Trzy biografie, pierwsza Hieronim Dekutowski "Zapora"

na podst. rozmowy z prof. Rafałem Wnukiem, historykiem KUL i Muzeum II w.ś.

H. Dekutowski- najmłodszy z dziewięciorga dzieci Jana Dekutowskiego, blacharza, członka PPS i piłsudczyka. Ochotnik września 39, potem Węgry, Francja, Szwajcaria. Nie chciał przeczekiwać wojny więc udał się do W. Brytanii. Jako Cichociemny zrzucony na Zamojszczyznę w 1939r. Do chwili schwytania w 1947r. działał jako partyzant, w maju w wieku 31 lat otrzymał wyrok śmierci. Kochany przez podwładnych i szczerze im oddany. Jeden z trzystu kilkunastu Cichociemnych którzy podjęli walkę w konspiracji- w opinii profesora "elita państwa polskiego na zachodzie jak i Polskiego Państwa Podziemnego oraz AK".

https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSp2vP5yGK_6BcfhXahemUUsZiPkGfvKjA0xrgeQzdw3A4eeiIf

W lipcu 44 po decyzji dowódców składa broń. Po akcji "Burza" zgłasza się do berlingowskiego Wojska Polskiego chcąc walczyć dalej jako żołnierz na froncie. Jak relacjonuje prof. Wnuk "w komisji poborowej pracowała dziewczyna- wtyczka AK"

"Co Pan robi? Jak dowiedzą się kim pan jest zatłuką albo wywiozą na Syberię"

To był pierwszy sygnał dla żołnierza, nie polityka, który chce walczyć z Niemcami i zgłasza się do wojska (prof. RW)

Poddany ostracyzmowi, wypchnięty ze społeczeństwa ukrywa się. Na przełomie 44/45 po tzw. "zwrocie październikowym" duża część podkomendnych ląduje w więzieniu lub ucieka do lasu. W styczniu 1945r. odtwarza oddział. Wiosną 1945 w trakcie rajdu po Roztoczu likwiduje większość posterunków MO i kończy go paradą.

W ocenie prof.

"Postać pełna inicjatywy, kochany przez żołnierzy ale człowiek, który wcale nie chciał nieustannie walczyć". Dwukrotnie próbował wyjechać na zachód. "To nie był człowiek, który uważał, że należy za wszelką cenę prowadzić walkę zbrojną"

Z drugiej strony miał dylemat, odpowiadał za swoich żołnierzy, próbował ich wyprowadzić z kraju. Gdy się nie udawało znowu wracał do podziemia.

Meldunek z Powiatowego UB w Kraśniku:

cmentarz żołnierzy radzieckich został zbezczeszczony przez młodzież z okolicznych wsi, poprzewracano nagrobki itp...

Co zrobił Zapora?
Przeprowadził szybkie śledztwo, zebrał młodych ludzi, nagrobki kazał naprawić i wygłosił przemówienie o treści (zacytował z pamięci prof. Wnuk):

To są żołnierze, walczyli z wrogiem. Możemy do siebie strzelać, jesteśmy przeciwnikami na wojnie, natomiast po śmierci stajemy się równi i należny jest nam wzajemny szacunek. To co zrobiliście wykracza poza wszelkie normy. Jeżeli zrobicie to jeszcze raz to was wybatożę

.

Dla mnie człowiek tak myślący jest godny szacunku

Prof. Wnuk

Do tej opinii się dołączam.

Ciało "Zapory" znaleziono kilkanaście lat temu na warszawskiej "Łączce".

cała rozmowa: TOK FM, "Światopodgląd", Agnieszka Lichnerowicz, gościnnie prof. Rafał Wnuk KUL, Muzeum II w.ś.

Link do archiwum jest symbolicznie płatny, nie wklejam, kto chce znajdzie.

cdn.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.666665
Ogólna ocena: 4.7 (głosów: 3)

Tematy: 

Dyskusja

oto Palimpsest

Dziękuję

.

oto chłop jag

No, no Panie Palimpsest

- muszę się z Panem zgodzić.
Wniosek?
Bolszewickim bandytom bardzo łatwo było przedstawić na kartach historii, którą sami pisali - Żołnierzy Wyklętych jako bandytów - także w celu wybielania samych siebie tołażysze.

oto Paulina Kaufmann

Ten zrzut "cichociemnego" na...

...Zamojszczyznę w 1939 roku, to Pański błąd czy prof. Wnuka?
Niewątpliwie nie był to "bohater" na miarę Rajsa ale pacyfikacja wsi Moniaki we wrześniu 1946, wybatożenie "komunistów" i spalenie części domów nie wystawia mu najlepszego świadectwa. Tak, nie zabił tam nikogo, a mógł, prawda?

oto Marek Bekier

Nie czepiałbym się tak bardzo

Nie czepiałbym się tak bardzo Zamojszczyzny bo wprawdzie Dekutowski został zrzucony pod Wyszkowem ale początki jego działalności partyzanckiej to oddział innego wybitnego AK-owca Tadeusza Kuncewicza "Podkowy" działający głównie na Zamojszczyźnie.
Wieś Moniaki została ukarana przez oddział Dekutowskiego za popieranie komunistów. Komuniści byli źli więc takie działanie trzeba pochwalić jako dobre. Właśnie za jednoznaczne odróżnianie dobra i zła cenię Dekutowskiego jako bohatera.

oto JJerzy

Pani Kaufmann ...

