Trumpo-Fobia Ludzi Oświeconych

Na początek musze wyjaśnić, kto to są ludzie oświeceni. Zapożyczyłem to określenie od nazwy Iluminaci, pod którą łacińską nazwą kryją się różne grupy określające siebie jako upoważnionych przez swoja wybitną inteligencję kierować światem. W dobie dzisiejszej takimi wybitnie oświeconymi ludźmi uważają się t.zw. liberalni demokraci w przeciwieństwie do ciemniaków, czyli ludzi zacofanych, którzy wymagają światłego kierownictwa, właśnie przez ludzi oświeconych. Dla takich ciemniaków wynaleziono ostatnio różne inne określenia jak np. populiści, faszyści czy obskuranci. Niedawno komuniści, a właściwie partia komunistyczna z jej Komitetem Centralnym na czele uważali , że są Siłą Przewodnią Mas, wcale się z tym nie kryjąc.

A więc stare wraca, tylko pod inna nazwą, tym razem „liberalną”.

A więc będziemy mieli Trumpa jako prezydenta. Tego nie spodziewali się nawet jego zwolennicy, którzy patrząc na TV widzieli masową akcje propagandową, mającą na celu zdyskredytowanie Trumpa jako kandydata. Teraz po wyborach, zwolennicy opozycji zmienili front zarzucając amerykańskim mediom a przed wszystkim telewizji, że poświęcali Trumpowi zbyt dużej uwagi, co spowodowało jego wybór przez ciemniaków, takich jak ja, którzy dali się nabrać na kłamliwą propagandę. Czytając tego rodzaju wypowiedzi w „wiodącej prasie”, jest dla mnie jasnym, że „ludzie oświeceni”, którzy kontrolują media, liczą na przeciętnych ludzi krótką pamięć. Ciekawi mnie ta wolta tych, którzy kontrolują amerykańska propagandę, zarzucając własnym podwładnym, że zrobili błąd. Przez ten manewr próbują nas maluczkich przekonać, że cały mechanizm propagandowy w USA jest wolny i niezależny i on jest winny wygranej Trumpa.

Inaczej mówiąc, rzucili swych pachołków na pożarcie gawiedzi.

Jest jednak pewien wyjątek, a mianowicie Internet, który jak dotychczas wymyka się spod kontroli i ten fakt bardzo mierzwi tych, którzy duże pieniądze zainwestowali w amerykańskie media, a rezultat tej inwestycji okazał się opłakany. Także ostatnio na pomoc „obozu liberalnego” odkurzono Putina, który jakoby zarządził podglądanie (hucking) e-maili Pani Hillary Clinton, aby pomóc Trumpowi. Liberałowie spodziewali się, że obrazując Trumpa jako dłużnika Putina, miał go uczynić w oczach Amerykanów, podejrzanym agentem Putina i Rosji. Jak wybory wykazały ta gimnastyka logiczna, nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Społeczeństwo okazało się mądrzejsze niż się oświeceni Oligarchowie spodziewali. Co do Internetu, to jak dzisiejszy z 19 Grudnia, 2016 roku, Financial Times donosi, że w demokratycznych i liberalnych Niemczech, rozważa się prawo, które będzie karać organizacje takie jak Facebook, kara do 500 tysięcy Euro, jeśli nie usuną „kłamliwych” wiadomości ze swego portalu w przeciągu 24 godzin. Kto będzie decydował, jakie wiadomości będą kłamliwe? Na pewno jakaś rządowa organizacja, kierowana przez Panią Merkel, aby Internet nie zrobił jej takiego psikusa jak dla Hillary Clinton, która jakoby z powodu Internetu wybory przegrała. Jak widać paranoja jest zaraźliwa, szczególnie wśród rządnych władzy kobiet.

Jak to było z tymi amerykańskimi wyborami?

Jeśli Hillary Clinton wybory przegrała to nie z powodu że Putin wykradał informację z jej biura kampanii wyborczej, ani też z jakiś innych machinacji Trumpa. Hillary przegrała gdyż większość ludzi w większości stanów, była zmęczona nachalną propagandą, która straszyła nas, że jesteśmy rasistami, homofobami (wrogami homoseksualistów i lesbijek), antysemitami a nawet Islamofobami, a co najgorsze to, że wśród nas są tacy lubieżnicy jak ja, którzy patrzą łakomie na kobiece biusty. Ludzie mieli już tego jazgotu dosyć i głosowali za zmianą.

Kto głosował za Hillary Clinton?

