Która data w historii Polski jest ważniejsza?

Andrzej

Czasami coś napisze o Polsce i świecie.

Dyskusja

oto chłop jag

Bez 1 września

nie byłoby 17 września - więc nic dodać nic ująć.
Wniosek?
Pupile szatana byli ciągle w szoku po klęsce z 1920 roku do tego stopnia, że tym razem do zamordowania tamtej Polski wykorzystano i Hitlera i Stalina - tołażysze. Zrobiono to pomimo dyplomatycznego wystawienia Polski na tacy Hitlerowi. Pupile do dzisiaj nie pozbyli się tej traumy związanej z 1920 rokiem i stąd ta ciągła nienawiść do Polaków i wszystkiego co polskie - tołażysze.

oto Mar.Jan

Wazniejsza jest data 17.09

TZw. wbicie noża w plecy powinno raz na zawsze wyleczyć polskie społeczeństwo ze złudzeń: mocarstwowości, liczenia na sojusze i na uczciwośc w polityce.
Nie wyleczyło i to jest inny propblem.
17.09 jest krańcowym rezultatem polityki Wodza Narodu czyli J.Piłsudskiego. Jego celem było poszerzenie zdobyczy Polski na Wschodzie i doprowadzenie bolszewików do upadku, ale nie mial zielonego pojęcia jak się zabrać do realizacji tego postulatu. Nie umiał realnie ocenić zagrożenia ze strony Niemiec, kiedy ono się pojawiło (1933 rok). POlska miała 6 lat na przygotowanie do wojny, ale nie zrobiła prawie nic w tym kierunku rojąc o walce z dwoma wrogami i ograniczajac politykę do zapewnień o nieoddawaniu guzików. Zamiast guzików trzeba było oddac całe panstwo i naród na łup Hunów i Tatarów. Guzik nam został podobnie jak tzw. fiut w garści. I tyle.
Warunki polityczne przed II wojną były takie, że z Niemcami można było się jakoś dogadać (pod warunkiem nie zawierania bezsensownych traktaków z Anglią i Francją), o tyle żadne próby dogadania się z bolszewikami nie miały najmniejszego sensu, ponieważ bolszewicy realizowali swoja polityke podboju świata, do którego zamierzali pomaszerowac "przez trupa Polski".
Jest to podstawowa wskazówka cywlizacyjna do uprawiania polityki przedwojennej. Mieliśmy śmiertelnego wroga na wschodzie i butnego sąsiada o potężnej tuszy (Niemcy), z którym można było się dogadać, odpowiednio sprytnie to motywyując. Hitler wobec Polski miał umiarkowane żądania. Jego wrogami byly Francja i Anglia. Układ pokojowy z Niemcami zabezpieczyłby Polskę od strony Rosji, a Niemcy mając zabezpieczony wschód skierowałyby swoja uwagę tylko na Zachód.
Polska do nadciągającej wojny powinna się byla przyłaczyc dopiero po jej wybuchu na Zachodzie, oczywiście jako sojusznik panstw zachodnich przeciwko Niemcom, pod warunkiem, że WB zajęła by sie Rosją od strony południowo-zachodniej (tureckiej).
Dopiero wtedy POlska miałaby realne szanse na udział w zwycięskiej koalicji i odpowiedni do swoich zasobów udział w zwycięstwie. A zasoby trzeba było budowac znacznie wczesniej, nie na kilka lat przed wybuchem wojny.

oto Ireneusz

I niczego się nie nauczyliśmy

Przez te lata PRLu oraz te dzisiejsze lata niby wolnej Polski - kompletnie niczego się nie nauczyliśmy. Dalej pieprzymy o guzikach i wróblach na dachu.
Nawet sojusz z Chinami próbowano zainstalować, jak w tym dowcipie ze stanu wojennego, że na granicy polsko-chińskiej nadal spokój.
Jako naród jesteśmy tragicznymi zdziecinniałymi idiotami.

oto MSzach

Aż ciężko przyznać rację

Aż ciężko przyznać rację

Jako naród jesteśmy tragicznymi zdziecinniałymi idiotami.

Ale to z czegoś wynika...

oto Mar.Jan

prosze mówić za siebie (to do obu panów)

Po pierwsze: trzeba odróżnić cechy narodu od jakości władzy aktualnie sprawującej rządy.