... "walczy" o uzasadnienie dla używanego przez siebie obrzydliwego określenia na tych Żołnierzy.
Bez "dziewiczej czystości" nie jest w stanie znaleźć dla nich uznania.

oto Palimpsest

Sprawdziłem, cytuję profesora Wnuka

jako Cichociemny został zrzucony na Zamojszczyznę w 39 roku

oto Marek Bekier

Nie chcę się wypowiadać o

Nie chcę się wypowiadać o publikacjach prof. Wnuka bo zwyczajnie nie pamiętam czy coś czytałem. Podaję więc to co znalazłem m.in w publikacjach IPN z kilku opracowań. Hieronim Dekutowski "Zapora" został zrzucony jako cichociemny w nocy z 16 na 17 września 1943r pod Wyszkowem. Pierwszym oddziałem partyzanckim, w którym służył był oddział Tadeusza Kuncewicz "podkowy" na Zamojszczyźnie. W1939r. nie było żadnych zrzutów cichociemnych bo cała akcja była poprzedzona solidnym szkoleniem. Pierwszy zrzut to dopiero luty 1941r.

oto gość

Pan Marek Bekier

Racja, bo któż miałby Partyzantów zrzucać między październikiem a grudniem 1939 roku? To wygląda na przejęzyczenie się profesora Wnuka. Rafał Wnuk opublikował w niewielkim nakładzie pracę o partyzantce poakowskiej jako owoc pracy magisterskiej w KUL, napisaną pod kierunkiem profesora Tomasza Strzembosza. Wydanie z początku lat 90., skandaliczne pod względem edytorskim niestety. Miałem pożyczoną od bliskiego kolegi z dedykacją samego Autora (którego znałem osobiście jeszcze jako skromnego magistra), ale musiałem zwrócić i co ciekawe: pożyczający (bardzo miły człowiek) później upierał się, że jej nie zwróciłem... A ja cały dom przewróciłem do góry nogami, żeby odnaleźć :-) Nie pamiętam już dzisiaj tytułu tej pracy, uzupełniam pańską wiedzę tylko dlatego, że zdeklarował się Pan jako pochodzący z Zamojszczyzny. O Armii Krajowej na Zamojszczyźnie napisał jeszcze za Komuny Pierwszej Jan Grygiel: ZWZ AK w Obwodzie Zamojskim 1939 - 1944, Szkice, wspomnienia, dokumenty, Warszawa 1985. Tę mam do dzisiaj...

oto Marek Bekier

Opracowanie Jana Grygla

Opracowanie Jana Grygla czytałem ale dawno bo niewiele po jego powstaniu. Bezcenne są też "Dzienniki z lat okupacji" doktora Zygmunta Klukowskiego oraz "Wydawnictwo materiałów do dziejów Zamojszczyzny" tego samego autora. Niezłe książki napisał też któryś z Markiewiczów. Niestety nie pamiętam imienia i tytułów książek. Bez wątpienia nie był to Edward Markiewicz "Kalina" bo on niestety zginął pod Osuchami w największej bitwie partyzanckiej w czasie II WŚ.

oto Paulina Kaufmann

Panie Marku.

Przywołał Pan nazwisko mjr. Kuncewicza "Podkowy". Czy ten kolejny "bohater" nie budzi w Panu żadnej refleksji na temat odróżniania dobra od zła? Czy zastrzelenie (a de facto, zamordowanie) podczas słynnej ucieczki na Zachód czterech postronnych osób, tylko z tego powodu, że byli niewygodnymi świadkami mieści się w tym rozróżnianiu dobra od zła?
I, jak dalej z tym rozróżnianiem skoro Kuncewicz po wyjściu z więzienia zaprzestał walki z komunistami i podjął pracę zarobkową w komunistycznym państwie. Tak, musiał z czegoś żyć, żeby utrzymać powiększająca się rodzinę. To nie mógł tak od razu, po wojnie jak miliony innych?
Karta jaką zapisał w czasie okupacji niemieckiej jest piękna ale cieniem na legendzie kładą się te cztery trupy. Chyba, że Pan uważa, że się nie kładą.
Acha, żeby było jasne, to nie sa ubeckie fałszywki, no chyba, ze wypowiedzi profesora Wnuka na temat Kuncewicza, to też fałszywki.

oto Palimpsest

A to ciekawe

nie zabił tam nikogo, a mógł

Widać jedni choć niewątpliwie mogli nieuzbrojonych nie zabijali, inni nie musieli a zabijali.

Mit Niezłomnych prących jak jeden mąż w kierunku wielkiej Polski katolickiej ideologicznie równych jakby po nich przejechała kosiarka tworzy Macierewicz dla własnych brudnych celów. Brak jakiejkolwiek refleksji na prawicy dziwi. Albo i nie.

oto Marek Bekier

Mity

Mit Niezłomnych prących jak jeden mąż w kierunku wielkiej Polski katolickiej

Z takim mitem spotkałem się jedynie w pańskich, wątpliwej jakości, prowokacjach. Gratuluję pierwszeństwa!

oto gość

Pan Marek Bekier

Gdybym tylko mógł, dałbym Panu z dziesięć "plusów".

oto Marek Bekier

Dzięki. Proszę się nie

Dzięki. Proszę się nie martwić tą niemocą. Mi wystarczy satysfakcja, że ktoś myśli podobnie. Pozdrawiam.

oto Palimpsest

Pan Marek Bekier?

Ja z mitem "Żołnierzy Wyklętych" walczących o "Wielką Polskę Katolicką" spotykam się na co dzień. Środowiska gloryfikujące "Wyklętych" jasno określają swoją tożsamość, nikt nie protestuje a nawet przychylnie się uśmiecha. Czego się ludzie wstydzicie?? Tak widzicie porządek świata, kolej rzeczy i sprawiedliwość. To normalne. Ludzie są różni, to nie ziemniaki w worze różniące się jedynie wagą i kształtem,

pozdrawiam :)
P.

nop.jpgnop_pistol.jpg
katol2_dekut_0.jpgkatol_0.jpg

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.