Cat: Powstanie warszawskie czy samobójstwo?

Powstanie warszawskie czy samobójstwo?

"Powstanie warszawskie było najbardziej bohaterskim epizodem tej wojny. Zdarzało się w historii, że lud wielkiego miasta wyrywał broń z rąk okupanta i wzniecał rozruch, trwający trzy dni, czy tydzień. Ale tutaj z podziemi wyszło wojsko, chwyciło niemieckich żołnierzy za ręce i potem przez 63 dni toczyło wspaniałą wojnę, zdobywając oręż na nieprzyjacielu. Niemcy musieli skierować przeciwko powstaniu, poza wojskami pomocniczymi, aż pięć swoich dywizji. Walka pięciu dywizji ze spiskiem konspiracyjnym, przez przeszło dwa miesiące, była dotychczas nieznana historii wojen. 

Ale jak strumień wody może być obrócony na koło młyńskie i przynosić pożytek, albo obrócony na dom i zalać go i zniszczyć, tak i to wspaniałe bohaterstwo polskiego żołnierza i młodzieży, polskiej kobiety i dziecka, zamiast pomocy przyniosło nam tylko powiększenie narodowej klęski. 

Zniszczono w Warszawie resztki siły narodu i to odbije się na wydarzeniach politycznych, które już rychło nastąpią. 

Warszawa została zniszczona, spłonęła przeszłość i dusza Polski. Od człowieka, który przybył z Polski słyszałem: Naród polski bez Warszawy już jest innym narodem, niż był, gdy Warszawa żyła. Jesteśmy po jej stracie narodowo, kulturalnie, duchowo ubożsi. Do Warszawy podczas okupacji spłynęły z całej Polski zabytki, pamiątki, amulety przeszłości, amulety narodu. – Zginęły bezpowrotnie i tak jak nie można przywrócić życia człowiekowi, tak nie można wskrzesić tego, co z nimi zginęło. 

Warszawa została zniszczona bardziej niż Berlin, niż inne miasta niemieckie, tak jak klęska Polski w tej wojnie, w której Polacy walczyli w obozie zwycięzców, jest większa od klęski Niemiec…".


* * *

Kto wywołał, spowodował, sprowokował powstanie warszawskie? 

– Mój Boże! To takie proste. Każdy sędzia śledczy, gdy ma do czynienia z trupem, bada przede wszystkim, czy ktoś nie był zainteresowany w tej śmierci. 

Warszawa była fortecą świadomości narodowej, miastem wielkim, jednomyślne w obronie polskości. Nie było w nim różnicy zdań co do niepodległości Polski – inteligent i robotnik myśleli tak samo i to samo. Politycy sowieccy, chociażby z własnego rewolucyjnego doświadczenia wiedzieli, co to znaczy miasto wielkie, dumne, jednomyślne. Rosyjska policja polityczna nie mogłaby tak łatwo rządzić Polską, gdyby Warszawa żyła, gdyby nie była umarła. Warszawa była węzłem nerwów naszego narodu, rządzących jego siłą, odpornością, organizacją. Zniszczono ten węzeł nerwów, aby cały organizm sparaliżować, 

Sowietom zależało na zniszczeniu Warszawy, a tak się pomyślnie dla nich składało, że dla tego zniszczenia nie trzeba było używać sowieckich armat, ani pocisków. Od czegóż patriotyzm polski! Jest on wielki i wspaniały. – Polacy to najbardziej patriotyczny naród w Europie. Ale patriotyzm polski ma właściwość bezrozumnego dynamitu. Wystarczy do niego przyłożyć zapałkę prowokacji, aby wybuchł. 

Na kilka dni przed wybuchem powstania PAL, tzn. Polska Armia Ludowa, nieliczne zresztą zbiorowisko pro-sowieckich elementów, nadziana wywiadem sowieckim, rozlepiała na murach Warszawy afisze donoszące, że dowództwo Armii Krajowej stchórzyło, i wzywające do wybuchu powstania. 

Prasa PPR i Armii Ludowej, organizacji komunistycznych w Warszawie od kilku miesięcy wzywała Warszawę do powstania. 

Wreszcie najbardziej oficjalne źródło, bo radiostacja imienia Kościuszki, narzędzie polityki sowieckiej w stosunku do Polski, wzywało do powstania jeszcze w wigilię jego wybuchu. 

