Michalkiewicz i "żołnierze wyklęci" jako narzędzie walki z polskim nacjonalizmem

Pan Michalkiewicz w swoim tekście "Żołnierze Wyklęci to następstwo Jałty" (michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3872) formułuje pewne tezy, które są niezwykle szkodliwe z punktu widzenia środowisk walczących o zaszczepienie Polakom myślenia w kategoriach racjonalizmu politycznego i realizmu (patrz np. A. Śmiech http://jednodniowka.pl/news.php?readmore=623 i B.Wolniewicz http://www.prawica.net/6694 ), co jest niezbędnym fundamentem dla odrodzenia się polskiego nacjonalizmu. Bez odrzucenia samobójczej, infantylnie buntującej się wobec rzeczywistości wersji patriotyzmu insurekcyjno-"niepodległościowego" nie ma mowy o skutecznej polityce, o pragmatyzmie w myśleniu i czynie. Jest frazes w mowie i katastrofalna, samobójcza głupota w czynie. Wiedzą o tym dobrze środowiska wrogie narodowi polskiemu, wykorzystujące powstańczo-niepodległościowy frazes do prowadzenia antypolskiej polityki i utrzymywania narodu polskiego w permanentnym wewnętrznym skonfliktowaniu. Dodatkowo do kompromitowania potencjalnych, nieistniejących w świadomości publicznej i mediach środowisk nacjonalistycznych wykorzystuje się kult "żołnierzy wyklętych", podpuszczając grupki "narodowców" do przeprowadzania takich autodestrukcyjnych prowokacji, jak marsz na cześć uznanego przez IPN za zbrodniarza Rajsa/"Burego" w Hajnówce (http://www.prawica.net/6712). Polacy są więc po raz kolejny wzywani na fałszywe barykady, na których mają się bić ideologicznie do upadłego, by nie przeszkadzać prawdziwym władcom III RP.

Na ten bój wzywają różne "autorytety", wśród nich także pan Michalkiewicz. Czytamy więc u pana Michalkiewicza (ten fragment tekstu jest w konwencji szyderczej, kilka akapitów poniżej wrócę do poważniejszego tonu):

"Młodzi ludzie zaczęli rozgarniać śmietnik historii i odrzucając zaśmierdziałe „legendy”, spreparowane przez żydokomunę na użytek mniej wartościowego narodu tubylczego, natrafili na kości bohaterów, pochylili się nad nimi z zainteresowaniem i miłością. Wzbudziło to żywe zaniepokojenie III pokolenia UB, które poczuło się zagrożone, czy aby nie zbliża się kres dobrego fartu. Próbuje zatem zohydzać pamięć najwierniejszych żołnierzy Rzeczypospolitej, oskarżając ich o zbrodnie, między innymi – na „cywilach”

Pan Michalkiewicz ma naród polski w głębokiej pogardzie, bo uważa, że monopol na resztki sumienia i człowieczeństwa oraz realizm polityczny ma w Polsce III pokolenie UB. W zasadzie ten rys w pisarstwie Michalkiewicza odnośnie samobójczych powstań (wliczmy tu miłosiernie "wyklętych") jest stały. Prawdziwi Polacy są unisono za, a przeciw jedynie wnuczęta resortowe z "polskojęzycznej wspólnoty rozbójniczej" pod wodzą Adama Michnika. Chociaż nie do końca, bo oto jak się okazuje, nieco sumienia i trzeźwości ma jednak pewien mało prestiżowy podzbiór Polaków:

, a wtórują im rozmaite półgłówki, których przypadek wyniósł najwyraźniej zbyt wysoko.

Chodzi zapewne o specjalistów od obsługi żurawi budowlanych, konserwacji kominów fabrycznych i mycia szyb wieżowców.

Stanisław Michalkiewicz napisał: Warto zatem zarówno gwoli prawdy, jak i gwoli pouczenia, rozszyfrować tych „cywilów” - co oni za jedni. Otóż większość tych „cywilów” to po prostu konfidenci, tajni współpracownicy NKWD i UB, których likwidowanie było ze strony Żołnierzy Wyklętych realizowaniem prawa do obrony koniecznej.

Szanowny pan Michalkiewicz ukrywa się taktycznie za słówkiem "większość" - jednocześnie nie przedstawia dowodu, że tak było istotnie (ciężar dowodu spoczywa na formułującym twierdzenie). No i teraz trzebaby mu dowodzić, że jednak 50% -1, bo inaczej mówi święconą prawdę ...

