TVPInfo: rezydenci narzekają na zarobki, jedzą kanapki z kawiorem

Fragmenty publikacji z 14.10.2017

Lekarzy z Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy wspierają przedstawiciele totalnej opozycji i zwolennicy Komitetu Obrony Demokracji.

W internecie krążą zdjęcia, na których razem z rezydentami pozują aktywni zwolennicy KOD-u – Krystyna Janda i Krzysztof Materna. „Nie zostawiajmy ich, tak zdeterminowanych, samych” – oświadczyła Janda na swoim Facebooku.
Protest medyków wspierają również aktorzy: Borys Szyc, Maja Ostaszewska czy Magdalena Cielecka.

Jedną z głównych twarzy protestu jest Katarzyna Pikulska z Porozumienia Rezydentów OZZL, która bierze udział w rotacyjnej głodówce.

Dla przypomnienia, p. Pikulska (Guta) zasłynęła ostatnio agresją i arogancją

Tymczasem internauci odkryli, że biedna pani rezydentka wojażuje sobie po całym świecie
Malta, Tanzania, Vegas, Rumunia.
pikulska1

Pikulska2

Jak ktoś skomentował https://twitter.com/kontrowersje/status/9187691607...

Bieda Panie, aż piszczy! Myszka rezydentka Katarzyna Pikulska (Guta), od 2013 roku prywatna praktyka lekarska, a rezydent za kasę plebsu.

Wracając do materiału TVP Info.

Drugą „gwiazdą” tegorocznych protestów „zbuntowanych medyków” jest Tomasz Rynkiewicz.

W wywiadzie dla dziennika „Polska Times” żalił się, że pracuje za 9 zł na godzinę i gdyby nie dorabiał na barze, to by „nie przeżył”.

Jak się okazało, Rynkiewicz podobnie do Pikulskiej jest miłośnikiem zagranicznych podróży. Ponadto gustuje w kanapkach z kawiorem i drogich trunkach. Wszystko za 9 zł za godzinę pracy...

Rynkiewicz1

Rynkiewicz2

Trzecie miejsce na podium należy do Daniela Łuszczewskiego, który skończył studia medyczne dopiero w czerwcu br. Jak informuje portal wpolityce.pl – Łuszczewski w Warszawie mieszka zaledwie od miesiąca.

W dwa tygodnie po podjęciu pierwszej pracy podjął głodówkę z żądaniem pensji w kwocie prawie 9 tys. zł.

Przeglądając profil internetowy młodego lekarza, można trafić na zdjęcie przedstawiające siedzibę niemieckiego parlamentu.

luszczewski1

Luszczewski2

Inny internauta znalazł też rozmowę, jak się wybiera do Vaterlandu.

Łuszczewski3

Wracając do materiału TVP Info, okazuje się, że rezydenci mogą szybko zarobić duże pieniądze, ale nie chcą

– Płacę rezydentom nawet 100 zł za godzinę dyżuru czyli za 24 godziny pracy w weekend mogą zarobić nawet 2,4 tys. zł, mimo to nie mam na nie chętnych – powiedział dyrektor Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie dr Jarosław Rosłon. (...)

Na Youtube jest kopia materiału video

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 0

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto wzl

A czy

A czy Pikulska zastanowiła się nad tym, co się stanie, gdy wymrą tysiące Polaków? Bo to brzmi jak szantaż. Jak wymrą tysiące Polaków, to tacy jak ona stracą pracę, bo nie będzie kogo leczyć. A jeśli jeszcze do tego Chińczycy, którzy pracują na całą Europę i Amerykę powiedzą - basta! No, może tak nie powiedzą, ale powiedzą to po swojemu, to co wtedy będzie? Tylko skąd ona ma wiedzieć, że na jej wynagrodzenie pracują Chińczycy, Wietnamczycy czy Hindusi? Prawdę mówiąc, to chyba większość ludzi w Europie i Ameryce nie zdaje sobie sprawy z tego, że na nich pracuje ktoś inny. Ale się po......liło na tym świecie!

oto MSzach

Protest rezydentów od momentu

Protest rezydentów od momentu kiedy nie żądają tak podwyżek dla siebie jak bardziej niemożliwego czyli bardzo znaczącego zwiększenia ogólnych nakładów na służbę zdrowia budżetu państwa jest czysto polityczny.
Ale to 'info' - jako relacja stronniczej, czysto goebbels'owskiej relacji rządowego TVP z protestu rezydentów gdzie najwazniejsze kontrargumenty były zgromadzone metodą krystalicznie bolszewickiego gmerania po kieszeniach - to informacyjne dno do kwadratu.
Padłem wręcz jak przeczytałem kto jest autorem notki... (bo miałem dotąd lepsze zdanie o tym panu)

oto MSzach

Dzięki za uznanie -:)

Dzięki za uznanie -:)
Dodam, że to info jest złamaniem regulaminu (nie wiem czy jeszcze istniejacego bo daje sie zauważyc ze chyba nikt go już nie przestrzega) strony który nakazywał atakowanie problemów a nie osób. Rezymowa TVP lkwiduje nośny temat gnojąc osoby. Ale czy PN powinna tak samo grać(!?)

