Brukselski głos do Polski: została przekroczona czerwona linia.

Ważni członkowie Parlamentu Europejskiego zabrali głos i wyrazili troskę o praworządność w Polsce. Chodzi o ostatnie przegłosowanie ustawy, która zakłada zmianę w sądach powszechnych i Sądzie Najwyższym. Ustawa czeka tylko na podpis prezydenta Dudy.

Manfred Weber, przewodniczący grupy Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim oraz eurodeputowany Esteban González Pons, wiceprzewodniczący grupy EPP (European People Party) ds. Prawnych i Wewnętrznych, zareagowali na głosowanie w sprawie reformy sądownictwa, które odbyło się w polskim Sejmie:

„Nagłe głosowanie w Sejmie RP w sprawie reformy sądownictwa jest punktem zwrotnym dla Polski. Poprzez zmianę prawa, PiS odwraca się od niezawisłości sądownictwa. Wczoraj została przekroczona czerwona linia. Wraz z tym głosowaniem PiS kładzie kres władzy praworządnej i demokracji w Polsce, porzucając europejskie wartości społeczne. Wzywamy polski rząd do zaniechania tego planu reform. Apelujemy również do Komisji Europejskiej i rządów państw członkowskich UE o zareagowanie na to poważne naruszenie podstawowych wartości UE i podjęcie działań wobec rządu polskiego.”

Ustawa zakłada fundamentalną zmianę jaką jest przerwanie dotychczasowej kadencji sędziów – członków Krajowej Rady Sądownictwa i zastąpienie jej nową, z członkami wybranymi na nowych zasadach (przez polityków partii rządzącej!).

Przez wielu radykalne zmiany – nazywane „rewolucją” w polskich sądach – rodzą poważne obawy związane z transparentnością przyszłych wyborów samorządowych, parlamentarnych i prezydenckich.

Ostatni konflikt polityczno-prawny budzi poważne obawy i protesty w Polsce, jak i w instytucjach Unii Europejskiej.

Ważne wydarzenie?: 

Twoja ocena: brak
5
Ogólna ocena: 5 (głosów: 4)

Tematy: 

Dyskusja

oto Dubitacjusz

Bruksela ma rację,

oczywiście za wyjątkiem słusznych zastrzeżeń prof. Bartyzela odnośnie nieuprawnionego utożsamienia trójpodziału z demokracją (rozumianą dosłownie, w nie w myśl współczesnej nowomowy),
PiSobolszewia przywraca mechanizmy państwa totalitarnego z czasów stalinowskich, to władza wykonawcza będzie sterować władzą sądowniczą.

oto Andrzej

nie ma racji

pilnuje nieefektywnego ustroju, który nam narzucono i z którym szamoczemy się, bo kierownik więzienia potrząsa kluczami jak sie jakaś cela buntuje. Węgierskiej sie udało rozszerzyć granice suwerenności. Polska próbuje.

Ale negatywne emocje i brak realistycznego spojrzenia u Dubitacjusza to mnie zadziwia. Myslałem, że to bardziej realista niż demo-liberał, a tu masz :-)

oto Dubitacjusz

Realizmem jest znosić stalinizm, gdy jest narzucony i

nie ma nadziei go obalić. Natomiast nie jest realizmem jego przywracanie przez PiSobolszewię.

Pana cechuje takie samo zaślepienie, jak tych, którzy przyznali totalną władzę w Niemczech Adolfowi Hitlerowi. Czy tak trudno zrozumieć, że jeśli dyktator zażyczy sobie by np. Pana uwięzić, to na jego życzenie prokurator Pana oskarży i sędzia skaże?

oto Andrzej

@ JJerzy

no nie bez żartów, proszę ze mnie nie robić jakiegoś walniętego tyrana forumowego.

