Na początku był chaos...

Niestety, w Ministerstwie Obrony Narodowej, nadal jest. I, szybko nie zniknie.
A może to nie chaos a brak pieniądzy, tak potrzebnych na OT i Patrioty?
A może to tylko "niewidzialna ręka" Polskiej Grupy Zbrojeniowej?
Co by to nie było - holowników dla Polskiej Marynarki Wojennej nie będzie jeszcze długo...
http://www.defence24.pl/573217,nieusuwalna-wada-pr...

Paulina Kaufmann

Wysoka.
Ruda.
Drapieżna.
Zamężna.
Bezdzietna.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.714285
Ogólna ocena: 4.7 (głosów: 7)

Dyskusja

oto Sławek

Po co?

Pani Paulino, po co nam te wszystkie nowoczesne i kosztowne zabawki skoro brakuje jest sensownego oprogramowania wspomagającego dowodzenie tym wszystkim? Nie lepiej forsować budowę wielu kilkuosobowych bunkrów i systemu rozdawnictwa broni dla ludności? Dalej twierdzę że to będzie tańsze i skuteczniejsze w działaniu od chaotycznej technohisterii.

oto Paulina Kaufmann

Proszę się zastanowić ile...

...kosztowałby system łączności i dowodzenia tymi kilkuosobowymi bunkrami oraz kontrolowania uzbrojonej ludności. Bez tego byłby dopiero chaos:)

oto Robercik

1. we współczesnej wojnie

1. we współczesnej wojnie bunkier taki jak z II Wojny nie ma sensu, bo można zrzucać bomby precyzyjnie - prosto na bunkier. Żaden tego nie przetrzyma.

2. sens mają fortyfikacje podziemne (10 metrów pod ziemią, 2 m żebentu mało (nie)wrażliwe na bombardowanie) z licznymi zamaskowanymi wyjściami. Taka fortyfikacja jest obsadzona np. przez 200 żołnierzy z ręczną bronią ppanc i plot. Dla wroga jest to po prostu kawałek ziemi grożący czołgom, śmigłowcom, trudny do przejścia dla piechoty. W Libanie w 2006 tak zatrzymano ofensywę izraelską.

3. ludność powinna być chroniona a nie traktowana jako mięso armatnie.

4. proponuję obejrzeć walki Polaków o produkty z promocji w Lidlu. Wojowniczość w Lidlu jest odwrotnie proporcjonalna do wojowniczości na polu walki.

5. kraj można dewastować z powietrza. Można go szantażować, że jak się nie podda, to straci wszystkie elektrownie, stacje uzdatniania wody itd.
Przykłądy:
- Izrael choć nie potrafił zdobyć ziemi, zniszczył elektrownię w Libanie (doszło do skażenia morza). Nikt tej elektrowni nie był w stanie obronić.
- USA nie ośmieliły się wysłać wojsk lądowych do Jugosławii, tylko rozpoczęły cykl terrorystycnzych bombardowań z powietrza. Słowianie ugieli się pod potęgą lotnictwa Wielkiego USraela.
- terrorytyczna kampania USA z lat 90 w Iraku. Przez 10 lat niszczono wybrane cele, głównie związane z rolnictwem i uzdatnianiem wody. Irak się nie ugiął, ale te bombardowania w połączeniu z sankcjami kosztowały życie pół miliona dzieci.

oto Maciej Markisz

Odnośnie: ,,- USA nie

Odnośnie: ,,- USA nie ośmieliły się wysłać wojsk lądowych do Jugosławii, tylko rozpoczęły cykl terrorystycnzych bombardowań z powietrza. Słowianie ugieli się pod potęgą lotnictwa Wielkiego USraela.'' -

Cytat:
,,Zarówno przywódca bośniackich Serbów, Karadżić, jak i dowódca wojsk serbskich, generał Ratko Mladić, nadal działali bezkarnie, co dawało wyraz bezskuteczności działań ONZ w tym regionie[28]. Wszystkie rozejmy, wypracowywane przez ONZ, były bardzo szybko zrywane. Z powodu walk, most powietrzny, którym dostarczano do Sarajewa najpotrzebniejsze towary, był kilkakrotnie zamykany[29].

Na początku konfliktu siły ONZ ograniczały się do ochrony konwojów z zaopatrzeniem dla ludności cywilnej oraz do opieki medycznej. Z każdym tygodniem przybywało coraz więcej uchodźców i deportowanych z terenu Bośni i Hercegowiny, przez co musiano zorganizować pomoc humanitarną[30]. Oprócz tego, kompetencje sił pokojowych ONZ były bardzo niewielkie. Do lutego 1993 roku, „błękitne hełmy” nie miały nawet upoważnienia do używania siły wobec walczących między sobą stron[31].

...

W czerwcu 1993 roku, RB ONZ postanowiła utworzyć strefy bezpieczeństwa dla cywilnej ludności muzułmańskiej. Owe strefy obejmowały: Tuzlę, Sarajewo, Żepę, Bihać, Gorażde i Srebrenicę[33]. Oprócz tego, NATO miało zapewnić wsparcie lotnicze wewnątrz wspomnianych stref bezpieczeństwa (operacja Deny Flight). Mandat ONZ upoważniał siły pokojowe do powstrzymywania ataków na obszary zdemilitaryzowane oraz, w razie konieczności, użycia przemocy zbrojnej w celu zapewnienia sobie swobody przemieszczania lub osłony konwojów humanitarnych.

...

Serbowie, nie zważając na układy, atakowali miasta w strefach ochronnych. W kwietniu 1994 roku, Serbowie zdobyli Gorażde i zmasakrowali jego mieszkańców. W odpowiedzi, NATO zażądało od Serbów usunięcia ciężkiej broni, skoncentrowanej wokół tego miasta. Gdy wezwania nie poskutkowały, Sojusz Północnoatlantycki zdecydował się rozwiązać problem siłą[35].

...

Do kolejnego istotnego ataku sił powietrznych NATO w Bośni doszło 5 sierpnia 1994 r., kiedy Serbowie bośniaccy zarekwirowali broń z magazynu w pobliżu Sarajewa. Można przypuszczać, że do znacznego obniżenia morale serbskich żołnierzy pośrednio przyczynił się nalot lotnictwa Sojuszu na Pale – stolicę Serbów bośniackich, 25 maja 1995 r.[37].