oto Dubitacjusz

@p. MSzach: zamieszczając powyższą informację

1) informuję Czytelników PN o zachowaniach i statusie uczestników protestu
2) informuję Czytelników PN o zamieszczenie takiej informacji na stronie TVP, a także wyemitowaniu materiału w TVP1
Oba aspekty okazały się nośne społecznie w debacie publicznej (media tradycyjne, internet). Zresztą nawet na łamach PN odniósł się do nich red. Rękas http://www.prawica.net/8734 . W mojej skromnej ocenie, znajomość materiału źródłowego jest niezbędna do wyrobienia sobie opinii o słuszności lub niesłuszności komentarzy. Biorę też pod uwagę taką ewentualność, że źródła mogą zniknąć lub zostać zmienione.

oto Andrzej

szczucie jednych na drugich widzę że działa

chłop jag powinien piać z zachwytu, jak to pupile szatana potrafią skłócać Polaków i tłuc w ich aspiracje do lepszego życia. Kiedyś na widelcu byli górnicy, teraz lekarze...

oto chłop jag

szczucie jednych na drugich

szczucie jednych na drugich widzę że działa

Działa niezawodnie - jednak nie należy podniecać się tym, że do młodych lekarzy dołączył się KOD czy gwiazdy z PO. Wspólnota rozbójnicza - to monolit i PiS nie jest tutaj wyjątkiem. Tzw. służba zdrowia nie jest od leczenia tubylców - tołażysze - bo gdyby była toby leczyła.
Wniosek?
Jedną z wypróbowanych metod zarżnięcia dowolnej firmy jest wyśrubowanie zarobków jej pracownikom - tołażysze. Dlatego nie zdziwię się, kiedy młodzi lekarze relatywnie zaczną w atrapie Polski zarabiać krocie.

oto Ireneusz

To się chłopie zdziwisz

Bo tu nikomu nie zależy na wyeliminowaniu Polaków, i sytuacja w służbie zdrowia jest papierkiem lakmusowym obalającym te szatańskie teorie.
Władzy zależy na tym, aby Polacy byli biedni i egzystowali w skansenie bez nadmiernego rozmnażania się. Ludzkość ma wegetować i karmić władców tak, aby oni byli jedynymi pławiącymi się w luksusach.
Gdyby komuś zależało na eutanazji polskiego społeczeństwa, to wprowadzono by sprywatyzowanie finansowania leczenia. Wtedy z poziomu obecnych 4% finansowanie spadłoby do 2 z hakiem procent, populacja spadłaby gwałtownie. Do zaniku włącznie.
Według WHO aby społeczeństwo egzystowało bezpiecznie składka na leczenie musi wynosić 6.8% jako niezbędne MINIMUM. Na to nikt w Polsce nie zezwoli.

oto Ireneusz

I mam rację

Na to nikt w Polsce nie zezwoli.

Ostatnie doniesienia mówią o 6 procentach, ale w 2025 roku :-))))))))
Czyli po nas, to nawet pustynia (albo chlew)!

oto PKK

Jedni warci drugich

Media rządowe nie powinny robić ludziom wody z mózgu i wmawiać, że pensja rezydenta gwarantuje przedstawiony powyżej standard życia. W każdej grupie zawodowej znajdą się osoby z bogatych domów, które mają łatwy start w dorosłość. Wśród młodych lekarzy są również tacy, którzy płacili za edukację w trybie niestacjonarnym do 20 tys. zł/sem., więc nie narzekają na brak środków.

Odpowiedni kontrargument wobec fali nieuzasadnionych roszczeń powinien być taki, że nie istnieje zawód, w którym świeżak zaczyna z poziomu dwóch średnich krajowych, a obecne stawki mieszczą się w widełkach rynkowych dla stanowisk poniżej specjalisty. Gdyby nie obowiązywały, to znaleźliby się na miejscu aplikantów i budowlańców, którzy muszą godzić się na okolice minimalnej krajowej u prywaciarza.

Swoją drogą dziwne jest to, że reprezentujący ich związek zawodowy wychodzi w pierwszej kolejności z wygórowanymi żądaniami płacowymi, a nie np. postulatem zapewnienia miejsc rezydenckich dla każdego absolwenta. To w połączeniu z umiarkowanymi oczekiwaniami podwyżek zyskałoby powszechną akceptację i nie zostałoby odebrane jako kolejne pole desperackich działań anty-PiS-u.

oto Eowina

Związek zawodowy nie jest zainteresowany w tym aby

państwo produkowało absolwentów którzy nie są państwu potrzebni. Rolą państwa jest produkowanie tylu absolwentów, ile jest w stanie umieścić w placówkach służby zdrowia. Związek zawodowy troszczy się o członków związku, a nie potencjalnych członków.

związek zawodowy wychodzi w pierwszej kolejności z wygórowanymi żądaniami płacowymi, a nie np. postulatem zapewnienia miejsc rezydenckich dla każdego absolwenta.

