W obronie Lecha Wałęsy

Skoordynowany atak na Lecha Wałęsę ze strony polskich mediów jak i ich odpowiedników za granicą, przypomina mi podobne zjawisko ataków na Donalda Trumpa. Ciekawa jest dla mnie reakcja młodych Polaków, którzy nie znali realiów tamtych, PRL-owskich czasów, którzy rozumują kategoriami dni dzisiejszych. Święcie oburzeni deklarują, że” ja bym żadnych zobowiązań nie podpisał! Ja bym żadnych pieniędzy nie wziął za donosy!” Do dzisiaj trudno mi zgadnąć, kto stoi za całą akcją ataków na Lecha Wałęsę. Ktokolwiek nim jest, czy PiS czy Platforma Obywatelska, czy niezależni młodzi romantycy, którzy by chcieli umrzeć na szańcu w walce z dawno już upadłą i zapomnianą „Komuną”? Ktokolwiek, chce dzisiaj upokorzyć Wałęsę robi poważny błąd, nie tylko w stosunku do jego osoby ale w stosunku do całej Polski jako naszej ojczyzny.

Przypuszczam, że część z tych szermierzy walczących z „byłym współpracownikiem SB”, nie zdaje sobie sprawę, jaką szkodę czynią dla Polski jako takiej. Obraz Wałęsy był w dużej mierze wytworzony przez amerykańskie służby specjalne i ich celem było obalenie systemu sowieckiego w największym kraju pod sowiecką kontrolą w Europie, czyli w Polsce. Ten obraz Wałęsy był wtedy i jest obecnie także przydatny Polsce niepodległej. W odległych krajach Ameryki Południowej, ludzie którzy nigdy nie słyszeli o Polsce, witają Polaków z okrzykiem: Witajcie! Jak czuje się Wałęsa?”

W ten obraz Wałęsy Amerykanie zainwestowali, podobno, około jednego biliona (polski jeden miliard) dolarów. To była najbardziej udana inwestycja amerykańska, która doprowadziła do zmian nie tylko w Polsce, ale w samym ZSSR, który się rozpadł na skutek polskiej Solidarności pod przywództwem Wałęsy. To było zwycięstwo niespotykane w historii, jako że odbyło się bez rozlewu krwi. Polacy na tym zwycięstwie najbardziej skorzystali. Pieniądze nie były dawane bezpośrednio działaczom Solidarności, gdyż dystrybucja miała miejsce poprzez szereg organizacji dobroczynnych, amerykańskie związki zawodowe jak FLCIO, UAW, kościoły itp.

Jak zapłacono Nomenklaturze PRL-u za pokojowe oddanie władzy?

Wydaje mi się, że pod kierunkiem Wałęsy, brano pod uwagę interesy, także finansowe, ustępującego aparatu władzy, nie tylko aparatu bezpieczeństwa i wojska, ale także tak zwanej nomenklatury administracyjnej, partyjnej i przemysłowej. Jeden z moich kolegów szkolnych, dzisiaj już zmarły, pracował w Centrali Handlu Zagranicznego „Elektrim” gdzie był jednym z dyrektorów. Nie był on partyjny i nie miał związku z SB. W czasie prywatyzacji jego zakładu pracy dostał pakiet akcji Elektrimu. Kolega akcje te natychmiast sprzedał z wielkim zyskiem i jak opowiadał, nagle został dolarowym milionerem. Moj dobry znajomy, profesor ekonomii na Michigan Technological University,Stephen P. Dresch, wysłał do premiera Mazowieckiego memoriał.. W tym memoriale sugerował przekazanie części akcji nomenklaturze przemysłowej, aby zabezpieczyć przemysł przed dewastacją wynikająca z bezmyślnej prywatyzacji.

Nie jestem pewny czy premier Mazowiecki przeczytał ten memoriał, ale to co stało się przy okrągłym stole, było podobne do sugestii amerykańskiego profesora ekonomii. Wielu na pewno uważa, że prywatyzacja była niesprawiedliwa i że wielu ludzi, jak mój kolega z Elektrimu, skorzystało bezprawnie na tej zmianie ustrojowej, ale dzisiaj 28 lat po facie, szkoda już ronić łzy po tej stracie. 28 lat od upadku sowietyzmu w Polsce to więcej niż okres pierwszej niepodległości od 1918 roku do 1939. Najważniejsze, że odbyło się bez krwawej wojny domowej i bez sowieckiej interwencji.

Kto donosił w PRLU i na kogo?

Trzeba Polakom przypomnieć, że w roku 1989 pracowało w SB 24,3 tysiąca oficerów, którzy nadzorowali około 90,000 TW (Tajnych Współpracowników). Każdy z tych TW napisał chyba 10 albo więcej donosów rocznie, czyli w sumie jeden milionów donosów. Czyli około kilkadziesiąt donosów jaki napisał Bolek zwany Wałęsą jest kroplą w morzu wszystkich donosów jakie zebrała SB w ciągu roku. Historycy z IPN winni także zrobić krok dalej i odczytać, co w tych donosach pisał Bolek (Wałęsa). Może pisał, że jego koledzy słuchali Głosu Ameryki albo BBC? Jak wiadomo wszyscy, którzy mieli radio, łącznie z partyjnymi, słuchało zagranicznych rozgłośni. Czy ktoś z jego powodu został aresztowany i postawiony przed sąd? Jak podaje IPN, po kilku latach Wałęsę zwolniono z pracy w Stoczni, czyli jego przydatność w roku 1976 dla SB się skoczyła. Powodem jego zwolnienia była Wałęsy niechęć do dalszej współpracy z SB.

Czy rząd PRL i SB wiedziało o funduszach napływających z Zachodu dla Solidarności?

Taki wielki przekaz funduszów z Zachodu dla Solidarności nie mógł ulec uwadze PRL-owskiego wywiadu i rządu Jaruzelskiego i Kiszczaka. Aresztując Wałęsę w Magdalence i trzymając go w raczej komfortowych warunkach, obie strony miały czas na ustalenie procesu przekazania władzy, bez rozlewu krwi. Wałęsa był potrzebny z powodu jego autorytetu, jako przewodniczącego związku „Solidarność” i uspokojenia gorących głów w samej Solidarności, którzy palili się do krwawego rozliczenia z przeciwnikiem.. Prominenci chcieli sobie zapewnić bezkarność, za zbrodnie popełnione w czasie ich panowania, a także finansowe bonusy jak np. utrzymanie wysokich emerytur dla wojskowych, pracowników SB i wywiadu. W czasie dyskusji przy okrągłym sole, ustalono zarysy przekazania władzy jak i kontroli nomenklatury nad pewnymi gałęziami gospodarki.

Wedle mojego zdania, Wałęsa wypłynął na fali rewolucji robotniczej, jako rzeczywisty trybun ludowy. Jego osobowość stała się zarzewiem do upadku całego systemu komunistycznego. Upadek odbył się bez wielkiego przelewu krwi. To jest najważniejsze i nie wolno o tym zapomnieć. Z mojego punktu widzenia, jeśli Wałęsa był manipulowany, to chyba przez Amerykanów a głównie przez Zbigniewa Brzezińskiego, który w tym czasie był doradcą od spraw bezpieczeństwa Prezydenta Cartera. Cała prasa zachodnia była podekscytowana Wałęsą. Pokojowa Nagroda Nobla jaka mu przyznano, uratowała go chyba przed zamachem na jego życie.