Z forum wylatują tylko trolle, a często ciągle ten sam :-)

oto JJerzy

:)

Ja, w przeciwieństwie do Pana, pewnie gorzej znoszę tego rodzaju ... "argumentację" :)
Gdyby mnie to spotkało, pewnie bym ... odwarknął.
Pozdrawiam :)

oto Andrzej

@ Dubitacjusz

Z takimi argumentami ad hitlerum, to walczył w błocie nie będę,

Myślałem że można podyskutować, a nie obrzucać się Hitlerami :-)

Jak widać gdzie rozum śpi tam rodzą się demony

oto PKK

Złudzenie apolityczności

Jakkolwiek reforma nie zostanie wykonana, to już sam proponowany model przybliża Polskę do rozwiązań stosowanych w państwach suwerennych, co należy uznać za plus. Ponieważ nie istnieje bardziej szkodliwe złudzenie od apolityczności, zwłaszcza w intepretacji prawa, która jak przystało na humanistykę, zawsze będzie obarczona subiektywnym punktem widzenia, to mianowanie sędziów przynajmniej otwiera oczy i daje możliwość wymiany skompromitowanych.

Natomiast obecna krytyka zdaje się wynikać przede wszystkim ze zbliżającego się odsunięcia od korytka przedstawicieli pierwszoligowych elit (libertarianie powiązani z PO i N), którzy "broniąc" demokracji, nie mogą przeboleć wprowadzenia elementu demokratycznego do sądownictwa. PiS, w przeciwieństwie do ekipy Orbana (europarlamentarnego kolegi Merkel), fatalnie ustawiło się na arenie europejskiej, więc musi liczyć się z brakiem zrozumienia w Brukseli.

oto Paulina Kaufmann

wprowadzenia elementu

wprowadzenia elementu demokratycznego do sądownictwa

Czy mianowanie prezesów sądów według "widzimisię" ministra uważa Pan za demokratyzację?

sam proponowany model przybliża Polskę do rozwiązań stosowanych w państwach suwerennych

Mógłby Pan wskazać te rozwiązania?

oto PKK

Demokracja pośrednia

Czy mianowanie prezesów sądów według "widzimisię" ministra uważa Pan za demokratyzację?

Oczywiście. Ministrem zostaje przecież osoba zaproponowana przez partię, która wygrała demokratyczne wybory parlamentarne, a nie ktoś mianowany przez władcę absolutnego lub puczysta po przeprowadzonym zamachu stanu. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by niezadowoleni wyborcy nie przedłużyli mandatu kiepskiemu ministrowi i tym samym nieudolnym sędziom. Natomiast obecny model państwa w państwie pozbawia tę kastę mandatu społecznego i odpowiedzialności zawodowej.

Przy naborze do zawodu sędziego obowiązuje dziś niedemokratyczny system kooptacji, a zasady awansów są nietransparentne. Jest to sprzeczne z ideą bezstronności i obiektywizmu.

Zwracało już na to uwagę Zgromadzenie Sędziów Sądu Okręgowego w Przemyślu, gdy spośród opiniowanych przez nie kandydatów na sędziów KRS wybrała tego, który otrzymał jeden głos, a odrzuciła jego konkurentów, którzy tych głosów dostali nawet ponad 30. Krytykiem obowiązującego w Polsce modelu był też przez lata prof. Andrzej Rzepliński, który w 2004 r. pisał na łamach „Gazety Wyborczej", że KRS stała się „państwowym związkiem zawodowym konserwującym interesy źle służące polskiemu sądownictwu".

Ciekawą opinię o planowanych zmianach przedstawiono na łamach Rzeczpospolitej.

Mógłby Pan wskazać te rozwiązania?

