Białoruś - nowa epoka (1), czyli bzik Balcerowicza

"PiS robi z Polski Białoruś" - taki optymistyczny tytuł, na tle twarzy Leszka Balcerowicza, wypełniającej całą okładkę nowego wydania "Newsweeka" (nr 4/2017 z 16-22 stycznia 2017), rzucił mi się dzisiaj w oczy, gdy przechodziłem obok stoiska z prasą.

Mimo że "Newsweek" tani nie jest (6,90 zł), postanowiłem go kupić, bo optymistyczne wiadomości są w naszych "niezależnych" mediach na wagę złota.

W domu założyłem okulary, co pozwoliło mi przeczytać okładkowy podtytuł, który głosił: "Leszek Balcerowicz krytykował różne rządy, ale z PiS poszedł na wojnę. Jego zdaniem grozi nam katastrofa".

Coś tu jest nie tak - pomyślałem - to nie wygląda na pochwałę PiS za "Kurs na Białoruś" (taki tytuł miał opublikowany na stronach 52-56 tekst Radosława Omachela, oparty na rozmowie z Leszkiem Balcerowiczem). Istotnie, tekst zawierał żale i złorzeczenia Balcerowicza pod adresem PiS a Białoruś jawiła się w tekście jako kraj katastrofy. Balcerowicz zbzikował, pomyślałem.

1 lipca 2016 roku Białoruś rozpoczęła denominację. Była to druga denominacja w epoce prezydenta Łukaszenki. Pierwszą denominację przeprowadzono w 2000 roku (skreślenie trzech zer) i moim zdaniem miała ona charakter wstępnej. Dlatego nie wprowadzano wtedy monet.

Denominację ostateczną planowano chyba na 2011 rok. Nowe banknoty i monety, były gotowe już w 2009 roku. W styczniu 2011 złotówka była równoważna tysiącowi rubli. Gdyby wtedy skreślono trzy zera, to złotówka i rubel białoruski zrównałyby się. Sytuacja skomplikowała się jednak.

Podejrzewam, że za chabrową (vel dżinsową) rewolucją 2006 roku na Białorusi stali jankesi. Rewolucja nie udała się. Zapewne więc zdecydowano się na doprowadzenie w 2010 roku do zamachu stanu na Białorusi (obawiam się, że byli w to zaangażowani także polscy politycy z Radosławem Sikorskim na czele).

Zamach stanu 2010 roku też się nie udał. Próbowano więc jeszcze na wszelkie sposoby destabilizować Białoruś, ale niewiele osiągnięto. Jednym z nielicznych "osiągnięć" było doprowadzenie do wzrostu inflacji na Białorusi z 7,8% w 2010 roku do 53,2% w 2011 i 59,2% w 2012 roku. W 2013 roku Białorusi udało się sprowadzić inflację do 18,3% a potem z każdym rokiem niżej.

Wywołany z zewnątrz wzrost białoruskiej inflacji spowodował wstrzymanie ostatecznej denominacji. Ponadto musiano w niej skreślać cztery zera, zamiast planowanych trzech, co jest dla ludzi niewygodne. Wyszło więc tak, że Białoruś 1 lipca 2016 skreślała tyle zer co Polska 1 stycznia 1995. Poniżej tabelka, pokazująca zmianę wybranych wskaźników w 2016 roku na Białorusi, miesiąc po miesiącu (kursy złotówki, dolara i euro wobec białoruskiego rubla za okres styczeń-czerwiec przeliczyłem na nowe ruble):

bne-1.jpg

O co więc Balcerowicz ma pretensje do Białorusi? Inflacja (r/r) zmalała z 12,0% na koniec grudnia 2015 do 10,6% na koniec grudnia 2016. Na koniec grudnia 2017 nie może przekroczyć 9,0%, co już ogłoszono. Czy spadająca inflacja tak irytuje naszego "ekonomicznego guru"?

