Kochaj banderowca - niszcz Putina!

U nas jest wolność – mówił Amerykanin do Rosjanina w czasach ZSRR. – Mogę iść pod Kapitol i krzyczeć: „Precz z Reaganem!”
U nas też – odpowiada mieszkaniec ZSRR. Ja też mogę iść pod Kreml i krzyczeć: „Precz z Reaganem!”

W 2009 r Ameryka zastosowała politykę zbliżenia z Rosją czyli tzw. „reset”. „Reset” był potrzebny USA by pozyskać Rosję do pomocy w operacji afgańskiej. W zamian Stany zrezygnowały z rozmieszczenia w Europie Wschodniej elementów „Tarczy” i ociepliły stosunki z Moskwą.

Jednak w 2011 r. zaczęła się wojna domowa w Syrii, w której Rosja pokrzyżowała plany amerykańskiej interwencji w tym kraju i to był koniec „resetu”. USA wróciły do retoryki zimnowojennej traktując Rosję i Putina jak ZSRR i Breżniewa.

Ponieważ Polska jest wierniejszym sojusznikiem USA, niż same Stany Zjednoczone, w naszym kraju rodzima propaganda natychmiast zadęła (na nowo) w antyrosyjskie tuby. I to zarówno po stronie rządowej i po opozycyjnej, PiS-owskiej, która z antyrosyjskości uczyniła znak firmowy swojej „polityki” zagranicznej.

Szczególnie wyraźne było to w okresie zimowej olimpiady w Soczi, kiedy naprawdę z rozmachem zorganizowane igrzyska przedstawiane były w polskiej telewizji jak jedno pasmo problemów czy kłopotów. A tu kibel w hotelu krzywo zainstalowali, a tam znowu śmieci nie wywieźli…

Wszystko to jednak „pryszcz” w porównaniu z nagonką jaka zapanowała w mediach „głównego nurtu” w Polsce po tym, jak rozpoczęły się krwawe wydarzenia na Ukrainie i kiedy na wschodzie tego kraju rozgorzała wojna domowa. Na wschodzie Ukrainy żyje 5 mln rosyjskojęzycznej ludności, tymczasem władzę w Kijowie siłą przejęli zwolennicy opcji nacjonalistycznej wywodzącej się z zachodniej części kraju. Z miejsca zlikwidowali równouprawnienie językowe Rosjan i zaczęła się jatka, która trwa do dziś.

Ktoś dociekliwy, kto szuka w internecie informacji innych niż oficjalne, wie że racje obu stron są podzielone, a sprawa bynajmniej nie jest jednoznaczna. Jednak w polskich mediach Ukraina to niewinna ofiara najazdu, a Putin jest największym czarnym charakterem.

Państwa zachodnie, głównie USA, wprowadzając sankcje wobec Rosji mają w tym swój geopolityczny interes, ale co zyskuje Polska na najbardziej agresywnym atakowaniu Rosji i Putina – ja nie wiem. Na razie notujemy niemałe straty gospodarcze.

W uprawianej u nas propagandzie Putin wyzywany jest od Hitlerów, Stalinów i bandytów. I te wszystkie wyzwiska są dopuszczalne, jak najbardziej akceptowalne nikt nikomu za ich stosowanie nie robi wymówek.

Taki jest bowiem przekaz z góry, a jak przekaz z góry się zmieni, to Putin jak najbardziej będzie „w porzo”, a Rosja okaże się znów nie taka zła.

Tymczasem wystarczyło, że wrocławski profesor – Bogusław Paź opublikował na swoim blogu film z Donbasu pokazujący jak ukraińskiego jeńca bije żołnierz „separatystów” z komentarzem jak to „banderowskie ścierwo dostaje baty” i już rektor wniósł sprawę do prokuratury i zanosi się, że Profesor straci posadę.

Ale za co do prokuratury? Profesor wywodzący się z kresów gdzie banderowcy w okrutny sposób mordowali polskie dzieci, kobiety i bezbronnych chłopów może chyba nie czuć do nich sympatii? I może to wyrażać w kraju gdzie Konstytucja gwarantuje wolność słowa?

Dla każdego, kto śledzi wydarzenia w internecie, nie jest też tajemnicą że przeciwko „separatystom” walczą ochotnicze bataliony złożone z nacjonalistów ukraińskich, w tym „Batalion OUN”. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów – odpowiedzialna za wymordowanie setek tysięcy polskiej cywilnej ludności Wołynia i Kresów jest dla Polaków symbolem zbrodni. I teraz Ukraińcy do tej właśnie tradycji nawiązują.

Stąd radość wrocławskiego profesora, kiedy jeden z nich wzięty do niewoli dostaje w kość. Jestem pewien, że gdyby profesor Paź powiedział: „ścierwo” o Putinie – włos by mu z głowy nie spadł.

Tak wygląda wolność słowa i rzetelność dziennikarska w Polsce 26 lat po „obaleniu komuny”. I tak wygląda polska polityka zagraniczna.

Czy aby na pewno „polska”?

Janusz Sanocki

Poseł na Sejm RP.
Dziennikarz, polityk, były burmistrz Nysy, jeden z liderów Obywatelskiego Ruchu JOW, inicjator Kongresu Protestu.
Autor Miesiąca Prawicy.net w lipcu 2013

na ile punktów oceniasz artykuł? : 

Twoja ocena: brak
2.5
Ogólna ocena: 2.5 (głosów: 4)

Dyskusja

oto Jan Przybył

Uwolnić polską naukę !!!

Tak, uwolnić ją od przeróżnych "czap" w postaci PAN, KBN, CKA i innych tworków obsadzonych na zasadzie zasiedzenia przez "leśnych dziadków" (i "babcie"), które DUSZĄ polską nauką (zwłaszcza humanistykę) utrudniając bądź wręcz uniemożliwiając habilitacje oraz obsadzają uczelnie "swoimi", pozbywając sie politycznie nipoprawnych. To oni wrzeszczeli przeciw lustracji. Ci ludzie jak ognia boją się KONKURSÓW, bo okazało by się, że szybko potraciliby posady na rzecz zdolniejszych i lepszych. A tak zasłaniają się przepisami i kurczowo trzymają stołków. Tylko rozbicie tych układów ocali polskie uczelnie i sprawi, że poszybują w górę w notowaniach. Dawniej profesor to był ktoś, kto wniósł coć NOWEGO i ISTOTNEGO w dziedzinę, którą sie zajmuje, stworzył szkołę itp. Ilu takich mamy dziś w Polsce ? W Polsce mamy system, w którym prezydent (choćby po zawodówce) wręcza dyplom profesorski a o wielu żeczach decyduje nie PRAWDZIWY dorobek, ale PUNKTY za to czy tamto, przyznawane przez kolegów.

oto szeląg

To

sen o Średniowieczu.

