Vae victis

Jak informuje nas popularne przysłowie dobre chęci stanowią podstawowy budulec duktów utwardzonych w piekle. Nic więc dziwnego, że decyzje oparte właśnie na dobrych chęciach i chciejstwie kończą się co do zasady widowiskowymi katastrofami.

Rocznicę jednej z nich będziemy obchodzić (zapewne hucznie) już wkrótce. Będzie to oczywiście 73. rocznica Powstania Warszawskiego. Media społecznościowe właśnie wypełniają się rocznicowymi wydarzeniami a profile użytkowników przyozdabiają coraz licznej okolicznościowe sentencje i patriotyczne motywy. Pierwszego sierpnia o godzinie 17.00 jak co roku rozlegnie się wycie syren a uliczny gwar chwilę zatrzyma się. Gdzieniegdzie ktoś odpali race, ktoś inny wzniesie jakieś okrzyki. Potem z dumą powiemy sobie, że pamiętaliśmy o powstaniu. Ale czy pamiętaliśmy o nim w istocie rzeczy? - śmiem wątpić.

Dla osób, które lekcje historii traktowały w sposób wysoce swobodny pozwolę sobie przypomnieć: Powstanie Warszawskie skończyło się sromotną klęską. Nawet zarys bilansu jest druzgocący.

Niemcy sami chwalili się, że w trakcie powstania zabili, a częściej wymordowali, ok. 200 tys. Polaków. W większości cywilów, w tym kobiety, starców, dzieci. Na samej Woli wymordowano w ten sposób 65 tysięcy ludzi.

Kolejne setki tysięcy osób zostało pozbawionych swoich domostw, dziesiątki tysięcy zostały wywiezione przymusowe na roboty do Niemiec i zesłane do obozów koncentracyjnych. Dobra kultury - narodowe skarby zbierane przez pokolenia Polaków, zostałby bezpowrotnie stracone, strawione ogniem bądź zrabowane przez teutońskich barbarzyńców. Stolica Polski Warszawa, ze swoimi unikatowymi zabytkami i całą infrastrukturą została doszczętnie zniszczona. Wymazana z mapy. W tym czasie Niemcy stracili 2 tysiące zabitych i 9 tysięcy rannych. Większe straty zadawała w tym czasie średnio poważna epidemia dezynterii.

Fakty są zatem następujące: powstanie okazało się tragedią a jego wywołanie było bezsprzeczną zbrodnią. Tymczasem winni tej hekatomby choćby Tadeusz Bór-Komorowski, Antoni Chruściel, Tadeusz Pełczyński, Leopold Okulicki są dzisiaj partonami szkół i ulic. Czysta logika wskazuje, że powinni zajmować honorowe miejsce co najwyżej w w panteonie narodowej hańby.

Dlaczego honorujemy głupców lub/i zdrajców? Dlaczego co roku fetujemy klęskę? Rozsądne wyjaśnienie jest jedno: trauma odebrała nam rozum. Czasami ludzie których spotyka tragedia zwyczajnie odchodzą od zmysłów. Wypierają fakty, tworzą sobie alternatywne rzeczywistości. To samo stało się z nami – Polakami. Ogrom cierpień hitlerowskiej okupacji zwieńczony samobójstwem Warszawy stał się traumą nie do pokonania. Wytworzyliśmy sobie fałszywe konstrukty o moralnym zwycięstwie i o kreatywnej roli mitu powstania, gdyż prawda była zbyt przerażająca. Prawda, że powstanie było całkowicie niepotrzebne. Nie dało nam nic, jedynie szkody. Było samobójstwem za szczególnym okrucieństwem.

Nawet dostrzegając w sferze intelektualnej fakty wypieramy je dalej. Mówimy: nie chwalimy powstania, lecz indywidualne bohaterstwo powstańców. To równie szkodliwe i zwodnicze. Nie jest celem mądrej polityki historycznej wychwalanie patriotyzmu straceńczego, kończącego się nieuchronna klęską. Chwalić i stawiać za przykład należy patriotyzm rozumny.

Choćby dlatego, że w prawdziwym świecie, w rzeczywistości odartej z dziecięcych złudzeń i romantycznych uniesień, nie ma moralnych zwycięstw ani moralnych zwycięzców. Są tylko prawdziwi zwycięzcy i prawdziwi przegrani. Dla tych pierwszych chwała, dla drugich biada. Vae victis.