A może Leszka Balcerowicza złości spadająca stawka refinansowanie (z 25% w styczniu 2016 do 18% w grudniu 2016). To będzie się on dalej złościć, bo od dziś (18 stycznia) wynosi ona 17%. Jest to pierwsza w tym roku obniżka, ale nie ostatnia.

Rosną systematycznie białoruskie rezerwy walutowe a kurs nowego rubla jest w miarę stabilny. Wobec złotówki nawet umacnia się. Nigdzie nie ma tu powodu do krytyki Białorusi.

Warto przy tym dodać, że na Białorusi okres funkcjonowania w obiegu starych i nowych pieniędzy trwał sześć miesięcy (1 lipca - 31 grudnia 2016). Dziś w obiegu są już wyłącznie nowe ruble. U nas ten okres trwał dwa lata (1 stycznia 1995 - 31 grudnia 1996). Za sprawność, z jaką przeprowadzano wymianę pieniądza należy się Białorusi pochwała.

Pochwała należy się też Białorusi za wybranie właściwego momentu ostatecznej denominacji. W styczniu 1995, gdy Polska wprowadzała denominację, inflacja (r/r) wynosiła 32,3%. Za cały 1995 udało się ją sprowadzić do poziomu 27,8%. W 1996 wynosiła 19,9%, w 1997 - 14,9%, w 1998 - 11,8%, w 1999 - 7,3% a w 2000 roku, dzięki Balcerowiczowi, w czerwcu przekroczyła znów 10%.

Na całe szczęście Balcerowicz miał świadomość nieradzenia sobie z gospodarką i uciekł w czerwcu 2000 z rządu pod pierwszym lepszym wydumanym pretekstem. Mądrzejsi od niego sprowadzili potem inflację ponownie do poziomu jednocyfrowej.

Polska robiła ostateczną denominację mając nieopanowaną inflację. W rezultacie w krótkim czasie doszliśmy znów do absurdu, że wartość metalu w monetach 1 grosz i 2 grosze przekracza zdecydowanie nominał tych monet. Białoruś postępuje mądrzej. Przeprowadziła ostateczną denominację przy opanowanej inflacji.

Może więc Leszek Balcerowicz ma Białorusi za złe niezrównoważony budżet państwa i wysoki jego deficyt? Tabelka poniżej pokazuje wynik budżetu państwa Polski i Białorusi w ostatnich latach:

bne-2.jpg

Polska przez wszystkie ujęte w tabelce lata (2011-2015) ma ogromny deficyt budżetu. Białoruś ma częściej nadwyżkę, a jeśli nawet deficyt, to mikroskopijny. Warto przy tym dodać, że Polska ma deficyt także w 2016 roku i w planie na 2017 rok a Białoruś ma nadwyżkę w 2016 i w planie na 2017.

W dolnych wierszach tabeli podałem informacje o wielkości dotacji polskiego budżetu państwa do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS), z którego finansowany jest ZUS oraz do Funduszu Emerytalno-Rentowego (FER), z którego finansowany jest KRUS.

Dotacje do FUS i FER przewyższają deficyt budżetu państwa. Gdyby polski budżet państwa nie musiał dotować FUS i FER, nie mielibyśmy deficytu budżetu. Na Białorusi nie ma umów śmieciowych, nie ma płacenia pracownikom pod stołem i nie ma bezrobocia. Dzięki temu składki wpływające do białoruskiego ZUS pokrywają wydatki na emerytury i renty. Budżet państwa nie musi więc dotować. Tak wygląda zdrowa gospodarka i za to Białorusi należy się pochwała.

Jeśli PiS zamierza, wzorem Białorusi, zwiększyć zatrudnienie, zlikwidować umowy śmieciowe i płacenie pod stołem, a przez to zamienić deficyt budżetu państwa w nadwyżkę, to chwała PiS-owi. Taki kurs na Białoruś jest najmądrzejszym, co można zrobić.

