Trudny wybór Putina - Chiny, czy Zachód

Wybór Tillerson'a potwierdza, że Exxon przejął już Stany Zjednoczone. (anonimowy bloger)
390a5a7449aa20ac0b3dd935e8cda09c.jpg

Dla wielu obserwatorów, wybór Tillersona do władz państwowych sygnalizuje, że priorytetem nowej administracji jest wspieranie przemysłu naftowego, który w ostatnich latach był pod ostrą presją ze strony OPECu ze względu na wysoką produkcję, nadwyżka produkcji obniżyła cenę w okresie porecesyjnym.

Patrząc z innej strony, to posunięcie sygnalizuje, że Exxon, potęga naftowa, nawiązuje silne związki z administracją. Tillerson, były dyrektor z Exxon, członek rady dyrektorów firmy, której początkiem była rekefellerowska firma Standard Oil, przynosi bezpośrednie związki z rodziną Rockefrllerów, której członkowie ciągle pozostają w zarzadzie Exxon. Była sekretarz stanu, Condaleeza Rice, również zasiada w radzie dyrektorów, zresztą obok byłego sekretarza obrony, Roberta Gates, oboje są też na liście jako konsultanci Exxon i oboje popierają Tillersona i Trumpa.

Nie jest też przypadkiem, że Henry Kissingier, przez dziesiątki lat też doradca Rockefellerów w polityce zagranicznej, mający personalne związki z rosyjskim prezydentem Putinem, pojawił się obecnie przy rządzie Trumpa, jako główny doradca i twórca linii politycznej. Nie jest też niespodzianką, że w publikowanych raportach z prac Kissingera dla Trumpa, jest poszukiwanie normalizacji relacji USA i Rosji, a relacje te są diametralnie różne od polityki sformułowanej w stosunku do Rosji, przez Obamę i Clinton.

Częścią szerszej strategii jest kuszenie Rosji do bliższych relacji z USA/UE, a spodziewane jest przez to poświęcenie przez Rosję, swoich, coraz większych związków z Chinami. Chiny, są widziane przez Trumpa, tak jak i przez Obamę i Clinton, jako zasadnicza przeszkoda do amerykańskiej globalnej dominacji. Krytyczną częścią tego planu jest założenie, że Rosja dla tego układu poświęci też związek z Iranem.

I teraz właśnie zaczyna się prawdziwy ludzki dramat. Czy Putin ugnie się do żądań Zachodu, wyprze się aliantów w zamian za poprawę relacji i zniesienie sankcji?

A Zachód ma bardzo mocne narzędzia przekonywania; dojście Rosji do ogromnego europejskiego rynku, powrót do zachodnich źródeł finansowania, dostęp do zachodnich technologii, miejsce za stołem globalnych decydentów, czego to Rosja bardzo chce i potrzebuje. Proszę tylko zwrócić uwagę na trzy ważne rurociągi, które są zastopowane ze względu na Ukrainę, zostawiając miliardy dolarów na stole.

Sygnałem tego wszystkiego był wcześniejsza informacja w niemieckim Bild Zeitung, że Kissinger naszkicował plan do oficjalnego rozpoznania Krymu jako części Rosji i zniesienie sankcji nałożonych przez Obamę. A to oznacza dla Rosji, która wyłania się po dwóch latach z recesji, powrót do prosperity. Jest to oferta, którą każdy lider uzna za zbyt trudną do odrzucenia.

Zwolennicy Putina nie wierzą, że tak silny autokrata odwróci się od euro-azjatyckich przyjaciół i zwróci się przeciwko Chinom, które dały mu w energetyce, wielomiliardową umowę z Rosją, a także dały centralną pozycję w projektowanym przez Chiny ogromnym Jedwabnym Szlaku. Jednak udział Rosji w chińskim jedwabnym szlaku stwarza wymagania finansowania inwestycji z nadzieją na dochod w dalekiej przyszłości, a rządowy budżet już teraz ma dziury. Natomiast rury gazowe mogą być zbudowane w ciągu jednego roku realizując projekt z UE, z gwarantowanym finansowaniem i spłatą.

Rosja również rozumie, że nowa przyjaźń z Iranem ma drugą stronę, bo Iran jest jednym z silniejszych konkurentów dla Rosji do europejskiego i azjatyckiego rynku energetycznego. Zgodnie z depka.com, często nazywanym głosem izraelskiego wywiadu, Putin już doszedł do porozumienia; USA, Rosja i Turcja stworzyły plan bezpiecznej strefy, który jasno wyklucza Hazbullah.Czy ten raport jest wiarygodny, to jeszcze się okaże.

