Polskie Radio - co trzeci to dziennikarz

W zarządzie Polskiego Radia w 2016 roku zarabiało się powyżej 30 tys. zł brutto – wynika ze sprawozdania finansowego spółki złożonego w Krajowym Rejestrze Sądowym. Znamy też zarobki na innych stanowiskach.

Ze sprawozdania wynika, że średnie wynagrodzenie dyrektora-redaktora naczelnego wyniosło 17,9 tys. zł (wszystkie stawki brutto), a jego zastępcy – 13,9 tys. zł. Komentator otrzymywał 9 tys. zł, kierownik redakcji – 9,8 tys. zł, zastępca kierownika redakcji – 8,6 tys. zł, redaktor/wydawca – 8,9 tys. zł, publicysta – 7,8 tys. zł. Prezes zarządu Polskiego Radia zarabiał miesięczne średnio 31,9 tys. zł, a członek zarządu - 30,1 tys. zł. Rzecznik prasowy dostawał 11,9 tys. zł.

W Polskim Radiu na koniec ub.r. było 1165,90 etatów, z czego 381,25 etatów dziennikarzy.

Ważne wydarzenie?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Tematy: 

Dyskusja

oto MSzach

Zamiast gmerania po

Zamiast gmerania po kieszeniach ciekawsze by było np. czy polskie radio jest rentowne, jaka jest rentowność w stosunku do komercyjnych, czym sie rózni wew. organizacja od prywatnych rozgłosn i takie tam...

oto Andrzej

nie dziwi Pana

że w instytucji, która służy słuchaczom przez nadawanie programów, zaledwie 1/3 załogi to dziennikarze?

oto MSzach

Tak. poczatkowo tak. Ale po

Tak. poczatkowo tak. Ale po przemysleniu program wymaga pracy róznych innnych sopecjaliz=stów np. dzwiekowcy, W napisach końcowych jakiegokolwiek filmu czesto jest tak ze jest tam duzo mniej nazwisk wystepujacych aktorów niż specjalistów branżowych. To coś jak pewnie w radiu....

oto Kmieć

Milczenie jest złotem...

... opłacane. Propaganda - srebrnikami.

Jako dość młody człowiek na początku lat 90'tych minionego wieku pracowałem w "młodej i dynamicznej" lokalnej rozgłośni radiowej o zacięciu lewicowym (z perspektywy czasu teraz już wiem, że to było brudnego ścieku śmierdzące lewactwo, a nie Lewica).
Byliśmy zafascynowani "wolnością słowa", "demokracją" itd.
Aż do momentu, gdy się okazało, że nawet w małej stacyjce na "pipidówie" mówić i pisać wolno tylko to, co jest właściwe i "demokratyczne".

Koledzy dziennikarze podczas pewnej z imprez branżowych zrobili zdjęcie plebanowi jednego z wyznań chrześcijańskich, które dokumentowało jak się pasterz raczy bez umiaru trunkami (i nie była to woda święcona) w otoczeniu ówczesnej "lewicy" (SLD i okolice).

Kolegom zagrożono, że jeśli nie zniszczą klisz w aparatach fotograficznych (cyfraków wówczas jeszcze nie było), to stracą pracę i dostaną "wilczy bilet".
Zniszczyli negatywy, a i tak zostali ukarani za złą interpretację wolności prasy, słowa, i mediów - zostali przeniesieni na gorsze stanowiska, mniej płatne i mniej prestiżowe, że się tak wyrażę...

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.