Czy gdyby w Polsce doszło do islamskiego zamachu terrorystycznego...

TBM

nie ma jeszcze informacji :-(

Dyskusja

oto TBM

potop

W "Potopie" Sienkiewicz włożył w usta ks. Kordeckiego następujące słowa:

Szydzi z nas i pogardza nami nieprzyjaciel pytając, co nam z dawnych cnót pozostało. A ja odpowiem: wszystkie zginęły, jednak coś jeszcze pozostało, bo pozostała wiara i cześć dla Najświętszej Panny, na którym to fundamencie reszta odbudowaną być może. I widzę to jasno, że niechby jedna kula szwedzka wyszczerbiła te święte mury, tedy by się najzatwardzialsi odwrócili od Szwedów, z przyjaciół staliby się wrogami, przeciw nim miecze by podnieśli.

O powszechnej czci dla Najświętszej Panny dziś nie może być oczywiście mowy, takie czasy nastały. Czy jednak dziś jest w ogóle jakaś granica przekroczenie której wywoła powszechny gniew i jasne przeciwstawienie się nawet z groźbą użycia siły?

Czy już tak spsieliśmy, że żaden czyn, żaden atak obcych nie wywoła żadnej reakcji, że odbędzie się co najwyżej mnóstwo słów i rozważań, czy warto, czy nie warto, że nasza tradycja powstań bezsensownych powinna nas czegoś nauczyć i raczej trzeba ugłaskać wroga.

Guldynki oczywiście nie wyciągniemy z szafy, bo "nawet ptaszniczki nam poodejmowano", by ponownie posłużyć się słowami Sienkiewicza. Czy więc nie jest rozsądnym, praktycznym (a przede wszystkim bezpiecznym!) pomalować sobie jakieś serduszko na asfalcie?

Czy nie takiego postępowania oczekują "realiści"? A co, jak mają rację?

oto Dubitacjusz

@ p. TBM: Niczego Pan nie zrozumiał z realizmu

Powstania były bezsensowne, bo nie mieliśmy realnych sił i środków, by osiągnąć w nich sukces, a nie dlatego, że ugłaskiwanie wroga ma jakąś wartość "realistyczną".

oto TBM

Ba! pewnie

No przecież wiem, że niczego nie rozumiem. Zastanawiałem się trochę czy tylko ja jeden - stąd sondaż.

A poza tym jakie teraz mamy "realne siły i środki" by przeciwstawić się zjednoczonemu frontowi Islamu, Europy, politycznej poprawności, LBGTQWERTY i antyantysemityzmowi? Powsadzają nas do polskich obozów koncentracyjnych i tak to się skończy.

Pożyczy mi Pan ze dwie kredki? Tylko nie wiem, czy oddam, bo mogą się wypisać.

pozdrawiam
TBM

oto Dubitacjusz

@ p. TBM: opcje (1) i (2) są równie bezwartościowe

Obie nie rozwiązują realnego problemu, a tylko poprawiają samopoczucie "aktywistów".

  • Opcja (2) to pokazanie swojego humanitaryzmu i liberalizmu
  • Opcja (1) to pokazanie swojego gniewu

Nie mają wpływu na rzeczywistość. Terrorysta nie przejmuje się ani malunkiem na chodniku, ani losem jakiegoś kebabu.

Pana zasadniczym problemem jest to, że nie rozumie Pan, że działania nieskuteczne nie mają sensu. Realnym celem jest nie jest ani poprawa Pańskiego samopoczucia, ani poprawa samopoczucia demoliberałów, tylko minimalizacja zagrożenia terrorystycznego.

oto TBM

psychogłębia

cytuję Dubitacjusz:

Pana zasadniczym problemem jest to, że nie rozumie Pan

Zgodziłem się już dziś z Panem, że nic nie rozumiem. I wystarczy na ten tydzień :)

Zapewniam Pana, że nie jest moim problemem, co Pan uważa za mój problem. Ani też to, co Pan za mój problem uważa. Do tego największy. Tu nie ma zgody. :)

pozdrawiam
TBM
ps
może dodam (tutaj, żeby nie mnożyć komentarzy) słówko na temat realizmu niewpuszczania muzułmanów za pomocą odebrania 500+

Jeśli jakiś atak jest przygotowywany to spokojnie zamachowiec z paszportem Schengen może się tu osiedlić nawet na rok mając zapewnione pieniądze z innych źródeł. Nawet zabrać rodzinę.