Jeżeli faktycznie plan jest zatwierdzony, tak jak Izraelczycy pokazują, a Hazbullah jest wyłączona, czyli jest tak jak mocno domagała się strona izraelska i królestwa w Zatoce.To przekreśla możliwości irańskiego marszu przez Irak, Syrię, Jordan i Liban. Oznacza to też, że Putin się ugiął i podpisał deal.

A to tylko część zachodniego planu, jeszcze jest tego więcej. W odróżnieniu od mało dyplomatycznego Obamy, Trump ma zwyczaj oznajmiać, że w czasie kiedy wojska amerykańskie opanowały Irak, „powinniśmy byli zabrać ropę”, a potem dodaje, „...to jeszcze my możemy i powinniśmy zrobić”. To co Zachód chce, to nie mniej niż nowe otwarcie biznesowe w Euroazji na amerykańskie i zagraniczne inwestycje. I to może już się dzieje.

Proszę zważyć informację o poprawie rynku energetycznego na skutek częściowej współpracy Saudów z Rosją, kiedy Rosja ogłasza nadzwyczajną sprzedaż prawie 20% państwowej firmy Rosneft w partnerstwie z funduszem Glancoru i Kataru. Ten ważny deal pokazuje jak Rosja, razem z bliskowschodnimi firmami prywatyzuje i otwiera się na biznes światowy. A Saudowie robią następny biznes-deal prywatyzując swój ważny kapitał, sprzedając część przez rząd kontrolowanej firmy Aremko, największej naftowej firmy na świecie.

Dalej Kuwejt ogłosił sprzedaż własnych ważnych kapitałów, Meksyk ogłosił zmiany w konstytucji pozwalające na inwestycje kapitałowe zagranicznych inwestorów, co było nielegalne od 1930 roku. Państwa te mają praktyczne przyczyny otwarcia kapitałow energetycznych dla zagranicznych investorów. Najbardziej oczywistą przyczyną są ISIS u bram i panstwa potrzebują obrony. A to dzieje się w czasie kiedy amerykański prezydent ogłosił dla NATOwskich aliantów, że cena za protekcję amerykańskiego wojska rośnie.

Bliskowschodni producenci ropy czują się zagrożeni i spodziewają się wzrostu kosztów NATOwskiej “polisy ubezpieczeniowej”. Tylko, że ten koszt może być związany z pozwoleniem na udział zachodnim producentów we wschodnioeuropejskich zasobach. Ponadto BBC podaje, że saudyjski minister energetyki ogłosił możliwość finansowej inwestycji w amerykańskiej energetyce, gdzie są już miliardy zainwestowane w amerykańskich refineriach i dystrybucji.

Trzeba tu nadmienić, że ani Obama, ani Trump nie śpiesza się do stania się głownymi protektorami bliskowschodnich rządow. Zachodni alianci mocno narzekali na opór Obamy i mały udział, oraz „kierowanie z tylnego siedzenia”. Sądząc po Trumpa konmentarzach, on też jest mało zainteresowany we wzroście amerykańskiego udziału w tym rejonie.

Bliskowschodnie wojny zostały przekazane dla europejskich członkow NATO, gdzie nieobecność USA pokazuje duży niedostatek i niektóre europejskie państwa widzą konieczność porozumienia z Rosją. Europejskie NATOwskie porozumienie z Rosją przeciwko ISIS i przeciwko radykalnemu islamowi, poblogosławione przez nową amerykańską administrację, automatycznie oznacza, że rosyjskie sankcje będą osłabione, a UE „przymknie oko” na problem Krymu.

Jest jeszcze ekonomiczna przyczyna otwarcia się państw euroazjatyckich producentów ropy naftowej dla światowego rynku. Przez ostatnie dwa i pół roku rynki cierpiały od saudyjskiej nadprodukcji. Inną przyczyną stają się zmiany klimatyczne i alternatywne źródła energii. Dla bliskowschodnich producentów być może jest to dobry czas na tworzenie profitu i ponoszenie ryzyka.

A to oznacza, że zmiany się zaczęły. Rynek naftowy znowu jest otwarty na biznes i Exxon prawdopodobnie te zmiany poprowadzi. Głowną różnicą od wieloletnich obyczajów, zastrzeżone regiony, szczególnie bliskowschodnie królestwa, zamknięte latami, znowu się otwierają się dla biznesu, jest odwrót w historycznych rozmiarach.