Nie jest niczyją sprawą jak zasobne są rodziny, co jedzą, gdzie wypoczywają i skąd biorą pieniądze. Zasadniczą sprawą jest tylko możliwość finansowa państwa w finansowaniu jednostek służby zdrowia jakie są w państwowej gestii.

W każdej grupie zawodowej znajdą się osoby z bogatych domów,

oto Palimpsest

Dubitacjusz

Rezydenci zarabiają tyle co kot (usunięte - wulgarne), ale tyrają jak dziki + stres + odpowiedzialność. Po co się Pan w pisuje w pisowską nagonkę wysupłując jakąś pannę w bikini na jachcie? Nawet się nie wgłębiłem, poniżej żenady. Po sędziach czas na zohydzanie lekarzy?

Ciemna prymitywna komuna. Kto następny?

oto PKK

Głos lekarza specjalisty

Dymitr Książek, z-ca ordynatora w jednym z warszawskich szpitali, udzielił obszernego wywiadu portalowi wPolityce. Zachęcam do lektury.

oto MSzach

Pan Książek jest trendy. Choc

Pan Książek jest trendy. Choc milczenie byłoby złotem on idzie z propisowskim nurtem. Kandydat do ministerstwa jak nic. Myslę że zrobi karierę

Jestem lekarzem z 15 letnim stażem zaczynałem od 1400 na rękę 2 dzieci , 3 etaty i dyżury,nie płakałem tylko zapierdalalem na doświadczenie,teraz zarabiam dobrze, jestem w- ce szefem dużego oddziału, te szczylki to dla mnie wstyd,3 lata opierdalania się na stażach za 6 tys,granda

oto PKK

Kto zarabia lepiej w stosunku do obowiązków?

Wybrał Pan najmniej istotny fragment obszernej wypowiedzi. Sedno sprawy w tym, że jeżeli doświadczony specjalista z pełną wiedzą i odpowiedzialnością zawodową otrzymuje w szpitalu 4500 zł brutto pensji zasadniczej, czyli zaledwie 610 zł więcej od maksymalnej rezydenckiej, to jest to rozbój w biały dzień. Taki ktoś ma uzasadnione prawo czuć się wyjątkowo niedostatecznie opłacany. Coś się chyba poprzewracało, skoro najgłośniej protestują ludzie o najniższych kompetencjach, najmniejszej odpowiedzialności i... najsłabszej pozycji rynkowej. Jak na ironię!

oto Ireneusz

Są dwie opcje

Albo im się jeszcze chce. Albo - jeszcze się nie zdemoralizowali jak ci starsi. Którzy teraz pyskują na młodych, bo odbiorą im intratne synekury. W końcu stary ale jary dowcip mówi tak:
Co zrobić, aby dziecko nie oddało Ciebie do Domu Starców? Wpierw oddaj je do Domu Dziecka.

oto D.

Czego się rezydentom chce...

Zarabiać tyle co doświadczeni lekarze. Kto tu jest zdemoralizowany?

A tak w ogóle to nie rozumiem, czemu szpitale płacą rezydentom, skoro to oni potrzebują tej pracy w szpitalu do zrobienia specjalizacji. Może to rezydenci powinni płacić szpitalom za możliwość pracy?

oto Ireneusz

Tu odpowiedź jest inna

Oni nie chcą zarabiać tyle co doswiadczeni lekarze. Oni raczej chcą, aby doświadczeni lekarze zarabiali naprawdę prawdziwe i należne im się pieniądze.
To jest tok myślenia zawistnego obywatela osiedla zamieszkałego przez Świra (film), to co pan/pani zaprezentował/a, panie/pani D.
Tekst z drugiego akapitu zaś jest godny jakiegoś kapo z Oświęcimia. Kapo podobnoż pracowali za darmo, bo ich marzeniem było tłuc na śmierć Polaków w tamtym obozie.

oto Dubitacjusz

Nie, panie Ireneuszu

Doświadczeni lekarze już zarabiają należne im pieniądze. Bo punktem odniesienia muszą być inni pracownicy w Polsce, a nie Zachód.

Kompletnie niemerytoryczna reakcja na drugi akapit dowodzi, że było to trafienie w samą dziesiątkę, w środek tarczy.
Ja bym podniósł pensje rezydentom do 4500 brutto, proszę bardzo. A jednocześnie uchwaliłbym, że rezydenci muszą płacić szpitalowi 1000 za możliwość zdobywania specjalizacji, praktykowania pod okiem doświadczonych kolegów i dostęp do prawdziwych pacjentów z poważnymi chorobami.

oto Ireneusz

Relatywizm

Nie merytoryczne jest opisywanie życzeniowe, czyli stwierdzenie faktu iż doświadczeni dziś dobrze zarabiają. Ja będę dalej kontynuował - prawdziwszym jest fakt, że wszyscy Polacy bardzo mało zarabiają. Wykonując identyczną pracę dla tego samego pracodawcy dostają procent z tego, co taki sam pracownik u tego samego pracodawcy wypracowując taki sam zysk.
Kolonializm.
Teza w tym drugim akapicie była niemerytoryczna. Bowiem rezydent jest pracownikiem przy okazji się kształcącym. Mają na kształcenie chyba albo 15, albo 45 minut swej pracy. Tego nie wiem. Ale 7 godzin z hakiem pracują tak samo, jak obok inny zatrudniony nie jako rezydent. W dodatku ten pierwszy ma obowiązek w ramach swoich obowiązków wykonać dyżury. A ten zatrudniony jako nie rezydent - nie ma tego obowiązku i może nie wziąć żadnego dyżuru 24-godzinnego. Jest wolnym człowiekiem.