Ja, jako Tajny Współpracownik SB (przykład współpracy)

Moje kontakty z SB przypadają na lata 1961 -1965 kiedy to dwukrotnie wyjeżdżałem do Szwecji i dwukrotnie wracałem do PRL-u. Miałem wtedy 26 lat w 1961 roku i 30 lat w roku 1965. W 1961 roku po pierwszym powrocie ze Szwecji, gdzie pracowałem na Uniwersytecie w Uppsali, SB było zainteresowane, czyli byłem podejrzany, że „obcy wywiad” zorganizował mi pracę na Uniwersytecie i następnie wysłał mnie s powrotem do Polski, abym był amerykańskim czy anielskim szpiegiem.

Naiwny nie byłem, ale na SB starałem się robić wrażenie, że mogę opisać Instytut gdzie pracowałem i Polaków, których w Szwecji spotkałem. Już w Szwecji, wśród Polaków było wiadome, że każdy wracający stypendysta będzie przesłuchiwany przez SB. Dlatego tez umówiliśmy się, że można krytykować w czasie przesłuchań przez SB te osoby które zdecydowały się zostać na Zachodzie, ale pomijać osoby które będą wracać do PRLu. SB nie było tak przebiegle, jak to opisują historycy z IPNu.

Na przykład mój szkolny przyjaciel z gimnazjum, był „zaufanym” donosicielem SB, jako Tajny Współpracownik. Po powrocie ze Szwecji mieszkałem w jego mieszkaniu we Wrocławiu. Otóż temu „zaufanemu” donosicielowi, oficer Prowadzący SB powierzył trudne zadanie napisanie donosu na mój temat: „Kto to jest Czekajewski dlaczego wrócił do Polski i co nim kieruje?”. Ponieważ mój kolega nie bardzo wiedział, co napisać poza tym, że chodziłem z nim do tej samej klasy i miałem kłopoty z nauczycielami, bo repetowałem klasę 9-tą, więc prosił mnie o pomoc. Napisałem, więc własną charakterystykę, w której aby wzmóc wiarogodność podkreśliłem ujemne cechy mego charakteru. Takimi cechami było opowiadanie antykomunistycznych dowcipów. Jednak celem moim było jakoby wytknięcie wad systemu i jego jakoby naprawa.

Moj kolega o pseudonimie „ODA” przepisał mój donos własnych pismem i doniósł do Oficera Prowadzącego SB jako własny. Po dwu tygodniach mój kolega dostał pochwałę od oficera SB, który go zapewnił go, że teraz ma zielone światło do wyjazdu na Zachód, i że jego donos był najlepszym, jaki dostali we Wrocławiu. Dwa lata później mój kolega skorzystał z „zielonego światła” i wyjechał do Francji motocyklem marki Jawa 350 i więcej do PRL nie wrócił. Mieszka do dzisiaj w Kandzie a ja jestem ojcem chrzestnym jego syna, a on jest ojcem chrzestnym syna mego .

Muszę zeznać, bez bicia, że moje donosy z pobytów w Szwecji podpisywałem własnym imieniem i nazwiskiem, tak jak Lech Wałęsa, pseudonim Bolek. Chodziło mi oto aby wzbudzić w SB-owcach przekonanie, że nie mam nic do ukrycia i wszystko co pisze to święta prawda. Pieniędzy od SB nie brałem a raczej kupowałem in rurki z kremem i kawę w czasie „tajnych spotkań”, co oficerowie SB udokumentowali w swych raportach. W roku 2012 dostałem z IPN-u fotokopie donosów na mnie i donosów własnych, w tym na siebie samego. Jest tego koło 200 stron. Na tajnych teczkach SB figuruje także mój pseudonim, którego do niedawna nie znałem, „FIZYK”. Czuję sie urażony, że na "liście Wildsteina", agentów i pokrzywdzonych nie figuruję.

A dlaczego?

Jan Czekajewski

Dr. inż. wynalazca, konstruktor, inżynier i przedsiębiorca. Autor książek, publicysta, komentator.
Columbus, Ohio, USA
publikacje na prawicy.net 2004 - 14
JanCzek@aol.com...

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
2.92857
Ogólna ocena: 2.9 (głosów: 14)

Tematy: 

Dyskusja

oto Eowina

Moja teza o upadku komuny jest taka, że zabrakło

komunistów, tzn. nawet w "aparacie ucisku" ludzie odwalali swoje obowiązki też bez większego natchnienia i tam też była zasada" czy się stoi, czy się leży..." A dzisiejsze kłopoty Wałęsy wynikają z tego, że wszedł do historii i zajmuje tam miejsce innym. A każdy wie, że takie zaszczytne miejsce powinien zajmować profesor, a nie taki chłopo-robotnik jak Wałęsa.

oto spider

Nie proszę Pani

Może być Wałęsa i może być analfabetą. Ale uczciwy a nie zakłamany. Kiedy wszystko stało się jasne trzeba mu było uderzyć się w pierś , przyznać i prosić z pokorą o wybaczenie. Wszystko zostałoby mu wybaczone.

oto Eowina

A przecież Wałęsa nie prosi nikogo o wybaczenie.

Wałęsa nie poczuwa się do winy. Nikt personalnie nie zgłasza się i nie oskarża Wałęsę o krzywdy.
Jest jednostronna medialna nagonka aby Wałęsę uziemić, złamać i rozjechać, aby coś na tym zarobić, zdobyć jakieś pieniądze i sławę. A też aby odwrócić uwagę od innych, bardziej istotnych spraw.

trzeba mu było uderzyć się w pierś , przyznać i prosić z pokorą o wybaczenie. Wszystko zostałoby mu wybaczone.

Szantażystom się nie ulega, bo przyjdą po więcej. Chodzi tu o odebranie Wałęsie wszystkiego, a nie wybaczenie.

oto Krzych Adam

No właśnie.

Wałęsa nie poczuwa się do winy.

Co więcej domaga się uznawania go za bohatera, za tego który "obalił komunę" i to, ponieważ nie miał nikogo do pomocy dokonał tego "tymi ręcami".

Należałoby chyba załatwić to ustawowo. Osoba Wałęsy jest nietykalna, i każdy poszukujący prawdy historycznej powinien być uznawany winnym "kłamstwa wałęsowskiego".

oto Eowina

Jak dotąd to raczej chodzi o pieniądze.

"Prawda historyczna" o tym, że Wałęsa sikał do chrzcielnicy opłaciła się, ale trzeba się starać może ktoś i to przebije.

domaga się uznawania go za bohatera

Bohaterem faktycznie był i tego nie da się wymazać żadnym "Bolkiem" i o to idzie cała gra.

oto Krzych Adam

Mnie nic nie wiadomo o żadnych pieniądzach.

Czy może Pani wyjaśnić co Pani z tymi pieniędzmi ma konkretnie na myśli?