Operacje lotnicze Sojuszu Północnoatlantyckiego nie były jednak tak skuteczne, jak się spodziewano. Serbowie notorycznie dokonywali zamachów na siły pokojowe, nie wahając się co do brania zakładników. W celu rozwiązania tego problemu i zapewnienia większej ochrony siłom UNPROFOR oraz obleganym enklawom we wschodniej Bośni, 3 czerwca 1995 r., w Paryżu, podjęto decyzję o utworzeniu w Bośni i Hercegowinie Sił Szybkiego Reagowania (RRF)[38].

...

24 kwietnia 1994 roku, powołano międzynarodową grupę kontaktową, której zadaniem była koordynacja wspólnych wysiłków na rzecz przywrócenia pokoju w Bośni i Hercegowinie. W jej skład weszli przedstawiciele Stanów Zjednoczonych, Rosji, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec.

...

Wszystkie jednak, podejmowane przez grupę próby doprowadzenia do rozejmu, były niweczone przez walczące strony (w sumie podpisano 18 rozejmów, które zrywano zwykle w ciągu kilku dni)[40].

W lipcu 1995 roku, doszło do największej porażki wojsk ONZ w Bośni i Hercegowinie. 8 lipca serbskie czołgi i piechota wdarły się do Srebrenicy, w której znajdowało się ok. 42 tys. muzułmanów. Siły ONZ w Srebrenicy, czyli liczący 460 żołnierzy batalion holenderski, był zbyt słaby, aby powstrzymać atakujących, przez co nie zareagował. Po zdobyciu przez Serbów Srebrenicy, 11 czerwca rozpoczęły się egzekucje na muzułmańskich mężczyznach, zdolnych do noszenia broni. W rzezi srebrenickiej zginęło ok. 5,5 – 6 tys. cywilów i jeńców, których rozstrzelano w Novej Kasabie, Kravicy, Grbavci, Karakaj i Potocari. Była to największa zbrodnia w Europie od czasów II wojny światowej[41]. Działo się to praktycznie na oczach holenderskiego batalionu Sił Ochronnych UNPROFOR, który stacjonował 5 kilometrów od miasta.

W tym samym czasie, Serbowie po raz kolejny ostrzelali muzułmańską część Sarajewa, powodując wiele ofiar w ludności cywilnej. Zagrozili też nielicznym siłom UNPROFOR stacjonującym w mieście i pojmali wielu żołnierzy ONZ, wypuszczając ich dopiero po zdecydowanej interwencji NATO. 28 sierpnia 1995 roku, bośniaccy Serbowie po raz kolejny odrzucili w referendum plan pokojowy grupy kontaktowej[42].

Serbowie notorycznie łamali zakazy, wprowadzane przez ONZ. Oprócz Gorażde, również pod Sarajewem stacjonowały poważne siły Karadżicia. Gdy Serbowie zbagatelizowali żądania usunięcia ciężkiej broni spod stolicy Bośni, w nocy z 28 na 29 sierpnia, podjęto decyzję o rozpoczęciu operacji Deliberate Force, która miała na celu zniszczenie pozycji serbskich pod Sarajewem i w trzech innych ocalałych strefach bezpieczeństwa. 30 sierpnia 1995 roku, lotnictwo NATO rozpoczęło szereg ataków na serbskie oddziały stacjonujące na terenie Bośni i Hercegowiny.

Naloty trwały od 30 sierpnia do 20 września, a ich skutkiem było wycofanie przez Serbów ciężkiej broni z okolic Sarajewa[43].''

Źródło: M. Kuczyński, M. Ray-Ciemięga, op. cit., s. 65.

oto Krzych Adam

Panie Macieju Wojciechu.

Myślę, że p. Robercik miał na myśli odmienny epizod interwencji zewnętrznych w Jugosławii. Nie sprowokowany przez Niemcy krwawy rozpad Jugosławii, tylko interwencję amerykańską (pod natowską przykrywką) w Kosowie. Tak czy inaczej całość wydarzeń wówczas na Bałkanach pokazuje jedną rzecz bardzo wyraźnie, że wszelkie ingerencje z zewnątrz jedynie pogarszały sytuację, nie poprawiały ją.

Dziś jest to wyraźniejsze niż kiedykolwiek wcześniej, a ja jeszcze pamiętam ONZ podczas rebelii Katangi, że ONZ nie jest tak naprawdę w niczym lepsza od przedwojennej Ligii Narodów, gdy chodzi o ochronę małych i słabych państw przed dyktatem mocarstw.

oto Jasiek

Panie Macieju

Pan to jednak lubi bajki. Jak z tą rycerskością NATO w Afganistanie.

oto Robercik

1. Z gubienia wątku i sedna

1. Z gubienia wątku i sedna czyni Pan swój atut. Wyjaśniam zagubionemu. Czego by nie mówić o Serbii, USA użyły metod terrorystycznych, bo niszczyły infrastrukturę cywilną. Niszcząc metodycznie infrastrukturę cywilną wymusiły decyzje na Serbach. To jest DEFINICJA terroryzmu. W natowskich nalotach zamordowano 2000 cywilów i 100 dzieci. W kraju spadło 50 ton zubożonego uranu który do dziś truje. Nie może Pan tego podważyć opisując zbrodnie Serbów.
Dodam, że armia serbska była dobrze ukryta i używała makiet, atrap, a nawet kuchenek mikrofalowych do zwabiania pocisków. Dlatego Amerykanie zaczęli mordować cywilów. I dlatego ten przykład podaję ludziom rojącym sobie, że mogą dzielnie bronić się na lądzie mając panowanie wroga nad głową.

2. USA, jeśli chcą kogoś napaść, to obsmarowują w mediach. Proszę z łaski swojej nie wklejać tu bzdzin jakimi przestrzeń medialną zasmradzała propaganda NATO. W wojnie domowej w Jugosławii WSZYSCY dokonywali zbrodni, ale TYLKO Serbów ukarano, tylko z nich zrobiono czarnego luda. Tylko oni mieli potulnie znosić pogromy, zabójstwa, podpalenia i grzecznie wysłuchiwać rodzącej się "chorwackiej wrażliwości" nawiązującej do II Wojny. Z resztą wojnę domową w Jugosławii rozpisał Zachód, bo po prostu chciał skonsumować ten region. Tak jak wojny skeciarskie miedzy szyitami i sunitami ułatwiają likwidacje państw arabskich.

