Po co Ameryce Trójmorze

Trump przyleciał do Polski. Niektórym udziela się euforia.. Zaczyna się pompowanie balonika o naszej "silnej pozycji Polski", o "liderowaniu w Europie Środkowo- Wschodniej". A nawet o wypełnieniu "testamentu Lecha Kaczyńskiego".

Faktem jest, że wybór czasu, miejsca i uczestników spotkania nie może być przypadkowy. Dyplomacja amerykańska raczej działa tu z rozmysłem i coś chce zademonstrować.

Niewątpliwie wybór Warszawy ma na celu dowartościować najbardziej proamerykańskie państwo w UE. Wybór terminu najpierw wizyta w Warszawie, potem dopiero w Hamburgu na G20) pokazuje, że USA chcą szukać rozwiązań wielowektorowych, gdyż do lamusa odszedł ukształtowany po wojnie ład, polegający na dwubiegunowości świata, w którym kraje zachodnie zagrożone przez sowiecki imperializm musiały korzystać z amerykańskiego parasola i tym samym nie próbowały (może poza Francją) kwestionować amerykańskiej dominacji w tej części świata. Kończy się chyba też okres świata jednobiegunowego, z dominującą pozycją USA.. Wreszcie dobór krajów Trójmorza (ograniczono się wyłączne do członków UE) może świadczyć o tym, że celem tej inicjatywy jest rozgrywka wewnątrz Unii.

PiS i środowiska antyrosyjskie są przekonane, że idea Trójmorza, będzie zabezpieczać uczestników, przed „rosyjska agresją”. Że oto powstanie twór polityczny, który będzie stanowił swoistą barierę oddzielająca Rosję od Europy. Polskie władze widzą w tej idei także sposób na osłabienie ekonomiczne Rosji i pewne uzależnienie się od jej możliwych nacisków związanych z dostarczaniem gazu. Jednakże na dzień dzisiejszy i tak większość tych państw z przyczyn technicznych, ale także i ekonomicznych dalej z rosyjskich paliw nie zrezygnuje, co pokazuje przykład ostatnio podpisanej umowy przez Węgry.

Nie odrzucając całkowicie poglądu, że Trójmorze mogłoby być jakimś elementem amerykańskiej gry z Rosją, należy jednak zauważyć, że w kontekście polityki wschodniej kraje te są wyjątkowo podzielone. I o ile jest w Trójmorzu grupa państw prowadzących antyrosyjską politykę, czasem wręcz histeryczną (kraje bałtyckie i Polska). To już takiej polityki na pewno nie prowadzą Austria, Czechy, Słowacja, Słowenia czy Chorwacja. A Węgry czy Bułgaria mogą być uważane, za państwa które współpracę z Rosja chcą rozwijać. To już bardziej do tego układu pasowałaby Szwecja, która poglądy w kwestii rosyjskiej ma bliższe Warszawie, niż np. Pradze. Poza tym lepszym instrumentem nacisku na Moskwę jest kwestia ukraińska, ale akurat to państwo na szczęście (pomimo żalów i podjudzania Tymothy Snydera) na forum Trójmorza się nie znalazło.

Po co więc USA wykazuje zainteresowanie ideą Trójmorza? Można oczywiście uznać, że to tylko nic nie znaczący gest. Ale wydaje się, że zgoda Trumpa na spotkanie w gronie tych 12 państw nie jest przypadkowa. W pierwszej kolejności należy pamiętać, że po Brexicie USA straciły silnego sojusznika w UE. Bez Wielkiej Brytanii i przy słabości Francji, nie mówiąc już o pogrążonych w wewnętrznym kryzysie Włoszech, UE jest całkowicie zdominowana przez Niemcy. Niemcy które w oparciu o wpływy polityczne i gospodarcze stopniowo budują swoją pozycję i coraz bardziej emancypują się spod kurateli USA. Już polityka Schroedera kontestowała działania amerykańskie na Bliskim Wschodzie. Merkel te napięcia starała się osłabić, ale teraz widać, że konflikt na linii Waszyngton – Berlin narasta i nie sprowadza się on tylko do niechęci uściśnięcia przez Trumpa ręki Merkel. Pól spornych jest kilka od sporej nadwyżki Niemiec w handlu z USA, po niechęć Berlina do ponoszenia zwiększonych kosztów działania NATO.Niemcy prowadzą też przemyślaną politykę na odcinku wschodnim z jednej strony werbalnie atakując Moskwę, z drugiej robiąc z nią interesy, nie tylko zresztą gospodarcze.