Co do tego czy Wałęsa był bohaterem można mieć różne opinie. Np. moja własna opinia o nim jest taka, że to mały kombinator z wielkim zadęciem, ale szanuję Pani prawo do posiadania innej opinii.

oto Eowina

Piniądze idą z publikacji oczerniających. Takie soczyste

kawałki dobrze się sprzedają. A potem jak jest proces sądowy, to nawet można druk powtórzyć.

moja własna opinia o nim jest taka, że to mały kombinator z wielkim zadęciem,

To jest to opinia odosobniona wynikająca z niejasnych przesłanek. Należy się domyśleć, że Pan zna go osobiści. Wałęsa był fotografowany, opisany, honorowany i przyjmowany przez wszystkich najważniejszych dostojników. Na to są różne dowody i tego się nie cofnie.

oto Krzych Adam

No cóż.

Publikacje które Pani nazywa "oczerniającymi", podają prawdę. Gdy są udokumentowane, można tego być pewnym, gdy nie ma udokumentowania można im wierzyć lub nie. Sprawy gdzie Wałęsa sikał, a gdzie nie mnie nie zajmują. Z tego co pamiętam autor piszący o tym zaznaczył, że to nie jest udowodniony fakt, ale nie będę nic w tym zakresie twierdził, bo cała sprawa mnie nigdy nie obeszła. Swoją opinię o Wałęsie nie na jego sikaniu opieram.

Przesłanki moje są dla mnie jasne, jeśli dla Pani nie, to trudno. Choć z Wałęsą zetknąłem się osobiście, to mym osobistym znajomym nigdy nie był. Jednak osoby dość często się z nim stykające przed grudniem 1981 mymi osobistymi znajomymi były i w pewnej, choć nie dominującej części moja opinia jest oparta o to co od nich usłyszałem.

To że "Wałęsa był fotografowany, opisany, honorowany i przyjmowany przez wszystkich najważniejszych dostojników" o czym właściwie ma świadczyć poza tym że był fotografowany, opisany, honorowany i przyjmowany przez wszystkich najważniejszych dostojników?

Autor artykułu napisał:

W odległych krajach Ameryki Południowej, ludzie którzy nigdy nie słyszeli o Polsce, witają Polaków z okrzykiem: "Witajcie! Jak czuje się Wałęsa?"

Nigdy nie byłem w odległych krajach Ameryki Południowej, nawet nigdy nie widziałem Krzyża Południa na nieboskłonie, bo najdalej gdzie byłem w tropikach to jeszcze była półkula północna, więc się z tym nie zetknąłem. Ale w Kanadzie zetknąłem się, a było to na przełomie 1989/1990 z robotnikiem, skądinąd prostym, choć bardzo inteligentnym przy całym swym braku wykształcenia i wiedzy ogólnej o świecie człowiekiem. Był on zachwycony Wałęsą, a dokładniej tym, że ktoś taki jak on sam, tylko w dalekim kraju, gdzieś w Europie Wschodniej tak się wybił jako trybun ludowy. Proszę Pani, choćby z powodu tego doświadczenia jak najbardziej się zgadzam ze stanowiskiem, że lepiej dla Polski i nas wszystkich byłoby nie dołować tego małego (moim zdaniem) kombinatora. Tylko co zrobić jeśli jest on tak obrzydliwie nadętym bufonem? Takim słoniem w składzie porcelany?

oto Krzych Adam

Jak?

Tadeusz Dołęga-Mostowicz pisał o tym proroczo. Ale "Bolek" okazał się efektywniejszym kombinatorem od Nikodema, więc znów życie potwierdziło, że potrafi więcej niż najśmielsza fantazja.

oto Krzych Adam

O tak, Wałęsa jest nawet większy niż Kali.

Jak pamiętamy z pieknej książki "W Pustyni i w Puszczy" Kali dostał od Stasia Tarkowskiego sznur paciorków szklanych za odnalezienie psa Saby ciemną nocą. Uznał wtedy że Kali być "wielki świat", bo dostać paciorki od "bwana kubwa". No cóż, "Bolek" być jeszcze "większy świat" bo dostać od całego grona skandynawskich "bwana kubwa" nagrodę Nobla.

Innym razem Kali dowiedział się od Stasia, że jest osłem. To też uznał to za komplement, że nie tylko jest "wielki świat", ale także "donkey". No jakże inaczej, sam pan wielki tak powiedział o nim. Jednakże wszelkie podobieństwa tej fikcyjnej sytuacji do rzeczywistych zdarzeń w życiu drugiego z omawianych bohaterów należy uznać za przypadkowe.

oto Krzych Adam

Tak jak powiedziałem.

Ma Pani prawo do swych poglądów, nieważne jak mnie one wydają się błędne. I jak niemiłych słów chciałoby mi się użyć by je ocenić. Pani natomiast może sobie wydawać oceny mych poglądów jakie Pani chce. Wolna wola.

oto Maciej Markisz

Mi się wydaje, że osobie

Mi się wydaje, że osobie Wałęsy można dać już spokój. Oczywiście, że prawda powinna być prawdą i można poszukiwać prawdy historycznej, natomiast jakieś zasługi i niepokoje już obecnie Wałęsa miał i ma. Nikt nie jest świętym i każdy jest daleki od ideału. Nawet, jeśli Wałęsa złamał się i zeszmacił w pewnym momencie, to można złamać każdego.

Wydaje mi się, że największą ,,winą'' Wałęsy jest ta pewna buta i zadęcie: 'wszystko zrobiłem, wszystko przewidziałem' - gdyby nie to, to więcej osób by mu wybaczyło...

Jednym z bohaterów bardzo licznego ruchu był, nie można tego zanegować. Fakt, że Wałęsa zawsze chciał i chce, by jego gwiazda świeciła najjaśniej, fakt też jest taki jak z Kaczyńskim. Jeden i drugi miał i ma swoje rozliczne wady - i jednemu i drugiemu nie można odmówić charyzmy.

Na pewno trudne to wszystko do jednoznacznej oceny.

oto Eowina

A kto jest w Polsce tak czysty i sprawiedliwy, aby tą

lustrację przeprowadzić? Jakie kryteria powinny być brane: czy bardziej ufać temu co mówią ludzie, czy temu co pisali SBcy? W SB pracowali ci, co nie nadawali się gdzie indziej, tymi pogardzano w czasie PRLu, a dzisiaj mieliby świadczyć przeciwko polskiemu społeczeństwu, byliby najbardziej zaufanymi.

oto pioszo54

W SB pracowali ci, co nie

W SB pracowali ci, co nie nadawali się gdzie indziej, tymi pogardzano w czasie PRLu, a dzisiaj mieliby świadczyć przeciwko polskiemu społeczeństwu, byliby najbardziej zaufanymi.

Tak, szczególnie gdy istnieją własnoręcznie pisane i podpisywane donosy!

oto Krzych Adam

Hmm?