Dawniej profesor to był ktoś, kto wniósł coć NOWEGO i ISTOTNEGO w dziedzinę, którą sie zajmuje, stworzył szkołę

oto kaktusnadłoni

Idealne określenie...

... że: „Polska jest wierniejszym sojusznikiem usa niż same Stany Zjednoczone”.

Choć tak naprawdę Polska, to my wszyscy, zarówno prof. Bogusław Paź jak i Zbigniew Bujak. A utożsamianie Polski z paroma politykami z których większość w moim rozumieniu działa na szkodę Polski jest złe, choć niestety ogólnie przyjęte.

Jak Grzegorz Schetyna, który ukończył historię na Wydziale Filozoficzno-Historycznym Uniwersytetu Wrocławskiego twierdzi, że to Ukraińcy wyzwolili obóz koncentracyjny w Oświęcimiu, to kto głupio gada Polacy?

wrocławski profesor – Bogusław Paź opublikował na swoim blogu film z Donbasu pokazujący jak ukraińskiego jeńca bije żołnierz „separatystów” z komentarzem jak to „banderowskie ścierwo dostaje baty” i już rektor wniósł sprawę do prokuratury i zanosi się, że Profesor straci posadę.

Panie Januszu, gdyby prof. Bogusław Paź na swoim blogu napisał że: „Należy wyrżnąć 8 milionów Rosjan mieszkających na Ukrainie”, że: „Powinniśmy chwycić za broń i zabić tych pierd... kacapów wraz z ich przywódcą”, że: „sam jest gotowy, żeby wziąć broń i strzelać tym gnidom prosto w głowę”, to byłby bohaterem narodowym obozu rządowego, i może dostałby medal od samego prezydenta?
Niestety, te słowa ujęte w cudzysłów pochodzą od Ukrainki Tymoszenko.

oto indris

Sprawa ma dwa aspekty

Film, który skomentował dr Paź pokazywał brutalne traktowanie jeńców wojennych. To jest w naszej cywilizacji niedopuszczalne a pochwała tego jest pochwałą barbarzyństwa. Moim zdanie dr Paź zasłużył na potępienie moralne.
Ale potępienie moralne to coś innego niż represje administracyjne. i służbowe. Przeciw temu powinno się protestować

oto Janusz Sanocki

indris - racja

Jasne!
profesor dał ciała w tym sensie, że po prostu zachował się wbrew zasadom naszej kultury. Jeńca nie wali sie po mordzie, żeby sobie ulżyc. Ale jesli powinno go spotkać potępienie na polu kultury, to nie na zasadzie prokuratora i wywalenia z roboty.
No a standardy podwójne w relacjonowaniu wydarzeń na Ukrainie i ta ślepa antyrosyjskość to jest po prostu objaw spsienia tej "elyty", która rozsiadła sie w Polsce przy rządzie i przy opozycji.

oto Alej

Za "nieprawomyślność"...? jaką znowu "nieprawomyślność"!?

Sam Pan napisał, że za komentarz "banderowskie ścierwo dostaje baty" - o poniewieranym i bitym człowieku, o którym wiedział tylko tyle, że był ukraińskim żołnierzem walczącym ze wspomaganymi przez wrogów Ukrainy separatystami.
(Zakładam, może naiwnie, że Pan podał całą prawdę.)

Przypominam, że napisał to profesor, co ciekawe filozof (!).

Zresztą nie bój Pan żaby, nic mu nie zrobią - nie tak łatwo skrzywdzić profesora.
A samo zgłoszenie do prokuratury z łatwością przerobi na wieniec chwały.

oto Alej

Panie Indrisie, przypominam, że chodzi o nauczyciela

Nauczyciela akademickiego, profesora, wychowawcę młodzieży.

W wyższych uczelniach jest tak, że za zachowania nieetyczne studentów stawia się przed komisją dyscyplinarną, która karze (na ogół tylko naganą) także za takie nieetyczne czyny, których nie wymienia Kodeks Karny.
Profesorów też w podobnych przypadkach postawić przed komisją dyscyplinarną można (choć nie słyszałem by to robiono).

A tu istnieje domniemanie, że to co zrobił pan profesor jest w KK opisane. Jeżeli sąd (sądy bo przecież są co najmniej dwie instancje) uzna, że tak i jest to o co tu się pieklić?
Że profesor czy, że robi to co nieetyczne ale akurat się niektórym (w ramach ogólnego zdziczenia obyczajów?) podoba?
(Nie sądzę przy tym, że panu profesorowi włos z głowy spadnie.)

oto Paweł S.

A ja proszę Pana...

nie mam jakiegoś szczególnego sentymentu ani do

1) ukraińskich polityków, czyli do szpiku kości skorumpowanych oligarchów, którzy mają gdzieś własny naród ale za to pieczołowicie pielęgnują probanderowską politykę historyczną

ani do

2) ekipy Putina, który jest gotów prowadzić wojnę o wpływy na Ukrainie do ostatniego Rosjanina z Donbasu

ani tym bardziej do

3) Amerykanów, którzy od dziesięcioleci rżną cały świat na petrodolarze, za uzyskane drogą dodruku dolary prowokują liczne wojny i niepokoje społeczne w wielu miejscach na całym świecie, w tym na Ukrainie, cały świat uznają za swoją strefę wpływów

oto Alej

W pełni zgadzam się z tym co pan napisał panie Pawle

Proszę tylko o glossę na temat petrodolarów - wydaje mi się, że słowo "petrodolar" rymuje się raczej z Bliskim Wschodem, nie z USA (dla którego petrodolary są raczej kłopotem i to wielkim).

Aha, do tego co Pan napisał dodam, że według amerykańskiego analityka politycznego Jerzego Friedmana naturalnym posunięciem USA (pisał o tym w książce "Następne 100 lat") powinno być teraz wykorzystanie Polski jako narzędzia do rozbicia nieuchronnej rosyjsko-niemieckiej dominacji nad Europą.
Mają to zrobić czyniąc z nas lokalne mocarstwo militarne i ekonomiczne a w efekcie polityczne (z czym się wyraźnie ociągają).
Mnie nie pytali o zdanie - byłbym przeciw.
Wolę jak nasza chata z kraja.

oto babo-chlop

Jak USA maja zrobic z Polski mocarstwo,

skoro wiekszosc polskiej prawicy (o lewicy nawet nie wspominajac) gotowe jest pojsc wzorem Rejtana, byle nie dopuscic Ameryki i Amerykanow do Polski?

Predzej spodziewalbym sie zawiazania kolejnej targowicy i wezwania Putina na pomoc - niz zgody na przyjecie amerykanskiej pomocy ekonomicznej czy wojskowej - bo przeciez "wszyscy wiedza" , ze USA wykorzystuje swoich sojusznikow (najlepszy przyklad "wykorzystanych" sojusznikow USA to Korea Pd. ) .