NAród polski wielokrotnie dał dowód, że umie sobie radzić w trudnych warunkach. Polskę zgubuiła nadmierna pewność swojej wielkości w epoce, kiedy byla naprawdę wielka. Wtedy zaczął się upadek. Nie jest to cecha wyłacznie polska. Tak kończyły praktycznie wszystkie imperia. Kiedy wyczerpał się ich pęd do opanowywania coraz większych przestrzeni, wymagający mobilizacji sił i kiedy ich elity skupiały się na przyjemnościach życia w luksusie (materialnym lub luksusie sprawowania władzy wewnętrznej), skąpiąc na obronę granic i umacnianie władzy państwa nad zajetymi obszarami.

oto Ireneusz

No chciałbym, aby tak było

Ale należy być konsekwentnym. To władza zazwyczaj jest emanacją narodu.
Nie bierze się znikąd. A z przyzwolenia i niejako nie przymierzając, ale ze statystycznej reprezentacji.

oto Ireneusz

A komentując ten cytat

Naród polski wielokrotnie dał dowód, że umie sobie radzić w trudnych warunkach.

To też jest papierek lakmusowy naszego narodowego skretynienia. Ta wiara, że jak coś kiedyś i to parę razy wyszło przez przypadek i zakończyło się dobrze, to jest głębsza jakaś emanacja i jakiś dowód na coś, czego tak naprawdę przecież nie ma. To jest typowo polskie czekanie na cud, który przecież musi się zdarzyć. W ten sposób nic nie wypracowywujemy, o nic nie dbamy, niczego nie sprawdzamy, a jedynie czekamy zadowoleni i zadufani. No bo jakoś to będzie. Bo my przecież daliśmy dowód. Na białej klaczy zaraz ktoś przybędzie.

oto Ireneusz

Patrząc z punktu dnia dzisiejszego, tak.

Nie można tutaj wskazać trendu wynikającego z rozumowania i jakiejkolwiek nauki na przyszłość dla pokoleń. Wychodzi na to, że nawet ten "wiek złoty" powstał w wyniku działania przypadku i intuicji. Bądźmy szczerzy, aż do bólu.

oto Krzysztof M

Polskę zgubuiła nadmierna

Polskę zgubuiła nadmierna pewność swojej wielkości w epoce, kiedy byla naprawdę wielka. Wtedy zaczął się upadek.

Nie drogi panie... Polskę zgubiło przyjęcie prawa rzymskiego przez Jagiellończyka. Od tego momentu zaczęły rosnąć wielkie fortuny... I zaczęło się psucie obyczajów, nauki, etyki...

oto Ireneusz

Tu jest też jeden problem.

To prawo rzymskie, jak widać, jest wysoce uznaniowe i każdy widzi w nim coś innego. Coś, co chciałby w nim widzieć.
A praktyka jest taka, że prawo rzymskie powstało w cesarstwie rozjechanym przez wandali i innych "dzikusów". Więc czy naprawdę w prawie rzymskim nie ma czegoś więcej, czegoś, czego nikt nie chce zauważyć? Ani Mar.Jan, ani Krzysztof M.?
Dzisiejsze prawo rzymskie to prawo kultywowane przez Watykan, czy przez Sądy (specjalnie dałem duże S)?

oto Krzysztof M

Gdyby bylo przestrzegane

Gdyby bylo przestrzegane prawo rzymskie w Europie na ktorym to prawie Europa zostala zbudowana, a o ktorym najwyraźniej nie ma Pan zielonego pojęcia,dzisiaj nie byloby upadku cywilizacji białego człowieka.

Pan najwyraźniej nie ma pojęcia, że równoważnikiem prawa w życiu realnym jest pieniądz. :-))

Leberały fetyszyzują prawo, a jak już te prawo mogą stanowić, to zmieniają to prawo w confetti. I na placu boju pozostaje pieniądz. ICH pieniądz. :-)

oto Krzysztof M

Jako naród jesteśmy

Jako naród jesteśmy tragicznymi zdziecinniałymi idiotami.

Ale to z czegoś wynika...

Wynika ze tego, że rząd dusz od dawna sprawuje nie elita narodowa, a elita podstawiona. :-)

oto Ireneusz

:-)

Przejęliśmy rolę, którą widac na pańskim awatarze. Rolę loży szyderców. Tyle że ja osobiście piszę co piszę z bólem. Mając nadzieję na to, na co i pan ma nadzieję - na pracę u podstaw i porzucenie tego dziecinnego idiotycznego romantyzmu. Niepodpartego żadnym pozytywnym doświadczeniem historycznym.

