Jak manipulują nami mainstream'owi dziennikarze

Objaśnię na przykładzie facebook'owego wpisu dziennikarza "Krytyki Politycznej", Adama Traczyka, w jaki sposób on i jemu podobni manipulują i zniekształcają informacje:

Adam Traczyk
Krótka historia o wycince lasów, rosyjskiej propagandzie i jej agentach wpływu/pożytecznych idiotach w Polsce. W rolach głównych Jacek Saryusz-Wolski, Wirtualna Polska, Tygodnik Solidarność, wPolityce.pl.

"Polsce grożą kary za ochronę Puszczy Białowieskiej. W tym czasie Niemcy wycinają Las Hambach pod kopalnię", donosi Tygodnik Solidarność[1]. wPolityce pisze: "O naprawdę ciekawej i wiele mówiącej historii donoszą kolejne zagraniczne serwisy internetowe. Pozornie sprawa jest błaha, ale zwłaszcza w kontekście awantury o wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej skłania do refleksji. (...) Niemiecki spór nie wywołuje jednak tak nerwowej reakcji instytucji europejskich jak bliższa nam kwestia wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej" [2]. Wirtualna Polska zauważa: "Przypomnijmy, że w tym samym czasie, Polska krytykowana jest w Unii Europejskiej za wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej. Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł nawet w zeszłym tygodniu, że jeśli Polska będzie kontynuować wycinkę, zapłaci za to 100 tys. euro kary dziennie"[3]. Jacek Saryusz-Wolski, niedoszły przewodniczący Rady Europejskiej i samozwańczy kandydat na prezydenta RP, na twitterze zamieścił zrzut ekranu z anonimowej strony z tytułem po angielsku: "W Niemczech pod topór idzie pradawny las podczas, gdy Polska otrzymuje kary za wycięcie zakażonych drzew"[4]. Jego tweeta w swoim tekście zamieściła też WP.

Jako źródła artykułów podawane są CNN, Associated Press czy Deutsche Welle. CNN informację podał 16 listopada, AP wypuścił depeszę 24 października, podobnie DW. W tych tekstach nie ma oczywiście żadnych odniesień i porównań do Polski. Bo i nie ma co porównywać: las Hambach nie jest ani parkiem narodowym, ani obszarem objętym specjalną ochroną, a w sporze wokół Białowieży kluczowe jest to, że rząd i minister Szyszko w bezprecedensowy sposób ignorowali postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE, tymczasem w Niemczech to sąd zezwolił na wycinkę wbrew protestom ekologów.

No więc, skąd wymienione media i poseł Saryusz-Wolski mogły czerpać inspirację do budowania porównań z naszą puszczą? Jak to skąd? Z Russia Today, kremlowskiej tuby propagandowej, która wiadomość zamieściła 25 listopada i potraktowała ją właśnie jako pretekst do budowania narracji o złej i stronniczej Unii i Niemczech, które uwzięły się z politycznych względów na niewinną Polskę, a same mają dużo za uszami[5]. Czyż to nie ciekawe, że żaden portal nie wskazał RT jako swojego źródła, a to sądząc po datach i zbieżności narracyjnej właśnie ten artykuł był impulsem do zainteresowania się tematem? Bo chyba nikt poważny nie powie, że Tygodnik Solidarność po 10 dniach zwrócił uwagę na informację zamieszczoną przez CNN.

Nie jestem zwolennikiem tezy o wszechmocnej Rosji, której macki sięgają tak daleko, że może zdecydować, kto zostanie prezydentem USA. W gruncie rzeczy powielanie tej tezy jest dokładnie tym, czego życzy sobie Moskwa i dzięki czemu może boksować w wyższej kategorii wagowej. Jednak ten przykład doskonale pokazuje mechanizmy, jak Kreml może praktycznie zerowym kosztem wykorzystywać na swoją korzyść tendencje już obecne w danych państwach i jak łatwo mu znaleźć podwykonawców swojej polityki. Rosjanie wkładają palec w rozdrapane już rany albo jak kto woli karmią potrawami, które mile pobudzają kubki smakowe pewnych środowisk, nawet jeśli są zatrute. Jest w Polsce grunt pod antyunijną retorykę? Rząd i jego klakierzy szukają przykładów "antypolskiej" polityki w UE? Faworyzowania Niemiec kosztem Polski? No to wystarczy im takie przypadki podsunąć, a oni już zrobią swoje. I co z tego, że przypadki te będą zmanipulowane czy nawet spreparowane? Liczy się przecież efekt. A efektem jest kopanie coraz większych dołów pomiędzy Polską a zachodnią Europą i strukturami unijnymi. Skorzysta na tym tylko Putin.

Chyba łatwo się więc domyślić, skąd pochodzi zrzut ekranu z tweeta Saryusza-Wolskiego. Oczywiście, z Russia Today.

germany-saryusz.jpg

Rozłóżmy to na czynniki pierwsze:

1. Jeśli ktoś mówi o wycinaniu "pradawnego lasu", to negacją tego stwierdzenia nie jest stwierdzenie, że "to nie jest obszar chroniony". Las może być pradawny, ale niekoniecznie chroniony. Trzeba było wykazać, że las nie jest pradawny. Stara sztuczka z pozornym obalaniem tez przeciwnika.

