Bożek wolnego rynku (dr Jan Przybył)

Teolog dr Jan Przybył mówi o konsekwencjach wycofania zasad etycznych z życia gospodarczego oraz o skutkach traktowania ideologii oświeceniowo-liberalnej jako rodzaju świeckiej religii. Wystąpienie zorganizowało Centrum Edukacyjne Powiśle.

Na Argumenty

Kanał filmowy "Na Argumenty"

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
5
Ogólna ocena: 5 (1 głos)

Tematy: 

Dyskusja

oto Krzysztof M

Wycofanie etyki z gospodarki?

Wycofanie etyki z gospodarki? To już raczej oddanie lwiej części gospodarki w ręce ludzi bezetycznych. No... może nie bezetycznych... może stosujących podwójną etykę - względem swoich i względem obcych.

Zdaje się, że prof. Feliks Koneczny pisał o tym zagadnieniu przy okazji wątku o "legistach". Czyli wprowadzenie prawa rzymskiego i likwidacja średniowiecznych barier na drodze do nieograniczonego bogacenia się.

oto kosmopolita i liberał

Ja to widzę tak.

Kto walczy z wolnym rynkiem jest deistą. Niewidzialna ręka rynku, to w rzeczywistości niewidzialna ręka Opatrzności Bożej. Kto chce panować nad mechanizmami rynkowymi rości sobie prawo do panowania nad samym Bogiem. Kto uważa, że państwo powinno sterować wolnym rynkiem ten wypowiada posłuszeństwo Bogu i bierze sobie na pana państwo (apokaliptyczną bestie). Jest to grzech bluźnierstwa opisywany w Apokalipsie św. Jana., który w czasach ostatecznych miał stać się powszechny i skutkować potępieniem.

oto Krzysztof M

Kto walczy z wolnym rynkiem

Kto walczy z wolnym rynkiem jest deistą. Niewidzialna ręka rynku, to w rzeczywistości niewidzialna ręka Opatrzności Bożej.

Przecież z "wolnym rynkiem" walczy każdy liberał. :-) To znaczy każdy liberał, który prowadzi działalność gospodarczą. :-)

oto watazka

Nie wiem co pisal sw. Jan o

Nie wiem co pisal sw. Jan o gospodarce wolnorynkowej ale to, co mamy teraz na tak zwanym dzikim Zachodzie to komunistyczna centralizacja wladzy wielkich koroporacji, ktore maja swoich poteznych przedstawicieli w rzadach tzw. demokratycznych panstw i to korporacje, ktore wpowadzaja rozne panstwowe ustawy i decyduja o podatkach, zadluzeniach bankowych i stopie procentowej, itp.
A jest to wszystko kontynuacja bolszewickiej Miedzynarodowki, ktora sie teraz nazywa "International community". Same band - different haircut.
Dlatego nie kazdy biznes moze byc zwolniony od podatku, nie kazdy moze korzystac z rajow podatkowych, nie kazdy moze korzystac z wolnego rynku, ktory jest zarezerwowany tylko dla karteli i korporacji CALKOWICIE utrzymywanych z kieszeni podatnika czyli zyjacych na koszt panstwa. Sa to zdecydowanie panstwowe instytucje streujace panstwem. To komuna korporacji decyduje o polityce wewmetrzneji zagranicznej panstwa. Dla pucu i gawiedzi nazywaja to 'suwerennoscia" kraju. Taka 'suwerennosc' najlepiej widac bylo w Jugoslawii, gdzie korporacje naftowe (AMBO project) zadecydowaly o losie calego kraju, ktorego juz nie ma na mapach swiata.

Na tej gospodarce 'wolnorynkowej' najlepiej wyszedl polski rolnik, ktory placi ciezkie kary za ... nadprodukcje mleka!! A goral nie ma prawa produkowac oscypkow, zeby "centrala" w Unii sie nie wsciekla.
Nu-nu! konkurencja zabroniona!
W socjalizmie nadprodukcje mleka przekazano by na sierocince, domy dziecka i szkolne stolowki.
Miedzynarodowka, czyli international community - nie moze sobie na takie wybryki pozwolic bo chodzi przeciez o to, zeby ... zmaksymalizowac zyski. Wszystko nalezy przerabiac na zysk. I wyzysk. Trwonienie zas mleka na jakies sierocince i szkoly jest przejawem socjalizmu i powinno byc tepione w zarodku. Rolnika nalezy ukarac tak, zeby z glodu zdechl - odechce mu sie konkurencji z panstwowymi firmami miedzynarodowymi.
W systemie komuny korporacyjnej kto nie slucha panstwopwych zarzadzen, moze zdechnac z glodu.