oto Mar.Jan

Czasem istotnie bywam szydercą, ale nie to jest moim głównym

celem.
W tym przypadku moim celem jest odkłamywanie m,itów i stereotypów.
Niektórzy Polacy daja sobie wmówić, że sa narodem nieudaczników, których zadaniem jest wiecznie przegrywac. Takie wychowanie narodu, a zwłaszcza taki sposób przekazywania prawd i nieprawd historycznych dzieciom zaowocuje tym, że nasze dzieci uwierzą w to, że Polska to ch..., d... i kamieni kupa.
Tymczasem my chcielibysmy, aby nasze dzieci czuły dume z tego, że należą do narodu o 1000-letniej tradycji, który wspólnie z innymi narodami i na równych prawach budopwał cywilizacje i kulture europejską. Nie mamy powodów, aby wstydzic się naszej historii. Mamy wiele powodów do tego, aby chlubic sie ta historią. Ot, własnie minęła kolejna rocznia bitwy pod Wiedniem, która jakoś nie wzbudziła w narodzie rozhisteryzowanym biężacą polityką międzypartyjna jakichkolwiek emocji. A ja się pytam: czemu nikt nie zrobił wspaniałego filmu historycznego z drogimi dekoracjami i tłumami statystów, który by pokazywał jak Polacy obronili cywilizacje chrzescijańska przed zalewem muzułmańskim? Zamiast tego rząd pompuje kupę pieniędzy w nieudolne akcje promocyjne Polski na świecie, które sa wyrzucaniem pieniędzy w bloto, bo to
robią urzędnicy, a nie wielcy artysci.
Ludzie współczesni sa odporni na propagandę polityków, ale reaguja emocjami na przekaz artystyczny. I te emocje pamiętaja. Tak robią propagande Amerykanie i zachodni Europejczycy.
A my uważamy siebie za zaścianek Europy i chcemy ciągle wstydzic się tego, co robili nasi przodkowei.
POlska mimo zacofania cywilizacyjnego i gospodarczego w 1920 roku samotnie odparła nawałę bolszewicka, po raz kolejny ratując Europę i cywilizacje przed zalewem barbarzyńców. Czemu tego nie wiedza ludzie w USA i w Brukseli?
NAsi piloci mieli niezaprzeczalny udział w Bitwie o Anglię, Polacy utorowali aliantom droge na Rzym kosztem wielkich strat własnych, silnie wspierali inwazję aliantów na Zachodzie, polska partyzantka od początku do końca wojny walczyła z Niemcami skutecznie dezorganizując transport kolejowy i siejąc panikę na tylach...Jest wiele innych przykładów.
I jakie dzieła artystyczne na ten temat powstały z myślą o zachodnich odbiorcach?
Na temat wojen domowych w USa nakrecono setki filmów, niektóre bardzo dobre (choćby "Przeminęło z wiatrem") a u nas: pustynia propagandowa. Zamiast filmów stac nas na drętwe broszurki i 4-minutowe paskudnie zrobione ordynarna grafiką animacje "historyczne"...
Brawa dla G.Brauna, który za prywatne pieniądze robi filmy dokumentalne pokazujące prawdę historyczną. Ale to jest kropla w morzu...
p.s.
Trzeba zdac sobie sprawe, że lekceważenie polskiej kultury katolickiej na Zachodzie ma swoje źróło m.in. w REFORMACJI zapoczątkowanej przez Lutra. Idiotyczny światopogląd oparty na zasadzie predystynacji człowieka która określa na zawsze jego rolę w świecie, ten własnie idiotyczny światopogląd owocuje dziś na Zachodzie zanegowaniem podstawowych wartości chrześcijańskich, ciągle jeszce obecnych w kulturze narodu polskiego i skazuje zachodnie społeczństwa na postawe niewolnicza wobec wydarzęń historycznych. POstawa typu co ma byc to będzie wytrąca ludziom wszelką broń z reki. WIdac to w postawie zachodnich społeczęństw wobec inwazji islamu. Oni już się z tym pogodzili. To jest cała nauka jaka przekazał im Martin Luter! (NA ten temat własnie Grzegorz Braun robi swój nowy film. Trzeba go wspierać!)
Polacy jeszcze tak nisko nie upadli, ponieważ jeszcze (!) nie stracili wiary z niezmienne zasady i prawde obsolutną! I to tez jest powód do dumy narodowej. Otym przypomnial nam prezydent Trump w Warszawie!

oto Ireneusz

To nie tak

Polacy daja sobie wmówić, że sa narodem nieudaczników, których zadaniem jest wiecznie przegrywac.

Polacy czują to, że są narodem, któremu nic nie wychodzi. Ale też jednocześnie są w stanie walczyć jak lew i zmieszać z błotem każdego, kto będzie próbował wmówić nieudacznictwo. To jest rozdarcie, które obala każdą pozytywistyczną chęć budowy czegokolwiek. Dopóki nie obudzi się prawdziwa duma, a Polak nie będzie potrafił na siebie spojrzeć oczyma innych narodów - nie uda się ta biologiczno-psychologiczna odnowa.
Pan ma 100 procent racji, że potrzebni są nam twórcy, reżyserzy, poeci oraz wszelaka inna maść artystów - która dorównałaby Sienkiewiczowi. Ale to nie tylko. Polsce potrzebna jest tak naprawdę elita POLSKA. A ona nie przyjedzie z zewnątrz, tylko musi się tutaj urodzić, tutaj wychować i musi zrozumieć samoczynnie, co Polaków gnębi.

oto Mar.Jan

gwoli wyjaśnienia.

