Dmowski z Piłsudskim jako ojcowie agentury niemiecko-rosyjskiej w Polsce

Fundamenty nowożytnej geopolityki formułowano wtedy, gdy najpierw usypiał nas szum husarskich skrzydeł, a potem już tylko brzęk kufli. Utrwalono je zaś i wielokrotnie w epoce, gdy byliśmy już tylko przedmiotem, a nie podmiotem polityki.

Przespane lekcje

Stąd też Polacy nie zdążyli się m.in. nauczyć, że pod żadnym pozorem nie wolno walczyć na dwa fronty (czego uczyły np. stulecia sukcesów Imperium Osmańskiego i żelazne kanony Bismarcka). Nie dowiedzieli się (aż dziwne, w naszej sytuacji...), że zdecydowanie lepiej jest walczyć cudzymi rękoma, niż za kogoś – co stanowiło fundament polityki brytyjskiej. A przede wszystkim – przeoczyliśmy, że geopolityka (w przeciwieństwie do polityki w ogóle) po prostu musi mieć jakiś realnie zakreślony cel, a ściślej – geopolityka określa jego osiągalność, po sformułowaniu na poziomie planowania strategicznego i przekuciu na taktyczne scenariusze.

Na początku XX stulecia taki rzadki pokaz zrozumienia nakazów geopolitycznych - dała narodowa demokracja Romana Dmowskiego, formułując praktyczny program odbudowy jedności narodowej, odzyskania niepodległości i budowy państwa o odpowiednim terytorium, potencjale i układzie sojuszy międzynarodowych, wspomagających wewnętrzne dążenie do uzyskania stanu bezpieczeństwa. Z kolei na początku lat 30-tych, po latach błędów i klęsk, tak osobistych, swego obozu, jak i dotkliwych dla całego państwa – Józef Piłsudski przejściowo uzyskał coś w rodzaju dobrego punktu wyjścia dla polskiej dyplomacji do wybicia się na niezależność i bezpieczeństwo. Zostało to jednak tak na polu polityki zagranicznej, wojskowej, jak i gospodarczej – całkowicie odwrócone i zaprzepaszczono przez jego następców. Współczesną Polską rządzi partia, która wedle doraźnych potrzeb lubi odwoływać się a to do „dziedzictwa Marszałka”, a to do zewnętrznych form obozu narodowego w Polsce. Z oboma jednak nie ma w istocie nic wspólnego, jak cała post-Solidarność będąc na naszym narodzie naroślą obcą, jak rak, jak pasożyt wykorzystującą tak polskie słabości, jak i nawet niektóre zdrowe odruchy.

„Naprawa”, która psuje

Widać to dotkliwie po ostatniej, niby to „anty-niemieckiej” awanturze z „żądaniem reparacji od Niemiec”, co już pozwoliło tak zwolennikom, jak i przeciwnikom ochrzcić PiS nieomal „nową endecją”. Jest to poza wszystkim innym dowód zwyczajnej ignorancji historycznej. Bez wątpienia przed Wielką Wojną czołowym politykiem polskiej skutecznej konfrontacji z Niemcami - był Wojciech Korfanty. Ten sam, który po przejęciu władzy przez sanację, równie konsekwentnie tłumaczył jak fatalna dla Polski, a zwłaszcza dla śląskiej gospodarki - jest polityka wojewody Grażyńskiego, polityka antyniemieckich histerii, gestów i fochów, bez żadnego poważnego planu, celu, ani związku ze strategicznymi interesami RP.

Powtórzmy - polityka PiS nigdy i w żadnym punkcie nie jest ani endecka, ani nawet "neo-endecka" (cokolwiek by to nie znaczyło). To jest co najwyżej naśladowanie "Naprawy", wyjątkowo szkodliwego odłamu sanacji (krytykowanego bardzo także przez piłsudczykowskich konserwatystów) i to na znacznie niższym od oryginału poziomie intelektualnym i materiału ludzkiego.

Nie trzeba chyba wyjaśniać, że PiS mówi o reparacjach i odszkodowaniach za zniszczoną gospodarkę i majątek II RP - byle tylko nie dyskutować o odbudowie i odebraniu m.in. Niemcom gospodarki III Rzeczypospolitej.

