Którędy na Wschód?

Tytuł może tych zainfekowanych rusofobią od razu odrzucić i zniesmaczyć. J... ich pies.

Polska jest tu gdzie jest i może jedynie wyparować, ale przenieść się nie może. Jakby się Macierewicz z Targalskim i Sakiewiczem nie starali to tak jest i zawsze będzie.

Co mamy dziś? Mamy deklarowaną "przyjaźń" z Niemcami, naszym obecnym kolonizatorem z przyzwolenia Największego i Wiecznego Sojusznika naszej umęczonej Ojczyzny czyli USA. (USA, jakby ktoś nie wiedział to pies, którym merda syjonistyczno - chazarski ogon z Bliskiego Wschodu). Jak wiec widać wyraźnie, nasza podległość ma charakter piramidy. Ale jedno jest pewne - wszyscy mogą nam rozkazywać a my nikomu.

Mamy z drugiej strony Największego i Wiecznego Wroga czyli krwiożerczą Rosję KGBisty Putina, który jak tylko się budzi to zaraz bierze mapę i marzy o inwazji na Warszawę połykając po drodze bałtyckie mini państewka. Jak już się dobrze obudzi to mu przechodzi i rozczarowuje Macierewicza, Targalskiego i Sakiewicza. Inwazji jak nie ma tak nie ma... No ale nie o mokre sny Putina mi chodzi bo on może sobie śnić co mu się podoba. O Polsce mówię. Jesteśmy gdzie jesteśmy i tego nie zmienimy.

Co robi dobry gospodarz? Stara się żyć w stosunkach możliwie poprawnych ze swoimi sąsiadami. Żeby nie było tak jak u Rzędziana, że na miedzy stoi grusza i będziemy się przez dziesięciolecia kłócić czyje są gruszki, które spadły po obu stronach miedzy. Krótko mówiąc, Polską Racją Stanu jest harmonijna, pokojowa i przede wszystkim symetryczna polityka wobec naszych najbliższych sąsiadów. Inaczej się nie da. Póki co jesteśmy wykorzystywani przez "określone" siły jako podwórkowy kundelek do ujadania. Nie mam nic przeciwko kundelkom, to moja ulubiona psia rasa. Ale to co nam każe robić teraz nasz Wieczny Sojusznik to daleko wykracza poza wszelkie, nawet psie normy.

Problem naszej sponiewieranej Ojczyzny polega na tym, że zarządzają nami gnidy, które z Polską i duchem Rzeczpospolitej nie mają nic wspólnego oprócz umiejętności posługiwania się naszym językiem. Dzieje się tak już od ok 70 lat. To dużo, to ok trzech pokoleń. Nasz Wieczny Sojusznik jest ogólnie znany z tego, że swoich "wiecznych" sojuszników traktuje koniunkturalnie. Dopóki im są potrzebni to ich pieści, głównie słowem, wysyłając nawet swojego prezydenta, żeby nagadał głupot głupiej gawiedzi. A gawiedź jak to gawiedź, łyka wszystko jak gęś kluchy i jeszcze się cieszy. To nic, że chodzi jedynie o upchnięcie trochę militarnego złomu za ciężkie pieniądze. Jak potrafi być wierny nasz "wieczny" sojusznik to ostatnio przekonali się Kurdowie. Dopóki byli potrzebni to byli dopieszczani, jak wiatry się zmieniły to kop w doopę. Jestem głęboko przekonany, że nas czeka ten sam los, zresztą nie pierwszy raz.

Notka ma być w sumie o drodze na Wschód skoro ta na Zachód jest już przetarta. Nasze dyplomatoły i ci, którzy nimi kierują, upierają się, że tylko Ukraina to nasz strategiczny kierunek. Męczą ucho jakimś truchłem Giedroycia albo niesłusznie "poległym" Lechem Kaczyńskim. Życie weryfikuje jednak te agenturalne w sumie mrzonki i marzenia.

Na Ukrainie nie mamy przyjaciół oprócz garstki naszych ziomków i może jeszcze przedstawicieli innych mniejszości etnicznych , włącznie z rosyjskojęzycznymi obywatelami Ukrainy. Reszta najchętniej wbiłaby nam widły w plecy. Jedyna rozsądna droga na Wschód wiedzie przez Białoruś.

Ta wyśmiewana Białoruś, która wśród naszych polit - kundli stała się synonimem czegoś złego, czym można straszyć otumanionych tubylców stoi jednak wyżej w hierarchii państw naszego regionu. To w Mińsku podpisano porozumienia w sprawie Ukrainy, nie w Warszawie. To Łukaszenka potrafi rozmawiać z Putinem i to nie z pozycji lachociąga jak robią nasi zarządcy w stosunku do naszego "wiecznego" sojusznika. Ćwiczenia Zapad 17', które miały zakończyć się inwazją na bałtyckie państewka a docelowo na Polskę nie zakończyły się nawet okupacją Białorusi... Jak teraz wygląda minister wojny Macierewicz czy jego akolici typu vel Grajewski, Targalski czy Sakiewicz? Pełne rozczarowanie. Nie wiem kiedy będą następne ćwiczenia Zapad ale jedno jest pewne - w.w muszą wymyślić nową bajeczkę, żeby postraszyć Polaków. Mają trochę czasu.