Gdyby Polska zachowała neutralnośc wobec Niemiec zamiast wchodzić w agresywny wobec Niemiec sojusz na zasadzie proszenia o pomoc, wtedy byłaby obiektem pożądań ze strony angielsko-francuskiej i w obliczu wybuchu wojny mogłaby uzyskac rzeczywiste gwarancje pomocy zwłaszcza od Anglii (Francuzi byli nastawieni zbyt pacyfistycznie po I wojnie św. która wyjątkowo dała się im we znaki). Gdyby POlska uzależiła swój udział w wojnie od zaangażowania Anglii przeciw Rosji, aby odciągnąc jej uwage od granic POlski, wtedy mając jako-tako zabezpieczone tyły polska armia mogłaby zaatakowac od wschodu Niemcy zajęte na froncie zachodnim. Wtedy wojna potoczyłaby się zupełnie inaczej, a Polska mogłaby byc jednym z państw rozgrywajacych układ polityczny. Do tego trzeba było miec lepsze zaplecze przemysłowe i większe siły militarne. Warto jednak pamiętać, że Niemcy w latach 20-tych były pogrążone w dużo cięższym kryzysie ekonoicznym niż POlska, a jednak wydobyły się i stały się mocarstwem militarnym w ciągu praktycznie 10 lat. 10 lat to naprawde dużo!

JAk zwykle w poslkiej polityce zwyciążył romantyzm, a przegrała praca u podstaw.

oto Ireneusz

O! Dokładnie!

Niemcy w latach 20-tych były pogrążone w dużo cięższym kryzysie ekonoicznym niż POlska, a jednak wydobyły się i stały się mocarstwem militarnym w ciągu praktycznie 10 lat. 10 lat to naprawde dużo!

Też mnie to nieustannie boli. Ten brak pracy u podstaw. Niemcy mają Opla, Audi, Mercedesa. A my nie mamy nawet włoskiego Fiata. I tak non stop. Od początku powstania II RP, aż do dzisiaj. Nic tylko podgryzać jeden drugiego, zamiast razem coś stworzyć i coś zbudować.

oto adam_54

Jaki znowu "Ten brak pracy u podstaw" ???

Nic tylko podgryzać jeden drugiego, zamiast razem coś stworzyć i coś zbudować.

p.Ireneusz.... kijem Wisły sam nie zawrócisz ... by coś zrobić trzeba działać w grupie... a by działać w grupie, potrzebny jest właściwy przekaz informacji pomiędzy członkami grupy... inaczej członkowie grupy mogą się co najwyżej pozabijać, gdy zechcą cokolwiek wspólnie zrobić.
Od lat powtarzam.. język, język polski szwankuje w przekazie informacji...
Od lat powtarzam ... konstytucja to stek błędów językowych - (burdelmama w konstytucji siedzi) i co ? i NIC! - wszyscy ślepi!
W PRL-u były dyskusje że coś z nauczaniem języka polskiego trzeba zrobić- ot choćby TUTAJ - a dziś co w temacie ? NIC!.
Niestety , bez radykalnej zmiany w nauczaniu języka polskiego ...NIC NIE BĘDZIE!.. .ani "syrenki", ani "warszawy" ani "poloneza"... NIC NIE BĘDZIE...i bez względu czy będziesz pan pracował na podstawie czy u podstawy!

oto baba jag

Szanowny Panie

Niemcy w latach 20-tych były pogrążone w dużo cięższym kryzysie ekonoicznym niż POlska, a jednak wydobyły się i stały się mocarstwem militarnym w ciągu praktycznie 10 lat. 10 lat to naprawde dużo!
Też mnie to nieustannie boli. Ten brak pracy u podstaw. Niemcy mają Opla, Audi, Mercedesa (link zewnętrzny). A my nie mamy nawet włoskiego Fiata. I tak non stop. Od początku powstania II RP, aż do dzisiaj. Nic tylko podgryzać jeden drugiego, zamiast razem coś stworzyć i coś zbudować.

Po pierwszej wojnie światowej zgodnie z planami Dawesa i Younga. Niemcy dostały 800 milionów dolarów kredytu.Przypomnę też nieśmiało,że rodziny czrewonotarczowców , Warburgów , Kuhnów, Loebów to rodziny niemieckie z tym,że pochodzenia pustynnego.

oto Mar.Jan

Tylko koniec zdania jest prawdziwy:

rodziny czrewonotarczowców , Warburgów , Kuhnów, Loebów to rodziny niemieckie z tym,że pochodzenia pustynnego.