Jak daleko zamierzają się otworzyć, nie jest wiadomo, ale nawet Irak i Iran, państwa które zawsze były trudnymi negocjatorami z zagranicznymi firmami naftowymi, nagle stają się bardziej elastyczne w ofertach i kontraktach. Nowe kontrakty zawierają prowizje o które producenci naftowi dawno się starali, pozwalają producentom na księgowanie ropy naftowej jako części posiadanych własnych zasobów, co jest decydującym elementem podziału dochodów rynkowych. Tak długo jak istnieje zagrożenie ze strony dzihadzistów, to odpływ gotówki, albo co najmniej podział ryzyka prawdopodobnie będzie trwał. Innymi słowy, oni nie mają wielkiego wyboru: albo ich pieniądze, albo ich życie są trzymane w biblijnej proporcji.

Putin’s Tough Choice: China Or The West
Tłumaczenie: Eowina z dedykacją dla p. Andrzeja. ;)

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
3.666665
Ogólna ocena: 3.7 (głosów: 3)

Tematy: 

Dyskusja

oto Józek

Wybór między cywilizacjami

Zakładam że Pani Eowina pisząc o Putnie dokonuje pewnego uproszczenia, w Rosji strategiczne długofalowe decyzje są podejmowane kolegialnie. Chociaż zdarzają się wyjątki w 2001 r całe rządzące kolegium było przeciwne pomysłowi Putina aby zadzwonić do Busha z ofertą pomocy po atakach na WTC jak się później okazalo ten krok miał genialne taktyczne znaczenie. Gdzieś znalazłem w sieci porównanie świata anglosaskiego do boksera wagi superciężkiej, Chiny to raczej baletnica historia nie zna by kiedykolwiek próbowali podbijać świat militarnie. Problem polega na rozmiarach jakie osiągneła baletnica i jej miejscu w światowej gospodarce. Prawdopodobnie 30 czy 40 lat temu ktoś w USA przy projektowaniu planu wobec Chin optymistycznie założył że z biegiem czasu uda się je przekształcić w kolejne azjatyckie kondominium vide Japonia. Kisinger w latach siedemdziesiątych przez kilka lat na bezpośrednie rozmowy do Chin latał w ładowni towarowych samolotów żeby go wywiad ZSRR nie wykrył. Sprawa jest jasna Gorbaczow podał ZSRR zachodowi na tacy ten w ramach wdzięczności pozostawił dla Jelcyna rolę obserwatora dalszych procesów dziejowych. W ostaniej chwili przed katastrofą sytuację uratowały służby specjalne wyciągając niczym magik w cyrku królika z kapelusza którym był Putin. Świat anglosaski w swoich projektach przyszłości nie przewiduje miejsca dla elit rosyjskich w światowych gremiach i organiazacjach które faktycznie będą rządziły i decydowały o losach świata. Nadmienia Pani że Rockefeler to to samo co Exxon Mobil i Thilerson, ja dodam tylko że Rockefeler jest także właścicielem smyczy na której jest uwiązany G Soros. Smycz i kaganiec jest zdejmowany od czasu do czasu jeśli sytuacja tego wymaga.

Projekt jedwabnego szlaku - w mediach mówi się tylko o funkcji transportowej tego projektu. W Rosji oprócz kilku miast w których istnieje zachodni konsumpcyjny model życiowy Moskwa, Petresburg cała prowincja to jest inny świat - w tej chwili oprócz podstawowych środków do życia prawie zero konsumpcji dodać do tego azjatyckie republiki. Prawdopodobnie Chińczycy planują zbudowanie alternatywnego wobec USA rynku zbytu na swoje towary a jesli im się to uda wtedy USA ze swoją walutą bez przemysłu cywilnego czeka geopolityczny status na poziomie Nowej Zelandii czyli zadupia na końcu świata.

oto Eowina

Oczywiście ma Pan dużo racji w tym wszystkim.

