Dzieci poza małżeństwami

Ciemne pola - dużo dzieci poza małżeństwami.
Jasne pola - mało dzieci poza małżeństwami.

Dzieci_w_konkubinatach_Europa

Źródło

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 0

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto Krzych Adam

Hmm.

Jakoś tak zarysowały się granice II a nawet może i I Rzeczpospolitej.

oto Marek

Patrząc z innego punktu

Patrząc z innego punktu widzenia, odróżniją się również tzw. Ziemie Odzyskane. Ciekawe dlaczego?

oto Krzych Adam

Jako konserwatysta z przekonań, mam pewna teorię.

Że wszelkie radykalne zmiany owocują pojawieniem się negatywnych skutków społecznych i obyczajowych w dotkniętych nimi społecznościach. Wykorzenienie całych społeczności by je przemieścić o setki kilometrów w pomieszany sposób tak że dotychczasowe więzy nie tylko z "małą ojczyzną", ale też i z więzy wewnątrz tych społeczności zostały porwane to właśnie taka radykalna zmiana.

oto utu1

Ziemie Odzyskane?

Też się nad tym zastanawiam. Mam taką teorię, że nic tak nie unowocześnia ludzi ja bycie poddanym czystce etnicznej. Oderwanie od korzeni, od ziemi, od własności. Bo w końcu czym się różnią Polacy z Małopolski do Polaków z Dolnego Śląska? Sowiecka dekułakizacja była konieczna, gdyż ludzie posiadający ziemię, samowystraczalni są bardzo odporni na wszelką propagandę i wiatry historii. Jaki z tego wniosek? Katolicyzm jest tylko jednym czynnikiem ale niestety nie wystarczającym.

oto Endriu

re...

A nie czasami (poza zgubnym wpływem socjalizmu w NRD) Imperium Lechickiego ?.

oto PKK

Dla kontrastu

.

Im ciemniejszy kolor, tym wyższy odsetek dzieci wychowywanych przez jednego rodzica. Metodologia Eurostatu nie sprowadza rodziny do samego małżeństwa, więc w naszym regionie widać eurosieroctwo, a na Zachodzie sporo rodzin bez ślubu.

oto Piotr Badura

Chyba nie

Szanowna Pani Natalio

1) Dziecko rodzi się jako pozamałżeńskie nie dlatego, że rodzice rozwiedli się, ale dlatego, że nie pobrali się.

2) Rodzice nie pobierają się dużo łatwiej, gdy jest to opłacalne ekonomicznie. Jeśli 500+ przysługuje na pierwsze dziecko tylko w biedzie, to matka musi być biedna. A samotna automatem jest biedna. Dla 500 zł miesięcznie wiele par powstrzyma się przed małżeństwem. Nie wolno tworzyć prawa zachęcającego do rodzenia nieślubnych dzieci. Należało dawać 500+ na każde dziecko, także pierwsze, i bez względu na sytuację materialną rodziny.

Pozdrawiam serdecznie

oto MSzach

Rodzice nie pobierają się

Rodzice nie pobierają się dużo łatwiej, gdy jest to opłacalne ekonomicznie. Jeśli 500+ przysługuje na pierwsze dziecko tylko w biedzie, to matka musi być biedna. A samotna automatem jest biedna. Dla 500 zł miesięcznie wiele par powstrzyma się przed małżeństwem. Nie wolno tworzyć prawa zachęcającego do rodzenia nieślubnych dzieci. Należało dawać 500+ na każde dziecko, także pierwsze, i bez względu na sytuację materialną rodziny.

- czyli 'dobra zmiana' umacnia trend życia bez ślubu. Ot polityka 'prorodzinna'...

oto Jasio

Dobra zmiana nie dla każdego

Dobra zmiana nie dla każdego jest dobra i to dobrze. Znaczy że idzie ku normalności
A że 500 + jest dla wielu niesprawiedliwe to fakt. Biedna rodzina z dwójką dzieci, która głosowała za dobrą zmianą, nie dostanie 500 na pierwsze bo dochód jest nieco wyższy. Inna rodzina z trójką dzieci, którą znam osobiście, w której mąż dwoił się i troił by do dobrej zmiany nigdy nie doszło, wróciła po latach z emigracji i pobiera 500 na całą trójkę
To nie jest sprawiedliwe, winę za to ponosi neoliberalna, antypaństwowa i antypolska polityka prowadzona po 90 roku przez różne nieprzychylne Polakom frakcje

