W Bułgarii prowadzi kandydat antysystemowy

Starcie Hillary Clinton-Donald Trump to nie jedyne wybory prezydenckie na świecie na początku listopada 2016 roku warte zainteresowania. We wczorajszej (6.11) pierwszej turze głosowania na nową głowę państwa w Bułgarii zwycięstwo odniósł Rumen Radew popierany przez opozycyjną Bułgarską Partię Socjalistyczną (BPS). Uzyskał on ponad 25 proc. poparcia, podczas gdy jego główna rywalka, Cecka Czaczewa związana z rządzącą, centroprawicową partią GERB - nieco ponad 22 proc. głosów.

56-letni Radew jest z zawodu generałem lotnictwa i do lata br. pełnił funkcję dowódcy bułgarskich sił powietrznych. Ukończył prestiżową Akademię Lotnictwa Wojskowego "Georgi Benkowski" w Sofii, a następnie szkołę lotniczą "Maxwell" w USA. Po przejściu na wcześniejszą emeryturę rozpoczął karierę polityczną i uzyskał poparcie socjalistów w wyścigu prezydenckim. Wraz z nim, na stanowisko wiceprezydenta kandyduje Iljana Jotowa, filolożka, prawniczka i deputowana do Parlamentu Europejskiego (na zdj)

Pomimo faktu, iż po 1989 roku socjaliści trzykrotnie sprawowali w bałkańskim kraju władzę, a popierany przez nich Georgi Pyrwanow pełnił funkcję prezydenta w latach 2007-12, to obecnie Rumen Radew postrzegany jest jako kandydat antysystemowy i domagający się fundamentalnych zmian w funkcjonowaniu państwa. Obok zdecydowanej walki z korupcją, zapowiedzi wymiany starych elit, wzmocnienia polityki socjalnej oraz obostrzeń w przyjmowaniu uchodźców, emerytowany generał krytykuje politykę zagraniczną i europejską swojego kraju, twierdząc, że ma ona charakter postkolonialny i klientystyczny wobec Zachodu.

Jeszcze kilka miesięcy przed startem w wyborach był przeciwny patrolowaniu bułgarskiej przestrzeni powietrznej przez siły NATO, jednocześnie opowiadając się za zniesieniem sankcji wobec Rosji.

"Politycy obozu rządzącego nie mają żadnej wizji prowadzenia asertywnej i suwerennej polityki w zmieniającej się Europie i sprowadzili nas do roli małych republik nadbałtyckich w pełni zależnych od zachodniej pomocy"

- powtarzał często w kampanii wyborczej, negując jednocześnie, że chce wyprowadzić Bułgarię ze struktur NATO

"Jestem za tym, abyśmy zachowali nasze sojusze i zobowiązania, ale czasy, gdy kraje Europy Wschodniej posłusznie i bez żadnej dyskusji wypełniały rozkazy płynące z Zachodu bezpowrotnie minęły. Bruksela i Waszyngton muszą zrozumieć, że nasze kraje powinny myśleć przede wszystkim o własnych interesach. Mamy rok 2016, a nie 1992"

- podkreśli w innym miejscu zwycięzca niedzielnego głosowania.

Rozstrzygająca tura wyborów odbędzie się w przyszłą niedzielę (13.11)

- - -
Na podst: bnt.bg, duma.bg, rts.rs, zdj. za: bnt.bg

oto Łukasz Kobeszko Łukasz Kobeszko

Dziennikarz i publicysta specjalizujący się w problematyce międzynarodowej i historii najnowszej. Absolwent filozofii (UKSW). Publikował w "Znakach Nowych Czasów:", "Myśli Polskiej", "Dziś. Przeglądzie Społecznym", "Obywatelu", miesięczniku Polonii "Wspólnota Polska" oraz "Naszym Głosie".

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Tematy: 

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.