Trump zwiastunem odrodzenia?

Czego to czas nie robi na geopolitycznej szachownicy dziejów. Pomyśleć tylko jak szybko “stara brzydka panna bez posagu” , wprost brzydkie kaczątko, stała się obiektem zalotów najpotężniejszego z władców Zachodu. Kilka dni temu Polska okazała się najpiękniejszą panną w Europie w oczach POTUS-a Trumpa, który raczej na kobietach się zna. Polska nie musi się już jak Wanda rzucać się do Wisły przed zalotami zachodniego zalotnika, lub ukrywać swoje zalety przed żołdakami Wschodu. Tak pomyślny wiatr, rzadko wieje w naszej historii, teraz najważniejszym wyzwaniem będzie dobrze ustawić żagle…

W Warszawie Trump wygłosił apel w obronie zachodniej cywilizacji, przemówienie było artyleryjskim przygotowaniem przed spotkaniem G20 w Hamburgu. W Warszawie mogliśmy zaobserwować koniec Globalnego Ocieplenia, które mogłoby kompletnie wysuszyć ideę Trójmorza. Sytuacja powoli się uspokaja, przynajmniej POTUS nie mówił o “polskich obozach śmierci”, ale za to o niemieckiej i rosyjskiej agresji w historii Polski. Na dzień dzisiejszy jesteśmy świadkami otwierającej się nowej perspektywy i koniunktury dla polskiej sprawy. Trump w hojnym geście, na oczach śledzącego jego ruchy medialnego i politycznego świata, zafundował Polsce wspaniałą promocję PR wdzierającą się w monitory, ekrany i szpalty światowych gazet. Przy tym do inscenizacji wybrał skrywany i od swego zarania zwalczany bolesny epizod heroicznego Powstania Warszawskiego. PR, który umieścił Polskę, jej wyznawane wartości, jej pozytywny wkład w historię ludzkości, jej dzisiejszy potencjał i ambicje w sferze wzorców do naśladowania dla innych narodów.

Komentatorzy szukając podobnej rangi wystąpień przypominają również warszawskie wystąpienie papieża Jana Pawła II w 1979 r. do którego elektryzującej mocy nawiązał właśnie prezydent Trump. Inni wskazują na przemówienia prezydenta Reagana z 1983 r. i z 1987 r., przemówienia prezydenta Kennedy'ego w Berlinie z 26 czerwca 1961 r., czy Churchilla z 5 marca 1946 r. w Fulton (początek zimnej wojny). Oznacza to, że rozpoznano doniosłość zwrotu i narodziny nowej doktryny administracji Trumpa, a dla nas ważnym jest, że jej zręby prezydent Trump wspierając się na polskim patriotyzmie zdecydował się ogłosić w Warszawie.

Trump w iście swoim stylu odniósł się do sedna problemu stawiając pytanie: Czy zachód ma wolę, aby przeżyć? Dodając, że ocaleje i zwycięży jedynie wtedy, kiedy powróci do pielęgnowania podstawowych wartości chrześcijańskiej cywilizacji, do czerpania sił z rodziny, Boga, wolności i swoich tradycji. Wydaje się logicznym, że dom można bezpiecznie rozbudowywać tylko na jego oryginalnych fundamentach, jeśli poniesie cię fantazja, czy utopia, twój dom runie!

Niespełna 1000 lat temu brutalnie niszczony i podporządkowywany przez islam, chrześcijański świat ustami papieży nawoływał do obronnych krucjat w odwojowaniu chociażby grobu Jezusa. Na taki apel reagowali rycerze, a nawet władcy Europy ofiarujący swoje życie i mienie w obronie chrześcijańskiej cywilizacji. Reagując na treść przemówienia Trumpa mój znajomy z więziennej celi (przez korytarz) w Łowiczu prof. Jacek Bartyzel porównał POTUS-a do jednego z takich władców (np. Ryszard Lwie Serce, czy Fryderyk I Barbarossa). Tylko, że o ironio dziejów, dziś doszło do tego, że atakowani przez radykalnych wyznawców islamu walczymy o zachowanie wartości, wiary i cywilizacji chrześcijańskiej już nie gdzieś na Bliskim Wschodzie, ale w naszych własnych europejskich krajach!

