Kogo finansują fundusze norweskie

• Tzw. fundusze norweskie stanowią środki publiczne, uzyskiwane przez Rzeczpospolitą Polską na podstawie umowy międzynarodowej z państwami EOG na zasadzie zbliżonej do funduszy strukturalnych Unii Europejskiej. W zamian za to państwa te otrzymują prawo dostępu do wspólnego rynku. Fundusze nie są zatem charytatywną darowizną przekazywaną Polsce przez bogatsze od niej kraje – a formą ekwiwalentu za konkretne korzyści, jakie uzyskują one dzięki możliwości swobodnego przepływu towarów, usług, osób i kapitału. Sposób podziału tych funduszy podlega ocenie, tak samo jak wszystkie inne wydatki z funduszy
publicznych.

• Dotychczasowy model podziału środków między organizacje pozarządowe jest niezgodny z zasadą zrównoważonego rozwoju. Niemal połowa z 620 projektów, którym przyznano wsparcie, organizowana była przez organizacje z Warszawy (245) i Krakowa (51), podczas gdy w całym województwie podkarpackim dofinansowanie przyznano 10 inicjatywom, w lubuskim – 7, w świętokrzyskim – 4, a w opolskim – 2.

• Ponad połowa z rozdysponowanej na cały kraj kwoty 130,8 mln złotych trafiła do podmiotów z województwa mazowieckiego (65,6 mln zł); dalsze 17,6 mln zł przyznano na projekty w Małopolsce. Organizacje z województwa świętokrzyskiego otrzymały w tym samym czasie 700 tys. zł, a te z opolskiego – 185 tys. zł.

• Nierówności te nie mają żadnego uzasadnienia, poza województwem mazowieckim, w którym na każde 10 tysięcy mieszkańców działa w przybliżeniu 40 organizacji pozarządowych, w pozostałych regionach kraju liczby te są bardzo zbliżone (33 organizacje na każde 10 tys. mieszkańców Małopolski, 31 w województwie opolskim, 30 w świętokrzyskim).

• Organizacje z mniejszych ośrodków są w tym trudniejszej sytuacji, że mają zauważalnie mniejsze możliwości uzyskania wsparcia od podmiotów prywatnych, niż te z wielkich miast, w których siedziby ma dużo większa liczba przedsiębiorstw dysponujących odpowiednimi funduszami. Kierowanie tak dużego wsparcia ze środków publicznych do podmiotów z Warszawy, czy Krakowa kosztem tych z pozostałej części Polski dodatkowo pogłębia istniejące między nimi nierówności.

• Poza nierównomiernym podziałem terytorialnym wyraźnie widoczne jest ideologiczne wsparcie, jakie za pośrednictwem funduszy norweskich trafia do organizacji o liberalnym i lewicowym profilu światopoglądowym. Projekty zgłoszone przez takie podmioty te otrzymały łącznie 21,2 mln zł, ponad 43% całej sumy przeznaczonej na programy w ramach ścieżek „Walka z dyskryminacją” i „Przeciwdziałanie wykluczeniu”. W tym samym czasie organizacje chrześcijańskie uzyskały dofinansowanie w kwocie ok. 1,5 mln zł – i to na projekty, które nie miały charakteru ideologicznego.

• Cele niektórych dofinansowanych projektów są co najmniej trudne do pogodzenia lub wprost sprzeczne z polskim porządkiem konstytucyjnym (wolność sumienia i wyznania, prawo do publicznego wyrażania poglądów religijnych, prawna ochrona rodziny i małżeństwa).

Ważne wydarzenie?: 

Twoja ocena: brak
4.4
Ogólna ocena: 4.4 (głosów: 5)

Tematy: 

Dyskusja

oto JJerzy

I po co to ...

... udawane zdziwienie. Każdy, kto się z tym zetknął wie, że tak zwane fundusze ... się załatwia, a większość "załatwialni" jest w Stolycy, lub jest z nimi powiązana pewnymi oczywistymi zależnościami.

oto JJerzy

OK

Cofam "udawane" :)
Ale cała reszta tego co napisałem to przecież nie dość, że święta prawda, to jeszcze tajemnica ... poli-prochowca :)

oto Andrzej

na PN tak, oczywiście

ale już nawet wśród pisowskich elit politycznych słaba jest ta wiedza, a co dopiero w ludzie :-)

oto Dubitacjusz

Czy rzeczywiście mamy dyskryminację geograficzną?