Nas Polakow stac na samodzielnosc i samorzadnosc, a ze przy okazji bedziemy wywazac dawno juz otwarte drzwi? Komu to bedzie przeszkadzalo?

oto Eowina

Bardzo ciekawe spostrzeżenie.

skoro wiekszosc polskiej prawicy (o lewicy nawet nie wspominajac) gotowe jest pojsc wzorem Rejtana, byle nie dopuscic Ameryki i Amerykanow do Polski?

Proszę podać jakiś przykład, to podyskutujemy o tym.
Wszystkim zależy aby zrobić z Polski mocarstwo. Proszę się nie krępować i sypać przykłady niedopuszczenia do tego przez polskich Rejtanów.

oto Paweł S.

Proszę bardzo panie Aleju

Proszę tylko o glossę na temat petrodolarów

Proszę bardzo panie Aleju.

Petrodolary są oczywiście częścią większej całości. Chodzi o produkowanie dolarów w USA i wysyłanie ich w świat jako waluty transakcyjnej w handlu oraz waluty rezerwowej. USA oczywiście czerpią z tego procederu ogromne i nie zasłużone korzyści na zasadzie: my wam zadrukowane papierki, wy nam towary, surowce, wasze banki, korporacje itd. Wśród ważnych surowców, dla których walutą transakcyjną jest dolar, znajduje się ropa. Dolary krążące na rynkach surowców w tym ropy, rzadko wracają do USA powodując inflację. Jeśli wracają to trafiają na giełdę, są gromadzone w amerykańskich obligacjach, derywatach itp. Dlatego owych dolarów można bezkarnie nadrukować dużo.

Bez możliwości drukowania pustego pieniądza i rozsyłania go po świecie USA zwyczajnie nie byłoby stać na ciągłe wojny i interwencje. Amerykańskie PKB per capita nie byłoby też o 20% wyższe niż np. Szwajcarii, Niemiec czy Holandii. Przypuszczam, że ta relacja byłaby raczej odwrotna.

Ale prawdopodobnie piszę tu rzeczy oczywiste. Jeśli tak, to przepraszam za gadulstwo.

oto Alej

Dzięki

Niestety ze Stanami nadal tak jest, że cały świat pracuje na ich dobrobyt. Tak jest ustawiony światowy system finansowy.
Podobno to się powoli kończy, a raczej prowadzone są mozolne prace nad tym by się kończyło. Które to prace niekoniecznie muszą się powieść.

Nie tylko system finansowy. Gdzie by nie popatrzeć wszystko funkcjonuje na rzecz Amerykanów. Weźmy taką rozrywkę: Amerykanie wesoło bawią się, kręcą z tego film i ... sprzedają za grubą gotówkę na cały świat.

Podobnie jest z nauką - cały świat pracuje na naukę amerykańską.
Gdy kto chce coś w nauce znaczyć musi publikować w Stanach, a najlepiej pracować w Stanach (zatem dla Stanów). Tam ma i lepsze możliwości badawcze i lepsze osobiste warunki materialne.

Jakoś nie widać by się to wszystko miało szybko zmienić.
Wygląda więc na to, że lepiej być przyjacielem Stanów (oczywiście nie takim, który "włazi jej w d." bez zachęty i bez wazeliny jak to robią nasi, pożal się Boże, przywódcy) niż ich wrogiem.

oto Alej

Aha! Pani nie o tym o czym pan Sanocki,

a wręcz odwrotnie, porównuje Pani bezkarność bandytów bijących bezbronnych więźniów w Donbasie z bezkarnością tych którzy dopuścili do istnienia więzienia w Kiejkutach.

A to przepraszam, zmyliła mnie Pani.

Skądinąd tamtych z Donbasu możemy co najwyżej potępić i potępić ludzi ich chwalących.
Rozumiem że się Pani do tego potępiania przyłączasz.

oto Alej

Wcale nie został ukarany, przynajmniej jak dotąd

Zaledwie sprawą "zainteresowała się" prokuratura, która zadecyduje czy ją przekazać do sądu by ten rozstrzygnął czy chodzi o poglądy (za co z pewnością pan profesor ukarany być nie może, nie ma na to paragrafu) czy o coś innego (nawoływanie do nienawiści skierowanej przeciwko Ukraińcom - skądinąd tak bodajże właśnie było).

Pozwolę sobie przy tym zwrócić uwagę na to, że rzecz znamy tylko z wielce emocjonalnej, jednostronnej relacji pana Sanockiego, dla którego każdy Ukrainiec to banderowiec (zatem bandyta).

oto Eowina

?

Rzecznik uczelni Jacek Przygodzki poinformował, że postępowanie w tej sprawie podjął już rzecznik dyscyplinarny i komisja etyki. - To stało się podstawą decyzji rektora o zawieszeniu profesora w prawach pracownika uczelni na pół roku. Dodatkowym argumentem jest fakt, że prokuratura podjęła w tej sprawie postępowanie - dodał Przygodzki.

oto babo-chlop

Swiat ma wiele barw - sa tacy, ktorzy widza je wszystkie,

sa tacy, ktorzy widza wszystko w czerni i bieli (bez szarosci) - i do takich obserwatorow swiata nalezy zaliczyc pana Sanockiego.

Tylko dlaczego w jego wypowiedziach czarne charaktery - to USA i ich zwolennicy a biale - Rosja ze swoimi poplecznikami i agentami wplywu?

Zestawmy pare faktow przywolywanych przez pana Sanockiego z rzeczywistoscia:

- "Na wschodzie Ukrainy zyej 5 mln rosyjskojezycznej ludnosci, tymczasem wladze w Kijowie przejeli zwolennicy opcji nacjonalistycznej... z miejsca zlikwidowali rownouprawnienie jezykowe Rosjan i zaczela sie jatka..."

Wg spisu powszechnego (2001 r.) jezyk rosyjski jako ojczysty okreslalo na Ukrainie ponad 14 mln obywateli (prawie 30%), z czego tylko 56% to etniczni Rosjanie). Faktem jest, ze wiekszosc ludnosci wschodniej i poludniowej czesci Ukrainy posluguje sie na codzien jezykiem rosyjskim - ale faktem jest rowniez, ze dla 5 do 10 mln obywateli Ukrainy pochodzenia ukrainskiego tez posluguje sie codziennie rosyjskim - to wynik polityki ZSRR realizowanej na Ukrainie przez dziesieciolecia.