BTW.
Aby się o czymś wypowiadać, należy mieć dobrą wolę sprawdzenia danych. A nie korzystania ze swej wiedzy wtłoczonej przez kłamliwe media, Drogi Dubitacjuszu.

oto Palimpsest

@ Dubitacjusz

rezydenci muszą płacić szpitalowi 1000 za możliwość zdobywania specjalizacji, praktykowania pod okiem doświadczonych kolegów

Może pomysł wykorzystać do podreperowania budżetu w słabo przędących gałęziach gospodarki? Np.

adepci górnictwa muszą płacić kopalni 1000 za możliwość zdobywania specjalizacji i fedrowania pod okiem doświadczonych kolegów

albo

młodzi strażacy muszą płacić pogorzelcom 1000 za możliwość zdobywania cennego doświadczenia i praktykowania pod okiem doświadczonych kolegów

Panie Dubitacjuszu miły, czy Pan się najadł szczawiu na nasypie Niesiołowskiego? Co się dzieje? Nie poznaję Pana ;)

pozdrawiam,
P.

oto ratiofides

oto głos ze strony, którą o np. propisowskie poglądy...

oto Ireneusz

:-)

I lekarze stażyści chyba nie protestują? Mają na rękę 1300 i siedzą cicho, pracują, uczą się "na ludziach", mają pieczątkę z napisem lekarz stażysta. Taka jedna lekarka stażystka robiła mi przygotowanie do badań w szpitalu, na wypełnionych formularzach właśnie przystawiła swoją pieczątkę i zacząłem z nią wyjaśniać te różnice :-)
Mówiła, że reforma Kopaczowej polegała na tym, aby zlikwidować staż całkowicie (tzn. ukryć go na studiach), a więc po zakończeniu studiów już nie byłoby stażystów, ale od razu lekarze. Ta młoda dziewczyna była temu kompletnie przeciwna uważając pomysły ówczesnych rządowych bajerantów za jeszcze gorsze pomysły, niż wpuszczenie do nas Ukraińców - których przecież w polskich szpitalach jest coraz więcej i więcej.

oto ratiofides

Wychodząc poza świat medycyny

Wychodząc poza świat medycyny darmowa zupełnie(!) praca młodych ludzi nie jest czymś rzadkim niestety. Pracując za darmo dla prywatnego pracodawcy trudno jednak zorganizować medialnie nośny protest (jakikolwiek zresztą protest). Zresztą, jak tłumaczą "Wysokie obcasy" (czyli gazeta o "słusznych" poglądach) posiadanie papierków nie musi oznaczać prawa do płatnej pracy... A może tylko lekarze są na innych prawach?

oto Ireneusz

Ratiofides

A potrafi pan czytać ze zrozumieniem?
Napisałem, że rezydent to nie stażysta. Tak wyjaśniając jak laik, może jakiś prawdziwy znawca mnie poprawi. Rezydent to lekarz, dla którego przygotowano etat specjalizacyjny. Patrząc z punktu inżyniera, to powiedzmy inżynier automatyk, który zostając asystentem na uczelni zaczyna pisać doktorat i następnie podchodzi do jego obrony. Po obronie zostaje doktorem inżynierem automatykiem. Specjalizacja lekarza to coś w rodzaju przewodu doktorskiego dla magistra. Ja sobie tak wyobrażam, że lekarz po studiach to taki bachelor, następnie po stażu i zdaniu egzaminu państwowego zostaje magistrem. Po uzyskaniu specjalizacji i obronie ma status specjalisty (doktorat w wąskiej dziedzinie).

oto ratiofides

Cytowałem tekst u ludziach

Cytowałem tekst u ludziach którzy skończyli studia i pracują za darmo. Może Pan nie doczytał albo nie zrozumiał. Poza lekarzami (życzę jak najlepiej), próbuję dostrzegać także inne grupy i zawody, wokół których jakoś nie skupia się tyle emocji... (?)