Odpowiem fragmentem z ustaleń IPN, który nie dowodzi panu Michalkiewiczowi kłamstwa, ale pokazuje metodę. Sumieniu czytelnika pozostawiam decyzję, czy tą sytuację i wypowiedź pana Michalkiewicza należy analizować z punktu widzenia 50%-1, czy jakiegoś innego :

Informacja o ustaleniach końcowych śledztwa S 28/02/Zi w sprawie pozbawienia życia 79 osób - mieszkańców powiatu Bielsk Podlaski w tym 30 osób tzw. furmanów w lesie koło Puchał Starych, dokonanych w okresie od dnia 29 stycznia 1946r. do dnia 2 lutego 1946

(...)Wieczorem oddział „Burego” na wybranych furmankach, których liczbę świadkowie określają na 40 do 50 sztuk, przemieścił się w okolice Hajnówki. R. Rajs wydał rozkazy zmierzające do opanowania Hajnówki, w której znajdował się posterunek MO, jak też przebywali żołnierze Armii Czerwonej, którzy transportem kolejowym wracali do ZSRR. Wobec oporu żołnierzy radzieckich cała Hajnówka nie została zajęta. W dniu 29.01.1946 r. w godzinach rannych oddział PAS NZW przybył do wsi Zaleszany. Członkowie oddziału zostali zakwaterowani u poszczególnych gospodarzy. Około godziny 14.00 – 15.00 mieszkańcy wsi zostali powiadomieni przez wyznaczonych członków oddziału o konieczności przybycia „na zebranie” do domu Dymitra Sacharczuka. Po zgromadzeniu w tym domu mieszkańców wywołano na zewnątrz Piotra Demianiuka - 16 letniego syna sołtysa Łukasza Demianiuka oraz mieszkańca sąsiedniej wsi Suchowolce - Aleksandra Zielinko. Na podwórku obaj zostali zastrzeleni. Do domu, gdzie zgromadzono mieszkańców wszedł „oficer – dowódca”, którym najpewniej był R. Rajs „Bury”. Po oddaniu strzału z pistoletu do góry, co uciszyło zebranych, oznajmił im, że przestaną istnieć, a wieś zostanie spalona. Po opuszczeniu pomieszczenia przez dowódcę drzwi zostały zamknięte. Następnie podpalono słomianą strzechę. Płonący budynek obstawiła część uzbrojonych członków oddziału. Mieszkańcy podjęli próbę ucieczki z domu przez drzwi i okna znajdujące się z jego drugiej strony „od podwórza”. Pilnujący tego wyjścia żołnierze nie strzelali bezpośrednio do uciekających, oddając strzały ponad nimi (przypis Y.B.: czyli byli i tacy, w których kołatało się sumienie). W tym czasie inni członkowie oddziału przystąpili do podpalania pozostałych zabudowań we wsi. Nie wszyscy mieszkańcy udali się na zebranie. Do osób, które pozostały i dopiero wskutek rozprzestrzenienia się ognia, usiłowały uciekać z domów, strzelano. Osoby, które zginęły w Zaleszach byli to wyłącznie ci, którzy nie poszli na zebranie Gdy został podpalony dom Niczyporuków, to zginęła cała ich rodzina; Jan, jego żona Natalia i dwoje ich dzieci. Według świadka Aleksandra D. „Rodzina ta nie poszła na zebranie, bo nie mieli w czym, byli biedni, nie mieli nawet butów. Z rodziny Nikity Niczyporuka zginęła; jego żona Maria i troje dzieci; Piotr, Michał, Aleksy. Wymieniona Maria Niczyporuk zmarła w następstwie postrzału lub poparzeń w szpitalu. Córka Marii Niczyprouk zeznała, że „matka nie poszła na zebranie, bo nie chciała zostawić samych dzieci, a ponadto obawiała się, że na zebraniu, będą wywozić na roboty”. Spaleniu uległa córka Bazyla i Tatiany Leończuków – nie ochrzczone, 7 - dniowe dziecko, gdyż matka zostawiła je w domu, będąc przekonana, iż niezwłocznie wróci z zebrania (zeznanie Piotra L). Podczas ucieczki ze swojego płonącego domu został zastrzelony Grzegorz Leończuk wraz z dwójką małych dzieci: Konstantym w wieku 3 lat i 6 - miesięcznym Sergiuszem). Jeszcze przed podpaleniem wsi zastrzelono Fidora Sacharczuka za odmowę wydania owsa dla koni. Zginął też 41 - letni Stefan Weremczuk.

(...)

Siedmiodniowy noworodek, sześciomiesięczne dziecko, 3-latek- szpicle NKWD. Chłop, który nie wydał owsa - szpicel UB. A nie, przepraszam, to tylko ta "mniejszość" tych "cywilów". Chociaż ... gdyby Sacharczuk nie był szpiclem UB to przecież wydałby ten owies!!!

Przepraszam rodziny ofiar i osoby urażone powyższym sformułowaniem. To z mojej strony pełne goryczy, smutne szyderstwo.