Porównawczo na myśl przychodzi trudna sytuacja geopolityczna II Rzeczpospolitej z zaleceniami marszałka Piłsudskiego (przekazanymi min. Józefowi Beckowi), aby tak długo jak tylko się da siedzieć na dwóch stołkach (polityka równej odległości między Berlinem, a Moskwą). A kiedy nadciągnie prawdziwe zagrożenie, nie wchodzić do wojny pierwszym, a jeśli już, to podpalić świat! Oczywiście, zrobić to, aby nie dać się pochłonąć w jakimś cichym lokalnym konflikcie. Prawdziwym marzeniem marszałka był sojusz ze światowym mocarstwem: Anglią. Można by powiedzieć, bądź ostrożny o co się modlisz, bo możesz to otrzymać i drogo będzie cię to kosztować (obiecanki, danina polskiej krwi i nawet… polskiego złota)…

Trump jest pierwszym tej klasy politykiem zachodu, który tak w detalu przypomina światu bohaterstwo Polaków wiernym swoim wartościom, aż tak kochającym wolność i tak bardzo przywiązanym do swojego dziedzictwa kulturowego, do swojej tożsamości i idei wolności. Właśnie w odejściu Europy od podobnych wartości, porzuceniu ich, Trump upatruje przyczyn zaostrzenia szybko zbliżającego się kryzysu cywilizacji zachodniej. Dlatego tu i teraz w Warszawie wygłasza swój apel o opamiętanie się i o powrót do sprawdzonych wartości wskazując, że właśnie Polacy są tym narodem, który chwiejący się w posadach zachodni świat powinien naśladować.

Widać, że rozwijający dwie prędkości (z Mitteleuropą) w kierunku Moskwy, Merkel i Macron otrzymali mandat i upomnienie od Trumpa. A mianowicie ostrzeżenie, że USA nie zamierza już wydawać pieniędzy swoich podatników na obronę europejskich krajów, jeśli te nie przeznaczą 2% GDP na obronę. Trójmorze to klin wbijany przez Trumpa w interesy kupczących Europą pogrobowców Hitlera i Stalina. Dotąd świetnie prosperujący banksterski globalizm już zaczyna odczuwać na plecach zimny oddech Kostuchy, narody budzą się z letargu szukając swojej tożsamości w lustrze swoich ojców. Jakim prawem dziś niemieckie media piszą i mówią o polskim nacjonalizmie? Akurat Niemcy ze swoim dzikim nazizmem już dawno utraciły prawo mówienia o polskim patriotyzmie i nacjonalizmie.

Dwanaście państw Trójmorza (nazwijmy je: 3M) to ok. 40% Unii Europejskiej i trzeba podkreślić, że są to kraje “głodne”, dynamiczne z niewygaszoną wolą własnego rozwoju. Min. Witold Waszczykowski (pamiętam go z czasów studenckich na Historii UŁ, gdzie był “młodym szczupłym i obiecującym” asystentem u prof. Waldemara Michowicza) nie zaprosił na spotkanie 3M Ukrainy, pewnie żeby nie denerwować Trumpa. Ukraińcy dali plamę i uwikłali się w ostatnich prezydenckich wyborach w USA popierając Hillary Clinton dostarczając amunicji przeciwko ówczesnemu szefowi kampanii Trumpa (Paul Manafort). Trump ma dobrą pamięć...

