Chrześcijańska aborcja pourodzeniowa

Mam na dachu gniazdo bocianów, co skutkuje tym, że czasem lądują mi na trawniku przed domem młode bocianięta, które rodzice wyrzucili z gniazda. Zgodnie z zaleceniami specjalistów nic z tym nie robię. Pstrykam wyrzuconym bocianiętom fotkę i zostawiam je kotom. Koty raz dwa posprzątają.

Bociany są bardzo prawicowe. Trzymają się zasady, że silne ma się rozradzać, a słabe ginąć. Cała przyroda jest prawicowa. Lewicowość, która każe wspierać słabszych, by wyrównać ich szanse z silniejszymi, to wynalazek ludzi. Przyroda nie zna lewicowości. Bociani rodzice, gdy tylko spostrzegą, że z którymś pisklęciem jest coś nie tak, nie mają cienia wątpliwości. Natychmiast wyrzucają je z gniazda.

Lewicowe serduszka zbierają te chorowite bocianięta, po czym karmią je mięsną siekaniną ze zdrowych zwierząt. Dzięki posiekaniu innych zdrowych zwierząt można doprowadzić chorowite bocianięta do dorosłości w nadziei, że się rozmnożą i będzie więcej chorowitych bocianów.

Dawno, dawno temu ludzie żyli po bocianiemu. Dzieci, z którymi coś było nie tak, umierały szybko, i to nie same z siebie, ale dzięki wsparciu rodziców. Była to, można by tak powiedzieć, "aborcja pourodzeniowa".

Lewicowa świadomość narastała jednak i rodzice mieli coraz większe opory. Potrzebne było zatem wsparcie społeczności. Starsi, czyli mądrzejsi, wymuszali na rodzicach zabicie dziecka, z którym coś jest nie tak. To jednak nie wystarczyło na długo, bo lewicowy opór przeciw zabijaniu własnych dzieci był coraz silniejszy.

Znalazło się zatem rozwiązanie. Dawni Słowianie wprowadzili do obiegu mamunę. Mamuna (dziwożona) to duch kobiety zmarłej w ciąży lub podczas porodu. Mamuny starały się porywać młodym matkom ich piękne i zdrowe niemowlęta, podrzucając im w zamian swoje szpetne i chorowite dzieci.

Gdy zatem starsi, czyli mądrzejsi, dostrzegli, że jakaś matka ma niemowlę, z którym coś jest nie tak, orzekali, że nie upilnowała swego dziecka i mamuna jej podmieniła. Chować dziecka mamuny nie można było. Trzeba je było np. wyrzucić do lasu, by mamuna zabrała je sobie z powrotem.

Przyszło chrześcijaństwo i mamuny musiały iść precz. Problem w tym, że brak mamun oznaczał, iż nie ma trybu dokonywania "aborcji pourodzeniowej". Trzeba było ten tryb jakoś schrystianizować. I tak się stało. Mamunę zastąpił chrześcijański diabeł. Teraz to on porywał piękne, zdrowe i grzeczne niemowlęta, podkładając na ich miejsce swoje chorowite, brzydkie i wrzeszczące.

Na Śląsku takie diabelskie dzieci nazywano podciepami. Pojęcie to jest do dziś żywe. W 2014 roku odbył się V Konkurs Sztuki Intuicyjnej im. Juliusza Marcisza, którego tematem były „Śląskie Beboki”. Wśród 97 prac, nadesłanych przez 45 twórców, była praca Maria Pyrcz, zatytułowana "Podciep" (wyróżniona):

podciep.jpg

Nocą (księżyc na niebie) diabeł wykradł niemowlę i zostawił podciepa. I co teraz robić? Trudno karmić i poić diabelskie dziecko. Podciepa nie karmiło się i nie poiło. Najlepiej było wywalić go gdzieś na dwór. Niech tam ryczy z głodu, to może jego diabelski ojciec wróci po niego. Diabeł nigdy nie wracał. Wiadomo. Podciep szybko umierał. Winę miał tylko diabeł.

Jeśli starsi, czyli mądrzejsi, widzieli, że z niemowlęciem jest coś nie tak, to orzekli, że jest ono podciepem Widocznie nocą, gdy rodzice spali, diabeł podmienił ich dziecko na podciepa. Tak oto schrystianizowano aborcję pourodzeniową.

