Odpowiedzialność przedsiębiorców za Polskę

... według Jarosława Kaczyńskiego i według polskiego przedsiębiorcy

Już tytuł konferencji – „Odpowiedzialność przedsiębiorców za Polskę” przykuwa uwagę, a co dopiero gdy spojrzeć na miejsce i skład uczestników. Odbyła się ona 4 lutego w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu u ojca Tadeusza Rydzyka, a udział w niej wzięli m.in. Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Henryk Kowalczyk, Wojciech Jasiński, Zbigniew Jagiełło i inni. Nazwiska mówców nakazują z największą uwagą wczytać się w ich wystąpienia.

Na wstępie wskażę na fakt, który wiele wyjaśnia. W żadnym z przekazów medialnych nie wspomniano, by podczas konferencji wystąpił i zabrał głos polski wielki, średni bądź mały przedsiębiorca, których jest przecież ponad półtora miliona. Zatem odbyła się konferencja o przedsiębiorcach, ważna dla przedsiębiorców, ale przedsiębiorcy prawa głosu nie mieli. Taki schemat prowadzenia debaty przywołuje na pamięć czasy dawnego systemu, gdy konwentykle partyjne zwoływane były pod hasłem troski o „lud pracujący miast i wsi”, o „klasę robotniczą”. Tyle, że przedstawiciele ludu i klasy robotniczej mogli co najwyżej wysłuchać przemówień aparatczyków i na dany znak… urządzić spontaniczną owację na stojąco.

Jako jeden z polskich przedsiębiorców zadałem sobie trud przeczytania relacji z wystąpienia głównego mówcy – Jarosława Kaczyńskiego. Odpowiedzialność przedsiębiorców ma według prezesa PiS dwa poziomy:

„Po pierwsze to zdanie sobie sprawy z tego, że istnieje państwo (…) jeżeli ktoś nie jest w stanie prowadzić działalności gospodarczej w takich warunkach, to znaczy, że się po prostu do tego nie nadaje”,

„Jeżeli ktoś we współczesnej Polsce nie jest w stanie działać efektywnie, to po prostu powinien zająć się czymś innym."

Po drugie odpowiedzialność przedsiębiorców to według Jarosława Kaczyńskiego zobowiązanie wobec wspólnoty:

"Do państwa należy żeby rozwój był możliwie sprawiedliwy, nie prowadził do zbyt wielkich różnic społecznych, natomiast do przedsiębiorców należy to wszystko, co jest potrzebne, by ten rozwój następował."

Mówca podkreślił, że to przedsiębiorcy odpowiedzialni są za skłonność do inwestowania oraz skłonność do wprowadzania innowacji. Konkluzja brzmi następująco:

„Najpierw państwo, później własność".

"Państwo musi dysponować zasobami czyli musi ściągać podatki, składki, daniny publiczne”.

Wypada zapytać Jarosława Kaczyńskiego – co to jest państwo? Czy państwo to: naród, historia, ziemia, prawo, instytucje? Czy przeciwnie, jak mawiał pewien władca „państwo to ja”, a zatem sprawujący władzę i podlegli im urzędnicy. Czy zatem władza ma służyć narodowi w zgodzie z prawem, a instytucje państwa stać na straży tegoż prawa i bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego? Czy przeciwnie – a tak sugeruje Jarosław Kaczyński – naród, w tym wypadku przedsiębiorcy, mają wypełniać polecenia i zadania wyznaczone i nałożone przez rządzących utożsamiających się z państwem.

Teza – „najpierw państwo, później własność” – tak powabna i na pierwszy rzut oka słuszna jest z gruntu fałszywa. Prowadzi bowiem do wniosku, że w skrajnym przypadku bez własności, dodajmy własności prywatnej, może istnieć państwo, a w nim narodowa wspólnota. Co więcej, że bez własności można być wolnym... a ja dodam - najmitą. To właśnie polemizując z taką logiką Jan Olszewski, którego członkiem ekipy miałem zaszczyt być, zadał fundamentalne pytanie: „Czyja Polska?” Czyja, czyli kogo: władzy, urzędników, służb „tajnych, widnych i dwupłciowych”, a może przeciwnie – poprzez uwłaszczenie, wybicie się na własność – powinna pozostać w rękach Polaków, w rękach narodu.