Wydaje się więc, że taka emancypacja Niemiec z wykorzystaniem potencjału UE nie podoba się w Waszyngtonie. Stąd prawdopodobnie pomysł, aby dowartościować kraje, które w znakomitej większości są traktowane jako członkowie UE drugiej kategorii i pomysł, aby zachęcić te kraje do współdziałania na forum UE, jako przeciwwaga dla Berlina. Warto przy tym zauważyć, że w kontekście propozycji „Unii dwóch prędkości”, narzucania dyktatu odnośnie przyjmowania muzułmańskich imigrantów, czy też utrzymania możliwości konkurowania gospodarczego z państwami „starej Unii”, wszystkie państwa, tzw. Trójmorza, za wyjątkiem może Austrii, są w stanie się porozumieć. Niewątpliwie choć potencjał ekonomiczny państw Trójmorza jest słabszy od państw „starej Unii”, to przynajmniej matematycznie mają one możliwość blokowania inicjatyw Berlina.

Zatem należy założyć, że Trójmorze jeśli będzie jakimś instrumentem amerykańskiej polityki, to raczej nie na kierunku moskiewskim, a berlińskim. I dobrze byłoby, aby nasze władze były w stanie to zauważyć, bo to właśnie Berlin za pomocą organów UE i sprzedajnych środowisk brukselskich, o lewackiej proweniencji stanowi dla Polski większe zagrożenie niż Rosja.

Osobną kwestią jest to, czy Trójmorze przy jednak różnych interesach tworzących je państw ma przyszłość i czy Polska może w jakikolwiek sposób na tej idei skorzystać. Są tutaj argumenty za i przeciw. Tym bardziej, że Amerykanie nic za darmo nie dadzą, a pamiętać należy o dalej nie rozwiązanych kwestiach dotyczących, tzw. odszkodowań za mienie żydowskie. Ceną za popieranie Trójmorza może być także konieczność rezygnacji Polski ze współpracy z Chinami w ramach Jedwabnego Szlaku.

Wydaje się jednak , że to już temat na dalsze analizy.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.285715
Ogólna ocena: 4.3 (głosów: 7)

Tematy: 

Dyskusja

oto Eowina

Bardzo dobra analiza polityki amerykańskiej względem

Polski. Tak, jest jasne czego chcą USA, ale nie jest jasne czego chce Polska i tu jest problem.

oto Eowina

Nie wiem co myśleć o polityce Zachodu w stosunku

do Ukrainy. Pojawiają się dziwne sygnały.

W programie brytyjskim Hard talk - czyli twarda rozmowa, wystąpiła wicepremier Ukrainy, z pochodzenia Gruzinka, która zajmuje się sprawami integracji Ukrainy z UE. Brytyjska dziennikarka powiedziała jej wprost, że Ukraina do UE nie wstąpi wcześniej jak 10-20 lat, a do NATO to nawet nie ma o czym myśleć. Zapytała także czemu stawiają relacje z Rosją w taki sposób, że to rujnuje ich gospodarkę. W odpowiedzi były optymistyczne tłumaczenia oczywiście. http://www.bbc.co.uk/programmes/n3ct2kk1

oto mj

Nie trzeba być wielkim znawcą wielkiej polityki, żeby dostrzec

gołym okiem że Amerykanie grają na podział Europy, osłabienie UE i stworzenie kordonu pomiędzy nią a Rosją, "Międzymorza" czy jak tam zwał, złożonego z kilku bantustanów, twardo antyrosyjskich i jednocześnie - albo co najmniej - "eurosceptycznych", "silnych" siłą amerykańskiego parasola rozłożonego nad tym projektem, który oczywiście w dowolnym - sprzyjającym dla USA momencie - może zostać zwinięty...
Sprzedaż broni, sprzedaż gazu, paru ratlerków gorliwie obszczekujących Rosję i "fikających" do UE - czytaj Niemiec - które będzie się "docierać" w ramach osobnego "programu"... Czy to przez dalszy napływ uchodźców, czy jakkolwiek... Co z tego wyniknie - zobaczymy. Ale mam nieodparte wrażenie że wcześniej czy później Polska - jak zwykle - wyjdzie na tym jak Zabłocki na mydle.