Pan Michalkiewicz jest cynikiem i manipulatorem, którego antysemityzm to po prostu marketing w segmencie "Jew sells" ("Żyd zapewnia popyt", analogia do znanego z marketingu hasła "Sex sells"). Pan Michalkiewicz żyje ze sprzedaży pod swoją marką własnych ewangelii, więc musi dostosowywać podaż do rynku. Natura misji pełnionej przez pana Michalkiewicza jest niejasna. Michalkiewicz łączy patriotyzm irracjonalno-samobójczy (w pełni zgodny z linią PiS - do tego agresywnie zwalcza postawy realistyczne i racjonalistyczne, starając się utożsamiać je z serwilizmem, kolaboracją, brakiem honoru i rzecz jasna "polskojęzyczną wspólnotą rozbójniczą" pod wodzą Adama Michnika i jego Gazety Wszetecznej), dewocję i ultraliberalizm ekonomiczny. Polskiemu nacjonaliście nie może być z tym człowiekiem po drodze. Nacjonalizm to polityczny realizm, unikanie daremnego rozlewu polskiej krwi i rzetelne analizowanie błędów, także - błędnych postaw. To stawianie interesu narodowego ponad interesem instytucji wyznaniowych i ich wiernych. To system ekonomiczny gwarantujący Polakom bezpieczeństwo zatrudnienia niezbędne dla rozwoju demograficznego, rozwoju zawodowego oraz godziwy standard życia. Program Michalkiewicza nie ma punktów wspólnych z polskim interesem narodowym, jest de facto jego zaprzeczeniem. To samo dotyczy "narodowców", którzy uczestniczyli w hucpie w Hajnówce i całej pseudonarodowej młodzieży krzycząco-maszerującej. W "wyklętych" wmanewrowali młodzież szukającą drogi do nacjonalizmu ludzie żyjący z "antykomunizmu", np. L. Żebrowski.

Jestem w stanie docenić u Żebrowskiego walkę z pomawiającymi powstańców warszawskich o mordowanie Żydów, wrabiającymi Polaków w mord w Jedwabnem i inne "Grossizmy", demaskowanie powiązań personalnych polskiej sceny politycznej z polskojęzyczną ekipą stalinowską. Forsowania przez niego szkodliwego narodowo postępowania "wyklętych" jako jedynie słusznej drogi, co owocuje takimi ekscesami jak w Hajnówce i kompletnym otumanieniem polskiej młodzieży, wybaczyć mu nie potrafię. Dodatkowo L. Żebrowski otwarcie gra na PiS (to wynika z jego wypowiedzi tu: http://youtu.be/iXO_uPwNfWU), czyli grabarza polskiej suwerenności (Traktat Lizboński, CETA, armia USA w Polsce).

Naród polski jeśli ma przetrwać, musi zejść z przygotowanych dla niego barykad, musi odrzucić fałszywych proroków, którzy w imię własnych korzyści materialnych lub własnych, wielce anachronicznych, krucjat przeciw "komunizmowi" zatruwają jego świadomość polityczną regenerowaną ideologią romantyzmu i zbiorowego samobójstwa. Panowie "narodowcy", droga do polskiego nacjonalizmu nie wiedzie przez afirmację zbrodniarzy pokroju Rajsa na grobach jego ofiar ani przez negowanie faktów. Pora zacząć myśleć i szukać prawdy, nawet jeśli ta was zaboli.

YogiBeer

Nacjonalista sekularny.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
2.88889
Ogólna ocena: 2.9 (głosów: 18)

Tematy: 

Dyskusja

oto YogiBeer

Ni pies, ni wydra?

Czym jest Pana zdaniem skrzyżowanie całej prawdy z całym kłamstwem, bo z Pana wypowiedzi wynika, że nasz złoty pan Michalkiewicz tendencyjnie łączy diagnozy prawdziwe z fałszywymi? Niezależnie od tego prawdy podawane w kabaretowym sosie, pół na pół z kłamstwami tracą nieco na powadze, przynajmnie jak dla mnie. Może właśnie o to chodzi?

oto YogiBeer

@Dubitacjusz

Panie Dubitacjuszu, zakładając, że ostatni raz "komuna" miała mu szansę "dowalić" w roku 1989, to miał 26 lat z okładem by ochłonąć. Czy Pan wierzy, że osoba, której nie zabito bliskich, nie zdzierano paznokci, nie bito gumową pałką czy kablem elektrycznym, nie przypalano papierosami i nie miażdżono genitaliów po 26 latach wciąż działa w afekcie i ma zaburzenia percepcji? Ja, oglądając wystąpienia pana Michalkiewicza i czytając jego felietony, widzę nie emocje, tylko konsekwentną realizację pewnego zamysłu politycznego (jak piszę w tekście powyżej i tu: http://www.prawica.net/comment/86992#comment-86992). Forma kabaretowa to tylko zasłona dymna.

oto Palimpsest

Michalkiewicz to skrzyżowanie

nazisty/bolszewika z natury i ch...ma z wychowania.

