Dlaczego rosyjska propaganda bije na głowę zachodnią?

Temat rosyjskiej propagandy, która ponoć zalewa świat, ingeruje w "demokratyczne" procesy "wolnego" świata (z wyborem prezydenta USA włącznie) rozpala umysły nie tylko publicystów, którzy najęli się do pracy w zachodniej machinie propagandowej ale także polityków. Powstają różne instytucjonalne inicjatywy tworów, które mają walczyć z rosyjską i prorosyjską propagandą, która stała się już tak groźna, że należy zewrzeć szeregi i zwalczać wszelkimi możliwymi środkami, żeby niewinne i prawe umysły obywateli "wolnego" świata nie były infekowane wrażą, putinowską propagandą.

Polskie tuzy, obrońcy "wolnego" świata też nie zasypują gruszek w popiele. Takie giganty "wolnej" myśli jak ex (na całe szczęście) ministerka MSZ Fotyga, którą uważałem za najgorszego dyplomatę w historii Polski. Została jednak wyprzedzona o kilka długości przez przyszłego ambasadora w San Escobar, dyplomatoła Waszczykowskiego) czy minister wojny pan Antoni stoją w pierwszym szeregu bojowników o "prawdę". To nic, że ta ichnia "prawda" bardziej przypomina pewną codzienną gazetę z czasów słusznie minionych oraz profetyczne powieści G.Orwella. Walczyć trzeba bo wymagają tego od nich polityczni sponsorzy.

Gruszek w popiele nie zasypują także medialni przewodnicy tragicznie podzielonego Narodu Polskiego czyli redy Michnik i Sakiewicz. Zwłaszcza ten ostatni wyróżnia się wybitną gorliwością w zwalczaniu "kacapskiej propagandy" i "kacapskich trolli" będących rzekomo na liście płac Kremla. Nie śpi oczywiście TVPiS i inne TVNy czy Onety.

Te podziwu godne wysiłki wyżej wymienionych nie przynoszą jednak oczekiwanych efektów, mimo że prowadzone są na ogromną skalę z użyciem poważnych środków finansowych. Skąd więc te porażki? Przecież najprawdziwsza prawda "wolnego" świata powinna sama się obronić ale czynione starania i lamenty świadczą jednak o czymś zupełnie innym. Może być tak, że to co głoszą nie jest prawdą tylko "Prawdą" albo o tym, że Rosjanie znają jakieś tajemnicze sposoby ogłupiania "wolnych" społeczeństw. Kilka wiarygodnych i trzymających się kupy wyjaśnień znalazłem w artykule The Saker, z pochodzenia Rosjanina, naturalizowanego Amerykanina, wykształconego w Szwajcarii i USA blogera, analityka i politologa. Całość znajdziecie tutaj http://thesaker.is/re-visiting-russian-counter-pro...

Przytoczę jedynie kilka najciekawszych fragmentów, które jak wynika z moich osobistych obserwacji, dość wiarygodnie tłumaczą to niezwykłe zjawisko.

----------------------------------------------------------------------------

W maju 2016 napisałem artykuł dla The Unz Review zatytułowany "Kontrpropaganda na rosyjski sposób", w którym starałem się ukazać nieskończoną różnicę między starym, sowieckim podejściem do propagandy i kontrpropagandy a podejściem aplikowanym przez rosyjskie władze dziś. Główna różnica polegała na tym, że sowieci robili wszystko by uniemożliwić dostęp ludu sowieckiego do zachodniej propagandy. Dziś Rosjanie robią dokładnie na odwrót - robią wszystko by się upewnić czy zachodnia propaganda dociera do każdego, pojedynczego domu w Rosji.

(...) Jedna z technik używanych regularnie w rosyjskich talk show polega na prezentowaniu krótkiego reportażu na temat ostatnich, szalonych medialnych absurdów pochodzących z USA i Europy Zachodniej by potem pytać o opinię zaproszonych, filo-amerykańskich gości. Ci "liberałowie" (...) są bardzo zakłopotani i zwykle przyznają, że to wszystko głupoty lub starają się znaleźć pdobne absurdy w mediach rosyjskich (których też jest wiele) by wykazać, że "także my jesteśmy w jednakowym stopniu źli". Nie muszę nawet pisać, że abstrahując od tego jaką formę "ucieczki" wybiorą, wychodzą albo na totalnych idiotów albo zdrajców.