Oto tekst odezwy nadanej przez radiostację Kościuszki 30 lipca 1944, czyli w przeddzień powstania: 

"Warszawa się trzęsie od huku armat. Wojska sowieckie idą naprzód i dochodzą do Pragi. Przynoszą nam wyzwolenie. Niemcy, gdy będą wyrzuceni z Pragi będą starali się wszystko zniszczyć. W Białymstoku niszczyli wszystko przez 6 dni. Zamordowali tysiące naszych braci. Musimy zrobić wszystko, aby uniknąć tych okropności. Ludu Warszawy do broni! Cała ludność powinna się zgrupować dokoła Narodowej Rady i armii podziemnej. Atakujcie Niemców! Pomóżcie Armii Czerwonej przejść Wisłę. Milion mieszkańców Warszawy niechże będzie armią miliona ludzi walczących i niszczących niemieckich najeźdźców". 

Zwróćmy uwagę na specjalnie widoczne intencje prowokacyjne. Oto odezwa nie wymienia Armii Ludowej, tzn. organizacji związanej z radiostacją Kościuszki wspólnym czynnikiem dyspozycyjnym, ale wymienia armie podziemną, innymi słowy ma na myśli zaapelowanie do elementów podwładnych Armii Krajowej jako najliczniejszych. 

Poprzedniego dnia, 29 lipca radio moskiewskie nadawało odezwę Związku Patriotów Polskich również wzywającą do powstania. Była to prowokacja jeszcze bardziej złośliwa (…).

Co ciekawsze, w czasie sądu w Moskwie nad generałem Okulickim i towarzyszami, na rozprawie głównej oświadczył niefortunny delegat naszego rządu na kraj, wicepremier Jan Stanisław Jankowski: 

"…w połowie września 1944, kiedy Armia Krajowa walczyła z Niemcami posiedzenie Rady Jedności Narodowej było zwołane. Postanowiono wszcząć pertraktacje z Niemcami o poddanie się, bośmy nie mogli już walczyć, straty nasze były straszliwe. Nie mieliśmy wcale amunicji i żadnych widoków na jej uzyskanie. 

Ale wtedy Armia Czerwona podjęła na nowo ofensywę. Miał miejsce rajd Liberatorów, które zrzucały broń i amunicję dla nas. Sowieckie aeroplany zaczęły zrzucać nam amunicję i udało się nam dotrzymać do końca września". (…)

Warszawa nie była jeszcze całkowicie spalona, trzeba było jeszcze trochę węgla podrzucić…. Nic dziwnego, że wiadomość o treści narad w Jedności Narodowej dotarła natychmiast do sowieckiego dowództwa. Pewne stronnictwa polskie, biorące udział w Jedności Narodowej były zaszpiegowane po same uszy. 

Czy przynajmniej, gdy Warszawa zginęła w rozpaczliwym, a z wojskowego punktu widzenia wspaniałym boju – Sowiety uszanowały powstanie, czy oddały jej honory wojskowe?"


* * *

"Jasne jest, że jeśli chciano tak gwałtownie przyspieszyć okupację Warszawy przez Rosjan, co naprawdę wcale w ówczesnej koniunkturze potrzebne nie było, i chciano powstanie wywołać, to trzeba było się znieść przedtem najoficjalniej z Anglią, Ameryką i Rosją i operacje uzgodnić. Państwa anglosaskie zapytane oficjalnie zapewne odradzałyby wybuch powstania. Tym byłoby dla nas lepiej. Warszawa istniałaby dotychczas". 

* * *

"Pomiędzy generałem Borem, dowódcą powstania, a marszałkiem Rydzem, wodzem w kampanii wrześniowej różnica jest zasadnicza. Rydz miał w Polsce faktycznie władzę i wojskową i polityczną, stąd za klęskę wrześniową ponosi odpowiedzialność całkowitą: i formalną, i materialną. Bór był tylko dowódcą wojskowym, słuchał politycznych rozkazów rządu, wojskowych – Naczelnego Wodza i Prezydenta. Bór jest gorąco atakowany przez przyjezdnych z Warszawy, zarówno narodowców, których otoczenie jego prześladowało, jak lewicowców, których popierało. Ale jako wojskowy wobec historii Bór będzie miał inną reputację, niż Rydz, który miał 33 dywizje piechoty i całe państwo do dyspozycji, walczył tylko 17 dni i uciekł. Bór nie miał nic, miał konspirację tworzoną w fantastycznych warunkach, walczył 63 dni i poszedł razem z żołnierzami do niewoli (…) 