To, że podmiot ma siedzibę w Warszawie, co w oczywisty sposób ułatwia dostęp do "środków" i ich "rozdzielaczy", nie oznacza, że jego działalność ogranicza się tylko do mazowieckiego.

oto MSzach

'Rozwadnia' pan temat. Tak

'Rozwadnia' pan temat. Tak jak by pan był jakimś 'warszawskim' beneficjentem tych funduszy.

oto MSzach

Ach się pan zaraz zdenerwował

Ach się pan zaraz zdenerwował. Przepraszam jak uraziłem. Tak mi sie skojarzyło bo spotykam takie zachowania na np. lokalnych forach. Jak sie dotknie na przykład policjanta który postapił ewidentnie źle to temat ozywia sie dziesiątkami policyjnych obrońców którzy zarzekają sie ze nic z policja nie maja wspólnego. Gdy temat z czasem umiera nie ma to i zarzekajacych tez gdzies nicość trafia.
Wie pan. Takie kolektywne czasy. Kolektywnie sie odpowiada, kolektywnie wspiera, kolektywnie stanowi sie zawsze nieomylnie prawo...

oto MSzach

Taki ekwiwalent za dostep do

Taki ekwiwalent za dostep do rynku powinien trafiać do budżetu państwa potencjalnie zmniejszajac presję podatkową państwa nakładana na lokalny biznes.
Te wszystkie tzw 'organizacje pozarzadowe' powinny sie utrzymywać z dobrowolnych składek obywateli RP.. Przynajmniej nie byłoby wątpliwosci do prawdziwych intencji twórców tych organizacji...

Moim zdaniem jest to zakamuflowany sposób na żywienie rodzin pseudo elit.

oto Andrzej

dokładnie

zakamuflowany sposób na żywienie rodzin pseudo elit

To jest kreowanie elit w kraju podbitym, niesuwerennym, kolonii. Znacznie większy kanał korupcji to fundusze europejskie. One wszystkie kreują te elity, które potem mówią "jestem Europejczykiem, a potem także Polakiem". Ich działanie mamy przed oczami, maja media, pieniądze i poparcie Unii, USA i innych takich. Ale wyhodowano ich właśnie na pieniądzach z zachodu. Od Fulbrightów i zachodnich pieniędzy dla Solidarności się zaczęło.

oto Kmieć

Budżet "państwa" ...

... w kraju o ustroju kapitalistycznym, to taka kieszeń ciężkiego alkoholika mającego żonę i dzieci.
To, że alkoholik (budżet państwa) zdobędzie - w taki czy inny sposób - więcej pieniędzy, to jeszcze nie znaczy, że jego żona i dzieci coś z tego będą miały.
Jest pewne, że alkoholik będzie miał więcej do przepicia (budżet będzie spłacał lichwiarskie odsetki, ale nie kredyt, który powoduje, że jest ubezwłasnowolniony), a żona i dzieci dostaną ochłapy takie same jak wcześniej, albo gorsze, bo alkoholik będzie więcej chlał.

Powtórzę po raz kolejny. Żeby zrozumieć zachodnią demokraturę kapitalistyczną (wenecjańską, austriacką, amsterdamską, czy jak tam zwał - tak czy inaczej pochodzenia nomadycznego) wystarczy przeczytać "Ojca chrzestnego" Mario Puzo. To mafia. Kryminaliści. I nic poza tym!

oto Zbyszek S

Kto podejmuje decyzje, do

Kto podejmuje decyzje, do kogo trafią bądź nie fundusze o których mowa w tekście?

A znalazłem, chyba fundacja Batorego. Dziwne. Powinna się tym zajmować jakaś instytucja rządowa lub samorządowa, bo te instytucje stanowią jakieś odzwierciedlenie społeczeństwa.

oto Krzysztof M

Powinna się tym zajmować

Powinna się tym zajmować jakaś instytucja rządowa lub samorządowa, bo te instytucje stanowią jakieś odzwierciedlenie społeczeństwa.

A rząd (Sejm) jest odzwierciedleniem społeczeństwa?

oto MSzach

A nie jest?

A nie jest?

oto Krzysztof M

Nie jest. Dziś Sejm, a więc i

Nie jest. Dziś Sejm, a więc i rząd, to twór sztuczny. Sztuczny z punktu widzenia reprezentatywności. I tu jest problem: reprezentatywność, czy władza elit? (Dziś te elity są w sporym stopniu pod obcymi wpływami.)

Rządzić mają te grupy, w których są kompetencje. W tłumie kompetencji nie ma.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.