Należałoby zadekretować amnestię (w sferze moralnej) połączoną z amnezją?

oto Jan Czekajewski

Donosy Bolka

Mowiac jezykiem Walesy, to bym powiedzial, Lechu jestes ciezkim frajerem. Wiesz o tym ze SB trzymalo Twoje donosy aby Ciebie szantarzowac. Trzaba bylo powiedziec, prosto z mostu, tak pisalam bo balem sie o własne zycie, albo pisalem bo bylem mlody i glupi. Potem przejrzalem i die na nich odegralem.
W Magdalence trzeba bylo sie z nimi ugodzic, bo alternatywy wlasciwie nie bylo. Jakby byl ktos leprzy to by by Kiszczak i Jaruzelski spisali by Walese na straty i zrobili by to samo z kims innym. Nawiasem mówiąc ja sam, jak sie zorientowalem, ze komuna w PRL potrwa jeszcza nastepne 20 albo wiecej lat, a bylo to w roku 1960, to zamiast z nimi walczyc, dalem "nogę" i urzadzilem sie an Zachodzie. Nie bylo to latwe, ale alternatywa zostania w PRLu byla gorsza. Czasami bylo "podbramkowo", ale w koncu na straosc "wyszedlem na prosta". Tak czy inaczej bylo ciekawie. Niczego nie zaluje!

oto pioszo54

nie bardzo rozumiem, o co

nie bardzo rozumiem, o co Pani chodzi?
Mity są używane jako narzędzia w polityce - w USA lewica używa, jako głównej broni, mitu wyjątkowości, co pozwala rozgrzeszać wszelkie zbrodnie, a u nas używa się mitu Piłsudskiego dla wzmocnienia rusofobii i gotowości powstaniowej, i mitu Wałęsy/Solidarności dla legitymizacji układu okrągło stołowego.
Uważam, że w interesie mojego kraju jest dekonstrukcja obu tych mitów, zarówno z przyczyn doraźnych jak i długofalowych - osłabienia postaw romantyczno-heroicznych a wzmocnienia zdroworozsądkowych, "pozytywistycznych".

oto Jan Czekajewski

Pokonanie Romantyzmu u Polakow

Niestety mity maja pozytywne i negatywne konsekwencje. Walesa jest tylko kozlem ofiarnym i zaangazowanie calej propagandy w obalenie jego mitu nie watre jest swieczki. Jesli byl donosicielem, jako Bolek, to jego donosy byly wedle mnie malo istotne. IPN powinien opublikowac co jest w tych donosach.Zreszta czlowiek sie zmienia, i Walesa odegral pozytywna role w obaleniu systemu sowieckiego, bez rozlewu krwi. Nie jako mysliciel, ale jako symbol.
Powracajac do obalania mitow, to chcialbym dodac uwge, ze wszystkie kraje wytwarzaja takie mity i je ciagle odswierzaja. Nawet Nimcy polscy jakoby sojusznicy, probuja przepisac historie i uczynic Polakow wspolwinnych za Holocaust. Vide artykuly Pana Jana Tomasza Grossa w Die Welt, ze "Polacy zabili wiecej Zydow niz Niemcow".
Mit Walesy, tak jak napisalem w mym artykule zostal stworzony nie przez Walese, ale przez Amerykanskie sluzby specjalne, walczace wtedy z ZSSR. Chodzilo o rozbicie ZSSR co sie udalo i dobrze sie stalo..
Po upadku ZSSR mit Walesy był i jest Polsce przydatny i ma do pewnego stopnia wymiar dyplomatyczny i finansowy, tak jak dla Zydow ma Holocaust. Jesli wyslemy Walese na "smietnik historii" jako malego donosiciela, to jak na tym Polska skorzysta?
Jesli Polacy chca z kims walczyc to winni sie zapytac samych siebie, dlaczego wybrali Aleksadra Kwasniewskiego vel Izaka Stlcmana, na Prezydenta Wolnej Polskio? Przeciez wiedzieli, ze byl zaangazowanym fnkcjanariuszem rzadu PRL i byc moze agentem sowieckim?

oto pioszo54

Jesli wyslemy Walese na

Jesli wyslemy Walese na "smietnik historii" jako malego donosiciela, to jak na tym Polska skorzysta?

doraźnie - przez osłabienie układu okrągłostołowego oraz przez wydobycie roli usraela w "przemianach demokratycznych",
długofalowo - przez osłabienia postaw romantyczno-heroicznych a wzmocnienia zdroworozsądkowych, "pozytywistycznych".

Poza tym "tylko prawda jest ciekawa", trzeba wykorzystać okazję dla wydoroślenia.

oto Jan Czekajewski

Czekajewski jako "donosiciel"

Poniewaz Panu utu1 brakuje pelnej informacji o moim "donosicielstwie" i wyjazdach do Szwecji, zapraszam go jak i innych do przeczytania czesci mojej ksiazki, pod adresem:
http://www.czekajewski.com/ExtractedPagesJC_Do_suk...
Jest w mojej ksiazce takze fotografia z Lecheem Walesa, zrobiona kilka lat temu w Miami, Floryda

Jest takze czesc mojej strony internetowej: www.czekajewski.com zarowno w jezyku polskim jak i angielskim.
Pan utu1 moze takze kupic ta ksiazke na portalu www.amazon.com

oto Aleksy

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Szanowny Panie Autorze, gdyby androny jakie Pan wypisuje zawierały przynajmniej 10% prawdy to pierwszym skutkiem powstania "Solidarności" powinno być wycofanie wojsk radzieckich na tereny ZSRR,wycofano je wtedy gdy było wiadomo że "proces transformacji" przebiegł zgodnie z oczekiwaniami Kremla.Pańskie wywody mogą mieć wartość dla debili za "wielką wodą" którzy nie wiedzą gdzie leży Polska, my żyjąc w relacjach cen i płac gomułkowskich ozdobionych postępem technologicznym i pracując na obcy kapitał '' zapewniający nam 24 miejsce w gospodarce światowej takie wywody traktujemy jako tanią propagandę.

oto Eowina

Tak na dobrą sprawę to nie jest jasne komu polska

transformacja robiła na rękę. Jedni mówią, że zgodnie z oczekiwaniami Kremla, inni, że z oczekiwaniami Waszyngtonu, bo Balcerowicz pod dyktando nijakiego Sachsa wszystko robił. A ci za "wielką wodą" robili starania przez lata aby w Polsce transformacja się odbyła, więc może wiedzą gdzie jest Polska, skoro nawet ich czołgi, z trudnościami, ale też trafiły. A korzyść Kremla jest taka, że pozbyto się kłopotu.

oto Aleksy

Wiedza praktyczna

Szanowny Panie Autorze, jeśli nie było Pana w Polsce w latach 70 gdy wymyślano "legendę Bolka" to co sensownego może Pan powiedzieć o "Solidarności", podzielił się Pan bezwartościową opinią, jest to cenna informacja o poziomie wiedzy i świadomości ludzi na emigracji. Dziękuję.