Zwłaszcza rodzina Rotschildów jest panstwem samym w sobie. Nie poczuwa się do przynalezności do żadnego społeczeństwa. Reprezentuje wyłacznie własne interesy. Być może wpływa na politykę USA wobec Izraela ze względów sentymentalnych. Nic ponadto.

oto Ireneusz

Ale dlaczego?

Bo od zakończenia I wojny w Polsce rządzą reprezentaci idei, a nie reprezentanci bezpośrednio ludzi. Stąd takie zwyciestwo idei oraz oderwanie się od rzeczywistości.
Zawsze uważam, że bliższa ciału koszula niż zapewnienia o nadchodzącym gdzieś kiedyś raju. Powrót do reprezentacji bezpośredniej oraz obudzenie odpowiedzialności - zmieni świat. Ale tego boją się ci, co musieliby być obarczeni odpowiedzialnością.
Dopóki nie powróci personalna i bezpośrednia odpowiedzialność - nigdy nic się nie poprawi.

oto Krzysztof M

Jak zwykle w poskiej polityce

Jak zwykle w poskiej polityce zwyciężył romantyzm, a przegrała praca u podstaw.

Praca u podstaw, to był Dmowski i narodowcy. A ci w latach 30-tych byli już nieźle spacyfikowani. Pamiętam relację znajomego, który w siedzibie pewnej partii był świadkiem wypowiedzi pewnej starszej pani, która powiedziała ze łzami w oczach, że "na narodowców polowali tak samo Niemcy za okupacji, jak i władze Polski po wojnie". Kontynuowano józkowe dzieło...

oto Marek Bekier

Dziwne. Zgadzam się z Pana

Dziwne. Zgadzam się z Pana wpisem prawie zupełnie. "Prawie" polega na tym, że uznałem 1 września za ważniejszy na zasadzie takiej jak niżej Chłop Jag.

oto Mar.Jan

Jeśli taki wniosek pan wyciągnął z mojego komentarza

to jest to całkowicie bezpodstawny wniosek. Gdzie ja cos podobnego sugerowałem???

wbicie noża w plecy powinno raz na zawsze wyleczyć polskie społeczeństwo ze złudzeń: mocarstwowości, liczenia na sojusze i na uczciwośc w polityce.

Chyba każde dziecko wie, że Polska podpisała umowę o pomocy wojskowej z WB i Francja. SKoro Sowieci wkroczyli do POlski, to automatycznie nasi sojusznicy powinni wypowiedziec wojnę Rosji. Nie zrobili tego. O tym własnie wyślałem pisząc to zdanie. Powinno być oczywiste o jakim sojuszu pisze. Widac jednak bez zastosowania krytycznego myslenia nic nie jest dla nikogo oczywiste, zwłaszcza fakty historyczne, które przecież sa niezmienne. Jakim cudem więc można podejrzewać, że pisałem o sojuszu polsko-bolszewickim?
Podsumowając łopatologicznie: pisałem o zawodzie, jakiego POlacy doznali od Francji i WB wskutek niedotrzymania podpisanych umów.
Podpisują ten układ POlska zrobiła prezent francji i Anglii poświęcają swoje istnienie na rzecz odwleczenia ataku niemieckiego o kilka miesięcy. Anglicy ten darowany czas jakos tam wykorzystali. Francuzi nie kiwneli palcem w bucie i przegrali wojne szybciej niż Polska, ale za to umieli wytargowac lepsze warunki kapitulacji. W końcowym rachunku oczywiście wyszli na tym lepiej, bo ochronili swój naród i stan jego posiadania. Za cenę honoru, ale czy ktos im to dzis wypomina...?
Katolicy chwalą tego, kto dotrzymuje umowy dla siebie niekorzystnej. Społeczeństwo wychowane na "ideałach" Rewolucji w ogóle nie ma honoru. I taka jest różnica między Polakami a Francuzami.
Z tego punktu widzenia nie mamy się czego wstydzić.

oto mj

Chyba trochę pana poniosło...

"...oczywiście jako sojusznik panstw zachodnich przeciwko Niemcom, pod warunkiem, że WB zajęła by sie Rosją od strony południowo-wschodniej (tureckiej)."

W 1939 roku Wielka Brytania miała 12 / dwanaście / dywizji, jeśli chodzi o siły lądowe. Z tego ponad połowa rozrzucona po całym świecie.
Miała niespełna półtora tysiąca samolotów wszelkich typów, z tym że bombowców strategicznych zdolnych bombardować fabryki na Uralu czy Dalekim Wschodzie nie miała. Hitler parę lat później tez ich nie miał.
Royal Navy liczyła 301 jednostek pływających, z tym że ZSRR to nie średniej wielkości wyspa, gdzie biali kolonizatorzy podpłyną i "zajmą się" tubylcami "od strony południowo - wschodniej", bądź innej.