O posłance Joannie Scheuring-Wielgus

błędem jest pochopne odrzucanie tradycji. Kiedyś, kiedyś jeszcze, za okupacji to kurwy gestapowskie był strzyżone do gołej skóry. A potem już jakoś ten zwyczaj powoli zaczął zanikać i kurwy ubeckie już nie były strzyżone [...] No i skutek mamy taki właśnie, że się rozmaite, rozwydrzone dziewuchy rozzuchwaliły i tak właśnie naprawdę nie bardzo wiadomo co z tym zrobić

Ten częsty gość Radia Maryja dobrze wie co z kobietami uważającymi inaczej by zrobił. Elementarna kultura i podgryzany przez niego model cywilizacji jeszcze się trzymają, więc o pręgierzach, stosach i dymiących kominach może na razie w zalanej żółcią głowie roić.

Wypowiedź Michalkiewicza w ramach głoszonej ewangelii rozpowszechnia TV Trwam.

oto YogiBeer

Szanowny Panie Palimpseście,

nie rozumiem Pana emocjonalnego stosunku do pana Michalkiewicza, aczkolwiek szanuję Pana prawo do wyrażania Pańskich emocji. Mimo krytycznego stosunku do linii politycznej pana Michalkiewicza nie potrafię wykrzesać z siebie ani sympatii ani antypatii do tej osoby. Poza konfliktem na gruncie szkodliwości części jego przekazu dla świadomości narodowej Polaków i przekonaniem, że za przyjętą przez niego formą stoją całkowicie odmienne treści i interesy, jest mi on obojętny.
Gorąco proszę o powstrzymanie się od używania wulgaryzmów na moim blogu, nawet jeśli są to wulgaryzmy cytowane. Wypowiedzi pana Michalkiewicza w sprawach obyczajowych i jego prowokacje pod adresem środowisk lewicowych nie interesują mnie w ogóle, niezależnie od tego, jak świadczą o nim jako o człowieku. Ja "mam sprawę" z wybranymi puszczanymi w obieg publiczny poglądami, a nie z człowiekiem.

oto Palimpsest

@ YogiBeer

Nie rozumie Pan dlaczego podchodzę tak emocjonalnie do wypowiedzi Michalkiewicza porównującego posłankę Scheuring – Wielgus do hitlerowskiej bądź ubeckiej kurwy? Cytując "mam sprawę" z wybranymi puszczanymi w obieg publiczny poglądami". Michalkiewicz to tylko radiomaryjna tuba określonej opcji światopoglądowej. Jako choremu człowiekowi daj mu Panie Boże zdrowie.

P.S. Może Boziewicz Panu wytłumaczy.

oto YogiBeer

Prosiłem Pana o nieużywanie

Prosiłem Pana o nieużywanie wulgaryzmów na moim blogu nawet w cytatach. Co Pan chce osiągnąć demonstracyjnie rzucając mięsem zaraz po takiej prośbie? Okazać mi lekceważenie i swój brak kultury?
Pana stosunek emocjonalny do Michalkiewicza ma dłuższy staż niż sprawa posłanki S-W. Proszę Pana, te wszystkie "oburzające wypowiedzi", skandale i obrażania to paliwo dla tabloidów i temat do rozmów dla idiotów i idiotek w sklepie lub maglu. Wchodząc na mój blog proszę się oswoić z tym, że oczekuje się od Pana pisania na temat tekstu i zagadnień w nim poruszonych. Na dyskusję na tematy maglowo sklepowe proszę udać się udać tamże.

P.S. O Boziewiczu niech Pan mówi Mikkemu i Michalkiewiczowi, nie mnie, bo to oni są w konflikcie z uznawanymi przez siebie (deklaratywnie) wartościami.

Na tym proponuję zamknąć ten wątek. I przypominam o zakazie rzucania mięsem na tym blogu.

oto Palimpsest

@ Pan Yogi Beer

Co Pan chce osiągnąć demonstracyjnie rzucając mięsem zaraz po takiej prośbie?

przypominam o zakazie rzucania mięsem na tym blogu

Nie ja rzucam mięsem, ja cytuję. To różnica. W jakim celu? Zgodnie z pańskim mottem "prawda was zaboli" uważam, że zamiast pudrowania chamstwo należy obnażać. PN to nie magiel, ale i nie klub dla prawiczków.
Pokusę wyciszania rozumiem, red. Michalkiewicz to w końcu przedstawiciel wielkiej prawicowej rodziny z którą i Pan się utożsamia. Ta jak widać ma również oblicze grubiańskiego proloa.