Dlaczego Piłsudski był mądrzejszy od Kaczyńskiego

Podobnie jak „antyniemieckie” pokrzykiwania nie czynią z PiS nowej endecji, tak i zaciekłość w doprowadzeniu za wszelką cenę do konfrontacji z Rosją nie mianuje Jarosława Kaczyńskiego nowym Józefem Piłsudskim. I znowu – to Marszałek dokonał fenomenalnego zwrotu dyplomatycznego, zawarł pakt ze Stalinem, to sanatorzy – Matuszewski i Miedziński rozmawiali z Radkiem, Budionnym i Woroszyłowem! W składzie zarządzającego Polską obozu nie ma nikogo, kto byłby zdolny zaplanować, podjąć decyzję i przeprowadzić taką operację wobec współczesnej Rosji, znacznie przecież mniej groźnej dla III RP, niż Sowiety okazały się dla jej niekomunistycznej poprzedniczki.

Anty-niemieckość” PiS obraża poczucie przyzwoitości i patriotyzm Polaków, bo jest tylko ersatzem, kaczyńską podróbką realnej walki o wyzwolenie naszego kraju spod gospodarczej zależności od Niemiec. Anty-rosyjskość kaczystów obraża natomiast inteligencję. Weźmy choćby typową technikę „łapania rosyjskich agentów”. Robi się w ten sposób:

1. Najpierw typuje się daną grupę/osobę jako agentów Rosji/Putina.

2. Następnie spisuje się co owa grupa mówi, pisze, robi.

3. Spisany materiał tytułuje się "Analiza wpływów rosyjskich..." albo jakoś dramatyczniej, żeby koniecznie było o wojnie, najlepiej „hybrydowej”.

4. I z taką "analizą" w ręku wraca się do pierwotnie wytypowanej grupy, wykrzykując: "No proszę! Mówią, piszą, robią dokładnie to, co rosyjscy agenci! Mamy eksperckie opracowanie, które jest nieodpartym dowodem!".

I operacja wykrycia agentury znowu okazuje się sukcesem. Budzącym politowanie każdego poza ćwierćinteligentami – ale „sukcesem!”.

Test ukraiński

Klasycznym przykładem takich sztuczek dla naiwnych – jest kwestia ukraińska/banderowska. Wystarczy tylko zignorować, że przed wzrostem nastrojów nazistowskich na Ukrainie grupki światłych ludzi ostrzegały na długo przed Euromajdanem. To zaś, że niektóre prognozy dotyczące jego skutków – okazały się trafne, w przeciwieństwie do masy innych – należy określić mianem spisku. I potem już ktoś nie mówił o rozkładzie Ukrainy, jej rozkradzeniu i problemach demograficznych sprawianych sąsiadom dlatego – że jest polskim patriotą i myśli, tylko dlatego, że jest „ruskim szpiegiem”. I nawet nie trzeba tego udowadniać. Wystarczy arbitralnie orzec, że prawdę o Ukrainie mówią tylko agenci Putina. Podobnie jak tylko oni rozumieją kryzys Unii Europejskiej, sprzeciwiają się zagrożeniom przynoszonym przez NATO, czy chcą odbudowy suwerenności Polski bez obcych wojsk na jej terytorium.

Z tej perspektywy – dostrzeżmy oczywistość. Przecież gdyby dziś na politykę III RP spojrzeli Dmowski, Piłsudski czy Korfanty – oni i zwłaszcza oni staliby się oczywistą „partią niemiecką na żołdzie rosyjskim”.

Konrad Rękas

Dziennikarz chełmskiej i lubelskiej prasy regionalnej. Publicysta portalu Konserwatyzm.pl, doradca rolniczych związków zawodowych - ZZR "Ojczyzna" i OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. Wiceprezes Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. Prezes Powiernictwa Kresowego.
Autor...

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.52941
Ogólna ocena: 4.5 (głosów: 17)

Tematy: 

Dyskusja

oto Eowina

W związku z tym, że minęła kolejna rocznica

Powstania Warszawskiego, jak co roku są głosy potępiające decyzję powstania, oraz głosy przeciwko tym głosom potępiającym. Od czasu do czasu ktoś napisze, że dzięki Powstaniu, mamy dzisiaj wolną Polskę.

Czyli o polskich tragediach nie wolno mówić źle, bo historię polską trzeba kochać. Kto nie kocha tragicznej polskiej historii, ten jest zdrajca niegodny imienia Polaka.

Taka postawa jest dowodem, że historia niczego nikogo nie nauczyła i nie nauczy. Jest to dowód na niedojrzałość polityczną, jest to wiara w zaklęcia, wiara, że wystarczy coś gorąco deklarować aby się spełniło.