oto Ireneusz

Nie skupiają się żadne emocje

Bo zawody poza lekarzami - oni idą pracować do firmy i podejmują wolną pracę dzięki wolnej decyzji. Nie tu, to tam. Nikogo nie interesują choćby dzisiejsi inżynierowie budownictwa, którzy po studiach pracują za minimalną pensję krajową i sobie radzą jak mogą. Ale to ich własna decyzja, gdzie będą pracować i cały czas na rynku szukają pracy, zmieniają obecną i idą do drugiej, gdzie pewnie dostaną więcej. To są, powtarzam się, wolni ludzie na wolnym rynku. Jak chcą, odejdą i pójdą na swoje. Bo to wolny rynek i nisza się zawsze znajdzie.
Lekarze sa ubezwłasnowolnieni w Polsce. Gdziekolwiek by po studiach nie poszli, tam dostaną "państwowy" angaż. Nikt ich nie zatrudni na wolnym rynku, gdyż nie są specjalistami. A tylko specjalistów szpitale muszą rozliczać do kontraktów z NFZ. Gdyby NFZ zlikwidował nagle ten wymóg, wtedy wszyscy specjaliści polecieliby z pracy na pysk, a zatrudniono by tych lekarzy bez specjalizacji, czyli dzisiejszych rezydentów. A wtedy strajkowaliby specjaliści, którzy nie mieliby już nic. Ani pracy w szpitalach, ani tym bardziej państwowej posady "naukowej" (specjalizacyjnej), ani tym bardziej żadnej prywaty - bo żaden prywatny gabinet nie jest w stanie egzystować nie na wolnym rynku, tak naprawdę bez oparcia o zasoby szpitali. Tym specjalistom dzisiaj (złorzeczącym na rezydentów) nawet do głowy nie przyjdzie taki scenariusz, bo myślą że są świętymi krowami i coś znaczą. Nic nie znaczą. Poza dopiskiem na pieczątce. Za jednego świetnego specjalistę w mojej firmie zatrudniono czterech dzieciaków po studiach i radzą sobie świetnie. Pracując we czterech po 12 godzin robią to samo, co jeden specjalista w 8. Ale to tutaj - to jest rynek. A to co w szpitalach, to jest komunizm i niewolnictwo.
Trzeba patrzeć holistycznie. Nie zatrzymywać się na krawędzi własnego nosa. I to tyle :-)

oto Krzysztof M

Jestem lekarzem z 15 letnim

Jestem lekarzem z 15 letnim stażem zaczynałem od 1400 na rękę 2 dzieci , 3 etaty i dyżury,nie płakałem tylko zapierdalalem na doświadczenie

Etat, to 176 godzin miesięcznie. 176x3=528, pozostanie niecałe 7 godzin snu dziennie.

Jeśli etat górnika, to 6 godzin dziennie, to oznacza, że po miesiącu pracy po 8 godzin dziennie wywożą górnika na górę sztywnego*. A lekarz etat x 3 i nic?

* - znam przypadek zapracowania się na śmierć, z Kanady (lata powojenne), nie wiem, w jakiej branży.

oto Ireneusz

?

Co chwilę media bębnią o zapracowanym na śmierć lekarzu, który umiera jak nie w przychodni, to na dyżurze. Niektórzy aby wytrwać 48 godzin bez snu, szprycują się tajnymi metabolikami - kto jak kto, ale oni się na nich najlepiej znają. Zaniedługo każda osoba w lekarskim wdzianku będzie na prochach, bez snu i bez prawidłowego żywienia. W depresji, bez rodziny, bezdzietni, zarobieni po pachy. Nie wiem co gorsze. Kto normalny dziś - wyjeżdża tam, gdzie nie robią z niego rządzący bezczelnie filaru utrzymania życia innych kosztem własnego. Kto normalny, puka się w głowę.

oto Krzysztof M

Znam takiego, który w latach

Znam takiego, który w latach 60-tych pracował w kopalni (skierowany za "charakter"). Żeby nie mieć krwawych obtarć ostrym pyłem węglowym pracowało się tam nago. Długo tam nie posiedział, ale wystarczyło, żeby płuca do dziś to odczuwały.

oto Ireneusz

O tej perwersji

Pan już raz próbował pisać. Lepiej nie wywoływać do tablicy górników, bo pańskie opinie będą tak samo wiarygodne jako to całe TVP z TVN włącznie.

oto Krzysztof M

Proszę mi przypomnieć.

Proszę mi przypomnieć. Zapytam o dokładny czas i miejsce i przybliżę panu to.

oto Ireneusz

Pan sobie pyta

Z tego co pamiętam, chyba Krzych Adam wykpił te bzdury na podstawie znanych faktów. Albo może rybnicki górnik emerytowany to był, czyli Kaktus_na_dłoni? Chłopy na kopalni się rozbierali do gaci z powodu tylko i wyłącznie panujących pod ziemią upałów. I wcale im z tego powodu nie było do śmiechu. Nawet łatwiej się nie dało im z brudu myć.
Pamiętam z dzieciństwa, że gdy w autobusie czy tramwaju człowiek widział faceta z podmalowanymi rzęsami - był to albo górnik, albo pedał. Innej wersji nie było.

oto Krzych Adam

Pamiętam, że była ta sprawa poruszana.