Wg ukrainskiej Konstytucji tylko jezyk ukrainski ma status jezyka urzedowego - w 2006 r. rama miasta Charkowa oglosila jezyk rosyjski jako urzedowy, pozniej inicjatywe podjely inne rady miejskie i obwodowe. I Janukowycz i Juszczenko obiecywali podniesienie rangi jezyka rosyjskiego - ale zaden z nich tego nie zrobil!!!

Mam nadzieje, ze wg pana Sanockiego "zwolennicy opcji nacjonalistycznej" - to nie Partia Regionow (sprawowala wladze od 2012 r.)
Po "Majdanie" odbyly sie wybory - a ich wyniki to:
Front Ludowy (partia proeuropejska) - 22%
Blok Petra Poroszenki - 22%
Samopomoc - 11%
Blok Opozycyjny (partia prorosyjska) - 9%
Partia Radykalna - 7%
Batkiwszczyzna -6%
Swoboda -5%
Gdzie sa tu jakoby "sprawujacy wladze na Ukrainie" nacjonalisci?
Czy niecale 5% Swobody, ktore dalo 6 mandatow w parlamencie oznacza przejecie przez nich wladzy na Ukrainie?

Prosze tez Pana Sanockiego o podanie jakiegokolwiek aktu prawnego ograniczajacego uzycie jezyka rosyjskiego na ukrainie wydanego w ostatnich latach.

...

Trudno odnosic sie do stereotypow - Pan Sanocki okresla jednoznacznie wszystkich Ukraincow jako zwolennikow Bandery, ktorzy mordowali i mordowac beda niewinnych Polakow i Rosjan...
swiadczy o tym jednoznacznie istnienie JEDNEGO batalionu ochotniczego odwolujacego sie do ideologii OUN.
Wg danych encyklopedycznych - Armia Ukrainy liczyla w 2014 r. okolo 106 tys zolnierzy, batalion - to (w zaleznosci od rodzaju wojsk i armii) 300 do 800 zolnierzy ....

Prawda, ze 500 ochotnikow w 100 tysiecznej armii stanowi o jej charakterze?

oto Alej

Panie babo-chlop, walisz Pan grochem o ścianę

Przecież ta emocjonalne filipika pana Sanockiego w obronie zdziczenia obyczajów prawie w 100% oparta jest na inwektywach podpartych przeinaczeniami i jawnie nieprawdziwymi "informacjami".

Z czymś takim ani nie da się ani chyba nie warto polemizować bo przecież trzeba by polemizować z nieledwie każdym zdaniem a i tak by się złych emocji z tekstu nie przepędziło.

Tym większy szacun, że jednak Panu się chciało.

Pozdrawiam

oto babo-chlop

Dla mnie i dla Pana pewne rzeczy sa oczywiste.

Mam nadzieje, ze nie tylko dla nas ... ale wsrod spoleczenstwa juz niekoniecznie...

Pan Sanocki jest wystarczajaco znanym publicysta, zeby liczyc sie z jego wypowiedziami.
Gdy wypowiadal sie na tematy samorzadu i polskich stosunkow spoleczno-politycznych mial wiele racji - tym bardziej dziwi jego - od pewnego czasu- chec zaistnienia jako komentatora stosunkow miedzynarodowych ze specjalnoscia Rosja i Ukraina.

Jak mozna zauwazyc - odnioslem sie tylko do jednego zdania pana Sanockiego - zdanie jedno - a kilka miniec z rzeczywistoscia... (oglednie i bez obrazy mowiac).

oto Janusz Sanocki

Ech te barwy świata....

Jesli z 14 mln obywateli Ukrainy, którzy posługiwali się na codzien rosyjskim "tylko" 56% to rdzenni Rosjanie, to tylko wzmacnia moje argumenty bo to cos o ok. 3 mln więcej Rosjan niz napisałem.
Równuprawnienie języka rosyjskeigo zostało uchwalone przez parlament na wniosek janukowycza, i zniesione dwa dni po przejęciu władzy przez majdan.
Niezaleznie od partyjnego rozkładu mandatów w parlamencie, do nacjonalizmu odwołuja się bardziej lub mniej wyraźnie wszystrkie ugrupwoania chcące uzyskac poaprcie na Zachodzie Ukrainy, gdzie w każdej szkole, każdym urzędzie wiszą portrety Bandery. Ktorego potężny pomnik stoi we Lwowie. A gloryfikacja UPA, negacja rzezi wołyńskiej - która to negacja jest powszechnym zjawiskiem nie tylko w wydaniu Swobody.
Skoro jeden batalion to taki znikomy odstetk, to po co go w ogóle używac do walki?
Zdaje mi się, ze armia Ukrainy raczej "istnieje tylko wirtualnie" i bez ochotników z formacji nacjonalistycznych byłaby jeszcze abrdziej wirtualna.
Po stronie "separatystów" czyli powstańców walczy też mniej wiecej batalion czyli ok. 1000 rosyjskich ochotników, a my za zachodnia propagandą mówimy o "rosyjskiej interwencji".
Polacy sa ogłupieni pro-banderowską propaganda michnikowszczyzny i tego "układu", który uzaleznił ans całkowicie od USA.
Nie mam nic przeciwko Stanom Zjednoczonym. ani żadnemu innemu państwu pdo warunkiem, żeby nie destabilizowało sytuacji na świecie i nie pchało nas do wojny. A ONi to robią. Nie Rosja. Rosja broni swojej ludności i ma do tego prawo. Racja etyczna - moim zdaniem - jest po stronie Powstańców z Donbasu. To ich prawa zostały pogwałcone i to oni mają prawo walczyć o niepodległość. No Krym był przez 200 lat rosyjski, a tylko przez 60 ukraiński.
Ukraina te wojne rpzegra - gotów jestem się założyć. Chyba że Stany rozpętają wojnę swiatową. ale majac na plecach "państwo islamskie" raczej nie. Więc Ukraina przegra, a my zostaniemy jak sikajacy za dorożką...

oto babo-chlop

Twierdzi Pan, ze "majdan" przejal wladze na ukrainie i wydawal

akty prawne?
Tak wynika - jednoznacznie z twierdzenia, ze uchwalono rownouprawnienie jezyka rosyjskiego na wniosek Janukowycza - a pozniej je zniesiono.
To dziwne, zwazywszy, ze zniesienia musial dokonac ten sam parlament, ktory rownouprawnienie wprowadzil - no chyba, ze to Majdan wydawal akty prawne...

Nie bede polemizowal, ze wszystkimi Pana twierdzeniami - bo ja nie wiem wszystkiego (mimo posiadania na Ukrainie znajomych i dalszej rodziny) - a pan wie...
Wg moich danych (dosc powszechnie dostepnych w internecie) - wsrod separatystow jest 7-10 tys przeszkolonych rosyjskich zolnierzy...