oto AnnaK

Czy już tak spsieliśmy, że

Czy już tak spsieliśmy, że żaden czyn, żaden atak obcych nie wywoła żadnej reakcji

Nie ma żadnych podstaw by snuć takie przypuszczenia. Przykładów na potwierdzenie mamy całkiem sporo. Ot choćby ten:

21-latek zginął w Ełku, mieszkańcy wściekli, winią obcokrajowców. Trwają zamieszki

http://natemat.pl/198119,21-latek-zginal-w-elku-mi...
Ale przeciez nie w tym rzecz by ludzie zmuszeni byli dokonywać samosądów. Od tego mamy państwo i polityków. Ale Pan od polityków odżegnuje się jak diabeł od święconej wody. Oni od tego są aby zapewniać nam bezpieczeństwo, jesli tego nie potrafią, albo świadomie sprowadzają na nas zagrożenie, to nalezy ich wykopać i tyle.

oto Dubitacjusz

Wracając do pytania:

Moje przewidywania: pojedyncze przypadki ataków (1), marsze jedności (2), a generalnie (4).

Nic z powyższego wyboru nie ma nic wspólnego z realizmem. Realistyczne jest niewpuszczanie muzułmanów.

oto TBM

odwrotnie

cytuję Dubitacjusz:

Realistyczne jest niewpuszczanie muzułmanów

Akurat to jest nierealistyczne. Muzułmanie mający paszport Schengen mogą legalnie wjechać do Polski i tu się osiedlić.

Większość zamachowców taki paszport miała.

pozdrawiam realistycznie
TBM

oto gość

A co będzie, jeśli bombę w

A co będzie, jeśli bombę w Warszawskim metrze podłoży muzułmanin osiedlony w Niemczech albo we Francji?

oto adam_54

Głupie pytanie....

A co będzie, jeśli bombę w Warszawskim metrze podłoży ......

Jeśli będzie poprawnie skonstruowana, to wybuchnie -P

oto Skanderbeg

To nie jest realistyczne

I nie tylko o religię tu chodzi. Ona jest tylko pretekstem. Wszak tzw. "ciapaci" z "nowej emigracji" są dokuczliwi nie z powodu zamachów. Chodzi o życie codzienne. Już w Berlinie są dzielnie, do których nie wchodzi policja.

oto Verr

Ale w

Malme są.

oto Marek Bekier

Wybrałem opcję ostatnią bo

Wybrałem opcję ostatnią bo rzeczywiście nie mam pojęcia co by się stało. Mogła by zadecydować jakaś chwila, jakiś konkretny czyn. Całkiem prawdopodobne wydają mi się takie dwa scenariusze.
1. Ktoś ze świadków zdarzenia jest przekonany, że widział uciekającego napastnika i organizuje pościg. Ktoś inny albo ten sam twierdzi, że napastnik uciekł w stronę kebabu lub czegoś podobnego i zaczyna się opcja pierwsza.
2. Obecny w pobliżu mundurowy (może być żołnierz na przepustce) wykazuje się zimną krwią i błyskawicznie udziela pomocy poszkodowanym kierując przy okazji innymi przypadkowymi świadkami. Jest wtedy szansa na opcję, której brakuje. Pojawia się solidarność poszkodowanych i świadków zdarzenia we wzajemnej pomocy. Władze, najpierw lokalne potem centralne wyciągają wnioski i poprawiają to i owo w prawie i praktyce działania.
Oczywiście to rozwinięcie drugiego scenariusza jest raczej marzeniem niż realizmem. Przypomina mi się sytuacja z pobliskiej Mszany Dolnej gdzie doszło kilka lat temu do morderstwa młodej dziewczyny. Był potem marsz za przywróceniem kary śmierci, który przez media został przedstawiony jako marsz przeciwko przemocy.

oto TBM

ogół i szczegół

Panie Marku, chodziło mi raczej o wydarzenia z dni następnych raczej niż o rozwój wypadków tuż po ataku.

Czy (mówiąc symbolicznie) nazajutrz wyleciałyby szyby we wszystkich kebabach, ludzie wyrzucaliby smagłolicych z tramwajów itp.