Jednakże kto twierdził i jak mi się zdaje przekonująco wykazał iż p. Krzysztof M opowiada bajki nie pamietam. Na pewno nie byłem to ja. Nie znam warunków pracy w kopalni. Nie mógłbym się zatem wypowiadać o tym.

oto Ireneusz

No i widać ;-)

Traktuję jednego oraz drugiego za poważnych gości, którzy jak coś powiedzą, to wiedzą. A że nie mam jak wielu innych tutaj aspiracji do siedzenia w archiwach i weryfikowania czegoś, co tego tak naprawdę nie wymaga - to i posługuję się swą pamięcią :-)
Być może był to jeszcze ktoś inny - od razu zastrzegam, że po prostu nie pamiętam osób. Pamiętam fakt.

oto Ireneusz

Dubitacjusz

Pan chyba nie namierzył jeszcze informacji o tym, że Pikulska w tych "egzotycznych" krajach była w ramach lekarskiej pomocy dla krajów ubogich. Widziałem dzisiaj rano fotki ludzi zakrwawionych, leżących pokotem, a nad nimi między innymi Pikulską. Dookoła żołnierze z bronią. A że po pracy popływała sobie łódką? Całkiem ładna dziewczyna.
Identycznie jest z tym drugim gościem i kawiorem. Otóż ten kawior w sklepach ma być w cenie około 8 złociszy, albo i taniej.
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest, że materiały o lekarzach w tamtych obcych krajach w ramach organizacji pomocowych kręciła też podobnoż ta sama TVP. Więc świadomie kłamią. Niezły zgrzyt.

oto Ireneusz

O!

Pracownik TVP się trafił, minusik postawił. Tym bardziej potwierdza, że żyją jedynie i wyłącznie kłamstwem.
Kiedyś interdyscyplinarnie zebraliśmy się na wódce, każdy powiedział o kłamstwie TV, które dotycząc jego własnej dziedziny było niepodważalne. Okazało się, że jedyną niezmanipulowaną informacją była prognoza pogody. Niestety - nietrafna.

oto Palimpsest

TVPiS w Teleexpresie

przeprowadził uliczną sondę. Jak to w przypadku tego programu radosną, spontaniczną i ciepłą. Otóż Warszawiaków pytano

Czy widziała Pani/Pan biednego lekarza?

Oczywiście wszyscy losowo dobrani rozmówcy nigdy nie widzieli. Wszyscy pękali ze śmiechu.

Metody zawsze te same, wybór atakowanej grupy dyktuje pragmatyzm aktualnie rządzących. W ramach postępującej bolszewii proponuję przeprowadzić sondaż "Czy widziałeś głodnego księdza?" lub "Czy widziała Pani/Pan biskupa w Cinquecento"?

Śmiechu będzie co niemiara.

kon_2_mini_1.jpg

oto Ireneusz

Stara metoda

Dziel i rządź. Bardzo łatwo jednego napuścić na drugiego Polaka. To wada narodowa, kompleks, który wskazuję i walczę - piórem i klawiaturą.

oto Dubitacjusz

@ p. Ireneusz

A w Vegas p. Pikulska też była w ramach pomocy lekarskiej dla biednych krajów?

oto Ireneusz

A była?

Żałuje pan, że nie był sponsorem? Naprawdę ładna dziewczyna.

oto Ireneusz

Typowa młoda dziewczyna

Dziś można zauważyć, że pokolenie końca lat 80-tych jest wyjątkowo aroganckie. Widzę w pracy. Pokolenie z lat 90-tych już nie było wychowywanych w wirtualnym świecie pecetów oraz nieustannych prezentów od rodziców i bardziej są pokorni wobec możliwości swojej niewiedzy.

oto Palimpsest

@ Dubitacjusz

agresywna i arogancka, po prostu typowa lekarka

Co to za stereotypy? Pan przypadkiem nie trafił kiedyś przez pomyłkę do weterynarza i stąd trauma??

Typowymi agresywnymi arogantami są ludzie prymitywni i głupi, nie lekarze. Bez podziału na płeć.

oto Natalia Julia Nowak

Palimpsest

Co to za stereotypy? Pan przypadkiem nie trafił kiedyś przez pomyłkę do weterynarza i stąd trauma??

Proszę nie tworzyć negatywnych stereotypów na temat weterynarzy.

oto ratiofides

słusznie, znam dobrze dwoje

słusznie, znam dobrze dwoje weterynarzy - życzyłbym podobnej empatii i kultury przedstawicielom wielu innych zawodów, z medycyną włącznie.

oto Palimpsest

Żeby weterynarz był dobry musi leczyć zwierzęta,

żeby pacjent był zadowolony musi trafić do lekarza. Zamiana ról musi doprowadzić do frustracji i stereotypowego myślenia. Ta przypadłość dotknęła p. Dubitacjusza, stąd moje podejrzenia w niczym nie ujmujące profesji weterynarza.