W toczacej sie wlasnie "bitwie debalcewskiej" bierze udzial do 10 tys "separatystow" a nie sadze, zeby opuscili oni tereny do tej pory zajmowane tereny ...

Oczywiscie kazdy ma prawo uwazac Rosje i Putina za zbawcow swiata i nawet mozna sie do nich modlic - mnie nic do tego...

oto Staruszek_Świat

SzP.Babo-Chlop.

##.

Trzeba przyznać uczciwie = ROSJA TO RZECZYWIŚCIE CHORY KRAJ, PAŃSTWO i społeczeństwo.
Ale jeśli już uczciwie -- to do końca uczciwie.
Czyż USRAEL nie jest RAKIEM który pomału zabija całą ludzkość ???.
Czy nie widać co Ci oprawcy wyprawiają z całym światem ???.
(Choćby ostatnie 100 lat)
Czy to z Pańskiej strony ślepota ?, czy ....... ?.

Staruszek_Świat.

oto Staruszek_Świat

SzP. Januszu Sanocki

##.
Drogi Panie Januszu = w/g mnie - szkoda dyskusji z Tymi Panami.
To kolejne osoby na tym forum dla których UPA i Bandera to wzory do naśladowania i podziwu, godne pomników z brązu na granitowych postumentach na wszystkich placach Ukrainy i pewnie niedługo Polski.
Tacy wyrzucają z polskich szpitali umierających Polaków aby w ich miejsce leczyć banderowskich zbirów.
Tacy fundują ukraińcom darmowe studia na najlepszych polskich uczelniach zabierając stypendia polskim dzieciom które nie stać na naukę.
Szkoda pisania = szokująca jest bezczelność tych ludzi.

Pozdrawiam serdecznie.

Staruszek_Świat

oto Alej

Panie Sanocki

Gratuluję dobrego samopoczucia.
Przecież to Pan uprawia tu skrajną demagogię opartą głównie na rzucaniu wyzwisk i oszczerstw. Od samego tytułu poczynając.
Alej zaledwie próbuje wprowadzać do tej, pożal się Boże dyskusji odrobinę zdrowego rozsądku.
Na ile się da.

oto Alej

Panie Staruszek_Świat

Gdy się nie ma żadnych argumentów na uzasadnianie swoich przekonań wmawia się innym rzekome postawy nie mające nic wspólnego z tym co oni rzeczywiście prezentują.
Pan tu to robi z Alejem.

oto chłop jag

Kochaj banderowca - niszcz

Kochaj banderowca - niszcz Putina!

Zaczęło się od przymusowego kochania sodomitów poprzez przymusowe kochanie banderowców - i aż strach pomysleć - że za chwilę każą nam przymusowo kochać samego Belzebuba - tołażysze.
Wniosek?
Pupile szatana maja ludzi za nic ale nie to jest najbardziej bulwersujące. Bulwersujące jest to, że banderland morduje niewinnych ludzi na wschodzie Ukrainy a ludzie na tym forum rozczulają się nad mordercami - tołażysze - za sprawą propagandowego filmiku.
Mordowanie niewinnych ludzi czy wręcz wojna to nie zabawa aby w tle tych mordów ekscytować się propagandowymi filmikami - tołażysze.

oto Alej

My tu sobie gadu gadu ale warto wiedzieć ... o czym

Pozwolę sobie zastosować tu technikę "skopiuj i wklej" (z http://www.mmwroclaw.pl):

Trwający 20 minut film pokazuje, jak brutalnie żołnierze rosyjscy obchodzą się z wziętymi do niewoli ukraińskimi separatystami. Nie brakuje również ujęć zwłok wyciąganych z bagażnika.

Prof. Paź komentował na Facebooku: "Tylko to może ich powstrzymać. Nic innego tylko siła i łomot. Moim zdaniem ciągle za mało banderowskiej hołoty leży tam w błocie".

Słowa profesora wykładającego w Zakładzie Filozofii Nowożytnej Instytutu Filozofii odbiły się szerokim echem w całym kraju. Marek Bojarski, rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, skierował sprawę do komisji dyscyplinarnej oraz komisji etyki. Sprawą zajęła się również prokuratura, która sprawdzi czy Paź nie namawiał do nienawiści na tle rasowym lub znieważenia grupy ludzkości z powodu jej przynależności narodowej. Paziowi grożą trzy lata więzienia.

oto Alej

Wpis przeze mnie przekopiowany nie jest żadnym "huzia"

Jest tekstem czysto informacyjnym, proszę jeszcze raz sprawdzić.

Dla porównania "huzia" (w odwrotną stronę) jest tekst pana Sanockiego.
Chyba to Pan przyzna.

Zacietrzewiony tekst księdza Isakowicza-Zaleskiego, do którego Pan odsyła zresztą też nie jest merytoryczną polemiką.

oto Ireneusz

Ciekawe!?

W "danym" kraju ludność rosyjskojęzyczna otrzymuje zakaz posługiwania się swoim ojczystym językiem i nakazuje im się mówić językiem, którego nie znają. Nic dziwnego, że matki rosyjskie z Donbasu (i nie tylko, bo krewnych ma się w niejednym miejscu) opłakują swych synów, walczących o wolność wobec Najeźdźcy.
Najeźdca to ktoś, kto zmusza Naród do posługiwania się obcym językiem, nie wiedział pan?

oto Alej

Przecież to nieprawda co Pan pisze (zatem Pan po prostu łże)

Toż wielu rządzących posługuje się językiem rosyjskim, ukraiński znają słabo lub wcale..
Zresztą, był Pan na Ukrainie?
Widział Pan tamtejsze księgarnie?
Choćby we Lwowie.

A ja prosiłem by pytał Pan opłakujące swoich synów matki z Federacji Rosyjskiej.
I nie mam wątpliwości, że Pan to dobrze wie.

oto Ireneusz

O nic pan mnie nie prosił

A ja za to panu podałem na tacy, że pan manipuluje i nawet tego nie "widzi"...
BTW - dopóki Ukraina jest wroga dla Polaków, to ja tam się nie pojawię. Nie czuję żadnej więzi z zajętą przez byłych miłych sąsiadów mego dziada ziemią. Żadnej więzi. Bo musiał stamtąd uciekać aby nie stracić życia.

oto Alej

Rozumiem, że Pan deklaruje brak wiedzy

Brak kompetentnej wiedzy o tym o czym Pan tu pisuje - zatem o Ukrainie. Oraz brak zainteresowania taką wiedzą.
Rozumiem, że wystarcza Panu zastąpienie jej nienawiścią.

Szanuję takie uczciwe postawienie sprawy.
Innych na to nie stać.

Zgadza się, prosiłem nie Pana (bezpośrednio) a pana baba jagę.
Ale Pan "wszedł w jego buty" i przekierował moje pytanie (w sposób pasujący do kwestii poruszonej przeze mnie i przez pana baba jagę jak pięść do nosa), zatem tyczy to i Pana.

