Czy rozdawać pieniądze tzw. artystom?

Remigiusz Włast-Matuszak na Prawica.net zamieścił artykuł (opisywał w nim dysputę jaka odbyła się w Warszawie między mądrymi ludźmi), w którym to zawarł taką oto refleksję:

„Banałem jest stwierdzenie faktu, iż o ile PO i SLD (gdy rządziło) niemal nachalnie dopieszczały i dofinansowywały całe stare i nowe „kulturalne” lewactwo, to partie prawicowe (wszystkie!) KULTURĘ i twórców wiernych konserwatywnym i niepodległościowym wartościom, wręcz lekceważą, ignorują (a nawet gorzej).”

Jakby na to nie patrzeć rząd dysponuje większymi pieniędzmi niż partie i może dawać swoim całe worki z forsą. Partie mają mniej milionów, w partiach za to dużo ryjów, a każdy chce żreć, więc nic dziwnego, że rozgrabiają dotacje z budżetu między siebie, a innym nie dadzą. I nie ma co się dziwić. Łup jest po to, żeby go pakować do wora a nie rozdawać.

Problem jest inny. Otóż państwo zabiera jednemu człowiekowi pieniądze tylko po to, aby pod jakimś tam pretekstem dać drugiemu. Dajmy na to człowiek handluje gaciami na targu (podaje taki przykład, bo sam kiedyś chciałem się tym zająć). No więc taki człowiek wstaje w poniedziałek wcześnie rano, jedzie pod Warszawę do Wietnamczyków, kupuje towar i wraca w środku nocy. Następnego dnia wstaje, jedzie na targ, rozstawia stragan czy zimno czy gorąco, czy wieje, czy pada. I próbuje coś sprzedać, raz się udaje, a raz nie.

Wszyscy wkoło z niego ściągają, a to państwo sprzedając mu paliwo, którego większość ceny stanowią podatki, zabierając podatek dochodowy, jak idzie kupić coś do sklepu, to jeszcze musi zapłacić vat, jak kupi piętnastoletnie auto, żeby mieć czym wozić gacie na targ to nawet podatek od wzbogacenia, a to miasto wymyślając opłatę placową, a to jakiś urzędnik, któremu trzeba dać w łapę, żeby się odczepił a pewnie to nie wszystko.

I część tych wyszarpanych człowiekowi pieniędzy urzędnicy, nie patrząc czy ów ma środki do życia czy nie, zabierają i za pośrednictwem urzędów przekazują innemu człowiekowi. Na przykład poecie, który siedzi sobie w ciepłym, popija kawkę w kawiarni i pisze te swoje rymowanki. Po drodze obłowi się jeszcze stado urzędasów zatrudnionych w urzędzie podatkowym, w ministerstwie, w „instytucja kulturalnych” i znowu w urzędzie podatkowym, bo ten, co dostanie pieniądze od państwa część musi późnej państwu oddać.

Zabieranie pieniędzy ludziom normalnie pracującym (wiem, wiem, to nieostre określenie, ale wiadomo o co chodzi) tylko po to, żeby przekazać je tzw. artyście, żeby ten sobie pisał, malował, albo tworzył „instalacje” jest najzwyczajniej niegodziwe. Jak zresztą każdy inny rabunek. Staram się napisać powieść, jak mi idzie tak idzie, ale nawet przez chwilę do głowy mi nie przyszło, żeby Bogu ducha winnym ludziom odbierać pieniądze, żeby sfinansować wydanie książki.

Malarz Aleksander Poroh w wywiadzie, który przeprowadziłem i zredagowałem, powiedział: „Malarz nie potrzebuje muzeów sztuki współczesnej, malarz potrzebuje zamożnego, mającego duże potrzeby kulturalne społeczeństwa.” Dodam, że jeszcze niedawno, aby móc malować, to po przebudzeniu zdejmował obrazy ze stołu i kładł je na łóżko. A żeby wieczorem pójść spać, zdejmował obrazy z łóżka i kładł na stół, co pokazuje, że tworzy w niełatwych warunkach i jakoś ręki nie wyciągał do ministerstwa, samorządów, instytucji kulturalnych. I zresztą słusznie, bo i tak dostałby figę.

