Grupa Wyszehradzka przestała de facto istnieć

Porozumienie, które zostało zawarte w Sławkowie (dawnym Austerlitz), leżącym w południowo-wschodnich Czechach, ma być nową platformą współpracy w zakresie „infrastruktury i transportu, bezpieczeństwa energetycznego, relacji transgranicznych, zatrudnienia młodzieży, społecznego wymiaru integracji europejskiej oraz kontaktów z krajami sąsiadującymi z UE”.

Stroną inicjującą porozumienie były Czechy, które zasygnalizowały tym samym, że nie są zadowolone z istniejących porozumień, kształtujących ramy współpracy państw Europy Środkowej. Nowa inicjatywa stanowi de facto votum separatum wobec Grupy Wyszehradzkiej, skupiającej Polskę, Czechy, Słowację i Węgry, która od dłuższego czasu przeżywa kryzys, by nie rzec uwiąd.

W sytuacji powstałej próżni w naturalny sposób zrodziła się przestrzeń dla powstania „trójkąta sławkowskiego”, będącego resetem w spojrzeniu na współpracę regionalną. Obecność w nim Austrii jest z pewnością nową jakością, która powinna dawać do myślenia.

Powstanie „trójkąta sławkowskiego” jest porażką polskiej dyplomacji. To reakcja naszych południowych sąsiadów na coraz mniej zrozumiałe zachowanie Polski w kwestii polityki wschodniej. Czechy i Słowacja dały do zrozumienia Polsce, że nie chcą żyrować polityki obsesyjnie antyrosyjskiej oraz stawać w jednym szeregu po stronie państw, które nie mając nic do stracenia, jak Ukraina, dążą do umiędzynarodowienia własnych problemów. Europa Środkowa dała sygnał, że jest podzielona w tej kwestii i że interesy poszczególnych państw w tym obszarze przestały być zbieżne.

Sytuacja ta jest dla Polski prestiżową i dotkliwą porażką. Jeśli „trójkąt sławkowski” nabierze dynamiki, a wiele na to wskazuje, że tak będzie, rola Polski jako zwornika państw Europy Środkowej, pozostanie czystą mrzonką. Zamiast tego znajdzie się ona w grupie państw niepoważnych i awanturniczych, targanych emocjami oraz trwale skonfliktowanych z Rosją. Taka perspektywa wyraźnie nie odpowiada naszym południowym sąsiadom, inaczej odczytującym swoje narodowe interesy.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nikt poważny w Polsce nie bije na alarm. Nie ma obecnie żadnej poważnej siły politycznej, poza nieśmiałym w tej kwestii PSL-em, zdolnej głośno wyartykułować, że polska polityka zagraniczna w kwestii Europy Środkowej i Wschodniej znalazła się na polach niczyich. Że zamiast odgrywać naturalną dla nas rolę psa przewodnika, staliśmy się wściekłym ratlerkiem, ujadającym i rwącym się do walki w kategorii, który przy pierwszym starciu zaliczy bolesny nokaut.

Polska nie jest dzisiaj rozgrywającym w Unii Europejskiej, o czym starają przekonać nas rodzimi politycy. Z głosem Polski w kwestiach zasadniczych nikt tak naprawdę się nie liczy. Polskę co najwyżej się informuje o działaniach dyplomatycznych, mających dla niej kluczowe znaczenie. Polska nie bierze udziału w takich działaniach jako partner, co widać boleśnie w przypadku rokowań w sprawie Ukrainy. Nikt sobie Polski przy stole rozjemczym nie życzy, bo każdy wie, że zaraz byśmy zaczęli z niego wykręcać nogi.

To zadziwiające, jak szybko roztrwoniliśmy swój kapitał w tej części Europy. Jak skutecznie zniechęciliśmy do siebie Czechów, Słowaków i Węgrów, naszych naturalnych partnerów, z którymi wciąż łączą nas wspólne interesy. Zamiast cierpliwie budować swoją pozycję, najęliśmy się do politycznej sotni z państwami wrogo do nas nastawionymi, traktujących nas utylitarnie i w żadnej mierze nas nie poważającymi. To rzadko spotykana w polityce przypadłość, w zasadzie racjonalnie niewytłumaczalna.

Ktoś może powiedzieć, że to wszystko przesada. Być może. Ale tak z ręką na sercu, czy są Państwo w stanie wskazać choć jedno państwo z nami sąsiadujące poważnie nas traktujące? No właśnie. I może to jest najlepsza odpowiedź, w którym miejscu jako Polska się znaleźliśmy.

oto Maciej Eckardt Maciej Eckardt

polityk samorządowy
pisze w „Tygodniku Bydgoskim”

na ile punktów oceniasz artykuł? : 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Dyskusja

oto ratiofides

wg austriackiego dziennika

wg austriackiego dziennika Kurier:

(...)this summit was a chance for Faymann to find allies against intensification of sanctions. (...) cooperation between these three states also had a symbolic character because the meeting took place in Slavkov (historically known as Austerlitz) where, 210 years ago, the army of the Habsburg monarchy together with the Russians fought against Napoleon

Czyli:
- wspólna opozycja (Praga, Wiedeń, Bratysława) przeciw zaostrzaniu sankcji,
- kanclerz Austrii szukający sojuszników w tej sprawie,
- symboliczne miejsce dawnej bitwy gdzie u boku armii Habsburgów stały wojska rosyjskie.
Spotkanie i podpisana deklaracja miały faktycznie dość jasną wymowę.

oto Skanderbeg

Dobry tekst

Pokazujacy, jak miernych mamy politykow.W zasadzie wszystkie ekipy szkodzily polskiej racji stanu.Czy z czystej glupoty,czy jednak ktos tym burdelem, zwanym III RP,steruje?

oto chłop jag

To zadziwiające, jak szybko

To zadziwiające, jak szybko roztrwoniliśmy swój kapitał w tej części Europy. Jak skutecznie zniechęciliśmy do siebie Czechów, Słowaków i Węgrów, naszych naturalnych partnerów, z którymi wciąż łączą nas wspólne interesy.

Atrapa Polski jest w fazie likwidacji - więc jest zrozumiałe, że likwidatorzy najpierw musieli skutecznie odizolować od pozostałych - wspomnianą atrapę - tołażysze.
Wniosek?
Warczenie na Rosję w blasku fleszy ma podobny wydźwięk za granicą - jak "polskie obozy koncentracyjne" - a przecież o to chodzi - tołażysze.

oto Krzysztof M

Autor pisze to wszystko w

Autor pisze to wszystko w pierwszej osobie: "-śmy". Wygląda to tak, że "-śmy" patrzyli ze zdumieniem, co wyprawiają siły rządowe i około-rządowe. Ja wiem - wybory, legitymizacja itd. A logika jest taka, że żaden z nas, Polaków nie podpisałby się ani pod likwidacją przemysłu, ani pod zakupem amerykańskiego złomu latającego, ani pod likwidacją niezłego systemu edukacji, ani pod wymachiwaniem szabelką przed nosem Putina itp. itd.

Więc "-śmy" jest tu trochę niestosowne. A poza tym pięć gwiazdek.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.