Dla Rosji Chiny są blisko, a Ameryka niestety jest dalej. Oprócz tego Ameryka w obecnej chwili wyczerpała wszystkie swoje możliwości grożenia Rosji i została tylko wojna. A jak dowodzi praktyka, wojnę nie zawsze się wygrywa, a najczęściej wszyscy są na wojnie przegrani. Chińskie rakiety już są na Amerykę wymierzone, tak na wszelki wypadek.

oto Equatore

Mówiąc brutalnie

Mówiąc brutalnie, albo Rosja przypomni sobie na czas, że należy do białej cywilizacji chrześcijańskiej i będzie działać razem z nami, albo zostanie zazjatyzowana.
Dzisiaj mogą się czuć bezpieczni przed wyzwaniami świata pod osłoną swojej potęgi militarnej (która ustępuje wyłącznie USA), ale jak długo zachowa ona swoją wartość, jeśli Rosji zabraknie zasobów do jej ciągłej modernizacji? Rosji nawet nikt nie musi atakować, żeby doprowadzić ją do krytycznej sytuacji. Wystarczy w tym celu dominacja gospodarcza. Ani USA, ani Chinom, ani UE, Rosja nie będzie w stanie przeciwstawić się gospodarczo. Islamskie południe nie jest szansą, a zagrożeniem, które - w niesprzyjających okolicznościach - może rozłożyć Rosję od środka.
W zakresie gospodarczym jest oprócz dość niesmacznych opcji podporządkowania się czy to USA, czy Chinom, jeszcze opcja europejska.
USA i Chiny są to pojedyncze kraje - o scentralizowanej władzy, które potrafią umiejętnie i brutalnie bronić swoich interesów z determinacją bynajmniej nie ustępującą rosyjskiej. Wpuszczenie na wielką skalę ich firm do Rosji, żeby zabudować nieco to pustkowie, oznaczać będzie zdanie się na ich łaskę i niełaskę.
Europa nie jest jednak w stanie militarnie i politycznie zdominować Rosji, ponieważ Europa jest podzielona.
Współpraca europejsko-rosyjska potencjalnie jest najbardziej korzystna dla Rosji. Taką oto historyczną szansę Putin właśnie zaprzepaszcza przez Krym. Im prędzej Rosja zrozumie, że błądzi, tym lepiej - i dla nas i dla nich.

oto Eowina

W tych wszystkich pięknych planach jest niejedno "ale":

1. Prezydent Trump ma bardzo duży opór Kongresu, który mu nie pozwala na "wolną rękę" w polityce z Rosją i nie tylko.
2. Europa prze do niezależności. Tak więc UK, Niemcy, Francja i Włochy maja własne interesy, które mają związek z Rosją i kiedy USA się kręci w kółko, Europa musi myśleć samodzielnie o przyszłości.
3. Zachód jest nie tylko mało wiarygodny, ale też niebezpieczny, aby w pełni móc zaufać. Razem z kadencją prezydenta zamieniają się sympatie polityczne i pozostają tylko interesy. USA może sankcje nie tylko zdjąć, ale je szybko z powrotem nałożyć.
4. Zachód nie liczy się z konsekwencjami: popiera wojny, które zostawiają państwa w ruinach.
5. A z terroryzmem też nie jest łatwo. Terroryści są nieobliczalni i nie kierują się racjonalnymi przesłankami. A USA jest największą pokusą dla terrorystów, bo amerykańska arogancja i polityka Trumpa na Bliskim Wschodzie jest odnotowana.

oto Krzysztof M

Może skala byłaby mniejsza.

Może skala byłaby mniejsza. Ale nie sądzę, że aż tak bardzo.

Czyżby? Przecież oni wszyscy dostali drukowany instruktaż, mapę, wskazówki jak dotrzeć do łodzi i co dalej, kieszonkowe i do tego jeszcze po Iphonie. :-) Bez tej organizacji, bez tej kasy na podobny numer zdobyłby się jeden na dziesięć tysięcy.

A Soros też chyba nie jest głównym majstrem, tylko należy do klanu Rotschildów

Przecież właśnie TO napisałem. :-)

oto Skanderbeg

Niekoniecznie

Co roku pełno ich wjeżdżało (wpływało, wchodziło) do Europy. Nie wszyscy mają mapki, to generalizacja. Duże znaczenie miało rozwalenie Libii. Kadaffi pilnował swojego kraju, do tego duża część dzikich tam pracowała

oto asjan 09-02-2017

Świat sie zmienił

"A Zachód ma bardzo mocne narzędzia przekonywania; dojście Rosji do ogromnego europejskiego rynku, powrót do zachodnich źródeł finansowania, dostęp do zachodnich technologii, miejsce za stołem globalnych decydentów, czego to Rosja bardzo chce i potrzebuje. Proszę tylko zwrócić uwagę na trzy ważne rurociągi, które są zastopowane ze względu na Ukrainę, zostawiając miliardy dolarów na stole".
Czy przypadkiem pani nie przesadza z tym co pani napisała, gdzie europejski rynek jest "ogromny", jakie źródła finansowania kiedy cała unia jest bankrutem, największe państwa maja bilionowe długi, trwa dodruk pieniądza, sam Ławrow stwierdził, że Rosji nie jest potrzebne, jakieś G ileś tam, bo to jest i prawda, Rosja już ponad dwa lata nie uczestniczy, czy coś na tym straciła, a rurociągi, budowa ich rusza na wiosnę, powtarza pani to, co było takie może kilkanaście lat temu.