oto Jasio

O ile pamiętam w latach 2005

O ile pamiętam w latach 2005-2007 był przygotowywany projekt 500+ na każde dziecko, ale wtedy finanse państwa były w nieco lepszym stanie
Gdyby dziś władza nie zmieściła się w rygorach budżetowych mogłoby to ją wywrócić. To jest do wyobrażenia
Myślę, że takie rzecz należy brać pod uwagę

oto Krzysztof M

Rodzice nie pobierają się

Rodzice nie pobierają się dużo łatwiej, gdy jest to opłacalne ekonomicznie. Jeśli 500+ przysługuje na pierwsze dziecko tylko w biedzie, to matka musi być biedna. A samotna automatem jest biedna. Dla 500 zł miesięcznie wiele par powstrzyma się przed małżeństwem.

500 powinno być wypłacane na dzieci w małżeństwach. Samotni nie powinni dostawać nic. Człowieka "pełnego" można wychować tylko w rodzinie pełnej.

oto Natalia Julia Nowak

Krzysztof M

A dzieciaty, heteroseksualny konkubinat, który funkcjonuje dokładnie tak jak małżeństwo, to pełna rodzina (z punktu widzenia rozwoju dziecka)?

oto Krzysztof M

A dzieciaty, heteroseksualny

A dzieciaty, heteroseksualny konkubinat, który funkcjonuje dokładnie tak jak małżeństwo, to pełna rodzina (z punktu widzenia rozwoju dziecka)

Dopóki się dziecko nie dowie, że to konkubinat, to może to jakoś działać. Ale jeśli się dowie, to cały czar może prysnąć.

Konkubinatów nie uznaję. I każda poważnie o życiu myśląca kobieta także.

oto Eowina

Popatrzcie, taki młody a jak mądrze mówi!

Daleko Pan zajdzie, młody człowieku.

Konkubinatów nie uznaję. I każda poważnie o życiu myśląca kobieta także.

Słusznie, na żonę wybrać tylko poważnie myślącą kobietę.

oto Natalia Julia Nowak

Krzysztof M

I każda poważnie o życiu myśląca kobieta także.

Zna Pan takie?

oto Krzysztof M

Zna Pan takie?

Zna Pan takie?

Znam. Jak się pani rozejrzy dookoła, to pewnie pani takie znajdzie.

oto Ireneusz

Są kobiety budujące na zaufaniu

Ale moim zdaniem, te które żyją w konkubinacie budują swoją przyszłość bardziej na strachu. Na strachu, że ten chłop powie NIE.
Nie mają one lekkiego życia i z mojego punktu widzenia powinny trzymać się tylko i wyłącznie odpowiedzialnych mężczyzn. Margines jedynie może sobie żyć na wspak z normalnością.
Ale dzisiaj prawo w Polsce jest skonstruowane tak, aby kobiety wolały być z konkubentem, a nie z mężem. Bowiem dochody konkubenta nie wlicza się do dochodów rodziny, dzięki czemu więcej zostaje im w portfelu. To jest polityka ANTYRODZINNA. Dziecko, gdy się dowie że ojciec nie jest mężem, a jest obcym rodzinie - żyje w odtrąceniu i nie będzie miało równo pod sufitem, jak powinno mieć każde normalne dziecko. Bo dziecko zrozumie śmierć i być może się z nią pogodzi. Ale dziecko, które zrozumie kombinatorstwo - nie będzie zdrowym członkiem społeczeństwa w przyszłości.
Jedyna polityka prorodzinna to jest wyliczanie podatków na członków rodziny w ten sposób, aby opłacało się być małżeństwem i mieć gromadkę dzieci. Innej polityki nie ma i są obce oraz wrogie rodzinie. Rodzinie, która buduje i materialnie, i personalnie Polskę i jej przyszłość.

oto Ireneusz

A Dubitacjusz?

Jak zwykle będzie uważał, że uważa ... i już?
Jest lepsza metoda prorodzinna, niż uzależnienie od istnienia rodziny i jej ilości? Że każda rodzina wręcz dbałaby o powiększenie swej ilości, żadna schorowana babka nie musiałaby szukać pomocy w opiece społecznej, a opieka społeczna nie musiałaby siłą zmuszać do alimentów?
Po prostu są takie rozwiązania, panie Dubitacjuszu, które z automatu są rozsądne i dobre - zazwyczaj same się regulują. I są takie, które w oderwaniu od realiów i rzeczywistości wymyśli jakiś Wielki Myśliciel, co najmniej Marks jakiś. I zawsze takie toto będzie żyło w kompletnym "wypaczeniu".

oto Krzych Adam

Akurat tutaj p. Ireneusz opisał proces znany skądinąd także.