W warszawskim przemówieniu Trump podkreślił rolę woli, czyli dążenia do celu wypływającego z realizacji kulturowej tożsamości. Trump jest przede wszystkim managerem, łatwo zarządza ludzkimi zespołami, to jego najlepsza cecha wypracowana przez lata. Jego przeciwieństwem był prezydent Jimmy Carter, który uparcie parł do zarządzania detalami przez to gubiąc się w strategii. W świecie Trumpa polityka oparta jest na optymizmie, ekonomii i interesach. Jakaż to różnica w porównaniu z ideologiczną optyką widzenia świata przez Baracka H. Obamę.

Lewica w USA znalazła się w wielkich kłopotach również z powodu nietuzinkowej sylwetki Trumpa, który zna ją dobrze (nawet ją finansował), który nie jest “rasowym” Republikaninem i część jego centrowego programu zawiera elementy tradycyjnie kojarzone z Demokratami. Promowanie szans kobiet w biznesie, czy płatnego urlopu macierzyńskiego (agendy córki Iwanki), troska o przywrócenie pracy w górnictwie i innych gałęziach przemysłu wydobywczego dotąd były w programach Partii Demokratycznej.

Prezydent Trump konsekwentnie zapowiada odchudzenie państwowej biurokracji, wiele stanowisk pozostaje nieobsadzonych, np. w takiej policji podatkowej (IRS) pracuje aż 85,000 pracowników! Jego poglądy na rządzenie państwem dopiero się krystalizują, teraz reprezentuje supermocarstwo, przedtem jako kandydat reprezentował siebie. Chciałby realizować swój wyborczy program, ale ciągle jest destabilizowany i spychany do obrony. Reagan atakował lewicę i deep state z humorem i merytorycznie. Jeśli uderzysz Trumpa on zawsze ci odda, tylko silniej. Dorastał w świecie wielkiego biznesu, ludzi często rozpychających się łokciami, no i w świecie towarzyskich skandali i tabloidów.

Mówią, że Trump twittując nie zachowuje się prezydencko, ale żaden prezydent za naszego życia nie był bezpardonowo atakowany. Jak poprzednio pisałem, Mika Brzezinski i jej partner (i narzeczony) Joe Scarborough wyzywają go w swoim programie od głupków, atakują jego dzieci, zapraszają psychiatrów, aby dyskutować o rzekomej chorobie psychicznej Trumpa. To nie są żarty, tym żyje prawie połowa Ameryki! Niestety ataki na prezydenta Trumpa są na porządku dziennym i dobrze popłacają. Wspomniany wyżej Joe Scarborough zarabia $6 mln rocznie, $100 tys. tygodniowo i już ma majątek obliczany na ok. $16 mln.

Można odpowiedzieć: jeśli chcecie aby Trump zachowywał się po prezydencku, traktujcie go tak jak powinno się traktować Prezydenta. Czy Bill Clinton był prezydencki ze spuszczonymi spodniami w Gabinecie Owalnym? Czy Obama podróżujący po świecie jak cień Trumpa, negujący prezentowane stanowiska aktualnego prezydenta, zachowuje się “prezydencko”? Jak mainstreamowe media traktowały kandydatkę (wiceprezydencki kandydat republikański u boku McCaina)? Jeśli mieszkasz w szklanym domu, nie rzucaj kamieniami…

Demokraci nieustannie naciskają Trumpa aby atakował Putina twierdząc, że trzeba go ukarać za rosyjską ingerencję w ostatnie prezydenckie wybory w USA. Tyle, że Partia Demokratyczna nie dopuściła FBI do zapoznania się z dowodami na “rosyjskie elektroniczne włamanie”. Socjaliści z tej partii zawsze wyciągający wszystko na szczebel centralny a nawet globalny tym razem zatrudnili prywatną firmę dochodzeniową, na co FBI wyraziło zgodę! Sprawa dotyczyła elektronicznego włamania do komputera szefa kampanii (John Podesta) Hillary Clinton i następnie publikacji w WikiLeaks dokumentów tej partii. Okazuje się, że to John Podesta na pytanie hakera o hasło najspokojniej w świecie pochwalił się, że hasłem jest słowo ”hasło”.

