PiS strzela sobie w stopę?

Beznadziejny intelektualnie projekt wprowadzenia (który to już raz z rzędu?) kolejnego podatku dopisanego do ceny benzyny, na rzekomą poprawę infrastruktury drogowej przez słabo kumającego posła PiS, który dostrzegł, że w Polsce benzyna jest nieco tańsza niż w Niemczech, ale nie zdołał zauważyć, że w Polsce płace są kilka razy niższe niż są tam, teraz zyskał sobie obrońcę w osobie pana Jacka Sasina, który używając jako tuby propagandowej radia ogłosił, że planowany podatek w żaden sposób nie odbije się na kieszeni przeciętnego Polaka.
Użył przy tym argumentacji dobrej dla kompletnych kretynów, którzy nie wiedza na czym polega działanie rynku, zwłaszcza w warunkach oligopolu jaki panuje na rynku paliw samochodowych.
Pan Sasin stwierdził m.in.

to jest działanie niezwykle racjonalne, które wcale nie musi oznaczać podwyżek cen paliwa. Zwracam uwagę na fakt, że opłata paliwowa nie jest przecież opłatą, którą będzie płacił obywatel, tylko koncerny paliwowe. Czyli jest to mechanizm trochę zbliżony do podatku bankowego, czy podatku od sieci handlowych, gdzie sprzedawcy usług mieliby być obłożeni tym podatkiem. Tak samo jest w tym przypadku. Mamy już informacje ze strony PKN Orlen, który wyraźnie stwierdza w swoim oświadczeniu, że ta opłata paliwowa nie musi przełożyć się na podwyżkę cen paliw wskazując, że na te ceny wpływają przede wszystkim wskaźniki makroekonomiczne. Mamy konkurencję na rynku paliw, więc myślę, że obawy co do wzrostu cen paliw są zdecydowanie przedwczesne

Podatek dla sklepów wielkopowierzchniowych w oczywisty sposób przełożył się na wyższe ceny zwłaszcza żywności, na którą popyt jest względnie stały, bo ani mniej ani więcej nikt nie raczej nie zje w dłuższej perspektywie. Ceny chociażby masła oszalały. Nie da sie kupić kostki najmarniejszego masła poniżej 5 zł. W zeszłym roku cena masła była co najmniej 30% niższa. Podobnie jest z warzywami i owocami. Można zwalać na nieurodzaj, ale nieurodzaj zazwyczaj nie dotyka WSZYSTKICH warzyw i owoców, tylko niektórych. Ceny sa wyższe conajmniej o 20% niz w zeszłym roku o tej samej porze. Jak ktoś widział w Warszawie czereśnie tańsze niż po 20zł kg to niech się pochwali!
Podatek nałożony na paliwa oczywiście spowoduje wzrost cen, ponieważ zostal nałożony na wszystkich dostawców, którzy nie działają na wolnym rynku, tylko na rynku regulowanym przez państwo, do którego dostęp jest ściśle reglamentowany. Pan poseł twierdzi, że zyski koncernów paliwowych są "ogromne", więc maja z czego spuszczać ceny.
Tylko z jakiego powodu miałaby sobie obniżać "ogromne zyski" te koncerny, skoro rynek jest podzielony, każdy sprowadza i sprzedaje tyle, na ile ma pozwolenie od państwa, a akcjonariusze, którzy sa najwyzsza władzą koncernów wcale nie wyrażają zgody na obniżenie swoich zysków w odpowiedzi na sugestie pana Sasina!
Rząd PiS nadal traktuje obywateli jak kompletnych durniów, którym można swobodnie wciskać każda ciemnotę i oszukiwac ile wlezie!
W dodatku chca wprowadzić ten podatek mimo ogłoszonej znakomitej sytuacji finansowej państwa, które ponoć zanotowało nadwyżke wpływów nad wydatkami budżetu!!!
Na koniec refleksja: posel Sasin rozumuje jak dziecko, chociaz dziecka w niczym nie przypomina zewnetrznie: wszystkie podatki są egzekwowane od KONSUMENTOW, panie pośle!. Producenci bowiem wliczają je w koszty dzialalności. Jesli nie wplyną od razu na podwyżkę ceny, to zostaną uwzględnione w innych kosztach. Na przyklad w postaci zwolnień, zmniejszenia ruchomych części wynagrodzeń pracowników, obniżeniu jakości usług za tą samą cenę itd.
Dziecko Sasin jeszcze o tym nie wie.
Postulowałbym aby każdy kandydat na posła w ramach kwarantanny musial przez rok utrzymac sie na rynku jako producent czegokolwiek. Zaraz niektórym woda sodowa wypłynąłaby z głowy i otworzyły się klapy na oczach.