W powyższym linku opisano praktyki stosowane w wybranych państwach UE.

oto Paulina Kaufmann

Tutaj, jest to bardzej przejrzyste:

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1019601,refo...
Ach czy to ten sam Rzepliński tak traktowany "z buta" przez PiS? Doprawdy?
Może swoją drogą warto by przytoczyć całość a ni ejedno zdanie wyrwane z kontekstu?
O KRS:
Organ ten musi zacząć pełnić funkcję inicjatora i propagatora oraz promotora działań na rzecz ciągłego usprawniania naszych sądów, aktywnieśledzić wszelkie zagrożenia nepotyzmem w polityce kadrowej. Systemy sądowe w państwach UE ciągle się zmieniają, poszukują lepszych rozwiązańorganizacyjnych, sędziowie ciągle się uczą lepszej roboty przy pomocy zewnętrznych specjalistów. Czuwają nad tym, patronują temu i inicjują to odpowiedniki naszej Rady. KRS powinna być zainteresowana uzyskiwaniem zewnętrznych recenzji, w tym zwłaszcza o kandydatach na najwyższe urzędy sędziowskie, to jest sędziów Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego. I nie chodzi tu tylko o recenzje specjalistów, ale i społeczności lokalnych oraz organizacji pozarządowych. Wszelkie opinie o kandydatach muszą być jawne, przede wszystkich ze względu na wielką władzę, jaką nad każdym z nas mają sędziowie. Sędziowie mają bardzo pośredni mandat demokratycznej legitymacji do sprawowania władzy. Aktywne zbieranie przez KRS takich opinii zwiększyłoby siłę tego mandatu. Rzeczypospolita jest wszak „demokratycznym państwem prawnym” (art. 2 konstytucji). Aby KRS przestała byćw znacznej mierze swoistym państwowym związkiem zawodowym konserwującym interesyźle służące polskiemu sądownictwu, w jej składzie muszą być reprezentowani przedstawiciele innych profesji prawniczych, w tym adwokatów, radców prawnych, notariuszy,prokuratorów i uczonych prawników.
Widzi Pan gdzieś w projekcie pisowskim pójście w tę stronę?

Natomiast obecny model państwa w państwie pozbawia tę kastę mandatu społecznego i odpowiedzialności zawodowej.

Doprawdy? Przecież to prezydent RP powołuje sędziów na urząd, nie wie kogo powołuje? Z resztą nadal będzie powoływał zatem nadal nowopowołani sędziowie nie będą mieli mandatu społecznego...

Ministrem zostaje przecież osoba zaproponowana przez partię, która wygrała demokratyczne wybory parlamentarne, a nie ktoś mianowany przez władcę absolutnego lub puczysta po przeprowadzonym zamachu stanu. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by niezadowoleni wyborcy nie przedłużyli mandatu kiepskiemu ministrowi i tym samym nieudolnym sędziom.

Uśmiałam się do łez:)
Nic zatem nie stoi na przeszkodzie aby demokratycznie wybrane władze wydały rozkaz strzelania do tłumu. Najwyżej przy następnych wyborach, jeśli ktoś przeżyje, się władzę wymieni.
A, poważniej - o ważności wyborów (równiez prezydenckich) zadecydują powołani według "widzimisię" sędziowie SN. Oczywiście, demokratycznie.

oto JJerzy

Nie ma ...

... racji. Oba rozwiązania są do ... Tu proszę sobie wpisać.
Wprawdzie grzebanie PiSu przy prawie rodzi poważne obawy, ale równocześnie istnienie tej ... kasty jak sami siebie określili, jest nie do przyjęcia, jest nie do zniesienia, stanowi klasyczny i oczywisty efekt naturalnej skłonności demokracji do wyradzania się.
Nawiasem ... Kasta (hiszp. casta - rasa, ród) - ściśle zamknięta grupa społeczna, której odrębność, wynikająca z przepisów religijnych lub prawnych, jest zwykle usankcjonowana zwyczajowo. Kasty zajmują określone obszary, a ich członkowie są związani ze sobą wspólnymi obrzędami i wykonywaniem tego samego zawodu. Kasty są zhierarchizowane, jedne uważano za lepsze, a inne za gorsze. Przynależność do każdej z nich jest dziedziczna.
Jakim trzeba być ... prymitywnym bucem, żeby publicznie tak samego siebie określić.

oto JJerzy

Zacznę od ...