To Stanisław Staszic pisał o równości, wolności i własności jako fundamencie praw człowieka. Ten, kto coś ma, choćby tylko nieruchomość bądź małą firmę wie, że państwo jest mu potrzebne, by stać na straży własności i być partnerem w jej pomnażaniu. Natomiast ten, kto nie ma nic może beztrosko zaśpiewać „to już jest koniec, nie mamy nic, jesteśmy wolni, możemy iść”, a ja uściślę… emigrować.

Teza Jarosława Kaczyńskiego, że polscy przedsiębiorcy mogą "nie zdawać sobie sprawy z tego, że istnieje państwo," że mogą nie wiedzieć o odpowiedzialności”, "zobowiązaniach wobec wspólnoty" jest nie tylko błędna i dowodząca nieznajomości rzeczy, ale obraźliwa dla środowiska. Polski przedsiębiorca doskonale wie, co to jest odpowiadać za zatrudnionych pracowników, co z mocy prawa i obowiązków na niego nałożonych winien jest państwu i samorządom. Powiem więcej. Nawet gdyby polski przedsiębiorca chciał być nieodpowiedzialnym i nieobowiązkowym wobec państwa to przy obecnych bezwzględnych przepisach, nieprzychylnych, a często opresyjnych wobec niego - państwo poprzez swoje instytucje przypomniałoby mu boleśnie, gdzie jego miejsce.

Jarosław Kaczyński oskarża, czyni odpowiedzialnymi przedsiębiorców za to, "co jest potrzebne, by rozwój nastąpił", czyli brak skłonności do inwestowania i brak skłonności do wprowadzania innowacji.

Już sam fakt, że wyłącznie przedsiębiorców uznaje odpowiedzialnymi za rozwój gospodarczy uznać należy za błędny. Gdyby tak było, to może najprościej należałoby zlikwidować środowisko przedsiębiorców, a doskonała, wszechwiedząca "grupa trzymająca władzę - lepszej zmiany" pokierowałaby gospodarką. Jarosław Kaczyński tak kategorycznie wypowiadający się o postawach przedsiębiorców, o dziwo, ani jednego nie włączył do swojej ekipy parlamentarnej czy rządowej. Co więcej, ani jednego przedsiębiorcy bądź ekonomisty nie ma wśród posłów PiS, zaś żaden z czołowych działaczy partyjnych i parlamentarnych nigdy złotówki nie zarobił prowadząc własną działalność gospodarczą. Dzielenie Polaków, dzielenie społeczeństwa - tak charakterystyczne dla sposobu uprawiania polityki przez Jarosława Kaczyńskiego na służących dobrej i służących złej sprawie przypomina tu powiedzenie "a ty Kuba od roboty, a ja Maciej od ochoty".

Na zarzut o zbyt małe skłonności do inwestowania odpowiadam jako przedsiębiorca. Skłonność ta jest wypadkową dwóch możliwych stanów i sytuacji. Pierwszej, gdy prognozy, oczekiwania, kalkulacje co do przyszłych korzyści i zysków są pozytywne. Istnieje zatem uzasadnione przypuszczenie, co do wzrostu popytu na dobra i usługi przez nas wytwarzane. Zaś drugą przyczyną skłonności do inwestowania może być stan, gdy wzrost kosztów, spadek zysków i oczekiwania co do negatywnych tendencji, takich jak spadek popytu skłonią przedsiębiorcę broniącego się przed bankructwem do inwestowania w nowoczesne technologie.

Wszystko po to, by obniżyć koszty, powstrzymać spadek zysku i być może umocnić swoją pozycję na rynku. Ani w jednym, ani w drugim wypadku skłonność do inwestowania nie może być "chciejstwem" bądź realizacją woli rządzących. Decyzje przedsiębiorców są w całej ich masie dowodem odpowiedzialności przed swymi pracownikami i samym sobą i wynikają z analizy rynku, prognoz co do koniunktury oraz oceny polityki gospodarczej i społecznej państwa.

Co oznacza powstrzymywanie się od inwestycji? Oznacza przede wszystkim brak oczekiwania pomyślnych zysków, wysokie ryzyko poniesienia straty. Kto ponosi odpowiedzialność za taki stan świadomości przedsiębiorców? Nie ulega dla mnie wątpliwości, że przede wszystkim rządzący. Tym bardziej, jeśli swymi deklaracjami i przyjmowanymi rozwiązaniami prawnymi czynią z przedsiębiorców potencjalnych przestępców, łamiących prawo egoistów.