Przedsiębiorstwa rynkowe działają w celu osiągnięcia zysku. Obniżka zysku będzie ostatnim z podjętych przez koncerny działań, aby uporać się z nowym podatkiem.
Być może pierwszym efektem wprowadzenia nowego podatku będzie spadek wartości akcji koncernów paliwowych na rynku polskim. To są spółki akcyjne, a akcjonariusze nie będą się biernie przyglądaćc spadkowi zapowiadanych zysków oraz spadkowi wartości swoich akcji, tylko je zabiorą koncernom paliwowym i zainwestują tam, gdzie obietnica zysków będzie pewniejsza!

Ciekawe, co wtedy będa mieli do powiedzenia poseł Dolata i poseł Sasin, prezesa Kaczyńskiego nie wyłączając...

Mar.Jan

Z wykształcenia inż. mechanik. Z powodu upadku przemysłu w latach dogorywania komuny przekwalifikowałem się na programistę. Zwolennik liberalizmu gospodarczego, w latach 90-tych popierający JKM, aktualnie poszukujący właściwszej formuły. W dziedzinie społecznej - konserwatysta.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.666665
Ogólna ocena: 4.7 (głosów: 3)

Dyskusja

oto AnnaP

Ma Pan rację.

Jednakże jeśli PKN nie podniesie cen, bo rząd zabroni, to konkurencja nie będzie miała wyjścia jak nie podnosić.

oto Mar.Jan

Mam wrażenie, że opisałem rózne skutki podwyżki podatków

które wpływaja nie tylko na cenę. Podstawowym zadaniem każdego koncernu (właściwie: spółki akcyjnej) jest ochrona zysku akcjonariuszy!
Skutki w postaci przerzucenia wzrostu kosztów na pracowników i klientów sa nie do uniknięcia.
Wartośc akcji zalezy od nastrojów akcjonariuszy. Ich priorytety sa najwazniejszym drogowskazem dla kazdej spólki akcyjnej.
Trzeba być duzym dzieckiem aby sądzić, że zarząd spółki wobec koniecnzości uwzględnienia nowego podatki powie sobie: no trudno, musimy zmniejszyć zyski o te xx procent! Zwłaszcza, że podatek 20 gr/l oznacza w procentach w stosunku do ceny netto ok. 11% wartości (przy założeniu ceny brutto ok. 4,30zł/l benzyny. Cena netto to 42% brutto czyli 1,80!. Jeśli więc zarząd podejmie decyzje o zmniejszeniu zysków o 20 gr/l to jaki to jest procent zysku? Na moje oko to będzie na poziomie 50% zysku. Pan Andrzej mógłby to zweryfikować, bo ja strzelam na oślep, ale mogę postawic moje trampki wraz ze sznurówkami, że wiele się nie mylę.
W takim przypadku wartośc akcji nieuchronnie spadnie i Rada Nadzorcza zaraz taki zarząd wyrzuci. A tego nie chce zaden prezes! W ostatecznym rachunku musi być uwzgledniony interes akcjonariuszy, którzy w ogóle nawet nie wiedza o istnieniu posłów piS i ich priorytetów.

oto Ireneusz

PIS nie strzela sobie w stopę

PIS po prostu standardowo nie rozumie prawideł życia codziennego oraz prawideł rynku. Jak zreszta te inne partie, stojące dzisiaj w "opozycji".
Ja podchodzę do tego od drugiej strony i cały czas pytam, tak samo jak pytałem poprzedniego przemądrzałego wprowadzającego poprzedni podatek dodatkowy od paliwa na infrastrukturę drogową. Gdzie jest rozliczenie zysków i wydatków?
Rząd, czy nie rząd, ale każda służba wydatkująca pieniądze podatnika powinna prezentować ile miała przychodów oraz ile wydatków. W dodatku dlaczego tak drogo.
Nie ma takiego wyliczenia.
Jakim prawem dzisiaj jakiś poseł wprowadzić chce podatek na infrastrukturę drogową, skoro nie rozliczył się z poprzednich i obecnie działających podatków?
To jest sprawa kryminalna. Ale że poprzednika nikt nie rozliczył, obecnego też nikt nie rozliczy.
Ręka rękę myje. Jeszcze parę razy zostaniemy zaskoczeni następnym i następnym podatkiem na drogownictwo. I nie tylko. No i parę jescze szlabanów na drogach zostanie postawionych, mimo że zbudowane zostały one za nasze pieniądze. To jeszcze ktoś nam każe płacić drugi raz za użytkowanie.
Kto wreszcie zakrzyknie - hola hola! Statystyczny obywatel RP? Z pewnością nie. Nie ma na co liczyć, liczyć na Polaków, bowiem polskie elity nie spełniają swego zadania angażując się bezmyślnie w czyjeś beznadziejne gierki.