Aha, ja sam mam "rodzinnie" powody do nienawiści - pochodzę ze Strachociny (k/Sanoka). Akurat nie została ona przez Ukraińców spalona ale pamiętam z dzieciństwa opowieści o nocach spędzonych w oczekiwaniu na atak, z widokiem łun wokoło. I opowieści o potwornych aktach okrucieństwa ze strony bandytów z UPA.
Staram się jednak by mi emocje nie odbierały rozumu.

oto Alej

???

Można jaśniej?

Nie wiem czy są podstawy czy ich nie ma (bada to prokuratura) ale to co wyżej napisałem z pewnością na brak podstaw nie wskazuje.

oto chłop jag

żaden normalny ukrainiec

żaden normalny ukrainiec przeciwko własnemu narodowi nie walczy, tylko dezerteruje

Amen.
Wniosek?
Wyższy stopień świadomości Ukraińców powinien doprowadzić do tego aby wszyscy Ukraińcy - w zgodzie - skierowali broń w stronę tych - którzy każą im się wzajemnie mordować - tołażysze.

oto Janusz Sanocki

Jaką "w mordę" agresją?

Trzeba miec nieźle sprasowany umysł, żeby opowiadać, ze ukraińska armia broni donbasu "przed agresją". Przecież to armia ukraińska zaczęła atakowac Donieck po tym jak wybuchły tam zamieszki i jak miejscowi ogłosili powstanie "republik"! To ukrainska armia niszczy wschodnią częśc kraju zamiast zawrzec pokój z powstańcami.
Propozycje powstańców i rosji są rozsądne: federacyjna struktura Ukrainy, swobody jezykowe i autonomia.
Panstwo unitarne tam to jest wieczna wojna.
I "banderowiec" to nie określenie narodowości.
Moja babcia była Ukrainka i banderowców nienawidziła jak wściekłych psów.
Paź nie powinienen był tak powiedzieć - z powodów kulturalnych. Ale co do meritum ma racje. Dobrze że dostają w kośc zwolennicy Bandery. a tylko tacy tam walcza przeciwko powstancom. Inni dawno zdezerterowali.

oto MSzach

'Sprasowany' mózg powiadasz pan :))

Pan to tak rozpatruje przyczyny konfliktu ukraińskiego jakby żadnej rosyjskiej ingerencji w te przyczyny w ogóle nie było. Ma pan przyznam dużo odwagi by opowiadać takie rzeczy.

Można uzasadnić jakoś tam aneksję Krymu, ale rosyjska pomoc samozwańczym to nie jest obrona ludności rosyjskiej, tylko realizacja rosyjskiego planu podziału Ukrainy na małe państewka, w których te bogatsze w naturalne surowce będą pod rosyjską opieką.
I to nie jest pierwszy raz ze strony Rosji.

Tak więc to zwyczajna rosyjska agresja, na suwerenne państwo, nawet, gdy zostało ono wewnętrznie przetasowane rewolucją tłumu i nawet gdy stosuje się tam pro-banderowską retorykę nie do przyjęcia dla nas.
A ukraiński 'banderyzm' oczywiście, że powinien skutkować stanowiskiem bardziej neutralnym Polski do tego konfliktu. Niestety my chyba juz tak mamy, że musimy przed szereg...

oto Eowina

Problem z granicami Ukrainy jest taki,

że one nie wynikają z jakichś zaszłości historycznych, ani z podziałow etnicznych, ale z tego co sowieckie władze ustaliły.
Ukraina nie istniała jako państwo, aby odwolywać się do jakichś historycznych tradycji. Rosyjskojęzyczna ludnośc na wschodzie nie poczuwa się do związków z Kijowem, a jeszcze bardziej ma awersję do ludności na wschód od Kijowa. to nie jest jeden naród i działanie polityczne obecnych władz nie sprzyja integracji.

Powstało ministerstwo informacji, czyli inaczej cenzury. Głównym zadaniem tego ministerstwaq jest ukrainizacja. Są blokowane kanały telewizji rosyjskiej, są zakazane publikacje książek i prasy rosyjskiej. Co śmiesznym się może wydać, są zakazane publikacje tych pisarzy ukraińskich, którzy pisali po rosyjsku,np. Bułhakowa.
Czyli podział Ukrainy pogłębia się.

oto MSzach

Co do granic...

To nie jest wojna wyzwoleńcza tylko wojna domowa lub obronna bo Ukraina z sprzed majdanu istniała i Rosja nie kwestionowała wtedy jej granic.

oto indris

Sewastopol nigdy nie był ukraiński

Wbrew powszechnej opinii Sewastopol nie przeszedł z Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej w skład Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej w 1954 – w przeciwieństwie do reszty Krymu pozostawał miastem o specjalnym statusie, podporządkowany rządowi i organom cywilno-wojskowym RFSRR

źródło

oto Ireneusz

Nam się wmawia agresję

Bo to łatwo tak wmówić. I sam taki fakt już powinien być ostrzeżeniem dla rozsądnego człowieka wiedzącego, ze wszystko co niosą media to wierutne kłamstwo.
Separacja i powstanie nie powstało po Majdanie. Powstało po tym, jak zabroniono Wschodowi używać swego Ojczystego języka.
Nie jest ważne, kim się czują. Ważne jest, że używali nie ukraińskiego, a rosyjskiego. Oraz to, ze mają bez liku krewnych, którzy są teraz odcięci granicą.
Nie byli wschodni "Ukraincy" za Rosją, ale w chwili, gdy konfliktuje się ich z Rosją oraz próbuje "zukrainizować", miarka się przebrała.
Federacja to jedyne rozsądne rozwiązanie. Ale na to nigdy nie zezwoli Majdan, czyli zachód Ukrainy.
Zachód - ci, co nienawidzą Polaków i ta nienawiść do Polaków jest dla nich jedynym spoiwem stanowiącym o narodowości.
Dla Polski i Polaków ten konflikt jest czymś dzisiaj tragicznym. Bo wsparcie zachodniej Ukrainy to poderżnięcie sobie gardła, a wsparcie wschodniej to zaprzeczenie wszelkiej idei wolności. Należy wspierać Federację wschodniej i zachodniej Ukrainy - to jest wyjście jedyne dla Polski. I krok dalej, niż idą Niemcy.

oto MSzach

W Gruzji polityka Rosji była

W Gruzji polityka Rosji była niemal identyczna i została Gruzja podzielona. I to jest fakt a nie domniemanie.