Białoruś pod przywództwem prezydenta Łukaszenki w 2014 roku zakończyła etap budowy mocnych fundamentów silnego i nowoczesnego państwa. Dziś na Białorusi trwa już nowa epoka. Wobec takich dziwolągów, jak jakieś nieskonkretyzowane pretensje Balcerowicza do Białorusi, konieczne wydaje się przybliżanie Polakom spraw Białorusi.

Piotr Badura

(1953) Ślązak z dziada pradziada, ducha polskiego, z wielką sympatią do Niemiec. W latach 1989-2014 wydawał i redagował lokalne czasopismo "Beczka" (działalność non-profit) we wsi Brynica w gminie Łubniany
Autor miesiąca Prawicy.net w marcu 2012.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.666665
Ogólna ocena: 4.7 (głosów: 12)

Tematy: 

Dyskusja

oto Mar.Jan

ładnie pan Piotr skomentował artykuł Newsweeka, ale

to było łatwe, bo Newsweek jak zwykle pisze kompletne lewackie bzdury!
Jednak z ta Bialorusią nie jest tak różowo jak sie panu Piotrowi wydaje po lekturze optymistycznych statystyk.
Gospodarka na Białorusi jest w dużej części socjalistyczna, czyli centralnie sterowana, z państwowymi inwestycjami na czele, a rządzą tym wykształceni i wychowani w socjalizmie biurokraci, którzy na ogół pojęcia nie maja o prawach ekonomii. Białorus przeżywa poważne trudności ekonomiczne i to jest fakt. Czy podołaja tym wyzwaniom, to zalezy od tego, czy potrafia sie uczyc na własnych błędach i czy cenią prawdę bardziej niz ideologię.
Obawiam się, że wybiorą prymat ideologii nad prawdą, co zaowocuje potężnym kryzysem, jak zawsze w końcówce socjalistycznego "rozwoju".
Podstawa rozwoju ekonomicznego jest bowiem normalna ekonomia, czyli wolnośc gospodarcza. Nie mówię: wolny rynek, bo w wolny rynek nikt oprócz mnie nie wierzy, ale tylko wolnośc decydowania i prywatne inwestycje mogą wyciągnąc Białoruś z socjalistycznego zastoju. Oby tak sie stało, bo tego rodzaju sukces byłby wodą na mój młyn :)

oto BTadeusz

Białoruś jest - jako państwo - suwerenna.

Rodzące się dzieci nie są obciążone długiem i mogą samodzielnie podejmować decyzje o swojej przyszłości.
W odróżnieniu od nas - którzy o suwerenności nawet pomarzyć nie możemy.

oto Mar.Jan

Białorus należy do WNP, podobnie jak Polska do UE

Formalnie zakres suwerenności jest podobny. Obywatele POlski za to ma większe możliwości mając wiekszy PKB na głowę. Lepiej się zyje w kraju bogatszym niż biedniejszym (przeciętnemu człowiekowi!). Aby uwolnic sie od długu należy doprowadzić stopę wzrostu do wysokości > 8%/rocznie, co jest realne, pod warunkiem zmiany polityki gospodarczej na bardziej wolnorynkową. W takich warunkach po 10 latach dług bedzie splacony.
Co do suwerenności decyzji dzieci, to polskie dzieci - niestety - moga podjąc decyzje, że nie chca spłacac długów narobionych przez państwo polskie i moga wyjechac w diably. Dzieciom białoruskim jest i w tym przypadku trudniej zdecydowac, bo maja mniej dostepny świat niz polskie dzieci.
Doprawdy nie widze żadnych zalet zycia na Białorusi!

oto Robercik

Co do suwerenności decyzji

Co do suwerenności decyzji dzieci, to polskie dzieci - niestety - moga podjąc decyzje, że nie chca spłacac długów narobionych przez państwo polskie i moga wyjechac w diably. Dzieciom białoruskim jest i w tym przypadku trudniej

Przypominają mi się argumenty lemingów o swobodzie podróżowania po Europie. Może i III RP od tych unijnych dobrodziejstw zbankrutowała, może tam się nie da żyć. Ale można wyjechać!

a w ogóle Białorusinów nikt na miejscu nie trzyma. Wizy to zasługa USA i UE, ktore wolą przyjmować śniadych i hebanowych panów, bo jak powiedziała Żydówka S.Sontag - biała rasa jest rakiem na ciele ludzkości.

oto Mar.Jan

Argumenty lemingów?