oto ja

"Podobnie jest z warzywami i

"Podobnie jest z warzywami i owocami. Można zwalać na nieurodzaj, ale nieurodzaj zazwyczaj nie dotyka WSZYSTKICH warzyw i owoców, tylko niektórych. Ceny sa wyższe conajmniej o 20% niz w zeszłym roku o tej samej porze. Jak ktoś widział w Warszawie czereśnie tańsze niż po 20zł kg to niech się pochwali!"
Hehehe, tak jak myślałam, Pan mieszka na księżycu dlatego nie wie, że większość owoców w Polsce w tym roku przemarzła i tańszych niech się Pan raczej nie spodziewa. Sucha i zimna wiosna odbiła się na uprawach warzyw, a i lato tez nas nie rozpieszcza. Więc niech Pan nie lamentuje, bo rolnik też musi z czegoś żyć. Ach co ja polotę, jaki rolnik, pośrednik, bo to jego prowizja stnowi wiekszość ceny, którą Pan płaci. Wzrost cen masła to trend światowy i Polska niewiele ma tu do powiedzenia bo jej hodowla krów mlecznych została drastycznie ograniczona przy aplauzie liberałów

oto Mar.Jan

A pan jest chłopem czy tylko teoretyzuje?

Ba ja chłopem co prawda nie jestem, ale do szkoły chodziłem i stąd wiem, że rózne rośliny maja rózne okresy kwitnienia oraz rózna odpornośc na przymrozki (przymrozki wiosenne to standard w Polsce!) i bardzo rzadko bywa tak, że przemarznie wszystko jak leci!
Co więcje, mieszkam nie na Księzycu, ale od ponad 60 lat w Polsce i dobrze pamiętam, że za komuny nieustannie były rózne powody do tlumaczenia, dlaczego plony sa niższe niż zapowiadane. Komuna upadła i jakoś przymrozki przestały szkodzić rolnictwu. Teraz znowu słyszę tłumaczenia, że winne mrozy, a nie głupia polityka rządu socjalistów pobożnych.
I jeszce jedno: nie ma żadnych trendów światowych w zakresie cen masła.. To najgłupsze bajki na ten temat jakie słyszałem.
Chyba, że krowy też przemarzły w czasie wiosennych przymrozków?

oto gość

" stąd wiem, że rózne rośliny

" stąd wiem, że rózne rośliny maja rózne okresy kwitnienia oraz rózna odpornośc na przymrozki (przymrozki wiosenne to standard w Polsce!) i bardzo rzadko bywa tak, że przemarznie wszystko jak leci!"
Po pierwsze nie jestem chłopem, tylko kobitką, po drugie przemarza nie tylko kwiat, ale równiez pąki, czy nawet pędy drzew. Wszystko zalezy od temperatury. To z czym mieliśmy do czynienia w tym roku, było wyjątkowo wredne, bo temperatura spadła nawet do minus 8 stopni i to nie tylko przy gruncie. Sprawy były w dośc obszerny sposób komentowane, więc się dziwię że Pan o tym nie słyszał. Bo każdy kto słyszał to nie dziwi się obecnym cenom, bo to było oczywiste juz w maju.
"- Przymrozki jakie wystąpiły w Polsce w połowie kwietnia spowodowały ogromne straty w naszych sadach, potwierdza Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP."
http://www.polskieradio.pl/42/3166/Artykul/1756730...
Co do masła
"Masło mocno podrożało. Wyjaśniamy, skąd wzięły się takie ceny "
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Maslo-mocno-podroz...
To sytuacja nieco podobna do tej sprzed kilku lat z cukrem
I jeszcze jedno, z faktu że Pan o czymś nie słyszał, wcale nie wynika, że to coś nie ma miejsca.
Wynika jedynie, że takie sprawy Pana nie interesują i dopiero gdy Pan to coś odczuwa na własnej kieszeni, to próbuje sobie po swojemu tłumaczyć.