Dlaczego tak wiele osób uważa, że państwo powinno wspierać kulturę czyli dawać pieniądze twórcom? Nie wiem, mogę tylko napisać, co mi się wydaje. Na pewno część z nich wie, że to łatwa do zdobycia forsa, która trafia do kiszeni czy się stoi czy się leży. Ale ta odpowiedź nie odpowiada na pytanie dlaczego takich osób jest tak wiele. Wydaje się (może piszę to trochę żartobliwie, sam nie wiem), że wynika to ze świadomości, że inni tak mają.

Ot, dajmy na to taki urzędnik. Siedzi sobie, żłopie kawkę, przełoży papier w lewo, przełoży w prawo, ukradnie papier do drukarki, długopis, spinacze. I nie tylko niczego pożytecznego nie robi, to jeszcze sprawia kłopot innym, bo to pozwolenia wydaje albo coś. A do tego jeszcze trzeba utrzymać, ogrzać itd. to jego psu na budę potrzebne biuro.

I ma pensję, premie, płatny urlop, nagrody, wodę do picia, a później emeryturę. No to nic dziwnego, że ludzie którzy tam sobie coś tworzą i nie sprawiają nikomu kłopotu, też tak chcą. Jeśli nie wszystkich przywilejów urzędników, to chociaż pensji. I trudno im się dziwić.

Na zakończenie. Na pewno nie należy prześcigać się z czerwonymi kto więcej forsy z budżetu przekaże swoim. Bo co to za różnica dla handlującego gaciami, czy zabierają mu, aby dać forsę poecie sławiącego orła białego, czy takiemu który wychwala zwinne języki lesbijek. Tu i tu nie brakuje cwaniaków. Jak tak bardzo chcą tworzyć, to niech sobie tworzą, ale za swoje. Jak chcą tak bardzo prezentować ludziom swoje dziełka, to niech wrzucają do Internetu. Są darmowe strony, proszę bardzo.

Co zatem państwo powinno robić w „obszarze” sztuki? Nic. Niech każdy pracuje na siebie. Centrum im. Adama Smitha ogłosiło raport, czy coś podobnego, z którego wynikało, że bogactwo lub bieda społeczeństwa zależą od jednego czynnika, od obowiązującego w państwie prawa. I rolą partii rządzących jest stworzyć taki system prawny, aby umożliwić bogacenia się społeczeństwa.

Czy zatem nie powinno się sponsorować sztuki? Dlaczego nie? Człowiek, który handluje gaciami na targu dzięki temu, że ciężko pracował, inwestował w gacie, które bardziej się podobały niż innych sprzedawców, nikt mu nie przeszkadzał, nie wyciągał łapsk po łapówki, dorobił się sporego majątku i w pewnym momencie ma fanaberię, ot, sfinansuję jakiemuś gryzipiórkowi wydanie powieści. Niech se ma, stać mnie. I tyle.

Michał Pluta

Mieszkaniec małego miasteczka na Dolnym Śląsku. Publikował w "Opcji na Prawo", "Idź pod prąd", "Najwyższym Czasie!" i innych pismach.
www.michalpluta.bloog.pl

na ile punktów oceniasz artykuł? : 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Dyskusja

oto chłop jag

Chodzi o to, że ten kto daje pieniądze

to i wymaga. Tzw. artyści z kolei - dobrze wiedzą - gdzie jest miodzik.
Wniosek?
Tzw. sztuka też ma ogłupiać i demoralizować - tołażysze - a do tego niezbędne są pieniądze.

oto Krzysztof M

Przed wojną, w Sandomierzu,

Przed wojną, w Sandomierzu, za Bramą Opatowską, w starej kamiennicy mieszkał malarz Fabijański. Mieszkanie ciasne, malował w kuchni, na zwiniętym płótnie, którego to płótna zwoje górny i dolny zwijał i rozwijał malując dostępną przestrzeń między zwojami. Jak dla mnie mistrzostwo świata. Wydaje mi się, że zamówienia miał z kościołów. Skąd info? Od mojej matki, która przyjaźniła się z jego córką.

Dotacji żadnych nie miał.

oto wzl

Centrum Adama S

Centrum im. Adama Smitha ogłosiło raport, czy coś podobnego, z którego wynikało, że bogactwo lub bieda społeczeństwa zależą od jednego czynnika, od obowiązującego w państwie prawa. I rolą partii rządzących jest stworzyć taki system prawny, aby umożliwić bogacenia się społeczeństwa.