Pamiętajmy o Powstaniu Warszawskim, pamiętajmy jednak prawdziwe. Ne przez pryzmat ckliwych piosenek czy patriotycznych uniesień. Pamiętajmy o nim jako o jednym z najtragiczniejszych błędów w naszych dziejach. Błędów wynikłych z chciejstwa, złej woli, głupoty, gnuśności i bardzo, ale to bardzo wielu dobrych chęci. Błędów, na które już nigdy nie możemy sobie pozwolić.

Przemysław Piasta

historyk i przedsiębiorca, prezes zarządu Fundacji Narodowej im. Romana Dmowskiego, w latach 2005-2006 wicemarszałek województwa wielkopolskiego

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.555555
Ogólna ocena: 4.6 (głosów: 9)

Tematy: 

Dyskusja

oto Czesław

Przekroczone granice "bezmyślności".

"Niemcy sami chwalili się, że w trakcie powstania zabili, a częściej wymordowali, ok. 200 tys. Polaków. W większości cywilów, w tym kobiety, starców, dzieci. Na samej Woli wymordowano w ten sposób 65 tysięcy ludzi". Pisze Pan tak, wzorem oklepanej propagandowej formułki jeszcze z czasów stalinowskich, obarczając za tą tragedię dowódców Powstania i samych Powstańców. Jak można obarczać Powstańców odpowiedzialnością za to co się działo w stolicy już po upadku Powstania. Idąc tym sposobem "bezmyślenia" można obarczyć winą nawet Żydów za Holokaust a Kresowiaków za genocidum atrox jakiego doznali od ukraińskich rezunów.

oto Przemysław Piasta

re: granice bezmyślności

Rzeź Woli to akurat początek sierpnia, czyli początek powstania. Proszę poszperać trochę po opracowaniach zanim zacznie pan używać jakichś wydumanych paraboli. PS. Kazdy jest odpowiedzialny za swoje czyny w sposób proporcjonalny stąd obarczam dowództwo powstania pełną odpowiedzialnością za jego tragiczne skutki. Nie zgadzam się na zasłanianie ich głupoty i nieudolności heroizmem powstańców. To cyniczne i obłudne.

oto Czesław

Panie Dubitacjusz

To według tego sposobu myślenia należy oskarżyć przedwojenne władze polskie że w 1939 r podjęły walkę obronną i są winni za morderstwa profesorów : warszawskich (Starzyński winny), lwowskich i krakowskich. A kogo Pan oskarży za to że Rosjanie na wschodzie mordowali Polaków i wywozili na Sybir. Przecież Rydz Śmigły polecił "z sowietami nie walczyć". A za ludobójstwo Ormian też odpowiadają władze Armenii. To są już "opary absurdu" a nie dyskusja.

oto Skanderbeg

Porównuje się zjawiska porównywalne.

Władze sanacyjne można potępiać za doprowadzenie do katastrofy wrześniowej, swoją bezmyślną polityką. A swoim dyletanctwem doprowadzili polskie siły zbrojne do beznadziejnego stanu.Regularne walki polsko-niemieckie trwały krótko.
A PW to całkiem inna kwestia. Powstanie wybuchło bez rozpoznania sił i zamiarów przeciwnika. Przed powstaniem, kilkaset sztuk broni pancernej zostało wywiezionych z Warszawy. To już zakrawa na działalność całkowicie głupią albo agenturalną. Sami dowódcy swoje skóry cenili, ale życie cywili niewiele ich obchodziło. Doprowadzili do zniszczenia Warszawy i do 200 000 ofiar. Niemcy ponieśli niewielkie straty. Bór, Niedźwiadek, czy Monter powinni zostać pośmiertnie zdegradowani. Okulickiego dorwali Sowieci, ale Komorowski i Chruściel dożyli swoich dni, żyjąc wygodnie na Zachodzie. 200 000 Polaków nie dostało szansy na życie, nawet w PRL.

oto Czesław

No to porównajmy

"Regularne walki polsko-niemieckie trwały krótko" a o ile dłużej broniła się potężna Francja, no i należy uwzględnić, że na nas napadło dwóch agresorów. Francja to stare mocarstwo a Polska to nie całe dwadzieścia lat. A co do bezmyślnej polityki władz sanacyjnych tzn.: Belgia, Holandia, Grecja itd. też prowadziły bezmyślną politykę?.

oto TBM

asymetria

cytuję Czesław:

A co do bezmyślnej polityki władz sanacyjnych tzn.: Belgia, Holandia, Grecja itd. też prowadziły bezmyślną politykę?.

