Więcej aktywnych wiernych w kościele katolickim

Odsetek Polaków uczestniczących w mszach św. wzrósł z 39,1 proc. w 2014 r. do 39,8 proc. w 2015 r. Wzrósł odsetek osób przystępujących do komunii św. - z 16,3 proc. do 17 proc.

W 2015 r. udzielono 369 tys. sakramentów chrztu św., 360 tys. sakramentów bierzmowania, 270 tys. sakramentów pierwszej komunii św. oraz 134 tys. sakramentów małżeństwa.

Dla porównania, w 2014 r. udzielono ok. 370 tys. sakramentów chrztu, ponad 310 tys. sakramentów bierzmowania, ponad 210 tys. dzieci przystąpiło do pierwszej komunii i udzielono 132 tys. sakramentów małżeństwa.

W 2015 r. na terenie parafii katolickich w Polsce mieszkało 35,5 mln osób, w tym 32,7 mln katolików (92 proc. katolików). Zaangażowanych duszpastersko księży w parafiach katolickich było 20,8 tys., natomiast sióstr zakonnych pracujących w parafiach - ponad 7 tys.

Tak wynika z badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego; ich wyniki przedstawiono w środę na konferencji w episkopacie. Według ISKK Polska ma "jedną z najlepiej ukształtowanych sieci parafialnych w całym katolickim świecie". Udział parafii zakonnych jest względnie stały od 1872 r. i stanowi ok. 7 proc.

wierni

emigranci

Ważne wydarzenie?: 

Twoja ocena: brak
5
Ogólna ocena: 5 (głosów: 2)

Tematy: 

Dyskusja

oto Mar.Jan

Bardzo ciekawa jest zwłaszcza górna mapa

Pokazuje trwałośc ludzkich przekonań. POkazuje tez historię. Widac na wschodzie przewagę prawosławia, w Prusach Wschodnik przewage ewangelików i niewierzących, podobnie jak na terenach zachodnich, z tym, ze na Ziemiach Zachodnich wiekszośc stanowia ludzie wykorzenieni ze swojej ojcowizny, co skonfrontowane z wynikami wyborów (większośc głosuje na lewicę), pokazuje, że wykorzenienie z miejsca pochodzenia powoduje często utrate wiary, czyli upadek moralności i obyczajów. Biorąc pod uwage, że dotyczy to już trzeciego pokolenia mieszkańców widac, że upadek kultury dokonuje sie nad podziw łatwo, a odbudowa postępuje wyjątkowo opornie!
p.s.
Okolice Warszawy również pokazuja rzecz ciekawą: Warszawa była zburzona a jej mieszkańcy wymordowani lub wypędzeni. Powróciło niewielu. Wiekszośc stanowi ludność napływowa, czyli wykorzeniona. I to widać na mapie!
Warszawa w porównaniu z Krakowem, który zachował tradycję pokoleń, jest pustynią kulturalną i umysłową. Uniwersytet Warszawski jest skansenem komunistycznych i socjalistycznych przekonań. Upadek jego znaczenia naukowego być może tu ma swoje źródło. Chociaz na UJ dzieje się niewiele lepiej...

oto PKK

Ciekawe

.

Mapy sporządzone na podstawie danych GUS przedstawiają rzeczywistość nieco inaczej.

.

Natomiast udział oficjalnych ateistów w przeważającej części kraju nie przekracza 3%.

w Prusach Wschodnik przewage ewangelików i niewierzących

Ewangelików można i trzeba doszukiwać się w okolicach Cieszyna i na Górnym Śląsku, ale nie w Warmińsko-Mazurskiem, skąd większość wyjechała do Niemiec w czasach PRL. Obejmująca te tereny Diecezja Mazurska Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego liczy zaledwie ok. 3500 wiernych, co w skali wojewódzkiej nie stanowi nawet 0,25%.

.

Mniejszy odsetek rzymskich katolików wynika głównie z zauważalnej obecności greckokatolickich Ukraińców, którzy na Warmię i Mazury trafili po 1947 roku. W ten sam sposób należy tłumaczyć "mniej" rzymskokatolicki charakter Pomorza Środkowego.

podobnie jak na terenach zachodnich

Postawiłbym tezę, że oprócz wielkich aglomeracji, najmniej religijne są tereny najbardziej pokrzywdzone w czasie transformacji. Nie tylko Warmia i Mazury, Pomorze Środkowe i Zachodnie oraz Sudety, ale także w znacznej mierze autochtoniczne Zagłębie Dąbrowskie Łódzkie i Mazowsze Zachodnie.

Może reszta mieszka na terenie parafii niekatolickich?

Nie istnieją w Polsce tereny, na których Kościół Rzymskokatolicki nie prowadzi działalności.

Czyli 3 miliony nam wyemigrowało?

.

Na pewno co najmniej tyle, skoro ONZ twierdzi, że liczba Polaków poza granicami kraju dobiła już do 4,4 miliona.

oto Mar.Jan

Jeśłi jest tak jak wponiższym:

Obejmująca te tereny Diecezja Mazurska Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego liczy zaledwie ok. 3500 wiernych, co w skali wojewódzkiej nie stanowi nawet 0,25%.

to oznacza, że większośc stanowią niewierzący. Nie twierdziłem, że jest inaczej. Napisałem, że wiekszośc na terenie Prus Wschodnich stanowią ewangelicy i niewierzący.
Czyli wiekszośc - podobnie jak na Ziemiach Zachodnich stanowią ludzie wykorzenieni ze swojej kultury, tradycji i wiary.
I tu i na Ziemiach Zachodnich na wsi królowały PGRy, bo nie było prawowitych wlaścicieli. Po upadku PGRów pozostał ugór na którym trwaja ludzie pozbawieni nadziei i innych cnót właściwych dla ludzi zakorzenionych w wierze, kulturze lokalnej i tradycji.
Ile pokoleń musi minąc, aby wytworzyla się nowa warstwa kultury? Ja nie wiem. Wiem tylko, że na tych terenach potrzebna jest praca u podstaw i że na razie efekty tej pracy są niewielkie.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.