oto Czesław

Federalizacja Ukrainy

Rosja nie zrezygnuje z Ukrainy, dąży do jej federalizacji i to jest droga do podporządkowania sobie, jeżeli nie całej, to przynajmniej "części rosyjskiej", w obszarach których mieszkańcy identyfikują się z narodem rosyjskim. Na federalizację przecież zgodzili się uczestnicy porozumień mińskich, to jest najważniejszy cel obecnej polityki Putina, to jest jego cel życiowy, to przynajmniej częściowe zniwelowanie katastrofy rozpadu ZSRR.

oto Eowina

W sprawie Ukrainy Putinowi nie zostawiono wyboru.

Gdyby zgodził się na przejęcie Ukrainy bez oporu, Rosjanie by mu nie darowali. A obecnie, mimo sankcji i recesji ma znaczne poparcie. Zachód nie studiuje historii Rosji, a jak studiuje to jej nie rozumie. Nie rozumie mianowicie czym dla Rosji była i ciągle jest II Wojna Światowa. A wojna ta nauczyła Rosjan, że jeżeli jest zagrożenie, to musi być dobry wódz i trzeba trzymać się razem.
Zachód nie wie, czym był Leningrad czy Stalingrad dla Rosjan. Pamięc o tym co było będzie ważne jeszcze za sto lat.

oto Eowina

Ten artykuł jest tłumaczeniem. Jakkolwiek w dużej

mierze zgodny z moimi przemyśleniami, to jest to absolutnie inny autor. Jest fascynujący dla mnie wgląd w politykę, która jest wielkim biznesem. W tym artykule nie ma nic o ludziach, o mieszkańcach ziem objętych wojną, o imigrantach, o państwach satelitarnych do tych wielkich graczy. Jest tylko targ o władzę, o dominację, o pieniądze. Ten artykuł kończy się brutalnym zbójeckim zawołaniem: pieniądze, albo życie i o tym trzeba zawsze pamiętać, kiedy chodzi o politykę.

oto Józek

Ograniczone zasoby

Pieniądz to wynalazek, który zastapił barter ma taką wartość na jaką umówią się obie strony transakcji, moga to być muszelki po ślimakach, kij karbowany przecięty na pół lub zapis w komputerze itp. O tym że pojęcie pieniądza jest w tej chwili postawione na głowie wie nawet taki leming jak ja. Zaledwie ułamek % jest wykorzystywany do obsługi realnych transakcji towarami i usługami czyli tego do czego został stworzony. Reszta pieniądza czyli 99,9% to patologia coś w rodzaju wirtualnego kasyna do gry. Ten system będzie funkcjonował tak długo dopóki będą frajerzy którzy gotowi bedą wymieniać swoją realną pracę lub sprzedawać surowce, płody rolne, środki trwałe za zapisy na kontach komputerowych itp. Jeśli przyjąć takie kryterium to tzw. Zachód jawi się jako niewyobrażalnie bogaty suma zapisów na kontach bankowych jest już chyba niepoliczalna. Z drugiej strony przyjmując że Zachód to oszust który czerpie nieuzasadnione korzyści z wymyślonego i zorganizowanego przez siebie systemu wymiany międzynarodowej na którą ma monopol taka Rosja która w pierwszym przypadku jest dziadem jawi się jako kraina arcybogata z ogromnymi zasobami surowców, terenami pod uprawy rolne, zasobami wody pitnej nieskażonymi działalnością przemysłową terenami. Chiny to osobny przypadek jest to olbrzym na sterydach którego sam Zachód wychodował.