Podejrzewam po prostu, że tak jednostronnie negatywne opinie nt lekarzy może mieć tylko ktoś, kto przez przypadek trafił nie do ZOZ- u a lecznicy weterynaryjnej i tam został obsłużony jak każdy bywalec tych przybytków. Na samą myśl włos się jeży

https://img1.dmty.pl//uploads/201204/1336342706_by_theodoros_600.jpg

oto gość

Miałbym taki pomysł, aby

Miałbym taki pomysł, aby grupy aspirujące do np. dwukrotności średniej krajowej, musiałyby wskazać grupę zasługującą na połowę średniej. Tak matematycznie żeby się dało policzyć... i było wiadomo skąd się ta ŚREDNIA właściwie bierze. Nie znam osoby która chciałaby zarabiać mniej niż ŚREDNIA. Może więc jakiś algorytm(?), kto konkretnie ma mieć 1/3, 1/2, 1/1, 2/1, 3/1 itd.

oto Ireneusz

Gość

Nie aspiruję. Ani jako indywiduum, ani jako grupa. Pracuję w przemyśle, a więc zajmuję się tworzeniem PKB, w przeciwieństwie do reszty różnej maści "jedynie dobrze wiedzących", którzy najczęściej są na czyimś garnuszku i którzy tworzą jedynie tłok w eterze. Ale jako taki nieaspirujący wiem, kogo by można wrzucić do średniej, albo i poniżej. Bankowców. Wykształcony po studiach bankowiec, dzięki tatusiowi w ministerstwie, nagle dostaje pensję w wysokości 100 tysiecy miesięcznie. Otóż on powinien mieć mniej niż średnią. Wielki niezastąpiony farmaceuta M., który kompletnie nie znając się na niczym dostał posadę-staż w Ministerstwie Wojny. Jedyne co potrafił, to imprezować. Pensja tego stażysty zwala z nóg poważnych specjalistów.
Inny przykład - statystyczny szef spółki państwowej. Ba. Dzięki koneksjom urzędniczym okazuje się, że ten jeden z drugim Wielki MANAGER musi przecież zarabiać grubo ponad 100 tysięcy miesięcznie. No bo to przecież taki MANAGER musi być najlepszy, miałby przejść do prywatnego biznesu (sic!). Dziwnym trafem managerowie w poważnych koncernach niezbyt często wychodzą ponad 50 tysięcy miesięcznie, a wspinali się swoją własną pracą, a nie łóżkiem i rodziną. Tak w sumie można drążyć i kontynuować, ale prawdę mówiąc - PO CO?
Motorniczy w tramwaju (wiadomość z gazety) bierze odpowiedzialność za 50 osób, wioząc bezmyślnie - byle zgodnie z przepisami - przez miasto. Za 4500 pln. Lekarz rezydent to nie jakiś stażysta. Nie jakiś uczeń, student, jakiś tam gość bez doświadczenia. On już wydaje decyzje o zdrowiu i życiu człowieka, na podstawie wielu badań i nie istniejących z powodu bałąganu urzędniczego w Polsce procedur. Musi obstawiać dyżury w swoim własnym obiekcie za marne grosze. Przy okazji jeszcze pogłębia wiedzę w jednej z dziedzin, aby osiągnąć wiedzę specjalisty. No i to wszystko za 2200. Fajnie, nie?
Ktoś powie, że może sobie iść na dyżur tam, gdzie płacą więcej. A pewnie że idzie. I wtedy ma 300 lub więcej godzin przepracowanych w miesiącu. I jak zarobi wreszcie na wakacyjny wyjazd, zdrowie odmówi mu posłuszeństwa.

oto Skanderbeg

Te pensje to jakiś kit.

Chodzi mi o rezydentów. Znam mniej więcej stawki warszawskie i gorzowskie. Tam mam znajomych z tej branży. W Warszawie to jest jakieś 4000 na rękę bez nadgodzin, w Gorzowie 3400 (bez nadgodzin). W moim miasteczku nie znam nikogo tak blisko, aby zadać bezpośrednie pytanie.
A motorniczy, to akurat odpowiedzialna funkcja. Wiezie 50-ciu? A ile godzin jeździ? I nagle się okaże, że dziennie przewozi tysiące ludzi? I musi jednak uważać. A w moim miasteczku nie znam stawek rezydemntów, ale wiem jedno. Że lekarz za jeden dyżur w pogotowiu, dostaje więcej niż pielęgniarka, fizjoterapeuta i ratownik medyczny. A to lekarz rehabilitacji, który potrafił na prądy wysłać faceta z rozrusznikiem. I wiedział o tym rozruszniku. Taki "kompetentny"
Kasy nie ma co zazdrościć, ale na takie wyższe zarobki to trzeba po prostu zapracować. W niemal każdej branży dostaje się początkowo niskie stawki.

oto Ireneusz

To stawka ogólnopolska

Tyle to znalazłem w googlach, bez wysiłku. Rezydentura jest regulowana ustawą i płaca jest identyczna dla wszystkich rejonów. Od 2100 do 2400 na rękę, średnia 2200. Motorniczego aby porównać do lekarza, to trzeba by wziąć nie pod uwagę tramwaj, a przeprowadzanie grupy turystek w szpilkach przez Alpy :-)

oto Palimpsest

Dla kogo dwukrotność średniej?