Na koniec muszę wyjaśnić, że tradycyjnie piszę o sprawach, na których się nie znam, więc może było całkiem inaczej, niż piszę. Przedstawiłem tylko swój skromny punkt widzenia.

Piotr Badura

(1953) Ślązak z dziada pradziada, ducha polskiego, z wielką sympatią do Niemiec. W latach 1989-2014 wydawał i redagował lokalne czasopismo "Beczka" (działalność non-profit) we wsi Brynica w gminie Łubniany
Autor miesiąca Prawicy.net w marcu 2012.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
3.866665
Ogólna ocena: 3.9 (głosów: 15)

Dyskusja

oto Terebesz

podciep

Nie wiem, ile w tym artykule prawdy - ale jest ciekawy. Natchnął mnie pewną myślą: kto miałby odwagę ogłosić, że miłosiernie nam panujący politycy z Rządu y Opozycji to podciepy? Mam dostawczaka, mogę pomóc w wywózce.

oto Czesław

Prawicowość, lewicowość, jak to rozumieć

"Bociany są bardzo prawicowe. Trzymają się zasady, że silne ma się rozradzać, a słabe ginąć. Cała przyroda jest prawicowa. Lewicowość, która każe wspierać słabszych, by wyrównać ich szanse z silniejszymi, to wynalazek ludzi. Przyroda nie zna lewicowości". Bardzo ciekawy artykuł ale mam problem z klasyfikowaniem tej lewicowości i prawicowości. Pomijam tu klasyczne sformułowania ale biorąc pod uwagę polityczną praktykę, to nie pasuje tu do argumentacji, że lewicowość to ochrania słabszych a prawicowość to niszczy słabszych. Przykłady to nazizm (narodowy socjalizm) i komunizm. Nawet obecnie lewicowe ideologie które opanowały zachód oficjalnie stosują eutanazję słabych tj.starych i kalekich oraz aborcję podciepów.

oto Krzych Adam

Bardzo słuszna uwaga.

Nawet obecnie lewicowe ideologie które opanowały zachód oficjalnie stosują eutanazję słabych tj.starych i kalekich oraz aborcję podciepów.

Jak się zdaje p. Badura dokonuje właśnie kolejnego zwrotu w swej twórczości na tym forum. Był okres białorusko-łukaszenkowski po którym do dziś pozostał mi mocny niedosyt, bo nie zostało mi wyjaśnione, jak to się stało, że nikt na świecie nie chce kupować BiełAZ-a 75710, mimo tego, że jego zaprojektowanie i wyprodukowanie uczyniło białoruskiego producenta liderem światowym w wozidłach, który daleko w pokonanym polu zostawił za sobą rywali takich jak Caterpillar czy Liebherr.

Potem był okres poświęcony KRLD i Wielce Szanownemu Spaślakowi z jego domami dziecka, hodowlą grzybów, fabryką kimchi i rakietami balistycznymi. Teraz jak się zdaje czas nadszedł na antykoncepcję i aborcję. Zaczęło się od krytyki poglądu doktor Aldony Ciborowskiej:

W tym duchu instrumentalnie traktuje się seksualizację, by człowiek już nie jako osoba, ale popęd – sexus – oderwał seksualność od płodności (depopulacja). Tutaj rytuałem jest stosowanie antykoncepcji - aborcji z jednej strony, przy rozwiązłości z drugiej.

Krytyki niemerytorycznej bo opartej na stwierdzeniu, że następuje tu zrównanie "użycia prezerwatywy z aborcją". W rzeczywistości chodzi tu o coś innego, o diagnozę z czego się bierze oderwanie seksualności od płodności co jako skutkek rodzi między innymi rozwiązłość. Nie ma zrównywania czy oceniania na jakiejś skali, jest wyliczanie dwóch zasadniczo odmiennych, choć wywodzących się z podobnego źródła rzeczy, którym to źródłem jest wygodnictwo i utylitarne traktowanie seksualności.