A może napisze Pan coś na temat tych ludzików z tego "Centrum". Skąd oni biorą pieniądze? Bo, coś mi się wydaje, że oni na podobnych zasadach jak ci tzw. artyści.

oto Mar.Jan

Czy państwo powinno "wspierać" kulturę i sztukę?

Praktyka pokazuje, że urzędnicy nie mają kompetencji, aby wspierać wartościowe działania w sztuce. Urzędnikom wydawanie pieniędzy przychodzi szalenie łatwo, ponieważ wydają nie swoje, tylko cudze pieniądze na cudze potrzeby.
Jest to najgorszy sposób wydawania pieniędzy, zwłaszcza, gdy nie wiąże się z nim osobista odpowiedzialność za przysłowiowe wyrzucanie pieniędzy w błoto.
Urzędnicy popierają chałturę, byleby tylko można ją podczepić pod obowiązująca ideologię.
Z tego własnie powodu Bufetowa tak zajadle broni słynną tęczę przed kolejnym spaleniem, chociaz nie wpadło jej do głowy, że może warto bardziej chronić mosty na Wiśle.
Tęcza to jarmarczna szmira z plastiku na żelaznej ramie. Jest to "dzieło sztuki" podobne np. do słynnego swego czasu pomysłu jakiegoś sprytnego "artysty" aby pakowac budynki miejskie w papier i obwiązywac sznurkiem jak prezenty. NA szczęście to nie polscy urzędnicy opłacali, tylko zachodni, jeszcze głupsi od naszych, ale i do nas wpadają super pomysły, jak np. ustawienie gdzieś, już nie pamiętam gdzie, setki zardzewiałych bezgłowych pałub z jakiegos metalu odlanych zgodnie ze wskazówkami niejakiej pani Abakanowicz, o ile nie przekręciłem nazwiska. Jacys rajcy miejscy ustawili swoim podatnikom w jakims parku całą galerię takich zdekapitowanych zardzewiałych pomników nie_wiadomo_czego...
large_abakanowicz.jpg
Jedynym sensownym działaniem Ministerstwa Kultury są programy stypendialne dla młodzieży uzdolnionej artystycznie. Umożliwiają tej młodzieży poszerzanie horyzontów, uczestnictwo w kursach, konkursach, wystawach, umożliwiają zakup potrzebnych środków, np. instrumentów muzycznych, oraz opłacenie nauczycieli.
Tzw. profesjonaliści artystyczni powinni sprzedawac swoją twórczośc odbiorcom prywatnym, o ile zdołają ich swoimi dziełami zainteresować. Tak więc niech sobie istnieje Instytut filmowy, ale za prywatne pieniądze. Nie może być finansowania gniotów siejących propagandę antypolską za pieniądze polskich podatników!

oto Remigiusz Włast-Matuszak

Całkowicie zgadzam się z Autorem.

Szacunek za spokojną i wyważoną treść i formę. ja tego nie potrafię. W ramach "ogranoleptyki" zapraszam wszystkich na Wielkanocne spacery do parku przy Agrykoli i koło Zamku Ujazdowskiego zarządzanego przez lewicowego Włocha. (na nasz koszt) Najnowsze "dzieło" sztuki to hałda ziemi przywieziona z wykopu II linii metra!!!

Hałda ma nawet płatny dozór i konserwację autorską, tak jak słynna tęcza. Takiej jawnej "artystycznej" i kosztownej hucpy nie ma nawet w lewackiej Grecji czy Skandynawii. To jest tylko jeden z przykładów polityki kulturalnej PO - uprawiania klientelizmu.

Natomiast szeroko pojmowana prawica z PiS, KORWINEM i Ruchem Narodowym itd - zawsze artystów ignorowała - i tylko ze względu na Wielkanoc nie użyje właściwego określenia.

Remigiusz Włast-Matuszak

oto Krzysztof M

Właściwie, to można by

Właściwie, to można by powołać do życia ruch religijny, np. Kościół Wyznawców Hałdy. Ludzie będą się modlili do hałdy, będą walczyli o jej pozostawienie na miejscu, w przypadku wrażych zakusów operatorów koparek i ładowarek. Pojawi się tam las piramidek (to taka propozycja wiodącego symbolu religijnego), bo krzyże odradzam (temat oklepany)

Jeśli cmentarzy żydowskich nie wolno przenosić w inne miejsce, to hałdy też nie wolno! :-)

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.