Wydaje się proste- dla tych, których odpowiedzialność za wykonywane czynności, wysiłek włożony w nabycie wiedzy, bagaż otrzymanego zaufania, zaangażowanie i obciążenie pracą przekracza co najmniej dwukrotnie średnią krajową. Godne docenienia.

Jaka średnia?

odbębnić 8-10 godz. w pracy, pilot, TV, piwo, sobotni grill z %, niedzielny spacerek, jakieś hobby. Wymóg ustawicznej edukacji nie istnieje, ta skończyła się w momencie otrzymania cenzurki z ostatniej szkoły. Byle do emerytury. Smutne.

Oprócz lekarzy istnieje oczywiście wiele takich zawodów, algorytm nie wydaje się największym problemem. Jest nim raczej ograniczony stan środków, układy, lobby czyli wielu chętnych do żłopania ze wspólnej kasy

Lekarz rezydent - 2300zł za ciężką pracę, ksiądz na etacie szpitala- ok 4000zł. Za co?

http://natemat.pl/220267,kapelani-w-szpitalach-zar...

oto Ireneusz

Jestem w szoku

W sumie to pan się powinien cieszyć, gdyż takie postępowanie - etaty dla księży w szkołach czy szpitalach - zabijają katolicyzm w normalnych ludzich.
Przynajmniej we mnie.
Bo ja jestem zdania, że religia to sprawa Kościoła, a nie edukacji państwowej. Tak samo sprawa posługi duchowej w szpitalach. I jak jestem zdania, że duchowny może i powinien móc być wybrany na posła, senatora itepe (bo obecnie mamy dyskryminację), tak jestem też zdania, że Kościół ma ograniczać się tylko do tych, którzy sami szukają w nim wiary i natchnienia. Wtedy Kościół odżyje na powrót. Ale już tutaj nie byłby pan zadowolony :-)

oto Palimpsest

Dlaczego mam się cieszyć z "zabijania w ludziach katolicyzmu"?

Nic mi do buddystów, joginów, protestantów, agnostyków i innych dróg samorealizacji wybieranych przez ludzi. Świat jest piękniejszy, różnorodniejszy, oferujący szukającym mnogość doświadczeń i doznań. Tyle, że oni nie wchodzą ludziom na głowę via medycyna, szkolnictwo, wojsko, prawodawstwo etc.
Taki zaborczy katolicyzm nie dość, że zabija "w normalnych ludziach" cud wiary to jeszcze przysparza mu wielu wrogów. Również wśród "normalnych ludzi".

Powodem do zadowolenia z mojej strony byłoby traktowanie inaczej myślących niż wymaga tego Kościół jako równoprawnych uczestników tej samej podróży, mety i tak nie unikniemy. Nie zbłąkaną trzodę, ludzi ślepych, nie do końca świadomych czy wyznawców bożków bo tylko katolicy mają patent na prawdziwego Boga.

Księża w sejmie? Chrześcijański pierwiastek w katolicyzmie zniknąłby zupełnie. Realny katolicyzm rozkwitłby w pełni żerując na polityce, czym ta jest nawet koń widzi.

oto Dubitacjusz

@ p. Jacenty: niepopulistyczna prawda jest taka, że

zarządzającym instytucjami, które obracają wielkimi pieniędzmi, trzeba dużo płacić, aby nie kradli. Niezależnie od partyjnej "zmiany".

oto Ireneusz

To akurat nieprawdziwe

zarządzającym instytucjami, które obracają wielkimi pieniędzmi, trzeba dużo płacić, aby nie kradli

Albo tak samo prawdziwe, że pracownik najemny nie pracuje dla pieniędzy, a jedynie dla poczucia uścisku prezesa na swej dłoni.
Zarządzający instytucją obracającą wielkimi (nie swoimi) pieniędzmi musi być ktoś, kto dokładnie pracuje według jawnej i klarownej procedury. Tu nie ma opcji na swoje własne widzimisię.

oto Jacenty

no to jeszcze w populistę Dubitacjusza

Na portalu TVP INFO ukazał się artykuł sugerujący, że jedna z uczestniczek strajku młodych lekarzy aktywnie korzystała z drogich wycieczek. Użyto w nim zdjęć z misji humanitarnych w których uczestniczyła lekarka.

Pereira przeprasza za manipulacje portalu TVP INFO w sprawie młodej lekarki

https://kresy.pl/wydarzenia/polska/pereira-przepra...

oto Dubitacjusz

Widziałem to, (BTW, czy wie ktoś jak wklejać tweety na PN?)

https://twitter.com/SamPereira_/status/91984236017...

A przy okazji bardzo dobrze, że zamieściłem fragmenty artykułu, bo link do strony TVP przestał działać i byśmy nie wiedzieli, czego dotyczy dyskusja.

P.S. Komentarz w duchu antyTVP Dziennikarze o zawieszeniu Kossakowskiego: zawiniło też kierownictwo TVP.info, ukarano tylko wykonawcę

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.