Ale mniejsza z tym, ja tak w ogóle to chciałem o czymś innym bo o bocianach. Pan Badura pisze:

Bociany są bardzo prawicowe. Trzymają się zasady, że silne ma się rozradzać, a słabe ginąć. Cała przyroda jest prawicowa. Lewicowość, która każe wspierać słabszych, by wyrównać ich szanse z silniejszymi, to wynalazek ludzi. Przyroda nie zna lewicowości. Bociani rodzice, gdy tylko spostrzegą, że z którymś pisklęciem jest coś nie tak, nie mają cienia wątpliwości. Natychmiast wyrzucają je z gniazda.

Przypisuje przyrodzie prawicowość (zabijanie dzieci ma być prawicowe?), a bocianom cechy jakby spartańskie. I generalnie antropomorfizuje, puszczając wodze swej fantazji. W rzeczywistości wcale tak nie jest, a wyrzucane z gniazda pisklęta wcale nie muszą być chore lub kalekie.

W jednym lęgu bocianica składa zazwyczaj 3 do 5 jaj (czasem więcej, ale to rzadkość). Tyle też może być piskląt. Tymczasem, szczególnie w obecnych warunkach, gdy rzadko występują duże obszary mokradeł, czy podmokłych łąk gdzie bociani rodzice zdobywają pokarm dla swych piskląt wiele par bocianich nie jest w stanie wykarmić całego lęgu. Na to natura ma sposób. Gdy nie dają rady dostarczyć swemu lęgowi wystarczającej ilości pożywienia bociani rodzice wyrzucają z gniazda najsłabsze z piskląt, czasami zadziobawszy je wcześniej. Okres od wyklucia do wylotu z gniazda to około dwóch miesięcy, najmłodsze pisklę może się wykluć nawet tydzień czy dziesięć dni później niż najstarsze. Najsłabszym zatem pisklęciem jest zatem ono i to ono pada zazwyczaj ofiarą. Choć gdyby tylko było wystarczająco pokarmu mogłoby wyrosnąć na zdrowego, silnego bociana.

oto Ireneusz

Dokładnie tak

Bocian jest w stanie wykarmić w lata suche jedno pisklę. W lata wyjątkowo mokre - dwa pisklaki. I tak robią od wielu, wielu lat. Odkąd pamiętam.
Nie ma tu nic do rzeczy prawicowość czy lewicowość. Autor próbuje manipulować i jak widać pewni ludzie się na to nabrali. Gratuluję panu przytomności umysłu i palmy pierwszeństwa wykrycia tej manipulacji.

oto Piotr Badura

Nie ocenia się towaru po opakowaniu

Szanowny Panie Czesławie

Nazizm nie był lewicowy. W czasach, gdy się rodził, ruchy socjalistyczne cieszyły się dużym poparciem. Zwycięstwo polityczne, bez ubrania się w "socjalistyczny kostium" , było trudniejsze. Wiele ugrupowań działało więc z socjalistyczną etykietką, przyciągając dzięki temu otumanione masy. Gdyby nazizm był lewicowy, to nie zwalczałby z taką zawziętością komunistów.

Nie należy mieszać teorii z polityczną praktyką, w której deklaracje ideowe ugrupowań często nie mają związku z tym, co te ugrupowania naprawdę robią. Programy realnych ugrupowań politycznych są zawsze miszmaszem. Coś tam z lewicy, coś z prawicy, byle tylko kupić poparcie wyborców. Prawica.net nie wydaje mi się portalem zaangażowanym w bieżącą walkę polityczną. W takim razie na Prawicy.net można sobie pozwolić na teoretyzowanie.

W teorii docelowym ideałem lewicy jest np. zasada: "Od każdego według jego możliwości, każdemu według jego potrzeb". Czyli, gdy chodzi o pracę, to od zdrowych, silnych i zdolnych oczekujemy więcej, a od chorowitych, słabych i nieporadnych mniej. Od każdego według jego możliwości. Gdy jednak chodzi o podział owoców pracy, to ma on się dokonywać według potrzeb, tak by każdy miał potrzeby zaspokojone w porównywalnym stopniu.