oto Mar.Jan

Ceny masla bardzo mnie interesuja ale bajki tlumaczące wzrost ce

Jako wynik swiatowych spekulacji maslanych oraz wzrostem apetytu Cinczykow na polskie maslo - juz nie.
Polska jest producentem i eksporterem wyrobow mlecznych wiec rynek krajowy nie zalezy od spekulacji na gieldzie maslanej w Nowym Jorku czy gdzie indziej. To znaczy: zalezy w mniejszym stopniu niz gdyby Polska byla importerem masla. Stopien zaleznosci wynika z wzajemnych proporcji wielkosci rynku krajowego, eksportu i importu. Na rynku krajowym nic sie nie zmienilo w bazie produkcyjnej w takim stopniu ktory by uzasdnial dramatyczny wzrost cen. Wynika z tego ze wzrost cen masla jest wynikiem jakiejs spekulacji czy zmowy na rynku krajowym. A z tego wynika ze handel hurtowy jest opanowany przez jedna grupe dystrybutorow ktoryz sa w stanie narzucic ceny na calym rynku. Przeciez to nie chłopi wpadli wszyscy razem na pomysl podniesienia cen!
a z tego wynika ze za te sytuacje odpowiada polityka rządu ktory doluscil do takiej sytuacji w ktorej dystrybutorzy kontroluja ceny na rynku. A moze nawet rząd ma w tym interes?

oto Skanderbeg

Oczywiście.

Po przymrozkach oglądałem drzewa i na niektórych kwiatki były. Ale otworzyłem jeden, drugi a w środku czarno. Czyli kwiatek umarł.
Orzechy mi zmarzły zanim pojawiły się liście na drzewach.

oto Skanderbeg

Nie ma pan racji.

Ja mam przy domu ogród i sad. Dosyć spory jak na przydomowy ogórek (0,8 ha). Śliwki (8 drzew) i czereśnie (2 drzewa) padły mi całkowicie. Brzoskwinie również (4 drzewa). Z 12 jabłonek, owoce są na trzech (stare poniemieckie drzewa). Przetrwała aronia. Nie będzie też orzechów włoskich (4 drzewa).
Naprawdę pan chyba się na tym nie zna. A mrozów było więcej niż zwykle.I większość wymarzło naprawdę.

oto Skanderbeg

Jeszcze jedna uwaga.

Mleko jest towarem regulowanym. Chyba nie można wyprodukować więcej, bo UE dowali kary. A gdyby podaż była większa to hodowcy i producenci musieliby konkurować cenami. Teraz nie muszą. Zresztą, co to za mleko. A najwięcej "koszą" pośrednicy.
Pan uważa, że w UE możliwy jest wolny rynek?

oto Andrzej

Wystarczy przypomnieć, co zrobił Tusk

co zresztą wyszło w taśmach z Sowy.

Przed wyborami nakazał Orlenowi obniżyć ceny poniżej 5 złotych i już. Ceny hurtowe były wyższe od detalicznych.

To samo mogą na krótko zrobić i teraz. Albo marzą o tym, żeby podwyżkę schowały taniejąca ropa, lub wzmacniający się złoty. ale wszytko to mamienie - 6,5 miliarda rocznie idzie z naszych kieszeni.

Tu o tym pisałem i mówiłem
http://www.szczesniak.pl/3247
http://szczesniak.pl/3256
http://szczesniak.pl/3254

oto Mar.Jan

Prośba o weryfikację moich danych:

Strzelajac w ciemno oceniam, że gdyby firma paliwowa chciała obnizyc stope zysku w związku z koniecznością zachowania ceny, to przy cenie brutto średnio 4,30 zł/l benzyny, podwyżka kosztów o 20 gr/l przy cenie netto wynoszącej 42% brutto, oznacza spadek zysku mniej więcej o połowę? Zakładam zyski na poziomie 20% ceny netto.
Jakie właściwie sa zyski koncernów paliwowych i czy faktycznie sa one "ogromne" w procentach od wartości sprzedazy?
Podjąłby się Pan oszacować ten spadek zysków dokładniej?

oto Mar.Jan

Wyjaśniam zatem:

Informacje zaczerpnąłem stąd:
podatki.biz
Na wszelki wypadek wklejam stosowna tabelkę:
cena_paliwa.jpg

Natomiast mnie interesuje jaki zysk w stosunku do ceny netto potrafią wypracowac koncerny paliwowe w Polsce.

Jeśłi cały zysk jest wypracowany z marży handlowej (3-4%), to by znaczyło że jest rzędu kilkunastu groszy z litra. Jakim cudem zatem wzrost o 20 groszy da się odliczyć z zysku nie zmieniając ceny? Czy poseł JakmuTam w ogóle nie chodził do szkoły i nie potrafi liczyć procentów???
Czy źródłem zysku jest cos oprócz marzy handlowej?
Liczę na Pana jako eksperta od rynku paliw.

oto chłop jag

PiS strzela sobie w stopę?