Za komuny zarabiałem ok.20$/mc. Raz w tym czasie udałem się w podróż po Europie na tzw. pielgrzymkę autokarowa do Rzymu, na spotkanie z Janem Pawłem II. W podróż trzeba było zabrac mnóstwo puszek oraz namioty, żeby oszczędzic na wydatkach. I tak były spore i wydałem znacznie więcej niż moja miesięczna pensja. Pan Arturo MAri zrobił kazdemu zdjęcia duże i kolorowe z Ojcem św. Aby umozliwić zakup tych zdjęc papiez ofiarował na rzecz pielgrzymki po 15000 lirów na łebka, czyli po ok. 10$! 10$ to połowa mojej ówczesnej pensji. Równowartośc trzech duzych kolorowych zdjęć.
W 2012 roku za własne pieniądze wybrałem się z żoną w kilkutygodniowa podróż po USA. Mogłem tam jadać w restauracjach i płacic za różne atrakcje turystyczne. Jeździłem wynajętym amerykańskim samochodem. Za to wszystko zapłaciłem równowartość dwóch moich miesięcznych dochodów, wcale nie tak strasznie wysokich jak na polskie warunki!
POlska jest może krajem niezbyt bogatym. Ale jest 150 razy zamożniejsza niż za czasów komuny.
Daje to całkiem spore możliwości podejmowania decyzji o własnym działaniu, czyli powiększa zakres dostępnej wolności.
Kto tego nadal nie rozumie - ten trąba i nic na to nie moge poradzić.
p.s.
A żydówka Sontag jest śniada czy hebanowa?

oto BTadeusz

Zapomniał Pan dodać,

że Coca Cola była 20x droższa, niż Polo Kokta...
I to Pan nie lubi dyskutować z cymbałami?...

oto Mar.Jan

Istotnie, nie lubię dyskutowac z cymbałami

A jesłi chodzi o ceny, to tez troche pamiętam:
W Polsce Coca-cola była tylko trochę droższa od PoloKokty, za to jak sie napiłem raz piwa w Rzymie, to zapłaciłem za nie 3$, czyli 300 zł, czyli 100 razy więcej niż w Polsce. Na drugie piwo nie było mnie stac.

oto BTadeusz

Jedzie Pan tekstem żenująco prymitywnym - stąd moja kpina.

A chleb (3zł w Polsce - 0.7kg) - ile DM kosztował w Munchen?
(odp: 3,50DM - 0.5 kg)
Autobus Jelcz - 180.000,-zł = 1800$
Pół lita - półdolara. Dziś 5$,
Litr benzyny - 0.1$
Ropy - 0.05$
Nędza....(była)
Nie?

oto Marek Bekier

A ja nie pamiętam abym w

A ja nie pamiętam abym w tamtych czasach widział coca-colę w sklepie. Byłbym skłonny podejrzewać, że w Polokokcie były jakieś składniki źle wpływające na pamięć ale tego napoju też za wiele w pobliskich sklepach nie było więc te parę butelek przez całe dzieciństwo nie dałoby rady. No to co mi tą pamięć zepsuło, oranżada za 1,90zł? I tu dochodzę do ściany: tych cen i zarobków nijak porównywać się nie da. No bo nominalnie w "zł" to ja mam pensję teraz podobną jak mój tato wtedy. Oranżada też nominalnie ma cenę podobną a coca-cola teraz kosztuje porównywalnie jak oranżada. Wtedy nie piłem bo nie było a teraz nie piję bo nie lubię. Z tym, że wtedy benzyna kosztowała mniej więcej tyle samo za litr co butelka (0,33l) oranżady a teraz benzyna jest droższa. Wtedy benzyny mój tato nie kupował bo nie miał do czego wlać. Wyrób samochodopodobny kosztował tyle co jego 3-letnie dochody. Teraz mogę kupić wyraźnie mniej benzyny niż mógłby mój tato gdyby miał ją do czego wlać ale i tak ją kupuję w dużych ilościach bo samochody są strasznie tanie a kilkuletnie, znacznie lepsze od ówczesnych wyrobów samochodopodobnych, to już prawie za darmo. No i można by tak bez końca ale już się pewnie wszystkim znudziło.