Kiedy założyciela Stanów Zjednoczonych pisali konstytucję, zdawali sobie sprawę, że mają do czynienia nie z jednolitym językowo i etnicznie państwem, ale ze zlepkiem stanów o różnym zaludnieniu. W ostatnich amerykańskich wyborach strona przegrana, czyli Hillary Clinton argumentuje, że wygrała większość głosów w całych Stanach Zjednoczonych, podobnie jak w Polsce większością głosów został wybrany PiS. Poniższa analiza, kto wygrał wybory w federalnych systemie Stanów Zjednoczonych jest poniżej.

  • W Stanach Zjednoczonych mamy 3141 powiatów (counties)
  • Trump wygrał większością głosów w 3084 powiatów
  • Hillary Clinton wygrała w 57 powiatach
  • W Stanie N.Y jest 62 powiaty.
  • Trump wygrał w 46 powiatach, a Hillary Clinton wygrała w 16 powiatach

W pięciu powiatach , Bronx, Brooklyn, Manhattan, Richmond i Queens , Clinton zebrała ponad 2 miliony głosów więcej niż Trump. W związku z tym te 5 powiatów zadecydowały o „większościowym” zwycięstwie Hillary Clinton dla całego kraju. Te pięć powiatów stanowi obszar 319 mil kwadratowych, kiedy cale Stany Zjednoczone stanowią powierzchnie 3,797,000 mil kwadratowych.

Gdyby w USA istniał wyborczy system większościowy, to ludzie zamieszkali w 0,0084% powierzchni kraju decydowali by, kto zostanie prezydentem USA.

Dlatego tez ci, którzy pisali konstytucje Stanów Zjednoczonych mieli na względzie tego rodzaju sytuacje, w której ten kraj jest zespołem poszczególnych stanów a nie jednolitym etnicznie i religijnie krajem podobnym n.p. do Polski, gdzie wyborczy system większościowy może mieć usprawiedliwienie. Specjaliści od etnografii Nowego Jorku będą mogli wykazać jaka to grupa ludzi pod względem zawodowym i rasowym głosowała na Hillary Clinton i kto głosował na Trumpa. Wedle mojego rozeznania, a raczej podejrzenia, na Hillary głosowali ludzie którzy są związani z Wall Street, Bankami , agencjami reklamowymi rożnego rodzaju jakich w NY jest masa a także pracownicy TV i filmu. Oni chyba przeważyli wybory lokalne na korzyść Hillary Clinton. Poplecznicy Hillary Clinton winią swą przegraną w skali krajowej, na ingerencję Putina, którego wywiad wywąchał jakieś kompromitujące Hillary Clinton e-maile. Wedle mnie to jest bzdura, wedle schematu, że tonący brzytwy się chwyta. Jeśli to jest jednak prawda, to Clintonowa winna publicznie ogłosić, jakie to informacje ukrywała przed wyborcami?

Ciekawe jest, że poplecznicy Hillary Clinton, czyli właściwie obozu konserwatywnego, który deklaruje, że jak zwyciężymy „to będzie tak jak jest”, są podobni do polskiego obozu PO/KOD, który by wolał, aby decyzja zapadła lokalnie w zachodniej stronie Polski, wedle schematu „ żeby było tak, jak było”.

Jak to na wojence ładnie, kiedy ułan z konia spadnie, w Iraku

Przed kilkoma dniami w restauracji włoskiej, gdzie często z żoną jadamy obiady, przy sąsiednim stoliku podsłuchaliśmy rozmowę miedzy kelnerem i biesiadnikiem, którego kelner obsługiwał. Rozmowa dotyczyła perspektyw jakie roztwierają się przed kelnerem, młodym mężczyzną, koło lat 20 , który zapisał się do armii amerykańskiej, która mu przyrzekła ze zostanie przydzielony do elitarnej jednostki komandosów. Rozmówca starał się wytłumaczyć młodemu człowiekowi, że jego udział w walce z „terrorystami”, może być szkodliwy dla jego zdrowia i życia. Młody człowiek wierzył w doskonałe wyszkolenie komandosów, których kule się nie imają. Poza tym armia US zapewni mu doskonale wyszkolenie w komputerach tak, że po służbie jego kalifikacje będą „chodliwe” na rynku pracy, oczywiście jeśli przeżyje.

Niestety nie byłem częścią tej dyskusji, ale gdybym był to bym wspomniał o innym młodym człowieku, siostrzeńcu mego dobrego znajomego, którego rodzice zachęcili do ochotniczego zapisu do armii, która „zrobi z niego mężczyznę”, pomimo, że chłopak cierpiał na astmę. Armia jednak zdecydowała, że astma to bzdura i natychmiast wysłała go do Iraku. Tam po kilku tygodniach jego samochód bojowy, najechał na prymitywną minę, która zmasakrowała mu stopę. Wojskowy chirurg w Iraku przekonywał go, aby zgodził się na amputację stopy, gdyż nowe protezy są nawet lepsze od zdrowej nogi. Chłopak jednak się nie zgodził i go ewakuowano do amerykańskiego szpitala wojskowego we Frankfurcie, gdzie mu stopę uratowano, ale chłopak już do armii się nie nadaje i od kilku lat żyje na zapomodze, którą armia US zapewnia inwalidom wojennym. Można by powiedzieć, że skorzystał finansowo szerząc demokrację w Iraku.