I umówmy się co do jednego - to nie Polska wymyśliła sobie powyższe "koncepcje", na patronowanie którym, po gruntownym przeanalizowaniu, łaskawie zgodzili się Amerykanie... Polska jedynie zgodziła się na to, na co kazano jej się zgodzić.
I tu na użytek wewnętrzny można - i trzeba - opowiadać łzawe dyrdymałki o Giedroyciu, Piłsudskim, "testamencie" Kaczyńskiego, i takie tam różne... :)
I na tym polu polscy politycy, publicyści, dziennikarze, mogą już rzeczywiście zachowywać się "suwerennie". Amerykanów nie interesuje w jaki sposób zostanie urobiony w Polsce tzw. ciemny lud. Ma zostać urobiony SKUTECZNIE.
I tyle.

oto nowy

i bardzo dobrze ze są

i bardzo dobrze ze są amerykanie. możemy ich wykorzystać przeciwko lewackej europie i putnowskiej rosji. jak to zrobimy i czy w ogóle to zrobimy to już nasza w tym rola. ale najważniejsze, że mamy jakąś szansę, a nie unia od lizbony do władykakuazu pod butem rosji i niemiec. my nie mamy żadnej alternatywy. wszystkie szanse jakie mogą się pojawić pwonniśmy maksymalnie wykorzystywać np: słabnąca rosja, lewactwo i islam na zachodzie, chiny itp. itd. jeżeli tego nie zrobimy to możemy się obudzić z ręką w nocniku.

oto TBM

@Eowina

Czy pisałem już, że uwielbiam czytać Pani komentarze? :)

Jest Pani jasnym punktem zlewiczałej ostatnio prawicy.net. Nikt jak Pani nie potrafiłby tak uroczo skomentować lepszego/gorszego tekstu o Trójmorzu filmem pt "jak Pierwsza Dama Polski zlekceważyła prezydenta Trumpa przy przywitaniu"

świeżość spojrzenia - bezcenna.

A zwekslowanie dyskusji na savoir vivre - perfekcyjne! Nawet admin uległ Pani urokowi i dał się zwekslować!

pozdrawiam zachwycony
TBM

oto wzl

To jest

To jest Pan drugim, który jest pod wrażeniem komentarzy Eowiny. I żeby nie było wątpliwości, tym pierwszym nie jestem ja, co nie zmienia faktu, że ja również jestem.

oto Krzych Adam

Nie jestem zupełnie pewien.

I może jest to objaw egocentryzmu, ale odnoszę wrażenie, że może chodzić o mnie. Znaczy, jako tego pierwszego zachwyconego talentami p. Eowiny. Być może ja pierwszy ten zachwyt, wręcz zauroczenie tak jasno wyraziłem, jednakże to p. TBM był tą osobą, która zwróciła uwagę na nadzwyczajny talent polegający na zdolności do wypowiedzenia sie na każdy temat, nie na temat.

A jeszcze wcześniej p. Alej, którego od pewnego czasu już nie widuję tutaj zwrócił uwagę na inny przejaw. Oto będąc w dyskusji otrzymywał jakiś nowy argument, czy nową tezę, która była poparta linkiem do jakiegoś czy to tekstu, czy materiału wizualnego. Po starannej analizie tegoż konstatował, że zalinkowany materiał (często w obcym języku) w efekcie zaprzeczał wyrażonej tezie bądź argumentowi.

Zatem nie mogę tego wszystkiego przypisać jedynie sobie. W kwestii mego narastającego podziwu byłem jak karzeł stojący na ramionach olbrzymów. To tylko dzieki ich pierwotnemu, pionierskiemu wkładowi mogłem uświadomić sobie zadziwiające talenty naszej interlokutorki.

Żeby jednak w przeciwieństwie do jej dzialań mój wpis nie był pisaniem wyłącznie nie na temat, chciałbym sie co nieco wypowiedzieć o tej części przemówienia prezydenta Trumpa, którą można odnieść do Trójmorza, jako sposobu na przeciwstawienie się konsekwentnym dążeniom Niemiec do absolutnej dominacji w tej części Europy.