oto BTadeusz

-:)))

tych cen i zarobków nijak porównywać się nie da.

I stąd niechęć dyskusji z cymbałami...

oto Robercik

Panie Mar.Janie. Mój

Panie Mar.Janie. Mój komentarz dotyczył argumentu typu "swoboda podróżowania". A jeśli już jesteśmy przy niskich płacach socjalizmu, to pragnę zauważyć, że transormujące się Chiny wykorzystały te niskie płace do stania się potęgą eksportową, natomiast PRLbis czyli III RP - do zaorania własnej gospodarki w ramach ideologii: nikt tak nie rozpieści Polaka jak Niemiec, nikt tak dobrze nie obroni jak Amerykanin. Chińczycy mają teraz nieograniczone możliwości bogacenia a Polacy trafiają na szklany sufit.

A przy okazji. Poziom życia w Polsce i Białorusi jest zaskakująco podobny. Skoro my się przez 25 lat otwieraliśmy, a oni mają skansen, to co jest warte nasze otwarcie?

Podkreślam też, że niektóre procesy warto oceniać w skali pokoleń, a nie tu i teraz, Coca Cola, tanie wakacje. To też ważne, nie żyjemy wiecznie, ale czasem trzeba pogadać o gwiazdach a nie tylko o korycie. :)

oto Robercik

"Białorus przeżywa poważne

"Białorus przeżywa poważne trudności ekonomiczne i to jest fakt."

Wygłaszamy subiektywną (a przynajmniej nieuzasadnioną) opinię i dodajemy "i to jest fakt". Dobre!

"Podstawa rozwoju ekonomicznego jest bowiem normalna ekonomia"

Ekonomia jest jedna. Nie ma co dorabiać do niej epitetów, bo prawa ekonomii stosują się do każdego ustroju, tak jak prawa fizyki stosują się do każdego urządzenia. Niezależnie czy to jest szmelc czy cudo inżynierii.

"Aby uwolnic sie od długu należy doprowadzić stopę wzrostu do wysokości > 8%/rocznie, co jest realne, pod warunkiem zmiany polityki gospodarczej na bardziej wolnorynkową. "

Na PN właśnie przeczytałem, że III RP wydała na wojnę (powtarzam: WOJNĘ) z Białorusią 800 milionów złotych. Wydatki są z polecenia tzw. Zachodu, a więc o wolnym rynku można zapomnieć. Pan to rozumie? Jakikolwiek kryzys związany z wolnym rynkiem (nawet zdeorwy i oczyszczający kryzys) będzie wykorzystany do pogrążenia Białorusi w wojnie domowej i wywołania zamieszek. To jest właśnike ten bezczelny cynizm "wolnorynkowców" z USA.
Najpierw USA dają jakieś złote "rady" typu uwolnić ceny opłat za prąd. A potem sami organizują kolorowe rewolucje wykorzystując niezadowolenie społeczne.
A gdy rząd upadnie, to zastępują go jeszcze spolegliwszym, i jeszcze, i jeszcze....i mamy Grecję z NIESPŁACALNYM długiem.

