wtrąceniami np. o "ch...ch" okrasza Pan Poseł swoje wystąpienia w Sejmie?

oto Ech...

No jakoś nie widzę

Człowiek o suponowanej "wysokiej kulturze osobistej" miałby nie ciskać "ch...mi" jedynie z Sejmowej mównicy - a wszędzie indziej to już tak? O_O

oto gość

Jedynymi posłami, którzy z

Jedynymi posłami, którzy z tego schematu się wyłamują są posłowie z grupy Kukiza. I to nie dlatego, że są jakimiś innymi ludźmi, tylko z prostej przyczyny, że zostali wyłonieni w innym – niż partyjny – mechanizmie.

Projekt Kukiz15 to pokłosie wyborów prezydenckich, gdzie starano się przepchnąć Kukiza do drugiej tury, w której godnie przegrałby z B. Komorowskim. Niestety nie udało się tak jak wcześniej z Olechowskim. Próbowano więc realizować dalszy ciąg scenariusza, kreując nowe ugrupowanie polityczne niczym wcześniej PO. To się udało jedynie połowicznie, ponieważ historia jeżeli się powtarza to raczej jako farsa. Że Pan tego nie dostrzega, to mnie naprawdę zdumiewa.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.