Pod dowództwem Rydza wojsko polskie dało mniej, niż świat od niego oczekiwał, pod dowództwem Bora powstanie warszawskie bije wszystkie rekordy wytrzymałości. Przez wiele setek lat, dopóki istnieć będzie naród polski, każdy Polak będzie przyznawał, że powstanie warszawskie było samobójczym szałem i będzie miał do niego synowską tkliwość i miłość. Będzie z niego dumny… 

W czasie gdy Bór był w niewoli, Niemcy proponowali mu współpracę. Niemcy wymordowali w Polsce kilka milionów ludzi, sponiewierali naszą godność narodową, a teraz, gdy sami znaleźli się na skraju przepaści, przypomnieli sobie o możliwości współpracy z nami. Bór odmówił z pogardą". 


 Stanisław Cat-Mackiewicz

Źródło tekstów: S. Mackiewicz (CAT), Lata nadziei 17 września 1939 – 5 lipca 1945 r., Warszawa 1990. Tekst z 1945 r.

gościnnie

Goszczą na prawicy.net Autorzy, którzy nie piszą tutaj na stałe, ale ciekawe teksty są dostępne dla Czytelników.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.1
Ogólna ocena: 4.1 (głosów: 10)

Tematy: 

Dyskusja

oto Czesław

Nie wiem czy to prawda

USUNIĘTE

jak "nie wiem czy to prawda", to takich obrzydliwych pomówień się nie kolportuje

admin

oto Syn Powstańca

Powstanie by nie wybuchło spontanicznie, tak naprawdę niewielu

się do niego paliło znając proporcję sił. Kadra oficerska i dowództwo AK w większości było przeciw powstaniu włącznie z Wodzem Naczelnym w Londynie generałem Kazimierzem Sosnkowskim, Szefem Sztabu Głównego Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie generałem Stanisławem Kopańskim i generałem Władysławem Andersem. Jeszcze przed śmiercią gen. Okulickiego (był alkoholikiem!) został on, 8 października 1945 roku, rozkazem Szefa Sztabu Głównego Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie gen. Stanisława Kopańskiego, skreślony ze stanu Polskich Sił Zbrojnych „dla celów ewidencyjnych i gospodarczych” przestając być formalnie żołnierzem i generałem Rzeczypospolitej. Dlatego potrzebny był spisek zbrodniczej grupy na czele z żydowskim agentem NKWD alkoholikiem Okulickim. Ta grupa po to aby wywołać powstanie popełniła wiele przestępstw za które oni wszyscy powinni już wtedy być rozstrzelani. Pomnik żydowskiego agenta NKWD alkoholika Okulickiego w Warszawie powinien być obecnie zlikwidowany w ramach właśnie wprowadzanej ustawy dekomunizacyjnej. Bo od strony faktycznej i formalnej to tak wygląda, powinna być wdrożona rutynowa procedura prawna i pomnik usunięty.

oto Bodzio

Tyle tu ostatnio o nieistniejacym antysemityzmie

A tu prosze taki Okulicki jako agent,zdrajca i pijak czyli ogolnie szwarccharakter od razu robi sie o ton czarniejszy jak dopiszemy ze to "zyd".
Tak trzymac!Do Der sturmera coraz blizej

oto Ryszard

Okulicki był zaufanym Sosnkowskiego

Wysyłając Okulickiego do Polski Sosnkowski chciał mieć wpływ na decyzje podejmowane przez Kwaterę Główną AK. W tym czasie, rząd w Londynie tracił kontrolę nad Kwaterą Główną. Jednym z zarzutów jakie stawiło polskie podziemie rządowi w Londynie była bardzo ograniczona pomoc w postaci zrzutów. Polski rząd zależał w tym względzie całkowicie od Brytyjczyków, którzy się obawiali (zresztą słusznie), że zrzucona broń będzie wykorzystana nie tylko przeciw Niemcom, ale też Rosji.
Trudno jest przyjąć, że wymuszając na słabym Borze decyzję Okulicki działał wbrew Sosnkowskiemu. Sosnkowski po wojnie wolał, żeby biorąc pod uwagę rozmiar tragedii jego nazwisko nie łączyło się z tą tragedią. Cytując "klasyka" Sosnkowski był jak zawsze za, ale i przeciw.