"Gospodarka na Białorusi jest w dużej części socjalistyczna, czyli centralnie sterowana, z państwowymi inwestycjami na czele"

jak chińska. Dobrze czy źle, tutaj nie oceniam, ale doradzam umiar w skojarzeniach z kolejkalmi w PRL.

oto Mar.Jan

Co jest faktem w przypadku Bialorusi, a co wymysłem

można wywnioskowac z Internetu oraz prasy codziennej, która pisze o róznych rzeczach, w tym o problemach ekonomicznych Bialorusi. Ja tego nie muszę wymyślać, bo co mnie to obchodzi. Pisze o tym co wyczytałem. Każdy może to sprawdzić w róznych źródłach.

Ekonomia jest jedna. Nie ma co dorabiać do niej epitetów, bo prawa ekonomii stosują się do każdego ustroju, tak jak prawa fizyki stosują się do każdego urządzenia.

Bardzo mądre stwierdzenie :)
I własnie dlatego ustrój socjalistyczny nigdzie na świecie nie sprawdził się. Próbuje go sprawdzić Białoruś. I juz po trochu zaczyna od socjalizmu odchodzić na rzecz tej jednej prawdziwej ekonomii. Tylko mało kto się na tym u nich zna. I stąd problemy, nazywane "poszukiwaniem trzeciej drogi", czyli na "skróty" prze chaszcze obok prostej autostrady :)

oto Mar.Jan

Mam wrażenie, że dobrze rozumiem:

Na PN właśnie przeczytałem, że III RP wydała na wojnę (powtarzam: WOJNĘ) z Białorusią 800 milionów złotych. Wydatki są z polecenia tzw. Zachodu, a więc o wolnym rynku można zapomnieć. Pan to rozumie?

Po pierwsze: nie na żadną wojnę, tylko na propagandę. Akurat jest to propaganda pozwalająca przekazywac na Białorus rózne informacje, których nie dopuszcza lokalna cenzura, więc działanośc słuszna.
Po drugie: wydatki rządowe nie mają nic wspólnego z wolnym rynkiem, ani w ogóle z zadnym rynkiem. Stacja tv Biełsat nadaje za państwowe pieniądze, więc uprawia propagandę, wymierzona przeciwko rządom Łukaszenki. To rozumiem, w przeciwieństwo do pana.
Inicjatywa jest czysto polska i odpowiada za nia pani Romaszewska. która tą stację tv zorganizowała. UE to popiera, nie nakazuje :)

oto niem 18.01.2017

Doprawdy

"Dzieciom białoruskim jest i w tym przypadku trudniej zdecydowac, bo maja mniej dostępny świat niż polskie dzieci. Czy aby pan się czegoś nie naćpał, pisząc takie brednie, o jakim świecie pan mówisz, tym angielskim, niemieckim, włoskim, czy nawet polskim, w którym te dzieci będą traktowane, jak towar, albo ludzie drugiej kategorii. Doprawdy, nie widzę żadnych zalet życia w tych państwach.

oto Mar.Jan

Nudzą mnie dysputy z cymbałami.

Więc je na tym kończę, chyba że wreszcie ktos napisze coś z czym można się zgodzić lub nie zgodzić, ale żeby to miało ręce i nogi...

oto chłop jag

"PiS robi z Polski Białoruś"

"PiS robi z Polski Białoruś"

Dopóki wszelkiej maści wyrobnicy u pupili szatana - będą sobie wycierać Białorusią swoje wielolicowe facjaty - dopóty można uważać, że z Białorusią jest wszystko w porządku - tołażysze.
Wniosek?
Kiedy indywidua (jak wyżej) zaczną nad Białorusią cmokać - wtedy zostanie tylko tamtym ludziom szczerze współczuć - tołażysze.

oto Piotr Badura

W sprawie długu Polski i Białorusi

O długach będę pisać oddzielnie, ale ponieważ zostały już w dyskusji wywołane, to podaję liczby (dostępne na stronach banków centralnych):

bne-3.jpg

Tabela obejmuje lata 2015-2016, czyli nową epokę Białorusi. Dane z IV kwartał 2016 będą ogłoszone na przełomie marca/kwietnia br.