oto Jan Czekajewski

Jeśli w Polsce jest tak żle

Jeśli w Polsce jest tak żle to dlaczego dla prawie 50% jest tak dobrze. Mówię tu o ludziach którzy głosowali na Platforme Obywatelską. Tak sie składa, że moja rodzina która zostala w Polsce, albo wróciła z "zachodu" do Polski bardzo dobrze sobie radzi. Może lepiej niż moim znajomi w USA.
Ja natomiast mam pewna przewage nad Polakami w Polsce, że zylem w czterech krajach, PRL, Szwecji, Kanadzie i od 48 lat w USA. Obserwująć polityke polska z odleglosci, jestem jak Walesa "za a nawet przeciw". Jesli chodzi o politykę zagranicną, to uważam, ze jest dobra, gdzyz nie daje sie zdominować przez Niemców, ktorzy sterują EU. Co do retoryki religijnej to polityka jest przesadzona, jako ze praktyjacym katolikiem nie jestem. Co do emigrantow to zgdzam sie z PiS, ze Islamistów do Polski nie można wpuszczac, gdzyz nie chc a sie integrowac. Sa bardziej rsistowscy niz jakikolwiek Europejczyk, lub Amerykanin. Merkel sie o tym juz przekonała. Troche za póżno. Od 1975r bywalem w Polsce przynajmniej dwa razy w roku. Po "okrągłym stole", wizialam jak plejada konsultantów najechała na Polske, czując jak sępy padline. Czesto ostrzegałem w polskiej prasie ta fascynacje przed amerykańskimi konsultantami.
Kazda zmana ustrojowa powoduje nagle plejade sępów, ktorzy chcą sie obłowic czyims kosztem w USA mialo tak miejsce w roku 1868 w Południowych Stanach USA, po wojnie domowej, tak miało miejsce w Polsce po okrągłym stole. Jeśli chodzi o polityke zagraniczną, to odczuwam, że wszystkie rzady od samego początku niezawisłósci zbyt liczyły na "przyjażń" amerykańską, Trzeba pamiętać, ze USA mqa własne interesy i interesy Polski nie moga być sprzeczne z amerykańskimi. Patrząć na sytuacje na Ukrainie, boje się, żeby Polska nie wplątała sie w gotująca tam wojne. Wedle mnie Polska nie powinna stwarzac konfliktowej sytuacj z Rosja. Jesli dojdzie do wojny to Ukraina bedzie najbardziej poszkodowanym krajem, a Polska następnym jesli Ukrainie będzie pomagac. To jest chyba wazniejszy progroblem dla Polski niz lustracja lub LechWalesa z pseudonimem Bolek.

oto Dom

Legenda

W roku 1970 Wałęsa nie był legendą.
W roku 1970 Wałęsa był bezrobotny a Gierek u szczytu swej potęgi i społecznego poparcia.
W roku 1970 nie było KOR ani jakichkolwiek organizacji charytatywnych.
Ponieważ Wałęsa nie był znany i nie miał żadnego wyrobienia politycznego, żaden biskup, ani proboszcz nie wziął go wraz z żoną i dziećmi na utrzymanie.
Żeby przeżyć, Wałęsa miał dwie możliwości:
a) kraść i stać się więźniem kryminalnym
b) brać pieniądze z SB na życie.
Osobiście znam ten ból z autopsji, bowiem w roku 1976 miałem wątpliwy zaszczyt bycia zaliczonym do grupy "warchołów i chuliganów" i dyscyplinarnie zwolniony pracy. To wtedy , na moje za co mam żyć, usłyszałem odpowiedź "idź kraść" a już za drzwiami dobry SBek powiedział "przyjdź do mnie, ja ci pomogę",. Tylko że w roku 1976 Gierek się zachwiał, powstał KOR, rząd się wycofał a ja zostałem przywrócony do pracy. W roku 1976 legendą był Jacek Kuroń a Wałęsa był nieznany.

oto Jan Czekajewski

Do sukcesu pod wiatr

Niech Pan przeczyta moja ksiazke, Do sukcesu pod wiatr na stronie www.czekajewski.com
Dowie sie Pan jak to wtedy bylo.
Kiedy transfomacja ustrojowa miala miejsca ja juz bylem poza Polska 24 lata. Cieszylem sie ze odbylo sie bez rozlewu krwi. Potem sie martwilem ze po Walesie Polcy wybrali Aleksandra Kwasniewskiego, nie donosiciela ale sowieciarza,Izaaka Stoltzmana na Prezydenta. Czy to nalezy tlumaczyc, tym moze ze mial ladna zone?

oto chłop jag

Bolka dokooptowano

do wspólnoty rozbójniczej - która robiła i robi nadal wszystko aby Polaków trzymać na dystans od steru atrapy Polski - tolazysze.
Wniosek?
Broniąc Bolka - tak naprawdę - broni się wspólnoty rozbójniczej, która okupuje atrapę Polski - biorąc umownie - od 1945 roku - tołażysze.

oto Paulina Kaufmann

Polcy wybrali Aleksandra

Polcy wybrali Aleksandra Kwasniewskiego, nie donosiciela ale sowieciarza,Izaaka Stoltzmana na Prezydenta.

Potem było juz tylko gorzej, wybrali prezydentem Lecha Kaczyńskiego:
Lech Kaczyński - Kalkstein - polonofob, dywersant, mason, aktywista żydowski; w latach 80-tych bliski współpracownik Lecha "Bolka" Wałesy; zbrodniarz - uczestnik porozumienia ponad głowami narodu polskiego ze zbrodniarzami PZPR i SB - tajne rozmowy w Magdalence, "okrągły stół", pomiędzy żydowskim przywództwem drugiej [po stanie wojennym] 'Solidarności', której był vice-przewodniczącym - zastępcą "Bolka", a elitami SB i PZPR; Od grudnia 1988 r. w Komitecie Obywatelskim przy Lechu Wałęsie; w 1990 roku został I zastępcą przewodniczącego, powstałego po stanie wojennym, z inicjatywy żydokomuny drugiego związku NSZZ "Solidarność"-bis, nie mającego nic wspólnego, oprócz nazwy z pierwszym związkiem i ruchem społecznym;
były szef NIK; jako minister sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka, nie dopuścił do ekshumacji zwłok w Jedwabnem, co uniemożliwiło ustalenie prawdy o ilości ofiar i prawdziwych sprawców zbrodni na żydach; bł. prezydent Warszawy [2002 r.], - jako prezydent Warszawy rozpoczał projekt budowy tzw. "Muzeum kultury żydowskiej" przyznając ziemię pod budowę tegoż muzeum; obecnie jako prezydent PRL-bis wspiera i asekuruje budowę tego muzeum; zacieśnia stosunki z Izraelem, prowadzi politykę pro-Izraelską i pro-żydowską w pełnym syjonistycznym tego słowa znaczeniu. Reprezentuje sprawy i interesy żydowskie, ale żadną miarą nie interesy polskie; członek żydomasońskiej organizacji "Grupa Windsor" - finansowana przez zagraniczne organizacje żydomasońskie. Grupa Windsor utrzymuje kontakty z tzw. Międzynarodowym Funduszem Republikanskim i Heritage Foundation; prezydent PRL-bis III Kaczyński-Kalkstein w Polsce odznaczył wszystkich żydokomunistycznych trockistów z KOR-u krzyżami i orderami; tak jak poprzedni anty-polscy prezydenci, odznacza największych wrogów Polski najwyższymi odznaczeniami państwowymi m.in. odznaczył "Orderem Orła Białego" żydowskiego syjonistę Alexa Storożynskiego, dziennikarza ze zdominowanej przez żydów gazety "New York Sun" - organ "neo-konserwatystów" - syjonistów; prezydent PRL-bis III wszystkich żydów "polskich"

A tu:
http://web.archive.org/web/20090220143328/polonica...
reszta ferajny.
Jakież to proste, tołażysze! Nieprawdaż?

oto Ryszard Ohucki

Dziękujemy

Dziękujemy za ten drogocenny dokument. Po zniknięciu serwisu polonica.net wielu Polaków zwątpiło, że da się do tych informacji dotrzeć, a tu Pani oddaje mniej wartościowej ludnoścu tubylczej taką usługę jak nie przemierzając sprawiedliwy wśród narodów świata. I to wszystko plwając na ten lud ciemny w części nieco jaśniejszej i drogocenne dokumenta ciemność rozpraszające. Sposiba vielen dank sankju merci itp itd w jidisz niestety nie umiem.

oto Janusz Sanocki

Nobla Pan nie dostał!