P.S. Czasy mediów, kiedy prowadzący zabraniał lub kazał mówić zaproszonym gościom pożądane treści już minęły. Nowe póki co jeszcze nie nastały, ale ponieważ ujął Pan to w formie prośby tę uszanuję i zastosuję się.

oto YogiBeer

1. Dziękuję za dobrą wolę w

1. Dziękuję za dobrą wolę w kwestii wulgaryzmów - niech Pan wygwiazdkowuje i zdaje się na domyślność czytelnika - czy to cytat, czy nie cytat.
2. Trzymamy się zagadnień omawianych w tekście. Tekst nie traktuje o kwestiach obyczajowych i faulach pana Michalkiewicza, tylko o antynarodowych aspektach jego działalności w zakresie wkorzystywania pozorowanej walki z Gazetą Wszeteczną i "III pokoleniem UBecji" (w kwestii "wyklętych" i samobójczych powstań) do niszczenia resztek lub zalążków prawdziwego polskiego nacjonalizmu. W tym obszarze jest naganiaczem zdezorientowanych Polaków do obozu atrapowych "narodowców", których impregnuje na racjonalizm polityczny i zraża do przekazu prawdziwych polskich nacjonalistów.
3. Nie utożsamiam się z prawicą w ogóle, tylko z prawdziwym polskim nacjonalizmem.
4. Jedyny powód dla którego nie chcę dyskutować o obyczajowych przewinach pana Michalkiewicza to ten, że tekst o tym nie traktuje - i musi być jakiś porządek w dyskusji. Jeśli napisze Pan tekst pod tytułem "Zapluty grubas reakcji Michalkiewicz znów postponuje kobiety" czy jak tam Pan chce, może tam skomentuję.

To zamyka z mojej strony sprawę.

oto Palimpsest

@ Pan Yogi Beer

Nie utożsamiam się z prawicą w ogóle, tylko z prawdziwym polskim nacjonalizmem

W ogóle czyli wcale czy w ogóle czyli nie w głównym nurcie? Czy nacjonalizm ma orientację? Czy akceptuje Pan nacjonalistów lewaków? Najpierw Polska. Takie "grunt rozmawiać ze swoimi na swoim". Obcy out. Dopiero potem jej oblicze. Prawo, centro lub lewo skrętne kończąc na niuansach politycznych i światopoglądowych?

Co to za twór ten pański "nacjonalizm"?

oto Lord Oktyliard

Komu służy?

Dla mnie Michalkiewicz zawsze był skrzyżowaniem realizmu i romantyzmu. Realizm dotyczył "zachodu", romantyzm "wschodu".

Wybiórczy realizm. Czyli wybiórcza ślepota. Czyli propaganda uwiarygadniająca się częściową prawdą. Jak zwykle. Komu służy ta propaganda? A komu nie służy?

oto YogiBeer

Komu służy ta propaganda? A

Komu służy ta propaganda? A komu nie służy?

Pozornie "nie służy" "polskojęzycznej wspólnocie rozbójniczej", taki jest zamysł. De facto "nie służy" Polakom głoszącym poglądy realnie narodow/neoendeckie/nacjonalistyczne. Komu służy - na to pytanie na pewno zna odpowiedź pan Michalkiewicz.

oto Eowina

Cała propaganda PiSu nastawia Polaków mentalnie

na politykę historyczną osaczenia, zagrożenia, na bycie ofiarami i straceńcami. Kto umarł ten zwyciężył! To przypomina nieco tych straceńców muzułmańskich. Natomiast polityka ekonomiczna jest w rękach niemieckich, tak samo jak i prasa. Prezydent Duda stara się klecić Trzymorze bezskutecznie.

Tymczasem w Europę wchodzą Chiny. Państwa europejskie tworzą grupy i zespoły współpracy z Chinami poprzez kształcenie kadr w języku i kulturze Chin. Bo w tym przypadku improwizacja nic nie pomoże i nie przejdzie. W planach chińskich Polska ma duże znaczenie, a nic nie słychać jakie miejsce Chiny mają w planach polskich.

Polityka przygotowania przyszłych partyzantów do wojny z Rosją i demonstrowanie tej siły przed Białorusami, którzy z braku Rosjan, można postraszyć jest żałosne. Żałosne jest dzielenie historyczną przeszłością Polakow, kiedy trzeba patrzeć w przyszłość. Potęgę Polski ocenia się jej ekonomią, a nie ilością marszy z okrzykami.

oto Godzilla

Mentalność Arabów

na politykę historyczną osaczenia, zagrożenia, na bycie ofiarami i straceńcami. Kto umarł ten zwyciężył! To przypomina nieco tych straceńców muzułmańskich.