Nowa epoka na Białorusi charakteryzuje się, póki co, zatrzymaniem wzrostu zadłużenia zagranicznego, a nawet niewielkim jego spadkiem. W III kwartale 2016 Białoruś pokonała granicę 4000$ długu na mieszkańca (pokonała ją w dół). My też w III kwartale 2016 pokonaliśmy symboliczną granicę 9000$ długu na obywatela. Niestety, pokonaliśmy ją w górę.

Jeśli Balcerowicz uważa, że na Białorusi jest katastrofa, to najwyraźniej zbzikował, bo przecież zawsze głosił swój sprzeciw wobec zwiększania długu.

oto sir Galahad

Nie chcę tu robić za

Nie chcę tu robić za ekonomistę ale za stan posiadania uważam majątek + długi. A gdy tak popatrzymy to nasza przewaga jakoś tak blaknie. O tym co o nas powiedzą nasze dzieci i wnuki to boję się myśleć. Dostatnie życie za pożyczone pieniądze to nie jest stopa życiowa lecz kretynizm lub daleko posunięty brak uczciwości.

oto gość

watazka

Pana Jan zdaje sie szuka dyskutantow. A tak naprawde oswiecenia.
Jak pana inni nudza to widac trafil pan na zly blog.
Odpowiadam:
Otoz nie ma jednej ekonomii i ten sam kaftanik nie pasuje we wszystkich krajach. I tu pan troszke przesadzil. Bo czy wyobraza pan sobie wielka flote i rybolostwo na Wegrzech czy w Szwajcarii?
Japonia nie ma bogactw naturalnych, a ma godpodarke duzo lepsza nik kapitalistyczna Ukraina.
Ja juz nie wspomne Chin.
Ekonomia to zwyczajne gospodarka i zarzadzanie gospodarka. Wcale nie musi byc kapitalistyczne co widac po Finlandii czy Norwegii, a jeszcze do niedawana w Szwecji.
Podobnie jak w kraju, jest podobnie w gospodarstwie domowym, ktore bardzo sie na przyklad rozni od sasiada.
Finlandia nie moze handlowac zbozem i to zboze musi sobie kupic.
Rosji sankcje bardzo pomogly, bo wreszcie sie zorientowali, ze moga byc samowystrczalni.
Stany Zjednoczone sa najgorszym przykladem kowbojskiego kapitalizmu, bo okradajac inne panstwa - u siebie w kraju maja 95 milionow bezrobotnych. Bo w Stanach rzadza kartele i prywatne firmy, ktore maja bozyszcze zlotego cielca i wieza w maksymalizacje zysku. Klopot w tym, ze te kartele tworza swoisty komunizm poniewaz zyja z pieniedzy podatnika, czyli sa panstwowe. Bank w USA ktory rzezi, panstwo ratuje miliardowym wsparciem. Firmy zbrojeniowe dostaja ogromne subwencje panstwowe ( MC Cain proponuje 5.5 miliarda dolarow rocznie.) ale zyski czerpia wlasciciele korporacji, ktorzy rzadza w Kongresie i senacie. Czyli zyja z panstwa. A wiec sa panstwowe.
Jak zabnczy bank, to podatnik go ratuje.
Gospodarka USA ma to niestety od siebie, ze zaklada bezposredni zysk z inwestycjie ( return on investment)
jest to tak glupie ze az strach. To znaczy, ze moje nowe auto, nowiutka Toyota ma mi natychmiast przyniesc zysk, mimo, ze nie jest taksowka???
Nic dziwnego, ze mosty i cala infrastruktura w USA sie wali.
Niemcy i Chiny maja gospodarke planowana. Niektore zaklady niemieckie maja zaplanowana dzialanosc nie na 5 ale na 20 lat do przodu. Chiny maja 5-latke. Sa i tacy, ktorzy twierdza, ze nalezy produkowac na rynek wewnetrzny a nadwyzki sprzedawac. USA produkuje tylko bron praktycznie.