Po atakach w USA na WTC daje się zaobserwować coraz większą nerwowość w dzialaniach Zachodu. O ile w czasie II wojny światowej USA podbily Japonię to w okresie późniejszym organizacyjnie i gospodarczo zadbały o jej rozwój o czywiście w przypadku nadmiernych ambicji pokazano im właściwe miejsce w szeregu http://dylewski.com.pl/menu-boczne/iluzja-pieniadz... Obecnie wygląda to jak by USA pracowały "pod presją czasu" wszystkie ich działania wygladają jak niedorobione w których nie przewidziano następstw, konsekwencji ubocznych, odmienności kulturowych itp. Taki projekt Kosowa europa może spokojnie utrzymywać na garnuszku w końcu to tylko 4 mln albańczyków. Ale taka Ukraina z populacją 10 - krotnie większą która rok w rok nie ma pieniędzy na ogrzanie zimą swoich obywateli. Wydaje mi się że chyba w to gra obecnie Rosja na rozciągnięcie w czasie i wyczerpanie zasobów zachodu, w końcu tą samą metodą ich wykonczono kiedy awangarda rewolucyjna w głównej mierze wywodząca się z "starszych braci w wierze" narzuciła im budowanie eksperymentu pod nazwą ZSRR. Budowali ten eksperyment aż im się podarla ostatnia koszula na grzbiecie.

oto Robercik

dojście Rosji do ogromnego

dojście Rosji do ogromnego europejskiego rynku, powrót do zachodnich źródeł finansowania, dostęp do zachodnich technologii, miejsce za stołem globalnych decydentów, czego to Rosja bardzo chce i potrzebuje.

Ktoś już zwrócił uwagę na ten fragment, ale nie w takim sensie jak zrobię to ja. Ja to widzę tak:

1. Finansować z zewnątrz warto tylko te projekty, które wymagają wydawania obcej waluty, tzn. opierają się niezbędnym (niezastąpionym) imporcie, np. niewytwarzanych na miejscu maszynach. Na miejscowe potrzeby wystarczy drukowanie własnego papieru. Nie ma sensu ludziom płacić pensji w dolarach, nie ma sensu by rosyjskie firmy między sobą rozliczały się w dolarach. Żadnego!
2. Jeśli kraj dużo eksportuje (ma nadwyżki nawet), to dewizowy kapitał powinien pochodzić z tych nadwyżek a nie kredytów zaciągniętych za granicą.

Z rządami Rosji jest coś nie tak. Za bardzo im potrzebne jest finansowanie z zewnąrz. Nie chodzi mi tu o osobę Putina który wg. ćwierćinteligentów jest wręcz carem, ale rosyjski bank centralny. On chyba jest niezależny. Od Rosjan.

dostęp do zachodnich technologii

Ten dostęp w czasie resetów i odprężeń również był utrudniony.

dojście Rosji do ogromnego europejskiego rynku

Z jakim produktem?

oto Eowina

Rosji z zewnątrz jest potrzebna nowoczesna technologia.

Kooperacja z zagranicą gwarantuje otwarcie rynku na produkty, a także zabezpieczenie przed agresją. Japonia chce inwestować, to obecnie jakoś omijając sankcje buduje wspólne projekty na Dalekim Wschodzie, Chiny również. I nie są to projekty banalne, a bardzo mocno związane z międzynarodową polityką. Kooperacja przy rurociągach jest zrozumiałym wejściem na niedostępny rynek.

Mało wspominanym aspektem związanym z Rosją jest otwarcie szlaku morskiego dla transportu przez Arktykę. Jest to nie tylko bezpieczna droga dla transportu, ale też znacznie krótsza. Właśnie w tym jest niezwykle ważna rola kooperacji z Rosją i na to Chiny, oraz państwa europejskie bardzo liczą.

20150911_11.jpg

Dwa główne szlaki żeglugowe przechodzące przez Arktykę są oficjalnie dostęne dla biznesu. 3 września 2015 roku otwarto Przejście Północno-Wschodnie, biegnące poprzez rosyjską strefę arktyczną. Wcześniej otwarto Przejście Północno-Zachodnie, biegnące wzdłuż Kanady i Alaski.

oto Robercik

Przed agresją chroni jedynie

Przed agresją chroni jedynie własna technologia i własny kapitał. Nie zostaną zgromadzone w dostatecznych ilościach gdy kranik z pieniądzem dla gospodarki kontroluje rywal geopolityczny.
Nawiasem: anglosaski kapitał był zaangażowany w gospodarkę III Rzeszy, co nie przeszkadzało robić naloty dywanowe. Z tego też powodu preferowana dzielnice mieszkalne a nie zakłady przemysłowe.

Ponadto okazuje się ,że w czasie gdy niemieckie miasta były niszczone przez intensywne bombardowania alianckie , to całe kompleksy przemysłowe należące do firm o charakterze międzynarodowym pozostawały nietknięte. Istniały wprawdzie bardzo rzadkie wyjątki , gdy bombardowania dosięgały kompleksów "protegowanych" , ale tylko wtedy gdy były one dokonywane wyłącznie przez samoloty brytyjskie lub włączone do brytyjskich sił powietrznych. Lotnictwo amerykańskie nie uderzało w fabryki "Forda", zakłady "I.G.Farben", "AEG" i inne wytwory amerykańsko-niemieckiej współpracy z lat dwudziestych i trzydziestych, za którą stała po obu stronach faktycznie jedna i ta sama międzynarodowa finansjera

http://w.kki.com.pl/piojar/polemiki/novus/hitler/h...