Lewica argumentuje, że ten chorowity, słaby i nieporadny nie jest winien temu, że taki jest. Dlaczego więc ma żyć biedniej, niż zdrowy, silny i zdolny. Skoro tego chorowitego, słabego i nieporadnego los pokrzywdził, to system społeczny ma mu tę krzywdę wyrównać. W praktyce ma to wyglądać tak, że ten chorowity, słaby i nieporadny dostanie rentę inwalidzką, która skompensuje mu ubytek dochodów, wynikający z wątłości jego natury. Na te renty pracować mają oczywiście zdrowi, silni i zdolni.

Prawica widzi to inaczej. Zdrowi, silni i zdolni pracują więcej i wydajniej, więc mają też mieć zdecydowanie większy udział w podziale owoców pracy. Chorowitym, słabym i niezaradnym można dodawać do tego, co sami sobie wypracowali, co najwyżej tyle, by mieli minimum egzystencji. Dokładanie im więcej, byłoby nadmiernym podcinaniem skrzydeł silnym, zdrowym i zdolnym. Byłoby nadmiernym inwestowaniem w rozwój słabych, kosztem zmniejszenia inwestowania w rozwój silnych. Zdaniem prawicowców, w perspektywie społeczeństwo, jako całość, traciłoby na tym.

Te różne postawy nie powinny być rozpatrywane w kategoriach zło-dobro, dopóki nie prowadzą w skrajność. Nie jest zły ktoś, kto w obronie najuboższych domaga się wyższych płac minimalnych, jeśli żądane podwyżki nie prowadzą w sposób z góry widoczny do osłabienia firm. Nie jest zły ktoś, kto broniąc firm, protestuje przeciwko podwyżkom płac minimalnych, chyba że widać gołym okiem, iż nędzność tych płac wyniszcza społeczeństwo.

Prawicowość i lewicowość są tu po prostu dwiema stronami dopuszczalnego zakresu sposobu podziału owoców pracy między silnych i słabych.

Pozdrawiam serdecznie

oto Bodzio

Blad w rozumowaniu

Stalin zawziecie zwalczal socjalistow i socjaldemokratow. Oni byli najgrozniejsza alternatywa. To samo z Trocki.
A to o "inwestowaniu w silnych"to chyba z jakiejs ksiegi dzungli pan wzial.

oto Ireneusz

Prawica - lewica

Nie jest ważnym, skąd się czlowiek wywodzi i jakie ma przekonania. Ważnym natomiast jest, jak podchodzi do reguł Dekalogu. Do reguł zasad współistnienia.
Drzewa podtrzymują się i wspierają w swym wzroście - według Petera Wohllebena.
Identycznie jest wśród zwierząt. Ludzie mieliby (współ)żyć inaczej? :-))

oto Dubitacjusz

@ p. Piotr Badura: w opisie prawicy i lewicy (gospodarczej)

chyba popełnia Pan błąd. Nie chodzi, o to ILE mają dostawać słabi, ale czy pomaganiem im ma się zajmować państwo, czy społeczeństwo poza państwem.

oto AnnaP

Póki co państwo pomagało silniejszym

począwszy od uwłaszczenia na majątku całego społeczeństwa kasty komuchów, na zwolnieniach od podatków dla zachodnich koncernów kończąc. PiS tego nie może cofnąć bez rozlewu krwi, więc pomaga słabszym. I mądrzy to doceniają, żadna cena nie jest warta rozlewu krwi.

oto MSzach

Prawica- lewica to złe

Prawica- lewica to złe zestawienie. Chyba autor chciał po prostu komuś dopiec -:))
Lepiej by było zestawić konserwatystów z liberałami. Ci pierwsi kierują sie sumieniem które nie pozwala zabijać bliźnich pomimo że słabszych gdy tymczasem ci drudzy mówią: róbta co chceta, ważny jesteś ty, tu i teraz i kasa...
Jakby tak szczerze do tego podejść to że kazdy z nas jest troche konserwatystą i trochę liberałem. Kwestia jest tylko skali...

PS ale trzeba przyznać ze sama notka intrygująca. Będzie dużo komentarzy -:)

oto Piotr Badura

Więcej szczerości proszę :-)

Szanowny Panie Mariuszu

Jakby tak szczerze do tego podejść, to każdy z nas jest trochę konserwatystą i trochę liberałem

A gdyby tak jeszcze szczerzej do tego podejść, to każdy z nas jest trochę lewicowcem i trochę prawicowcem.