2. Autor sam wspomina, że Unia Europejska w związku z wycinką może nałożyć kary na Polskę. Jednak kilkanaście zdań później (zapewne licząc na zmulenie czytelnika) zupełnie zapomina o tym fakcie i dalej już leci z narracją o bezpodstawnym podburzaniu na Unię Europejską. Bo przecież nie ma co się ciskać na sam fakt, że jacyś komisarze stają się powoli panami naszego życia i śmierci decydując o mocach odkurzaczy, wycinkach, minimalnej wysokości podatku itd. Autor z resztą wprost uznaje UE jako superpaństwo słusznie decydujące o każdym aspekcie życia w prowincjach. Świadczy o tym m.in. fragment: w bezprecedensowy sposób ignorowali postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE. Brzmi groźnie.

3. Czy każda wzmianka nt. Russia Today musi wiązać się z epitetem "tuba propagandowa Kremla"? To jest dość jednoznaczne traktowanie czytelnika jak idioty któremu info podaje się zawsze z łopatologicznym komentarzem typu "skrajna prawica" albo "populistyczny polityk". Może ja sam zechcę ocenić czy jest populistyczny czy nie?

4. Autor arbitralnie dzieli media na koszerne i niekoszerne. CNN, Associated Press, Deutsche Welle - koszerne, znaczy się obiektywne i prezentujące pełny obraz świata. Jeśli tam nie ma jakiegoś info, to znaczy, że dana rzecz NIE ISTNIEJE. Natomiast cokolwiek napisze RT, to kłamstwo. Czemu? Bo tak.

5. Autor w żaden sposób nie wykazał, że temat wycinki puszczy wykorzystała propaganda rosyjska w celu skłócenia Polaków z Komisją Europejską. Po prostu uznał, że to na rękę złowrogiej Rosji, a skoro na rękę, to mamy fakt. W ten sposób każdy spór w ramach UE albo podważanie omnipotencji władz centralnych UE może zostać powiązany z knowaniami rosyjskich imperialistów.

I na koniec uwaga świadcząca o poziomie umysłowym autora:

Nie jestem zwolennikiem tezy o wszechmocnej Rosji, której macki sięgają tak daleko, że może zdecydować, kto zostanie prezydentem USA. W gruncie rzeczy powielanie tej tezy jest dokładnie tym, czego życzy sobie Moskwa i dzięki czemu może boksować w wyższej kategorii wagowej.

6. Po pierwsze, to o wszechmocy Rosji jest już przekonany cały kongres w USA, większość mediów na Zachodzie, kierownictwo NATO, sama UE. Czyli nie są to jakieś poszepty Rosji, ale otwarta linia jej przeciwników.

7. Zaciekła propaganda antyrosyjska nie jest na rękę Moskwie, bo z czasem powoduje, że bez koncesji z samej góry strach mieć jakiekolwiek kontakty z Rosjanami. Oni stają się jak trędowaci. Nawet zwykły kontakt biznesowy albo kulturalny może okazać się po krótkim czasie plamą w życiorysie. To znakomicie utrudnia życie rosyjskim firmom, utrudnia Rosji projekcję "soft power" itd. Nawet w tym facebook'owym wpisie uznano bojkot RT za rzecz oczywistą.

8. Regularne oskarżanie Rosjan o "wpływanie", "destabilizowanie", "włamywanie" itd. to nic innego jak urabianie własnych społeczeństw do akceptacji wojny przeciw Rosji. Np. jeśli przez kilka lat będzie się mówić o atakach rosyjskich hakerów, to społeczeństwo zaakceptuje jakiś mocny ruch w ramach słusznej kontry, np. aktywowanie jakiegoś nowego stuxneta w Rosji.

Jak widać bardzo to "na rękę Moskwie". Gdy się rozejdzie na mieście, że mam romanse z dziewczynami najgroźniejszych gangsterów, to kierując się logiką tego wpisu będzie mi to bardzo na rękę, bo zyskam sławę wielkiego kochanka, tak? No nie bardzo. Logika, motyw i korzyści trochę ułomne. I kto tu rozpowszechnia fake news'y? : -)

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
5
Ogólna ocena: 5 (głosów: 11)

Tematy: 

Dyskusja

oto chłop jag

Jak manipulują nami

Jak manipulują nami mainstream'owi dziennikarze

Wtedy jest ambaras, kiedy ludzie świat widzą taki - jaki podstawiają im przed ich oczy w/w dziennikarze - tołażysze.
Wniosek?
W kraju podbitym czas zrozumieć, że mamy do czynienia z gadzinówkami - tołażysze - pomimo, że młodzi, wykształceni z wielkich miast i znający języki - paradowali kiedyś po tych wielkich miastach z GazWyb - pod pachą.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.