Wojna w Afganistanie, którą „wygrywamy” od 15 lat.

Wczoraj ciekawą wiadomość przyniosła moja żona, kupując kawę ziarnistą w sklepie firmy Starbucks. Obsługiwała ją młoda kelnerka, która była podekscytowana faktem, że jej mąż po trzech latach pobytu w Afganistanie właśnie wrócił do domu, w całości. Kelnerka wzmiankowała, że jej mąż wspominał, że największym wrogiem jakiego się nie spodziewał są dzieci, które wysadzają się w powietrze w pobliżu amerykańskich żołnierzy i zakwefione kobiety, które pod czarna burką maja schowane pistolety maszynowe. Jej mąż, weteran wojny w Afganistanie, jest zdecydowanie przeciwny jakiejkolwiek imigracji muzułmanów do US. Trudno mu się dziwić. Kiedy moja żona wspomniała, że już 177 lat temu Brytyjczycy próbowali podbić Afganistan i musieli się wycofać z wielkimi stratami, a niedawno bo zaledwie 30 lat temu Rosjanie, a właściwie Sowieci próbowali zrobić to samo i sromotnie przegrali, kelnerka nie wiedziała nic o tych uprzednich inwazjach Afganistanu . Ona jak i jej mąż, który tam spędził trzy lata, nie wiedzieli, dlaczego Amerykanie tam są i o co się biją. A mamy już za sobą 15 lat tej wojny i końca jej nie widać. Śledząc amerykańska prasę i oglądając TV, nikt społeczeństwu amerykańskiemu nie próbował wyjaśnić o co się tam bijemy. Podobnie było z Pierwszą Wojną Światową w czasie której zginęło 9 milionów żołnierzy, a 21 milionów było rannych. W pierwszym miesiącu wojny zginęło około 1 miliona żołnierzy. Do dzisiaj, po setkach książek historyków na ten temat, nikt nie wyjaśnił dlaczego w latach 1914-1918 była taka olbrzymia chęć do umierania i zabijania. Może wojna jest jedną ze starych, wypróbowanych metod obniżenia zaludnienia i ograniczenia konsumpcji.

Metamorfoza Terrorystów

W prasie amerykańskiej a także Europejskiej, takiej jak Financial Times odbyła się dziwna, zaskakująca transformacja nazewnictwa grupy walczącej z prezydentem Syrii, Assadem. Jeszcze niedawno byli to Islamscy Terroryści. Jeszcze nie tak dawno, bo chyba rok temu, TV w USA pokazywała mrożące krew w żyłach zdjęcia ludzi, którym ucinano nożem głowy. Wśród nich byli także Europejczycy, Anglicy i Amerykanie. Wtedy Terroryści byli nazywani poprawnie Terrorystami. W miarę upływu czasu terroryści stopniowo w prasie „zachodniej” zaczęli być nazywani opozycjonistami lub umiarkowanymi rebeliantami, cos w rodzaju partyzantów. Zamiast filmów obrazujących podrzynanie gardła, nagle widzimy w prasie kobiety i dzieci, uciekające z bombardowanego przez Rosyjskie samoloty miasta Alepo. Nagle „rebelianci” stali się pozytywną grupą, walczącą o demokrację w Syrii a przeszkadza temu krwiożerczy Assad i jego wspólnik, Putin. Czytając prasę amerykańską, trudno się połapać, czy umiarkowani rebelianci to są nasi przyjaciele, czy też wrogowie. Fakt, że ostatni bastion syryjskich terrorystów w Alepo padł, spowodował dezorientację amerykańskich mediów, czyli TV i gazet.

No cóż mamy jeszcze Putina z którym winniśmy się rozliczyć, mam nadzieję nie nuklearnie.

Jeśli już należy walczyć z Putinem, to na pewno Polska i oczywiście Estonia też pomoże, jak kiedyś za tow. Gierka na jego pytanie: Pomożecie Towarzysze? Polacy chórem odpowiedzieli: Pomożemy! Pomożemy!

