Onyszkiewicz, Kowal, Sikorski do Trumpa: "Rosja nie jest sojusznikiem Ameryki"

17 polityków środkowej Europy zamieściło w Washington Post list otwarty do prezydenta Trumpa pod tytułem "Rosja nie jest sojusznikiem Ameryki".

Z polskich polityków podpisali się: Paweł Kowal, Janusz Onyszkiewicz, Radosław Sikorski.

Dear President-elect Trump:

We – decision-makers and public figures from across Europe – welcome your election as America’s 45th president. We are eager to work with your administration to sustain our powerful transatlantic Alliance, jointly defending our way of life at a time of great peril.

Russia’s continuing efforts to destabilize Ukraine, and its illegal annexation of Crimea, threaten the peace, predictability and security that Americans and Europeans created together through our victory in the Cold War. We are concerned that the prospect of a new grand bargain with Russia will endanger this historic achievement.

It would be a grave mistake to end the current sanctions on Russia or accept the division and subjugation of Ukraine. Doing so would demoralize those seeking a Euro-Atlantic orientation for that country. It would also destabilize our Eastern neighborhood economically and give heart to extremist, oligarchic and anti-Western elements there.

The wider damage would be grave too. The aftershocks of such a deal would shake American credibility with allies in Europe and elsewhere. The rules-based international order on which Western security has depended for decades would be weakened. The alliances that are the true source of American greatness would erode: countries that have expended blood, treasure and political capital in support of transatlantic security will wonder if America is now no longer a dependable friend.

Have no doubt: Vladimir Putin is not America’s ally. Neither is he a trustworthy international partner. Both of the presidents who preceded you tried in their own ways to deal with Russia’s leadership in the spirit of trust and friendship. Big mistake: Putin treated their good intentions as opportunities.

Under Putin, Russia’s record of militarism, wars, threats, broken treaties and false promises have made Europe a more dangerous place.  Putin does not seek American greatness. As your allies, we do.  When America called on us in the past, we came. We were with you in Iraq. We were with you in Afghanistan. We took risks together; sacrificed sons and daughters together. We defend our shared transatlantic security as a united front. This is what makes our Alliance powerful. When the United States stands strong, we are all stronger – together.

A deal with Putin will not bring peace. On the contrary, it makes war more likely. Putin views concessions as a sign of weakness. He will be inclined to test American credibility in frontline NATO allies, such as Estonia, Latvia, Lithuania and Poland. He may use not only military intimidation, but also cyber-attacks, energy and economic pressure, espionage, psychological warfare, disinformation and the targeted use of bribery. As Russia’s neighbors, we are familiar with these techniques. Countering them requires greater strength, solidarity and resolve from the West – not more accommodation.

As your treaty-bound allies, we appeal to Americans in the new U.S. Administration and Congress to stand firm in the defense of our common goals and interests: peace, Atlantic strength, and freedom. United, we are more than a match for Russia’s ailing kleptocracy. Divided, as we have seen all too clearly in recent years, we are all at risk. For decades, our unified Alliance has been the bulwark of European security. We appeal to our American friends to strengthen, not weaken our transatlantic ties. Ukraine needs support; the frontline states need your constancy and resolve. And most of all, Russia must see that when we are attacked, we grow stronger, not weaker.

Sincerely,

Traian Băsescu
Carl Bildt
Mikuláš Dzurinda
Mátyás Eörsi
Iulian Fota
István Gyarmati
Toomas Hendrik Ilves
Rasa Juknevičiene
Ojars Eriks Kalninš
Paweł Kowal
Janusz Onyszkiewicz
Rosen Plevneliev
Karel Schwarzenberg
Radosław Sikorski
Petras Vaitiekunas
Vaira Vike-Freiberga
Alexandr Vondra

Ważne wydarzenie?: 

Twoja ocena: brak
1
Ogólna ocena: 1 (głosów: 2)

Dyskusja

oto Czesław

To nie są politycy

Ci "nasi" to przecież nie są politykami, tylko takimi jak ja i wielu innych emerytów, co tyle mogą co nic, najwyżej coś podpisać lub napisać. Polityk to taka osoba co ma wpływ na rzeczywistość a nie tylko narzekanie i komentowanie rzeczywistości.

oto Robercik

Nie chce mi się czytać tego

Nie chce mi się czytać tego komuszego bełkotu, ale rzuciły mi się w oczy takie urywki jak:

"anti-Western elements"

Dobre jest również piętnowanie Rosji za wspieranie oligarchów. Tak się składa, że prozachodni majdaniarze to są właśnie oligarchowie, a w ogóle system oligarchiczny w byłym ZSRR ma polityczne umocowanie na Zachodzie. Wystarczy, że jakiś oligarcha zacznie płacić za swoje zbrodnie albo zostanie odsunięty na boczny tor i Zachód zaczyna się wydzierać.

oto Dubitacjusz

Zakładając, że Washington Post zamieścił oryginalne pismo

https://www.washingtonpost.com/r/2010-2019/Washing...
to ujęło mnie w nim, że

Under Putin, Russia’s record of militarism, wars, threats, broken treaties and false promises have made Europe a more dangerous place. Putin does not seek American greatness. As your allies, we do. ​When America called on us in the past, we came.

Autorzy cytowane zdanie walnęli boldem. Tak, zeby ten Trump się połapał, gdzie jest ważne;-)

oto Eowina

Aż dziw bierze, że Sikorski, taki światowy człowiek

podpisał takie naiwne pismo. Nie trzeba być politykiem aby wiedzieć, że ani Putin nie pragnie wielkości Ameryki, ani Trump nie pragnie wielkiej Rosji. W tym co się zapowiada, to pragmatyzm. Trump obśmiał gest jaki Clinton prezentowała w stosunku do Rosji z naciskaniem guzika. Trump to widzi jako pewne pertraktacje z propozycjami coś a coś.

oto watazka

Zastanawia dlaczego cala

Zastanawia dlaczego cala plejada polskich-antypolskich idiotow nagle opetana troska o Krym, ktory nas w ogole nie powinien obchodzic, jakos nie martwi sie o los serbskiego Kosowa, ktore POWINNO nas obchodzic, bo Polacy pomogli zniszczyc Jugoslawie i zmiesc z powierzcni ziemi i map europejski, suwerenny kraj zaprzyjazniony z narodami Europy. Zaprzyjazniony z Polska.
Znaczy sie, nam wolno napasc na rozne kraje suwerenne i latac po swiecie i mordowac ludnosc cywilna. Rosjanom nie wolno powrocic do macierzy. Jeszcze sa tacy durnie, ktorzy uwazaja, ze Jaskolcze Gniazdo - Ukraincy zbudowali!!
Niektorzy Polacy zapomnieli, ze Konferencja w Jalcie byla w Rosji, a nie na Ukrainie.
Odbierajac krymowi prawo powrotu do Rosji odbieramy Serbom prawo powrotu do macierzy.
Polska i cala ta podpisana pod listem holota odebrala Serbii prawo istnienia. Zobaczymy jak bedziemy kwiczec jak nam Gniezdno zabiora. Albo Krakow. .Co robi polska policja i polskie wojsko w Kosowie? Juz tyle lat!!
Krym powrocil do Rosji bez jednego wystrzalu, bez jednej wybitej szyby.
Ponad 20 panstw europejskich razem z amerykanska soldateska bombardowalo Jugoslawie dzien w dzien przez prawie 3 miesiace.
Za co?
Krew Kosowa spadnie na cala Europe.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.