Tak dla porównania, Hitler w czerwcu 1941 wystawił przeciwko ZSRR 164 dywizje i skończył jak skończył.
Nie mam pojęcia skąd się panu wziął pomysł wymagania od WB jakichś "gwarancji zajęcia się ZSRR", biorąc pod uwagę siły którymi dysponowała.

oto Krzysztof M

Tak dla porównania, Hitler w

Tak dla porównania, Hitler w czerwcu 1941 wystawił przeciwko ZSRR 164 dywizje i skończył jak skończył.

No i kto odpowiada za brak zaopatrzenia żołnierzy niemieckich w ciepłą odzież? A to wygląda na świadomy brak... :-) Jeśli świadomy, to znaczy, że ktoś Hitlera w kanał wpuścił... :-)

oto Mar.Jan

"Jeśli świadomy, to znaczy, że ktoś Hitlera w kanał wpuścił..."

Hitler w zakresie wiedzy wojskowej osiągnął stopień Gefreiter, czyli starszy szeregowy.
I ten st. szeregowy dowodził generałami własnoręcznie kreśląc plany inwazji bądx akceptując lub odrzucaja te plany wedle wlasnego rozeznania.
Mimo to armia niemiecka podczas wojny z Sowietami osiągnęla sukcesy, które szybko ja przerosły.
Posuwała się tak szybko, że wkrótce wyczerpała swoje zasoby i była zdana na kulejące zaopatrzenie. Zaopatrzenie kulało wskutek podstepnych knowac partyzantów tak rosyjskich jak polskich, którzy rozkręcali szyny i wysadzali pociągi w powietrze. Poza tym Hitler nie zadbał o właściwa administrację zdobytych terenów, których wielkosc wielokrotnie przekraczała wiekośc Niemiec. I dlatego ofensywa, która w założeniach miała byc BlitzKriegiem, utknęła na przedpolach Moskwy pozbawiona paliwa i amunicji. Zanim państwo niemieckie jakoś sie w tej mierze ogarnęło nastała rosyjska zima. I trzeba było w niesławie uciekać odmrażając sobie uszy, bo wszak Rosja miała upaśc przed nastaniem zimy.
Tak to wygladaja wojny planowane przez starszych szeregowych, którzy sa trybunami ludowymi, więc demokratyczny lud bardzo ich kocha, ale sami na niczym konkretnym - oprócz gadania - sie nie znają. Za to lubią rozkazywac innym.
Sporo nauk kazdy może sobie z tego wyciągnąc na własny uzytek. O ile potrafi...
p.s.
Tak mi sie skojarzyło:
pan Hitler był otoczony przez pierwszorzednych fachowców. Ponadto był przeciez szczerym demokratą. Jednak oprócz tego był strasznym cholerykiem. Dlatego otaczajacy go fachowcy od wojny najczęściej milczeli akceptując pomysły szefa, aby nie stracic nie tylko stanowiska ale i głowy...
Skojarzyło mis ie to z dzisiejszymi obrazkami ilustrujacymi gospodarskie wizyty towarzysza KimIrSena czy jak sie on aktualnie nazywa w KRLD. Tez zazwyczaj poucza wszystkich otaczajaych go fachowców z palcem uniesionym władczo do góry i ci fachowcy milczą w głębokim uszanowaniu Osoby Wodza, aby nie stracic swoich stanowisk oraz głów...
W takich warunkach najgorszy bęcwał - trybun ludowy - nabywa przeswiadczenia o swej niezbywalnej mądrości i wszechwiedzy. I państwo tak kierowane zaczyna się staczać w otchłań...

oto Ireneusz

A to nie tylko u Kima

Częsty obrazek widziany w korporacjach rządzonych przez MANAGERÓW, albo w firmach nawet niedużych, rządzonych przez zapalczywego i butnego właściciela.
To częsty obrazek. Że człowiek butny i przy władzy zazwyczaj po słowie "sprawdzam" okazuje się zwykłym gerfeiterem.

oto Natalia Julia Nowak

1 września 1939 r.

Chłop Jag napisał:

Bez 1 września nie byłoby 17 września

Pełna zgoda.

Żeby była jasność: odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej ponoszą Niemcy i ZSRR. Nikt inny. Hańba tym, którzy zrzucają winę na Polskę, bo "wstrętny Beck" nie uległ mamieniom szatańskim (hitlerowskim). Polska była OFIARĄ tej wojny, a obarczanie Jej odpowiedzialnością za cały konflikt to wtórna wiktymizacja.