... epistoły. To swego rodzaju definicja, doskonale opisująca zasady rządzące tym środowiskiem, która miała uzasadnić moją końcową ocenę. Oto mamy bowiem środowisko, które ma pełną gębę demokracji, a w gruncie rzeczy gardzi ... demosem i ma go, razem z tą całą sprawiedliwością w d ... W poważaniu. I takich ludzi, pana zdaniem, można zostawić poza kontrolą. Gratuluję optymizmu i dobrego samopoczucia.

oto Krzych Adam

To niech już lepiej będzie zło do którego się przyzwyczailiśmy?

Tu się mocno zawiodłem na Panu. Na obecne franczyzy, czy to z nadania prezesa, czy z nadania służb wymyślił Pan chociaż "burdel i serdel". A na kastę, która opanowała sądownictwo żadnego pomysłu Pan nie ma? Równie genialnego jak ten z ordynacją wyborczą?

oto Dubitacjusz

Ech... naprawdę musi Pan kopiować PiSowską narrację?

Kasta... Kasta sędziowska to ludzie, którzy pokończyli studia, aplikacje i dostali nominacje na stanowiska.

A dlaczego nie walczyć z kastą medyczną? Dlaczego operować może tylko chirurg, a dowolny znachor od leczenia macaniem?

P.S. Jak tam pogoda w quebeckijskim Montrealu? Bo w Starym Kraju, gdzie ludzie ponoszą konsekwencje uczestnictwa w polskich wyborach parlamentarnych, lato się powoli rozkręca. Jeszcze w słoneczku można się ogrzać, ale masy powietrza chłodne, a i deszcze nazbyt często nawiedzają, ten mój kraj nieszczęśliwy.

oto Krzych Adam

Eeee tam!

Kasta to wszak "ściśle zamknięta grupa społeczna". Pan opisuje otwartą grupę społeczną, która kastą z definicji by nie byłaby, gdyby istniała. Nie mówmy o bytach nieistniejących.

Rzeczywiście w Starym Kraju "ludzie ponoszą konsekwencje uczestnictwa w polskich wyborach parlamentarnych", w których wyboru ich reprezentantów dokonał za nich ktoś inny im pozostawiając tylko wrzucenie kartki. Ciekaw jestem jaki jest procent (może nawet promil) Polaków, którzy mogą powiedzieć, że w Sejmie jest ten człowiek na którego oddali głos. Co prawda ci co nie brali w nich udziału też te konsekwencje ponoszą, więc zgadzam się z Pańskim twierdzeniem, że kraj do najszczęśliwszych zaliczony być nie może.

Nie sprawdzałem ostatnio jaka pogoda była (i jest) w Montrealu. Już drugi tydzień jestem w południowym Ontario. Zakładałbym że jak zwykle jest tam gorąco i parno, że wytrzymać trudno poza miejscami, gdzie jest odrobina wiaterku nieco umilającego pobyt na dworze.

PS
Co do PiS-owskiej narracji, to i PiS-owi czasem udaje sie użyć trafnego określenia. To co, mam się z nim nie zgadzać mimo że trafne, tylko dlatego że PiS-owskie?

oto Paulina Kaufmann

Teraz jest jasne dlaczego Piskorski wciąż siedzi w...

...areszcie. Po zmianach w sądownictwie Ziobro wyznaczy odpowiedniego sędziego, który zostanie poinstruowany ile lat odsiadki ma zasądzić. Piskorski jest w czepku urodzony bo w Polsce nie obowiązuje kara śmierci więć ma szanse najwyżej na dożywocie. PiS wie co robi, mając weszczie odpowiednie mechanizmy zaprowadzi porządek. Tusk już nie będzie mógł spać spokojnie, podobnie jak cała lewacka, antykatolicka i antynarodowa hołota. Dobra zmiana!

oto TBM

:D

cytuję Paulina Kaufmann:

Teraz jest jasne dlaczego Piskorski wciąż siedzi w areszcie. Po zmianach w sądownictwie Ziobro wyznaczy odpowiedniego sędziego, który zostanie poinstruowany ile lat odsiadki ma zasądzić

Ale przecież to obecni niezawiśli sędziowie go w tym areszcie trzymają a nie wredni siepacze sądowi Ziobry... no i z tym wyznaczaniem będzie kłopot jak ma być losowanie.