Czy dokonałby się jakiś odwet czy nastąpiło wyciszenie emocji?

pozdrawiam
TBM

oto Ireneusz

Stawiam na pkt 3

Proszę zauważyć, że jakieś bandy łysych na pewno wyruszą z bejsbolami. Jakieś bandy zakodowanych na pewno ruszą z kredkami. Ale większość Polaków ma tak serdecznie wszystkiego dosyć, że gremialnie nastąpi cisza.
Oczywiście znajdą się wtedy cwaniacy próbujący wywołać wojnę, za pieniądze izraelsko-amerykańskie lub germańskie. Być może przyłożą taką dźwignię, że szlag wielu Polaków trafi i ruszą bezwolnie naprzód, wyrzynając się oczywiście ku uciesze obcokrajowców wszelkiej maści sami ze sobą. Jest to równie prawdopodobne, co cisza. Pan jednak takiego pytania nie zadał, na całe szczęście.

oto TBM

sedno

cytuję Ireneusz:

Ale większość Polaków ma tak serdecznie wszystkiego dosyć, że gremialnie nastąpi cisza

To jest właśnie clou tej ankiety. Czy jest jeszcze coś co może nas wszystkich poruszyć do głębi i zjednoczyć w sprzeciwie.

Jeśli nie taki atak jak w Manchesterze - to co?

Mam nadzieję, że się Pan myli - bo jeśli to prawda to przerażająca i smutna.

Finis Poloniae

.

pozdrawiam
TBM

oto Ireneusz

Już od dawna piszę...

... o tym, że to my, inteligencja, spełniamy źle swoją rolę. Na razie mój głos jak na puszczy. Ale mam nadzieję. Bo koniec jest naprawdę tuż tuż. A ludzi bez głowy nadającej ton poczuciu wspólnoty bardzo łatwo wyprowadzić na manowce. I to się dzieje. Jesteśmy w przedpokojach byłej Jugosławii, wzmacniane są nasze jakiekolwiek pomiędzy regionalne i pomiędzy partyjne różnice.
Branie w tym udział to zdrada Polski i rodaków.

oto adam_54

Spoko....

Finis Poloniae

.. tylko głupi pasożyt doprowadza do śmierci swojego żywiciela. A ten który opanował Polskę , głupi nie jest .
Przyszłość będzie taka jak dotychczas... pasożyt będzie tak sterował organizmem , by najwięcej soków spijać :-)
No chyba że.... ktoś wymyśli jakiś "azotox" , blokujący działanie pasożyta.

oto Krzysztof M

tylko głupi pasożyt

tylko głupi pasożyt doprowadza do śmierci swojego żywiciela. A ten który opanował Polskę , głupi nie jest .

To jest prawda, ale przy proporcjach 1:1. Bo przy proporcjach 5.000.000: 35.000.000, to już inna sprawa. :-)

Nie darmo raport klubu rzymskiego przewiduje liczebność Polaków na terenie Polski na 19.000.000.

oto Mark Epigon

Brakuje innej prawdopodobnej możliwości: -

- odbyłyby się pokojowe demonstracje wzywające władze do zdecydowanych działań przeciw nachodźcom.
Myślę, że wtedy w wynikach sondażu pierwsze miejsce możliwości (a) zostałoby odebrane.

oto TBM

chyba jednak nie

cytuję Mark Epigon:

Brakuje innej prawdopodobnej możliwości: -

- odbyłyby się pokojowe demonstracje wzywające władze do zdecydowanych działań przeciw nachodźcom.

Ta opcja jest jako druga. To, przysłowiowe już, malowanie asfaltu na "Zachodzie" też ma formę "pokojowych demonstracji na których ludzie wzywają rząd do zdecydowanych działań".

pozdrawiam
TBM

oto Marek Bekier

Protestuję. Moim zdaniem czym

Protestuję. Moim zdaniem czym innym są naiwne i samobójcze "demonstracje" pięknoduchów od multi-kulti niż uporczywe i masowe demonstracje zdeterminowanych, zorganizowanych i domagających się powrotu do normalności ludzi. Z tym, że nie bardzo wierzę w takie rozwiązanie.

oto TBM

Ależ

Taki "poważny" marsz był po ataku na "Charlie Chebdo". Duży, poważny i z politykami nawet. Wtedy zresztą wymyślili te kredki.

Potem coraz bardziej zamachy powszedniały i było coraz więcej kredek coraz mniej powagi.