(...) Jest to, z różnych powodów, wspaniała technika propagandowa. Po pierwsze jednoczy rusofobów wewnętrznych i zewnętrznych, którzy czują się zobowiązani wspierać się wzajemnie co przynosi skutki odwrotne od zamierzonych. Nie ma potrzeby przyklejać komuś etykietki zdrajcy kiedy oni sami wykonują świetną robotę by by taką etykietkę sobie przykleić. (...) Przeciętny Rosjanin, który słucha takiego rosyjskiego "liberała" zadaje sobie natychmiast pytanie - "ile CIA płaci temu skur...owi, żeby wygłaszał takie głupoty?"

(...) W efekcie rosyjskiemu społeczeństwu aplikowana jest codzienna dawka zachodniej propagandy (alias "przekazu demokratycznego") dzięki uprzejmości Kremla i to jest to, czego imbecyle u władzy na Zachodzie nie mogą sobie nawet wyobrazić.

(...) Wszystkie główne państwa zaangażowane w II WŚ posiadały swój własny aparat propagandowy, który był skierowany wyłącznie do własnych społeczeństw. (...) Dziś sytuacja zmieniła się diametralnie i Rosjanie zrozumieli to dużo lepiej niż ktokolwiek na Zachodzie - w erze Internetu i TV satelitarnej jest niemożliwym kierować swojego przekazu tylko do odbiorcy wewnętrznego lub zakazać docierania propagandy innych do własnych społeczeństw. Amerykanie działają tak samo jak robili to w połowie lat 70', kierując cały propagandowy wysiłek w stronę odbiorcy wewnętrznego, tak jakby cały świat nie analizował co CNN i inni mają do powiedzenia a Zachód jest w Rosji niepopularny ze względu na "kontrolę Putina nad mediami". Chyba nie można być już bardzie oderwanym od rzeczywistości.

Prawda jest taka, że ok. 80% lub więcej Rosjan popiera Putina bo są wystawiani codziennie na działania zachodniej machiny propagandowej i jej przekazu.

Jak to możliwe?

Po pierwsze kontrprpaganda rosyjska nie zwraca się do wyizolowanej grupy odbiorców lecz jest taka sama jak treści w kanałach krajowych i te kierowane do odbiorcy zagranicznego przez RT czy Sputnik. Wysiłek propagandowy Rosji jest globalny i wewnętrznie spójny. Ponadto, nawet ryzykując wrażenie rosyjskiego propagandysty, powiedziałbym rzecz dość ewidentną, dla wielu jeszcze trudną do pojęcia - Rosjanie nie mają potrzeby kłamać, ich propaganda jest z gruntu prawdziwa, oparta na faktach i logice. (...) Przykład Syrii - Rosjanie nie mają potrzeby by kłamać bo robią tam dokładnie to co mówią: uwalniają Syrię od ISIS.

(...) Bycie wiarygodnym nie przeszkadza Rosjanom być cwanymi lecz sposób w jaki zwalczają zachodnią produkcję propagandową jest bardzo inteligentny. Ewidentnie ktoś na Kremlu pojął bolesne doświadczenia dysfunkcji i głupoty sowieckiego aparatu propagandowego. (...) Tak więc Rosjanie używają bezgranicznej arogancji i bardzo źle ukrywanej nienawiści najbardziej nadętych i mało inteligentnych przedstawicieli Zachodu by pokazać stan dominujących tam elit. Gdyby przekaz brzmiał " wszyscy na Zachodzie nas nienawidzą" to byłoby to zbyt grubiańskie, nieprawdziwe i nieetyczne. Ale jeśli przekaz brzmi - "zachodnie elity was nienawidzą" to jest to absolutną prawdą.