Polacy mają zbliżoną mentalność do mentalności Arabów.

oto Grzegorz

Jak Michalkiewicz to i Korwin

- Panie i Panowie, Towarzysze i Towarzyszki. Dzisiaj w Polsce obchodziliśmy dzień pamięci Żołnierzy Wyklętych - żołnierzy, którzy po drugiej wojnie światowej walczyli pod ziemią z komunistycznym okupantem Polski, walczyli po amnestii, walczyli do śmierci Stalina, a ostatni z nich poległ dopiero w 1963 roku. Dzisiaj młode pokolenie Polaków przywraca pamięć o obywatelach walczących z komunizmem, ci młodzi ludzie prosili mnie, żebym powiedział Państwu o Żołnierzach niezłomnych i uczcił tym wystąpieniem ich pamięć - mówimy im cześć i chwała. Mówimy cześć i chwała obywatelom, ale ilekroć wchodzę do tego budynku przez bramę, powtarzam sobie ich zawołanie: precz z komunizmem! śmierć komunistom!

oto Aleksy

Kaukaskie kredowe koło polskiego nacjonalizmu

Szanowny Panie Autorze, gdyby Pan wysilił swe poczucie PRAWDY OBIEKTYWNEJ zauważyłby Pan że zarówno Michalkiewicz z Żebrowskim jak i Śmiech z Wolniewiczem działają w celu rozerwania polskiego nacjonalizmu. Proszę zauważyć że nikt nie kwapi się do przedstawienia racjonalnego programu działania, wszystko kręci się wokół akcji pozornych takich jak w Hajnówce,mających na celu hermetyzację ruchu nacjonalistycznego a następnie jego dezintegrację .

oto YogiBeer

Szanowny Panie Autorze, gdyby

Szanowny Panie Autorze, gdyby Pan wysilił swe poczucie PRAWDY OBIEKTYWNEJ zauważyłby Pan że zarówno Michalkiewicz z Żebrowskim jak i Śmiech z Wolniewiczem działają w celu rozerwania polskiego nacjonalizmu.

Śmiech z Wolniewiczem w linkowanych materiałach dają swoim słuchaczom do rąk pewien aparat analityczny. Budują pewien fundament, na którym można stawiać dom, bo tworzą pewien racjonalny grunt, na któym myślący Polacy powinni dojść do zgody. Michalkiewicz z Żebrowskim odwołują się do emocji, szczują swoich słuchaczy na grupy, które uważają za wrogie ideologii insurekcjonizmu i pogrobowego "antykomunizmu" (pomijam pozytywy działalności tych panów, ale trzeba i o nich pamiętać - np. Żebrowsk m. in. rozpracowuje powiązania personalne elit politycznych III RP z elitami stalinowskiej ery PRL - to ma pewną wartość).

Proszę zauważyć że nikt nie kwapi się do przedstawienia racjonalnego programu działania, wszystko kręci się wokół akcji pozornych takich jak w Hajnówce,mających na celu hermetyzację ruchu nacjonalistycznego a następnie jego dezintegrację

A ilu Polaków dojrzało do podążania za racjonalnym programem, ilu odrzuca zdalne sterowanie za pomocą emocji? Najpierw musi się przebić sposób widzenia spraw narodowych, który forsują Wolniewicz, Śmiech, Rękas, Engelgard i wielu, wielu innych. I każdy, kto chce coś zrobić powinien pomóc w popularyzacji tych poglądów. Obecnie jesteśmy na takim etapie, że niewiele więcej możemy zrobić, chyba że chcemy się zapisać do Zmiany albo dokonać przejęcia "Razem" i przeróbki tej partii na narodowosocjalistyczną (tylko co na to pan Sandberg i jego sponsorzy typu Soros?).

oto chłop jag

Zacznę od tego, że i Szatanowi

Bóg wyznaczył pewne ramy - tołażysze - więc i jego pupile prochu nie wymyśla. Dlatego pupile raz fundują danym, głupim tubylcom nacjonalizację a potem prywatyzację i tak bez końca a po każdej takiej operacje - tubylcy maszerują ku świetlanej przyszłości - już bez skarpetek - tołażysze.
Wniosek?
Analogią do powyższego jest to - że raz pupile mordują Wyklętych i zacierają o nich pamięć - bo taka jest mądrość etapu - a raz dobywają ową pamięć z grobów aby sprostać obowiązującej mądrości etapu - tołażysze.
Na koniec - to my tubylcy musimy nauczyć się wyciągać korzyści dla siebie z etapowej działalności pupili szatana - bo takie zawsze można wyciągnąć - będąc świadomym co się wokół wyprawia - tołażysze. Jakby ponad tym powinno być szanowanie swoich bohaterów przez tubylców - szanowanie ich ponad głowami pupili szatana i ich intencjami w danym etapie mądrości - tołażysze.