Ale już nawet pomijając to, pomijając nawet fakt, że taki marsz byłby zawłaszczany przez partie i wykorzystywany utylitarnie do okładania się w telewizjach różnej maści - ważne jest moim zdaniem, czy jest gdzieś jeszcze granica poza którą każdy z nas - indywidualnie, bez oglądania się na innych powie "no nie, przegięli, ja tego tak nie mogę zostawić"

pozdrawiam
TBM

oto Mark Epigon

@ TBM 8:33

Druga opcja mówi o demonstracjach uznających islam za religię pokojową, nachodźca zaś to nie pokojowy islamista ale, według mojej roboczej definicji, muzułmański imigrant tymczasowo udający pokojowe nastawienie.
Doprecyzuję więc: pokojowe demonstracje o charakterze anty-islamskim wzywające władze do zdecydowanych działań przeciw nachodźcom .

oto Marek Bekier

Popieram. Oczywiście takie

Popieram. Oczywiście takie demonstracje musiałby być konsekwentne aż do skutku i wolne od prowokacji typu wybijanie szyb w kebabach i okrzyki zachęcające do reaktywacji obozów koncentracyjnych.

oto gierwazy

@TBM

Napisał Pan powyżej:

To, przysłowiowe już, malowanie asfaltu na "Zachodzie" też ma formę "pokojowych demonstracji na których ludzie wzywają rząd do zdecydowanych działań".

Nie ma Pan racji. Nie wiem, czy to oznaka spsienia, ale te malunki (poza może jednostkowymi przypadkami) nie zawierały wezwań w stronę "rządu" do zdecydowanych działań. Przeważnie były to przesłania solidarności z ofiarami (ich rodzinami), stanowcze (w istocie komiczne) pokrzykiwania: "stop przemocy!" lub "nienawiści!", także strojenie się w szaty Stefka Burczymuchy: "nie boimy się!", a nawet -o zgrozo! - nawoływania do zwiększenia tzw. vivre ensemble (wspólne obcowanie) - taki zastępczy neologizm multikulti.
Uczciwie trzeba też podkreślić, że do kredek rzucili się ludzie o przekonaniach lewicowych (lewackich). Wśród prawych ludzi inicjatywa ta spotykała się zazwyczaj z szyderczymi komentarzami.

oto Marek Bekier

Pod wpływem pańskiego

Pod wpływem pańskiego komentarza zacząłem sięgać pamięcią do różnych demonstracji w Polsce w ostatnim ćwierćwieczu. No i wyszło mi, że prawica ma swój znaczący udział tylko w dwóch tego typu wydarzeniach: marszach niepodległości i marszach dla życia i rodziny. Czy dobrze mi się wydaje?

oto Mark Epigon

@ Marek Bekier, @ TBM

Panu Markowi dziękuję za poparcie i słuszne uzupełnienie'
zaś Pana TBM zachęcam do uzupełnienia opcji sondażu - im więcej możliwości odpowiedzi tym sondaż lepiej oddaje rzeczywistość.

oto Equatore

@p. Mark Epigon

Zmiana opcji sondażu w trakcie jego trwania pozbawia go wartości poznawczej.

oto TBM

rozszerzenie sondażu

cytuję Mark Epigon:

Pana TBM zachęcam do uzupełnienia opcji sondażu - im więcej możliwości odpowiedzi tym sondaż lepiej oddaje rzeczywistość

Wybaczy Pan, ale w tym przypadku raczej zgadzam się z p. Equatorem. Edycja swojego głosu zakłada, że głosujący śledzi uważnie komentarze, dostępne opcje i będzie chciał przemyśleć swoje zdanie ponownie. Może i szkoda, że takiej opcji nie ma - ale już "po ptokach" :)

To po pierwsze. Po drugie absolutnie niemożliwe jest, by taki marsz odbył się i został zorganizowany bez podczepienia się wszelkiego autoramentu partii i robienia z tego widowiska dla mas. Taki marsz jak Marsz Niepodległości czy, swego czasu, marsz w obronie Radia Maryja będzie natychmiast przejęty i przerobiony na chucpę. Dlatego "marsze jedności" umieściłem w opcji drugiej. I - może trochę - w opcji czwartej "nic się nie stanie".