Dlaczego skłonność do wprowadzania innowacji jest wśród polskich przedsiębiorców tak niska? Pierwsza przyczyna wynika z faktu, że innowacje dziś są najczęściej pochodną ogromnych nakładów ponoszonych na badania podstawowe realizowane przez wielkie zespoły naukowe, wyposażone we wspaniałe laboratoria, najczęściej finansowane przez ponadnarodowe koncerny bądź z budżetów państw. My takich badań nie prowadzimy, nas na nie nie stać. Na tej samej konferencji wicepremier Mateusz Morawiecki powiedział: "W budżecie pieniędzy na rozwój tak naprawdę nie ma. Z budżetu minister rozwoju nie dostał ani złotówki na rozwój."

Drugą przyczyną jest fakt, że to właśnie rządy postkomunistyczne i rządy AWS-UW poprzez rabunkową prywatyzację rozpędziły na cztery wiatry zespoły i zaplecza naukowo-badawcze oraz pracowników instytutów naukowych. A jeśli pan prezes o tym zapomniał, to przypomnę, że większość posłów AWS i UW to byli obecni posłowie PO i PiS. Pytam o jakich innowacjach może myśleć polski przedsiębiorca, jeśli w żadnej ustawie nie ma wzmianki o prawie do odpisu od podatku w przypadku ponoszenia nakładów na badania naukowe, na stypendia, staże dla młodych, zdolnych pracowników itp.

W przeciwieństwie do Jarosława Kaczyńskiego twierdzę, że polscy przedsiębiorcy odpowiedzialność za państwo świadomie na swych barkach niosą pomimo przeciwieństw, kłód rzucanych pod nogi, straszenia karami, domiarami, zaostrzania prawa i opresyjnej działalności urzędów i instytucji. To przedsiębiorcy zatrudniają pracowników, płacą podatki .To im należy się pomnik, a przecież od nikogo nie usłyszeli słowa - dziękuję.

Polscy przedsiębiorcy od lat zabiegają o utworzenie samorządu gospodarczego – ich prawdziwej reprezentacji wobec władz państwowych, samorządowych i związków zawodowych. Odpowiedź na ten postulat jest niezmiennie negatywna. Polscy przedsiębiorcy powinni brać tyle odpowiedzialności za Polskę na ile ich głos jest słyszany, brany pod uwagę, przyjęty do realizacji przez rządzących. By ponosić odpowiedzialność trzeba mieć wpływ na decyzje, czyli współdecydować. Moja reguła brzmi - tyle odpowiedzialności ile współdecydowania. Tymczasem sposób prowadzenia konferencji, na której głos zabrał Jarosław Kaczyński i wygłoszone wystąpienia wykazały, że władza potrafi słuchać tylko siebie i sobie... miłych.

Dariusz Grabowski

Doktor Dariusz Maciej Grabowski jest Prezesem Zarządu Stowarzyszenia Klub Inteligencji Polskiej
www.klubinteligencjipolskiej.pl

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.69231
Ogólna ocena: 4.7 (głosów: 13)

Tematy: 

Dyskusja

oto Ireneusz

Jest parę problemów

Największym problemem jest nasze typowo polskie "dawanie sobie rady".
A tu przedsiębiorca powinien byc zupełnie jednoznaczny wobec państwa. Jeśli przedsiębiorca nie jest w stanie unieść podatków nałożonych przez państwo - powinien odstawić na półkę swa działalność gospodarczą i po prostu przejść na zasiłek.
A nie "dawać sobie radę" róznymi sposobami, dając tym samym powód do imaginacji dla rządu, że w tym państwie działalność gospodarcza jest możliwa :-))
Myślę więc, że Kaczyński bardzo dobrze powiedział to co myśli, tyle że nikt w tym kraju tak naprawdę nie potrafi słuchać tego, co on mówi. Nic nie mówiąc też o tym, że Kaczyński nawet nie wie, co stałoby się gdyby ktokolwiek wreszcie usłyszał co jest mówione :-))

oto adam_54

Teraz.....