Piszesz o Okulickim - Żydzie i alkoholiku. Okulicki był typowym przedstawicielem szlachty-gołoty, jaka ku nieszczęściu Polski przejęła rząd dusz. Nie jest też przypadkiem, że spośród czterech osób mających zasadniczy wpływ na podjęcie decyzji o wybuchu powstania, trzy wywodziły się z Galicji. To w dawnym zaborze austriackim najlepiej przetrwał archetyp szlachty-gołoty, gdyż Austriacy doskonale rozumieli, że ludzie którzy są mocni przede wszystkim w pysku i których lojalność można kupić za szklankę wódki żadnego zagrożenia dla ich władzy nie przedstawiają. Gdyby ówczesne dowództwo AK miało u siebie reprezentantów Wielkopolski to jeżeli powstanie by wybuchło, byłoby znacznie lepiej dowodzone i zorganizowane.

oto baba jag

odważnie

na dzisiejszy etap mądrości. Tylko jak to zweryfikować?.Jeżeli to prawda, to Polacy są głupsi niż myślałem

oto olrob

Sierow

Ukazały się wspomnienia oficera KGB Iwana Sierowa. Sierow twierdził że gen. Leopold Okulicki zgodził się na współpracę. Jednak ma ile wiarygodne są wynurzenia Sierowa?
Z drugiej strony po co Sierow miałby kłamać nad grobem w sprawie dawno umarłego Okulickiego ?
Tylko wgląd w archiwa sowieckie mógłby rozwiązać tą kwestię. Jednak przy obecnej obsesyjnie antyrosyjskiej polityce polskiej, wgląd w archiwa NKWD jest raczej niemożliwy, a szkoda !
Myślę że z archiwum NKWD dowiedzielibyśmy się takich rzeczy że nie jeden spadłby z krzesła.

oto alde

p. olrob - dlatego potrzebna jest Polakom

obsesyjnie antyrosyjskiej polityce polskiej

aby

wgląd w archiwa NKWD

był niemożliwy. Nie dajmy się duraczyć. Walczmy o przywrócenie nam należnych i niezbywalnych praw obywatelskich - wg istniejących międzynarodowych standardów - jak m.in. biernego prawa wyborczego. Pozdrawiam

oto olrob

To prawda

Stanisław Cat Mackiewicz był agentem UB. Został nim gdyż postanowił wrócić do Polski z emigracji.
Jednak jego brat Józef nigdy agentem nie był. Józef nigdy nie zaakceptował PRL, jego antykomunizm był tak radykalny że potępiał prymasa Wyszyńskiego za kontakty reżimem. Potępiał także Watykan za układy z komunistami.
Według Józefa Mackiewicza wszyscy Polacy powinni emigrować z PRL, lub walczyć i ginąć jako żołnierze wyklęci. Jednak łatwo zauważyć że ten ekstremizm Józefa Mackiewicza mógłby doprowadzić do eksterminacji Narodu Polskiego.
Inną postawę prezentował jego brat Stanisław, który za najwyższe dobro uznawał przetrwanie Narodu Polskiego, w związku z tym godził się na jakieś układy z komuną.

Która postawa jest lepsza? Czy umierać z honorem, czy trwać w poniżeniu? To już pozostawiam szanownym forumowiczom.

oto Andrzej

"Stanisław Cat Mackiewicz był agentem UB", czyli mentalność IPN

Tak ławo się pisze takie rzeczy. Ale to kłamstwo. Nie znam literatury przedmiotu, ale nawet IPN nie stawia tak ostrej tezy, a podstawy do tezy o "informatorze", jak to z IPN, nie są zbyt mocne. Tu streszczenie.
Cat-Mackiewicz był informatorem UB - WPROST.pl
https://www.wprost.pl/90121/Cat-Mackiewicz-byl-inf...

Są inne tezy:

Jerzy Jaruzelski, historyk i biograf Stanisława Cata-Mackiewicza"

- Odkąd ujawniono dokumenty komunistyczne na temat jego powrotu, przeciwko Catowi wysuwane są bardzo poważne oskarżenia, m.in., że stał się komunistycznym agentem. Za pieniądze otrzymane od UB miał wydać jedną ze swoich broszur „Od małego do wielkiego Bergu", w której atakował część emigracji.

- Przypominam, że Mackiewicz pisał o Bergu znacznie wcześniej, zanim wydał tę broszurę. A publikacje, o których pan mówi, to produkt pewnego pisarstwa, które jest u nas ostatnio bardzo modne. Polega ono na gonieniu za sensacją. To tabloidyzacja.

- Ale zachowały się przecież dokumenty, które to wszystko dokładnie opisują.