Wiadomo, że Putin aniołkiem nie jest, ale właśnie po powrocie Trumpa z Hamburga wybuchła nowa awantura w której globalistów reprezentują mainstreamowe media (MSM) razem z Partią Demokratyczną. Totalny atak skierowany jest tym razem na najstarszego syna Prezydenta, Donalda Jr, który rok temu w trakcie kampanii prezydenckiej spotkał się z Natalią Weselnickają, byłym rosyjskim prokuratorem (przestała nim być w 2001 r.), która miała dysponować materiałami (z Kremla!) kompromitującymi Hillary Clinton. Młody Trump haczyk połknął i wyraził zgodę na spotkanie, z którego nic nie wyszło i skończyło się po 20 minutach. Na spotkaniu był obecny też Paul Manafort, Jared Kushner (przez 10 minut) i jego organizator, brytyjski wydawca muzyczny Rob Goldstone. Według młodego Trumpa spotkanie było stratą czasu, a Natalia chciała mówić o zatrzymanej adopcji rosyjskich dzieci i o sankcjach związanych z Aktem Magnitskiego.

To co teraz dzieje się w lewicowych MSM i wśród lewicowych polityków to istny szał! Wróciła Rosja i oczywiście Putin, który w/g Demokratów na pewno załatwił Trumpowi prezydenturę aby upokorzyć pełną wszelkich cnót Hillary Clinton. Od rana do wieczora : Rosja, Putin, Trump, nawet już nie szukają jakichkolwiek dowodów. Są pewni, że Trump korzystał z pomocy Putina, a wydawało się, że po Warszawie i Hamburgu wszystko się uspokoi i Trump będzie mógł zająć się interesami Ameryki! Były kandydat na wiceprezydenta z kampanii Hillary Clinton ostry lewak senator Tim Kaine ogłosił, że spotkanie Trumpa Jr z rosyjskim prawnikiem może być nawet dowodem na … zdradę narodową! Zażądano, aby specjalna komisja Kongresu przesłuchała młodego Trumpa. Zobaczymy co z tego zostanie za parę dni...

Wracając do warszawskiego przemówienia POTUS-a to trzeba przyznać, że było dobrze napisane i dobrze dostarczone. Wynikało z niego, że Polska nabiera znaczenia i wiatru w skrzydła, a Donald J. Trump nabiera cech męża stanu, a może nawet opatrznościowego męża stanu. Trump w Warszawie to właściwy człowiek, we właściwym czasie, na właściwym miejscu. Z przyjemnością dodam, że jednym z konsultantów pracującym nad tekstem przemówienia mógł być mój kolega redakcyjny z II połowy lat 80-tych (“Wiadomości”, rejon San Francisco), prof. Jan Marek Chodakiewicz. Stąd ta przejrzystość w odbiorze i skomponowana płynność od dramatycznych wątków polskiej historii, do postawionej diagnozy, która może uratować cywilizację zachodnią niszczoną od wewnątrz i z zewnątrz.

W pewnym kontekście Trump również szuka kraju, który mógłby zastąpić odchodzącą z europejskiego systemu bezpieczeństwa Turcję. Wydaje się, że Polska jest poważnym kandydatem na to miejsce. Przed polską dyplomacją uchylonych jest dziś wiele wielkich drzwi, zbliża się też czas kłopotów i nadchodzącego rozwodu z Unią, która gra znaczonymi kartami. Czy UE zarzucająca Polsce łamanie demokracji jest demokratyczna, przecież rządzą nią socjalistyczne elity ze swoją globalistyczną agendą. Polska nie powinna uczestniczyć w dobijaniu państw narodowych, bo sama ulegnie likwidacji.

Największym zagrożeniem dla Rosji Putina jest właśnie energetyczna ofensywa Trumpa, której wyrazem jest właśnie uruchomiony eksport skroplonego gazu dla środkowo-europejskich odbiorców. Teraz możemy oczekiwać na uruchomienie protestu niemieckich i rosyjskich agentów wpływu w Polsce.