Ale komentarz niezły tak w ogóle. Daje w kość!

pozdrawiam
TBM
ps
a jak Tusk już nie będzie mógł spać spokojnie, podobnie jak cała lewacka, antykatolicka i antynarodowa hołota - to rzeczywiście będzie dobra zmiana! Choć - między nami mówiąc - nie wierzę, że tak będzie. Wszak kruk krukowi łba nie urwie.

ps2
do poglądów p. Piskorskiego jest mi tak daleko jak to tylko możliwe - ale uważam, że to co z nim robią to skandal, ruja i poróbstwo jest.

oto Krzysztof M

Piskorski jest w czepku

Piskorski jest w czepku urodzony bo w Polsce nie obowiązuje kara śmierci więć ma szanse najwyżej na dożywocie.

Jest inne rozwiązanie. Piskorskiemu dorabia się gębę i wypuszcza przed wyborami. Po wyborach można go znowu wsadzić.

oto Paulina Kaufmann

Sędzia podejmujący decyzję o przedłużeniu...

...aresztu tymczasowego opiera się na materiałach dostarczonych przez ABW, w której "dobra zmiana" rządzi od wyborów. Materiałów tych nie można zweryfikować procesowo więc sędzia ma do dyspozycji art. 249, 249a i 250 (i inne też oczywiście ale to jest podstawa) kpk i mateeriały dostarczone przez prokuratora a zebrane przez ABW. Jeśli wśród materiałów znajdują się zeznania świadków poważnie obciążające aresztowanego oraz dowody materialne, to jeśli sędzia nie jest w stanie znaleźć rozbieżności czy ewidentnego fałszerstwa nie ma innego wyjścia jak przedłużyć areszt. Te rozbieżności czy fałszerstwa mogą zostać ewentualnie obalone podczas postępowania (konfrontacja zeznań, dowody przedstawione przez obronę, ekspertyzy biegłych). Po proponowanych zmianach nie będzie potrzeby trzymania nikogo w areszcie bo "wylosowany" sędzia, po prostu odzruci wszelkie dowody obrony i zeznania jej świadków, nie zleci ekspertyz i zaufa każdemu świadkowi oskarżenia. Taki przebieg niektórych procesów już w Polsce przerabialiśmy, nie musze chyba mówić kiedy. No, oczywiście na końcu jest Prezydent, który posiada prawo łaski. Prezydent jest, jak powszechnie wiadomo, niezależny w swych decyzjach, podobnie jak obecny skład TK i oczekiwany skład SN.
P.s.
Co do dlaszych losów Tuska nie byłabym taka pewna bo różne sondaże mówiące, że mógłby powalczyć o prezydenturę z Dudą czynią z niego pewny cel. Jaki problem dokonać aresztowania tuż po ogłoszeniu kandydowania albo zakwestionować podpisy?

oto TBM

super

musi Pani spróbować sił w beletrystyce :)

pozdrawiam
TBM
ps
żeby było śmieszniej - to ja się z Panią zgadzam - sędziowie byli, są i będą (po zmianach) polityczni.

Czasem tylko nie wytrzymuję jak antypatia nawet logikę łamie. Tego się nie da usprawiedliwić tysiącami "jeśli" i "jeśli także" i całą numeracją KK od paragrafu do ustępu. To obecni sędziowie trzymają faceta... ile to już? z rok! Niezależni jeszcze od Ziobry. Oni są obecni a nie przyszli. Przyszli pewnie będą nie lepsi - ale zanim sędziów ziobrowych się odsądzi to trzeba chwilę poczekać aż będą ziobrowi a nie obecni. Rozumiem, że ręce swędzą - ale trzeba poczekać.

oto JJerzy

Dodałbym ...