„najpierw państwo, później własność”

A za chwilę będzie....

"Państwo, Państwo, ponad Wszystko"

W dalszej kolejności.... dopowiedzcie sobie państwo sami.....
Ot i cały Jarosław "Tłusty żyd" Kaczyński.....

oto BTadeusz

To co?... Pan Kaczyński zdobył władzę po to,

by przedsiębiorcy mówili mu - co ma robić?
My - przedsiębiorcy nic nie chcemy od "władzy" - poza bezpieczeństwem fizycznym i finansowym, poza uczciwością obcej konkurencji i przywilejami za rozwój i inwestycje.
To paranoja Szanowny Autorze.

Ojczyzna - to zbiorowy obowiązek.
Konkluzja:
Obywatelem jest się o tyle - o ile się ojczyźnie - dostarcza środków finansowych, bądź - służy się darmowo - ciałem i rozumem.
Jeśli ilość obywateli podzielających ten pogląd będzie zbyt mała - to organizm państwa - rozpadnie się.
I to widać na przykładzie Polski. (Może także i innych państw).
Dowodem - niewypłacalność budżetu i wzrost zadłużenia - i zobowiązanie spłaty tego zadłużenia przez coraz to dalsze pokolenia niewolników.

Uwarunkowania "kulturowe" (i socjalne) - (obiektywne) jak je nazwał J Kaczyński - mają wymiar ekonomiczny - przerastający możliwości polskiej gospodarki w postaci - jaką mamy i ROZWIJAMY.
(PLUS, PLUS, PLUS....)

Instrumenty analizy ekonomicznej, których używa "świat cywilizacji łacińskiej" - ignorują zadłużenia państw (rządów) - przez co władzę realną przejmują korporacje (a naprawdę - ich właściciele).
(ci właściciele)Stosują "demokratyczne" metody zarządzania, przy czym mocą głosu w tej "demokracji" - jest grubość portfela. To spadek po "wolnym rynku" z lat ubiegłych.
Kluczowym elementem tego "wolnego rynku" był brak ograniczeń dla koncentracji kapitału w jednym portfelu.

(Przypomnę:
"Jest jedynie kwestią czasu - kiedy całą pule stolika pokerowego zgarnie jedna osoba")

Proponowałem w r. 2004 "demokrację przedsiębiorców" - w której jeden głos miał należeć do jednego przedsiębiorcy.
Status przedsiębiorcy zyskiwałoby się rezygnując z państwowej gwarancji stałego wynagrodzenia za działalność gospodarczą. (także pracę)
- Zero zainteresowania.

No to musimy prosić namiestników wielkich korporacji o prawo do życia. (prawo do działalności gospodarczej).

oto toryn 06.02.2017

Buduj pan Polskę

„Po pierwsze to zdanie sobie sprawy z tego, że istnieje państwo (…) jeżeli ktoś nie jest w stanie prowadzić działalności gospodarczej w takich warunkach, to znaczy, że się po prostu do tego nie nadaje”,
„Jeżeli ktoś we współczesnej Polsce nie jest w stanie działać efektywnie, to po prostu powinien zająć się czymś innym."
Jak wiadomo, Kaczyński nigdy w życiu NIC nie zrobił, bo całe swoje życie przesiedział w Sejmie, dokonana jego są też nic nie warte, byłbym bardzo ciekawy, co by on zrobił, gdyby go teraz odsunąć od pełnego koryta, dać mu 40 tys. zł i niech rozpocznie działalność gospodarczą, jeżeli jest tak "wspaniale", to dlaczego on grzeje tyłek w ciepłych ławach sejmowych, do dzieła, pokaż pan co potrafisz.

oto Dubitacjusz

@ „najpierw państwo, później własność”

Kaczyński podał przykład niedźwiedzia zabierającego "własność" wilkom.
Kaczyńskiemu zatem chodziło nie tyle o własność, która może istnieć bez państwa, tylko o prawo własności. Aby prawo funkcjonowało, musi istnieć aparat przymusu do jego egzekwowania (czyli państwo).

oto Robercik

1. Chodzi o zagranicznych

1. Chodzi o zagranicznych (zachodnich) przedsiębiorców którym PiS daje dotacje czy o polskich przedsiębiorców od których PiS pobiera podatki?

