Recydywa piłsudczyzny

Mamy z nią do czynienia od dawna i ujawnia się w każdej chwili napięcia patriotycznego jako jej ukryte zaprzeczenie. Niestety większość osób utożsamiających się z towarzyszem Piłsudskim nie jest świadoma tego, że odwołując się do niego czynią wielkie szkody sobie i wszystkim Polakom. Piłsudczyzna jest jak wielki bolący, ropiejący z każdym dniem coraz mocniej, wrzód na ciele Narodu Polskiego i Polski.

To że piłsudczycy tkwią w błogiej nieświadomości co do istotnych celów tow. Piłsudskiego oraz jego kierowniczych pogrobowców czyni z nich idealny materiał na pozornych patriotów polskich, którzy jednak służą celom zgoła niepolskim. To jest to niebezpieczeństwo czyhające na Polskę, które - jeśli mu w porę nie zaradzimy - doprowadzi Polskę do kolejnego upadku po którym może się ona już nie podnieść.

Czym bowiem jest piłsudczyzna? Jest to wiara - tak, wiara a nie rozumne spostrzeżenie! - w zbawczą moc Józefa Piłsudskiego wobec Narodu Polskiego, niepoparte prawidłowym rozpoznaniem rzeczywistości tylko chciejstwem wierzących w tę mroczną postać. "Kościół" towarzysza Ziuka ma wszystkie atrybuty prawdziwego kościoła oprócz posiadanych na własność rzeczywistych miejsc kultu co jednak nie przeszkadza im pielgrzymować do różnych miejsc w celu zaczadzenia ich wiarą w bałwana Piłsudskiego.

Ale najpierw rozróżnijmy dwie grupy piłsudczyków dla łatwiejszego zrozumienia tego fenomenu:pierwszą są prawdziwi, świadomi piłsudczycy i ci wiedzą kim on był oraz czego od niego oczekiwali;są oni w zdecydowanej mniejszości ale, z powodu swojego wysokiego stopnia zorganizowania, posiadają znaczną siłę przyciągania do idei piłsudczykowskich;drugą grupę stanowią masy zupełnie lub prawie zupełnie nieuświadomionych pożytecznych idiotów, złapanych na lep mitu (!) Piłsudskiego jako "bohatera narodowego Polski" i "twórcy polskiej niepodległości".

Jest prawdą niezaprzeczalną iż dobrze zorganizowana mniejszość potrafi zapanować nad nieuświadomioną tłuszczą ludzi, którzy CHCĄ wierzyć i dołączają do świeckiego "kościoła" Józefa P. Dobrze, wiemy już o dwóch zasadniczych grupach piłsudczyków, teraz poznajmy dogmaty wiary piłsudczykowskiej.

Pierwszym dogmatem "kościoła" piłsudczykowskiego jest wiara w zbawczą moc Józefa Piłsudskiego dla Narodu Polskiego. Wierzą oni w to, że ten rewolucyjny socjalista był jedynym, który prawidłowo ocenił zadania dla Polaków w czasie Wielkiej Wojny, w jego trafne decyzje w czasie jej trwania oraz we wszystko co ten człowiek czynił po 1918 roku. Ta ich wiara w ich bożyszcza czyni ich przeciwieństwem narodowców, którzy nigdy żadnego kultu osoby Romana Dmowskiego nie prowadzili a których ocena Pana Romana jako męża stanu Polski opiera się w całości na faktach.

My, narodowcy polscy, nie musimy na siłę tworzyć legendy Dmowskiego, tak jak tworzą legendę (!) Piłsudskiego jego wierni. Prawdziwi narodowcy - a nie tacy jak Marian Kowalski z Ruchu Narodowego, któy publicznie chwalił "Marszałka" i legiony - stoją dokładnie naprzeciw sekty "Marszałka", nigdy wspólnie z nią. Wiedzą oni, że pomiędzy tymi dwoma obozami w rzeczywistości nie ma żadnych istotnych punktów stycznych ale za to są masy punktów spornych.

Słyszymy teraz o tym jakoby "trumny Dmowskiego i Piłsudskiego" nie powinny stanowić o postawach Polaków współcześnie. Jest to wielkie kłamstwo bazujące na niewiedzy Polaków co do istotnych poczynań pozornego bohatera jakim jawi się znany marksistowski towarzysz. Uświadomienie sobie tego co Dmowski i Piłsudski sobą reprezentowali musi u każdego uczciwego i rozumnego Polaka spowodować stanięcie po stronie Dmowskiego.

Czym dla polski był Piłsudski jeśli nie drugim po Leninie agentem niemieckim, wysłanym w pośpiesznie zaplombowanym wagonie do Polski, tak jak Lenin został wysłany do Piotrogrodu. Nie ma nic dziwnego w tym, że rząd kaizerowskich Niemiec w ostatnich dniach swego urzędowania, zdobył się na błyskotliwy manewr polityczny z Piłsudskim. Celem Niemców było sparaliżować odradzanie się Polski oraz przywracanie jej wielkości. Wiedzieli, że nie mogą liczyć na żadne koncesje ze strony Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu więc chwycili się sprawdzonego sposobu.

Piłsudski był tym, którego Niemcy potrzebowali. Od samego początku wróg ich wroga - Rosji - oraz znany internacjonalista z PPS Frakcji Rewolucjnej, był gwarantem zaprowadzenia w Polsce porządków niemieckich i internacjonalistycznych czyli robiących z Polski nie dom Polaków ale dom publiczny z Polakami jako zaledwie jednymi z lokatorów Polski, na równi z Żydami, Niemcami, Ukraińcami czy Białorusinami.

Jeśli ktoś mówi, że narodowcy i piłsudczycy powinni wreszcie zakopać topór wojenny to mówię im:a idźcie wy w diabły fałszywe plemię!Nie ma takiej płaszczyzny na której narodowcy i mafia piłsudczykowska mogliby się pogodzić. My chcemy Polski dla Polaków, oni Polski jako hotelu dla narodów; my chcemy Polski wielkiej i mocarstwowej, oni Polski z granicą wschodnią na Bugu, ze Lwowem i Kamieńcem należącymi do Ukrainy, Brześciem, Grodnem i Mińskiem do Białorusi a Wilnem i Kownem do Litwy, my jesteśmy za państwem narodowym, oni za mirażem państwa federacyjnego, tylko na czym miałaby polegać owa "federacja"?

Czy Piłsudski kiedykolwiek sprecyzował o co mu chodzi z ową "federacją Polski, Litwy, Ukrainy i Białorusi"? Nigdy! Całe to zamieszanie z nieistniejącym planem federacyjnym Piłsudskiego miało na celu zwiedzenie Polaków w celu popierania planu przekazania polskich Kresów Wschodnich nowopowstałym, sztucznym państwom wschodnioeuropejskim.

Zważcie na działania samozwańczego "Pierwszego Marszałka". Od początku. W 1904 i 1905 roku Piłsudski, do spółki z Żydami, próbuje wywołać w Polsce powstanie przeciwko Rosji, które, jeśliby do niego doszło, oznaczałoby utopienie Narodu Polskiego we krwi. Prawda jest taka, że całą sprawą kierowali Żydzi. Pisze o tym Roman Dmowski w "Polityce polskiej i odbudowaniu państwa":językiem znakomitej większości rewolucyjnych spiskowców tamtych dwóch lat był jidysz, Polacy zaś byli tylko mizernym dodatkiem do akcji żydowskiej.

Gdyby udało się Żydom doprowadzić do powstania to wynikiem całej tej akcji byłoby ostateczne pogrążenie sprawy polskiej właśnie wtedy gdy, po zawarciu sojuszu Entene Cordiale między Francją, Rosją i Wielką Brytanią, sprawa polska miała największe szanse na sukces. Następną sprawą jest akcja Piłsudskiego z lat 1914-1918. Polityka popierania Niemiec i Austro-Węgier musiała doprowadzić do złączenia klęski tych dwóch mocarstw ze sprawą polską.

Przecież najzupełniej jasnym jest to, że gdyby nie Komitet Narodowy Polski i osobiście Dmowski, to Polacy znaleźliby się w 1919 roku w Wersalu, jako do spółki z owymi państwami oskarżeni i nie mieliby żadnych szans na stworzenie państwa polskiego. Dzisiaj piłsudczycy za wszelką cenę dążą do zabicia w zarodku jakiejkolwiek dyskusji o słuszności któregoś z dwóch wielkich obozów Polski. Nic dziwnego skoro rozmowa na ten temat musiałaby doprowadzić do zniszczenia mitologii piłsudczyźnianej na okres Pierwszej Wojny Światowej. Idźmy dalej ale skrótowo bo materiału jest mnóstwo. Rok 1919 i wojna z bolszewią.

I znowu, Piłsudski doprowadził do cichego rozejmu z bolszewikami w Mikaszewiczach, pozwalając im na pokonanie Rosjan (tzw. białych). Po zniszczeniu oporu rosyjskiego mogli czerwoni skoncentrować wszystkie już swe siły na froncie polskim co też zrobili i po krótkiej wyprawie Piłsudskiego na Kijów, kompletnie zdruzgotali zorganizowany polski front przeciwsowiecki. W czasie gdy wróg stał już pod Warszawą znany nam marksista znajdował się kilkaset kilometrów od stolicy Polski, w Bobowej na Podhalu, ponieważ chrzciny swojego z kochanką dziecka były znacznie ważniejsze dla naszego "bohatera" niż obrona kraju.

I znowu, zaznaczyła się tu całkowita sprzeczność dążeń Dmowskiego i Piłsudskiego. Podczas gdy Dmowski realistycznie (ale nie minimalistycznie a wręcz przeciwnie!) kierował całą polską uwagę na sprawę odzyskania ziem zaboru pruskiego, to Piłsudski bawił się w budowanie nowych państw na wschodzie, naturalnie ze szkodą terytorialną dla Polski. Roman Dmowski chciał zniszczenia komunizmu poprzez złączenie sił polskich z rosyjskimi, Piłsudski dążył do zniszczenia Rosji, mimo, że oznaczało to stworzenie imperium bolszewickiego na wschodzie.

Kolejna sprawa: lata 1921-1926. Co wtedy robił Piłsud? Ano wytężał wszystkie siły na podminowywanie rządów polskiej większości, na masowe, brutalne strajki jak ten w Krakowie z 1923 roku, na prowokacje jak ta związana z Eligiuszem Niewiadomskim będącym agentem Dwójki w Sztabie Głównym, opanowanym przez mafię Ziuka. O mały włos została Polska uratowana od wojny domowej jaka musiałaby wybuchnąć z chwilą powodzenia prowokacji Piłsudskiego związanej z zabójstwem prezydenta masona Narutowicza. Już Piłsudski zacierał swe brudne od spisków łapska ale się nie udało. Nie udało się dokonać masakry narodowców po powszechnym oburzeniu polskiej opinii publicznej na zabójstwo Narutowicza.

