"Ukraina" - państwo, które nigdy nie istniało

Słowo "Ukraina" jest terminem bardziej historyczno-geograficznym niż politycznym. W języku polskim jak i rosyjskim oznacza "ziemie pograniczne".

Takie państwo nigdy w przeszłości nie istniało. Nawet jeśli weźmie się pod uwagę okres po rozpadzie (a raczej rozwiązaniu) ZSRR to dojdziemy do wniosku, że jest to quasi-państwowy twór, który nie posiada nawet ściśle wytyczonych granic ze swoim największym sąsiadem czyli Federacją Rosyjską. A granice to jeden z podstawowych atrybutów państwowości.

"Niepodległa" Ukraina powstała właściwie w sposób nielegalny i wbrew woli społeczeństwa ukraińskiego. W marcu 1991 na Ukrainie odbyło się referendum w sprawie wyjścia lub pozostania w składzie rozpadającego się ZSRR. Takie referenda odbyły się w 9 z 15 republik związkowych bo państwa bałtyckie, Armenia, Gruzja i Mołdawia były już de facto niezależne. Obywatele Ukrainy, w przeciwieństwie do innych ex obywateli ZSRR masowo zagłosowali za utrzymaniem ZSRR i zachowaniem związków z Rosją. Frekwencja wyniosła 83,5% a 71,5% zagłosowało za utrzymaniem ZSRR. Tylko trzy z 25 regionów było za secesją i były to regiony leżące w Galicji (Lwów, Iwano-Frankowsk i Tarnopol)

Kilka miesięcy później ZSRR się rozpadł i kwestia postawiona w referendum przestała być aktualna. W wyniku zamachu stanu Jelcyna, wspieranego przez zachodnie służby specjalne, który przejął nielegalnie władzę w Moskwie, Rosja ogłosiła "niezależność" od ZSRR. Praktycznie ogłosiła "niezależność" od samej siebie To tak jakby Anglia ogłosiła niezależność od Zjednoczonego Królestwa, którego jest podstawowym elementem W ten sposób inne republiki sowieckie z Ukrainą włącznie zostały odseparowane od Moskwy wbrew woli własnych obywateli, którzy tego sobie wcale nie życzyli. Tak więc rzekome dążenia obywateli Ukrainy do "niepodległości" należy włożyć między bajki.

Nowo narodzona Ukraina wpada natychmiast w łapy filo-zachodniej kliki oligarchów z Krawczukiem na czele. Podobnie jak Rosja dostała się pod wpływy promowanej przez Zachód kliki Jelcyna. Dla obydwu krajów nastały ciężkie czasy, stały się terenem grabieży międzynarodowych mafii finansowych. W Rosji Smuta zakończyła się dopiero z nastaniem Putina, dzięki któremu Rosja zaczęła podnosić się z kolan. Nic więc dziwnego, że Putin jest najbardziej znienawidzonym przez "liberalnych" złodziei liderem na świecie. Oczywiście jego sukcesy nie byłyby możliwe bez wsparcia potężnego aparatu rosyjskich służb specjalnych (podobnie było z sukcesem Orbana na Węgrzech) ale jak widać bez służb niewiele da się zrobić a prawdziwy problem polega jedynie na tym, żeby te służby służyły własnemu narodowi. Polsce jest jeszcze bardzo daleko do tego modelu...

Na Ukrainie rozpoczęto proces brutalnej ukrainizacji społeczeństwa mimo że stosunkowo niewielki procent społeczeństwa i to głównie w Galicji Wschodniej miał poczucie jakiejś etnicznej odrębności. Ten proces mocno przyspieszył po "pomarańczowej rewolucji" Juszczenki, jednej serii "kolorowych" przewrotów inicjowanych i sponsorowanych przez Departament Stanu USA, CIA, Sorosa i wszelkie "pozarządowe" organizacje mniej lub bardziej jawnie przez nich sponsorowane. Wspólnym pierwiastkiem tych działań miało być i do dziś jest maksymalne skłócenie obywateli Ukrainy z Rosją. Mimo tych wysiłków większość obywateli wschodniej i południowej Ukrainy do dziś bardziej identyfikuje się z Rosją niż z kijowską neo-nazistowską juntą.