Otóż sądzę, że Trump bardzo klarownie przekazał wiadomość, że opór Niemcom może liczyć na jego poparcie. Zrobił to nie mówiąc tego wprost i ta finezja jest dość zaskakująca, gdy weźmie się pod uwagę, że nie jest to typowy polityk doskonale władający słowem, znaczy gładkimi sformułowaniami. Jego sposób mówienia jest dość toporny i czasem sformułowania mogą razić, ale to wyraził bardzo umiejetnie.

oto Eowina

@ TBM. Wiem, że Pan stara się być złośliwy, więc

ja nie dam się sprowokować. Zdaję sobie sprawę, że na PN z nieznanych mi powodów skupiam uwagę krytyków, głownie tych, co niewiele wnoszą do dyskusji.

Niezależnie jak ja traktuję wiodący temat, to nigdy nie przekreślam Panu szansy do wypowiedzi tematycznej i jako optymistka, żyję nadzieją, że kiedyś to nastąpi. Szczególnie, że tyle tematów "leży odłogiem" nieruszonych. Wiem również, że jeżeli ja do nich wrócę i zabiorę głos, w tych "leżących" tematach, spowoduje to krytyczne, złośliwie-kąśliwe uwagi niektórych tu dyskutujących Panów.

Ja nie zabieram głosu na temat, tu obecnych nigdy, bo jak dobry obyczaj każe, "present company excluded" w plotkach o bliźnich. Taka to dygresja na temat savoir vivre!

oto wzl

A to bardzo

A to bardzo ciekawe, że oni tak podkreślają to "Kornhauser". U nas tak nie piszą.

oto Czesław

Nie zlekceważyła

Nasza Pani Prezydentowa postąpiła zgodnie z naszą tradycją "dobrego wychowania". Na Zachodzie w tym i USA to już nie umieją się kulturalnie zachować wobec kobiet, chyba jest to zasługa w głównej mierze ruchu feministycznego. Wątpię czy na Zachodzie zrozumieją ten gest naszej Pierwszej Damy, chyba u nas też niektórzy błędnie to interpretują.

oto Andrzej

różnice kulturowe

u nas się wita najpierw z kobietami, potem z facetami, u Amerykanów - odwrotnie. Sam wiele razy miałem z tym qui pro quo

oto gość

@ Andrzej

Panie qui pro quo, owszem, u "nas" witamy się z paniami, ale... najpierw sygnalizujemy chęć przywitania się i jeżeli dama wyrazi na to ochotę, to sama podaje rękę pierwsza, a jeżeli nie pragnie uściśnięcia naszej prawicy (może być brudna np. w smarach) to ma prawo odmówić podania ręki! Po prostu nie podaje i tyle. Niezbyt to miłe dla każdego "supermena", ale kobiety mają (a przynajmniej miały kiedyś) u nas fory... Niedopuszczalne jest wręcz wyrywanie kobiecie dłoni, nawet w celu jej ucałowania!

oto Krzych Adam

Co do różnic w zachowaniu sie w różnych sytuacjach.

To są one znaczne. Każdy je zauważa prędzej czy później nie tylko po przekraczeniu "big pond", ale nawet miedzy różnymi krajami w Europie. Czasem od razu, a niektóre dopiero po miesiącach, czy latach pobytu w innym kraju.

To jednak w tym przypadku jest mało istotne. Pani prezydentowa Duda miała dość czasu by zmienić swój plan przywitania się najpierw ze swoją odpowiedniczką, gdy już ręka Trumpa była wyciągnieta do niej. Albo nie ma refleksu, albo zachowała sie niewłaściwie.

oto Ireneusz

Ja jednak nie rozumiem

Nawet na filmach amerykańskich częstym jest, że kobiety i mężczyźni witają się ze sobą jednocześnie, po czym następuje "zamiana". To normalne podczas witania się par. Gdy w powitaniu nie biorą udziału pary, lub są one "niepełne", to wtedy działa inny schemat, indywidualny. Taki, jakibyście oczekiwali. Przynajmniej tak mi się wydaje, sam tego przywitania nie widziałem ani w tv, ani na yt.

oto Krzych Adam

Nie było to tak naprawdę przywitanie się.

