China – first, EU i Russia –second, America – third.

Globalizacja służy tym państwom, ktore korzystają z handle zagranicznego, ktore mają dodatni bilans handlowy.

I tak w 2015 roku nadwyżkę handlową miały: Chiny $+ 600mld, Niemcy $+275, Rosja$+161, Korea$+90. USA jako państwo ma ujemny bilans, $ - 803 mld., co nie znaczy, że tracą na tym amerykańskie korporacje. Korporacje, takie jak Walmart, kupują tanią produkcję w Azji i sprzedają po znacznie wyższej cenie dla obywateli w Ameryce, Kanadzie, czy innych państwach. Wytwórca i konsument nie są równymi partnerami w tym przypadku. Konsument amerykanski nie jest jednocześnie producentem, ale żyje „na krechę”.

Plan Donalda Trumpa „America First” jest skierowany na izolacjonizm i protekcjonizm; na wzniesienie barier celnych, które podniosą cenę towarów importowanych tak, że staną się one nieopłacalne dla produkcji poza granicami USA, a tym samym jest nadzieja, że inwestycje wrócą do Ameryki. W tym celu Trump skasował umowę TPP i zapowiedział rewizję umowy NAFTA, oraz zagroził umowom z Chinami. Aby tego dokonać, USA musi wejść w kolizję z Meksykiem, z szeregiem państw azjatyckich, oraz w kolizję z amerykański korporacjami i firmami finansowymi. Inny element planu Trumpa, jest powrót do tradycyjnych paliw; węgla, ropy i ignorowanie obecnego trendu rozwoju alernatywnej energii.

Mając takie plany, można było się spodziewać, że po wyborach, prezydent Trump przyjdzie do Białego Domu z dokumentacją strategicznych planów rozpracowanych na tyle, że Kongres i media będą miały czym się zająć, kiedy nowe władze będą rozdzielać funkcje i role kto, gdzie i czym.Tak się nie stało. Od pierwszego dnia urzędowania prezydent Trump „gasi pożary”. Rządzi derektywami, które są kontestowane jak nieuprawnione. Trwają demonstracje, jest walka z mediami, ma także problemy ze skompletowaniem swojego rzadu. Po drodze nawet udało mu się skonfliktować z premierem Australi, którego to sojuszu USA bardzom potrzebują.

W tym samym czasie chiński prezydent Xi Jinping pojawił się w Dawos w Szwajcarii jako czempion globalizacji, nowych możliwości w perspektywie chinskich planów strategicznych dla biznesu światowego.Wyraził chęć przejęcia współpracy z krajami azjatyckimi i południowo-amerykańskimi osieroconymi po TPP. Przedstawił Chiny jako państwo zgody i dobrej współpracy bez wymogów, politycznych naciskow i bez protekcjonizmu.

Chiny też ogłosiły strategię postępu w technologicznym rozwoju „czystej energii”. Niezaleznie w co kto wierzy, to ten kierunek jest zdecydowanie będzie dominował w przyszłosci. Stąd prace badawcze i inwestycje są prowadzone w różnych częściach świata w tym kierunku. I jeżeli Chiny i Indie ten trend badań i produkcji podtrzymają, to nie będzie siły aby to zmienić. Chiny wygrają ten wyścig, już nawet ogłosiły nakłady na nową gałąź produkcji „zielonej energii” w wysokości $360mld , co przełoży się na 13 mln. nowych miejsc pracy. W przyszłości złoża tradycyjnych żródła energii będą ubożeć, a zapotrzebowanie na energię elektryczną będzie rosnąć.

Rosji globalizacja nie przeszkadza, tak jak każdemu innemu państwu, które posiada baogactwa naturalne i które chce sprzedać. Rosji potrzebni są odbiorcy kopalin i drzewa. Chiny bardzo się do tego nadają i również Unia Europejska. Nie jest prawdą, że Rosja dązy do rozbicia Unii. Rosyjska wymiana handlowa z UE wynosi ponad 50% całości handlu i upadek UE, oznacza upadek Rosji. Rosyjska globalizacja to projekt bezcłowej kooperacji od Lizbony do Włodywostoku. Zasoby walutowe w Rosji też są w większości są w € i upadek tej waluty spowoduje znaczne straty.