Pozdrawiam serdecznie

oto MSzach

prawica - lewica to pojęcia

prawica - lewica to pojęcia (za) totalne. Bo można być 'konserwatywnym liberałem', 'liberalnym konserwatystą'. Ale o 'lewicowym prawicowcu', czy 'prawicowym lewicowcu' to ja nie słyszałem -:))

oto chłop jag

Chrześcijańska aborcja

Chrześcijańska aborcja pourodzeniowa

To pogaństwo - chociaż z adoptowanym do niego diabliskiem - tołażysze.
Wniosek?
Czy intencją Autora jest zrównanie człowieka ze zwierzętami? Wykolejona cywilizacja przez pupili szatana żadnego nie pupila nie uprawnia do owego zrównywania - tołażysze. Zrównywanie to domena pupili - i człowiekowi nic do tego.

oto Natalia Julia Nowak

"Żywi będą zazdrościć umarłym"

Prawda jest taka, że dożyliśmy czasów, w których żywi zazdroszczą umarłym. Dzisiejsze czasy są tak przerażające, że lepiej w ogóle się nie urodzić niż przyjść na świat. Ludzie podskórnie to wyczuwają. Nawet, jeśli nie dopuszczają tego do swojej świadomości, to jednak noszą tę wiedzę w swojej podświadomości. To dlatego rodzi się coraz mniej dzieci, a zwiększa się społeczna aprobata antykoncepcji, aborcji i eutanazji. Ja sama wolałabym zostać wyabortowana niż urodzić się w dzisiejszych czasach (jestem z rocznika 1991. Fatalna metryka, ale i tak dziękuję losowi za to, że nie przyszłam na świat w 2017). Kiedyś byłam pro-life i uważam to za jeden z moich największych błędów życiowych. Zmarnowałam mnóstwo czasu, uczestnicząc w idiotycznej wojnie po niewłaściwej stronie frontu. W wojnie, której i tak nie miałabym szansy wygrać. Przepraszam, to się już więcej nie powtórzy.

Pozdrawiam realistycznie.

NJN

PS. Pozwolę sobie przytoczyć jeden z moich ulubionych powieściowych cytatów.

"Lecz stosunek seksualny był wykluczony. Bo tego rodzaju bliskość czyni człowieka bezbronnym, niezdolnym do odparcia ataku. Bo w trakcie stosunku nie panuje się nad sobą. Bo nawet środki zapobiegania ciąży nie dają stuprocentowej pewności i zawsze istnieje ryzyko, że zostanie poczęte dziecko. A dziecko nie zasługuje na udrękę związaną z przyjściem na świat tak straszny, na świat, gdzie wojny i karne obozy pracy są chlebem powszednim dla tylu ludzi. Dla niego też. I wędrując przez gęstwinę, widząc, jak z wprawą prowadzi go do celu, jeszcze raz przemyślał odpowiedź, jakiej jej wtedy udzielił. Czy sprawiało mu różnicę, że Co jest kobietą? Nie"

David Morrell - "Rambo: Pierwsza krew. Tom II" (tłum. Jan Kraśko)

772x0.jpg

oto Terebesz

Pani Natalio,

przerażenie stanem świata świadczy o spostrzegawczości, a będąca jego skutkiem depresja w rozmaitych stadiach nie jest mi bynajmniej obca. Terapeuci i psychiatrzy zarobili na mnie, należy im się, bo się starali, tylko pożytek dla mnie był niewielki.
Nie mając punktu odniesienia poza sobą samym nie dałbym rady metodą barona Munchhausena wyciągnąć się z bagna za harcap... jedynie wiara w transcendent daje możliwość uchwycenia takiego punktu. Nie chcę więcej mówić bo przegadam temat.

oto Terebesz

Absolut

Absolut nie wymaga wiary, bo się go widzi i czuje, nawet na drugi dzień rano. Z transcendentem to co innego...

oto Mar.Jan

Podobało mi się! Oprócz tytułu

No proszę! Da się napisać coś fajnego nie tylko o KRLD. Natomiast o co chodzi z aborcją po chrześcijańsku, tego bez pól litra nie da się pojąć.