Nie wolno robić podsumowań, wyciągać wniosków, napiętnować postawy szkodliwych, bo zawsze można znaleźć, że są przypadki równie nieszczęśliwe u innych, a może nawet gorsze. Nikt nie chce przyjąć do wiadomości, że tragiczna historia nie pojawia się nagle. Na to składają się lata, a czasem dziesiątki i setki lat złych rządów. Na to pracowały pokolenia propagandzistów, wpajając obywatelom "aksjomaty" polityczne, które należy akceptować nie zadając pytań.

oto MSzach

Bajka o chińskim uśmiechu

Pisowskie media piorą ludziom rozum nie zważając na skutki dla naszego państwa. Wywoływanie propagandowej wojny z sąsiadami to jest klasyczny idiotyzm klasy politycznej - nawet gdy by nim była tylko Rosja...
W polityce zagranicznej powinnismy naszych 'dyplomatów' i politycznych partyjnych kreatorów wysyłać do Chin by nauczyli sie 'chińskiego' wiecznego usmiechu w pracy na rzecz własnego państwa. Uśmiechu tego uczy sie kazdy przedsiebiorca w trakcie swojej działalnosci gospodarczej bo bez niego o wiele trudniej pozyskać dobrych kontrahentów...
Jak widać ludzie bez szkoły życia czyli zawsze nie na swoim i nie na swoje ryzyko zgubią kiedyś gospodarczo nasz kraj....
Póki co jeszcze dryfujemy...

oto Aleksy

Tajemnica uśmiechu

Szanowny Panie MSzach @, nie tylko Chińczyk by się uśmiał, koń by się uśmiał z tego co Pan pisze, Pan gołym okiem nawet kapci Mao nie widział.Tajemnica "chińskiego wiecznego uśmiechu" jest bardzo prosta - podejrzanych o korupcję "dyplomatów i politycznych partyjnych kreatorów" zwyczajnie po ludzku - rozstrzelano. Ich następcy nie tylko nie brali łapówek, ONI DAWALI ŁAPÓWKI.

oto MSzach

Widać ze panu klawiatura

Widać ze panu klawiatura wyprzedziła rozum.
Mniej piany na rzecz zdrowego rozsądku.

oto Aleksy

Pojęcie obce

Szanowny Panie MSzach @, "rozum" jest dla mnie pojęciem obcym, jako osobnik bezmyślny ( 1,5 zwoju) opisuję to co widzę, koncern ThyssenKrupp Marine Systems (TKMS) zaksięgował łapówkę jako „wydatki praktyczne”, co wskazuje że niemiecka gospodarka uznaje korupcję jako bardzo opłacalną inwestycję. Oczywiście dla Pańskiego Rozumu i" zdrowego rozsądku" jest to zjawisko bez znaczenia, to normalne u tubylców.

oto Aleksy

Prawa oprawców

Szanowna Pani Eowina@, Pani głos w walce o " Prawa oprawców do bezpiecznego mordowania polskich ofiar" przeczytałem z uwagą gdyż pokazuje do jakiego stopnia nastąpiło ogłupienie w debacie publicznej, to genialna "europejska filozofia ". Bez Polaków nie byłoby aż tyle ofiar - BEZPIECZNY TERROR I LUDOBÓJSTWO , BEZ ZAGROŻENIA ŻYCIA OPRAWCÓW OBRONĄ KONIECZNĄ. PANI ODMAWIA OFIAROM AGRESJI PRAWA WYBORU OBRONY NIE POTĘPIAJĄC ZWYRODNIALCÓW.

oto wzl

Kaczyński

A może samo nazwisko Kaczyński determinuje niekonwencjonalne zachowanie i osobowość, cokolwiek byśmy przez to rozumieli.

"Amerykańska opinia publiczna miała swego czasu okazję poznać takiego oryginała w osobie Unabombera¹ - brodatego matematyka prowadzącego pustelniczy żywot w prymitywnej chacie, który upodobał sobie mordowanie ludzi promujących nowoczesne technologie. Żaden dziennikarz nie był w stanie choćby opisać z grubsza jego pracy naukowej (Complex Boundaries), poświęconej rzeczom niemającym odpowiednika, który można by łatwo zrozumieć - jej bohaterką była liczba zespolona, zupełnie abstrakcyjna i istniejąca tylko w wyobraźni, zawierająca pierwiastek kwadratowy z minus jeden. Nie można jej porównać z żadnym obiektem spoza świata matematyki." - NN Taleb, Zawiedzeni przez losowość.

¹ Unabomber to przydomek Theodore'a Kaczynskiego, urodzonego w Chicago matematyka polskiego pochodzenia, który w latach 1978-1995 dopuścił się serii zamachów bombowych w Stanach Zjednoczonych. Obecnie przebywa w więzieniu w Kalifornii - przyp. red.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.