3. Wyjaśnienie, że USA (albo inny kraj, np. ZSRR) bombardują jakieś narody by kogoś obronić, wyzwolić itd. przyjmują tylko mali kretynkowie. Rozumie Pan? KRETYNKOWIE. Kretynkowie którzy wierzą, że Ameryka wydaje ciężkie pieniądze z pobudek altruistycznych. Wydaje by kogoś obronić, wyzwolić, ukarać za zbrodnie. ŚWIAT TAK NIE DZIAŁA.
Od kilku lat USA nękają Syrię, a teraz znowu wymyślają brednie o broni chemicznej. Tylko KRETYNEK uwierzy, że Ameryce tak leży na sercu dobro Syryjczyków. Kretynek który nie wie na przykład co to wzgórza Golan.

Wracając do Kosowa. Jeden z generałów amerykańskich uczestniczących w napaści na Serbię ma udziały w kopalni w Kosowie. W Kosowie jest gigantyczna baza armii USA. Kosowo to narkotyki CIA, żywy towar, handel narządami. Masz Pan ten amerykański altruizm w praktyce.

i last but not least. Czemu USA nie bombardują Izraela?

oto gość

Z tego co widzę, to

Z tego co widzę, to "kretynkiem" to jest Pan panie Roberciku.
Uprawia pan tzw. "white guilt" - tj. bezpodstawne oskarżanie Europejczyków i Amerykanów o wszelkie problemy "śniadych".
W świecie arabskim tak już jest, że zawsze jak jedna grupa Arabów rozpoczyna wojnę z inną to i jedni i drudzy twierdzą, że winni ich wojnie są niewierni (któraś część Koranu tak zresztą nakazuje: muzułmanin ma obowiązek obarczyć winą za swoje krzywdy niewiernych, także wtedy, gdy nie są oni tym krzywdom winni). Ciul z Arabami, że rozrywkę w postaci zrzucania na nas winy za wywoływane przez siebie wojny sobie radośnie uprawiają.
Ale, że wśród Białych są KRETYNKOWIE którzy przyznają im rację to już problem.

PS: Wzórza Golan to terytorium, które Izrael zdobył podczas wojny, którą wypowiedziała mu Syria (i która to wojna trwa do dziś, bo do dziś te dwa państwa nie zawarły pokoju).

oto Eowina

NATO składa się z białych, ostrzeliwuje śniadych,

a śniadzi uchodźcy wojenni masowo zaludnią nie Wzgórza Golan, ale ziemie białych.
A wszystko jest daleko od Ameryki.

oto gość

Wojny pomiędzy Arabami

Wojny pomiędzy Arabami wywołali Arabowie a nie Biali. A niektórzy z tu obecnych uprawiają "white guilt" obarczając odpowiedzialnością siebie za wojny arabsko-arabskie. Takie samoobwinianie się to przecież jedno z narzędzi nakłaniania społeczeństw do zezwolenia na arabskie osadnictwo w "Białych" krajach.

oto KubaG

W sumie to zaczynam dochodzić

W sumie to zaczynam dochodzić do wniosku że im słabiej uzbrojona nasza armia, im mniej sojuszniczych wojsk i tarcz antyrakietowych tym bezpieczniej. Trudniej o jak jakiś przypadek, czy "fałszywą flagę", która doprowadzi do konfliktu.
Tylko warto by jeszcze mieć dyplomację, która działa tak jak trzeba, czyli próbuje rozwiązać nepięcia środkami pokojowymi a nie eskaluje je.

oto TBM

ciężka praca

cytuję KubaG:

W sumie to zaczynam dochodzić do wniosku że im słabiej uzbrojona nasza armia, im mniej sojuszniczych wojsk i tarcz antyrakietowych tym bezpieczniej.

Żeby Pan doszedł do takiego wniosku wiele osób na tym forum od dawna wykonuje ciężką, skoordynowaną, profesjonalną i woalowaną robotę.

A jak bardzo by się ucieszyli, gdyby Pan ten wniosek zaakceptował i przyjął. Gdyby zaś Pan uznał, że to Pański samodzielny wniosek chyba by się posikali ze szczęścia, że tak dobrze wykonali zadanie. I zostałby Pan elementem ich CV przy szukaniu innej pracy.

pozdrawiam rozdając wojsku bejsbole
TBM

oto Ireneusz

Oj, już drugie miejsce zajęte na podium

Żeby Pan doszedł do takiego wniosku wiele osób na tym forum od dawna wykonuje ciężką, skoordynowaną, profesjonalną i woalowaną robotę.

Tak jakbym słuchał identyczne mity o WTC, które "samo odparowało" przy pomocy CIA.
Już o ile każdy przejaw rozumu i krytycznego myślenia zaczyna być traktowane jako objawienie się płatnego ruskiego trola, to zaczyna się robić wyjątkowo PISowsko. Trola "pracującego w pocie czoła".
Ośmieszanie widoczne i naprawdę zaczynam poważnie się zastanawić, czy te wszyskie "antyruskie" akcje nie są po prostu rzeczywistym trollingiem właśnie Ruskim. Bo jeśli ludziom dotąd przeze mnie uważanym za rozsądnych zaczyna odbijać antyruska palma, to zaczynam w tym widzieć prawdziwą ofensywę, wielce skuteczną. Wzięlo ostatnich normalnych.

oto TBM

?

Może to tak głupio samego siebie oceniać publicznie, ale szczerze mówiąc nie mam wrażenia, że odbiła mi antyruska palma.

Wrażenie, że mnóstwo osób tu komentujących chce rozbrojenia (a przynajmniej niedozbrajania) Polski nie jest nawet wrażeniem, tylko prostym wnioskiem z czytanych komentarzy.

pozdrawiam
TBM

oto Dubitacjusz

A ja ma przeciwne wrażenie od dawna, ale ad rem

Wyżej pomieszano dwie kwestie:
1) obecność obcych wojsk na polskim terytorium
2) uzbrojenie polskich wojsk

Ad 1) Obce wojska są po to, aby pilnować obcych interesów na naszym terytorium.
Ad 2) Nie mamy budżetu wojskowego z gumy. Wydawanie pieniędzy na nieużyteczne zabawki jest w gruncie rzeczy sabotażem, bo pozbawia finansowania użyteczne rzeczy.

oto TBM

mieszanie

cytuję Dubitacjusz:

Wyżej pomieszano dwie kwestie:
1) obecność obcych wojsk na polskim terytorium
2) uzbrojenie polskich wojsk

Szczerze mówiąc temat obecności wojsk obcych budzi we mnie bardzo mieszane uczucia, nie jestem w stanie wyrobić sobie jednoznacznego a co za tym idzie nie komentowałem tego tematu na PN nawet, gdy był "gorący".