A polska stocznie nalezalo zamknac, zeby nie stanowila konkurencji dla nowobudowanej stoczni we Francji. ""Vistule" trzeba bylo zniszczyc, bo Polak ma prawo teraz ubierac sie tylko tak, jak mu Centrala pozwala: w markowe szmaty i 'zagraniczne' koszule produkowane w Chinach.

W Polsce jest wiele jeszcze przyglupow, ktorzy obecny system wojen, handlu bronia, narkotykami i swiatowego imperializmu i panstwpwej kontroli Miedzynarodowki nad wolnym rynkiem nazywaja ... DEMOKRACJA.
Widac sa rozne zboczenia.
Zwlaszcza takie, ktore objawiaja sie przeswiadczeniem, ze w demokratycznym ustroju KAZDY musi byc biznesmenem - zeby nie zdechnac z glosu. Ale w komunie miedzynarodowej - do panstwowego biznesu - wstep nie dla kazdego.
Dobrze jeszcze byc politykiem z zapewniona synekurka i taryfikatorem plac regulowanym wedlug inflacji.
Na samo wspomnienie praw robotnika i robotniczych zwiazkow zawodowych czerwona komuna miedzynarodowa dostaje piany.
Jedni moga jezdzic za panstwowe pieniadze na wczasy z dziwkami, innych nie stac na oplacenie czynszu.
A korporacje robia to, do czego zostaly stworzone: okradaja panstwo, banki, podatki i podatnika.
Reszta holoty won - na umowy smieciowe albo do mycia garow na Zachodzie

oto baba jag

Droga do

komunizmu światowego będącego de facto kartelizmem wiedzie przez wolny rynek i debilizm demokracji. Jednak niejaki doktor od lat bredzi o parytecie złota.A parytet złota to, kolejny filar budowy wszechświatowego kartelizmu,ponieważ ograniczy dostęp do pieniędzy i spowoduje jego koncentracje. Ponieważ jednak trockiści zdają sobie sprawę,że nie ma powrotu do "złota", więc myśleli i myśleli i wykuli w swoim mózgu całkiem nie głupi pomysł wyeliminowania gotówki. Teraz wystarczy tylko doprowadzić do jakiegoś mega kryzysu pieniądza i dla naszego oczywiście dobra wprowadzić swój genialny pomysł. I tak naprawdę nie będzie on służył temu czego obawia się większość, a więc inwigilacji.Inwigilacja będzie tylko w razie "W". Dużo groźniejsze jest to ,że władza będzie mogła "wyłączyć" każdego w dowolnym czasie bez jakichkolwiek konsekwencji. Nad wszystkim zawiśnie prawdziwie demokratyczne hasło "W demokracji nie ma więźniów politycznych tylko sami przestępcy."

oto Gedanus6

Ładnie Pan to wyłożył.

