MSZ: Polska zrzekła się reparacji wojennych od Niemiec

"Polska zrzekła się reparacji wojennych od Niemiec w 1953 roku, a potwierdził to jeszcze gabinet Marka Belki w 2004 roku.

Polska doktryna skłania się ku stanowisku, że oświadczenie z 1953 roku stanowi wiążący jednostronny akt Państwa Polskiego".

Stanowisko polskiego rządu nie uległo zmianie od 2004 r.

- poinformował MSZ w odpowiedzi udzielonej przez wiceszefa resortu Marka Magierowskiego posłowi PiS Adamowi Ołdakowskiemu. Ołdakowski postanowił wysłać do MSZ pytanie o to, czy i kiedy polski rząd wystąpi o wypłatę reparacji wojennych od Niemiec. Twierdził, że rząd PRL nie reprezentował Polski.

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 0

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto Mar.Jan

PRL zrzekła się reparacji zapewne dlatego,

ze za takie reparacje uważała otrzymane z nadania Stalina Ziemie Zachodnie oraz Prusy Wschodnie. Też fajne: zapłacił nam cudzym mieniem za to, co sam zagarnął!

Problem tylko w tym, że te Ziemie nigdy nie uzyskały potwierdzenia ze strony Niemiec, że nie będa przedmiotem roszczeń. Sa to ziemie ciągle pod "tymczasowa administracją Polski".
Tak zdaje sie brzmi oficjalne stanowisko Niemiec w tej sprawie. Niby Niemcy nie wysuwaja żadnych roszczeń, ale jednoczesnie nie uznają prawnego statusu przynalezności państwowej tych terenów do Polski.
Sytuacja dośc zagmatwana prawnie, jak sądze...
Może więc lepiej nie wywołwywac wilka z lasu zglaszając roszczenia finansowe wobec Niemiec, przynajmniej do czasu, kiedy sila ekonomiczna POlski będzie porównywalna z siła ekonomiczna Niemiec. (Ciekawe, czy kiedykolwiek to nastąpi? Na razie wskazniki ekonomiczne mamy lepsze, ale do poziomu ekonomicznego Niemiec daleko nam jak do Księzyca.)

oto Ireneusz

Ale

Problem tylko w tym, że te Ziemie nigdy nie uzyskały potwierdzenia ze strony Niemiec, że nie będa przedmiotem roszczeń. Sa to ziemie ciągle pod "tymczasowa administracją Polski".
Tak zdaje sie brzmi oficjalne stanowisko Niemiec w tej sprawie. Niby Niemcy nie wysuwaja żadnych roszczeń, ale jednoczesnie nie uznają prawnego statusu przynalezności państwowej tych terenów do Polski.
Sytuacja dośc zagmatwana prawnie, jak sądze...
Może więc lepiej nie wywołwywac wilka z lasu zglaszając roszczenia finansowe wobec Niemiec, przynajmniej do czasu, kiedy sila ekonomiczna POlski będzie porównywalna z siła ekonomiczna Niemiec. (Ciekawe, czy kiedykolwiek to nastąpi? Na razie wskazniki ekonomiczne mamy lepsze, ale do poziomu ekonomicznego Niemiec daleko nam jak do Księzyca.)

Cała nadzieja, jak sądzę, jest w europeizacji państw europejskich i rozpoczęcie posługiwania się językiem "uniwersalem", zapewne niemieckim.
Gdy będzie jeden naród, jeden rząd, jeden kraj - nikt nikogo nie będzie rozjeżdżał. Czy to nie jest ideologia libertariańska? Która ma nadzieję sięgnąć ŚWIATA?

oto Ireneusz

Nie sądzę

Nazywanie lewicowców faszystami nie ma żadnego sensu. Oni to robią dla ogólnego dobra :-)

oto Marek

Dwie korekty: - zdobycze

Dwie korekty: - zdobycze terytorialne na zachodzie nie byly reparacjami, przynajmniej formalno-prawnie, - nasza granica zachodnia zostala uznana przez Niemcy. Co oczywiscie nie stanowi zadnej gwarancji, ze Niemcy nie podejma w przyszlosci dzialan w celu odzyskania tych ziem.