Bardzo szczere to Pańskie wyznanie, ale nijak się ma do postaci Wałęsy i w niczym go nie usprawiedliwia. Choćby dlatego, ze on nie zdobył się na takie wyznanie jak Pańskie.
(Nie) dziwi mnie natomiast łatwość z jaką Pan przechodzi do oceny postaci, człowieka który twierdzi, że obalił komunizm twierdząc, ze powinniśmy pominąć fakty i budować ocenę tej postaci na kłamstwie. Przedziwne myślenie i chyba nie spotykane na Zachodzie. A tylko w zakompleksionej Polsce.

oto Jan Czekajewski

Nobel to drobny grosz

Moj znajomy Zyd z Kanady, powiedzial mi zydowski dowcip: "Pieniądze szczęscia nie daja, tylko dużo pieniędzy!". Nie jestem pewien ile ta nagroda ma dzisiaj wartości, ale okolo miliona dollarów.
Taka drobna suma nie warta jest wielkiego wysiłku, aby leciec do Szwecji przez Atlantyk i walczyc ze 6 godzninną zmana czasu. Dlatego o Nobla nie zabiegalem, ale pracowałem w Instytucie Fizyki w Uppsali, w Szwecji, w którym pracowalo uprzednio wielu Noblistów, nie "pokojowych" jak Walesa, ale prawdziwych fizyków jak Angstrom i w czasiej mej pracy tam Sigman. Na mojej teczce jaka szanowne SB mi założyło, istnieje mój pseudonim o którym nie wiedzialem, Fizyk, co by sie zgadzalo z moim zawodem.
Co do obrony Wałęsy to chodzi mi raczej o jego obraz niz człowieka. Ten obraz ma swoja niezalezna wartosc.
W jednej wypowiedzi na tym forum, ktos napisał,że ataki na Wałęsę sa spowodowane,że jest chłopo-robotnikiem, a do Nobla są upoważnieni uniwersyteccy profesorowie i wieloletnim stazem naukowym i setkmi publikacji.
Mamy w Polskim rejestrze Noblistkę Marie Curie-Skłodowską, jedyna osoba która Nobla dostała dwukrotnie. Z tym drugim Noblem , Maria miala kłopoty, bo chciano ja usunąć z Akademii Nauk we Francje za romans z zonatym kolegą. Co prawda Marysia na nikogo nie donosiła, ale ktoś doniósł na nią. O mało co aby Noble nie dostała, ale Szwedzi tego drugiego Nobla jej dali za wynalezienie pierwiastka zwanego Polonium. Donosiciele sa wśród nas. Nawet moja była żona na mnie donosiła do SB, co SB udokumentowało w swych raportach. Na dodatek miala kochanka który takze byl w SB. Okazuje sie ze SB-owcy donosili tak że na swych kolegów. Samo życie..
Polecam moja ksiazkę pod: www.czekajewski.com pod tytulem " Do sukcesu pod wiatr". Tam jest o SB więcej.

oto Skanderbeg

@Autor

Szanowny panie. Wałęsa został poprzez kłamstwo prezydentem. Zresztą, pamiętam jako dzieciak nagonkę na Tymińskiego. Moi rodzice już wtedy nie ufali Wałęsie i ferajnie. Jeden z moich wujków pracował z Frasyniukiem i po 90-tym roku, tej łajzie już ręki nie podał (cytuję wujka).
Pana kwestia jest inna. Pan nie był prezydentem. A niezlustrowany prezydent jest podatny na szantaż. Poza tym, ja pamiętam jak Wałęsa się przyznawał, że coś tam podpisał. Ze teczkę kupił, też pamiętam. A teraz się wypiera.
I nie interesuje mnie, co na ten temat powie zagranica, bo nie mam kompleksów. Dla mnie żadnym bohaterem nie był, że ten okrągły stół to ściema, wiedziałem od początku III RP. A "tylko prawda nas wyzwoli" i "tylko prawda jest ciekawa". Bolek w tej prawdzie nigdy nie stanął, tylko bredzi (jak dla pewnej gazety portugalskiej), że "komunę obalił sam z rodziną i dziećmi, bo nie miał ludzi".. Kukuniek jest szkodnikiem, a nie atutem Polski.

oto Jan Czekajewski

Mieliscie 30 lat na poprawe i co?

Juz prawie minęlo 39 lat od wyzwolenia od "komuny" i Polacy nie potrafily wpowadzic nic nowego tylko zamiast Walesy wybrali patentowanego PRL-owca, Kwasniewskiego. Jego nalze "rozpracowac"!.Teraz nagle Walesa stal sie wazny dla kogo? Moze dla części Polków w Kraju to bardzo istotne a inni to olewają. "Trzeba z zywymi naprzod iść..."

oto Ireneusz

No właśnie nie mieliście!

Mieliscie 30 lat na poprawe i co?

Nie mieliście. Problem jest w tym, że to jest matrix. I być może ten matrix własnie powstał w wyniku fałszywego świata budowanego na fałszywym fundamencie. Tak mało brakowało, aby Polak mógł rządzić Polską. Wystarczało jedynie, aby to Polak mógł być wybrany w Polsce przez Polaków.
Matrix polega na tym, że Wałęsa nie przyznając się do winy (w sumie drobnej - bo jak sam pan zauważył - każdy na każdego donosił i nie byłby za to sądzony przez swoich, przez rozumiejących to Polaków) pozwolił na bycie szantażowanym i pozwolił na to, że do dziś nad Polską brak jest władzy Polaków. To takie pogmatwane, że czy PO, czy PIS - to są cały czas rządy tego samego bożka, a jedynie nici sterujące biegną innym kontynentem.

oto adam_54

Precyzja....

Juz prawie minęlo 39 lat od wyzwolenia od "komuny"...

Jak mi się widzi czas "wyzwolenia od komuny", to szanowny pan liczy od sławetnej , sylwestrowej wizyty Catrera u Gierka ? - czyli rozpoczęcia operacji "Cyclone" i kupienia sobie Jaruzelskiego ? - cóż ... być może z za oceanu to tak widać.....

....i Polacy nie potrafily wpowadzic nic nowego tylko zamiast Walesy wybrali patentowanego PRL-owca, Kwasniewskiego

Panie ... do kogo pretensje ? - przecie ten cały "film" to amerykański film w którym Polacy wystąpili w roli pożytecznych idiotów - do kogo żale ?
Panie gdybyśmy sami "obalali komunę" zrobilibyśmy to po swojemu i tedy takie Wałęsy , Kwaśniewskie , Jaruzelskie byliby małymi pionkami a amerykańce swoje dolary mogliby jeść na śniadanie... tyle w temacie "wprowadzania nic".

oto Krzysztof M

Juz prawie minęlo 39 lat od

Juz prawie minęlo 39 lat od wyzwolenia od "komuny" i Polacy nie potrafily wpowadzic nic nowego tylko zamiast Walesy wybrali patentowanego PRL-owca, Kwasniewskiego.