W 2014 roku miał miejsce krwawy zamach stanu zwany Majdanem albo "rewolucją godności", sponsorowany przez tych samych "liberalnych" macherów zza oceanu i z Unii Europejskiej. Czystki etniczne i pozbawianie możliwości używania języka rosyjskiego przez ludność wschodniej Ukrainy nabrały prawdziwego tempa. Bombardowania zbuntowanych regionów przy pomocy ciężkiej artylerii i lotnictwa, ataki na obiekty cywilne - szpitale i budynki mieszkalne były jedynie preludium do całkowitej blokady Donbasu przez kijowską juntę, odmowy wypłacania pensji urzędnikom i świadczeń emerytom. Ponad dwa miliony musiały opuścić swoje domy i schronić się w Rosji. Do tego należy oczywiście doliczyć masową emigrację zarobkową, głównie do Polski. Ukraina jako "państwo" praktycznie nie istnieje, jedzie na kroplówce USA, MFW, UE w tym oczywiście Polski. Kijów kupuje obecnie np. węgiel w USA i Australii, taka jest cena głupoty co jednak wcale nie przeszkadza w sprzedaży broni do Rosji - tylko w 2016 za ok. 190 mln$.

Zachodnie "liberalne" fake media trąbią oczywiście o "rosyjskiej inwazji" zapominając, że Rosjanie (podobnie jak Polacy, Węgrzy, Rumuni i Słowacy) żyją na tamtych terenach od stuleci i trudno ich raczej nazwać "najeźdźcami". Nie wiem dlaczego Rosja nie zrobiła jeszcze z tym porządku, jak choćby na Krymie. No ale powodem takiej polityki są z pewnością rzeczy, których (jeszcze) nie rozumiem.

Ukraina w obecnym kształcie nie szans przetrwać. Z językowego i politycznego punktu widzenia jedyny sens miałoby utworzenie odrębnego państwa na terenie Galicji Wschodniej tylko, że taki twór miałby rozmiar podobny do Słowacji i byłby z pewnością mniejszy niż Białoruś. Na takie jednak rozwiązanie nie pójdzie z pewnością neo-nazistowska junta ulokowana w Kijowie przez zachodnich sponsorów.

Zamach stanu na Majdanie i rozpoczęta przez juntę wojna domowa zakończyła krótką historię państwa Ukraińskiego bo Krym i Donbas z pewnością już nie wrócą do Ukrainy a regiony południowe tylko czekają na taką możliwość. Podobnie z regionami zamieszkałymi przez mniejszości rumuńską i węgierską zwłaszcza, że ostatni pomysł banderowców, czyli ustawa oświatowa nie pozostawia złudzeń co do zamiarów i polityki Kijowa. Ten danse macabre będzie jednak trwał tak długo jak będzie na tym zależało USA i ich wasalom. Ani dnia dłużej.

Ukraińcy, zamiast stawiać pomniki Banderze I Szuhewiczowi powinni, paradoksalnie, czcić Lenina i Stalina, którzy dali tym ziemiom namiastkę państwowości w formie Ukraińskiej SRR.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.47059
Ogólna ocena: 4.5 (głosów: 17)

Dyskusja

oto Andrzej

przepraszam, o jakim referendum pan pisze?

Referendum na Ukrainie w 1991 roku

Ogólnoukraińskie referendum na temat ogłoszenia niepodległości Ukrainy odbyło się 1 grudnia 1991. Na referendum postawiono tylko jedno pytanie – „Czy zgadza się Pan/Pani z Aktem ogłoszenia niepodległości Ukrainy?”. Tekst Aktu został przyjęty przez Radę Najwyższą Ukrainy 24 sierpnia 1991 i ogłoszony w biuletynie wyborczym.

Obywatele Ukrainy opowiedzieli się za utrzymaniem niepodległości Ukrainy. W referendum wzięło udział 31 891 742 (84,18%) wyborców, z których 28 804 071 (90,32%) glosowało „zа”.

https://www.wikiwand.com/pl/Referendum_na_Ukrainie...

oto Andrzej

przepraszam

ale podawanie samego siebie i dość enigmatycznej mapki za źródło.... no wie pan...

Piszę poważnie, ponieważ nie znam innego referendum niż przytoczyłem wyżej, ale mogę się mylić. Jednak nie można wprowadzać Czytelników w błąd. Proszę o źródła takiej informacji.

oto Jarek Ruszkiewicz

Kolega komentator

jest wyjątkowo leniwy

//Referendum na temat zachowania Związku Radzieckiego – referendum dotyczące przyszłości Związku Radzieckiego przeprowadzone 17 marca 1991 z inicjatywy prezydenta ZSRR Michaiła Gorbaczowa.//
https://pl.wikipedia.org/wiki/Referendum_w_ZSRR_w_...
https://en.wikipedia.org/wiki/Soviet_Union_referen...
https://uk.wikipedia.org/wiki/%D0%92%D1%81%D0%B5%D...