W USA gdzie wielkie firmy kompletnie lekcewaza zobowiazania wobec spoleczenstwa bo w USA jest "indywidualizm" (dranstwa), pojecie ekonomii w praktyce oznacza rozboj. Bo mozna krasc rope z Iraku i Libii ale w kraju cena ropy rzadko sie zmienia.
Wlasnie sie Trump awanturuje, ze amerykanskie leki w Kanadzie sa tansze niz w USA. No wiec proponuje Trump sprowadzanie lekow amerykanskich z Kanady.
O ile prawa ekonomiczne sa istotne, to dlaczego sie je nagminnie lekcewazy?
Jaki duren kwadratowy sie zgodzil, zeby pieniadze wystawic na gieldzie? Jest to pierwszy powod do kryzysu.
Ekonomia kredytu sie nie sprawdza, bo ubija nie tylko klase srednia ale hamuje ekonomie. Dlatego korporacje nachalnie i agresywnie szukaja rynku zbytu poza krajem, bo spoleczenstwo wlasne nie ma mocy nabywczej.
Najwiekszym tez grzechem jest kumulacja pieniadza w kiilku rekach. Juz Hiszpania dawno temu sie przejechala, bo magazynowali fury zlota w piwnicy.
Choroba Krola Midasa.
I wielkim przestepstwem jest oplacanie przez korporacje falszywych naukowcow, ktorzy wypisuja durnowate raporty o wskaznikach ekonomicznych. Gospodarke tworzy praca i wytworczosc, a nie serwisy finansowe. Przeciez to bzdura. Nalezy sie przygladnac, ktore kraje nie maja kryzysow: ano te, ktore nie zadluzaja swoich obywateli procentami bankowymi. Brunei, Indonezja, Malezja, Chiny, Indie, Emiraty i kiedys PRL, Jugoslawia, Irak, Libia, Syria, ...
Wbrew pozorom wojny ofensywne wykanczaja ekonomie agresora. Ale wzbogacaja przemysl zbrojeniowy, ktory niszczy gospodarke. Pentagon nie moze doliczyc sie trylionow dolarow rzuconych w bloto.
Jeszcze innym grzechem jest centralizacja zarzadania przedsiebiorstwem. Brak autonomicznych decyzji na roznych poziomach powoduje zator administracyjny.
Podam przyklad z Japonii przed zamachem w Fukuszimie.
Tokarz, slusarz, kucharz, inzynier, na swoim stanowisku pelnil role dyrektora. Jesli tokarzowi sie zlamala srubka czy cos w maszynie sie zepsulo, sam sobie zamawial czesci. Nie musial sie nikogo po drodze prosic. Inzynier podejmowal samodzielne decyzje techniczne i nie musial czekac czy sie buchalter zakladu na to zgodzi jna wydatek czy nie, bo buchalter nie jest od decydowania co inzynier potrzebuje. Itd. Poniewaz gospodarka Japonii sie bardzo rozbuchalal i Japonia stala sie potega gospodarcza nalezalo jej ten zapal zniszczyc wirusem stuxnet..
Bo gospodarka wolno rynkowa w pojeciu USA polega na bestialskim, pirackim niszczeniu konkurencji. Pies ogrodnika.
Tak padla Polska.

Efekty kowbojskiej ekonomii:
160 milionow Amerykanow nie stac na leczenie zlamanej reki
160 million Americans can't afford to treat a broken arm - 12160

http://12160.info/page/2649739:Page:1656136

95 milionow Amerykanow bez pracy:
Record 95,102,000 Americans Not in Labor Force; Number Grew 18% Since Obama Took Office in 2009

http://www.cnsnews.com/news/article/susan-jones/re...

Nie bardzo wiem wedlug jakiej ekonomii imperium ma prawo sie tak rozciagac
Bazy amerykanskie na swiecie:

http://izhevsk.ru/forums/icons/forum_pictures/0134...

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.