Nie ma mediów w rękach Polaków - nie ma Polski. Jest quasi-Polska.

oto Jan Czekajewski

Czy mieliscie polski rzad?

Sprawa nie jest dzisiajsza. Jeszcze za Fredry szlachta ubierala sie we francuskie kamizelki. Pozniej w okresie midzywojennym Francja byla bozyszczem. Po upadku komuny, wszystkie rzady kierowane przez Michnikow, Gieremkow nakazywaly, aby chylic czola przed Izraelem, gdzyz Izreal kieruje Ameryk wiec Ameryka bedzie Polske bronic. Jak wiadomo Izreal broni samego siebie i ma Polske gleboko. Lech Kaczynski zabronil ekshumacji w Jedwabnym, bo Rabini mieli jakies swieto ktore kolidowalo z rabiniackim nadzorem. Polacy takze wybrali Kwasniwskiego na dwie kadencje. Kwasniewski jest nawet dzisiaj bardziej zainteresowany skad jego uboczne dochody pochodza, a nie Polska. Polacy zawsze chca miec nad soba jakiego pana. Najprzod byl szlachcic, pozniej prof.dr. habilitowany a teraz amerykanski doradca finansowy z Gloden Sachs.
Na szcescie mimo tych wszystkich wad, NAROD jako taki zostal i sie wybroni.

oto JJerzy

Autor ...

... cierpi na typową dla naszych czasów chorobę. Zapewne myśli, że skoro jest

Dr. inż. wynalazca, konstruktor, inżynier i przedsiębiorca

to już może robić ... wszystko.
Swoim tekstem dowiódł, że ... nie powinien.

oto Krzych Adam

Zgadzam się z tą obserwacją.

Mnie od zajmowania się argumentacja przedstawioną przez Autora odrzuciło już to:

Skoordynowany atak na Lecha Wałęsę ze strony polskich mediów jak i ich odpowiedników za granicą, przypomina mi podobne zjawisko ataków na Donalda Trumpa.

A przecie tylko okazało się że, wbrew wszelkim zabiegom samego Wałęsy by ukryć przeszłość, jednak był kapusiem UB. Prasa jedynie donosiła o wynikach ekspertyzy. W atakach na Trumpa nie ma przedstawiania dowodów, że był on kapusiem ichniej bezpieki z tego co wiem. Więc i analogia jest chybiona.

Także:

Ciekawa jest dla mnie reakcja młodych Polaków, którzy nie znali realiów tamtych, PRL-owskich czasów, którzy rozumują kategoriami dni dzisiejszych. Święcie oburzeni deklarują, że” ja bym żadnych zobowiązań nie podpisał! Ja bym żadnych pieniędzy nie wziął za donosy!”

Skoro Autor się pragnie powykłócać z jakimiś "młodymi Polakami" to niech to robi, ale co do tej jego kłótliwości w stosunku do młodych ludzi ma badanie historycznej prawdy?

oto Maciej Markisz

@JJerzy

@JJerzy

,,... cierpi na typową dla naszych czasów chorobę. Zapewne myśli, że skoro jest
Dr. inż. wynalazca, konstruktor, inżynier i przedsiębiorca'' - Powiedział gostek, który był zastępcą D-cy jednostki, której nazwy i ,,specyfikacji'' sobie zapomniał. :D

Przyganiał kocioł garnkowi - można rzec.

A swoimi wielokrotnymi zachowaniami: typu 'głupi blog, głupie treści, nie ma co tutaj szukać' - a szukam ciągle i piszę namolne komentarze - dowiódł pan poziomu... poniżej każdego poziomu.

To powyżej to kolejny żałosny komentarz w ,,karierze'' etatowego komentatora.

oto JJerzy

Czy kancelista ...

... na prawdę chce się ze mną spróbować na argumenty? Przecież to wyraźny brak instynktu samozachowawczego! Gdzie byli ci psycholodzy co zatrudniali w wojsku ... Koniec świata, jak mawiał Popiołek ...

oto Ireneusz

Taka polonistyczna uwaga

"Na prawdę" lub "na fałsz" można podejmować szermierkę, zaś pan chciał napisać samodzielnie istniejące słowo: "naprawdę".
Coraz częściej zauważam w postach takie odpolonizowanie co rusz różnych dyskutantów, zaczyna chyba mnie drażnić, więc podnoszę pikę i ruszam na wiatraki :-))

oto Jan Cz

gramatyka etc

Ja zyje za granica juz ponad 50 lat. Z gramatyki i ortografii zawsze bylem slaby zarowno w Polsce jak i w USA. Od tego czasu napisale setki artykulow po polsku i angielsku, ktorych ortografie i gramtyke poprawiali redaktorzy . Okazuje sie ze tresc jest wazniejsza od formy, a wyobraznia wazniejsza od pamieci. Przyponialem to swemu koledze, ktory zawsze gorowal odemnie pamiecia, ale ja zawsze gorowalem wyobraznia. Ja zostalem zamoznym przedsiebiorca a on zostal profesorem uniwersytetu.
Co do polskiego nowo jezyka. Jestem w hotelu Sheran w Warszawie. Podchodzi do nie kelnerka i wiedzac ze jestem polakiem, pyta sie jakie wino pas sobie zyczy. Ja pytam jakie sa dostepne. Ona odpowiada, ze mamy bardzo dobre wino "hausowe". Ja sie pytam co to znaczy. Kelnerka mowi to no takie wino domowe. Moze bimber, ale chyba tego slowa nie znala.

oto Ireneusz

Wino Housowe

Myślę, że jest to jak najbardziej ulubione wino bohatera filmowego o doktorze House. Z pewnością ja bym tak to zrozumiał, zacząłbym pytać kelnerkę o dalsze konkrety :-))

oto Maciej Markisz

@JJerzy -

@JJerzy -

- pozostaje mi tylko pobłażliwie uśmiechnąć się z politowaniem; gdyby cokolwiek wiedział pan o wojsku, wiedziałby to, że kancelista na etacie funkcyjnym wykonuje pracę intelektualną, że na poligonach współpracuje nie tyle z d-cami kompanii, co z d-cami jednostek; z majorami, z pułkownikami, z generałami. Ma dostęp do dokumentów niejawnych i tajnych. Przez wszystkich wyższych oficerów, jakich spotkałem, byłem traktowany z szacunkiem i dozą sympatii - zapewne za umiejętność łączenia pracy z ludźmi różnego pokroju, na różnych szczeblach. Ale co pan wie o wojsku? Nic.

oto Jan Cz

Twoj komantarz re wojsko

Nie wiem dlaczego Pan komentuje co ja napisalem. O wojsku nic nie wiem bo wojska unikalem jak ognia, szczegolnie wojska ludowego w przyjazni z Armia Czerwona. Nigdy nie bylem na zadnym poligonie bo sie z tego wywinlem jak moglem. Mimo ze jestem porucznikiem w rezerwie. Wojska nie znosze bo jego celem jest zabijanie ludzi a ja mam do tego awersje wrodzona. Nawet moj ojciec zdezerterrowal z armii Cara Mikolaja II w Kijowie w czasie pierszej wojny swiatowej.

oto Maciej Markisz

Panie Janie drogi - chyba

Panie Janie drogi - chyba zaszło drobne nieporozumienie - mój komentarz nie odnosił się do słów Pana - kwestią techniczną jest, jak komentarze podpinają się pod wypowiedzi. Jak napisałem powyżej; moje słowa były skierowane do pana @JJerzego, a nie do Pana.