Panie Czesławie,

mnóstwo ludzi stosuje asymetrię ocen. Wszystko co dotyczy Polski, Polaków czy naszej historii jest dla nich złem, hańbą, zgrozą i nienormalnością a jednocześnie podobne zjawiska gdziekolwiek poza Polską są godne chwały, zachwycające, świetlane i godne pochwały.

Ci ludzie nienawidzą Polski. Ci ludzie nienawidzą polskiej historii, polskiego narodu, kraju, charakteru...

Nie wiem, czemu tak jest - ale jest. Zawsze powiedzą, gdy im pokazać jak wspaniale na tle innych wypadamy, że to przecież coś zupełnie innego, nieporównywalne, nieadekwatne, i nic nie wnoszące.

Wiedzą tylko, że cztery nogi dobrze, dwie nogi źle. Nie... nie "wiedzą". Mówią. Wiedzą, że jest tak jak Pan mówi, ale piszą swoje.

Moim zdaniem traci Pan czas. Oni to wszystko wiedzą. Im nienawiść zalewa umysły.

pozdrawiam
TBM

oto Grześ

Niech przemówi poetka która to piekło przeżyła

Anna Świrszczyńska:

„Ostatnie powstanie polskie”

Opłakujmy godzinę,
kiedy się wszystko zaczęło,
kiedy padł pierwszy strzał.
Opłakujmy sześćdziesiąt trzy dni
i sześćdziesiąt trzy noce
walki. I godzinę,
kiedy się wszystko skończyło.
Kiedy na miejsce, gdzie żyło milion ludzi,
przyszła pustka po milionie ludzi.

„Niech liczą trupy”

Ci co wydali pierwszy rozkaz do walki
niech policzą teraz nasze trupy.
Niech pójdą przez ulice
których nie ma przez miasto którego nie ma
niech liczą przez tygodnie przez miesiące
niech liczą aż do śmierci nasze trupy.
PS:Autor ma rację w 100%

oto Krzysztof M

Tymczasem winni tej hekatomby

Tymczasem winni tej hekatomby choćby Tadeusz Bór-Komorowski, Antoni Chruściel, Tadeusz Pełczyński, Leopold Okulicki są dzisiaj partonami szkół i ulic.

A gdzie politycy, których decyzje były najważniejsze? Czyżby specjalny wysłannik Józef Rettinger nie przybył do Warszawy? Kogo de facto reprezentował? Czyich de facto interesów pilnował?

Oczekuję listy polityków, którzy albo rozkaz wydali, albo na wydanie rozkazu pozwolili.

oto Krzysztof M

Probowano go nawet otruc zeby

Probowano go nawet otruc zeby jego raport o stanie sytuacji nie dotarl do Londynu.

Powód mógł być zupełnie inny.

Jozef Rettinger byl przeciwny wybuchowi PW

A tego tak naprawdę nie wiemy. Bo można być głośno przeciwnym, a po cichu wspierać...

oto Bodzio

To proste.

Pan tu czesto krytykuje masonow,tych tamtych,rzuca rozne oskarzenia. A kto wie czy nie jest tak ze to zwykla sciema?
Ze tylko tak pan mowi?
Zastosowalem po prostu pana wlasna taktyke pomawiania ludzi bez dowodow.O tyle uczciwiej ze ja pana nie pomowilem. Zapytalem wprost czy jest pan masonem.

oto Krzysztof M

Pan tu czesto krytykuje

Pan tu czesto krytykuje masonow,tych tamtych,rzuca rozne oskarzenia.

Krytykuje? Czy krytyką jest stwierdzenie faktu, że rząd Polski przedwojennej doprowadził Polskę do klęski wrześniowej? I ten rząd w większości składał się z masonów?

Proszę podać przykłady moich bezpodstawnych oskarżeń. Rozumiem, że głównie temat masonów pana interesuje. Ja nie zapytam, czy pan jest masonem, bo szczerej odpowiedzi od masona się nie spodziewam. :-) Mechanizm jest prosty - mason na pierwszym miejscu słucha loży, a premier np. jest na miejscu drugim. Czy może jest inaczej?

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.