Można bronić życia za cenę honoru, ale cóż jest wówczas warte takie życie? Tu jest Polska! Tu się nie utrzymuje pokoju za wszelką cenę!

CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!!!

beck.jpg

PS. Hipisi i neonaziści! Klikajcie "źle gada"!

oto Andrzej

proszę nie odlatywać za wysoko

bo tam niskie temperatury i ciśnienia.

Oskarżanie kogoś, że popełnił kardynalne błędy polityczne, a potem sam wziął d... w troki y sp... z kraju, nie oznacza, że "Polska ponosi odpowiedzialność za wojnę". To ustawianie sobie drugiej strony do walenia jej po gębie. Marna sztuczka, mało wyrafinowana :-)

oto Ireneusz

Winny był Hitler

Stalin doskonale wiedział, że tylko dni i miesiące dzielą go od najazdu Niemiec. I nie próżnował. Podpisywał każdy układ, jaki tylko mu się udało podpisać. Dzięki zgarnięciu wschodniej części Polski dostał i zapasy, i ludzi, i przedpole. Dlaczego miał Stalin dbać o Polskę? Czy my dbaliśmy o Czechy? Chyba słabo. A to nasi bracia Słowianie bliżsi nam, niż jacyś Rosjanie.
Nie wiem, czemu nikt nie wrzuca do jednego kotła satelitów Hitlera z III Rzeszą. Przecież w Europie były takie kraje jak Węgry, Rumunia utrzymująca długo autonomię. Szwecja. Chorwacja. Dziś nikt nie przypomina tych krajów, które wystawiały swoich żołnierzy wraz z armią Hitlera ramię w ramię. Wspomnijmy też Ukrainę.
Ale nie - każdy jedynie dziamga o Stalinie. Bardzo tak i wyjątkowo bezmyślnie.

oto Natalia Julia Nowak

Ireneusz

Dziś nikt nie przypomina tych krajów

Można zacząć w każdej chwili.

oto Jaczo de Copnic

Jacyś Rosjanie

Otóż "jacyś" Rosjanie są niewątpliwie bliżsi genetycznie Polakom niż "bracia" Czesi. Tylko u 33 % Czechow występuje "słowiańska" haplogrupa R1a1, podczas gdy wśród Rosjan odsetek ten wynosi 46 %, a zatem jest nawet większy niż u naszych sąsiadów, mieszkańców Ukrainy (44 %) oraz Słowacji (41,5 %). W Polsce wynosi on 57,5 %. Bardziej "słowiańscy" pod tym względem są od nas tylko Serbowie Łużyccy.

oto Natalia Julia Nowak

Jaczo de Copnic

A Pan zrobił sobie jakieś badania na obecność tej haplogrupy? Bo jeśli 57,5% Polaków ją posiada, to znaczy, że 42,5% jej nie posiada. Chyba że źle coś policzyłam.

oto Krzysztof M

Bo jeśli 57,5% Polaków ją

Bo jeśli 57,5% Polaków ją posiada, to znaczy, że 42,5% jej nie posiada. Chyba że źle coś policzyłam.

To nie problem w tym, co kto policzył. Proszę poszukać na świecie narodu, który ma podobną czystość genetyczną. I nie chodzi o małe enklawy, ale o grupy porównywalne z Polską.

oto Krzysztof M

Żeby była jasność:

Żeby była jasność: odpowiedzialność za wybuch II wojny światowej ponoszą Niemcy i ZSRR. Nikt inny.

Czy aby na pewno? A może jednak banki zza oceanu, które futrowały jednych i drugich?

oto Krzysztof M

Ale to Hitler i Stalin

Ale to Hitler i Stalin rozporządzali pieniędzmi.

I sądzi pani, że pożyczkodawcy nie kontrolowali, na co idzie pożyczona przez nich kasa? :-))

Czy pani wie, że za gabinetem Lenina był pokój, gdzie siedział... kto? ... :-)

oto adam_54

Gdybologia.....

Gdyby sanacyjne dupki miały choć trochę taktycznego zmysłu i w 1938 choć trochę poważnie potraktowały ostrzeżenie Stalina by nie zajmować Zaolzia..... nie byłoby ani 1 , ani 17 września ... Hitler poszedłby wojować na zachód z Francuzami i Angolami....
Takie moje zdanie w temacie .....

oto Ireneusz

Zgodzę się

Komuś bardzo zależało, aby z Polaków jak zwykle robić jeleni. I robią do dziś. A my - jelenie - nadal nie chcemy zmądrzeć.

oto ratiofides

Wynik ankiety zaskakuje. Co

Wynik ankiety zaskakuje. Co roku słuchając media RTV gotów już byłbym uwierzyć, że 17 września jest nie tylko ważniejszy, ale wręcz poprzedził 01 września.

oto Eowina

Polskie sojusze są naiwne.