Starczy spytać wujka Gugla :) To tylko jedno ze źródeł, można znaleźć dużo więcej.

oto Andrzej

Dziękuję uprzejmie

jednak podawanie w artykule tylko tego referendum, a nie poinformowanie o tym drugim, uważam za nierzetelne. Opinia Ukraińców w pierwszym dotyczyła zachowania ZSSR, w którym Ukraina miała znaczącą autonomię, a drugie dotyczyło niepodległości. Ono wydaje mi się znacznie ważniejsze i świadczy o tym, że Ukraińcy chcieli mieć własne, niepodległe państwo.

Proponuję jednak wstawić informację do artykułu.

oto Jarek Ruszkiewicz

Nie zgadzam się

Właśnie to referendum miało podstawowe znaczenie w ocenie nastrojów społeczeństwa. To drugie to była już musztarda po obiedzie i dotyczyła zupełnie czego innego, w notce wyjaśniłem ten paradoks. To drugie referendum odbywało się już w innych warunkach politycznych i było wiadomo, że ZSRR przestaje istnieć więc każda inna odpowiedź byłaby nielogiczna. 8 grudnia powstała WNP, taki ZSRR - bis,
No ale kolega może dalej szukać włosa w zupie :)

oto Andrzej

"włosa w zupie"? ha ha ha

Pisze pan o jednym referendum, a nie wspomina o drugim. I leci taka teza:

"Niepodległa" Ukraina powstała właściwie w sposób nielegalny i wbrew woli społeczeństwa ukraińskiego.

Wbrew woli?
Pytanie czy to pół-prawda, czy już kłamstwo?

oto Robercik

Mocno Pan przesadza z

Mocno Pan przesadza z zachwalaniem poziomu autonomii Ukrainy w ZSRR. To raz. A dwa....Mi się kiedyś obiło o uszy referendum w sprawie zachowania ZSRR.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Referendum_w_ZSRR_w_...

Wynik tego referendum jest fundamentalny, ponieważ obala mit o "tendencjach odśrodkowych". Wychodzi na to, że zarówno powstanie i upadek ZSRR miały charakter odgórny. Tutaj ludu nikt o zdanie nie pytał.

oto Andrzej

Amerykanie mówią: "rozpad

Amerykanie mówią: "rozpad nastąpił na skutek przekonania Gorbaczowa do demokracji i wolności"

Rosjanie mówią, że Gorbaczow to amerykański agent i zdrajca.

Żeby ocenić warto popatrzeć, gdzie teraz mieszka, skąd dostaje pieniądze i ordery.

oto Ireneusz

Patrząc historycznie

W marcu 1991 na Ukrainie odbyło się referendum w sprawie wyjścia lub pozostania w składzie rozpadającego się ZSRR

Pucz moskiewski, pucz sierpniowy lub pucz Janajewa – próba powstrzymania rozpadu systemu komunistycznego w ZSRR

Ogólnoukraińskie referendum na temat ogłoszenia niepodległości Ukrainy odbyło się 1 grudnia 1991. Na referendum postawiono tylko jedno pytanie – „Czy zgadza się Pan/Pani z Aktem ogłoszenia niepodległości Ukrainy?”.

W marcu Ukraińcy opowiedzieli się za ZSRR. Niestety, i tak zaczął on się rozlatywać, a pucz Janajewa przegrał. Więc w grudniu Ukraińcy opowiedzieli się za niepodległością, aby nie brać udziału w nowej demokracji dyktowanej Rosjanom przez Zachód. Niewątpliwie nie ma tutaj żadnego dowodu na wyrażanie swej odrębności. Oni wyrazili jasno swoją niechęć do "prozachodnich rewolucji demokratycznych".
Dziś mając możliwość połaczenia się z Putinem, praktycznie większość nieogłupionych Ukraińców wolałoby na powrót wybrać Rosję. Tak mi się to układa historycznie, jak całkiem sprawne domino.

oto Eowina

Ukraiński polityk, Wiktor Miedwiedczuk, pisze,

że po trzech i pół roku reform, Ukraińcy są na granicy przeżycia.
http://vybor.ua/news/society/viktor_medvedchuk_tri...

Ukraina ma obecnie problemy z Rosją, Węgrami, Serbią, za ochotników walczących w Donbasie, a teraz nawet z Polską.
W Donbasie jest ciekawa formacja Wagner Group. Bardzo ciekawa! ;)

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.