Co do rodzaju uzbrojenia i kolejności zakupu to z kolei wydaje mi się, że Pan pomylił dwie rzeczy poruszane w tym wątku. Nie twierdzę (i nigdy nie twierdziłem), że zakupy są optymalne, twierdzę natomiast, że wielu komentatorów na PN uważa, że im Polska będzie słabsza militarnie tym lepiej. To są dwie różne i zupełnie niezależne sprawy.

Mam natomiast swoje zdanie na temat uzbrojenia ofensywnego. Uważam, że takie powinniśmy mieć i że próba skupiania się wyłącznie na obronie jest złym pomysłem.

Drugie zdecydowane zdanie mam w temacie OT. Nie wiem, czy w tej formie jaka jest tworzona, czy można lepiej - ale uważam, że to dobry pomysł.

Jeśli to dla Pana antyruska palma, to trudno, winien, Wysoki Sądzie.

pozdrawiam
TBM

oto Dubitacjusz

Odnośnie OT, pisałem, że popieram działania Macierewicza

w tym sensie, że temat został ruszony.
Nawet jeśli macierewiczowska OT będzie beznadziejna, to ktoś kolejny nie skasuje projekty, tylko będzie go ulepszał.

oto TBM

redukcja

wychodzi więc na to, że antyruskość polega na chęci posiadania także uzbrojenia ofensywnego?

pozdrawiam
TBM

oto TBM

tak zupełnie serio

zaciekawił mnie Pan. Może Pan jakieś przykłady przytoczyć? Niekoniecznie konkrety, bo nie chcę Pana nakłaniać do kopania w archiwum - ale tak własnymi słowami: skąd wrażenie mojej antyruskości

pozdrawiam
TBM

oto TBM

fascynujące

Od dłuższego czasu na PN do komentarzy dodawane są klawisze "dobrze prawi" i "źle gada". Rzadko traktuję je jako rzeczywistą ocenę komentarza, jeszcze rzadziej "klikam"... ale za to dość często jestem zafascynowany je klikającymi.

Rozumiem gdy jakiś komentarz w którym PT Autor wyraził jakiś swój pogląd dostaje dużo minusów (albo komentarz jest głupi albo klikacze nie lubią autora). Rozumiem, gdy komentarz, w którym PT Autor wyraził swój pogląd ma dużo plusów - z podobnych, choć odwrotnych powodów.

Ale taka sytuacja jak w moim komentarzu powyżej budzi zdziwienie graniczące z rozbawieniem.

W trakcie dyskusji z p. Dubitacjuszem poprosiłem go o ocenę. Wszystko jedno o ocenę czego - byłem ciekaw zdania p. Dubitacjusza.

I co do cholery może w tym przypadku oznaczać, że "źle gadam"???? Źle, że poprosiłem, źle, że pana Dubitacjusza, zły temat pytania, zła polszczyzna? Czy po prostu "sp.... aj TBM-ie, cóś cię nie lubię sam nie wiem czemu to ci dam minusa"? Z jakichś tajemniczych powodów obstawiam to ostatnie :D

Fascynujące.

a nawet nie wiem kogo pozdrowić :D
TBM
ps
a tak przy okazji (jako przyczynek do komentarzy pp. Dubitacjusza i Ireneusza w tym wątku). Zauważyliście Panowie, że absolutne rekordy w "plusach" mają posty

  • wychwalające PRL
  • wychwalające Rosję
  • przeciwne zwiększaniu siły polskiej armii
  • przeciwne USA

zaś rekordy minusów należą do

  • przeciwnych PRL
  • przeciwnych Rosji
  • chwalących zwiększanie sił zbrojnych Polski
  • chwalących USA

Inne, nawet w najgorętszych dyskusjach na PN (powstania, żołnierze wyklęci, gospodarka, lustracja etc.) są raczej w stanach średnich.

Was to nie bawi? Bo ja - szczerze mówiąc - śmieje się do rozpuku jak sobie wyobrażam gościa, który przewija dyskusję nawet jej nie czytając i stawiając minusy chichoce pod nosem "ale mu dowaliłem, ale mu dowaliłem".

Jak w tytule.

Fascynujące.

oto Paulina Kaufmann

Dziwi mnie, że Pana to dziwi:)

Łatwiej jest dać minusa niż się podpisać pod postem: np. "Kaufmannowa jest głupia" oczywiście z głosem wewnętrznym podpowiadającym: "ale jej dowaliłem";)
Wczoraj czy przedwczoraj wymieniłam kilka postów z p. Krzychem Adamem, niemal natychmiast nawet pod tymi niespecjalnie ważnymi przez niego napisanymi pojawił się minus.
I, moim zdaniem, nie jest to fascynujące.

oto Krzych Adam

Zawsze ceniłem sobie wysoko głosy mych wielbicieli.

Także i "wielbicieli". Cóż może bardziej ucieszyć niż świadectwo mikrocefala, który nie potrafiąc znaleźć żadnego argumentu, który mógłby napisać przeciwko mym postom, wyzwala swą niechęć klikaniem na guzik "źle gada"?

oto Ireneusz

Myślę, że ocena jest powierzchowna

Różne rzeczy mogą różnie wyglądać. I tak te plusy mogą być od kobiet, które nie chcą wojny. Od zwolenników i zakochanych. Od nie wiem jeszcze kogo.
A pan, panie Bartku od razu ich szufladuje i .... last, but not least - potwierdza swoją własną tezę, z którą jednak bym naprawdę polemizował. Polemizował nie dlatego, że się kompletnie nie zgadzam. Ale dlatego, że uważam ją za powierzchowną właśnie i nie przemyślaną :-))
BTW.
Pozdrowienia nie do mnie, bo mi się nie chce zazwyczaj klikać. Gdy miałbym kliknąć minus, wolę coś napisać, aby też między innymi bardziej zrozumieć. Minusa kliknę jedynie na puentę, której już wolę nie podejmować, bo uważam za niegrzeczną i nie wartą rozwijania. Ot, taka kropka, a może wykrzyknik. Plus czasem kliknę anonimowo, nie będę zaprzeczał :-))

oto TBM

głębia szuflad

cytuję Ireneusz:

A pan, panie Bartku od razu ich szufladuje

Może i ocena powierzchowna, ale czasem głębiej się nie da :)

Popełniłem kiedyś komentarz o treści (cytuję całość wraz z tytułem)

dziękuję
i pozdrawiam
TBM

i - wie Pan co? dostał minusa :D

Widocznie sprawiłem "ogólne wrażenie" kiepskie :) Nie dość, że rusofob to jeszcze się minusów czepia.