(...) Jedną z podstawowych słabości amerykańskich elit jest to, że nie zadały sobie trudu pilnego studiowania nauk politycznych, nie mówiąc już o marksizmie a jeszcze mniej o dialektyce heglowskiej. I to wcale dla nich nie jest dobre bo stają przed wewnętrzną sprzecznością całej maszyny propagandowej anglo-syjonistycznej, co sprawia, że RT, Sputnik i w ogóle filorosyjski Internet staje się jeszcze bardziej atrakcyjny dla odbiorcy zachodniego niż kiedyś. I faktycznie, wszystkie wysiłki by kontrastować "rosyjskich propagandystów" służą tylko ich wzmocnieniu sprawiając, że lektura rosyjskich źródeł jest czymś sexy i podniecającym.

(...) Popularność Putina będzie rosła, podczas gdy zachodnie, syjonistyczne media będą to tłumaczyć totalną kontrolą, którą "reżim Putina" ma nad rosyjskimi mediami.

------------------------------------------

Tyle The Saker. Trzeba być wyjątkowo zmanipulowanym osobnikiem (albo płatnym, syjonistycznym trollem), żeby nie przyznać cytowanemu wyżej Autorowi racji. Dowodów dostarczają publikacje prasowe w "polskich" gazetach, programy telewizyjne i portale internetowe. Gdyby było inaczej nie musiano by angażować takich "asów" jak Macierewicz, Sakiewicz, Targalski czy Fotyga.

A napisane jest, że "prawda sama się obroni".

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.64706
Ogólna ocena: 4.6 (głosów: 17)

Tematy: 

Dyskusja

oto Kmieć

Łatwo to wytłumaczyć, o ile nie jest się...

... sparaliżowanym strachem przed "antysyfilizmem".

Anglosyjonistyczna propaganda oparta jest na KŁAMSTWIE (tą samą propagandą była ta z czasów rewolucji Lejbusiów Bronsztajnistów - nie wiedzieć czemu nazywanych "trockistami"...). Kłamstwo jest jedyną formą komunikacji akceptowaną przez człowieków - tych koczowniczych genetycznych kryminalistów, którym ichni demon nakazał "czynić sobie Ziemię poddaną i wszystko co na niej jest".

Anglosaska propaganda wymyśliła nowomowę, która z wierzchu nosi znamiona humanizmu, światła, i ludzkich wartości. A tak naprawdę jest to talmudyczne odwrócenie znaczeń każdego słowa, pojęcia. W kwadratowym języku rodem z pustyni nic, absolutnie NIC, nie znaczy tego, co się z pozoru wydaje.

A "propaganda" rosyjska to po prostu PRAWDA. Czysta, zwykła słowiańska uczciwość. To Sumienie, Przyjaźń, dotrzymywanie danego Słowa.
To w swej istocie wszystko to, co definiuje Istotę Wyższą. W odróżnieniu od pasożytniczego robactwa rodem z pustynnego Tartaru

"Propaganda" rosyjska pokazuje, że Ludzie w swym głębokim jestestwie są z grutnu uczciwi i dobrzy, i łakną jak kania dżdżu prawdy i dobroci. W odróżnieniu od przeżartych do cna chciwością i czystym złem człowieków pochodzenia demonicznego a wyznania handlowego.

Dlatego "propaganda" rosyjska zwycięża w sposób naturalny.
Światło nie boi się ciemności.

oto gość

A "propaganda" rosyjska to po

A "propaganda" rosyjska to po prostu PRAWDA. Czysta, zwykła słowiańska uczciwość. To Sumienie, Przyjaźń, dotrzymywanie danego Słowa.

Zabawne: główną doktryną najpierw carskiej Rosji, potem Związku Radzieckiego a także obecnej Rosji jest tzw. maskirowka czyli idea "robienia innnych w konia" poprzez zawieranie z nimi różnych umów i ustaleń, a potem ich niedotrzymywanie. Rosja i ZSRR nie dotrzymały prawie żadnej z umów, które zawarły (wyjątki były nieliczne, np. wyjątkiem był pakt Ribbentrop-Mołotow, - ZSRR go dotrzymał) I maskirowka jest oficjalną doktryną Państwa Rosyskiego - wcale się nie kryją, z jej stosowaniem.

oto Eowina

Ten wywód The Sakera jest nieco skomplikowany.