Jednym z najbardziej dobitnych przykładów może być przykład zaistnienia normy obyczajowej w amerykańskiej czarnej społeczności, w której znacznie rzadziej występują stabilne rodziny z mężczyznami w roli ojców niż takie rodziny w których samotna matka wychowuje dzieci, niejednokrotnie mające różnych ojców.

Zniesienie niewolnictwa oznaczało pojawienie się w Stanach wielomilionowej grupy upośledzonych ekonomicznie ludzi, dodatkowo łatwo identyfikowalnych przez kolor skóry. Dodatkowo byli to ludzie nie mający tradycji życia rodzinnego, bo będąc czyjąś własnością bywali rozłączani i sprzedawani bez brania pod uwagę ich więzów rodzinnych. Choć pozytywnym zjawiskiem było to, iż jedynym wzorcem kulturowym wówczas obecnym były rodziny składające się z dwojga rodziców i dzieci, a także wielopokoleniowość rodzin, ukształtowanie się takiej struktury wśród Murzynów jako wzorca musiałoby zająć kilka pokoleń.

Tego czasu amerykańskim Murzynom zabrakło. A zaledwie dwa, trzy pokolenia później, bo pod koniec pierwszej połowy XX wieku, proces opisany przez p. Ireneusza wykształcił wzorzec, o którym wcześniej wspomniałem - rodziny mające jedynie samotną matkę walczącą z trudnościami ekonomicznymi i dzieci bez ojców. Rezultatem jest dzisiejsza sytuacja wśród murzyńskiej populacji w miastach amerykańskich - bezprawie, narkotyki, przestępczość.

oto Piotr Badura

Ufać, ale sprawdzać ;-)

Szanowny Panie Krzysztofie

Formalnie jest Pan w porządku, bo podał Pan źródło. Ale dziś rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji odbywa się na tej zasadzie, że A puszcza do sieci fałszywkę. B po nim powtarza, powołując się na A. Potem powtarza C, powołując się na B, a następnie D powołuje się na C.

Przeciętny użytkownik przeczyta, co podał D, może jeszcze sprawdzi, czy rzeczywiście C też tak informował. Całej drogi nie prześledzi, więc nie ustali, że źródłem jest fałszywka spreparowana przez A. Dlatego bezpieczniej korzystać z danych urzędów statystycznych.

Z przytoczonej przez Pana mapki wynika, że dzieci pozamałżeńskie rodzą się w Polsce podobnie często, jak na Białorusi, a może nawet na Białorusi częściej. Tymczasem ja wiem, z danych urzędów statystycznych, że w Polsce dzieci pozamałżeńskie rodzą się (2015) niemal dwa razy częściej niż na Białorusi. Pisałem o tym i przedstawiałem dane:

pozamal

Gdyby prześledził Pan pochodzenie materiału, który Pan publikuje, to źródło (czyli słowacka lepsiageografia.sk) powołuje się na publikację polskiego źródła z 4 maja 2016. Polskie źródło nie powołuje się już na nic. Trop urywa się.

Głębsze sprawdzenie pozwala jednak wykryć, że tę mapkę publikował już np. portal Kresy.pl (5 maja 2016). Tłumaczył wtedy, że mapkę opracował niemiecki naukowiec Sebastian Klüsener, który przeprowadził gruntowne badania. Jeśli jednak pójdzie Pan tropem linku, podawanego przez Kresy.pl jako źródło, to przeczyta Pan "Error 404 This page cannot be found". Trzeba by szukać jeszcze głębiej.

W każdym razie, Kresy.pl tłumaczą, że dane do mapy są z półwiecza 1960-2010, czyli dla Polski oparte bardziej o lata PRL, niż o lata III RP, a dla Białorusi oparte bardziej o lata ZSRR, niż o lata suwerennej Białorusi. Zakładając, że niemiecki naukowiec rzeczywiście zrobił gruntowne badania (co jednak nie jest pewne), możemy dyskutować o danych raczej historycznych, niż współczesnych.

Pozdrawiam serdecznie

oto Krzych Adam

E tam, wstydź się Pan, tak łatwo się Panu urwało.