Sankcje nałożone na Rosję zmusiły władze rosyjskie szukania rynkow na wschodzie i stąd wzrosła bardzo silna kooperacja z Chinami. Innym aspektem sankcji jest rozwój rosyjskiego rolnictwa, Rosja stała się największym dostawcą pszenicy na świecie, a także największym dostawcą pszenicy do Chin. Rosja zawarła umowy z Chinami, Indiami i Japonią na inwestycje w eksploatacji zasobów energetycznych i jest zasadniczym partnerem Chin w budowie Nowego Jedwabnego Szlaku. Ocieplenie Arktyki tworzy nowe możliwości eksploatacji i transportu morskiego.To wszystko daje Rosji szanse na przyśpieszenie rozwoju.

Unia Europejska kręci się w kółko. Najazd uchodźców, zagrożenie terroryzmem, a największy problem, brak wzrostu gospodarczego to jedno, ale z drugiej strony Brexit i skupienie się USA na własnych problemach, stwarza Unii możliwości konsolidacji, możliwości reform i stworzenia nowej strategii rozwoju. Zagrożenie ze strony Rosji jest propagandą, sztucznie rozdmuchiwanym balonem, w który nikt nie wierzy. W Monachium Ławrow w swoim wystąpieniu coś takiego właśnie powiedział. „Czemu w prywatnych rozmowach, które z wami ja prowadzę wielokrotnie mówicie jedno, a oficjalnie co innego?” Właśnie; dlaczego?

Aby w Europie ruszył rozwój, potrzebne jest zatrudnienie. Emigranci już niestety w Europie zostaną, ale muszą mieć domy, muszą mieć pracę, szkołę, muszą mieć pozytywny cel w życiu. Większość z nich jest porządnymi ludźmi. Wszystko to UE musi wielkim wysiłkiem stworzyć dla wszystkich mieszkańców Unii. Rosja jest najbliżej i jako rynek zbytu i jako źródło surowców. Rosja z Unią Europejską, to potężny potoncjał rozwoju.

Tego własnie się boi Ameryka. McCain ustawia „mini Nato” w Europie Wschodniej, aby nie dopuścić do realnej współpracy Zachodu z Rosją. Mc Cain widzi Polskę jako swoje narzędzie manipulacji i destrukcji wszelkich pozytywnych zmian w Europie. USA boją się EuroAzjatyckiej siły jaką to może stworzyć i zagrozić amerykańskiej pozycji.

Ameryka ma poważne problemy społeczne, jest bardzo podzielona. W USA jest prawie 18-20 mln. nielegalnych imigrantów z Ameryki Łacinskiej którzy pracują za małe pieniądze i mieszkają w złych warukach. Taka sytuacja trwa już dziesiątki lat. Rodzą się tam dzieci, kończą szkoły i ciągle nie mają problemy z tożsamością. Ameryka ciągle nie ma zorganizowanej powszechnej ochrony zdrowia dla wszystkich, ma koszmarnie drogie studia dla swojej młodzieży, ma problemy rasowe, a teraz doszły problemy religijne.

Ameryka, która stworzyła wysoki poziom życia, dzisiaj nie jest w stanie tego stanu utrzymać. Minimalna płaca w USA dochodzi do $15/h, tylko jest niewiele miejsc pracy, które chcą tyle płacić. Jeżeli przemysł odrodzi się w Ameryce tak jak to Trump zakłada, to płace muszą być wysokie, a tym samym ceny też będą wysokie i niekonkurencyjne z produkcją azjatycką. To łatwo zauważyć w cenach samolotów czy broni jaką USA sprzedają. Oczekiwania w stosunku do nowej administracji są bardzo duże, a możliwości są małe. To co można zaobserwować do tej pory, to bardzo dziwne zachowanie tej administracji. Trump obiecuje ludziom na wiecach jedno, a administracja realizuje co innego. Polityka amerykańska nie zmienia się tak dramatycznie jak można było się spodziewać.

china-usa-russia-eu-trade.jpg

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.07143
Ogólna ocena: 4.1 (głosów: 14)

Tematy: 

Dyskusja

oto Eowina

It's the economy, stupid!

Zadłużenie mają USA! I to jest największy problem.

oto wzl

A Chiny?

Chiny nie mają zadłużenia?

oto Eowina

Chiny zadłużają się tylko we własnych chińskich bankach.