2. czym jest "polska" wg. PiS? Krajem czy latyfundium? Zważywszy na sprowadzanie Ukraińców do Polski motywowane wzrostem płac w Polsce, to wychodzi jednak, że Polska dla PIS to latyfundium.

Dawno nie mieliśmy w Polsce aż tak zakłamanych rządów. SLD - wiadomo, komuchy, PO - wiadomo, "europejczyki".
A tu przyszli ...Konserwatyści puszczajacy w TVP Kultura Salo 300 dni Sodomy. Germanofobiczni patrioci dotujący Mercedesa. Narodowcy sprowadzajacy wojska okupacyjne. Katole obchodzący Chanukę.

oto BTadeusz

Szanowni Prawicowcy.net.. Czy Was pokręciło?

Czy wszyscy Państwo zawarliście umowę wyborczą z panem Kaczyńskim i on obiecał Wam, że przyjmie i będzie realizował Wasz punkt widzenia?
I dlatego zagłosowaliście na niego?
Przecież to jakaś infantylna projekcja własnych wyobrażeń o władzy państwowej.
Powtórzę:

Czy J. Kaczyński po to zdobył swoją polityczną pozycję, by przedsiębiorcy (czy jakakolwiek inna mniejszość) mówili mu - co ma robić?
Wyszedłby przecież na durnia. Nie po to zdobywa się władzę - by być rządzonym.

On ma robić to - co Wy tu wypisujecie?
Żenada...

On ma podejmować "wasze" pomysły i osobiście ponosić polityczną odpowiedzialność?

Kto z Was - po zdobyciu władzy pozwoliłby sobie narzucać wolę i pomysły jakichś mniejszościowych świrów?

Nie godzicie się na system referendalny (bo naród za "głupi") - no to na czym ma polegać ta "demokracja"

oto Ireneusz

Brawo

Ale nie sądzę, aby ci wszyscy "demokraci i monarchiści" cokolwiek z tego co zostało jasno napisane - zrozumieli.
Oni nadal będą pisać swoje i uważać, że panuje system geostacjonarny.

oto alvis

Gomułkowszczyzna w czystej postaci

Gomułkowszczyzna w czystej postaci. Brak tylko propozycji zastosowania tzw. "bodźców ekonomicznych" w stosunku do przedsiębiorców.
Podobnie jak W.Gomułka, też jest posłem i pierwszym sekretarzem partii, przy tym co za umysł, co za horyzonty. Wkrótce następny wykład na Krakowskim Przedmieściu.

oto Mar.Jan

Czy pan kwestionuje odpowiedzialnośc przedsiębiorców?

Czy przesiębiorca, który inwestuje własne (często - pozyczone) pieniądze, jest człowiekiem nieodpowiedzialnym? Nie odpowiada za to, żeby jego pracownicy mieli pracę? Nie odpowiada własnym majątkiem za spłate pożyczki, za zapłacenie podatku czy składek ZUS?
Odpowiedzialnośc przesiębiorcy polega na tym, że musi kalkulowac na lata do przodu, czy podejmowane dzisiaj decyzje pozwolą mu osiągnąc zyski takie, aby jego firma rozwijała się, dzieki czemu jego pracownicy będa mieli pensje i zatrudnienie.
odpowiedzialnośc przedsiebiorcy polega na tym, żeby dostarczac społeczeństwu potrzebne temu społeczeństwu towary i uslugi, bo tylko wtedy społeczeństwo jest skłonne płacić temu przedsiebiorcy za te towary i usługi.
Niczego więcej nie nalezy oczekiwac od przedsiebiorców, bo tylko za to moga być odpowiedzialni.
Jeśli "powstrzymują się" od inwestowania to własnie z powodu tego poczucia odpowiedzialności, bo to oznacza, że obawiają się strat.
Obowiązkiem rządu jest analizować rzetelnie przyczyny tego, że poziom inwestycji w Polsce spada. Obowiązkiem rządu jest znaleźć i usunąc przyczyne tego stanu rzeczy!

oto BTadeusz

Jasne. I po tym przypomnieniu

przedsiębiorców ruszy sumienie i zaczną inwestować .... zwłaszcza w innowacyjność.