A nie zapominajmy o sprawie zamachu stanu z maja 1926 roku. Powszechnie twierdzi się to, że sytuacja wewnętrzna i zewnętrzna Polski w tym roku przedstawiała się tragicznie. Wskazuje się na niekorzystne dla Polski traktaty w Locarno i Rapallo, nie uznające polskiej granicy zachodniej, na fatalny stan gospodarki i finansów państwa, na bezhołowie, korupcję i demoralizację panującą w kraju rządzonym przez narodowców i ludowców ''Piast". Prawda jest taka, że nie mogliśmy zmusić mocarstw zachodnich do zabiegania o uznanie polsko-niemieckiej granicy za obowiązującą, mogły to zrobić same elity przywódcze Zachodu ale one tego nie chciały.

Francja bowiem zaczynała swoją niechlubnie tchórzliwą politykę kapitulacji przed Niemcami a Anglia... aż szkoda mówić o tym żałośnie perfidnym państwie i narodzie!Natomiast co do gospodarki to wiadomym jest - choćby z książki narodowca i ministra finansów Jerzego Zdziechowskiego pt. "Mit złotej waluty" - że sytuacja gospodarcza Polski na początku 1926 roku przedstawiała się bardzo pomyślnie:spadało bezrobocie, rosły dewizy, budżet państwa na początku maja tegoż roku wychodził na plus, wzrastało zadowolenie społeczne i wiara w nowy polski rząd itd.

I w takim właśnie momencie chwyta się Piłsudski metody przemocy. Idzie na Warszawę obalać prawowity rząd polskiej większości. Niestety słaby duchowo prezydent Wojciechowski nie usłuchuje rad zwycięzcy spod Warszawy generała Tadeusza Jordana Rozwadowskiego, i nie kontynuuje walki w obronie rządu i majestatu Polski. Nastaje czas dyktatury Piłsudskiego. W tym czasie, w największym skrócie, trwa demontaż polskiej gospodarki, polskiego potencjału wojskowego oraz prestiżu państwowego.

Znany jest fakt zakazu wydanego przez towarzysza Ziuka prowadzenia prac sztabowych w związku z potencjalną wojną z Niemcami, znane są jego tyrady kawaleryjskie podczas gdy kawaleria była już w latach dwudziestych przeżytkiem, znane są jego wojny z polską bronią techniczną:lotnictwem, bronią pancerną, saperami. Po owej kabalistycznej liczbie okultysty Piłsudskiego - 13 - Polska zostaje wymazana z mapy Europy a Naród Polski zostaje przeznaczony na 6 lat wspólnej niemiecko-sowieckiej okupacji, najgorszej z całej naszej historii. "Zawdzięczamy" to TOWARZYSZOWI Piłsudskiemu.

Chwała Wielkiej Polsce, na pohybel piłsudczyźnie!

na ile punktów oceniasz artykuł? : 

Twoja ocena: brak
5
Ogólna ocena: 5 (1 głos)

Dyskusja

oto chłop jag

No cóż dla tamtych pupili szatana

Ziuk to był ich wyrobnik - czego nie można powiedzieć o Dmowskim. Należy pamiętać, że Ziuk był tylko na świeczniku i z pewnością miał cały tabun takich cichych eminencji na wzór Wachowskiego - co to cieniem Bolka niegdyś był.
Wniosek?
Po zmianie etapu mądrości - charakteryzującym się tzw. obaleniem komuny - trzeba było pupilom sięgnąć po swojego Ziuka - aby dalej ogłupiać tubylców w wypróbowany sposób.
Słowem - nie po to wypracowano kult Ziuka aby teraz ów kult zmarnować - tołażysze. Kto by zaś chciał przy pomocy kultu Ziuka korzeni polskości szukać - ten ich nie znajdzie i o to ówczesnym pupilom szatana chodzi - tołażysze.

oto Krzych Adam

Cóż za bombastyczna, demagogiczna tyrada!

Jakiegoś wielkiego uznania dla Józefa Piłsudskiego nigdy nie miałem. Wyrosłem wśród ludzi, którzy mało mieli do niego nabożeństwa, mój dziadek i mój ojciec krytykowali go, a zwłaszcza wiele jego głównych posunięć już po odzyskaniu niepodległości, ile wlezie. I to mnie ukształtowało trwale.

Ale ten kłamliwy i przede wszystkim nudny elaborat to dla mnie za dużo. Z jakiej choinki żeś Pan się urwał, p. ŁukaszuNR?

oto indris

Dodałbym...

...że sam Dmowski wypowiadał się w zupełnie innym stylu, przynajmniej w przywołanym dziele "Polityka polska i odbudowanie państwa". Zwrotów w rodzaju "zacierał brudne od spisków łapska" tam się nie spotyka.

oto Staruszek_Świat

SzP. ŁukaszuNR

##.

Czym dla polski był Piłsudski jeśli nie drugim po Leninie agentem niemieckim,

Tak jest Panie Łukaszu - racja - ale nie tylko niemieckim agentem.
TO BYŁ AGENT CZERWONEJ MIĘDZYNARODÓWKI spod gwieździstego znaku.

Parszywa i wroga Polsce persona - lecz jakże przebiegle zakonspirowana, a przez to skutecznie dolana do czerwonego łajdastwa które prym wiedzie po 1945r aż po dni dzisiejsze.

Pozdrawiam serdecznie.

Staruszek_Świat

oto Remigiusz Włast-Matuszak

Ależ to nie możliwe by był to prawdziwy tekst z szeregów Ruchu

Narodowego!

Marian Kowalski nie jest narodowcem? RN nie jest narodowy? Kto to pisze - prowokator z polskiej sekcji FSB? Płatny wyrobnik? Zwykły troll?

No i oczywiście anonimowy Staruszek Świat pozdrawia go ze łzami w oczach - agentura totalna pod rękę z przysłowiowym POLACTWEM.

Ten niebywały wysyp super "radykalnych" tekstów szczujących jednych Polaków przeciw drugim nie może być przypadkowy. Ferma trolli ma filię w Warszawie?

RWM
ps. zapraszam Autora i Wielbicieli jego talentu do wymiany Mysli Polskich z Panem Mecenasem.
ce213c2ecf36c1e12ff73020cfd8a4e8.jpg

oto Skanderbeg

A nie jest prawda,

ze dzialania Pilsudskiego pomogly bolszewikom?A nie jest prawda,ze w imie obcych interesow, zaryzykowal istnieniem panstwa,atakujac Kijow?Wszak wojna z bolszewikami to byl czas plebiscytow.Byli Polacy, ktorzy zaglosowali za Niemcami, bojac sie bolszewii.
A morderstwa polityczne za sanacji,a oboz w Berezie?A promocja mernot ba stanowiska, byle byli wierni?Okres sanacji tutaj przypominal troche III RP.
A dymisja Pilsudskiego w czasie najtrudniejszym i chec ucieczki do Szwajxarii?Taki to bohater.Sanatorzy ryzykowali innymi,a gdy sami czuli sie zagrozeni, to wiali w swojej masie.
I tego nie zmieni nic, nawet wrzaski wielbicieli Pilsudskiego-wojskowego dyletanta.Nawet jego bandycki bapad pod Bezdanami, udal sietroche szczesliwie.Taka mala akcja nie potrafil nawet pokierowac.

oto Remigiusz Włast-Matuszak

Panie Skanderbeg mamy przełomowy dla Polski rok 2015!

z wygodnej pozycji anonimowego polityka kawiarnianego, po 100 latach, widząc jak się potoczyła historia wyciąga Pan łatwe wnioski i rzuca bezkarne oskarżenia.

Gdyby Komendant nie poszedł na Kijów, to w próżnię polityczną i militarną wkroczyliby bolszewicy. A gdyby nie zrobili tego w 1920, to przestalibyśmy istnieć gdyby to zrobili w 1924 czy 1925 - gdy Polską rządzili skłóceni idioci.

Berezę założył premier Kozłowski - i wielka szkoda, że nie wpakowano tam wszystkich komunistów z tatusiem redaktora GW na czele!

Aż się dziwię, że nie powołuje się Pan na wiekopomny tekst red. Jana Bodakowskiego o syfilityku Piłsudskim, czekam kiedy napisze Pan o pedofilii Marszałka (miał dwie córki - więc musiał być - według Pana kryteriów, pedofilem!) itd, itp - tak więc Żyd, szpieg, bandyta, morderca, syfilityk, zdrajca, Bolek, doprowadził do tego, że "nasi chłopcy zostali pod Monte Casino", a dzisiaj rządzi Komorowski.

Mamy rok przełomu politycznego 2015 - wybory prezydencki i parlamentarne, może tym się Pan zajmie i ta cała reszta internetowych, anonimowych krzykaczy. Albo Polska pójdzie na dno rządzona przez następne 5 lat przez Platformę Obywatelska i ludzi z WSI, albo rządy obejmie szeroka koalicja pragmatycznej prawicy!

Zauważył Pan, że liczni Autorzy prawicy.net uciekli z naszego Portalu, bo nie mieli siły boksować się z "kacząkomuną", Napierałą Seniorem, senatorem pilskim i kilku innymi ..... ?

Remigiusz Włast-Matuszak

oto Piotr Piętak

już nie będę publikował na

już nie będę publikował na prawicy.net ale nie z tego powodu, że funkcjonują tu zwolennicy Putina Panie Remigiuszu. Maja oni pełne
prawo krytykować Pana mnie Piłsudskiego itd. Natomiast jeżeli admin
staje po stronie jednej strony, jeżeli nawet nie kryje z kim mu po drodze, jeżeli widzi błedy tylko jednej strony jeżeli reaguje na moje wpisy a nie reaguje na skandaliczne wpisy moich polemistów to znaczy, że prawica.net
zmieniła radykalnie swój charakter i staje się powoli portalem propoutinowskim
Pozdrawiam
PP

oto Wojciech Błasiak

Piotr Piętak

Panie Piotrze.
Zrobi Pan błąd. Administrator nie ma tu nic do rzeczy, gdyż musiałby sam złamać własny regulamin. Ten portal jest po prostu obiektem szczególnie nasilonej wojny informacyjno-propagandowej Kremla. I nieprzypadkowo. Lewica jest bowiem ideowo-polityczną agenturą wpływu Kremla poprzez swój rodowód i bazę ideologiczną oraz historyczną. Dlatego myślę, że rosyjscy stratedzy wojny informacyjnej z Polską za główny cel wybrali wszystko co jest oficjalnie i ideowo prawicowe. Trzeba mieć świadomość, że Polska graniczy z Rosją i Ukraina, które są ze sobą w stanie hybrydowej wojny. Więc nie możemy nie być przedmiotem wojennej propagandy i wojny informacyjnej. A niestety tej świadomości nie ma. Oczywiście to wywraca całą koncepcję wolnej debaty myśli, na jakiej oparta jest Prawica.net. Ale myślę, że na wojenną cenzurę prewencyjną ze strony Admina jest i za wcześnie, i nie ma takiej potrzeby merytorycznej.
A dodatkowo zrobi mi Pan prywatną przykrość.
Pozdrawiam
Wojciech Błasiak

oto Krzysztof M

Ten portal jest po prostu

Ten portal jest po prostu obiektem szczególnie nasilonej wojny informacyjno-propagandowej Kremla.