Chińska gospodarka jest częściowo państwowa, banki są też państwowe, a finansowany jest wysoki wzrost gospodarczy. Rząd się nie zadłuża. Być może to doprowadzi to do inflacji. Z drugiej strony USA są bardzo zadłużone w Chinach, dług wynosi ponad bilion dolarów.. Nieco więcej USA są zadłużone w Japonii, a także w $ 640 mld w UK i... innych krajach.

oto wzl

Dług

Dług to dług, czy u siebie czy za granicą, świadczy o chorobie.

Z różnych źródeł wynika, że dług Chin w relacji do PKB wynosi od 218 procent (za Goldman Sachs) do 350 procent (jak podaje Macquarie Research). Z kolei firma doradcza McKinsey wyliczyła, że dług kształtuje się mniej więcej po środku tego przedziału, a dokładniej na poziomie 282 procent do PKB. Oznacza to, że zadłużenie przyrasta lawinowo, bo jeszcze w 2007 roku wynosiło 158 procent. Wyniki w pobliżu 300 procent nie zwiastują nic dobrego. VicualCapitalist.com podaje, że średnie zadłużenie państw rozwijających to 175 procent.

Problemem są przede wszystkim długi przedsiębiorców, które generują blisko połowę łącznej sumy, a mianowicie około 185 proc. PKB (wg McKinsey’a). To dużo więcej nawet w porównaniu do gospodarek rozwiniętych. W USA dług firm prywatnych kształtuje się na poziomie 105 procent

PKB, a w Niemczech to 54 proc. kwoty.

Pozostałe źródła generowania długu są również całkiem spore. Chiński rząd odpowiada za około 50 proc. w relacji do PKB, nieco więcej tworzą instytucje finansowe. Tylko sektor prywatny generuje mało, bo około 20 procent sumy. Dla porównania w USA to około 70 procent, a w Kanadzie niemal 100 procent PKB.

Całość można przeczytać tu.

Szykuje nam się piękna katastrofa. Niestety dotknie ona wszystkie gospodarki. Chińską również.

oto Eowina

Ja to rozumiem i oczywiście różnie się to może skończyć.

Należy to jednak odpowiednio rozumieć.

W Chinach powstają nowe miasta pełne nowych wieżowców. Te miasta są budowane właśnie z tych kredytów bankowych. Kredyty będą spłacone po tym jak mieszkania w tych domach zostaną wykupione.

Załóżmy jednak, że nikt nie kupi mieszkań, bo nikogo na to nie stać. Co się stanie? Państwo przejmie domy i umorzy kredyt. Bo te pieniądze nie zostały ani przejedzone, ani nie wydane na wojnę, czyli nie zostały zmarnowane.

Inaczej może być kiedy jest chińska inwestycja za granica. Powiedzmy Chiny budują kolej w Turcji i Turcja nie spłaci Chinom inwestycji. Jest to mało prawdopodobne, bo Turcja, czy Rosja, czy Egipt, są w stanie spłacić zadłużenie żywnością.

Tylko sektor prywatny generuje mało, bo około 20 procent sumy. Dla porównania w USA to około 70 procent, a w Kanadzie niemal 100 procent PKB.

I w tym właśnie jest różnica. Prywatne zadłużenie, kredyty na zakup domów, spowodowały upadek banków w 2008 roku w USA. Prywatne zadłużenie jest zwykle konsumpcyjne. Zakup domu/ mieszkania/samochody, nie generuje dochodu. Inwestycje produkcyjne zwykle są oparte o kredyt i zwykle są spłacane powstałą produkcją.
( Budowane chińskie wyspy na morzu, są inwestycją wojskową i nie są obliczone na amortyzację)

oto Dubitacjusz

Amerykańscy stratedzy geopolityczni i wojskowi

analizują potencjał ekonomiczny, demograficzny, wojskowy, polityczny (typ przywództwa, motywacje) Rosji i Chin pod kątem utrzymania amerykańskiej dominacji na zachodnim Pacyfiku i w Europie oraz określenia jakie zasoby NATO muszą być użyte w tym celu...
...niepotrzebnie, bo doktor "od oświecenia" wie lepiej.

oto Eowina

A nie mówiłam!!!

Free trade between the EU and Russia could bring enormous benefits for both sides, a study by the Munich-based Ifo economic research institute suggests. Only, the Ukraine conflict still stands in the way.

Wspólny rynek UE z Rosją może przynieść ogromne korzyści obu stronom, zgodnie z wyliczeniami instytutu w Monachium. Tylko konflikt w Ukrainie jest tu przeszkodą.

I komu ten konflikt w Ukrainie służy i kto go spowodował?

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.