oto Mar.Jan

pan Michalkiewicz ma oczywiście rózne wady

ale to co pisze w temacie "żołnierzy wyklętych" jest czysta prawdą.
Jak wynika z lektury róznych tutejszych tekstów, polemik i dyskusji,
Większośc informacji dotyczących "bandytyzmu" uprawianego przez sztandarowe postaci podziemnej walki zbrojnej okresu powojennego, to sa brednie preparowane przez propagandę komunistyczną dla ogłupienia społeczeństwa i łatwiejszego manipulowania opinią społeczna w PRLu.
Bezpieka preparowała fałszywe informacje, dokonywała prowokacji oraz czynów przestepczych po to, aby móc obciązyc nimi konto żołnierzy podziemia antykomunistycznego.
Powtarzanie komunistycznych fałszerstw bez krytycznej analizy źródełto działanie naiwne i szkodliwe politycznie.
Redaktor Michalkiewicz dobrze o tym wie, a poza tym jego wiedza na temat nasycenia mediów agentami tajnych służb jest o pare klas wyższa niż wszystkich uczestników niniejszego forum razem wziętych. Pan Michalkiewicz we właściwym czasie był posłem na Sejm, a że jest prawnikiem, ma bardzo dobre rozeznanie w dokumentach, które nigdy nie były publicznie dostepne.
Prymitywne wyśmiewanie tego, co on pisze w sposób bardzo ogólny na bazie swojej wiedzy, przypomina mi bezmyślne ujadanie małych piesków, które nic nie rozumieją, ale zawsze wiedza, że trzeba szczekać.

oto Mar.Jan

Odpowiadam

Zasiadal w organie umocowanym wyzej w hierarchii niz Sejm bo w Trybunals Stanu. Jak wiadomo jest to organ kontrolujacy Sejm. Wlasciwy okres to 1991 do 1993 kiedy wiele sie dzialo w kwestii agentow. Co do poslowania to jednak nie byl poslem tylko kilka razy kandyxowal. Ja pewnie na niego glosowalem a ze pamiec juz nie ta co 30 lat temu to mi sie troche poplątalo. Dzieki za zapytanie.

oto Paulina Kaufmann

???

Zasiadal w organie umocowanym wyzej w hierarchii niz Sejm bo w Trybunals Stanu. Jak wiadomo jest to organ kontrolujacy Sejm.

Jak wiadomo Trybunał Stanu nie jest organem kontrolującym Sejm. Ponadto zasiadanie w Trybunale Stanu nie powodowało, że Michalkiewicz

ma bardzo dobre rozeznanie w dokumentach, które nigdy nie były publicznie dostepne.

bo członkowie Trybunału Stanu aż takiej wiedzy nie posiadają (w kontekście wiedzy o agentach tajnych służb).

oto Mar.Jan

Oficjalnej wiedzy czlonkowie trybunalu nie posiadaja zapewne...

Jednak w epoce pzemian taki np obywatel Michnik - szara sminencja wkrecil sie do jakiejs prawem kaduka utworzonej komisji "społecznej" ktora bezkarnie i bez ograniczen buszowala w arxhiwach msw. Po sejmie krąźyly listy z kopert dostarczonych szefom klubow poselskich przez Macierewicza i tylko Kuron zarzekal sie przed telewizja ze on do tych kopert nie bedzie zagladal. Co bardzo celnie skomentowal jkm mowiac ze pewnie zna te nazwiska z innych zrodel...
Pisze to po to zeby naiwni wierzacy wdzialanie prawa wiedzieli ze prawo obowiazuje w Polsce kierowcow ale nie politykow.
Ps
Nie mam pojecia czemu Sprytna Paulina przedstawia sie jako dziewcze naiwne ktore tego wszystkiego nie wie co kazdy rozgarniety obywatel wiedziec musi.

oto Paulina Kaufmann

Cóż, rozgarnięty obywatel powinien wiedzieć, że...

...Trybunał Stanu nie jest organem kontrolnym Sejmu i, że zasiadanie w Trybunale nie daje możliwości dostępu do tajnych informacji.
Ponadto rozgarnięty obywatel powinien wiedzieć, że tzw. "komisja Michnika" nie miała dostępu do informacji wywiadu i kontrwywiadu więc nie buszowała wszędzie. Jak widać @Mar.Jan do powyższej kategorii raczej się nie zalicza.
Sama "komisja" zaś, jeśli już o niej mowa, była kompletnym nieporozumieniem. Czego szukała? Nie wiadomo. Czy haków na innych czy materiałów tzw. "wrażliwych" (ze sfery obyczajowej) dotyczących "swoich"? Może i tego, i tego? Że nie znalazła wielu rzeczy, dowodzi choćby fakt (wyjątkowo żenującej) sprawy Boniego. Spora część materiałów została zniszczona przez SB, co ciekawe, w dużej mierze, właśnie tych tzw. "wrażliwych" co było posunięciem wyjątkowym (i paradoksalnie moralnym) w tej mocno zdemoralizowanej instytucji (żeby było jasne, nie jest to próba wybielania kogokolwiek z ówczesnego aparatu bezpieczeństwa).
Swoją drogą, skoro ubecja produkowała masowo fałszywki na temat przeciwników politycznych aby ich zohydzić w oczach opinii publicznej, to skąd pewność, że te wszystkie ubeckie materiały nie są fałszywkami? Jak wynika z różnych wpisów na PN fałszywki ubeckie to te, które nie pasują danemu dyskutantowi do jego tezy. Ciekawam ile osób widziało tego typu materiały na własne oczy, nie mówiąc już o możliwości ich weryfikacji?

oto Krzych Adam

Panie Mar.Janie!