Czy to czerwona Moskwa likwidowała miejsca pracy w Polsce? A jeśli nie ona, to kto to robił?

oto Wojciech Błasiak

Krzysztof M

Miejsca pracy w Polsce po 1989 roku likwidowała rodzima gospodarcza Targowica w ramach zachodniego, a amerykańskiego w szczególności, projektu przekształcenia Polski w obszar nieograniczonej eksploatacji ekonomicznej. Tylko co to ma wspólnego z moim wpisem o wojnie informacyjnej Kremla?
Wojciech Błasiak

oto Krzysztof M

Tylko co to ma wspólnego z

Tylko co to ma wspólnego z moim wpisem o wojnie informacyjnej Kremla?

Gdyby miał pan wybierać: okupacja taka, jaka jest, albo okupacja rosyjska, to co by pan wybrał? Bo jak do dziś, to Polska od Rosjan wiele nie wycierpiała, Rosją przez wieki władał duch germański, potem duch międzynarodówki, a teraz Rosja jest rządzona przez Rosjan. Więc porównywanie sowietów z Rosją dnia dzisiejszego, to manipulacja. Ale to na marginesie.

Co by pan wybrał?

oto Krzych Adam

Hmm.

Dyskusje niewierzących w duchy z wierzącymi w nie mają bardzo mało sensu. A rozważania czyją okupację należy wybrać jest poza, dokładniej poniżej, poziomu na jakim większość ludzi pragnie pozostawać.

oto Staruszek_Świat

SzP. Wojciechu Bł.

##.


Miejsca pracy w Polsce po 1989 roku likwidowała rodzima gospodarcza Targowica w ramach zachodniego, a amerykańskiego w szczególności, projektu przekształcenia Polski w obszar nieograniczonej eksploatacji ekonomicznej.

Czy tylko Pan udaje czy rzeczywiście nie widzi że ta rodzima Targowica która przekształcenia Polskę w obszar nieograniczonej eksploatacji ekonomicznej jest tej samej proweniencji co element który opłacił banderowców na Ukrainie.
Przecież scenariusz jest ten sam. Rujnacja i wykup za psie pieniądze.

Trudno się dziwić Rosji - która w czasach ZSRS zainwestowała miliardy w Donbas - że próbuje przeszkodzić tym kanaliom w rabunku kolejnego państwa.
Ponadto dochodzą aspekty militarne - wyrzutnie skierowane w Moskwę.
Bo wiadomo że tak by się ta amerykańsko-ukraińska przygoda skończyła.

Chciałbym przywołać do P. pamięci incydent z Kubą i klangor jaki podniósł się w tamtej chwili. Przecież sytuacja jest niemal bliźniacza.

Tylko co to ma wspólnego z moim wpisem o wojnie informacyjnej Kremla?

Czy odkrywanie podstępnej i zdradzieckiej polityki Waszyngtonu wobec Polski, Ukrainy czy Rosji naprawdę jest dla Pana "wojną informacyjną Kremla" ?.
Czy wskazywanie jak śmiertelnie niebezpieczne dla Polski czy Ukrainy okazało się pójście na pasek USA - świadczy że jestem agentem "Putina" ?.
Przecież po skutkach widać jak wyszliśmy na tej "przyjaźni".

Prawie wszystkie kluczowe dla Państwa elementy stanowiące o sile gospodarczej są w rękach obcego kapitału - przemysł, banki itd.
To samo będzie z Ukrainą - jeśli nie gorzej ?.

Czy Chciałby dla Ukrainy takiego losu nędzarza Europy jaki przypadł w udziale Polsce.
1)Przecież widzi Pan że Polacy w Polsce już NIC nie mogą.
Mogą tylko pracować po 10 lub 12 godzin - "świątek, piątek i w niedzielę" za najniższą krajową w zakładach będących własnością obcego kapitału.
2)Przecież widzi Pan że Polacy w Polsce już NIC nie mogą.
Przykładem są próby przeprowadzenia referendów w kluczowych dla społeczeństwa i Narodu sprawach.(m/in wiek emeryt. czy JOW-y o które Pan tak walczy).

Przecież element który popchnął Polskę na to dno jest ten sam co obecnie robi burdel na Ukrainie.

Czy Pan Tego Nie Widzi ????.

Pozdrawiam Wszystkich.
m.

Staruszek_Świat

oto Krzysztof M

Dwie rzeczy: 1. Świadomość

Dwie rzeczy:

1. Świadomość tego, co mogliśmy.
2. Świadomość tego, czego chcemy.

To pierwsze nigdy nie będzie nam dane, bo tak już jest, że wiedza pełna o grze wielkich sił na tym świecie jest dostępna dla nielicznych. Tak było, jest i będzie.
Zatem należy się skoncentrować na tym drugim, na tym, czego chcemy. Do tego potrzebna jest rzetelna edukacja i formacja. To pierwsze można zdobywać jedynie indywidualnie. To drugie wymaga kogoś, kto "wyjaśni niepewności w poruszeniach ducha"... Czyli potrzebny ktoś, kto ukształtuje nas duchowo. O. Krąpiec, ostatni z wielkich niedawno zmarł. Pozostał bp. Wielgus. Ale czy on to robi? Czy my go o to prosimy?

To byt jest zmieniany przez świadomość - nigdy odwrotnie.

oto Wojciech Błasiak

Skanderbeg

Dostaliście boleśnie w tyłek od Piłsudskiego i pod Bezdanami, i pod Warszawą. I to jeszcze upokarzająco.
Wojciech Błasiak

oto Krzysztof M

I to jeszcze

I to jeszcze upokarzająco.

Upokarzające to jest słuchanie kłamstw na temat Józka.

oto Wojciech Błasiak

Krzysztof M

Słuchanie kłamstw jest tylko wtedy upokarzające, jeśli się na nie nie reaguje.
Wojciech Błasiak

oto Krzysztof M

Słuchanie kłamstw jest tylko

Słuchanie kłamstw jest tylko wtedy upokarzające, jeśli się na nie nie reaguje.

Dlatego reaguję. Może nie zawsze, ale: zamiar podług sił. :-)

oto Eowina

Im dalej od II RP, tym więcej fachowców od jej historii.

W dodatku piszą epistoły oderwane od rzeczywistości, że aż zęby bolą.

Chwała Wielkiej Polsce, na pohybel piłsudczyźnie!

Nie ma "Wielkiej Polski", jest Unia Europejska, nie ma piłsudczyzny, jest kroczenie NATO na wschód. Jest rok 2015! Scenarjusz polityczny nie jest realizowany w polskim interesie, ale w interesie innych państw.

Gadanie o piłsudczyźnie i planach Giedroycia jest zasłoną dymną. Polska nie ma żadnego wejścia do Ukrainy, może za wyjątkiem Kwaśniewskiego ;), to Ukraina zyskuje na wejściu do Europy. To są absolutnie różne rzeczy. Piłsudczyzna to było rozdawanie kart przez Polskę.

oto Wojciech Błasiak

Autor

Ten tekst może (może, gdyż bezmyślności i głupoty wykluczyć się nie da) świadczyć o tym, że wojna informacyjna Kremla w Kraju Priwislanskim weszła w nowy etap niszczenia informacyjnego tradycji niepodległej i suwerennej polskiej myśli politycznej, w której Piłsudski i jego nurt polityczny ma olbrzymi wkład. Piłsudski i jego myśl polityczna z koncepcją Międzymorza w roli głównej, a Ukrainą w szczególnej i kluczową tezą, że przeciwko Niemcom zawsze znajdziemy sojuszników, a przeciwko Rosji nigdy, jest największym zagrożeniem długofalowym dla wojennej propagandy Kremla, której bieżącym celem jest izolacja Ukrainy od Polski. Ale też może on być sygnałem, że rosyjska wojna informacyjna przeciwko Polsce ma dalekosiężne cele. A tym celem może być długofalowe obezwładnianie informacyjne polskiego społeczeństwa zanim nie nastąpi uderzenie polityczno-militarne. Jeśli tak jest, to powinny następować ataki informacyjne propagandowe nade wszystko na tradycję walk niepodległościowych z Rosją, od powstania styczniowego poczynając, a na Armii Krajowej kończąc. Po nasileniu ataków na Piłsudskiego i jego obóz ideowo-polityczny, AK powinno stać się niebawem szczególnym przedmiotem propagandowej wojny Kremla przeciwko Polsce. Chyba że niewiele rozumiem z tego co się wokół mnie dzieje.
Wojciech Błasiak

oto admin

@ Wojciech Błasiak

Szanowny Panie Wojciechu

Wydaje się, że NIE ROZUMIE Pan, czym jest Prawica.net. To nie jest tuba jednej frakcji, jednej myśli politycznej, czy jednej partii. Jeśli ktoś chce wsłuchiwać się jedynie w trąbkę grającą do boju, tutaj będzie czuł dyskomfort.

Prawica.net jest miejscem spotkania i dyskusji RÓŻNYCH nurtów polskiej myśli i publicystyki politycznej. Na tym polega jej wartość, że np. można tu spotkać publicystów i idee, krytyków działań rządu, których politycy, media i "inni szatani" chcą zepchnąć w niebyt, zatkać usta i uciszyć.

U nas można ich poczytać, kulturalnie podyskutować.

To miejsce dla tych, którzy cenią sobie takie wartości. Redakcja ma nadzieję, że również dla Pana.

oto Staruszek_Świat

Z całym szacunkiem SzP.Wojciechu Błasiak

##.

1) Ten tekst może (może, gdyż bezmyślności i głupoty wykluczyć się nie da) świadczyć o tym, że wojna informacyjna Kremla w Kraju Priwislanskim weszła w nowy etap niszczenia informacyjnego tradycji niepodległej i suwerennej polskiej myśli politycznej,

2) w której Piłsudski i jego nurt polityczny ma olbrzymi wkład. Piłsudski i jego myśl polityczna z koncepcją Międzymorza w roli głównej, a Ukrainą w szczególnej i kluczową tezą, że przeciwko Niemcom zawsze znajdziemy sojuszników, a przeciwko Rosji nigdy, jest największym zagrożeniem długofalowym dla wojennej propagandy Kremla, której bieżącym celem jest izolacja Ukrainy od Polski.