Pozdrawiam.

oto Eowina

Oto polskie władze, z lewa i z prawa, w imię jakiejś racji

stanu (?) układają się z ukraińskim rządem, przymykają oczy na zbrodnie, wbrew uczuciom rodzin ofiar pomordowanych. Podejmują decyzje o broni, która może postawić Polskę w środku śmiertelnego zagrożenia. A pospólstwu daje się Wałęsę do potępienia moralnego, bo "Bolek".
Czy nikt nie widzi w jakiej proporcji rozgrywa się ten spektakl?
Komu jest potrzebne zniszczenie opinii Wałęsy w świecie? Czy to Polakom jest potrzebne i do czego?

oto Jan Czekajewski

Polskie władze z lewa i prawa

Zgadzam sie zupełnie. Wałesa to juz nie ważna sprawa, Ciekawe, ze nikt nie rozpracowuje Alksandra Kwasniewskiego, który ku mojemu zdumieniu i przerazeniu zostal dwukrotnie wybrany przez Polakow na prezydenta Polski. Kwasniewski zasluzony aparatczyk PRLu pokonal Walese w wolnych wyborach. Jesli Rosjanie mieli "haki" na Wałęsę, to napewno dużo wieksze na Kwaśniewskiego. Polakom Kwasniewski sie podobal, bo mówił po angielsku i mial ładną żone.
Zgadzam sie, ze teraz zagrozenie dla Polski jest wielkie z powodu wplątania Polski w koflikt ukrainsko-rosyjski. Banderowcy chca wciagnac Polske w ten konflikt, a moze za Polską cale NATO. Tu w US mamy takich zapalencow, jak John Mc Cane, ktorzy pala sie do wojny z Rosją.
Dzisiaj sie zastanawiam, czy przynaleznosc do NATO jest korzystna dla Polski czy jest jej zagrozeniem? Polska moze sie z EU wycofac, albo ją wyrzucą, ale nie z NATO. Ciekwe , czy Polakom przyjdzie umierac w Donbasie i na Krymie w ramach wprowadzenia Ukrainy do NATO.

oto Skanderbeg

Nie trafił pan

Po Kwaśniewskim nikt normalny niczego dobrego się nie spodziewał. A po Wałęsie? Porównanie całkowicie nietrafione. Do Wałęsy to można porównywać Gwiazdę czy Wyszkowskiego. Oczywiście nie pod względem intelektualnym, bo to inne ligi. Kukuniek to zwykła szmata o poziomie umysłowym jakiegoś ogra z bajki.
A jeżeli ktoś na Wałęsę mógł mieć haki, to dlatego, że ten szmaciarz nie przyznał się do współpracy z SB. Choć kiedyś, będąc blisko szczerości mówił, że coś tam podpisał i że swoją teczkę kupił. Ale nie potrafił przy tym się utrzymać. Wciąż nie mamy zlustrowanej agentury wojskowej (w najmniejszym stopniu), a pewnie Bolka przejęli. Taki zamach stanu, to Jaruzel i jego mocodawcy musieli planować. Nie było spontanu.

oto Jan Czekajewski

Nie trafil pan etc

Ku mojemu przerazeniu Kwasniewski wygral wolne wybory przeciw Walesie. We wszystkich krytykach Walese przejawia sie motyw zazrodrosci, ze ten szmaciasz, ze teraz oplywa w luksusu, ze jakoby wygrywawal w Toto Lotka i ze taki robociaz, ktory nawet gramtyki polskiej nie zna...
Ze powinien sie przyznac, ze powinien robic to albo tamto..
Jego najwieksza wada jest takie sformulowanie, ze jestem za a nawet przeciw.
O co dzisiaj chodzi? Moze trzeba rozpracowywac Chopina, albo Pilsudzkiego? A moze Boleslawa Chrobrego?

oto Eowina

Działanie przeciwko Wałęsie jest celem obdarcia go

ze pozycji historycznej jaką posiada i przeniesienie tego nimbu na kogoś innego. Dokonuje się szantaż, "przyznaj się Lechu"' Tylko tak jak z każdym szantażem, to będzie tylko początek poniżenia. W tym momencie historycznym jest to tylko działanie z zawiści i tylko w celach indywidualnych korzyści.

oto Jan cz

Dzialanie przeciw Walesie jest celem obdarcia go

Kompletnie sie zgadzam, chociaz wiekszośc moich i Pani krytyków, jakos tego nie widzi. Ciagle uciuekaja sie do pieniedzy jakie bral, luksusow w jakich zyje, Nobla ktory komus innemy sie nalezy...Moze Kwasniewskiemu?..
poprostu ludzka zawisc. Na dodatek kto to on jest. Prosty chlopo-robotnik, ani nie profesor, po angielsku ani słowa... Co innego jakby mial doktorat, habilitowany i studja na Sorbonie to co innego.
Pozytywnym elementem dnia dzisiajszego ze mamy Waletynki, podobno popularne takze w Polsce. Zycze wiec Walesie Wszystkiego Najlepszego z okazji swiat Walentynek!

oto Skanderbeg

Daty nie pamiętam, ale

mniej więcej od tzw. sprawy Oleksego. Oleksy był niewinny, jestem tego pewien. Pewne źródła od starego eSBeka z trójmiast i od od starego działacza Solidarności. Nie mieli powodu, aby kłamać, a kilka razy dali mi dobre "cynki".

oto Eowina

Sprawa Oleksego wiąże się z Wałęsą? Dzisiaj?

Sprawa Wałęsy powinna być zamknięta i jest to w interesie Polski. Jest to historia całej Solidarności i jej historycznego znaczenia. Niszczenie Wałęsy jest też niszczeniem historycznego, dumnego, autentycznego polskiego powstania, które było zwycięskie, bezkrwawe i z czego Polacy mogą być dumni. Tym Polska wpisała się w historię świata; pokojowe, humanitarny zryw prostych ludzi. To się Polakom akurat udało.

Kaczyński zawsze starał się aby tę sławę zabrać Wałęsie. Palenie kukły Wałęsy przez Kaczyńskiego, odbywało się już 20 lat temu.

oto Eowina

Pan ciągle go opłakuję? Był tylko sprytnym oligarchą.

Wykupił sobie powiat siedlecki, krzywda mu się nie stała. Tego co się stało, już się nie zmieni, ale nie można zamykać oczu na bieżące manipulacje.

Mnie chodzi o dzisiaj, o dzisiejsze nakręcanie.

Powiedział do mnie tak: "Przecież pan jest inteligentnym człowiekiem. Pan sobie zdaje sprawę z tego w sposób oczywisty, że zamach smoleński to tylko narzędzie polityczne" – relacjonował swoją rozmowę z szefem MON Pytel.

Tak ponoć mówił Macierewicz o Tragedii Smoleńskiej.
Czyli to jest robienie wody z mózgu polskiemu społeczeństwu.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.