Sam p. Michalkiewicz twierdzi, że opiera się na swej własnej spostrzegawczości, a także posiadanej przez siebie sieci tzw "honorables correspondants". Termin ten zapożyczony jest z praktyki wywiadu francuskiego. Głównie jak się zdaje takiego ichniego "Si-Aj-Eju", ale zakładałbym że ichni "Ef-Bi-Aj" też takich korespondentów ma.

Francuska Wikipedia podaje:

Honorable correspondant - En France, un honorable correspondant (HC) désigne un collaborateur bénévole de la Direction générale de la Sécurité extérieure (DGSE)... (Honorowy korespondent - We Francji, honorowy korespondent (HC) jest ochotniczym (nie oczekującym zapłaty) współpracownikiem Dyrekcji Generalnej ds Bezpieczeństwa Zewnętrznego (DGSE) ...)

oto YogiBeer

pan Michalkiewicz ma

pan Michalkiewicz ma oczywiście rózne wady ale to co pisze w temacie "żołnierzy wyklętych" jest czysta prawdą.

Pan Michalkiewicz wykorzystuje pisanie w sprawie "wyklętych" do zrównywania krytyków ich wizji służenia narodowi polskiemu z "III pokoleniem UB" czy też "polskojęzyczną wspólnotą rozbójniczą" pod wodzą Adama Michnika. To walka polityczna nie z wrogami narodu polskiego, tylko z polskimi nacjonalistami i odcinanie głosicieli ideologii nacjonalistycznej od patriotycznie nastawionej części społeczeństwa. Manewr inteligentny i perfidny, jednocześnie - jawnie antynarodowy.

Jak wynika z lektury róznych tutejszych tekstów, polemik i dyskusji,
większośc informacji dotyczących "bandytyzmu" uprawianego przez sztandarowe postaci podziemnej walki zbrojnej okresu powojennego, to sa brednie preparowane przez propagandę komunistyczną dla ogłupienia społeczeństwa i łatwiejszego manipulowania opinią społeczna w PRLu.

Proszę się nie obawiać, po odrzuceniu tego co sfałszowano, pozostaje w przypadku omawianych na PN ostatnio "sztandarowych postaci" dość faktów, by przeciętnie sprawiedliwy w ferowaniu wyroków czytelnik nie miał wątpliwości co do wątpliwych kwalifikacji moralnych tych kandydatów do miana bohaterów.

oto olrob

Bzdury

Pan zwyczajnie nie rozumie Michalkiewicza i wypisuje bzdury. Nie rozumie Pan również stalinizmu i co za tym idzie nie rozumie Pan postaw Żołnierzy Wyklętych. Michalkiewicz nigdy nie napisał że popiera szaleńczy samobójczy romantyzm, wręcz przeciwnie. W tekście o Powstaniu Warszawskim, dystansował się. Michalkiewicz po prostu występuje w obronie Narodu i patriotyzmu atakowanego przez Gazetę wyborczą i Politykę.

Michalkiewicz to obecnie najwybitniejszy publicysta po prawej stronie.

oto YogiBeer

Pan zwyczajnie nie rozumie

Pan zwyczajnie nie rozumie Michalkiewicza i wypisuje bzdury

Rozumiem o jedną implikację dalej niż Pan, niestety.

Nie rozumie Pan również stalinizmu i co za tym idzie nie rozumie Pan postaw Żołnierzy Wyklętych.

Czego konkretnie? x2

Michalkiewicz nigdy nie napisał że popiera szaleńczy samobójczy romantyzm, wręcz przeciwnie.

On tylko opisywał realistów jako "czcicieli knuta" albo tworzył u swoich czytelników wrażenie, że istnieją tylko dwa głosy w dyskusji - jego, insurekcyjny/"wyklęty" i Michnika - "polskojęzycznej wspólnoty rozbójniczej"/"III pokolenia UB" (czyli że "realiści" to część tego drugiego obozu).

W tekście o Powstaniu Warszawskim, dystansował się.

Doprawdy? Co Pan czytał?

Michalkiewicz po prostu występuje w obronie Narodu i patriotyzmu atakowanego przez Gazetę wyborczą i Politykę.

Pozornie, w pierwszej warstwie interpretacyjnej.

Michalkiewicz to obecnie najwybitniejszy publicysta po prawej stronie.

To naprawdę sprawny rzemieślnik przemysłu propagandy, ale nie mam pewności, po której stronie - ani czy prawa/lewa to właściwe rozpoznanie linii podziału.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.