Niestety.
Jeśli nie wyciśnie z Angeli Europejskich "środków" - pan Prezes osiągnie to - do czego dąży (a czego nie ogłasza) - nędzę Polaków.
Wszystko, co może osiągnąć, to wyrównanie w dół - aż przekroczy 60% deficytu.

Nikt - jemu na złość - nie naprawi naszej gospodarki.
Ta gospodarka nie wytrzyma standardów socjalnych, ekologicznych i kulturowych (realizacja praw nabytych). Zwłaszcza nie wytrzyma utrzymania rozdętego sektora budżetowego.
Gwarancje państwa będą wymagały podatków od wszystkiego. Niewykluczone, że podatków od podatków.

oto JJerzy

Przecież ...

... Panie Tadeuszu, podatki od podatków już od dawna funkcjonują. Najpierw płaci Pan podatek od dochodu, a potem ... Potem to już z górki ... Cokolwiek zrobi Pan z opodatkowanymi już pieniędzmi, natychmiast zapłaci Pan kolejny podatek.

oto Mar.Jan

Nieprawdą jest, jakoby

W żadnym z przekazów medialnych nie wspomniano, by podczas konferencji wystąpił i zabrał głos polski wielki, średni bądź mały przedsiębiorca

Owszem, wspomniano:

Wśród zaproszonych na konferencję prelegentów są również prezesi PKN Orlen - Wojciech Jasiński i PKO Banku Polskiego - Zbigniew Jagiełło oraz wiceprezesi BOŚ Banku - Anna Milewska i PZU - Andrzej Jaworski. W swoich wystąpieniach podejmą kwestie odpowiedzialności przedsiębiorców, odnoszące się do specyfiki ich firm.

czytaj więcej tu

Jak widać, oczekiwania prezesa PiS spełniają prezesi wielkich - głównie państwowych - spółek oraz banków.
Jest to zgodne z oczekiwaniami moimi po przejęciu wladzy przez czystych socjalistów, jest to równiez zgodne z zapowiedziami rodzaju polityki gospodarczej, jaką PiS - czyli czyści socjaliści - zamierzaja prowadzić.
W programie Morawieckiego było wszak o konieczności reindustrializacji państwowej gospodarki za państwowe pieniądz.
Aktualnie odbywa się akcja odbierania prywatnym przedsiebiorcom pieniędzy w postaci tzw. "uszczelniania", radykalnych zmian w ustawach o VAT i PIT i CIT, zmierzających do tego, żeby w każdej sytuacji, czy firma osiągnie zysk czy stratę, musiała odprowadzić do kasy państwa jakis podatek (np. "odwrócony" VAT - curiosum!). A niech sobie potem nawet zbankrutuje, kogo to bedzie obchodzić, kiedy juz rozpoczniemy Wielkie Budowy Socjalizmu. Banki będa zgodnie ze światłymi wytycznymi Naszego Nowego Geniusza Odpowiedzialnego Gospodarowania produkowac niezbędne do sfinansowania tego cudu gospodarczego banknoty oraz tak ustawiać wskaźniki finansowe, aby wszyscy prywaciarze, którzy aktualnie nie sa skłonni inwestowac w "rozwój", jak najszybciej zostali zmuszeni do oddania swego majątku w rece państwa socjalistycznego (czyli doprowadzeni do bankructwa). No bo, skoro powstrzymują się od inwestowania na złośc Prezesowi, to sa niegodni statusu przesiębiorców, co zreszta jest tezą już nieraz głoszoną przez najwiekszych tuzów komentowania na prawica.net, uważających podobnie jak Prezes, że jak przedsiebiorca nie umie działac w aktualnie istniejących warunkach, to nie sobie bankrutuje!
No pewnie, niech wszyscy zbankrutują, wtedy dostana zasiłki i 500+ i dopiero sobie pozyją!
Polska wtedy bedzie rosła w siłe, a ludzie beda zyli dostatniej! dokładnie tak, jak to sobie wyobrażał towarzysz Wiesław Gierek!
Pomożecie, przedsiębiorcy?

p.s.
W końcu przeciez własnie tego chciało w ostatnich wyborach społeczeństwo, któremu marzy się powrót do czasów "jak za Gierka".
Będziesz miał, czegoś chciał, Grzegorzu Dyndało!

oto Mar.Jan

Mądrości Jarosława Wielkiego

"Do państwa należy żeby rozwój był możliwie sprawiedliwy, nie prowadził do zbyt wielkich różnic społecznych, natomiast do przedsiębiorców należy to wszystko, co jest potrzebne, by ten rozwój następował."