Prawo autorskie do tej mapki ma Max-Planck-Institut für demografische Forschung, Rostock. Ktoś kto odznacza się wielką sympatią do Niemiec, nie powinien tak łatwo dezawuować pracy tych pruskich uczonych. To już raczej należałby tego oczekiwać od kogoś takiego jak ja, który Prusaków nie lubi. I jak Bartek Zwycięzca uważa, że np. "Francuzy to takie Prusaki tylko jesce gorse".

oto Piotr Badura

Plecie Pan

Szanowny Panie Krzychu Adamie

Jeśli napisałem, że wyświetla się komunikat "Error 404 This page cannot be found", to on wyświetla się na stronie Max-Planck-Institut für demografische Forschung, w miejscu, gdzie powinna być praca Sebastiana Klüsenera, zawierająca dyskutowaną tu mapkę. Ta praca wydaje się niedostępna, choć dostępne jest 46 innych prac Sebastiana Klüsenera:

seb-kl.jpg

Jeśli ma Pan ochotę, to niech Pan zatelefonuje do Sebastiana Klüsenera (+49 (0)381 2081-207) lub wyśle mu mejla (kluesener@demogr.mpg.de) i poprosi o dostęp do pracy. Potem niech ją Pan przestudiuje i oceni rzetelność. Ja nie mam na to ochoty, tym bardziej w sytuacji, gdy praca została wycofana.

Pozdrawiam serdecznie

oto Krzych Adam

Nie ma Pan dziś dobrego dnia, Panie Piotrze Baduro.

Nie dość że się Panu urwało przedwcześnie ale nawet coś chyba się zamgliło przed oczami boś Pan nawet nie zauważył, że dałem Panu link do strony Max-Planck-Institut für demografische Forschung, Rostock na której może Pan sobie znaleźć publikację Sebastiana Klüsenera z tym ślicznym kolorowym obrazkiem. Bez błędów czy z numerem 404, czy jakimkolwiek innym.

Jest tam też i telefon i emailowy adres tego dżentelmena, który tam jest zastępcą szefa Laboratorium Płodności i Dobrego Samopoczucia, więc łaski mi wielkiej Pan nie zrobił. Swoja drogą podoba mi się ta nazwa: Laboratorium Płodności i Dobrego Samopoczucia. Sam bym chętnie w takim laboratorium popracował. Bo i kto by nie chciał? No, być może poza panną Natalią Julią, która płodność ma we wzgardzie, a i dobre samopoczucie może też, bo prezentuje czarnowidztwo bardzo silnie.

Jest tam też link, znaczy obok tej popularyzatorskiej publikacji na stronie Instytutu Maxa Plancka do oryginalnej naukowej publikacji na bite ponad 30 stron (w języku angielskim) rok wcześniej ale za dostęp na 24 godziny trzeba wybulić 42 zielone.

oto chłop jag

Dzieci poza małżeństwami

Dzieci poza małżeństwami

Mnie z kolei zaciekawiło to, że w Niemczech to właśnie na terenach byłego DDR-owa mamy najciemniejszy kolor - tołażysze.
Wniosek?
Polacy okazali się odporniejsi na czerwoną, moskiewska zarazę od Niemców - a to z kolei mówi nam - dlaczego pupile szatana nie lubią Polaków - tołażysze.

oto Ireneusz

I w ten sposób powstaje burdel pojęciowy

Bowiem w byłym NRD jeszcze się dzieci rodzą, w porównaniu do byłego starego RFN. Gdzie nawet pornole puszczane wieczorami w coraz większej ilości kanałów TV nie mają na to żadnego wpływu. W nowym RFN dzieci są praktycznie jedynie w rodzinach imigrantów. A że w większości to muzułmanie, są pełnymi rodzinami. Nawet nie są rozwiedzionymi - co widać na drugiej mapce załączonej przez PKK.

oto chłop jag

Bowiem w byłym NRD jeszcze

Bowiem w byłym NRD jeszcze się dzieci rodzą, w porównaniu do byłego starego RFN.

Grafika dotyczy urodzeń pozamałżeńskich i o tym piszę.

oto PKK

Sytuacja w Polsce

Mojapolis.pl udostępnia interaktywną mapę urodzeń pozamałżeńskich w 2014 roku. Wśród powiatów ziemskich najwyższy odsetek nieślubnych dzieci osiągnęły łobeski i drawski (zachodniopomorskie) z wynikami równymi kolejno 50,4% i 50%. Natomiast w gronie powiatów grodzkich bezdyskusyjna palma pierwszeństwa przypadła Wałbrzychowi (dolnośląskie) ze wskaźnikiem 50,27%.

.