3) Ale też może on być sygnałem, że rosyjska wojna informacyjna przeciwko Polsce ma dalekosiężne cele. A tym celem może być długofalowe obezwładnianie informacyjne polskiego społeczeństwa zanim nie nastąpi uderzenie polityczno-militarne.

1) Z całym szacunkiem SzP.Wojciechu Błasiak czy aby na pewno "nowy etap niszczenia informacyjnego tradycji niepodległej i suwerennej polskiej myśli politycznej," to działanie Li TYLKO "KREMLA".
Czy Rosyjscy politycy, dziennikarze itp ludzie ze świecznika nagminnie wołają ze wszystkich Rosyjskich rozgłośni, gazet - POLSKIE OBOZY ŚMIERCI?.
Owszem Kreml nas po głowie nie głaskał nigdy - ale czy za stan obecnych stosunków na linii Warszawa-Moskwa obwinia Pan Moskwę czy Warszawę ?. Kto jeździł do Kijowa i przeżywał orgazm pod banderowskimi sztandarami ?. Putin czy banda GŁUPCÓW z Warszawy ?. (Jakim śmiertelnym wrogiem Polski trzeba być aby się bratać z banderowcami ?.)

2)

Piłsudski i jego nurt polityczny ma olbrzymi wkład

Czemu służył ten wkład Piłsudskiego ? - czy nie było to działanie sprzyjające bolszewikom w krwawym stłumieniu oporu społeczeństwa Rosji. Przecież Pan o tym doskonale wie. Więc dlaczego chce Pan te haniebne posunięcia Czerwonego Piłsudskiego zakłamać. Przecież to była czerwona kanalia z PPS-u.

3)

A tym celem może być długofalowe obezwładnianie informacyjne polskiego społeczeństwa zanim nie nastąpi uderzenie polityczno-militarne.

Czym jest bombardowanie polskiego społeczeństwa o możliwości militarnego ataku ze strony Rosji ?.
Czy Rosja względem Polski ma jakieś terytorialne pretensje ?.
Czy czasem nie Ukraina której UPOWCY siekierami i widłami zabijali starców i dzieci. Zaś kobiety w ciąży przecinali żywcem na pół.
Czemu w żywe oczy kłamie Pan udając że to drobiazg.
To NIE JEST DROBIAZG Panie Błasiak - a wie Pan dlaczego ?.
Bo ci którzy zrobili ten burdel na Ukrainie to są ci sami którzy dziś stawiają pomniki BANDERZE.
I WŁAŚNIE W TYM jest Problem współczesnej Ukrainy.
A te zdradzieckie bydło zza oceanu sprzeda Polskę za możliwość wyhandlowania Ukrainie choćby paru sztuk starej broni zalegającej pękające w szwach ich magazyny.

Ponadto czym jeśli nie ogłupianiem jest to co wędruje do nas zza Atlantyku - narkomania, tolerancja-wręcz popychanie społeczeństwa w stronę seksualnych wykolejeń i cała masa innych anomalii.

Ponadto czy po 89r polskie fabryki były zagrożeniem dla jakichkolwiek zakładów w Rosji ?.
Czy czasem nie stanowiły konkurencji dla SERDECZNYCH PRZYJACIÓŁ z ZACHODU ?.

Czy to Rosjanie je WSZYSTKIE podstępem "KUPOWALI ZA ZŁOTÓWKĘ" ?, resztę rujnując do gołej ziemi dosłownie - ludzi wyrzucając na bruk.

Czy to na większości wszystkich główniejszych ulic w Polskich miastach są dziesiątkami Rosyjskie banki które kompletnie rujnują wszystko co jeszcze Polskie. (choćby odwr. hipoteka)

Czy to Rosyjskie sieci handlowe nie płacąc prawie żadnych podatków wywożą za granicę za pomocą odpowiednich korupcyjnych mechanizmów - krociowe zyski ?.

I wreszcie najważniejsze W TEJ NASZEJ DYSKUSJI -
czy dlatego że ja i nie liczni mnie podobni - którzy zwracają uwagę na łajdackie i ocierające się o zdradę stanu postępowanie takich Kwaśniewskich, Millerów, Kaczyńskich, Komorowskich i ogromnej większości włodarzy(posłów i senatorów) naszego kraju w ostatnich 25-u latach - próbują nazwać ich postępowanie "po imieniu" - Pan nazywa agenturą Kremla.
Czy Ja określam Pana agentem Waszyngtonu ? - który w ciągu ostatnich 25-u lat tak sterował czerwonym styropianowym towarzystwem że Polska jest na krawędzi moralnego, społecznego, politycznego, gospodarczego i BIOLOGICZNEGO UPADKU.

Czy tacy jak ja popychają Polskę do jej samobójczego ataku na Rosję ?.
Czy zdrajcy pokroju Millerów, Kaczyńskich którzy wepchnęli Polskę w śmiertelny ucisk IV Rzeszy Hitlerowskiej jaką jest UE.

Można dużo pisać na ten temat - tylko czy Pan coś z tego zrozumie ?.

Czy proponowanie poprawienia stosunków z Rosją - świadczy wg. Pana że jestem agentem Kremla ?.

Nie chce mi się wierzyć aby człowiek o Pana poz. inelekt. - myślał takimi kategoriami o ludziach którzy chcieliby naprawienia stosunków z państwem które w przypadku poprawnych relacji byłoby dla Polski rynkiem zbytu prawie że bez ograniczenia.

Czy myślenie - jak by tu jeszcze ruskim zaszkodzić - nie jest przynajmniej dowodem gospodarczej głupoty jeśli nie SZKODNICTWA NA SKALĘ PAŃSTWA.

Mimo różnicy zdań Pozdrawiam.

Staruszek_Świat

Ps:
Czerwień ideowa - bez wzgl. na odcień jest dla mnie nie do zaakceptowania.
W/g mnie kto raz się zeszmacił Czerwoną Ideologią jest w sprawach Kluczowych (np:państwowych) nie do zaaprobowania na jakiekolwiek ważne stanowisko.
Nie ma czegoś takiego jak sprawiedliwość społeczna.
To jest wytrych jaki Czerwona Dżuma spod błękitnej gwiazdy stosuje aby ogłupić i okraść całe społeczeństwa i państwa.

Zastanawiam się czasem czy podobnym narzędziem nie jest "Demokracja" ?, ale to tak na marginesie.

Bo demokracja którą niosą "Pacyfiści zza Atlantyku" na skrzydłach bombowców z uranową amunicją niszczy ludzkość bardziej niż wszystkie zarazy w przeciągu jej tysiącletnich dziejów.

oto Wojciech Błasiak

Admin

Szanowny Adminie,
myślę jednak, że rozumiem sens i znaczenie otwartości na wolną debatę Prawicy.net. Między innymi dlatego nie podzieliłem opinii Pana Piotra Piętaka. Ale to że doceniam realizowane przez Was zasady i stojące za nimi wartości, nie zabrania mi oceny znajdywanych na Waszym zacnym portalu wypowiedzi. Bo to właśnie jest realizacja również moich praw do wolności wypowiedzi. Więc jeśli można proszę mi ich nie ograniczać. Szereg z tekstów na Prawicy.net jest motywowanych pozamerytorycznie i dyskusja tylko merytoryczna byłaby chybiona. Więc proszę mi nie wyrzucać, iż piszę o jakiejś wypowiedzi, że może być ona elementem wojny informacyjnej, bo takoważ jest faktem. I niby dlaczego miałaby omijać Wasz zacny portal?
Pozdrawiam
Wojciech Błasiak

oto Eowina

Dyskusja nad wyborem między Rosją i Niemcami

jest dziecinna. Polska ma takie połlożenie jakie ma i takie będzie miała w przyszłości. Liczenie na Ukrainę jako zaporę przed kimkolwiek jest to jak pisanie na wodzie. Jeżeli historia czegoś nauczyła, to tego, że mieszkańcy zamieszkujący tereny ukraińskie często zmieniali zdanie co do sympatii i układów politycznych i robili to we własnym interesie a nie oglądali się na innych.

A również trzeba pamiętać, że II Wojna Św. przyniosła Polsce większą katastrofę niż wszystkie powstania i zabór rosyjski razem wzięte. Wywózki na Sybir i Katyń w początkach wojny też są rezultatem układów Rosji z Niemcami.
Teorie tworzone 100 lat temu nie mają dziś żadnego odniesiena. Trzeba starać się jak najlepiej wykorzystać obie strony.

oto Krzych Adam

Pełna zgoda.

Zaiste, wyglada na to, że jest prawdą to powiedzenie, że historia uczy tylko jednego, a mianowicie tego, że jeszcze nigdy nikogo niczego nie nauczyła. A przecie nawet najbardziej poddany amokowi antypisudczykowemu fanatyk powinien być mu wdzięczny choćby za to jedno, że wykazał dla nas, że nie możemy liczyć na współpracę narodów byłej Rzeczpospolitej, ani na współpracę narodów Międzymorza.

Pierwszy Marszałek (wszystko jedno czy samozwańczy, czy nie) przy wszystkich swoich niekorzystnych dla Polski poczynaniach rozumiał jedno (w odróżnieniu na przykład od mego bohatera - Dmowskiego), że Polska nie utrzyma się bez stworzenia silnego sojuszu ze swymi sąsiadami w Europie Środkowej. Temu poświęcił wiele i totalnie w tym zakresie poniósł porażkę. I z Ukrainą i Białorusią, a także z Czechosłowacją. Umiarkowanie powiodło się z Rumunią. I to wszystko.

To, a także przywołane przez Panią wydarzenia z początku II WŚ, nie mówiąc już po postępowaniu Anglosasów później powinno nas (każdego z nas) nauczyć, że liczyć możemy tylko na samych siebie. I powstrzymać od tworzenia jakichś teorii o skutecznych sojuszach w których liczyć będziemy mogli na kogoś innego.

oto Eowina

Trzeba brać przykład z państw takich jak Węgry,

Austria, Finlandi...nie wsadzac palców między rusko-amerykańskie drzwi, szczególnie kiedy z jednym z tych państw mamy minimalną granicę, a z drugim żadnej.

Tematyczna piosenka!

oto Equatore

Te dwa akapity się ze sobą "gryzą"

Pierwszy Marszałek (wszystko jedno czy samozwańczy, czy nie) przy wszystkich swoich niekorzystnych dla Polski poczynaniach rozumiał jedno (w odróżnieniu na przykład od mego bohatera - Dmowskiego), że Polska nie utrzyma się bez stworzenia silnego sojuszu ze swymi sąsiadami w Europie Środkowej. Temu poświęcił wiele i totalnie w tym zakresie poniósł porażkę. I z Ukrainą i Białorusią, a także z Czechosłowacją. Umiarkowanie powiodło się z Rumunią. I to wszystko.