pozdrawiam
TBM

oto Ireneusz

No tak

Nie dość, że rusofob, to w dodatku w jakowejś depresji ciężkiej. Broda w górę, nos w chmury. Piąteczek piątunio dziś mamy :-)

oto TBM

a jak tak to i owszem

cytuję Ireneusz:

Piąteczek piątunio dziś mamy :-)

Jak tak to przybij Pan piątkę! :)

pozdrawiam
TBM

oto pioszo54

no nie pomyślałbym, że może

no nie pomyślałbym, że może być Pan tak zadufany :),

gdyżalbowiem owo powyższe "dziękuję" trzeba brać do kupy z treścią, za którą Pan podziękował.
Mnie zdarza się stawiać w takich razach minusy także dziękującemu.
:)

Zamiast się obrażać i szukać spisku, proszę spojrzeć na plusy i minusy, jak na mini-ankietę.

oto TBM

ale, że jak to?

cytuję pioszo54:

gdyżalbowiem owo powyższe "dziękuję" trzeba brać do kupy z treścią, za którą Pan podziękował

Ale tu w ogóle nie chodzi o mnie. Cała ta dyskusja o minusach (ewidentnie poza głównym tematem - za co p. Paulinę przepraszam) wzięła się z mojego "ps", a uwagi w tym "ps" na ten temat to tylko moje spostrzeżenie powiązane z nadaktywnością zwolenników rozbrajania Polski.

Wymieniłem swój post, bo w ten sposób nikogo więcej w to nie mieszałem. Ale to tylko naprzykład był i nic więcej.

Pańskie tłumaczenie sposobu myślenia było dla mnie zaskoczeniem - nigdy pod tym kątem nie patrzyłem. To faktycznie jakoś podpiera logicznie każdego "minusa". Całokształt i rozmówcy. I "ogólne wrażenie".

Choć - akurat w tym konkretnym przypadku - nie kupuję tego ;). Bo sekwencja była taka:

A: z tego faktu wynika to i to
B: nic nie wiem o tym fakcie, może Pan powiedzieć o co chodzi?
A: było tak i tak
B: dziękuję

Jak to można łączyć do kupy - dalibóg nie rozumiem

choć pozdrawiam nieustannie
TBM

oto pioszo54

ok, przepraszam

ok, przepraszam

a co do rozbrajania - wydaje mi się to prostą konsekwencją postrzegania rządzących Polską, jako wasali USA (co potwierdził J.K.), więc np tarcza antyrakietowa, czy pociski samosterujące, czy nawet f-16 bez porządnej (i niezależnej od władców kodzików) obrony przeciwlotniczej są tylko i jedynie zakupami na użytek USA.

oto Paulina Kaufmann

Wracając o tematu, zatem:

moje spostrzeżenie powiązane z nadaktywnością zwolenników rozbrajania Polski.

Czy pisząc o zwolennikach rozbrajania Polski ma Pan na myśli obecne kierownictwo MON i jego wielbicieli na PN?

oto TBM

niekoniecznie

cytuję Paulina Kaufmann:

Czy pisząc o zwolennikach rozbrajania Polski ma Pan na myśli obecne kierownictwo MON i jego wielbicieli na PN?

Jeśli chodzi o wielbicieli "obecnego kierownictwa MON" to na PN nie ma ich wielu (a szczerze mówiąc nie zanotowałem żadnego). Zdarzają się wprawdzie... bezkrytyczni zwolennicy PiS, ale w ich przypadku miłość do MON jest tylko pochodną jedynej wielkiej miłości, więc to słaba próbka.

A jesli chodzi o to czy działania Macierewicza rozbrajają armię, to po prostu nie wiem, jestem laikiem w tej dziedzinie. Prosiłem nawet Panią o jej koncepcję, a odpowiedź przeczytałem z największym zainteresowaniem. Parę punktów było tam nawet zbieżnych z deklaracjami MON.

Np. kwestia śmigłowców. Może i nie jestem ekspertem od wojskowości, tylko byłym bażantem po Zegrzu w stopniu sierżanta, ale wiem jedno (tak bardzo wiem, jak tylko mozna wiedzieć znając sprawę tylko z przestrzeni publicznej).

Jeśli PO kupiła od Francuzów jakieś śmigłowce - to to musiał być najgorszy z możliwych deali jakie polska armia w ogóle mogła zawrzeć. To musiał być przekręt.

Powyższy akapit jest oczywiście bezczelnie paszkwilancki i nie poparty niczym - prócz ogólnej wiedzy o interesach prowadzonych przez poprzedni rząd. Ale nie wiem, czy wiele osób by mu zaprzeczyło.

Wracając: nie wiem, czy rozbraja, coś tam robią (może i bez ładu i składu) ale bardziej rozbroić niż to jest w tej chwili to juz się chyba nie da. Pewnie nawet Pani to przyzna.

pozdrawiam
TBM
ps
a co do OT to cieszę się, że przynajmniej duża grupa młodych mężczyzn będzie wiedziała z której strony pocisk z lufy wylata. A rurka przestanie się im kojarzyć wyłącznie ze spodniami modnymi. Może nawet przestaną sobie robić makijaż?

oto Ireneusz

Ja tylko w temacie "peesa"

Dzisiejsza młodzież doskonale by sobie dała radę każdej spluwie, bo byle gra strzelanka nawalanka daje takie kwalifikacje, że my, brać trzymająca prawdziwe nagany, tetetki czy kałachy przed latami ileśtam mielibyśmy znacznie bardziej poważny problem. Więc nie ma co się tak nadymać, piąteczek mamy :-)
BTW.
Tylko ja jedną przybiłem. Już się wkurzyłem i chciałem przybić następne. Nie wiem jak się je robi, chyba wreszcie admin zapobiegł skutecznie awangardowej działalności etatowych minusowników :-D

oto Paulina Kaufmann

Hmmm...

Jeśli PO kupiła od Francuzów jakieś śmigłowce - to to musiał być najgorszy z możliwych deali jakie polska armia w ogóle mogła zawrzeć. To musiał być przekręt.
Powyższy akapit jest oczywiście bezczelnie paszkwilancki i nie poparty niczym - prócz ogólnej wiedzy o interesach prowadzonych przez poprzedni rząd. Ale nie wiem, czy wiele osób by mu zaprzeczyło.