Przy okazji...Wszedł do produkcji pierwszy rosyjski PC Elbrus 401. Kosztuje tyle co Mac Pro a ma wydajność PC sprzed 10 lat. Głupota? Wcale nie. Jest to rozwiązanie oczywiste dla każdego kto ma choć cień wyobrażenia jakie spustoszenie w gospodarce mogą uczynić back doory producentów. Irańczykom takie tylne furtki poniszczyły wirówki, a to było tylko ostrzeżenie.
ZSRR stał się ofiarą sabotażu informatycznego w latach 80 gdy to amerykańska bomba logiczna wysadziła gazociąg.
Na takie działania nie odpowiada się salwą jądrową.
A odpowiedzieć nie można gdy rozwój własnej wytwórczości blokuje niewidzialna ręka centralnego banku.
Po co Rosjanom pomoc w budowie głupiego gazociągu? Myślała Pani nad tym? Od stacji orbitalnych do indolencji w kładzeniu głupiej rury?

Jaki "transfer technologii"? Przez "pierstrojkę" to nawet chwilowo utracili WŁASNĄ technologię spawania tytanu i aby dkokończyć 3 rozgrzebane Tu 160 trzeba było robić rekrutację wśród staruszków którzy jeszcze coś pamiętali. Dokumentację WYRZUCONO.
Dokładnie tak samo robiono np. z polskim prochem w latach 90. Dziś Polska NIE PRODUKUJE samodzielnie prochu!
Jedyny transfer jaki ja widziałem był w ODWROTNYM kierunku, tzn. w czasie jelcynowskiej "odwilży" amerykańskie komisje hasały pod Rosji i Ukrainie jak po pokonanej III Rzeszy i brały sobie kompletne dokumentacje techniczne, np. pionowzlotu Jak 41. Bo choć zgadzam sie z pracami A.Suttona, to muszę przyznać, że ZSRR w kilku aspektach zaszedł samodzielnie.
I to wg. amerykańskich planistów ma się już nie powtórzyć!

oto Krzysztof M

Kosztuje tyle co Mac Pro a ma

Kosztuje tyle co Mac Pro a ma wydajność PC sprzed 10 lat.

W tej chwili używam starszego PC. Silniejsze maszyny są potrzebne do coraz cięższych stron www, do flashów, do wielu aplikacji naraz itd.

Do tej pory nie napisano oprogramowania w pełni wykorzystującego moc procesora 286. :-)

Rozsądnie napisany Linux będzie na tym Elbrusie hulał, aż miło!

oto Eowina

Bardzo możliwe, że jest tak jak Pan pisze, ale

obserwując Chiny, to tam jest wręcz odwrotnie. Chiny zbudowały swoją siłę na cudzym kapitale, teraz inwestują w świecie. Mimo przeróżnych gróźb, nie ma odważnych aby Chinom podskoczyć.

Rosja nie zawaliła się pod sankcjami też dzięki wsparciu między innymi Chin i państw BRICS, na co Putin liczył.

oto Paulina Kaufmann

Przez "pierstrojkę" to nawet

Przez "pierstrojkę" to nawet chwilowo utracili WŁASNĄ technologię spawania tytanu i aby dkokończyć 3 rozgrzebane Tu 160 trzeba było robić rekrutację wśród staruszków którzy jeszcze coś pamiętali. Dokumentację WYRZUCONO.

Te rewelacje, to ze snu czy z blogu gajowego Maruchy?

oto Robercik

Przystępując do montażu

Przystępując do montażu zmodernizowanych Tu-160M2 zakłady w Kazaniu musiały odtworzyć wyposażenie produkcyjne i odzyskać zdolności technologiczne utracone przez ostatnie dekady. Dotyczy to przede wszystkim precyzyjnego spawania tytanu w osłonie argonowej (podobny problem miała stocznia w Siewierodwińsku budująca strategiczne okręty podwodne, która już odzyskała dawne zdolności).

http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=21413

oto Robercik

Proces pomogli odzyskać

Proces pomogli odzyskać staruszkowie których trzeba było wypytywać o szczegóły ich pracy sprzed 30 lat. Dobrze, że nie zdążyli poumierać, bo już nie byłoby kogo pytać. Ma Pani to w tekście. Wystarczy odpowiednio czytać między wierszami....