Ustanowienie j. ukraińskiego językiem narodowym było oczekiwaną prowokacją, a nie bezpośrednią przyczyną. Przyczyną pierwotną było to, że ktoś śmiał wyprowadzić Ukrainę z rosyjskiej strefy wpływów.
Agresja rosyjska jest faktem, a nie tylko fantazją wmawiana nam z telewizorni.

Jednak oczywiście, że w Polsce ta nie nasza wojna jest politycznie wykorzystywana. Kosztem naszej gospodarki, pozycji i prestiżu. Bo strach przed wojną każe głosować na najpewniejszych. Systemowi złodzieje mogą kraść dzięki temu dalej przynajmniej przez jakiś czas interes narodowy traktując niczym bezwartościowe ścierwo.

Ps. Nie chciałem tu stawać po jakiejkolwiek stronie. Sprzeciwiłem sie tylko tak jednostronnej retoryce. Niech pan mi wierzy, że wszystko co pan napisał o sytuacji Polski w kontekście tej wojny jest również dla mnie gorzką prawdą. Nie rozumiem (i nie zrozumiem) postępowania polskich polityków wobec Ukrainy. Od samego patrzenia jak włazili jeden po drugim na majdanowy piedestał robiło mi się niedobrze.

Zawsze w takich sytuacjach pytam się retorycznie: jakby wyglądała polityka zagraniczna Polski gdyby rządzili nią już nie ci co nic i nigdy bez pomocy 'szczodrego' państwa nie zarobili? Jakby rozgrywali to przedsiębiorcy nieuprzywilejowani gdyby byli juz większością? Nie poparliby czasem, wbrew globalnym układom, Rosjan proponujących z federalizowanie Ukrainy?! Sprzedawaliby broń jak ostatni idioci w mediach czy w realu? Rozważaliby pomoc militarną w jakikolwiek sposób? Rozwodziliby się nad narodem ukraińskim wieszającym psy na Polakach w sytuacji gdy zostali w ponad 90% okradzeni przez własną oligarchię??? (o innych policzkach wobec Rosjan nie wspominając)

Ciekawe jakby wtedy ta polityka polska wyglądała....

oto Apfelbaum

Według Wikipedii dość dawno.

"Wywodzący się z niej Bagrat II (który był siostrzeńcem Teodozjusza III) w 978 został królem Abchazji; przyłączył sąsiednie gruzińskie księstwa do swojego królestwa, i w roku 1008 został (jako Bagrat III) pierwszym królem zjednoczonego Królestwa Abchazji i Kartli - wówczas nowy twór państwowy nazwano po raz pierwszy Gruzją (Sakartwelo)[22]."

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Abchazja#Historia

oto MSzach

Podwaźa panj cośoczywistego

Podwaźa pani coś oczywistego czym zapoczątkowała nowy wątek pt. udowodnij, źe nie jestes wielbłądem.
Ileź to ja juź razy to obserwowałem...

oto Krzych Adam

No, kiedy Gruzja została zaanektowana przez Rosję.

Kiedy to w 1783 r. król Erekle II zawarł z Rosją traktat o przymierzu i protekcji, który miał zmniejszyć zagrożenie najazdami Persji. A Rosja jak to Rosja potraktowała to jako powód do włączenia Gruzji w swój skład i do zniesienia autokefalii Cerkwi Gruzińskiej.

Zresztą pamiętam, że kiedy do Gruzji pojechałem służbowo na kilka tygodni w 1975 czy 1976 roku to byłem i w gruzińskim natenczas Suchumi, a także zawadziłem o Cchinwali. Nic mi nie było wiadomo o tym, że nie były to wówczas miasta gruzińskie.

oto Krzych Adam

Puk, puk, czy tam ktoś po tamtej stronie czyta?

Po zawartym w 1783 r. przez króla Erekle II z Rosją traktacie o przymierzu i protekcji Gruzja została zaanektowana z Abchazją i Osetią Południową w swym składzie do Cesarstwa Rosyjskiego.

A dokładniej mocno okrojona Gruzja, bo poważna część ziem o ludności gruzińskiej była wówczas pod władaniem czy to perskim, czy tureckim. I wówczas Abchazja stanowiła bardzo znaczną część tego co było określane jako królestwo gruzińskie. No i był tam też obszar, który jest dziś określany jako Osetia Południowa.

oto Krzych Adam

Hmm?

Historia zaczęła się ZSRR-em? O, to dlatego jak przed laty byłem w Sowietach to usłyszałem taką wersję Księgi Rodzaju, że w raje żył Adam s Jewoj. I odnażdy towariszcz Bog im skazał..., i tak daleje.

oto indris

Nie wiem, czy Pan wiedział...

...w roku 1975 lub 76, że Gruzja ma w swoim składzie również obszary niegruzińskie. Ja np. wtedy nie miałem o tym pojęcia.
Konstytucja ZSRR proklamowała możliwość wystąpienia dla republik związkowych, z czego w roku 1991 wszystkie skorzystały. Ale w nowo powstałych samodzielnych już państwach, też pojawiły się problemy narodowościowe. Najwięcej ich było w Rosji, gdzie najbardziej krwawo zaznaczył się problem Czeczenii. Ale podobne problemy wystąpiły i w Gruzji.

oto Krzych Adam

Cieszę się że Pan to wspomniał.

Dotknęliśmy tu pewnych zasad. Nie tylko konstytucja ZSRR (która nawet w momencie rozpadu tego mocarstwa była w świetnym stanie, zupełnie jak nowa, bo właściwie nie używana) dopuszczała wystąpienie ze Związku republik związkowych. Zasadą w stosunkach międzynarodowych jest traktowanie podmiotów federacji (części państw federalnych konstytuujących federację) jako podmiotów polityki międzynarodowej.

Takie traktowanie nie ma jednak zastosowania dla jednostek administracyjnych, nawet takich którym wewnętrzne prawo danego państwa nadało jakąś autonomię bądź inny szczególny status.

Tak więc Gruzja mogła stać się niepodległa przy rozpadzie państwa sowieckiego, czy Chorwacja przy rozpadzie jugosłowiańskiego. Co do niepodległości bądź zmiany przynależności państwowej takich obszarów jak Abchazja, Osetia Południowa, Czeczenia, Kosowo, czy Serbska Krajina sprawa wygląda inaczej. Czasem przeważyła zasada, że stanowiąc integralne części podmiotów polityki międzynarodowej nie mają prawa do secesji. A czasem przeważyła brutalna siła z zewnątrz tych obszarów. Stąd niepodległe Kosowo i przyłączone do Rosji Abchazja i Osetia Południowa, ale spacyfikowane Czeczenia i Serbska Krajina.

Od dziecka wędrowałem palcem po mapie i interesowałem się światem. Stąd wiedziałem jadąc tam, że w składzie Gruzji znajdowały się wówczas dwa obszary zwane republikami autonomicznymi i jeden zwany okręgiem autonomicznym. Dopiero jednak kiedy tam byłem dowiedziałem się nieco więcej. Że Abchazi i Osetyńcy to odrębne nacje, zaś Adżarowie to Gruzini tylko muzułmanie, a nie prawosławni.