To, a także przywołane przez Panią wydarzenia z początku II WŚ, nie mówiąc już po postępowaniu Anglosasów później powinno nas (każdego z nas) nauczyć, że liczyć możemy tylko na samych siebie. I powstrzymać od tworzenia jakichś teorii o skutecznych sojuszach w których liczyć będziemy mogli na kogoś innego.

W pierwszym akapicie pan ma rację, a w drugim jej pan zaprzecza, wyciągając całkowicie błędny wniosek.
Bo jeśli II wojna światowa czegoś nauczyła, to tego, że nie posiadając skutecznych sojuszy, nawet jeśli jest silnym państwem, to się przegrywa, niezależnie od tego jak bardzo dobrze się do wojny przygotowuje.
Austria, Czechosłowacja, Polska, Dania, Norwegia, Belgia, Holandia, Luksemburg, FRANCJA!, Litwa, Łotwa, Estonia, Rumunia, Jugosławia, Albania, Grecja - przegrały w okresie 1937-1941. Nie miały skutecznych sojuszy, nie udzieliły sobie wzajemnie wsparcia, zostały wzięte praktycznie pojedynczo.
Niemcy i ZSRR zakończyły wojnę odpowiednio: klęską i ruiną - ponieważ nawzajem się zdradziły, niwecząc owocny sojusz pomiędzy nimi.
Takie kraje jak Włochy, Rumunia, Węgry czy Bułgaria zaczynały wojnę jako samodzielne państwa, a skończyły jako marionetki Niemiec, ostatecznie zajęte - ze znaczną szkodą dla siebie - przez wojska czy to aliantów, czy ZSRR, ponieważ pojedynczo były zbyt słabe, żeby stawiać warunki silnym Niemcom.
W Europie z państw walczących, jedynie Wielka Brytania i Finlandia zakończyły wojnę w miarę dobrym stanie, zawdzięczając to z jednej strony geograficznej izolacji, z drugiej zręcznemu posługiwaniu się sojuszami, z trzeciej wreszcie, że potężniejsi przeciwnicy nie mieli dosyć czasu i uwagi, żeby skończyć dzieło.
Praktycznym wnioskiem z II wojny światowej było powstanie NATO i EWG (która przekształciła się następnie w UE). Zrozumiano, że żadne państwo europejskie nie jest w stanie "liczyć tylko na siebie", ponieważ się zawsze nie doliczy. Natomiast w bloku, można sobie poradzić nawet z zagrożeniami w skali globalnej. Pod warunkiem lojalności. Pod warunkiem, że pomagamy - jedno państwo drugiemu - nawet w sytuacji, gdy jest to sprzeczne z bieżącym interesem czy interesikami.
Jeśli w istocie, państwa europejskie zaczną "liczyć tylko na siebie" i przestaną wierzyć w skuteczność sojuszy, które zapewniały większości krajów Europy bezprecedensowy okres pokoju i dobrobytu w latach 1945-2015, to oznaczać będzie, że lekcja II wojny światowej została zapomniana i jesteśmy znowu gotowi, żeby, jak przeszło 70 lat temu, pokonano nas wszystkich pojedynczo.

Przy czym rzecz jasna poleganie na sojuszach nie oznacza zaniedbania rozwoju własnych sił. Przeciwnie - im większa jest nasza siła, tym więcej wkładamy również do sojuszu i tym więcej możemy z niego uzyskać. Problem jest w tym, jak wytknęli już Amerykanie Europie, że nie dbamy o nasze siły zbrojne, mało na nie wydajemy, słabo je modernizujemy i pozwoliliśmy im przyrdzewieć. Jeśli chcemy mieć skuteczne sojusze, musimy budować rzeczywistą gotowość do udzielania i przyjmowania sojuszniczej pomocy. TO JEST dbałość o sojusze, a nie czysto papierowa wiara, że "pomogą nam". Ale bez naszej gotowości do udzielania pomocy, i bez naszego domagania się, żeby inni również taką gotowość utrzymywali na przyzwoitym poziomie, sojusz nie będzie w pełni efektywny.

oto chłop jag

Panie Equatore - czasami sojusze zakładane są po to

aby kontrolować i usypiać sojuszników. Obecnie można zauważyć wrogość do Polski w niektórych krajach - natomiast tam - gdzie owej wrogości nie ma - to owa wrogość emanuje z Polski a nakierowana jest na państwa nie przejawiające wrogości do Polski vide - Węgry i Białoruś.
Słowem - w niektórych wypadkach izoluje się Polskę za pomocą V kolumny rządzącej Polską - z nadania pupili szatana.
Wniosek?
Nie zbudujesz Pan sojuszu wbrew już budowanym sojuszom przez możnych tego świata.

oto Krzych Adam

Najpierw myślałem, że może w pośpiechu źle wyraziłem swą myśl.

Ale nie, wygląda na to, że zostałem właściwie zrozumiany, a jedynie nasze poglądy się różnią.

Widzi Pan, moim zdaniem "bezprecedensowy okres pokoju i dobrobytu w latach 1945-2015" nie był spowodowany nagłym zmądrzeniem w krajach europejskich. Mimo istnienia układu militarnego NATO i układu gospodarczego EWG rywalizacja i przeciaganie liny (by nie powiedzieć "rwanie postawu sukna") trwała nadal. Powód, moim zdaniem, tego pokoju jest mad (szalony). To MAD - Mutual Assured Destruction (Wzajemne Zagwarantowane Zniszczenie) spowodowalo, że do wojny w Europie, ściślej na terenie rozciągajacym się od zachodnich republik Związku Sowieckiego do Wschodniego Wybrzeża USA nie doszło. I zresztą nie tylko tam, albo przynajmniej nie w pełnej skali do nich nie doszlo.

Dla nas historia jagnięcia "zdybanego w lesie" jest dobrym przykladem modelowym. Wilcy wygłosili mu trzy powody dla których musiało ono być pożarte: "smacznyś, słaby i w lesie".Wygląda na to że w chwili obecnej las się przemieścił. Gdzieś na Bliski Wschód, czy ostatnio nieco bliżej nas bo na Wschodnią Ukrainę. Dla nas to dobrze, ale kwestią pozostaje słabość. Smaczność chyba sporo mniej, bo i cóż w nas takiego smacznego?

Ale słabość się pogłębia. Myślmy raczej o tej kwestii. Słabemu trudniej o wartościowe sojusze. Na stanie się silnym tak by do nas zabiegano o nie w realnej perspektywie liczyć nie można. Ale aż tak słabymi jakimi jesteśmy być nie musimy.

oto Equatore

Już w tytule swojego postu powiedziałem o co mi chodzi.

Ten akapit:

Pierwszy Marszałek (wszystko jedno czy samozwańczy, czy nie) przy wszystkich swoich niekorzystnych dla Polski poczynaniach rozumiał jedno (w odróżnieniu na przykład od mego bohatera - Dmowskiego), że Polska nie utrzyma się bez stworzenia silnego sojuszu ze swymi sąsiadami w Europie Środkowej. Temu poświęcił wiele i totalnie w tym zakresie poniósł porażkę. I z Ukrainą i Białorusią, a także z Czechosłowacją. Umiarkowanie powiodło się z Rumunią. I to wszystko.

Gryzie się z tym:

To, a także przywołane przez Panią wydarzenia z początku II WŚ, nie mówiąc już po postępowaniu Anglosasów później powinno nas (każdego z nas) nauczyć, że liczyć możemy tylko na samych siebie. I powstrzymać od tworzenia jakichś teorii o skutecznych sojuszach w których liczyć będziemy mogli na kogoś innego.

Lekcja II wojny światowej jest bowiem nie taka, że liczyć możemy na samych siebie. Kto tak liczył - przegrał. Długa jest ta lista przegranych.
Typowy zaś przykład, jak nie należało tego rozegrać, to polityka Francji. Francja miała wielu przyjaciół w Europie Środkowej i to wcale nie bezzębnych. Gdyby w 1937 lub 1938 roku Hitler walczył z koalicją pro-francuską to by po prostu przegrał. Francja nie pomogła ani Czechosłowacji, ani Polsce, a w rezultacie Węgry, Rumunia i Bułgaria również przeszły na stronę Hitlera. Francja nie pomogła nikomu i w rezultacie, kiedy ona znalazła się w potrzebie, ona również nie dostała skutecznej pomocy - no troszkę brytyjskiego wojska, ale mniej niż w swoim czasie liczyła armia Czechosłowacji. Za mało, żeby pokonać Wielkie Niemcy, które bierność Francji pomogła stworzyć.

Oto moja odpowiedź - czyli wyjaśnienie tego, o co mi chodziło w pierwszym poście. Prosiłbym, żeby pan się odniósł przede wszystkim do tej części, bo chciałbym należycie pana zrozumieć.

Pańska odpowiedź jednak wywołała również kilka nowych interesujących tematów.

Co do słabości. Słabość jest względna. Żadne państwo europejskie nie jest słabe w sojuszu. Połączona siła państw europejskich jest więcej niż wystarczająca na Rosję. Problem tylko w tym, żeby tej siły używać z głową.
Co do smaczności... Smaczne są byłe republiki poradzieckie, ponieważ ludność tych republik (przynajmniej w mniemaniu strategów z Kremla) można kontrolować metodami, które są używane w Rosji, a tym samym możnaby je było efektywnie dołączyć do imperium. Jest silna wspólnota kulturowa z Rosją, wspólny język, duża mniejszość narodowa rosyjska, słaba organizacja społeczeństwa. Kraje UE nie są "smaczne" ponieważ można na nie wpływać, ale nie kontrolować. Nie sposobami kremlowskimi. Kreml bowiem po prostu nie ma tyle pieniędzy, żeby płacić tyle łapówek, ile byłoby trzeba na kontrolowanie krajów UE.
Co do lasu... Las może być wszędzie, pod warunkiem, że jest się słabym i smacznym, a drapieżniki są w pobliżu.