Obydwaj prezydenci wraz z małzonkami stali obok siebie, a potem Trump wpadł na pomysł, że to dobry moment na "handshake" dla kamer. Wyciągnął rękę do stojącego obok Dudy. Obie panie stały wtedy niejako na zewnąrz dwóch panów złączonych uściskiem dłoni. Pani Duda w tym momencie ruszyła obok obu prezydentów by uścisnąc dłoń Pierwszej Damy USA, jednakże Trump akurat zakończył ściskanie ręki Dudy i zanim ona przeszła obok wyciagnął do niej rękę. Ręka zawisła w powietrzu bo pani Duda minęła go i dalej kontynuowała swój pierwotny zamiar uściśnięcia dłoni pani Trump. Natychmiast po tym zwróciła się do prezydenta Trumpa i uścisnąła jego dłoń. Tę rundę uścisków dłoni zakończył prezydent Duda sciskając dłoń pani Trump.

Co do przebiegu uścisków dłoni ja nie miałem żadnych oczekiwań. Tego jak zachował się Trump nie oceniam. Pani Duda powinna wykazać lepszy refleks i skoro on już wyciągnął do niej ręką ona powinna ją uścisnąć. It a'int no big deal, though.

oto Ireneusz

Czyli nic się nie stało

Jedynie opóźnienie reakcji, zbyt późne ruszenie do p. Melanii. W końcu udało mi się obejrzeć ten moment i faktycznie refleks naszej prezydentowej był nie na miejscu.
Ale mina Trumpa - rzecz cenna :-))))

oto Eowina

Oczywiście, że to nic wielkiego. W zasadzie jaka jest

kolejność witania, decyduje najważniejszy. Jeżeli Trump jest najważniejszy, to on się najpierw wita się ze wszystkimi, a potem po nim w kolejności dalsi ważni. Nawet w polskiej tradycji tak jest. Nie ma tak, że odmawia się podania ręki "najważniejszemu", aby powitać jego żonę.

oto chłop jag

Po co Ameryce Trójmorze

Po co Ameryce Trójmorze

Tak do końca nikt niewtajemniczony tego nie wie - tołażysze. Wielu jednak wie, że USA robią bokami tak jak i eurokołchoz. Ponadto wielu wie, że psu - co to nim ogon wywija - nie dają spać rosnące w siłę Chiny no i oczywiście Iran - tołażysze. Rosja natomiast - służy tutaj tylko do odwracania uwagi - tołażysze.
Wniosek?
Aby snuć domysły - po co USA Trójmorze - nie wolno zapominać tego - jak wyżej - tołażysze.
Co do Trump'a - to mamy do czynienia z jakąś schizofrenią - bo mówił on tutaj o ochronie rodziny a tymczasem u niego w domu (USA) grandziarze rozwalają amerykańskie rodziny (sodomickie śluby) i łożą forsę na rozwalanie rodzin - gdzie tylko się da po całym pupilskim świecie- tołażysze.

oto Czesław

Nie ma Pani racji Pani Eowino

Dzisiaj w sputniknews Pani Redaktor Julia Baranowska m.inn. napisała, "Tak naprawdę polska pierwsza dama postąpiła zgodnie z protokołem dyplomatycznym, ponieważ pożegnała swoją zagraniczną odpowiedniczkę — tak właśnie powinna postąpić prezydentowa".

oto Eowina

A jeżeli przyjedzie książę z żoną, to prezydentowa

też będzie witać jego żonę najpierw?
A przed tronem królewskim, to kogo się najpierw honoruje zgodnie z protokołem?

W równorzędnym spotkaniu towarzyskim, kobiety mają pierwszeństwo. W spotkaniu dostojnego starszego seniora rodziny, najpierw honoruje się jego, a nie osobę towarzyszącą. (Niezależnie co Sputnik na to)

oto Adsumus

to jest dobry moment

To przemówienie było nie tylko do Polaków ale również do polityków zachodu oraz prezydenta Putina. Prezydent Trump właśnie ustawił poprzeczkę do dyskusji.
Moje obserwacje.
1. pierwszy prezydent obcego państwa, który tak dobrze przygotował się z historii Polski.
2. USA popiera obecną politykę imigracyjną Polski.
3. Prezydent USA krytykuje politykę samobójstwa kulturowego państw zachodnich.
4.Prezydent USA krytykuje socjalizm UE.
5. USA daje zielone światło do tworzenia struktur międzymorza. To szczególny policzek wymierzony Niemcom.
6. Prezydent USA podsyca niechęć do Rosji i Iranu.