Przypomnę nieśmiało, że pociski JASSM kupił właśnie poprzedni rząd i rozpoczął negocjacje w sprawie zakupu JASSM-ER. Przekręt jak się patrzy;)
Nie jestem fanką ani poprzedniego rządu ani jego ministrów ON (choć przy Klichu, to Siemoniak na giganta wyrasta;)) ale decyzji o wyborze Caracali mogę bronić. To był jedyny możliwy wybór w tej konfiguracji. Efektem utrącenia wyników przetargu jest to, że SZ zostały "z ręka w nocniku" i nic nie wskazuje na to żeby miały zamiar tę rękę wyjąć.
Co do OT, zaś... Przypomnę, że NSR wciąż istnieją...

oto Maciej Markisz

,,Nie jestem fanką ani

,,Nie jestem fanką ani poprzedniego rządu ani jego ministrów ON (choć przy Klichu, to Siemoniak na giganta wyrasta;)) ale decyzji o wyborze Caracali mogę bronić.'' -

- Tomasz Siemoniak to był chyba najlepszy ich minister.

oto Paulina Kaufmann

"Na bezrybiu i rak,..

...ryba". Niestety, dziś się zbłaźnił pochwałą ataku USA na siły syryjskie. Rozczarował mnie zupełnie.

oto Dubitacjusz

@ p. TBM:

Takie mam ogólne wrażenie.

oto Ireneusz

Nie

Antyruskość polega na antyruskiej retoryce. Po prostu niezależnie od tematu, gdy ktoś wywoła jedynie zdanie zawierające Rosję jako jakikolwiek element, natychmiast wyskakują jak FIlipowie z konopii ci, co kochają Ruskich i ci co wywołaliby z Ruskimi natychmiastową wojnę. Wśród tych ostatnich oprócz płatnych zwolenników ordnungu Pacyficznego coraz więcej pożytecznych nazwę ich - szaleńców, którym się wydaje iż życie ich nie dotyczy. Ja rozumiem, że rząd i Wielcy Tego Świata natychmiast kilka dni przed znikną Stąd i pojawią się Tam, dokładnie jak to było w czasie wybuchu II wojny. Ale TBM i nie przymierzając osobiście ja - pozostaną TUTAJ i dostaną łupnia. Więc rozum podpowiada mi, że gra się toczy. A często ci, co stosują retorykę antyruską wyglądają mi na tych, co tak naprawdę stosują politykę proruską - obnażając ich śmieszność rozumowania. Są wszakże niebezpieczni dla kraju i jego resztkowej niezawisłości.
Oni.
A nie brak czy nadmiar broni, kupowanej przy okazji za kredyty do spłaty.
Polska to nie miejsce na Igrzyska Śmierci. Ręce precz od Polski.
Nasze miejsce jest pomiędzy Zachodem i Wschodem i nie musimy się do jednych czy drugich przyłączać, w dodatku za darmo. Pamiętajmy, że jedni i drudzy nas potrzebują.
Jak to zrozumiemy, być może przyjdzie czas na dojrzałość.

oto Robercik

A często ci, co stosują

A często ci, co stosują retorykę antyruską wyglądają mi na tych, co tak naprawdę stosują politykę proruską - obnażając ich śmieszność rozumowania.

Niestety niczego nie obnażają, bo propaganda już taka jest, że im głupsza i nachalniejsza, tym lepsza. Rozmawiałem z ludźmi wierzącymi nie tylko w największe koszałki propagandowe, ale twórczo rozwijający różne "teorie", np. że most Świętokrzyski spalili Rosjanie by osłabić potencjał III RP przed dokonaniem inwazji.
Miałem nieprzyjemność wysłuchiwać komentarzy pełnych satysfakcji, że chór Aleksandrowa zginął, bo przecież Ruscy mordują syryjskie dzieci.
itd. itd.
Propaganda robi z ludzi gówno. Tak z ok. 80% daje z siebie zrobić głowno. Na 20% opornych jest oficjalny knebel.

Zaglądam na jakiś blog ekonomiczny, a tam facet pisze, że WIG skoczył do góry dzięki obecności wojsk USA. W domyśle: już inwestycjom nic nie grozi, bo jest US Army. W 2015/2016 groziła na rosyjska inwazja, więc kurs spadał.
Po prostu umysł ludzki tak już działa, że daje się ulepić przez ciągłe podawanie bodźców. 1000 razy powiedzą, że Putin chce zająć Polskę (bo zajął Krym, więc Polskę też na pewno), że staje się to prawdą.
Polecam opisy eksperymentów Milgrama i Ascha. Ponad połowa ludzi na nich się wykłada.

oto Ireneusz

Racja

I to jest nadzwyczaj żenujące.
Od człowieka inteligentnego oczekuje się pewnego poziomu. I nie będę nic zrzucał na czasy oraz na Katyń (że inteligencję wycięto), albo na Ruskich czy Niemców. Będę nadal oczekiwał od innych dokładnie tego, co sam staram się prezentować i utrzymywać.
Cenię jedynie rozsądek i człowieczeństwo. Nie muszę być więc ceniony przez, jako to ktoś zaczął nagminnie używać relatywizując otoczenie wobec swego ego w celach niezwykle przejrzystych, mikrocefali ;-)
Nie musimy się zgadzać, ale musimy myśleć i poważnie swe myśli argumentować. Samodzielnie. A nie według obowiązującego klucza.
Pozdrawiam.

oto BTadeusz

Trafne:

nie będę nic zrzucał na czasy oraz na Katyń (że inteligencję wycięto)

Czasem można odnieść wrażenie, nam nie "idzie" - bo przeżyli tylko inteligentni inaczej...
Chociaż?...

oto Paulina Kaufmann

Nawet jeśli macierewiczowska

Nawet jeśli macierewiczowska OT będzie beznadziejna, to ktoś kolejny nie skasuje projekty, tylko będzie go ulepszał.

Błąd w założeniu. Beznadziejną koncepcję trzeba skasować bo jej "ulepszanie" będzie znacznie bardziej kosztowne i mocno rozciągnięte w czasie.

oto Dubitacjusz

W Polsce to tak nie działa.

Jeśli ktoś nie ruszy tematu, to nikt się za niego nie zabierze.

oto Paulina Kaufmann

Wie Pan...

"Mądry Polak po szkodzie".
Taki chybiony pomysł kosztuje dużo pieniędzy. USA są bogate, to mogą lekką ręką wydać prawie 50 miliardów dolarów na chybiony projekt (śmigłowiec Comanche), kto bogatemu zabroni?
Wydanie w Polsce 3 miliardów złotych na chybiony projekt OT, to uszczuplenie niskiego budżetu MON i kontynuowanie stanu zapaści armii. Głupota w postaci czystej.

oto Maciej Markisz

Pani Paulino

Pani Paulino

OT to nie wojska pancerne, to nie komandosi. To przecież rodzaj wojska symbolicznego - to lekka piechota, a raczej rodzaj wsparcia.