I wreszcie, moim zdaniem, istotną informacją z tego sondażu jest stosunek opcji pierwszej do całej reszty. Odpowiedź na pytanie czy Polacy - każdy z nas z osobna - mają jakąś granicę poza którą "nie ma zmiłuj" i w imię obrony której reagują nie oglądając się czy ktoś idzie za nimi i nie licząc (z doświadczenia zresztą) na żaden rząd, polityków czy służby.

pozdrawiam
TBM

oto Dubitacjusz

@ p. TBM: od pierwszego komentarza było wiadomo, że chodzi o (1)

I dlatego powtarzam Panu, że Pańskim zasadniczym problemem jest oczekiwanie reakcji bez przemyślenia jej sensu i skutków. Problem dlatego jest zasadniczy, że ten sam schemat można odnieść do kwestii powstań, czy JOWów. Coś się nie podoba, to mamy reagować. Bez pomyślunku nad konsekwencjami. Że reakcja może nie przynieść skutków (tutaj) lub pogorszyć sprawę (JOW), to nieważne. Ważne, że zareagowaliśmy i sobie poprawiliśmy humor.

Dr Biasiak pewnie nazwałby to brakiem zdolności do "strukturyzacji myślowej" (to tylko cytat). Ja bym porównał do zachowania psa, któremu rzucą patyk, a on za nim goni.

oto TBM

@Dubitacjusz

Szanowny Panie,
jeśli nie potrafi Pan sformułować ani jednego komentarza bez wstawki ad personam to może skorzysta Pan z prawa do siedzenia cicho?

Nie wiem, czy ta przywara to Pański największy problem, ale w każdym razie znaczny i upierdliwy w dyskusji. Jeśli to kwestie jakiejś skazy genetycznej to spróbuję to jakoś przecierpieć ale jeśli to zwykły brak ogłady to proszę spróbować to jakoś zwalczać (leczyć?)

pozdrawiam (tak, do dobre słowo)
TBM
ps
a w ogóle skąd Pan wie jak ja uważam, że byłoby lepiej? Nawet w tej sondzie przecież pytanie nie brzmiało "jak się zachowasz" tylko "jak się zachowają Polacy". Pan sobie wymyślił jak ja uważam, co chcę i co myślę i będzie to zwalczał do ostatniego entera. Nie poćwiczyłby Pan na kimś innym?

oto Krzych Adam

Nie ma chyba ludzi całkowicie bez problemów.

Jak każdy, p. Dubitacjusz też ma swoje problemy. Być może jego "zasadniczym problemem" jest postrzeganie odmienności zdania innych osób w różnych sprawach a nawet ich sposobu podchodzenia do zagadnień od poglądów czy postępowania samego p. Dubitacjusza jako zasadniczych problemów, które te osoby mają?

Pozdrawiam obu Panów,

KAR

oto TBM

problemy pana D.

Moim zdaniem chodzi raczej o słuszny gniew, że ktoś ośmiela się myśleć inaczej, niż p. Dubitacjusz myśli, co ten ktoś myśli. Swoją wiedzę opiera na wrażeniach a to przecież wiedza absolutna - bo wrażenia są jego, więc lepsze.

Ja na przykład ośmielam się nie być rusofobem, choć na podstawie wrażenia ogólnego pana Dubitacjusza powinienem być. Ponadto nie uważam za problem, że myślę, iż ordynacja Hare Kryszna jest gorsza. A powinienem nie spać po nocach. Masakra.

pozdrawiam problematycznie
TBM

oto Dubitacjusz

@ p. TBM: "ad personam"? Chyba ad poglądam

Nie skrytykowałem tego, że ma Pan krzywe zęby albo odstające uszy. Odnosiłem się do Pańskich komentarzy umieszczonych pod ankietą. Pańskich, nie cioci, nie wujka, tylko właśnie Pańskich. I choć może się to Panu nie podobać, to Pańskie własne wypowiedzi obnażają schematy myślowe, jakie się za nimi kryją.

Jak bowiem ocenić poglądy osoby, która pyta, "Czy jest jeszcze coś co może nas wszystkich poruszyć do głębi i zjednoczyć w sprzeciwie?", a następnie podaje wyłącznie nieskuteczne formy sprzeciwu. Mielibyśmy - wedle Pana, a nikogo innego - jednoczyć się w bezsensownych działaniach.

oto Dubitacjusz

@ p. TBM: Przeczytałem PS i coraz "lepiej" to wygląda

Najpierw pisze Pan, że oznaką spsienia miałby być brak bezrozumnej reakcji (odruchowe działanie, bez rozważań, czy warto, czy nie warto).