W tej niezbyt mądrej dygresji tracimy rzecz istotną: lata 90 to był okres gigantycznej degradacji technologicznej na obszarze dawnego ZSRR. Co prawda ZSRR miał gospodarkę postawioną na głowie (wojsko jako główny motor technologii), ale zmyślny administrator przestawiłby przemysł na tory cywilne. Co by nie sądzić o ZSRR, w ZSRR był zgromadzony znaczny kapitał intelektualny.
Można było robić turbiny do samolotów, a czemu ci sami ludzie nie mogli zrobić turbosprężarek do samochodów?
Sabotaż i tyle. Z PREMEDYTACJĄ puszczono z dymem lata rozwoju.
Całe szczęście dla Chińczyków, że nie mają takich krecików u siebie. Krety to są szkodniki jednak. Należy je traktować chemią.

oto Józek

Zachodnia technologia to już historia

Uzupełnię Pana Robercika o swoje spostrzeżenia odnośnie solidności niemieckiej technologii. Jeden z moich byłych prezesów uparł się że kupi niemieckie maszyny do produkcji prefabrykatów budowlanych. Na nic zdały się przekonywania że za te pieniądze kupi trzy węzły betoniarskie krajowe. Wyobraźnia prezesa już pracowała, już widział siebie jako dostawcę krawężników na budowę bulwarów spacerowych do Paryża. Za maszynę musiał zapłacić pół roku wcześniej z góry ( w Polsce normą jest przedpłata 30%). Montaż maszyny za dopłatą według stawek niemieckich. W momencie uruchomienia 50% elektroniki uległo uszkodzeniu. Musiałem szybko jechać do Biedronki po reklamówki bo niemiecki serwisant przyjechał z plecakiem i nie miał jak zabrać uszkodzonych klamotów. Prezes spuścił głowę nie mógł popatrzeć na Niemca ale kurtuazję i dobre maniery zachował, gdyby to był Polak wyrzucił by go za drzwi za najmniejszą niedoróbkę obciążył by karą. Ale tak to jest jak się spojrzy na dokumentację "konstruował niemiecki konstruktor Hans ale nazwisko jakieś takie Tureckie.

oto Józek

Potwierdzam te rewelacje

Niestety jako wytrawna ekspertka lotnicza dała się Pani jak to się mówi potocznie "złapać". Co potwierdza przypuszczenia niektórych autorów komentarzy o Pani roli na portalu.
Informację o wznowieniu produkcji bombowców Tu-160 w zakładach lotniczych w Kazaniu podały kilka miesięcy temu wszystkie branżowe portale np: Altair, Dziennik zbrojny, defence24 nie są to strony sympatyzujące z Rosją wręcz przeciwnie. Opisywane było zakończone sukcesem odtworzenie technologii spawania tytanowych elementów samolotu. Ponoć uruchomiona po 25 latach spawarka spawa elementy w osłonie argonu tylko nocą. Pobór energii jest tak duży że praca w dzień zakłóciła by pracę sieci elektrycznej zasilającej miasto Kazań (chodzi o spadek napięcia ). Podkreślono że sukcesu by nie było gdyby nie pomoc emerytowanych pracowników zakładów lotniczych.

Jest to druga sytuacja gdzie Rosja odtwarza swoje zdolności technologiczne w zakresie przemysłowego spawania tytanu (amerykanie nigdy nie wdrożyli w produkcji seryjnej tej technologii). Kilka lat temu podobne problemy miała stocznia w Siewierodwińsku producent Borejów i Jasieni. Okazało się że z wielkim nakładem sił i środków udało się skompletować niezbedną ilość spawaczy. Spawacz który ma spawać tytanowe kadłuby OP przechodzi test, tylko nieliczni posiadają predyspozycje do tej pracy.

oto Paulina Kaufmann

Ponad dwa lata temu Rosjanie przystąpili do...

...modernizacji Tu-160. Pisanie o wyrzuconej dokumentacji i utracie technologii jest według Pana informacją rzetelną?
Podobnie jak ta o "wzięciu sobie" kompletnej dokumentacji technicznej samolotu Jak-41?
Altair czy defence24 nie napisały, że biuro konstrukcyjne Jakowlewa podjęło współpracę z Lockheedem za pieniądze na budowe kolejnych prototypów? Bagatela, prawie 400 milionów dolarów...

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.