Ładnie Pan to wyłożył.
Tłumaczenie, ze korporacjonizm jest antytezą wolnego rynku to z jednej strony uświadamianie oczywistości, z drugiej zas ciężka orka. Większość spoleczeństwa traktuje korpo-paskudztwo jako efekt dzialania tegoż rynku. Tymczasem różnice są zasadnicze.
1. Wolny rynek to konkurencja. Korporacjonizm opiera się na jej braku.
No chyba, że ktos jest tak głupi, iż dwa, lub trzy mega-koncerny w skali świata to już dla niego konkurencja. NIE. To się nazywa OLIGOPOL.
2. Na wolnm rynku firmy sa kontrolowane przez ów rynek, ergo zachowania klientów. W korporacjonizmie to rynek, czyli klienci są kontrolowani.
3. Normalne przedsiębiorstwa starają się konkurowac jakościa i ceną. Korporacje stawiaja na wielkość - masowość produkcji umozliwiającą manipulacje cenowe.
Gdy mała firma obniża ceny, to tak zwani poważni ekonomiści mówią o dumpingu. Gdy czyni to korporacja, mówią o polityce cenowej.
4. Normalne przesiębiorstwa nie mają nic do gadania w kwestii stanowienia prawa. Korporacje maja legislaturę w kieszeni i moga kreować regulacje prawne tak, by wykończyć średniaków i drobnicę.
5. Normalne firmy rosną organicznie - tak jak rośliny. Przez analogię do ekosystemu możemy zatem widzieć w nich normalny organizm stanowięcy tego systemu funkcjonalną część. To oznacza harmonijną interakcję - organizmy trwają i rozwijają się tworząc środowisko. Korporacje powstają sztucznie, poprzez przekleństwo fuzji. Zatem zawdzięczają swoje istnienie wielkości, nie jakości. Są jak dinozaur wrzucony do współczesnego lasu. Zanimi zdechnie, narobi szkód i zdemoluje las.
6. Każda normalna firma dba o kontakt z klientem. Korporacja odgradza się od niego za pomocą "nowoczesnych systemów komunikacji". Stąd muzyczka w telefonie, nie odbieranie telefonu, skomplikowane procedury internetowe itd.
Jeżeli koncern obraca miliardami dolarów, a nie potrafi odebrać w ciągu minuty telefonu, wiedz że coś się dzieje.
7. W normalnych firmach ludzie zwyczajnie pracują. W korporacjach są członkami sekty. Zegar z logo firmy, długopis z logo firmy, w czasie przewy na lunch rozmowy wyłącznie o pracy. Socjo i psychomanipulacja umozliwiają wmówienie pracownikom, że korporacja robi im wielką łaskę trzymając za biurkiem po kilkanaście godzin dziennie i płacąc realnie nieco więcej niż za komuny zarabiał zwykły robotnik na budowie.
8. W normalnej firmie właściciel podejmujący błędne decyzje, ponosi straty, a kadra kierownicza w tej samej sytuacji musi liczyć sie z utratą pracy. W korporacji
krawaciarska banda opłacana bajecznymi sumami wie, że gdy "położy sprawę" czeka na nią posadka w następnej.
9. W normalnej firmie właściciel i kierownictwo myślą długofalowo. W korpo zaś, gówniarzeria pod krawacikiem interesuje się tym, co ma zrobić do końca kontraktu. Po nich choćby potop.
10. W normalnej firmie właściciel prędzej strzeliłby sobie w łeb niz wyprzedał się konkurencji. W korporacji, rady nadzorcze potrafią podłożyc się za marne grosze konkurencji. Nie bowiem miejsca na utożsamianie się z firmą, tradycję czy dumę. Dlatego w dzisiejszyn świecie nie istnieje coś takiego jak renomowana firma. Zamiast renomy opierającej się na realnych podstawach, mamy marketingowy bełkot chwalipięty
11. Normalna firma zajmuje się wytwarzaniam produktów i dostarczaniem usług. Korporacje tworzą jakieś swoje filozofie, pienią się pustosłowiem niczym zjazd PZPR, próbują swym przekazem tworzyć wizerunek dobrego wujka, zatroskanego, a to o pokój na świecie, a to stan srodowiska naturalnego itd.
Wystarczy?

oto baba jag

korporacje są

efektem działania wolnego rynku.tenźe wolny rynek opiera się o jedno podstawowe prawo czyli trzy razy c. aby utrzymac sie na tym idiotyzmie zwanym wolnym rynkiem podmioty obnižają ceny sprzedarzy jednocześnie redukując koszta.najszybsze oszczędności uzyskuje się na wynagrodzeniach.nikt normalny raczej nie będzie redukował siebie.wobec powyższego redukuje się koszta osobowe najnižszych w hierarchii pracowników.w trakcie takich restrukturyzacji obniża się też jakość, cokolwiek by to słowo klucz nie znaczyło.aby przetrwać wojnę cen firmy muszą się jednoczyć.zyskują przez to przewagę finansową,którą oczywiście wykorzystają. w zastanej sytuacji wolny rynek w aspekcie meczu jan kowalski-thyson foods ten pierwszy nie ma żadnych szans.to amerykańskie koncerny wymyśliły wolny rynek hodowców w celu ich ubezwłasnowolnienia i uzależnienia.należy więc chronić swoje firmy co rozumieli tacy wielcy ludzie jak colbert ,list czy stiglitz.w ramach ciekawostki powiem, że propaganda amerykańska już młodym ludziom pierze mózgi grami komputerowymi.w takiej grze jak civilization demokracja jest ustrojem bez korupcji ,w którym prowadzenie wojen jest utrudnione

oto Mar.Jan

hłe, hłe hłe! Dawno się tak nie ucieszyłem

W socjalizmie nadprodukcje mleka przekazano by na sierocince,

Czy ktokowliek na świecie słyszał o JAKIEJKOLWIEK nadprodukcji w socjalizmie?
MOże tylko w zakresie druku dzieł Lenina i Marxa. Z pewnościa nie dotyczyło to mleka. Prędzej się zaśmiardło w skupie niż z powodu przestoju na pólkach sklepowych.
Reszty powyższego paszkwilu, przypominającego toczenie wsciekłej piany przez szaleńca, nie będę omawiał, bo po prostu nie przystoi...
p.s.
Watazka - nowy pseudo pana Piotra N.?

oto watazka

Mr. Jan

Mr. Jan
re: nadprodukcja mleka
I po co klamac?
Pracowalem w szkole i prowadzilem obozy letnie. Dostawalismy nie tylko mleko od gmin, w ktorych mielismy kolonie czy obozy.
Szkolne stolowki tez byly zaopatrywane przez wies. Byla nawet taka akcja :szklanaka mleka dziennie. To bylo w stolowkach szkolnych.