Znam wielu Białorusinów. Mamy dużą społeczność białoruską na Podlasiu, którzy są dobrymi obywatelami Rzeczpospolitej, i którym nikt wstrętów nie robi czy to za język czy prawosławną wiarę. To jest nasz most na Wschód. Z Białorusinami nie mamy większych konfliktów o podłożu historycznym, to w końcu są prawdziwe ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego, nie to małe, szowinistyczne państewko bałtyckie, które każe się nazywać Litwą a z dawną Litwą ma tyle wspólnego co ja z Sanhedrynem. Łukaszenka, co by o nim nie mówić, okazuje się mądrym i przewidującym liderem. Pogonił Sorosa. W Polsce Soros robi co chce...

A nasz uprzywilejowany, strategiczny "przyjaciel" wprowadził ostatnio ustawę oświatową, która faktycznie zmierza do wynarodowienia mniejszości narodowych na Ukrainie. Nasze kundelki podwinęły ogonek pod siebie i zgadzają się na wszystko. Jedynie Węgrzy i Rumuni zaprotestowali tak jak się należy. Węgrzy poszli jeszcze dalej - zablokowali udział Ukrainy w sabacie NATO i zapowiedzieli wszelkie możliwe retorsje jako państwo członkowskie Unii Europejskiej. Czy naszym zarządcom nie jest wstyd? Czy czują się już tak pewnie, że olewają swój własny elektorat, który, owszem, dał im mandat do zrobienia "dobrej zmiany" ale nie dał mandatu do rozmieniania polskich, świętych interesów na drobne? Jeśli tak dalej będą się słuchać swojego pana zza oceanu to następne wybory przerżną z kretesem bo środowsko Kresowiaków im tego nie zapomni. A to są miliony wyborców. I co? Chcemy znowu pruskie pieski na podwórku?

Z banderowcami się nie rozmawia, do banderowców się strzela.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.35
Ogólna ocena: 4.4 (głosów: 20)

Tematy: 

Dyskusja

oto Czesław

A jak to rozumieć?

https://pl.sputniknews.com/swiat/201710286585983-N... Posiedzenie Komisji Ukraina – NATO w grudniu nie zostanie przeprowadzone, poinformował RIA Novosti przedstawiciel sojuszu, komentując informacje o tym, że Węgry zablokowały jego przeprowadzenie.
https://kresy.pl/wydarzenia/warszawie-mialo-miejsc...
28 października 2017| W Warszawie miało miejsce pierwsze spotkanie antyhybrydowej platformy NATO - Ukraina

oto Andrzej

jak rozumieć? normalnie

Węgrzy się nie dają poniewierać i wykorzystują karty, które mają do gry...

A my... dajemy się wkręcać w konflikt ukraiński, tworząc wsparcie dla banderowców, jak im przyjdzie ochota ruskim podskoczyć. Ot i tyle, jasne jak...

oto Ryszard

dlaczego Polska robi to co robi?

Trudno się nie zgodzić z tezą, że podstawą polskiej polityki zagranicznej powinny być dobre, lub przynajmniej poprawne relacje z naszymi sąsiadami, a także korzystanie z dobrodziejstwa położenia w centrum Europy. Tak być powinno, ale nie jest. Obecną politykę polskich elit (tych z PO i PIS) można tłumaczyć krótkowzrocznością, podatnością na wpływy z zewnątrz, lub zacietrzewieniem i chęcią rewanżu. Wszystkie te czynniki, a także zapewne inne odgrywają jakąś rolę. Warto może pamiętać, że obecna elita czuje się spadkobiercą poglądów politycznych Józefa Piłsudskiego i tak, jak Ziuk podczas rewolucji rosyjskiej starał się wykorzystać "dziejową szansę" osłabienia lub wręcz likwidacji Rosji, tak obecna elita liczy na to, że obecną Rosję będzie można rzucić na kolana. Takie działania skierowane przeciwko państwu posiadającemu drugi pod względem wielkości arsenał nuklearny wydają się, delikatnie mówiąc mało rozumne. Ale w tym "szaleństwie" jest metoda i co najważniejsze przynosi ona sukcesy.

Wg. tego co piszą niektóre rosyjskie portale Polska odegrała znaczącą rolę w przygotowaniu ukraińskich bojowców, a praktycznie cała nasza klasa polityczna entuzjastycznie "skakała" na Majdanie. Co prawda Rosja zabrała Ukrainie Krym, ale bynajmniej nie cała rosyjska elita popiera ten ruch, ale co jest najważniejsze, przejęcie kontroli przez Zachód nad >90% terytorium Ukrainy zasadniczo zmienia sytuację strategiczną w Europie Wschodniej. Ukraina wydaje się być na trwale oderwana od Rosji i co istotne przepaść pomiędzy obu tymi krajami (i narodami) z roku na rok rośnie. Najwyraźniej Jelcyn i jego doradcy nie przewidzieli w 1991 r, że byłe radzieckie republiki mogą się kiedyś przekształcić w państwa wrogie Rosji. O ile można zrozumieć działania polskiej elity, która widzi obecnie historyczną szansę w osłabieniu Rosji, o tyle trudniej jest zrozumieć, czym kieruje się rosyjska elita, być może poza nostalgią za dawną świetnością.