Moim zdaniem Rosjanie i ogólnie Europejczycy są lepiej wykształceni od Amerykanów. Wystarczy porównać BBC i CNN. Amerykanie widzą tereny za Odrą na wschód jako dziki teren zamieszkały przez prymitywne ludy. Przez lata ludność tych terenów, której to wmawiano, też się tak czuła. Dopiero odkrycie granic, podróże, spowodowało, że ludzie Wschodu zauważyli swoją wartość.
Czasy się zmieniły, a propaganda nie. Ciągle jest takie myślenie i używanie "potiomkinowskich wiosek" oraz obraz chłopów pańszczyźnianych jest argumentem w dyskusji.

Innym czynnikiem prymitywizmu propagandy jest gust i zadowolenie tego kto płci. Tak zaczyna robić J. Kurski i TVP traci widzów.
Rosyjska propaganda jest bardziej intelektualna, amerykańska jest raczej uproszczona.

oto Jarek Ruszkiewicz

//Moim zdaniem Rosjanie i

//Moim zdaniem Rosjanie i ogólnie Europejczycy są lepiej wykształceni od Amerykanów.//

Też tak uważam.
Ale jak się mogą z nami równać "bandyci" (od "bandito" wyrzucony, czy to przez biedę czy to przez chęć zysku) z ludami europejskimi?
Skoro Trumpa urzędnicy (albo on sam) nie odróżniają Austrii od Australii albo Poland od Holland?
Ja potrafię wymienić przynajmniej ze 40 Stanów USA i pokazać je na mapie a zostało mi to z podstawówki :)

//Czasy się zmieniły, a propaganda nie.//

Nie mogę się z tym do końca zgodzić.
Jeśli chodzi o cel propagandy to Masz rację. Jeśli jednak chodzi o formę to Rosjanie odrobili lekcję i przeskoczyli syjonistyczne media. Oczywiście jest jeszcze kwestia zasięgu czyli siły rażenia ale jeśli chodzi o jakość...

oto utu1

Rosyjskiej propagandzie

Rosyjskiej propagandzie udaje sie tylko oslonic swoja ludnosc od wplywow zachodniej propagandy pokazujac ekscesy propagandy zachodniej, ktora jest pelna wrogosci. Z drugie strony rosyjska propaganda nie ma srodkow aby miec istotny wplyw na zachodzie.

oto Jarek Ruszkiewicz

// Z drugie strony rosyjska

// Z drugie strony rosyjska propaganda nie ma srodkow aby miec istotny wplyw na zachodzie.//

No nie mają tyle środków co skonsolidowane siły anglo-syjonistyczne.
To jest dobrze i źle.

Źle, bo wiele prawdziwych informacji umyka światowym odbiorcom albo są od razu stygmatyzowane i ośmieszane (vide portalik Sakevycza).

Dobrze, bo gdyby został przekroczony punkt krytyczny wpływów medialnych to Rosjanie mogliby chcieć wskoczyć w buty anglo-syjonistów. Potrzebna jest jakaś równowaga. Odbiorca powinien mieć możliwość własnej oceny na podstawie dostarczonych informacji.

oto chłop jag

Propaganda

pupili szatana na Zachodzie jest coraz bardziej prymitywna chociaż podparta najnowszą technologią i fachowcami od robienia ludziom wody z mózgu. Wynika to z kompletnego lekceważenia ludzi stworzonych przez Boga tołażysze. Dla przykładu - grandziarze zza wielkiej wody wskrzesili banderland przy wydatnej pomocy rządzących atrapą Polski. Jest to sk***wysyństwo wyrządzone Polakom tej miary co kiedyś oddanie owych Polaków bolszewikom po II WŚ. Owo sk***ysyństwo ma usprawiedliwiać rzekome zagrożenie ze strony Rosji - czyli nieudolne szarpanie ruskich nogawek tołażysze. Banderowcy zawsze do żywego nienawidzili Lachów - i nic się im nie zmieni - póki żyć będą - i dobrze o tym wiedzą ci co ich niedawno wskrzesili - tołażysze.
Wniosek?
Tzw. Zachód gnije i gnicie to widać także po jakości propagandy - ale także i po lekceważeniu ludzi stworzonych przez Boga - tołażysze.
Na koniec - kij miał, ma i będzie mieć zawsze dwa końce - tołażysze.