BTW, pierwszym "Gruzinem" którego poznałem bliżej był Abchaz. Wracając zaś do Serbskiej Krajiny, która nie jest jednym spójnym obszarem. Spotkałem kiedyś w Kanadzie emigranta ze Slawonii (Srem). W swym własnym przekonaniu nie należał on ani do narodu jugosłowiańskiego (cokolwiek to miałoby oznaczać), ani do serbskiego, ani chorwackiego, ani też do węgierskiego. Był takim "tutejszym" (znaczy tamtejszym "tutejszym").

oto Alej

Panie Sanocki

Musi Pan jak najszybciej powiadomić panią Merkel i pana Hollande, że niepotrzebnie pojechali do Moskwy. Przecież Putin nie ma nic wspólnego z wojną na Ukrainie.
Przynajmniej w pańskiej głowie.

Bardzo tęgiej głowie. Tylko w takiej mógł się ulęgnąć pomysł, że armia ukraińska jest tożsama ze "zwolennikami Bandery", a "w kość" jej dają przypadkowo, cudownym zrządzeniem Opatrzności dużo lepiej od tej armii uzbrojeni "powstańcy".

oto ratiofides

Parę dni temu w DGP był

Parę dni temu w DGP był artykuł o uciekinierach z Donbasu- tych wybierających kierunek zachodni. Tekst raczej typowy, stanowczo pro-ukraiński, krytyczny wobec Rosji. A jednak... kilka zdań rzuca trochę światła na mniej znane sprawy. Okazuje się oto, że uciekinierzy spotykają się na Ukrainie (zachodniej, środkowej) często z niechęcią. Czasem mówi się im, aby wracali do domu. Bywa że spotykają się z pogardą... Zdarza się, że szukając pomocy słyszą radę "najlepiej uciekajcie do Polski"(!) - bez ironii, z dobrego serca, bo urzędnik popatrzył ze współczuciem i powiedział "ja nic nie mogę zrobić"...

Czy uzbrojenie i pomoc wojskowa aby na pewno jest tym, czego Ukraina (Kijów) najbardziej potrzebuje?.
Może zamiast pieniędzy i czołgów potrzebują czegoś całkiem innego? Czegoś, co tylko sami u siebie mogą poszukać i znaleźć?

oto Alej

Powtarzającym propagandową narrację Kremla pod uwagę:

Andriej Iłłarionow (ekonomista, w latach 2000-2005 doradca Putina):

Od kiedy Putin planował aneksję Krymu i czy mu się to opłaciło?
Przygotowania do aneksji półwyspu trwały co najmniej od 2009 roku. Już wtedy Służba Bezpieczeństwa Ukrainy alarmowała, że na terenie Krymu działają grupy dywersyjne, które werbują lokalnych mieszkańców i przygotowują warunki do okupacji. Aneksja półwyspu opłaciła się Putinowi. Mimo dużych wydatkom finansowych Kreml odniósł jednocześnie kilka zwycięstw na arenie krajowej. Po pierwsze, poparcie w rosyjskim społeczeństwie dla Putina wzrosło aż do 86%, czego nigdy wcześniej nie odnotowano.
(...)
Czy Interwencja w Donbasie też się, taka okaże?
Podobnie jak w przypadku Krymu przygotowania do destabilizacji sytuacji w tym regionie rozpoczęły się gdzieś w 2009 roku. Z tamtych czasów zachowały się zdjęcia z corocznego rosyjskiego forum młodzieżowego "Sieligier". Na forum po raz pierwszy pojawiła się flaga tak zwanej Donieckiej Republiki Ludowej. Już wtedy po portalach społecznościowych krążyły zdjęcia prezentujące jakichś mieszkańców Doniecka chwalących się automatami kałasznikowa, które otrzymali od Rosji. Wszystko to było stymulowane przez rosyjskie media i literaturę. W ciągu ostatnich pięciu lat rosyjskie księgarnie zapełniły się książkami na temat zbliżającej się wojny z Ukrainą. W ten sposób przygotowywano rosyjskie społeczeństwo do konfliktu. Był to bardzo długi i złożony proces, który w konsekwencji zakończył się odłączeniem od Ukrainy części obwodów donieckiego i ługańskiego. W trakcie realizacji tego planu najważniejsze operacje zostały przeprowadzone nie przez lokalnych separatystów, lecz przez funkcjonariuszy jednostek elitarnych GRU (rosyjskiego wywiadu wojskowego).
(...)
W związku z działaniami Rosji na Ukrainie Polska oraz kraje bałtyckie zaczęły wzmacniać swoje systemy obronne. Czy kraje te mają powody obawiać się rosyjskiej inwazji?
To, że rosyjska inwazja nastąpi jest nieuchronne. Pytanie tylko kiedy. Rosja nigdy tego nie ukrywała, ponieważ już dawno rozpoczęła działania destabilizacyjne w Gruzji, Kazachstanie, Azerbejdżanie, a nawet na Łotwie i w Bułgarii. Zakładam, że w ciągu najbliższych dwu lat dojdzie do kulminacji tych działań. Pamiętajmy, że tyle właśnie zostało do końca kadencji prezydenta Baracka Obamy. Putin zdaje sobie sprawę, że ten polityk jest najbardziej nieskutecznym prezydentem Stanów Zjednoczonych w całej ich historii. Wie, że musi jak najszybciej wykorzystać słabość Obamy przed kolejnymi wyborami prezydenckimi w USA. Gdyby na miejscu obecnego gospodarza Białego Domu zasiadał człowiek bardziej zdecydowany, Rosja nie zrobiłaby na Ukrainie tego co zrobiła.
(...)
Rosja odczułaby sankcje, gdyby zostały zamrożone aktywa walutowe na rachunkach rosyjskiego narodowego systemu rezerw lub na europejskich rachunkach rosyjskiego banku centralnego. Są to kwoty rzędu 500-600 mld dolarów - w obliczu tego zagrożenia Moskwa natychmiast wycofałaby swoich żołnierzy z Ukrainy.

{Andrriej Iłłarionow: Rosyjska inwazja jest nieuchronna. Rzeczpospolita. 10-11 stycznia 2015.}

Nie wiem czy pan Iłłarionow to krynica 100% prawdy, jednak "myśl polska", która agresywnie powtarza narrację Kremla, a przy tym jest zupełnie ślepa na fakty przypomina mi tę "myśl polską", która skazała nas na 120 lat utraty niepodległości.
Tamta też swoje "prawdy" powtarzała za cudzą "panią matką".

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.