Na tle Rosji i Ukrainy, które od ponad 25 lat eksperymentują z liberalnym kapitalizmem, Białoruś jest krajem rządzonym przez przywódcę obdarzonego zdrowym rozsądkiem. Kraj ten, pomimo tego, że nie posiada znaczących (poza solami potasowymi) surowców potrafił w znacznym stopniu zachować i zmodernizować swoją gospodarkę. Białoruś ma lepsze drogi, lepszą służbę zdrowia i lepszą edukację niż Rosja (o Ukrainie nie wspomnę). Poziom życia na Białorusi jest też wyższy niż w Rosji, co wynika przede wszystkim z mniejszych dysproporcji w dochodach. Polityczne znaczenie tego kraju rośnie, tak szybko jak ulegają erozji wpływy Rosji w Europie Wschodniej i na obszarze postradzieckim. To nie jest przypadek, że prezydent Kazachstanu ogłasza ostatnio zamiar przejścia na alfabet łaciński, podobno z "powodów politycznych".
Na zakończenie, polski portal polityczny nie powinien cenzurować tekstów krytycznych wobec tej, czy innej klasy politycznej. Każdy pogląd można zakwestionować, gdyż żaden nie oddaje w pełni rzeczywistości.

oto chłop jag

Problem naszej sponiewieranej

Problem naszej sponiewieranej Ojczyzny polega na tym, że zarządzają nami gnidy, które z Polską i duchem Rzeczpospolitej nie mają nic wspólnego oprócz umiejętności posługiwania się naszym językiem.

Czy gdzie indziej jest inaczej? Mało jest takich miejsc - gdzie jest inaczej - ale za to są one bezlitośnie bombardowane - tołażysze.
Wniosek?
Niemal wszystkie narody prowadzone są na smyczy ukręconej ze smoły i siarki - tołażysze - a od czasu do czasu są one napuszczane na siebie - co skutkuje morzem krwi i łez oraz skracaniem smyczy.

oto Anna Catherine

Te same gnidy

Ma pan absolutnie racje, chlop jag, ze inne narody tez sa prowadzone na smyczy.Niestety, wiekszosc ludzi niw widzi ze sa oszukani poniewaz ta smycz jest schowana pod plaszczem ktory zostal dopasowany to mentalnosci w danym kraju. W Szwecji - i innych krajow w zachodniej czesci Europy - jest to ten coraz bardziej przezroczysty plaszcz "altruizmu/otwartych serc", a w Polsce patriotyzm ktory nic dobrego polskiemu narodowi nie przynosi.

oto Justus

macharadza

Przyjaźń to wielki biznes, nie wzajemne oklepywanie się po plecach z sąsiadami.

oto gość

No tak... Jak ze strony

No tak... Jak ze strony Niemiec, to jesteśmy "wykorzystywani", czyli nie musimy niby układać sobie "harmonijnej współpracy z sąsiadem", ale za to wg. autora tekstu musimy koniecznie układać sobie takie stosunki z Rosją... Cóż za logika! Jestem pod wrażeniem.

oto Jarek Ruszkiewicz

Przecież napisałem,

że drogę na Zachód mamy już przetartą i jak na razie jesteśmy jedynie okradani. Logiczne jest więc przetarcie drogi na Wschód, może lepiej nam pójdzie?
poza tym Wschód to nie tylko Rosja.

Kolega "gość" nie cierpi przypadkiem na przypadłość, o której wspomniałem na początku notki?

oto ulcik140

Hitler ma szanse na pomniki w Niemczech

Jakos nie ma ryku wsrod wszystkich uwrażliwionych lewackimi "naukami" odnosnie gloryfikacji powrotu zombiego Bandery na Ukrainie. A powinno poprawnactwo juz wyc z oburzenia, bo jak dalej bedzie trwac przyzwolenie na wynoszenie na piedestal ukrainskiego "bohatera" to niedlugo Niemcy sie obudza z letargu i zaczna wznosic pomniki wlasnego "bohatera" - Hitlera.
Co w takim wypadku im bedzie mozna zarzucic? To, ze biora przyklad z Ukraincow, toc przeciez wzorce zostaly przez Banderowo rzucone i moze tylko nastapic zgrzyt, ano, ktoremu z tych dwoch "bohaterow" nalezy sie palma zwyciestwa w wyzynaniu narodow.
No, i nasuwa sie pytanie jakie beda wskrzeszenia tych zombich "bohaterow" skutki np. dla nas bo przeciez polozenie nasze jest w zgniocie.(jak mowia stratedzy)

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.