Zdaje sie, ze niektorzy jeszcze sa przy ubeckiej lekturze na temat nierentownych PGR-ow i nedzy w PRL-u.
Nalezaloby poczytac wspolczesne statystyki o samobojstwach i ich przyczynach wsrod chlopow w obecnej wywzolonej Polsce .

Mozna peknac ze smiechu!

oto watazka

Alez w Polsce jest wolny

Alez w Polsce jest wolny rynek! Dla obcych obywateli.
"Lokalni" moga dostac jakas parszywa pozyczke unijna, ktora gwarantuje plajte, natomiast zagraniczne supermarkety i inni oszusci sami sobie wybieraja rynek. Ciekawe, ze "polska" oligarchia pomogla puscic z dymem Ukraine i nasz wielki biznesman Stolzman sprzedal Slawiansk w obce rece.
Ciekawe jak on to zrobil?. Widac mial wolna reke do przetargu wystawienia cudzej miejscowosci na sprzedaz.
Czyli zadzialal wolny rynek. Dla Centrali.

I nie chodzi o walke z wiatrakami.
Polowa polskiego spoleczenstwa nie ma nawet pojecia, ze wiatraki istnieja.
W ramach wolnego rynku kupujemy bron amerykanska. Przy czym wolny rynek maja jankesy a my mamy przymus zakupu. Madrzejsze od nas panstwa zakupuja bron np. od Rosji; tansza i lepsza.

F-35 przejdzie chyba do historii militariow jako najdrozszy samolot, ktory nie dziala. A zostal juz sprzedany wielu panstwom!.
To cudko kosztowne nie zdaje najprostszych testow i ma nawalone sensory.
Poza tym ma bardzo male pojemniki na paliwo, co oznacza, ze w powietrzu sie dlugo nie utrzyma, a wiec jest niezdatny do oslony zolnierzy na ziemi. To i tak nie ma znaczenia, bo dziala tego cudka tez nie dzialaja. Do tego dochodzi taki drobny szczegolik: samolot nie przyjmuje cieplejszego paliwa. Wiec uczeni amerykanscy wpadli na pomysl, zeby po prostu.... pomalowac zbiorniki farba co zmniejszy dostep swiatla i ochlodzi zbiorniki!
"The Guardian" rowniez podaje, ze w tym kosztownym samolocie niesprawne sa radary i teraz pilot musi co jakis czas wylaczac i wlaczac radar. Pewnie to bardzo pomaga w czasie kombatu.
Niesprawne jest tez oprogramowanie a budowa tego samolotu jest bardzo wrazliwa na ... blyskawice.
itd itp.
Koszty napraw i przeprogramowania przekroczyly juz poltora tryliona dolarow.

I nawet gdyby ten samolot byl sprawny to i tak go nikt nie potrzebuje ,bo grupy terrorystyczne jak ISIS i Al Kaida nie maja lotnictwa wiec ten F-35 i tak nie ma z kim sie w powietrzu uzerac.

F-35: Trillion Dollar Warplane’s Radar Doesn’t Work

US Army is the Strongest, or Is It? | New Eastern Outlook

Ja to mysle tak: Rosja ma bron nuklearna. USA ma bron nuklearna. Lepiej, zeby te oba panstwa zyly w zgodzie.

oto Krzysztof M

Walka z czymś czego w Polsce

Walka z czymś czego w Polsce nie ma (nie ma wolnego rynku) jest dosyć słaba.

Pan wierzy w istnienie wolnego rynku? Przecież praktycznie wszyscy są przeciwko niemu. Durne gadki liberałów nie mogą być brane na poważnie, bo każdy liberał, kiedy już zdobędzie władzę, to ma w nosie wolny rynek. :-)

Więc kto miałby ten mityczny system ma utrzymywać przy życiu? Władzy nie jest on na rękę. Przedsiębiorcom także nie. Więc kto?

oto watazka

@baba jag

@baba jag
Nie wiem czy umiem odpowiedziec na to pytanie, ale podam przyklad wymienionych przedsiebiorcow pogrzebowych.
Otoz na Ukrainie, prezydent Poroszenko jest jednym wlascicielem wszystkich zakladow pogrzebowych w kraju.
W obecnej sytuacji biznes kwitnie bardziej niz ten z czekoladkami Roszen, nalezy uznac, ze jest to klasyczny przypadek wolnego rynku.
Wolnego od konkurencji.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.