Czy już tak spsieliśmy, że żaden czyn, żaden atak obcych nie wywoła żadnej reakcji, że odbędzie się co najwyżej mnóstwo słów i rozważań, czy warto, czy nie warto, że nasza tradycja powstań bezsensownych powinna nas czegoś nauczyć i raczej trzeba ugłaskać wroga.

Potem Pan precyzuje, że taką "niespsiałą" reakcją miałby być wybór opcji 1

I wreszcie, moim zdaniem, istotną informacją z tego sondażu jest stosunek opcji pierwszej do całej reszty. Odpowiedź na pytanie czy Polacy - każdy z nas z osobna - mają jakąś granicę poza którą "nie ma zmiłuj" i w imię obrony której reagują nie oglądając się czy ktoś idzie za nimi i nie licząc (z doświadczenia zresztą) na żaden rząd, polityków czy służby.

gdzie warto przypomnieć co ona obejmuje

doszłoby do rozruchów, ataków na cudzoziemców, niszczenia "kebabów" czy meczetów, może nawet samosądów etc.

podając to w formule zjednoczenia.

A na koniec sam Pan się dystansuje od tego powszechnego gniewu.

Nawet w tej sondzie przecież pytanie nie brzmiało "jak się zachowasz" tylko "jak się zachowają Polacy". Pan sobie wymyślił jak ja uważam, co chcę i co myślę i będzie to zwalczał do ostatniego entera.

Powszechny gniew, ale bez Pana. Ci wszyscy poruszeni do głębi i zjednoczeni w sprzeciwie to jacyś inni Polacy. Niby zjednoczenie, ale samemu już Pan się nie pisze na wybijanie szyb we wszystkich kebabach, wyrzucanie smagłolicych z tramwajów. To mieliby robić jacyś "ludzie", ale już nie Pan.

Więc pytam Pana, czy należy Pan do tego powszechnego zjednoczenia w gniewie, czy może nie jest ono takie powszechne?

oto TBM

niewiedza

cytuję Dubitacjusz:

Więc pytam Pana, czy należy Pan do tego powszechnego zjednoczenia w gniewie, czy może nie jest ono takie powszechne?

To dwa zupełnie różne pytania, choć odpowiedź jest jedna: nie wiem.

Nie wiem czy jest granica poza którą gniew kazałby mi prowadzić działania odwetowe. Jesteśmy warci tyle na ile nas sprawdzono a dywagacje robione w fotelu są nic nie warte gdy nadejdzie próba.

Być może, gdyby zginęła moja kobieta, dziecko, krewny, przyjaciel... Być może fakt, że jakiś obcy zabił Polaków? Być może już sam fakt, że on mi tu na moje niebo wlata... Tego się nigdy nie wie, zanim nadejdzie ta chwila... Czytał Pan "Wybór Zofii"?

Uważam, że mężczyzna gdzieś powinien mieć swoje "non possumus". Coś, o czym może powiedzieć: "a to, to po moim trupie". Do tej pory nie zostałem tak sprawdzony. Nie chciałbym być, choć - owszem - mam nadzieję, że taki egzamin zdam. I zda go dostatecznie wielu Polaków.

Odpowiadam na pytanie drugie: ;) Nie wiem też, czy zamach wystarczy jako powszechny zapalnik. Ten sondaż pomaga odpowiedzieć na takie pytanie, a przynajmniej przybliżyć jakie mamy o sobie wyobrażenia.

Mam nadzieję, że odpowiedziałem wyczerpująco i szczerze na Pańskie pytania. Skoro mamy godzinę szczerości pozwolę sobie też zadać Panu pytanie, które ciekawiło mnie od jakiegoś czasu, a jakoś się nie złożyło zadać. Może trochę nie na temat - ale tylko trochę jak się dobrze zastanowić.

Jak Pan ocenia obronę Masady w 73 i powstanie w getcie w 1943?

pozdrawiam
TBM
ps
do Pańskich wniosków dotyczących tego co ja uważam, pozwoli Pan, nie odniosę się, gdyż przynoszą one ujmę logice i obrażają metody wnioskowania.

oto Dubitacjusz

Czyli zdanie z egzaminu z męskiego "non possumus"

polega na tłuczeniu szyb w kebabie jakiegoś przypadkowego gościa. No, gratuluję męskości.