Były prezydent Obama zakazał eksportu amerykańskiego skroplonego gazu, zabronił wydawania koncesji na budowę odpowiednich portów LNG. Tylko jakoś Air Force One, który z lubością i tak często ten Ikar używał nie był, jak się okazało, napędzany przez słoneczne panele, ale przez cholernie zatruwającą środowisko naturalne paliwo! Ideałem byłoby szukanie zielonej energetycznej ścieżki do utopijnej jaskini nowoczesnego człowieka.

Totalnie zagubionej totalnej opozycji w Polsce pozostała już tylko wydeptana droga Wałęsy. Powinni zgłosić się do najbliższego lekarza i rozpocząć zbyt długo już odkładane leczenie patriotycznie wstydliwego kompleksu kolonialnego. Może po kapitalnym remoncie opozycja będzie mogła porzucić reprezentowanie interesów ambitnych sąsiadów i dołączyć do wspaniałego polskiego Ciemnogrodu, aby razem budować podstawy dla Wielkiej Polski…

- - -
Kalifornia, 2017/07/12

oto Jacek Matysiak Jacek Matysiak

absolwent historii Uniwersytetu Łódzkiego, redaktor studenckiego pisma "Nowsze Drogi", internowany w Łowiczu i Kwidzynie. Od 1984 w płn. Kalifornii, rejon San Francisco (min. redaktor "Wiadomości", 1986-89).

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.11111
Ogólna ocena: 4.1 (głosów: 9)

Tematy: 

Dyskusja

oto Czesław

To nieszczęśliwe porównanie

Porównanie Trumpa z Ryszardem Lwie Serce jest bardzo niefortunne, bo nic dobrego nie wróży. Dziwne wydaje się nadanie królowi Anglii Ryszardowi I przydomka Lwie Serce, tak we współczesnym przekazie jest ten król określany. Co prawda król Ryszard I był jednym z dowódców trzeciej wyprawy krzyżowej w latach 1190-1192 celem odbicia Świętej Ziemi z rąk muzułmańskich ale celu nie osiągnął. Miasta Jerozolimy nie odzyskał dla społeczności chrześcijańskiej, nie zaatakował murów miasta a w końcu ograniczył się do wzajemnych uprzejmości z wodzem muzułmanów Saladynem, który władał tym miastem. Wynika z tego, że chyba to nie chrześcijanie wymyślili dla tego króla przydomek Lwie Serce, tylko jacyś „pupile szatana”.

oto Mar.Jan

To nie ma znaczenia

Porównanie z Ryszardem Lwie Serce to tylko efekt pozytywnych emocji. W praktyce nie ma to żadnego znaczenia.
Chodzi o podkreślenie, że Trump wyznaczyl sobie cel, jakim jest uratowanie cywilizacji Białego Człowieka, czyli cywilizacji opartej na chrzescijanstwie i tzw. tradycyjnych wartościach.
Do tego celu dążył też Ryszard Lwie Serce i stąd porównanie.

oto Skanderbeg

"Cywilizacja białego człowieka"

to raczej protestantyzm.
Poza tym co tu ratować? Społeczeństwa mordujące własne dzieci i starców? Społeczeństwa będące sługami państw? Ludzi, którzy sami już nie potrafią i co gorsza, nie chcą się bronić?

oto Sol

w innych cywilizacjach nie widzi Pan wad?

jest co bronić, zwłaszcza że naszą cywilizację niszczy wymienionymi przez Pana regulacjami obca cywilizacja trzymająca na smyczy biznes i rządzących

oto Robercik

Chodzi o podkreślenie, że

Chodzi o podkreślenie, że Trump wyznaczyl sobie cel, jakim jest uratowanie cywilizacji Białego Człowieka, czyli cywilizacji opartej na chrzescijanstwie i tzw. tradycyjnych wartościach.