Sojusz o którym mówimy to nie jest teoria. To rzeczywistość. UE jest połączonym systemem gospodarczym, a NATO wojskowym. Spoistość którego, moim prywatnym zdaniem, choć absolutna większość ludzi uważa inaczej, jest większa niż spoistość Rosji, jeśli spojrzeć głębiej pod zasłonę pozorów. Kreml ufa, że będzie wstanie zreintegrować Związek Radziecki, ale myślę że nawet postępy w zakresie reintegracji Rosji są stanowczo zbyt wolne. Fasada jednomyślności, którą Kreml stworzył w Rosji jest zbyt kosztowna i skutkuje brakiem naturalnych procesów naprawczych systemu władzy.
Rosja jest i będzie zamożnym krajem, to bez dwóch zdań. Obecny kryzys gospodarczy, którym się zachwycają ci, którzy Rosji nie lubią, jest czymś przejściowym. Ale to co nastąpi po tym przejściowym kryzysie nie jest powrót Rosji do grona wielkich mocarstw, a dalsze zsuwanie się po skali światowej potęgi pod wodzą niekompetentnego przywódcy i jego złodziejskiej ekipy.
W tym samym czasie "duzi chłopcy" przeskakują epoki. Wie pan, co w moich oczach "sprzedało" chińską przemianę? Chińczycy są w stanie zmieniać ekipę rządzącą co 10 lat i to nie na zasadzie rewolucyjnej, a ewolucyjnej. To mnie przekonało, że dojrzeli.
Co do Europy... Europa jest bardzo ludna i bogata, co, z jednej strony gwarantuje, że nie spadniemy zbyt nisko. Wielkie cywilizacje zawsze się w końcu odbijają w górę - co pokazuje choćby los Chin i Indii. Z drugiej strony - może to być zapasem na wiele lat głupoty i samozadowolenia.
Niepokoi mnie ignorancja elit europejskich i ich zamiłowanie do świętego spokoju. Nie jest to dobre przywództwo. Kilka dziesięcioleci takiej bierności i stagnacji nadgryzłoby poważne nasze szanse. Na szczęście nawet najbardziej tępe i ociężałe grono musi reagować na wydarzenia. A te nie przestają zaskakiwać. Ostatnie "szaleństwa" Rosjan mogą być katalizatorem pozytywnych zmian, ponieważ z jakiegoś względu Putin się uparł, żeby robić to w maksymalnie nieprzyjemny, nietaktowny i niekorzystny dla naszych interesów sposób. To wymusza włożenie nieco więcej treści w lekko zmurszałą formę europejskich sojuszy. Rosja nie zabije europejskiej cywilizacji. To szczepionka, która utrzyma nas w formie.

oto Krzych Adam

Odpowiem bardzo krótko, a przez to być może jedynie cząstkowo.

Ale globalne sprawy polityczne interesują mnie tylko na tyle na ile bezpośredno wpływają na wydarzenia w Polsce, Europie Środkowej, no maximum całej Europie.

Wg. mnie nie jest tak, że lekcja II wojny światowej jest taka, iż ci którzy liczą jedynie na na samych siebie przegrywają. Raczej taka, że tych którzy liczą na niesymetryczne sojusze może czekać los chłopców murzyńskich wyrzucanych z pirogi podczas ataku krokodyli na tę pirogę.

Ponadto uważam, że lekcja ta nie została należycie odrobiona. Cała Europa Środkowa, całe Międzymorze liczyło na zwycięskie w I wojnie światowej mocarstwa europejskie. Stworzenie bloku militarnego sprzeciwiającego się agresywnym totalitaryzmom dookoła okazało się niemożliwe na tym terenie glęboko podzielonym wzajemną wrogością niemal na wszystkich tego terenu granicach międzypaństwowych, a liczenie na zwycięskie mocarstwa skończyło się kolejnymi przypadkami wyrzucania chłopców murzyńskich z pirogi krokodylom na pożarcie.

Czy NATO gwarantuje Murzynkom inny los? Mam bardzo poważne wątpliwości w tym względzie. Ale tak czy inaczej podstawową sprawą jest to by samemu być silnym. Czy państwa tego regionu, każde z osobna lub jako grupa mogą liczyć przy praktykach gospodarczych względem nich ze strony USA i włodarzy UE na to by siłę kiedykolwiek osiągnąć? Tu mam kolejne wątpliwości.

oto Krzysztof M

Staruszek_Świat (...) Pan

Staruszek_Świat (...) Pan obraża mój rozum.

Albo "obraża", albo "rozum". To dwie różne kategorie. :-)

oto Staruszek_Świat

Najpoważniej w świecie-Z całym szacunkiem SzP.Wojciechu Błasiak

##.

Pan obraża mój rozum.
Wojciech Błasiak

NIGDY nie miałem takiego zamiaru.

PRAWIE WSZYSTKIE Pańskie teksty czytam z przyjemnością a WSZYSTKIE z uwagą.

Toteż dziwi mnie fakt iż w pewnych swoich tekstach, w ogromnej większości (w/g mnie) b.trafnie diagnozuje Pan powody obecnego tragicznego stanu naszego kraju - jednocześnie przypisując WSZYSTKIE WINY ROSJI.

Więc ponownie PYTAM PANA:

Czy Rosja względem Polski ma jakieś terytorialne pretensje ?.
Czy to czasem nie Ukraina której UPOWCY siekierami i widłami zabijali starców i dzieci. Zaś kobiety w ciąży przecinali żywcem na pół.
Czemu w żywe oczy kłamie Pan udając że to drobiazg.
To NIE JEST DROBIAZG Panie Błasiak - a wie Pan dlaczego ?.
Bo ci którzy zrobili ten burdel na Ukrainie to są ci sami którzy dziś stawiają pomniki BANDERZE.
I WŁAŚNIE W TYM jest Problem współczesnej Ukrainy.
A te zdradzieckie bydło zza oceanu sprzeda Polskę za możliwość wyhandlowania Ukrainie choćby paru sztuk starej broni zalegającej pękające w szwach ich magazyny.

Ponadto czy po 89r polskie fabryki były zagrożeniem dla jakichkolwiek zakładów w Rosji ?.
Czy czasem nie stanowiły konkurencji dla "SERDECZNYCH PRZYJACIÓŁ z ZACHODU ?".

Czy to Rosjanie je WSZYSTKIE podstępem "KUPOWALI ZA ZŁOTÓWKĘ" ?, resztę rujnując do gołej ziemi dosłownie - ludzi wyrzucając na bruk.

Czy to na większości wszystkich główniejszych ulic w Polskich miastach są dziesiątkami Rosyjskie banki które kompletnie rujnują wszystko co jeszcze Polskie????. (choćby odwr. hipoteka)

Czy to Rosyjskie sieci handlowe nie płacąc prawie żadnych podatków wywożą za granicę za pomocą odpowiednich korupcyjnych mechanizmów - krociowe zyski ????.

I wreszcie najważniejsze W TEJ NASZEJ DYSKUSJI -
czy dlatego że ja i nie liczni mnie podobni - którzy zwracają uwagę na łajdackie i ocierające się o zdradę stanu postępowanie takich Kwaśniewskich, Millerów, Kaczyńskich, Komorowskich i ogromnej większości włodarzy(posłów i senatorów) naszego kraju w ostatnich 25-u latach - próbują nazwać ich postępowanie "po imieniu" - Pan nazywa agenturą Kremla.
Czy Ja określam Pana agentem Waszyngtonu ? - który w ciągu ostatnich 25-u lat tak sterował czerwonym styropianowym towarzystwem że Polska jest na krawędzi moralnego, społecznego, politycznego, gospodarczego i BIOLOGICZNEGO UPADKU.

Czy tacy jak ja popychają Polskę do jej samobójczego ataku na Rosję ?.
Czy też zdrajcy pokroju Millerów, Kaczyńskich którzy wepchnęli Polskę w śmiertelny ucisk IV Rzeszy Hitlerowskiej jaką jest UE.

Czy proponowanie poprawienia stosunków z Rosją - świadczy wg. Pana że jestem agentem Kremla ?.

Nie chce mi się wierzyć aby człowiek o Pana poz. inelekt. - myślał takimi kategoriami o ludziach którzy chcieliby naprawienia stosunków z państwem które w przypadku poprawnych relacji byłoby dla Polski rynkiem zbytu prawie że bez ograniczenia.

Czy myślenie - jak by tu jeszcze ruskim zaszkodzić - nie jest przynajmniej dowodem gospodarczej głupoty jeśli nie SZKODNICTWA NA SKALĘ PAŃSTWA.

Może się mylę - ale chwilami wydaje mi się że rozsiadł się Pan "na barykadzie" i kombinuje gdzie będzie ........... .
I b. smutno mi z tego powodu.

Mimo różnicy zdań w pewnych kwest.
Pozdrawiam.

Staruszek_Świat

oto Krzysztof M

Może się mylę - ale chwilami

Może się mylę - ale chwilami wydaje mi się że rozsiadł się Pan "na barykadzie" i kombinuje gdzie będzie ........... .
I b. smutno mi z tego powodu.

Proszę pana... Stpiczyński nie umarł. On żyje wśród nas. :-) I często nie zdaje sobie sprawy, skąd się wzięły jego poglądy. :-)

oto Wojciech Błasiak

Staruszek_Świat

Nigdy i nigdzie nie znajdzie Pan tekstu w którym przypisywałbym winę za sytuację w Polsce Rosji. Skąd to Pan wyciągnął to naprawdę nie wiem.
ODPOWIADAM NA PYTANIA
1. Nic nie wiem o tym, aby Rosja miała do Polski pretensje terytorialne. Tyle, że do Ukrainy też ich nie miała. Włącznie z Krymem.
2. Nic mi nie wiadomo, aby państwo ukraińskie miało roszczenia terytorialne wobec Polski. Wysuwają je skrajnie nacjonalistyczne ugrupowania ukraińskie, odwołujące się do tradycji UPA, która dokonała ludobójstwa Polaków w czasie II wojny światowej.
3. Nigdzie nie kłamałem, gdyż ludobójstwa Ukraińskich nacjonalistów z UPA nie uważałem i nie uważam za "drobiazg". Skąd Pan to wytrzasnął? Tak samo jak nie uważałem i nie uważam ludobójstwa 200 tys. Polaków w Związku Radzieckim w latach 30. XX wieku za takiż.
4. Współczesnym problemem Ukrainy jest budowa własnej tożsamości narodowej i własnej suwerenności państwowej. Procesy narodowotwórcze na Ukrainie nadal trwają. Niestety Polska nie pilnuje swoich prawd narodowych i nie reaguje ostro i zdecydowanie na gloryfikowanie ukraińskich zbrodniarzy wojennych.
5. Co do Zachodu, a zwłaszcza USA, i jego roli w rozbiorze gospodarczym Polski, to opisałem to publicznie w tysiącach stron poczynając od 1989 roku, a na swoich dwóch ostatnich książkach skończywszy. Więc proszę mnie w tym względzie nie instruować.
6. Wyprzedaż za 3,5 do 5% wartości ponad 50% polskiego majątku przemysłowego i ponad 70% kapitałów bankowych była zdradą stanu i zdradą narodową, co explicite napisałem i opisałem w swojej ostatniej książce oraz artykułach zamieszczanych na Prawicy.net. Nic nowego Pan tu dla mnie nie odkrył. Co do indywidualnych win zdrady stanu i zdrady narodowej Millera czy Kaczyńskiego, to od tego jest Trybunał Stanu. Ja wiem tylko, że uczestniczyli w tej zdradzie.
7. Co do rosyjskiej agentury wpływu w Polsce, to powiedziałem tylko tyle, że ideologiczna lewica postkomunistyczna, bo innej lewicy na razie nie ma, czego żałuję, jest ideologiczną agenturą wpływu ze względu na swe historyczne, czytaj PRL-owskie korzenie. Mówiłem o formacji ideologicznej, ale nawet nie o konkretnej partii czy jej ludziach.
8. Ja nie dążę do wojny z Rosją, tylko obawiam się hybrydowego ataku polityczno-militarnego Rosji na Polskę. Po coś przecież ćwiczy się stale ten sam wariant rosyjsko-białoruskiego ataku na Polskę z rejonu Kaliningradu z uderzeniem atomowym na Warszawę. Od lat takie manewry "Zapad" są powtarzane, przy biernej postawie Polski.
9. Życzę Panu sukcesów w poprawieniu stosunków Polski z Rosją i broń Boże nie uważam Pana z tego tytułu za agenta wpływu. Sam bym bardzo chciał poprawy takich stosunków, tyle że z moich analiz wynika, że jest to po prostu niemożliwe ze względu na układ sił politycznych w samej Rosji i neoimperialny charakter polityki Kremla. Na razie oczekiwałbym ze strony Rosji w ramach poprawy stosunków przynajmniej takiego małego gestu, jak zwrot naszej polskiej własności w postaci wraku rozbitego samolotu spod Smoleńska i jego "czarnych skrzynek". To chyba nie "antyruskie" żądanie?
10. Póki sytuacja wewnętrzna w Rosji się nie zmieni i nie zmieni się tam układ sił politycznych, to ja zgodnie ze wskazaniami Piłsudskiego trzymałbym się od Rosji z daleka. I odbudowałbym szybką polska armię do poziomu co najmniej 3 krotnie silniejszego niż potencjał obecny. I szybciutko stworzył wewnętrzną obronę militarną w postaci współczesnej Armii Krajowej. Bo ja wiem co robiła armia rosyjska w trakcie drugiej wojny czeczeńskiej.
11. O jakiej "barykadzie" i "kombinowaniu" Pan znowu mówisz?
Pozdrawiam
Wojciech Błasiak