- - -
19 grudzień, 2016

oto Jan Czekajewski Jan Czekajewski

Dr. inż. wynalazca, konstruktor, inżynier i przedsiębiorca. Autor książek, publicysta, komentator.
Columbus, Ohio, USA
publikacje na prawicy.net 2004 - 14
www.czekajewski....

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.714285
Ogólna ocena: 4.7 (głosów: 7)

Tematy: 

Dyskusja

oto adam_54

Litości !! - jeleni pan szukasz....

Jeśli już należy walczyć z Putinem, to na pewno Polska i oczywiście Estonia też pomoże, jak kiedyś za tow. Gierka na jego pytanie: Pomożecie Towarzysze? Polacy chórem odpowiedzieli: Pomożemy! Pomożemy!

.. do wystąpienia w charakterze mięsa armatniego ? - aż na taką naiwność Polaków pan liczysz ? - uważasz pan że Polacy z amerykańcami doświadczenia nie mają i próbujesz pan ich walić w rogi , Gierkowskim "Pomożecie" ???
Chcecie sobie , swojego dolara bronić przed Putinem czy Chińczykami... róbcie to sami!!!

A co do Gierka... jaki był, taki był, ale był SWÓJ!!

oto Adolph

Ja odebrałem

tą część wypowiedzi Autora, jako sarkazm :)

oto Ireneusz

Gorzej niż sarkazm

To rzucanie grochem o ścianę, jak widać w powyższego komentowanego tekstu.

oto Marek

Szczerze mówiąc, w tekście

Szczerze mówiąc, w tekście nie ma jednej tezy, pod którą bym się nie podpisał. Brawa dla autora !

oto Czesław

Aleppo a co w Mosulu

O okropnościach w Aleppo same złe wieści a brak dobrych wieści z Mosulu, w ogóle na ten temat cisza.

oto Eowina

Bardzo dobry artykuł, bardzo dobrze się czyta.

Co do całego procesu wyborczego w USA, to oprócz tego co napisał Autor, należy podkreślić, że w całym procesie olbrzymią rolę przypisywano Putinowi i Rosji. Aż dziw bierze, że najpotężniejsze państwo na świecie, taką moc przypisuje Rosji, którą uważa za słabą i małą, jak to ocenił Obama w ostatnim wystąpieniu.

oto Jan Saski

Michelle Obama nie bedzie kandydowac w nastepnych wyborach

Niedawno narazilem sie moim wielorasowym amerykanskim kolegom i kolezankom kiedy zakpilem sobie,ze Trump jest prawdopodobnie ostatnim przezydentem USA bialym mezczyzna. Nastepnym bedzie pewnie jakas czarna lesbijka. Chyba niewiele bym sie pomylil, bo liberalne media lansowaly juz zone Baraka Michelle Obama jak kandydatke na stanowisko prezydenta w nastepnych wyborach.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/michelle-obama-bed...

Wedlug niektorych ankiet ma ja popierac ponad 60% Amerykanow.
Wyobrazam sobie ich rozczarowanie ostatnimi informacjami, wedlug ktorych Michelle oswiadczyla, ze nie ma zamiaru kandydowac i ze zyczy sukcesow Trumpowi.

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/michell...

oto chłop jag

Po ilości głosujących na

Hillary - śmiało można założyć, że to tylko kwestia czasu - kiedy i na trupie USA pupile szatana zatańczą swój szatański taniec - tołażysze.
Wniosek?
To jest niepojęte, że ludzie a zwłaszcza Jankesi wtłoczeni do obozu koncentracyjnego zwanego tzw. demokraturą - nawet nie szukają z niej wyjścia na świat, który ludziom Bóg podarował - tołażysze.

oto chłop jag

To, że ktos sie urodził

w obozie zwanym tzw. demokraturą - nie świadczy o tym, że nie może szukać bramy do prawdziwego, ludzkiego świata.

oto chłop jag

Bramą jest tutaj przenośnia stosowna do

wcześniejszego porównania tzw. demokratury do - obozu koncentracyjnego - z którego wyjść można tylko przez komin. Natomiast ludzkiego świata nie ma w tzw. demokraturze - więc należy go budować poza tzw. demokraturą.
Wniosek?
Jezus Chrystus nie zalecał ludziom tzw, demokratury - jednak wyraźnie i dobitnie ostrzegał przed tymi - którzy w morzu krwi, łez, cierpienia i stosów trupów na każdym kroku - budowali fundamenty pod dzisiejszą tzw. demokraturę czyli po prostu budowali - śluzę do Piekła - tołażysze.

oto Eowina

USA wmacniają nacisk na Chiny.

Doradcą Trumpa został Peter Navarro, krytyk handlu z Chinami. Twierdzi on, że Chiny zabierają z USA 20 mln. miejsc pracy.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.