p.s.
Chodzi mi o to, że niepojęte jest przypisywanie ludowych zabobonów chrzescijaństwu. Robili to z duzym sukcesem komuniści, nazywając religię "opium dla mas". Ich idee przejął jak widac z powyższego pan Badura.
Że w głebi ducha jest zwolennikiem zamordystycznego komunizmu, to wszyscy wiedza, ale że do tego komunistycznym łgarzem i propagandystą, to nie było do tej pory takie pewne. Dopóki pisał o KRLD można było sądzić, że jest naiwnym intelektualsta zauroczonym komunizmem. To się zdarza wśród artystów i innych pięknoduchów. Dobrym przykładem jest niejak Gerard Depardieu, który, gdy dopiekł mu francuski urząd podatkowy ogłosił, że kocha ROsję, w której sa znacznie niższe podatki i został obywatelem tego pięknego, choć dzikiego kraju. Gdy pomieszkał tam kilka miesięcy jednak dał za wygraną i ponownie ogłosił publicznie, że jednak w głebi ducha czuje sie Franzuzem :)
W przypadku pana Badury tego rodzaju podejście nalezy zdecydowanie odrzucić po przeczytania tego artykułu.
Artykuł ten jest wyrazem nienawiści do chrześcijaństwa zaciemniającej rozum. Nikt zdrowy na umyśle przecież nie połaczy starodawnych zabobonów będących wyrazem własnie ciemnoty i braku rozumnej wiary chrześcijańskiej z samym chrześcijaństwem!. Oprócz ciemnego chłopstwa z lasów, które niczego z chrześcijanstw nie pojęło, nienawiśc do chrześcijaństwa to równiez znak rozpoznawczy wszelkiej bezbożnej lewicy, Żydów oraz muzułmanów. Niech sobie pan BAdura sam okresli z która grupą się identyfikuje: z ciemnym chłopstwem. z bezbozna lewicą, z Żydami czy muzułamnami.
Na razie wiemy tylko, że całkowicie identyfiukuje się z rządami dwóch satrapów: Łukaszenką i Kim Dzong Ilem.

oto A. Stypuła

Panie Piotrze,

Na lekcji WF-u pod czujnym okiem prof Sztolfa (ojciec Andrzej Sztolfa) podczas wpajania nam zamiłowania do pchnięcia kulą Zdzichu Banaś (syn kowala) pochwalił się, że może tą kulą „ciepnąć tak, że uderzy w zamek” (było to w obecnie ogolonym parku zamku suskiego). Bez słowa Sztolf podał mu kulę i pokazał na zamek mówiąc „pokaż co potrafisz” a nam kazał się usunąć. Zdzichu „ciepnął” z całej siły i ... może tego było z 10m tylko dlatego że z dużym rozmachem. Prof Sztolf śpiewnie, ze lwowska zaczął: „Ta panie, za moich czasów jak się taki pokraka urodził, to ojciec brał noworodka za nogę, podnosił do światła żeby lepiej widzieć i jak widział że pokraka, to wyrzucał przez okno”. Wszyscy zrozumieli aluzję i stanęli w szeregu.

Nie wiem co mnie tknęło, tym bardziej, że nasz profesor lekko utykał, żałuję zresztą tego do dzisiaj – podniosłem rękę i zapytałem: „a pan, panie profesorze jak się uchował?”. Zauważył mnie wtedy i na dobre mi to nie wyszło.

Ja nie w temacie, czyli pourodzeniowej aborcji, choć przy okazji Pana wpisu mi się to przypomniało.

Podciep, ciepnąć – wydawało mi się, że jest to powiedzenie gwarowe, gdyż było często używane wsród górali – skąd wiec „podciep” u ślązaków? Pomijając diabła mam nadzieję że to nie góral... a może to nie gwara tylko dawne polskie określenie...

W każdym razie mnie to ciekawi.

A na „wychylaniu”, mogę Pana zapewnić. Dobrze się nie wychodzi...

oto Terebesz

ciepnąć

Ślązacy ciepają tak samo jak górale. Ponieważ kiedyś sporo żeglowałem ze Ślązakami, na mojej łódce do dziś kotwicę się "ciepie" na kotwicowisku, ewentualnie "dźwiga", jeżeli chcemy odpłynąć.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.