oto Krzysztof M

Wysuwają je skrajnie

Wysuwają je skrajnie nacjonalistyczne ugrupowania ukraińskie, odwołujące się do tradycji UPA, która dokonała ludobójstwa Polaków w czasie II wojny światowej.

A co na to władze Ukrainy? Ale tak na serio, a nie żartami, które pojawiają się jako "zapewnienia". :-)

Współczesnym problemem Ukrainy jest budowa własnej tożsamości narodowej

I w jakim stadium jest to budowanie? Bo zaczęli od rzezi i tradycje metody kontynuują.

Niestety Polska nie pilnuje swoich prawd narodowych

Mając niepolski rząd Polski pan oczekuje czego? :-) Pilnowania prawd narodowych? :-)))

Póki sytuacja wewnętrzna w Rosji się nie zmieni i nie zmieni się tam układ sił politycznych, to ja zgodnie ze wskazaniami Piłsudskiego trzymałbym się od Rosji z daleka.

I jakie to miały by być te zmiany w Rosji?

A może panu chodzi o to, żeby nasze media po prostu lubiły Rosję Putina?

oto Waclaw-L

Szanowny Autorze

Szanowny Autorze, Panie Łukaszu,
dzięki za ten odważny tekst.
Pozdrawiam serdecznie.

oto Wojciech Błasiak

Krzysztof M

Wybrałby suwerenność polskiego państwa i niepodległość polskiego narodu. Bo czuję się Polakiem, a nie chłopem poddanym. A co do Rosji, to Związek Radziecki był tylko kolejnym historycznym wcieleniem rosyjskiego imperium. I zapomina Pan o tym, że szokową transformację, która zniszczyła nam 5 mln miejsc pracy i przekształciła w obszar nieograniczonej eksploatacji ekonomicznej Zachodu, robiły komunistyczne służby Kiszczaka, których by nie było gdyby nie sowieckie imperium.
Wojciech Błasiak

oto Staruszek_Świat

Z całym szacunkiem P. Wojciechu Bł.

##.

A co do Rosji, to Związek Radziecki był tylko kolejnym historycznym wcieleniem rosyjskiego imperium

W/g mnie Związek Radziecki poza terenem nie miał nic wspólnego z Carską Rosją.

Czy aby nie był to kolejny eksperyment - jak będzie wyglądać gospodarka gdy śr. prod. będą w "rękach Mas Pracujących", których "WYBRANI PRZYWÓDCY" używając "swojego wynalazku - czerwonej ideologii" spróbują kolejny kawał światowego bogactwa przejąć we władanie.

Kolejni pseudo władcy - sekretarze partyjni - to tylko przysłowiowe kleszcze w rękach KOWALA.

To grubszy temat - ale Pan jest czł. intel. i na pewno pojmie nawet to czego nie dokończyłem.

Pozdrawiam Wszystkich.
m.

Staruszek_Świat

oto Krzysztof M

W/g mnie Związek Radziecki

W/g mnie Związek Radziecki poza terenem nie miał nic wspólnego z Carską Rosją.

W/g mnie Rosja Carska była z ducha germańska, a Związek Radziecki był z ducha (ustawa o ochronie Krzysztofa M)... powiedzmy międzynarodowy, albo czerwony.

Dziś Rosja jest z ducha rosyjska. Przynajmniej się stara - i nie od razu Kraków zbudowano.

oto Krzych Adam

Przestańże się pan wreszcie wydurniać z tymi duchami.

Takich naiwnych jak pan co to w duchy wierzą mam nadzieję wielu nie ma. Gdybyś pan znał lepiej znał język rosyjski i był w stanie zrozumieć co na swym własnym terenie i w swym własnym gronie otwarcie dziś mówią "выдающиеся персонажи" obowiązującego dziś w Rosji w kręgach władzy neosowietyzmu i neostalinizmu tobyś pan wiedział, że Rosja od wieków to ciągle ta sama poczwara, która jedynie się nieco przepoczwarcza za każdym razem.

Tylko przez kilkanaście lat od obalenie caratu (pierwszego rosyjskiego imperium) i krótko po tym następującego opanowania Rosji przez międzynarodową szajkę Lenina i Trockiego Rosja nie była rosyjskim imperium. Była czymś jeszcze gorszym, ale nie tym.

Jednakże już tuż, tuż po głodzie na początku lat trzydziestych, który spowodował Stalin rękami bolszewików nastąpiła zmiana. Datuje się jej początek na rok 1934, ale był to kilkuletni proces zastępowania większości rzeźników z międzynarodowej szajki (w znacznej części Żydów, choć nie tylko) nowymi ludźmi, głównie Rosjanami. Obok Kaganowicza i Mołotowa (starych bolszewików) pojawili się nowi, już nienależący nigdy do bezpośredniego otoczenia Lenina i Trockiego Żdanow, Beria, Malenkow, Mikojan, Chruszczow, Poskriebyszew (osobisty sekretarz Stalina), Beria, Wyszynski (prokurator generalny), Jeżow (nowy szef bezpieki), Szkiriatow, Mechlis. Co najmniej czterej z nich nie było Rosjanami, jednakże to nic nie zmienia w fakcie, że byli funkcjonariuszami władz odrodzającego się imperium rosyjskiego.

Gdy ten proces się zakończył Stalin miał pod swą władzą odbudowane imperium (drugie rosyjskie imperium) używające nazwy Związek Sowiecki. Tak to jest dziś rozumiane w rosyjskich sferach władzy dążących do odbudowy potęgi imperium po raz kolejny. I żadnych innych duchów ani w pierwszym, ani w drugim ani w trzecim, który próbują stworzyć, poza być może rosyjskim, oni nie widzą. Więc i pan sobie tych duchów nie wymyślaj.

Otrząsnij się pan ze swych pansłowiańskich złudzeń i zdaj sobie sprawę, że przy całej tej fałszywej komunistycznej retoryce wówczas uprawianej ci których pamiętamy jako bezpośrednich katów Polaków jak Iwan Sierow, czy Wasilij Błochin to byli czystej krwi Rosjanie, którzy pojawili się gdy Stalin zastąpił bolszewickość Związku Sowieckiego rosyjskością.

oto Krzysztof M

Iwan Sierow, czy Wasilij

Iwan Sierow, czy Wasilij Błochin to byli czystej krwi Rosjanie, którzy pojawili się gdy Stalin zastąpił bolszewickość Związku Sowieckiego rosyjskością.

A jeśli przyjmiemy, że sowietyzm, to nie narodowość, a stan umysłu, to wtedy będzie pasowało? :-)

oto Krzych Adam

Panie, nic pan nie jest w stanie zrozumieć?

Tu nie chodzi o przyjmowania czegokolwiek. Chodzi o zauważenie że w latach 30-tych

Stalin zastąpił bolszewickość Związku Sowieckiego rosyjskością.

Mordując bolszewików i rekrutując Rosjan do roli swych siepaczy, dając Rosjanom prawo do dominacji nad innymi nacjami w nowym wcieleniu rosyjskiego imperium.

Bolszewię zastąpiła wtedy Rosja Sowiecka. Dzisiejsi Rosjanie to rozumieją i stoją za nowym carem murem. Jako następcą Iwana IV, Piotra I, Soso I. I innych pomniejszych carów (czasem zwanych gensekami - teraz prezydentem).

oto Krzysztof M

Bolszewię zastąpiła wtedy

Bolszewię zastąpiła wtedy Rosja Sowiecka.

Pan to różnicuje? :-))) Przecież to jest to samo. :-)))

Dzisiejsi Rosjanie to rozumieją i stoją za nowym carem murem.

ZA CZYM STOJĄ?? :-))))) Niech pan idzie, się wyśpi, albo wypije coś... :-)))

oto Krzych Adam

Nie.

W swym zaślepieniu odmawia pan zrozumienia. Bolszewia to rządzone przez międzynarodową szajkę państwo utworzone i istniejące przez kilkanaście lat na gruzach carskiego rosyjskiego imperium.

Rosja Sowiecka to drugie wcielenie rosyjskiego imperium stworzone przez Stalina w wyniku wymordowania tej międzynarodowej szajki w tym też Trockiego (samego Lenina wcześniej załatwił syfilis).

Imperium rosyjskie miało swoich carów, genseków. Teraz ma prezydenta. Różnica tylko w nazwie. To samo dotyczy też i samego imperium. Nie tak dawno było nazywane Związkiem Sowieckim, dziś Federacją Rosyjską.

oto Krzysztof M

No jak (...) wytłumaczyć?

No jak (...) wytłumaczyć? :-))

Imperium rosyjskie miało swoich carów, genseków. Teraz ma prezydenta. Różnica tylko w nazwie.

A pan by chciał, żeby było jak? :-)

oto Krzych Adam

No, tośmy się wreszcie dogadali.