oto Jarek Ruszkiewicz

chłop jag

Przed chwilą mignął mi w TVPiS minister wojny Antoni M. I powiedział, że "Rosja może nam grozić ale nie może nam zagrozić".
To jest dopiero bohater, pomnik dla niego! :))))

oto chłop jag

To jest dopiero bohater,

To jest dopiero bohater, pomnik dla niego! :))))

Tak jest - a głównym elementem owego pomnika powinna być - ruska nogawka - tołażysze.

oto Krzysztof M

Propaganda pupili szatana na

Propaganda pupili szatana na Zachodzie jest coraz bardziej prymitywna

Ktoś powiedział "zostało mało czasu". Więc ten ktoś się spieszy... :-)

oto chłop jag

Ktoś powiedział "zostało mało

Ktoś powiedział "zostało mało czasu". Więc ten ktoś się spieszy... :-)

Mamy paradoks - bo kiedyś powiedziano nie bez racji - jak się ktoś spieszy to diablisko się cieszy - tołażysze.
Wniosek?
Tutaj mamy ambaras - bo to diablisko właśnie się spieszy a i ludziom nie daje powodu do uciechy - tołażysze.

oto Eowina

USA stawiają Serbii ultimatum aby podjęła decyzję.

Ma się zdecydować, czy jest w układzie z Rosją, czy wstępuje do NATO. "Dosyć siedzenia okrakiem na płocie".

US Deputy Assistant Secretary of State for European and Eurasian Affairs Hoyt Brian Yee who said that Belgrade will have to make a choice between Russia and the West.

http://newsok.com/article/feed/1238903
http://tass.com/world/972227

oto Marek

Rosyjskiej propagandy nie

Rosyjskiej propagandy nie obawiam się i w zasadzie mnie ona nie obchodzi, gdyż kierowana jest do kogoś innego. Do mnie kierowana jest propaganda polska, w niczym - jak sądzę - nie ustępująca rosyjskiej. Media tzw. "publiczne" to obecnie w zasadzie wyłącznie propaganda. W podobnym do opisanego wyżej tricku wyspecjalizowała się GW - wyszukiwanie sytuacji skrajnych i prezentowanie ich jako powszechnie przyjętą normę zachowania (zwykle strony przeciwnej: faszystów, nacjonalistów, antysemitów itp.) po czym proponowanie rozwiązań nieistniejącego problemu, zawsze na modłę totalniacką.

oto Eowina

Uprzejmie zawiadamiam wszystkich zainteresowanych

zmianami politycznymi, takimi jak: wystąpienie z UE, NATO, wyborami na najważniejsze pozycje w kraju, w Europie i świecie, że wystarczy złożyć zamówienie u rosyjskich trolli. Ich siła działania jest nieograniczona niczym.
Właśnie parlament brytyjski zwróciła się do Twittera, Facebooka i innych firm działających w sieciach internetu o dane jakie wpływy miała Rosja na referendum w sprawie Brexitu.

U.K. Lawmakers Ask Facebook About Russian Influence in Brexit Vote By DAVID D. KIRKPATRICKOCT. 24, 2017 Continue reading the main story Share This Page Share Tweet Email
Należy się domyślać, że jeżeli się okaże, że Brexit jest dziełem Rosji, to zostanie on odwołany!

oto Kmieć

Pani Eowino Nadobna

Jeszcze się okaże, że Br-exit jest pogwałceniem Praw Człowieków...
I dojdzie kolejny paragraf przeciwko Rosji.

P.S. Jakieś dwa lata temu natrafiłem w necie na wspaniałą grafikę (tak zwanego "mem'a") w której to użyte były dwa słowa i odpowiadające im obrazki.
Niestety znaleźć (mimo posiadanych dużych umiejętności w posługiwaniu się "wyszukiwarką" Gugle) ich nie potrafię,a i z ubolewaniem oznajmiam, że nie pobrałem owej grafiki na swój komputer.
W każdym razie użyte w niej były dwa neologizmy: "Br-Exit" i " Pol-In"...

P.S.2. Podobno jakiś znany i duży bank będzie budował jeden z głównych swoich kurchanów w tej, no... No nie przejdzie mi przez klawiaturę. Proszę zapytać Adriana Kornhausera, on będzie wiedział, gdzie...

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.