Czyli to nie musi być biały człowiek, ani nie musi misi mieć własnej kultury. To może być tradycyjna rodzina murzyńska mieszkająca w Europie. Fajnie sobie wymyśliliście definicję "białego człowieka". Biały człowiek wg. Was 2000 lat temu siedział na drzewach i tylko chrześcijaństwo go zdefiniowało.

Co do tradycyjnych wartości, to na forum ONZ broni ichRosja,
http://www.prawica.net/7769
a USA i Polska są im przeciwne. Polska i USA należą do lewackiej koalicji. Ambasadorzy USA chodzą na marsze dumy gejowskiej. Czy Trump ich odwołał?

Tymczasem zwolennicy USA - niczym tonący brzytwy - czepiają się przemówienia Trumpa. A znacie przemówienie Trumpa w Arabii Saudyjskiej? T przemówienie analizowaliście? Widzieliście jak ten iluminata z islamo-masonami kładł łapę na szklanej, święcącej kuli. Musieliście widzieć, ale Wasza psychika to wyparła. Dzieje się tak, ponieważ zwolennicy USA chcą kochać Amerykę bez względu na okoliczności, szukają jakiś punktów zaczepienia, a niech to będzie choćby puste przemówienie.

oto chłop jag

Trump zwiastunem odrodzenia?

Trump zwiastunem odrodzenia?

Trump jest zwiastunem tego - że USA chyli się ku upadkowi - tołażysze.
Wniosek?
Oczywiście ostatnie - padną tam ichnia Sodoma z Gomorą - tołażysze - jako najwyższa wartość piekieł.

oto Eowina

Trump nie zwiastuje niczego.

Trump walczy o przetrwanie. Do tej pory to szukano " dymiącego kolta" ale właśnie ponoć syn, Donald Junior, dostarczył "dymiącą kolubrynę", która jest dowodem na "spiski z Trumpa obcym państwem". Chodzi oczywiście o spisek z Kremlem przeciwko Ameryce, tak przynajmniej wieszczą zachodnie media.

Ameryka to jest takie dziwne państwo, że jak demokraci zbierali w Rosji informacje o Trumpie, to była to walka polityczna, a jak Trump zbierał informacje, to jest zdrada państwowa. Co tam się teraz dziej, to trudno się połapać czy to jest przedstawienie czy polityka. W każdym razie rozrywka nie z tej ziemi.

oto Robercik

Z początku sądziłem, że

Z początku sądziłem, że artykuł rozpoczął się szyderczym sarkazmem. Z błędu wyprowadziło mnie przedłużające się utrzymywanie tego "sarkazmu". W końcu doszedłem do wniosku, że Autor głęboko wierzy w co pisze, bo sarkazm szybko skończyłby się tekstem w stylu "no, pożartowalim, to teraz na poważnie". A tu dochodzimy do zdań jakby z twórczości p.Badury na temat Korei Północnej:

Wracając do warszawskiego przemówienia POTUS-a to trzeba przyznać, że było dobrze napisane i dobrze dostarczone. Wynikało z niego, że Polska nabiera znaczenia i wiatru w skrzydła

od przemówień rośnie znaczenie?

A mianowicie ostrzeżenie, że USA nie zamierza już wydawać pieniędzy swoich podatników na obronę europejskich krajów, jeśli te nie przeznaczą 2% GDP na obronę.

Wydatki zbrojeniowe Francji są porównywalne z wydatkami Rosji. Połączone wydatki Francji i Niemiec przewyższają wydatki zbrojeniowe Rosji. Łączne wydatki europejskie są wielkości wydatków Chin. Pytam się: przed kim chcecie się "bronić", że potrzeba wam dodatkowo extra 100mld euro wydatków?
I co to za infantylne podejście do świata. To USA zależy by Europa miała potężną armię? A może tak naprawdę USA z Europą już tworzą jedno superpaństwo i trwa powolne przerzucanie ciężaru podboju reszty świata na Europę?

Jego poglądy na rządzenie państwem dopiero się krystalizują, teraz reprezentuje supermocarstwo, przedtem jako kandydat reprezentował siebie.