OT nie należy postrzegać w wymiarze specjalistycznym, oczywiście, można te pieniądze wydać ,,lepiej'' - tzn. np. na nowoczesne karabiny zamiast na powstanie etatów OT.
Ale OT należy postrzegać w wymiarze społecznym i patriotycznym.

Ile kosztują naprawy przystanków? Ile wynoszą zasiłki? Ilu ludzi nie ma, co z sobą począć?

OT ma wymiar społeczny.

oto Paulina Kaufmann

Symboliczne wojsko?

Za trzy miliardy? Wymiar społeczny lekkiej piechoty? OT będzie naprawiać przystanki? Zamiast po zasiłek najlepiej do OT? Nie mam co ze sobą zrobić, to pójdę do OT?
Chorąży Markisz, puknijcie się w głowę.
Wojsko cieszy się od lat bardzo wysoką pozycją w rankingu zaufania do instytucji publicznych, niestety od 10 lat, mimo utrzymywania wysokiej pozycji, zaufanie spada. Kształtowanie wizerunku wojska i budowanie na tej bazie postaw patriotycznych poprzez OT za 3 miliardy, to gra nie warta świeczki. To się robi innymi metodami. I, można taniej.
Wojska OT w tym kształcie, przy tak zapisanych zadaniach i takim podporządkowaniu, to powrót do tradycji Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych.
Weekendowe wojsko na papierze żeby było czym "marudzącym z Norfolk" gęby zatkać.
Proszę przeczytać sobie ten komunikat:
"Każda kompania lekkiej piechoty w WOT będzie miała określony profil działania. Będzie on ściśle powiązany ze środowiskiem geograficznym i demograficznym tzw. Stałego Rejonu Odpowiedzialności" - podało Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej.
Wedle założeń w każdym powiecie ma stacjonować kompania OT, organizacja batalionowa i brygadowa, to tylko formalne, administracyjne przyporządkowanie. Każda kompania ma za zadanie bronić terenu SWOJEGO powiatu. Kompania ma BRONIĆ powiatu?
Najmniejszy powiat w Polsce: Świętochłowice, miasto na prawach powiatu, powierzchnia 13,31 km, ilość ludności: 50 tysięcy, gęstość zaludnienia: 3813 osób/km kwadratowy. Życzę powodzenia w obronie. tego terenu.
Nic nie słychać o szkoleniach na poziomie związków taktycznych, podobnie cisza o szkoleniach we współpracy z wojskami operacyjnymi.
Kolejny cytat:
Podział na kompanie o różnych profilach działania spowoduje wprowadzenie zróżnicowanego szkolenia, jak i wyposażenia żołnierzy. Przykładowo kompanie o profilu górskim wyposażone będą w quady i skutery śnieżne a szkolenie obejmie również juczenie i wykorzystanie koni. W kompaniach o profilu wodnym natomiast szkolenie zostanie rozszerzone o kursy ratownictwa wodnego, lodowego oraz oznaczania brodów i przepraw.
Należy zaznaczyć, że wskazane jest, żeby szczególnie na wyższych szczeblach, jednostki WOT posiadały zdolności do stawiania zapór minowych, ale także wykorzystania warunków środowiskowych przy dokonywaniu zalań terenu czy zniszczeń."

Niejako przy okazji, zgodnie z mottem OT

"Zawsze gotowi, zawsze blisko"

wspomina się o pomocy ludności w razie klęsk żywiołowych. Tyle, że w założeniach tylko się wspomina ale nie przekłada się to na konkrety pod postacią profilu szkoleń i wyposażenia w sprzęt.

oto Ireneusz

Hmmm

Sądząc po cytatach, te "działania" mają poziom inteligencji homo bruxelicus.
Teraz to się będzie śpiewało żurawiejki nie o ułanach Sobieskiego Jana, co to mają "wodę" po kolana, ale o chorążych z OTwocka, co to są bez panocka :-))

oto Paulina Kaufmann

Mieszania ciąg dalszy:

Mam natomiast swoje zdanie na temat uzbrojenia ofensywnego. Uważam, że takie powinniśmy mieć i że próba skupiania się wyłącznie na obronie jest złym pomysłem.

Proszę odróżnić uzbrojenie ofensywne (czołg, samolot bojowy) o różnych zastowaniach od uzbrojenia ofensywnego służącego jedynie do ataku na głębokim zapleczu przeciwnika czyli agresji. Na to wszystko nakłada się rodzaj sformułowanej doktryny, sposób szkolenia i organizacji wojska.
Jeśli kupujemy (albo planujemy kupić) uzbrojenie służące agresji, to zmieńmy najpierw doktrynę, opracujmy nową strategię i dostosujmy armię do takich działań bo w przeciwnym wypadku, jest to klasyczne wyrzucanie pieniędzy w błoto w sytuacji gdy brakuje ich na zdecydowanie ważniejsze (podstawowe) środki walki.
W pewnym uproszczeniu: mamy (i chcemy więcej) pociski samosterujące i wojska OT a po środku jest wielka dziura.
Chaos, chaos i jeszcze raz chaos. Co z tego, że mamy JASSM-ER jak okrety wojenne nie będą mogły wyjść z portu bo nie będzie holowników? Rozumie Pan w czym problem?

oto TBM

a to o to kaman :D

cytuję Paulina Kaufmann:

Rozumie Pan w czym problem?

Staram się jak mogę, choć nie zawsze mi to wychodzi.

Na przykład logiki "nie mamy holowników więc nie kupujmy okrętów ani pocisków" jakoś nie mogę pojąć. "Manie" okrętów wiąże się (moim zdaniem) z faktem mania wszystkiego czego ten okręt potrzebuje. Jest wiele elementów koniecznych - od śrubek, steru, czy zęzy po holownik. To, że holownik jest autonomiczniejszy od śrubki nie ma znaczenia. Jeśli jest konieczny - to OCZYWISCIE powinien być.

Nie potrafię też pojąć czemu ofensywne uzbrojenie służące jedynie do ataku na głębokim zapleczu przeciwnika jest równoznaczne z agresją. Przecież może być użyte także do odgryzienia się. Całkiem obronno-odstraszająco.

pozdrawiam
TBM

oto Paulina Kaufmann

No, czasem Panu nie wychodzi.