Co to wszystko oznacza dla nas? Moim zdaniem jest to dobry czas na zrobienie interesu życia z USA, ponieważ oni teraz nas potrzebują do swoich rozgrywek w Europie. Mamy wysoką pozycję przetargową i możemy zbijac ceny. Za gaz, rakiety, samoloty itd. ale nie będzie trwało wiecznie.

Czy taki interes zrobimy? Obawiam się, ze nie. Tak jak PO robiło łaskę Niemcom, tak PiS robi łaskę USA. I to darmo. W polityce to wielki błąd. Nasi politycy różnych opcji zachowują się jak dzicy na widok świecidełek. Wystarczy dorzucić rusofobom drwa do ognia, a ci już mają zamglone oczy.
A wystarczyłoby brać przykład z wieloletniej polityki Turcji.

oto Krzych Adam

W pełni sie zgadzam z ta oceną.

Że jest znów nasze pięć minut, które należałoby wykorzystac do maksimum. Niestety zgadzam sie też z oceną, że trudno tego oczekiwac od tych, przed którymi takie zadanie stoi. Bo niestety są oni mierni i bierni. Tak zostali wyselekcjonowani. Potrafią też być wierni, nawet po psiemu, ale co z tego, skoro nie nam.

oto Czesław

Marek Bekier

"Ech, dawniej to zawsze było wiadomo ...", niepotrzebnie Pan ten obraz aż z przeszłości przypomniał, obecnie w eurokołchozie podobnie "robią misia". Nawet i w tym przypadku "Obóz Socjalistyczny" a "Unia Europejska" niewiele się różnią, oczywiście należy uwzględnić upływ czasu.

oto Marek Bekier

Dzięki za uzupełnienie.

Dzięki za uzupełnienie. Doskonale Pan wyczuł moje intencje. Chciałem pokazać, że są środowiska przywiązujące przesadną wagę do gestów choć kryje się pod nimi obłuda (przykład przywołałem jeden a Pan to doskonale rozwinął. Na szczęście wczorajsza zabawna sytuacja w czworokącie Trump, Duda i ich małżonki była zwykłą niezgodnością zwyczajów, na wspomnienie której pewnie się cała czwórka jeszcze nie raz pośmieje w przyszłości.

oto Skanderbeg

Dużo gładkich słów.

I nieźle przygotowany pod kątem historycznym. Wg mnie, to przemówienie było przeznaczone dla Polaków, ale też w dużej mierze dla Niemców.
Tylko jak Polska to rozegra? Wg mnie nijak. ZdRadek Sikorski czy Rostowski to pajace i szkodnicy, ale faktyczni realiści. "Polskość to murzyńskość"-to bardzo celna opinia. I to o "robieniu laski". Robimy ją Amerykanom, robimy Niemcom (priorytety zmieniają się zależnie od rządzącej partii). Trudno być optymistą, choć okazja została stworzona. A skończy się na zakupie amerykańskiego sprzętu i gazu (znowu przepłacimy?).

oto chłop jag

Tylko jak Polska to rozegra?

Tylko jak Polska to rozegra?

Gra toczyć się będzie pomiędzy Łoszingtonem a jego V kolumną w atrapie Polski i oczywiście odbywać to się będzie ponad głowami tubylców - tolazysze.
Wniosek?
Niezależnie od wyniku owej gry na linii USA - Rosja a Niemcy - Polacy zawsze budzili się i będą się budzić z ręką w nocniku - tołażysze - ponieważ Polski już nie ma. Nie ma. Jest tylko jej atrapa w kosmatych łapkach pupili szatana.

oto Skanderbeg

Tu były minister Sienkiewicz miał rację.

Swoją drogą, to w tych rządach PO, byli całkiem rozsądni ludzie. Naprawdę wiedzieli co się dzieje i jak wygląda Polska. Ale nawet nie próbowali tego zmieniać, wiedząc że ponieśliby klęskę i kariery szybko by im się pokończyły

oto Ireneusz

Komentarz Merkel

Powiedziała, że zupełnie nie niepokoi ją spotkanie Trumpa z przedstawicielami państw Trójmorza.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.