Dotarło nareszcie że określenia Sowieci i Rosjanie w czasach gensekowania Stalina, Malenkowa, Chruszczowa, Breżniewa, Ustinowa, Czernienki, aż po Gorbaczowa to praktycznie synonimy? To jest jeszcze jakaś nadzieja dla pana.

oto Krzysztof M

Dotarło nareszcie że

Dotarło nareszcie że określenia Sowieci i Rosjanie w czasach gensekowania Stalina, Malenkowa, Chruszczowa, Breżniewa, Ustinowa, Czernienki, aż po Gorbaczowa to praktycznie synonimy?

Bzdura. :-) Ale niech pan dalej próbuje. :-)

oto Krzych Adam

E tam.

Żeby to widzieć trzeba mieć umysł analityczny i niepodatny na dogmaty. A ponieważ w tym przypadku na takie zmądrzenie adwersarza raczej liczyć nie mogę to i nadziei na to nie ma.

Drugą możliwością byłoby nauczenie się języka przez delikwenta i słuchanie, czytanie, oglądanie. Nie papki dla rusofilów przygotowanej przez służby (dez)informacyjne Rosji, ale materiałów źródłowych.

Też to nie wchodzi w grę jak sądzę. Więc tylko pozostaje mi zdziwienie typu herbacianego w kwestii jak można być tak bardzo w błędzie i jednocześnie tak bardzo pewnym siebie: "Kaj się taki cudak ulung?".

oto Krzysztof M

Wybrałby W osobie trzeciej,

Wybrałby

W osobie trzeciej, czy pierwszej? KTO "wybrałby"? Bo jeśli to miało być w osobie pierwszej, to wygląda na to, że pańska podświadomość czegoś tu nie trawi... :-) Niech zgadnę: opowiedzenia się za jedną z dwóch opcji?

Wybrałby suwerenność polskiego państwa i niepodległość polskiego narodu. Bo czuję się Polakiem, a nie chłopem poddanym.

Nie na najmniejszego znaczenia, jak się "on" czuje. I kim się czuje. Nie mowa tu o tym, co się komu marzy, ale o tym, co wybrałby, gdyby rzeczywistość była taka, jak opisałem. A może, tak jak józkowi, nie jest pan zdolny do myślenia na zimno? Może pan, jak większość warszawiaków opowiedziałby się w 1926-tym za Józkiem, bo kasztanka, bo parady, bo Dziadek, bo ułani itd? Czy pan także myśli emocjami?

A co do Rosji, to Związek Radziecki był tylko kolejnym historycznym wcieleniem rosyjskiego imperium.

A co do Rosji, to czy pan zauważa, że Rosja, to nie jest Związek Radziecki?

I zapomina Pan o tym, że szokową transformację, która zniszczyła nam 5 mln miejsc pracy i przekształciła w obszar nieograniczonej eksploatacji ekonomicznej Zachodu, robiły komunistyczne służby Kiszczaka, których by nie było gdyby nie sowieckie imperium.

Niczego nie zapominam. I zapewniam panu, że nie zapomnę, bo trenowałem to na własnym grzbiecie i chyba dogłębniej, niż pan, i bardziej, niż się pan może domyślać. To raz. A dwa: miej pan pretensję do rządzących sowietami (z Moskwy, z NY, z Londynu, wsio rawno), że nas nie uwolniono ze smyczy, a zamiast tego do smyczy dołożono kaganiec. Czy komunistyczne służby Kiszczaka współpracowały z KGB? Czy pan wie, a może zapomniał, że KGB było w dwóch wersjach? Stara wersja sprzedała nas Zachodowi. A nowa wyniosła do władzy Putina. Czy pan zdaje sobie sprawę, czym w służbach na wschodzie była razwiedka? (Ale nie ta, z której się naśmiewa Michalkiewicz). I ostatnie pytanie: nie za dużo pytań naraz? ogarnia pan to?

Jak się spotkamy, to w cztery oczy wytłumaczę panu, na czym moja "pamięć" jest oparta. I zrobię to niezwykle pokojowymi metodami, tak że bez obawy.

Proszę wybaczyć, że nie podpisuję się na końcu tekstu, bo już się podpisałem na jego początku. A dwa razy się podpisywać, to dla mnie megalomania - ale to postawa wyłącznie wsobna, więc proszę się nie obrażać.

oto Wojciech Błasiak

Krzysztof M

Mędrkujesz Pan w sposób dla mnie niepoważny.
Wojciech Błasiak

oto Krzysztof M

Mędrkujesz Pan w sposób dla

Mędrkujesz Pan w sposób dla mnie niepoważny.

A może to pan nie dorósł to używania argumentów w dyskusji, nawet w sytuacji przypartego do muru?

Bagatelizowanie rozmówcy - proszę się zastanowić, co panu tak naprawdę kazało przyjąć taką postawę. :-) Ale wnioski, to pańska sprawa osobista. I tak powinno pozostać.

oto marsjanin

Pan M zna jak zwykle kulisy

Pan M zna jak zwykle kulisy wszelkich spisków świata.
Jak zrozumiałem z komentarza największą wiedzę w tym zakresie mają polscy bezrobotni.

No i po raz setny Zsrs to był twór nie mający z Rosją nic wspólnego.
Było to państwo żydowsko-chińsko-wenusjańskie, a do jego "wielkich" chwil to w Rosji tesknią........Ujugrzy ?

oto Krzysztof M

Jak zrozumiałem z komentarza

Jak zrozumiałem z komentarza największą wiedzę w tym zakresie mają polscy bezrobotni.

Źle u pana ze zrozumieniem. :-)

No i po raz setny Zsrs to był twór nie mający z Rosją nic wspólnego.
Było to państwo żydowsko-chińsko-wenusjańskie, a do jego "wielkich" chwil to w Rosji tesknią........Ujugrzy ?

Tęsknią ci, którzy wspominają ZSRR dobrze. Czyli ludzie prości, którzy mają już swoje lata i to ich hobby nikomu w Rosji nie przeszkadza.

To pan i panu podobni nie mogą zasnąć, jak wszystko na świecie nie będzie strzyżone równo z glebą: trawa, grzyby, drzewa, wszystko. :-)

oto Krzych Adam

Tym stwierdzeniem pokazuje pan jakim ignorantem pan jest.

Tęsknią ci, którzy wspominają ZSRR dobrze. Czyli ludzie prości, którzy mają już swoje lata i to ich hobby nikomu w Rosji nie przeszkadza.

Tak było może 15 lat temu, że dobrze wspominali sowiecki okres tylko ci, którym się pogorszyło, a nowa rzeczywistość uderzyła ich boleśnie. Ale nie dziś. Obecnie, codziennie w najróżniejszych formach Rosjanie są karmieni tęsknotą za upadłym imperium sowieckim przez opiniotwórcze elity, media i obecną władzę. Tak kształtowana jest teraz młodzież. Neosowietyzm i neostalinizm w Rosji jest w chwili obecnej rzeczywistością dnia.

oto Janusz Sanocki

Czy to aby ....

CZy to na prawde nasz największy problem dzisiaj? I czy doprawdy nie jesteśmy w stanie zobaczyć zasług kogoś z kim się nawet nie zgadzamy?
Jakis paranoiczny wywód.

oto Krzysztof M

I czy doprawdy nie jesteśmy w

I czy doprawdy nie jesteśmy w stanie zobaczyć zasług kogoś z kim się nawet nie zgadzamy?

Ma pan na myśli Józka? To był szkodnik. I należy to powtarzać, najlepiej opisowo, aż się przyjmie w narodzie. Nie da się budować na kłamstwie. Duchy gen. Rozwadowskiego i Zagórskiego na to nie pozwolą.

W życiu tak naprawdę nie ma grubej kreski. Wszystko ma swoje konsekwencje. Musimy oddać sprawiedliwość tym, którym się ona należy.

A jeżeli to są rzeczy nieważne, to dlaczego józkochwalcy tak się pienią, gdy się troszkę prawdy napisze?

oto indris

Nie przyjmie się

Ma pan na myśli Józka? To był szkodnik. I należy to powtarzać, najlepiej opisowo, aż się przyjmie w narodzie.

Sprowadzanie roli takiej postaci jak Józef Piłsudski do określenia "szkodnik" nie przyjmie się. Nie przyjmie się również jego hagiograficzny obraz w stylu przedwojennej książki "Mali piłsudczycy", który próbowano odtworzyć po roku 1989 w reakcji na czarną legendę lansowaną przez tzw. komunę.

oto Krzysztof M

Sprowadzanie roli takiej

Sprowadzanie roli takiej postaci jak Józef Piłsudski do określenia "szkodnik" nie przyjmie się.

Naprawdę mało mnie obchodzi popularność prawdy. :-)

oto ŁukaszNR

Widzę,że moje artykuły

Widzę,że moje artykuły charakteryzują się tym,że bardzo dużo jest pod nimi komentarzy ale bardzo mało na temat.A więc:
a)artykuł jest o tym,że Józef Piłsudski był wielkim gnojem przeciwpolskim i cała jego aktywność była skierowana przeciw Narodowi Polskiemu i Polsce,
b)mitologia i mitologizacja tej postaci jest wielce szkodliwa dla Polaków ponieważ sprzyja promowaniu postaw szkodliwych dla Polaków,
c)jeśli nie pozbądziemy się legendy towarzysza Ziuka to stale będziemy wchodzili do tej samej rzeki.

Zrozumcie panie i panowie wreszcie,że nie dostąpimy żadnego postępu w naszej walce o Polskę dopóki nie odrzucimy od siebie LEGENDY Piłsudskiego.

Rozumiecie panie i panowie?

oto indris

Odrzucanie legendy...

...nie powinno oznaczać zastępowania złotej legendy przez legendę czarną.

oto Krzysztof M

Odrzucanie legendy... ...nie

Odrzucanie legendy... ...nie powinno oznaczać zastępowania złotej legendy przez legendę czarną.

I dlatego piszemy o faktach, a nie próbujemy z tych faktów robić legendę. Jest taka teoria (moja, inni wysuwają teorie, więc i ja mogę), jest taka teoria, że Józek bez wąsów wyglądałby na przygłupa. I twierdzić, że tak było, to byłoby robienie czarnej legendy. Ale nikt tego nie twierdzi - to tylko teoria. :-)

oto Krzych Adam

Tu (zresztą nie tylko tu) się nie zgodzę.

cała jego aktywność była skierowana przeciw Narodowi Polskiemu i Polsce

Znaczna część jego działalności przyniosła Polsce i Polakom szkodę, to prawda. Ale nic więcej.

W związku z tym nie byloby źle pozbyć się tej legendy, jednakże czynienie z tego pierwszoplanowego zadania w celu osiągnięcia "postępu w naszej walce o Polskę" jest nieporozumieniem.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.