PiS strzela sobie w stopę?

Po to wymyślono także demokreaturę aby rządzący ciągle strzelali sobie w stopę - tymczasem ten - kto nadzoruje ową tzw. demokrature - zamienia tego z przestrzelona stopą na tego - któremu rana po przestrzelonej stopie już się zagoiła.
Wniosek?
Skoro okupant decyduje się na taka formę skubania tubylców - to należy liczyć się z podwyżkami używek - chyba, że przyjdzie opamiętanie.
Na koniec - futrowanie banderlandu kosztem głupich tubylców trwa - szala-la-la-la - tołażysze.

oto TBM

koza rabina

No i po ptokach. Kaczyński obwieścił, że opłaty paliwowej nie będzie. Czekam teraz na zachwyty jak to PiS wsłuchuje się i dba i we wogle.

Ale swoje lata mam i dowcip o kozie rabina znam i od razu mi się wredne myśli włączają. Na przykład taka, że ogłoszenie wprowadzenia i ogłoszenie wyprowadzenia były zaplanowane z góry. I miały coś przykryć. No ciekawe co. Jakaś koincydencja się narzuca?

Wredny jestem, co?

pozdrawiam wszystkich z ciasnej kawalerki ale bez kozy
TBM

oto Mar.Jan

Ale co by miala przykryc?

Reforme sądów czy cos innego?
Dla mnie znacznie wazniejsza jest cena paliwa niz caly trybunal konstytucyjny razem z sadami. W sadzie raz w zyciu wystalilem jako swiadek w banalnej sprawie. Benzyna ma znacznie wiekszy wplyw na jakosc zycia niz to co sie dziej w sądach.

oto Paulina Kaufmann

Niekoniecznie przykrywki.

Proszę pamiętać, że czekają nas wybory samorządowe a w związku z tym PiS sonduje nastroje przy pomocy różnych pomysłów zgłaszanych przez posłów (posłańców z Nowogrodzkiej) lub wodza.
Tak było na przykład z propozycją kadencyjności władz samorządowych. PiS buduje strategię na wybory, potrzebuje znaleźć odpowiedni gatunek "kiełbasy wyborczej".
"Awantura sądowa" natomiast nie jest przykrywką, jest konsekwentnym dążeniem do skupienia władzy i jej kontrolowania na wszystkich możliwych szczeblach. To jest logiczny ciąg zdarzeń, popartych zmianami w prawie, które maja prowadzić do ponownej centralizacji władzy i powrotu do ręcznego sterowania. Ma to zapewnić taki poziom kontroli, który pozwoli na permanentne rządy jednej opcji. Celem jest zdobycie takiej większości w Zgromadzeniu Narodowym, która pozwoli na zmianę Konstytucji a dobrane metody mają być przede wszystkim skuteczne w realizacji tego celu. Tylko tego.

oto TBM

zgoda

To mógł być test, nie przykrywka

pozdrawiam
TBM

oto Skanderbeg

Ale to niemożliwe i krótkowzroczne.

Jedna opcja rządzić wiecznie nie będzie, a tworzone mechanizmy wykorzysta obecna opozycja. Na razie to jest demontaż demokracji liberalnej (czyli faktycznego oksymoronu).
Ale generalnie idą drogą sanacji. Z tym, że dyktatury nie zaprowadzą. W tym czasie i w tym położeniu geograficznym.

oto Paulina Kaufmann

Oczywiście, że krótkowzroczne ale...

...mnie Pan nie musi tego tłumaczyć:)
Kaczyński, a za nim jak sądzę, lwia część PiSu jest bezrefleksyjnie "zakochana" w Piłsudskim i II RP. W świadomości wielu ludzi wciąż przedwojenna Polska jawi się jako kraj mlekiem i miodem płynący. To efekt wahadła bo przez właściwie cały okres PRL-u oficjalna propaganda malowała przedwojenną rzeczywistość w czarnych barwach. To jest takie myślenie "sanacją". Zgubne, to że dla PiS-u nie ma większego znaczenia ale zgubne dla Polski i to jest najgorsze.

oto TBM

właśnie

cytuję Mar.Jan:

Dla mnie znacznie wazniejsza jest cena paliwa niz caly trybunal konstytucyjny razem z sadami

No właśnie. Huśtawka nastrojów większa. Ustawą o metodach strzyżenia pudli pokojowych i jej odwołaniem by się Pan nie przejął i jeszcze głupie myśli by Pana opadły o innych sprawach.

pozdrawiam
TBM

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.