... jeszcze, że obecni wielokrotnie udowodnili, że jeśli argumenty "moralne" ich "przekonują", to żadne procedury nie są w stanie im przeszkodzić. Jeśli więc trzymają Piskorskiego, to znaczy, że im to, z jakichś powodów, odpowiada.

oto Paulina Kaufmann

Posłużyłam się przykładem Piskorskiego...

...tylko i wyłącznie dlatego, że jego nazwisko i sprawa są na PN komentowane.
Chodziło mi jednak o pokazanie, w obu powyższych postach, do czego prowadzą proponowane zmiany, ktore najprawdopodobniej niebawem staną się obowiązującym prawem. Bardzo wielu aresztowanych tymczasowo siedzi równie długo co Piskorski i jakoś nikt nad tym nie boleje. Ślamazarności wymiaru sprawiedliwości nie da się ukrócić likwidując niezawisłość sędziów.
Ja nie mam cienia wątpliowści, ze cały wymiar sprawiedliwości w Polsce wymaga sanacji ale nie tą metodą. I, nie chodzi tutaj o proweniencję polityczną sanatora bo sa działania obecnej ekipy, ktorym mogę przyklasnąć.
P.s.
Tak, obecni go trzymają w areszcie. Wolałby Pan żeby nowi już wydali wyrok, po trzech dniach procesu?

oto TBM

Ooooooo!

cytuję Paulina Kaufmann:

sa działania obecnej ekipy, ktorym mogę przyklasnąć

jak choćby...

pozdrawiam niezmiernie ciekaw
TBM
ps (po Pani edycji swojego postu)
Ale przecież w naszej rozmowie nie chodzi o moje wolenie tylko o to, że - moim zdaniem - nie można się aż tak zacietrzewiać, żeby odsądzać ludzi od czci i wiary ZANIM JESZCZE coś złego zrobią.

oto Dubitacjusz

a czy ja też mogę poprzyklaskiwać?

Brawa za: opór wobec relokacji imigrantów, likwidacja gimnazjów, ruszenie tematu obrony terytorialnej.
Ograniczone wsparcie dla działań min. Szyszki ws. wycinania drzew.
W 500+ obok oczywistych zalet jest mnóstwo ukrytych wad, o czym już kiedyś pisałem.
Z tymi NGOsami to nie orientuję się w PiSowskich osiągnęciach

oto Paulina Kaufmann

Nie chodzi o odsądzanie od czci i wiary...

...tylko o pokazanie jak te zmiany MOGĄ wpłynąć na orzecznictwo. Jest furtka, niezwykle kusząca. Sam fakt, że te zmiany są wprowadzane budzi mój niepokój bo są częścią wprowadzania coraz większej ilości działań opresyjnych w stosunku do społeczeństwa a jednocześnie dają np. "brukselczykom" oręż do ręki. Po co?

oto Eowina

Reformy jakie PiS przeprowadza, dotyczą władzy.

Chodzi o usunięcie jednych i zastąpienie ich swoimi, teoretycznie lepszymi. Ja nie wierzę, że PiS w jakiś cudowny sposób ma do dyspozycji inną, lepszą, zbiorowość Polaków niż całość populacji. Nie wierzę więc w żadne zmiany oprócz zamieszania, które nie tylko nie prowadzi do postępu, a wręcz postęp ogranicza.

Życie zwyczajnych ludzi jest gdzie indziej. Ludzie żyją z pracy, a nie ze zmian we władzach. 500+ rzekomo zdynamizuje przyrost naturalny, ale to dotyczy już drugiego dziecka. Polacy mają największy problem z dzieckiem pierwszym: brak stabilizacji, brak stałych dochodów, powodują, że młodzi się nie żenią. Żyją pary bez pewności jutra, a to nie pozwala nawet na posiadania pierwszego dziecka. Zmiany we władzach, w sądach, nic pod tym względem nie wnoszą.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.