Skoro mamy zbyt mało pieniędzy żeby mieć śrubki, holowniki i pociski samosterujące, to trzeba się zastanowić co jest w danym momencie NAJPOTRZEBNIEJSZE. Ważne jest określenie priorytetów a co podkreślam, od dłuższego czasu w zakupach uzbrojenia panuje chaos.
Mam zastrzeżenia do tak sformułowanej koncepcji organizacji OT i mam zastrzeżenia do polityki, nie tylko zakupowej, MON.
Pociski samosterujące nie są narzędziem odwetowym (jeśli nie są wyposażone w głowice nuklearne), jest to broń pierwszego uderzenia mająca na celu rażenie istotnych elementów systemu obrony przeciwnika, przede wszystkim stanowisk dowodzenia i kierowania ogniem, rozpoznanych wcześniej.

oto Robercik

Tak jakbym słuchał identyczne

Tak jakbym słuchał identyczne mity o WTC, które "samo odparowało" przy pomocy CIA.

Budynek nr. 7 złożył się równo, choć nic w niego nie trafiło. Złośliwi mówią, że plan nie wypalił, samolot dla WTC 7 nie doleciał, a ładunki mogły zostać zdemaskowane. Temat WTC 1 i 2 trudno podejmować, bo tu można się przekrzykiwać. Faktem jest, że temperatury były tam b.wysokie; niektórzy sugerują użycie termitu + ładunków wybuchowych. Na filmach widać poprzedzające kollaps eksplozje na niższych piętrach (wywalanie szyb). Dość szokujące jest to, że mimo ewidentnego nagrania nie zostało to potraktowane poważnie. "sceptycy" tłumaczyli, że te eksplozje były spowodowane ciśnieniem powietrza kompresowanego przez upadek wyższych pięter. I gitara gra.

Najciekawsza jest chyba ściana Pentagonu która po uderzeniu samolotu miała dziurkę średnicy kilku metrów. Na trawniku praktycznie nie było widać szczątków. Widocznie samolot wbił się nosem w tą dziurkę i pociągnął do niej skrzydła z silnikami. Ja głupi myślałem, że silnik to ma jednak masę....
Ściana dopiero po kilku chwilach zawaliła się - i ta zawalona jest najczęściej pokazywana jako efekt uderzenia w Pentagon. Dziurka to jednak temat wstydliwy.
Jeśli ktoś kupił Pentagon, to kupi wszystko.
Aha. W ruinach WTC oficjalnie znaleziono paszporty porywaczy samolotu. Jest to już pewna świecka tradycja NATO, że terroryści zostawiają jakieś ID. Ten kamikadze z ciężarówki w Niemczech też miał papiren w porządku.
Na pewnej stronie zwolenników oficjalnej wersji uznano, że przecież po katastrofach pełno jest jakiś papierków, więc nie ma nic dziwnego, że znaleziono paszporty terrorystów. I gitara gra.

inną rzeczą jest, że Internet pełen jest mitomanów wypisujących brednie o hologramach samolotów, mikro bombach atomowych itp.

oto Krzysztof M

WTC

Jest taki pogląd, że te samoloty, co to w te WTC walnęły, to były jedynie na wideo. :-)

oto Ireneusz

Typowe pieprzenie

Jak można takie idiotyzmy puszczać w eter i spodziewać się czegoś więcej niż reakcji puknięcia w czoło? Można?
Bo jak widać, są ludzie poniżej wszelkiej krytyki. Radzę zająć się szczepionkami i spalinami z samolotów, mniej się pan naraża wtedy na śmieszność, a bardziej na totalny ostracyzm.

oto Robercik

chemtrailsy to brednie, ale

chemtrailsy to brednie, ale pakowanie do Polski szczepionek których nie dopuścił do obrotu żaden rozwinięty kraj, powinno zastanowić. Powinno również zastanowić prawo zwalaniające producentów szczepionek w USA od odpowiedzialności prawnej za produkt. Powinno zastanowić upieranie się na przymusie szczepień w Polsce, na szczepieniu w pierwszym dniu życia i szczepieniu na większą liczbę chorób niż np. w Szwecji albo Francji. Zastanawiać również powinno nękanie adminsitracyjno-sądowe osób opisujących niepożądane odczyny poszczepienne, zakładających stowarzyszenia do walki z przymusem....

oto Krzysztof M

Jak można takie idiotyzmy

Jak można takie idiotyzmy puszczać w eter i spodziewać się czegoś więcej niż reakcji puknięcia w czoło?

Co na to Han Solo? Przecież jego też pan widział. :-)))

oto Ireneusz

Nie widziałem, bo byłem w Polsce

Mieli szanse Hana Solo spotkać ci, co mieszkali w czasie zdjęć w GB i załapali sie na statystów. Mogli nawet dostać autograf od wielkiego Hana.
A ci, co byli w 2001 w New York, to oni oczywiście patrzyli na Startreka. Że też ziemia takich ludzi nosi, którzy widzą rzeczy, a które później ktoś tak odważnie podważa. Ten podważający to najpewniej został wytworzony dzięki odpowiednim szczepionkom, podawanym jeszcze w fazie prenatalnej.

oto Krzych Adam

O, skutecznie to działa? Całkiem jak przed rozbiorami.

Odpowiedź na: http://www.prawica.net/comment/90905#comment-90905

Gdy rozpowszechniło się przekonanie wśród szlachty, że Polska słaba, nikomu niezagrażająca będzie najbezpieczniejsza.

A odpowiedź jest w mojej stopce. Polska będzie jedynie bezpieczna, gdy nie będą nią zarządzać jurgieltnicy. I będzie miała dwa, może trzy pokolenia na odbicie się od dna gospodarczo.

oto Sławek

można bałaganić

Można wykonywać ciężką, skoordynowaną, profesjonalną i woalowaną robotę także przy projektowaniu Wojska Polskiego. Bo wtedy frukta dla wroga mogą być podwójne: Na pewno kasa w kabzie za dokonane zakupy uzbrojenia oraz przejęcie tegoż w przypadku uderzenia lekko kinetycznego w chaotyczny twór ,,militarny" pozbawiony układu dowodzenia odpornego na chaos i wpływy z otoczenia. To już lepiej się bronić bronią ręczną rozproszoną w rękach obywateli dowodzących sobą samymi. Rozproszony układ sterowania i działania jest o niebo trudniejszy do rozbicia niż wadliwie zbudowana kosztowna machina sterowana centralnie.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.