Jak Pan ocenia obronę Masady w 73 i powstanie w getcie w 1943?

Oceniam w kontekście historycznym poprzez strukturyzację faktów.

oto TBM

:D

cytuję Dubitacjusz:

Oceniam w kontekście historycznym poprzez strukturyzację faktów.

:D chicken

pozdrawiam
TBM

oto Mark Epigon

@Equatore

Dlaczego? - przecież każdy może ewentualnie edytować swój głos i poprawić na bardziej odpowiadający.

oto chłop jag

Zagłosowałem na czwórke.

Dlaczego?
Ano dlatego, że naprawdę rządzący atrapa Polski nie zainicjowaliby rozruchów. Należy pamiętać, że za rozruchami na większą skale zawsze stoją służby specjalne - tołażysze.
Wniosek?
Tłum zawsze - bez tego specjalnego zapalnika - który jest w rekach rządzących - jest bezwolny - tołażysze.

oto Mark Epigon

@ TBM 10:36 Ubolewam

Nie mogę zagłosować w Pańskim sondażu gdyż żadna z opcji mi nie odpowiada (zagłosowałbym na opcję przeze mnie zaproponowaną), a to skutkuje tym, że sondaż nie uwzględnia wszystkich zainteresowanych problemem czytelników PN, co z kolei skutkuje zafałszowaniem istotnej dla Pana informacji z tego sondażu t.j.: jaki jest stosunek opcji pierwszej do całej reszty (gdybym miał możliwość zagłosowania ten stosunek byłby nieco inny - oczywistość). Wniosek: - Pana nie interesuje mój głos (nad czym ubolewam). To po pierwsze.
Po drugie - widzę niekonsekwencję: uważa Pan za niemożliwe by anty-islamska demonstracja odbyła się i została zorganizowana bez podczepienia się wszelkiego autoramentu partii i robienia z tego widowiska dla mas, i dlatego wyklucza taką opcję z sondażu. Dlaczego więc uważa Pan, jak rozumiem, za możliwe by pro-islamska demonstracja odbyła się i została zorganizowana bez podczepienia się wszelkiego autoramentu partii i robienia z tego widowiska dla mas ( i przez to mogła dostąpić zaszczytu bycia opcją w Pańskim sondażu)?
To jest jakaś dyskryminacja demonstracji! (a może niektórych czytelników?)

oto BTadeusz

Variant VI =I+II+walki między "stronnictwami".

vide - Smoleńsk.
A sądzę, że klasie politycznej bardzo by to odpowiadało (by głosy były podzielone).
Tak, jak ma to miejscze z rusofobią/filią. I z solidarnością z dobrymi Ukraińcami.
Jedni głoszą to, inni tamto, a karawana idzie napędzana nami-niewolnikami.
========================================
Dodam jeszcze, że sporo osób kwestionuje taką pełną spontaniczność wszystkich tych zamachów. W takiej opcji można się spodziewać, że politycy mieliby (mają) strategię/taktykę na kontrolowanie niepokojów.

oto Eowina

Podoba mi się ten sondaż, a także dyskusja pod nim.

Mimo, że jest 5 opcji, są glosy w dyskusji, wg. których opcji jest za mało. A może najlepiej jak każdy Polak miał własną opcję? ( To jest złośliwość z mojej strony)
W związku z tym sondażem mam bardzo poważne pytania.
Czy istnieje i jaka jest polska wspólna struktura wartości, która łączy wszystkich?
Chodzi mi o to czego należy bronić wspólnymi siłami, to co jest wszystkim najdroższe, a jest również przez większość przyjęta jako własne, rodzinne, narodowe, wspólne.

oto Robercik

Opcji powinno być tyle ile

Opcji powinno być tyle ile możliwych scenariuszy. Sam zaznaczyłem "nie wiem", bo nie ma najbardziej prawdopodobnej opcji, tzn. uznania zamachów za putinowską prowokację. Pojawiają się w Polsce "komentatorzy" sugerujący, że zamachy w Europie są dziełem Rosji. Gdyby doszło do zamachów w Polsce, to tego typu szambo wybiłoby z siłą gejzeru.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.