Napisał Pan to i ręka nie drgnęła? To przecież kpina z tzw. demokracji. I czym jest to supermocarstwo. To Goldman Sachs? Izrael?

oto Eowina

Pieniądze są potrzebne na odbudowę Iraku.

Już pojawiają się przybliżone kalkulacje ile to będzie kosztowało. Zapewne będą naciski aby państwa deklarowały ile dadzą: 1. na odbudowę infrastruktury, 2. na utrzymanie tam "sił pokojowych" (bo Iran jest zbyt zaangażowany, a być może Rosja też, a licho nie śpi :-)

oto KubaG

Niektórzy boją się przyznać,

Niektórzy boją się przyznać, że uwierzyli w trumpowe obietnice zmiany amerykańskiej polityki (albo nadal wierzą w dobre intencje ptezydenta wbrew faktom) i idą w zaparte chwaląc Trumpa. To zjawisko jest powszechme i w USA i u nas. Jak się raz opowiesz po jednej ze stron, to nigdy nie przyznasz się do błedów swoich idoli i ew zasług przeciwnika. Minęło pół roku i z haseł kampanijnych Trumpa o wycofaniu się z "krzewienia demokracji" na BW pozostało....zwiększenie aktywności dronów, 8 baz amerykańskich w Syrii (za Obamy zero) i plany wysłania nowych oddziałów do Afganistanu. Ostatnio w US opyblikowano sondaż, z którego wynika, że "swing states" które zdecydowały o wygranej Trumpa to stany, z których rekrutuje się większość kadry US Army czyli elektorat liczący na zmiany w polityce zagranicznej (czyli mniej trumien a amerykańską flagą). Przy takiej polityce szanse na reelekcje Trump ma równe zeru więc jakiekolwiek wiązanie się z USA pod jego przywództwem jest bezcelowe.

https://www.google.pl/amp/s/www.aol.com/amp/2016/1...

oto Mar.Jan

Zgadzam się w 100%!

Najważniejsze jest tu:

W warszawskim przemówieniu Trump podkreślił rolę woli, czyli dążenia do celu wypływającego z realizacji kulturowej tożsamości. Trump jest przede wszystkim managerem, łatwo zarządza ludzkimi zespołami, to jego najlepsza cecha wypracowana przez lata. Jego przeciwieństwem był prezydent Jimmy Carter, który uparcie parł do zarządzania detalami przez to gubiąc się w strategii. W świecie Trumpa polityka oparta jest na optymizmie, ekonomii i interesach. Jakaż to różnica w porównaniu z ideologiczną optyką widzenia świata przez Baracka H. Obamę.

oto Robercik

Mówią, że Trump twittując nie

Mówią, że Trump twittując nie zachowuje się prezydencko, ale żaden prezydent za naszego życia nie był bezpardonowo atakowany. Jak poprzednio pisałem, Mika Brzezinski i jej partner (i narzeczony) Joe Scarborough wyzywają go w swoim programie od głupków, atakują jego dzieci, zapraszają psychiatrów, aby dyskutować o rzekomej chorobie psychicznej Trumpa. To nie są żarty, tym żyje prawie połowa Ameryki! Niestety ataki na prezydenta Trumpa są na porządku dziennym i dobrze popłacają.

Też ulegałem pokusie by wesprzeć "atakowanego" Trumpa. Jednak z faktu, że jest atakowany nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Wszak
Donald Trump powiedział:

kocham Izrael, a moja córka urodzi niebawem piękne,żydowskie dziecko

Można niżej upaść w lizaniu żydowskich stóp? Ten pajac ma ratować cywilizację białego człowieka? Oczywiście "anty-systemowy" Trump otoczył się administracją związaną z Goldman Sachs.
Oczywiście jego ślepi zwolennicy będą tłumaczyć każdą zdradę Trumpa jako "spętanie nieprzyjaznym otoczeniem".

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.