Bardzo słusznie, panie Prezesie!
problem lezy wyłacznie w METODZIE, jaka państwo obierze w celu zapewnienia "sprawiedliwego rozwoju". Jeśli państwo będzie nadal "wspierać", czy "przyciągać" zagraniczne inwestycje, to będa one rosły KOSZTEM krajowych przedsiębiorców, tak jak to sie działo przez ostatnie 25 lat!
Sztuka polega na tym, aby zapewnić na rynku konkurencję jak najwiekszej liczby podmiotów gospodarczych, aby nie dopuscic do monopolizacji rynku przez wielkie koncerny. Tylko tyle i az tyle!
Jeśli duża liczba podmiotów działa na rynku, wtedy następuje taki przepływ kapitału, że wyrównuja się wskaźniki opłacalności róznych dziedzin gospodarki. Każdy przesiebiorca szuka sobie najkorzystniejszych warunków rynkowych, czyli najwiekszej opłacalności swojej inwestycji. Zatem najwiecej kapitału jest kierowane tam, gdzie sa jakies niedobory rynkowe.
I trzeba sobie zdawac sprawę, że to jest wlaśnie zadanie i cała odpowiedzialność przedsiębiorców, w której żaden organ państwa nie jest w stanie im dorównac, ani ich zastapić.
Istotą przesiębiorczości jest RYZYKO. Bycie przedsiebiorcą polega na umiejętności właściwej oceny ryzyka zainwestowania swego kapitału w określony rodzaj działalności ekonomicznej. Jeśli przedsiebiorca oceni ryzyko właściwie i zainwestuje z korzyścia dla swoich zysków, wtedy przedsiębiorstwo się rozwija a jego zyski rosną. Wzrost zysków jednego przedsiębiorcy przyciąga kolejnych chetnych do poniesienia ryzyka inwestycyjnego i to powoduje własnie przepływ kapitałów do branż oferujących najwyzsze zyski, co w efekcie powoduje spadek stopy zysku, poniewaz wzrost konkurencji zwiększa koszty prowadzenia danej działalności (reklama, ulepszanie produktów itp.). Z kolei odpływ kapitału z tych dziedzin, w których zyski były zbyt małe, powoduje poprawe opłacalności sprzedaży. Zatem duża ilośc podmiotów na rynku powoduje wyrównanie nasycenia gospodarki kapitałem i zrównowazony rozwój, czyli równowage na rynku.
Stan równowagi rynkowej jest stanem docelowym i trzeba sobie zdac sprawę, że jest to stan idealny, w warunkach realnych niemożliwy do osiągnięcia, poniewaz sytuacja na rynku jest dynamiczna. Pewien stopień nierównowagi na rynku jest główna siła napędowa gospodarki kapitalistycznej, ponieważ ta właśnie nierównowaga skłania przedsiebiorców do inwestowania tam, gdzie spodziewaja się najlepszych zysków, czyli tam, gdzie sa największe potrzeby rynkowe.
Potrzeby rynkowe to nic innego jak potrzeby społeczne, ponieważ odbiorcy towarów i usług głosuja swoimi pieniedzmi na te towary i usługi, które najlepiej zaspokajają ich potrzeby.
To własnie nazywa się "niewidzialną ręką rynku" co jest oczywistością kwestionowaną nieustannie przez różnego rodzaju mędrców, którzy w życiu nie zainwestowali własnej zlotówki w jakiekolwiek przesięwzięcie gospodarcze.
Trzeba też zdac sobie sprawę, że żaden najmądrzejszy minister z doktoratem z ekonomii nie jest w stanie zastapic milionów przedsiebiorców w zarządzaniu gospodarką tak, aby byla efektywna. Nie jest możliwe, aby jeden człowiek wiedział w co inwestować we wszystkich dziedzinach gospodarki.
Mimo to socjaliści nieustannie od nowa usiluja przebijac swoimi głowami ten mur nieznajomości dynamicznie zmiennej sytuacji na rynku i kontrolować gospodarkę.
Nie moge im, niestety, zyczyć powodzenia...

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.