- Dając wiarę tym dokumentom, dajemy wiarę ubekom. Bezkrytycznie.

http://www.rp.pl/artykul/885368-Cat-nie-mial-wybor...

Dokładniej to opisano tutaj - Paweł Ziętara, Cat-Mackiewicz: zgorszył emigrację, a ucieszył bezpiekę - Plus Minus

Zadanie to wykonać miał w czerwcu 1949 roku kpt. Marceli Reich-Ranicki, przyszły „papież krytyki literackiej" w Niemczech, wówczas pracownik londyńskiej rezydentury. Jego oferta była prosta: zgoda na powrót do kraju jako nagroda za agenturalną współpracę. Cat propozycję odrzucił, konfidentem być nie zamierzał. Droga do Polski na pewien czas została zamknięta.
[..]
Putrament przeleciał do Londynu we wrześniu, kilkakrotnie konferował z Mackiewiczem, sumiennie raportując przebieg spotkań bezpiece. Przy okazji przekazał mu 240 funtów tytułem „osobistej pożyczki". Następnie kontakty z byłym premierem przejął kadrowy oficer rezydentury w Londynie Jerzy Klinger, „Oskar". Przez pół roku ich znajomości starał się wyciągnąć od niego maksymalnie dużo informacji. Twierdził, co zapewne było pewną przesadą, że inspirował antyzachodnie i antyemigracyjne artykuły Cata. Nie próbował formalizować kontaktów, przyjmując dogodną dla emigranta fikcję „rozmów politycznych".

Mackiewicz konsekwentnie odmawiał składania pisemnych informacji, nie miał jednak oporów, aby „Oskar" notował treść ich rozmów. Opowiadał m.in. o sytuacji w redakcji „Dziennika Polskiego", konflikcie Andersa z prezesem SN Tadeuszem Bieleckim, sprawie Bergu. Skwapliwie przyjmował też od bezpieki pieniądze, m.in. pod pretekstem zaliczek na poczet tantiem autorskich za książki mające być wydane w kraju. Tylko od marca do czerwca 1956 otrzymał ponad tysiąc funtów. Przez ostatnie miesiące pobytu w Anglii pozostawał w praktyce na utrzymaniu komunistycznego wywiadu. „Biorę pieniądze, ale agentem nie jestem. Jestem politykiem, ostrym antykomunistą w przeszłości, który zmienił swe poglądy polityczne wskutek zasadniczych wydarzeń i moja linia polityczna stała się zgodna z waszą, ale agentem to ja nie jestem", tłumaczył „Oskarowi".

Wywiad sfinansował także ostatnią z emigracyjnych broszur Mackiewicza: „Od Małego Bergu do Wielkiego Bergu", w której raz jeszcze gwałtownie zaatakował swoich emigracyjnych przeciwników politycznych, zarzucając im agenturalność. Regulowanie osobistych porachunków za komunistyczne pieniądze z pewnością nie przynosiło autorowi chwały.

http://www.rp.pl/Plus-Minus/306099926-Cat-Mackiewi...

Więc twierdzenie "Stanisław Cat Mackiewicz był agentem UB", to mentalność IPN

oto Skanderbeg

Leopold Okulicki zost

w początku 1941 roku aresztowany przez NKWD. Podobno na Łubiance, osobiście przesłuchiwał go Sierow. Był torturowany, co odbiło się na zdrowiu. Prof. Jan Ciechanowski twierdził, że Okulicki przedstawił Sowietom strukturę SZP wraz z nazwiskami.
Potem podjął współpracę z Andersem. Był przeciwnikiem wyjścia armii Andersa z ZSRR. Ale w końcu wylądował w Londynie. W maju 1944 roku został zrzucony do Warszawy. Wygląda jakby po to, aby wywołać powstanie (choć istnieją raczej poszlaki niż dowody). Od razu zaczął namawiać do zrywu zbrojnego. Psychicznie, ponoć trochę niezrównoważony. Wg mnie, wciąż czeka na odbrązowienie. Ale do tego potrzebny byłby wgląd w archiwa sowieckie i brytyjskie.
I Okulicki jednak w końcu stał się ofiarą sowiecką. Inaczej dożyłby swoich dni, jak Bór Komorowski czy Monter Chruściel na Zachodzie. Bo gdy tylko im samym zaczęło się "palić pod siedzeniami", to skapitulowali. Gdy ginęli zwykli warszawiacy i gdy ginęło miasto, nie miało to dla nich wielkiego znaczenia. Dbali w końcu głównie o siebie.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.