oto Mar.Jan

Ja tylko przedstawiłem domniemany powód, dla którego

PRL zrzekła sie odszkodowania ze strony Niemiec za zniszczenia wojenne. Mniemam, ze tym powodem były własnie Ziemie "Odzyskane".
Nawiasem mówiąc: odszkodowanie należąło by się Polsce równiez od ZSRR, za straty wojenne i terytorialne na rzecz ZSRR.
Dzisiaj najlepszym wyjściem jest pozostanie przy status quo. Wszystkie strony powinny wyrzec się wszelkich roszczeń wojennych.
Jedynie slusznym celem polityki powinna być liberalizacja ograniczeń przepływu ludzi, kapitału i towarów, jednak z poszanowaniem praw społeczności lokalnych. Jest to proces bardzo trudny i nawet przy istnieniu powszechnej woli (której raczej nie ma) do jego realizacji, powinien być obliczany na pokolenia. Jednak celem powinno być znoszenie ograniczeń, czyli granic dzielących państwa i narody. Na co byłoby myśleć o odzyskaniu np. Lwowa, gdyby Polska i Ukraina mogły swobodnie współpracować, a Polacy mogliby się osiedlać i rozwijac biznesy we Lwowie? Ale to własnie jest niemożliwe w wyobrażalnym czasie. Tymczasem w XIX wieku była tro norma. Polacy mogli robic interesy, jeździć i osiedlac się w całej Europie, mimo braku wlasnego panstwa.

oto krzysiek1203

6 mln książek o marksizmie

Trzeba to sobie jasno wyjaśnić - na konferencji pokojowej w Poczdamie nasz kraj uzyskał granicę z Niemcami na Odrze i Nysie Łużyckiej. Ponadto przyznano nam prawo do reparacji wojennych od Niemiec. Co istotne - realizacja postanowień w zakresie zdobyczy terytorialnych na zachodzie i północy nie może być utożsamiana z ograniczaniem lub rezygnacją z prawa do reparacji, a wymuszone przez ZSRR na rządzie Bieruta "oświadczenia" o rezygnacji z reparacji w zamian za dostarczenie 6 mln szt. książek o marksizmie, leninizmie oraz historii WKP(b) jest po prostu śmieszne.

Zadajmy sobie trzy podstawowe pytania: Czy Niemcy w 1939 r. zaatakowali Polskę i przez kolejne lata ją regularnie rabowali i niszczyli? Czy Niemcy zabili w tym czasie miliony obywateli naszego kraju? Czy konsekwencją wywołanej przez Niemców wojny, był to, że po 1945 roku zapanował "nowy ład", który na 45 lat wepchnął nas w morderczy uścisk ZSRR? Odpowiedź na wszystkie te pytania brzmi: TAK. Odpowiedzialni za atak na Polskę, za zniszczenia, śmierć milionów oraz "nowy ład" są Niemcy. A teraz zadajmy sobie jeszcze jedno pytanie - czy Niemcy kiedykolwiek nam za to zapłacili? Odpowiedź brzmi: NIE.
Całość;
http://niewygodne.info.pl/artykul8/03917-Reparacje...

-

oto Ireneusz

Zapłacili nam

Pozwalają nam korzystać ze swoich dóbr materialnych za przyzwoitą cenę.
Mogli by nie pozwolić. Mogliby?

oto mmm777

MSZ ostatnio jest ostoją rozumu! I nikt się nie dziwi!

Dlaczego tak jest? O co chodzi?
.
P.S.
Ci, co domagają się teraz odszkodowań od Niemiec, dziwnie przypominają amerykańskich Murzynów, chcących odszkodowań za wywiezienie z Afryki.
Podobieństwo mentalne jest chyba głębsze, jeżeli widzi się to, co się dzieje teraz w USA z pomnikami...

oto sir Galahad

Pomysł żeby nie honorować

Pomysł żeby nie honorować decyzji i oświadczeń z czasów PRL byłby może i dobry gdybyśmy mieli siłę co najmniej Rosji czy Indii. Skoro mamy siłę żebraka stojącego wobec mocarstwa to może zamilczmy na ten temat. Żądać czegoś można od słabszego albo mając poparcie mocarstwa. Jedynym krajem, który może stanowić realne wsparcie przeciwko Niemcom jest Rosja bo ma w tym interes. Tyle, że my z uporem maniaka deklarujemy się jako jej największy wróg. Sensu w tym doszukać się nie umiem.

oto mj

Obawiam się że strategia typu

sami sobie wybierzemy które czynności prawne za okres 45 lat PRL będziemy honorować - bo uważamy je za korzystne - a które nie, przekonując że raz PRL "miał prawo" je podejmować i nie ma co do tego żadnych wątpliwości, a innym razem nie miał, bo "był tylko sowiecką kolonią", w cywilizowanym świecie może wywołać co najwyżej uśmiech politowania.
Nawet gdybyśmy mieli "siłę rażenia" Izraela.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.