W powyższym zestawieniu widać dominację regionów najbardziej zdegradowanych gospodarczo, czyli Pomorza Środkowego, Sudetów, Lubuskiego oraz Warmii i Mazur. Warto także zwrócić uwagę na bardzo szybki wzrost skali tego zjawiska. Urodzenia pozamałżeńskie we wskazanych powiatach w latach 2002-2014 wzrosły od 20 do nawet 30 punktów procentowych. Wadliwe przepisy w połączeniu z brakiem odpowiednich instrumentów kontrolnych skłaniają więc ludzi do kombinowania.

oto Natalia Julia Nowak

Na Kielecczyźnie

wyróżniają się powiaty ostrowiecki (28,57%) i skarżyski (27,90%). W powiecie starachowickim, który leży między nimi, odsetek urodzeń pozamałżeńskich wynosi 19,92%. To dużo więcej niż w powiecie kieleckim (13,23%) i radomskim (13,45%). Dane dla miasta Kielc: 20,26%. Dane dla miasta Radomia: 19,86%. Nie wierzę w to, że kobiety z Kielc i Radomia prowadzą się lepiej niż mieszkanki Ostrowca Świętokrzyskiego i Skarżyska-Kamiennej. Myślę, że po prostu są lepiej wyszkolone w dziedzinie stosowania środków antykoncepcyjnych. Albo mają więcej pieniędzy, dlatego stać je na regularne kupowanie pigułek. Kto wie? Może stać je również na nielegalne skrobanki lub na turystykę aborcyjną?

oto PKK

Głównie sytuacja materialna

Miesięczny koszt kuracji hormonalnej mieści się w granicach 25 zł, więc bariera finansowa zdecydowanie odpada - kto chce, ten stosuje. Najniższy odsetek urodzeń pozamałżeńskich w powiatach otaczających Kielce i Radom nie powinien dziwić. To właśnie na przedmieścia wyprowadzają się ludzie z odpowiednio zasobnym portfelem. Skoro już nawet dochody jednego z rodziców nie pozwalają ubiegać się o świadczenia i spychają w ogon kolejki do przedszkola, to nie istnieją powody do udawania samotnego rodzica. "Prowadzenie się" nie ma tutaj nic do rzeczy. O wszystkim decydują pieniądze.

oto Ireneusz

Też jestem przeświadczony o pełnej racji

"Prowadzenie się" nie ma tutaj nic do rzeczy. O wszystkim decydują pieniądze.

Uważam, że prawdziwa pomoc prorodzinna państwa powinna obejmować podatek dzielony przez ilość osób w gospodarstwie. Kwota wolna od podatku również powinna zależeć od ilości osób w gospodarstwie. W ten sposób rodziny wielodzietne nie płaciłyby praktycznie wcale podatku. A osoba samotna płaciłaby za tą samą pensję podatku minimum trzykrotnie więcej, niż mając żonę i jedno dziecko na utrzymaniu.

oto Natalia Julia Nowak

Ireneusz

rodziny wielodzietne

A od ilu dzieci zaczyna się rodzina wielodzietna? Ja jestem jedynaczką, tak jak moja Babcia. Mój Dziadek miał tylko siostrę przyrodnią (w drugim małżeństwie swojego ojca był jedynakiem).

oto Ireneusz

Jest podstawowa zasada

Do tanga trzeba dwoje. Więc rodziny dzieli się na kredytowe i dodatnie, wnoszące coś dla społeczeństwa. To ma coś w sobie z prawa naturalnego.
Rodzina bezdzietna żyje na koszt społeczeństwa. Rodzina z 1 dzieckiem żyje nadal na koszt społeczeństwa. Takie rodziny muszą więc jakoś inaczej zwrócić społeczeństwu dar, który otrzymali. Mogą się starać, czy im się to uda, czy nie - nie nasza rola oceniać. Rodzina z dwójką dzieci jest neutralną, dwa życia za dodane dwa. Dopiero rodziny z trójką dzieci są rodziną wnosząca realną wartość dodaną. Im więcej, tym lepiej. Rodzina wielodzietna - to zwyczajowo rodzina z pięciorgiem i więcej dzieci.
Co do jedynaków, są to dzieci wychuchane i samolubne. Nigdy nie mają prawidłowego uwarunkowania na empatię w stosunku do innych. Dopiero gdy ma się rodzeństwo, człowiek uczy się życia w społeczności. Od małego trzeba się potrafić dzielić i trzeba potrafić zawalczyć o swoje. Pod nadzorem i mamy, i taty. To są rzeczy, które nie zostaną zastąpione żadną inną socjalizacją :-) Niebehawioralną.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.