Zapewne nie dojdzie do wojny Rosji z NATO, ale ten sojusz jest dla Polski kosztowny. Trzeba uczestniczyć w prowadzonych wojnach w państwach, które z Polska nie mają nic wspólnego, oraz łożyć na bazy.

Gdyby jednak doszło do wojny, przy nuklearnej oczywiście wszyscy zostaną prochem. Gdyby jednak doszło do wojny konwencjonalnej, na terenie Polski, to Rosja wygra i... Polska by się znowu znalazła w sferze rosyjskiej.

oto TBM

@Andrzej

Czy mogę spytać, czemu nie uwzględniłeś opcji "obie daty tak samo ważne"? W końcu to było jedno zdarzenie, tylko rozłożone w czasie na dwa elementy.

pozdrawiam
TBM

oto Andrzej

uprzejmie przepraszam

ale dlaczego ja mam się tłumaczyć z tego, jak zrobiłem sondaż? Ja tak widzę sprawy, rozmywania problemów nie cierpię. Zapraszam do publikowania własnych sondaży.

oto TBM

pytałem serio

Nie miałem zamiaru się czepiać :) Nie pisałem, że taka opcja powinna być - bo niby jak mogę pisać jak powinieneś pisać :)

Spytałem o powody bo każdy zestaw opcji w sondzie jest wynikiem przemyśleń i ciekawiło mnie dlaczego tak a nie inaczej sondaż został przedstawiony. Jak najdalszy jestem od radzenia autorowi (nie tylko sondażu zresztą) o czym i jak powinien pisać :) Sam tego nie trawię i nigdy nie stosuję.

pozdrawiam
TBM

oto Piotr Piętak

Andrzeju,

Andrzeju,
Pytanie jest tak bez sensu, że aż człowieka ciarki przebiegają na co ci zresztą zwrócono
uwagę a ty od razu reagujesz jak najeżony jeż, mozna te pytanie interpretować - i tak to robie -
jako kolejną próbę usprawiedliwiania zbrodni sowieckich - ponieważ 1 września był ważniejszy
to interwencja ZSRR była tylko dodatkiem itd.

oto Ireneusz

I znów

Pojawił się nastęny człowiek, który zapytany wprost o to co myśli, nie odpowie wprost. Będzie kluczył, kombinował, szukał dziury. Doprawiał gębę.

oto ratiofides

Nie widzę tu nawet śladu

Nie widzę tu nawet śladu próby usprawiedliwiania zbrodni sowieckich(?!). Natomiast mówiąc o wrześniu 1939 wypada widzieć całość - w czasie i przestrzeni:
- zachowanie Anglii i Francji (z każdym dniem coraz bardziej jednoznaczne),
- sytuację na froncie (8.IX września Niemcy dotarli pod Warszawę),
- sytuację na Kresach również....

Wobec ociągania się ZSRR z przyrzeczoną obietnicą agresji na Polskę, kierownictwo III Rzeszy rozważało jednak 12 września plan rozpoczęcia siłami OUN rebelii antypolskiej(...). 15 września Wilhelm Canaris udzielił Andrijowi Melnykowi warunkowej zgody na rozpoczęcie powstania antypolskiego. 17 września z chwilą agresji ZSRR na Polskę zgoda niemiecka przestała być aktualna.

Nie wiem jak można mieć problem ze zrozumieniem różnicy między tym co się stało 01 i 17 września. I tu nie chodzi o żadne usprawiedliwianie Rosjan czy Sowietów bo ich agresja była, był Katyń. Ale nie zdejmujmy z Niemiec PEŁNEJ odpowiedzialności za to co zrobili. Ich była pierwsza agresja, pierwsze masowe zbrodnie wojenne, rozstrzeliwanie jeńców i cywilów, pierwsze naloty na bezbronne miasta, mordy na Żydach, deportacje Polaków do GG. Pierwszy września jest początkiem największej katastrofy w dziejach świata.

oto Ireneusz

Dojrzała opinia

Dojrzała i męska. Bez roztkliwiania się i biadolenia.

oto ratiofides

Niemcy perfekcyjnie

Niemcy perfekcyjnie przygotowali podbój Polski. Od południa Słowacja (trochę Niemcom pomogli), od wschodu sowiecka obietnica ataku (spełniona choć z opóźnieniem), na Kresach OUN... Zapominamy tu zwykle o niemieckich naciskach na Litwę - ten kraj też miał się w planach Berlina włączyć do agresji. Ostatecznie nie doszło do tego, Litwinów powstrzymać miała m.in. dyplomacja brytyjska (i tyle było ich pomocy dla nas...). To tak nawiasem, bo temat szeroki, ale już trochę obok dyskutowanej ankiety.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.