Obronność nie może być odkładana na następne pokolenia

Jak podają niektóre media, w najnowszym rankingu państw, w których jest największa wolność i swoboda wypowiedzi, Polska zajęła drugie miejsce, tuż za Stanami Zjednoczonymi. Raport przygotowany przez Pew Research Center dotyczy 2015 roku. Dowodów na ten stan rzeczy w naszym kraju jest bardzo wiele i nie sposób do wszystkich się odnosić. Pragnę zauważyć jedynie niektóre związane z silami zbrojnymi i mające wpływ na ocenę stanu naszej obronności.

Wśród osób związanych z wojskiem / kiedyś / niewątpliwie prym wiedzie i można go zaliczyć do ulubieńców studiów telewizyjnych, jest pan generał Polko. Przyznać trzeba również, że nie traci ten gość okazji, by zaistnieć w gazetach. Ostatnio mocno zabrzmiał jego głos w jednym z tygodników, gdzie z całym przekonaniem powtórzył znaną od dawna prawdę, że na razie jesteśmy bezbronni, a co najważniejsze, to ROSJA MOŻE UDERZYĆ Z KILKA MIESIĘCY. Aż dziw, że nie spotkało się to z większym odzewem. Chyba nie było takiego rozkazu.

To pierwsze stwierdzenie nie jest zresztą w niczym odkrywcze- bynajmniej dla mnie- bowiem już dawno napisałem na tym portalu, że w naszych siłach zbrojnych nie mamy brygady zdolnej do wykonania zadania zgodnie z jej przeznaczeniem. Twierdziłem tak za czasów poprzedniego ministra i nie sądzę, by poprzez powołanie nowego rodzaju sił zbrojnych cokolwiek się zmieniło.
Natomiast to drugi twierdzenie, to jest ta właśnie wolność słowa i kto pierwszy wstanie i komu media dadzą możliwość, ten wygaduje różne głupstwa. A jednocześnie opozycja grzmi, że w naszym kraju nie ma wolności słowa.

Podobnie zresztą zachowują się byli politycy, szczególnie ci z najwyższej półki i w wybranych stacjach TV, gdzie opozycja planowo atakuje rządzących. Oto w jednej ze swoich ulubionych stacji telewizyjnych w rozmowie z uroczą panią redaktor, były prezydent A. Kwaśniewski rozwodzi się nad stratami, jakie poniósł francuski prezydent, jakie to wielce niehonorowe było zachowanie polskiego rządu oraz trudne do opisania straty polityczne ponosimy w związku z odłożoną wizytą francuskiego gościa na Krakowskim Przedmieściu, a wszystko przez te nieszczęsne Caracale, których mamy nie kupować.

Znany satyryk na swoim portalu nawet pyta - jak żyć? Były prezydent przy tej okazji z ubolewaniem przypomina nawet, że swego czasu nie zakupiliśmy we Francji samolotów Mirage, a w ich miejsce nasi piloci mają amerykańskie samoloty F-16. Jednym słowem jedna wielka krytyka , dopuszczona przy tzw. braku wolności słowa .

Pan A. Kwaśniewski przez niechęć do drobiazgów, zapewne zapomniał o honorze Francuzów, którzy przez przypadek we wrześniu 1939 roku zapomnieli o umowie państwowej dotyczącej pomocy zbrojnej w obliczu napaści Niemiec na nasz kraj. Nasz były prezydent nie chce pamiętać, jak to jego kolega z nad Sekwany kazał nam siedzieć cicho, a jeden z obecnych polityków wzywa do odpowiedniego traktowania w UE takich państwa jak Polska. Ponadto chciałbym dalej dociekać, dla czego to w okresie swojej prezydentury nie zadbał o stan sil; zbrojnych, bowiem to w tamtych latach miała miejsce wielka dezorganizacja i likwidacja naszej armii oraz uderzenie w system emerytalny żołnierzy zawodowych.

W podobnym tonie wypowiada się też niedawny gospodarz Pałacu Prezydenckiego pan B. Komorowski. W swoich wypowiedziach wskazuje negatywne skutki opóźnienia realizacji projektów z zakresu modernizacji technicznej sił zbrojnych. Jednocześnie pan prezydent zupełnie pomija milczeniem zaniechania w zakresie zakupów uzbrojenia i przeznaczanie środków z budżetu MON na łatanie dziur finansowych w innych obszarach państwa. Można pisać dziś o osłabianiu obronności kraju, czy wskazywać negatywne skutki opóźniania programu śmigłowcowego, jednak pan prezydent powinien mieć świadomość, że jest jednym z niewielu polskich polityków, który na najwyższych szczeblach zarządzania obronnością tkwi od samego początku transformacji.

To pan Panie Prezydencie był w pierwszym szeregu osób reformujących / dezorganizujących polskie siły zbrojne. Armia miała być mniejsza, ale sprawniejsza. Również od prezydenta Komorowskiego zależały losy ciągle reorganizowanych sztabów i wojsk, obniżenia jakości szkolenia i profesjonalnego doboru kadr. Dziwić się należy, że obecny szef MON jeszcze nie przywrócił normalnej struktury dowództw i sztabów na najwyższych szczeblach.

Można krytykować powołanie wojsk OT, gdy dopuszczono do ich likwidacji.

Przywarą polskich polityków i niektórych wojskowych jest to, że w niewłaściwym czasie zdobywają się na krytykę swoich następców, przy braku własnych osiągnięć w określonych obszarach ze swoim udziałem. Trwa nieustanne pouczanie pełniących obowiązki przez poprzedników.

Przy aprobacie panów prezydentów trwają cykliczne marsze w obronie wolności słowa na ulicach naszej stolicy, w świat idą informacje o braku demokracji nad Wisłą, a jednocześnie politycy z wysokiego szczebla w nieodpowiedzialny sposób usiłują zmieniać podjęte przez rząd decyzje.
Oczywiście byłoby pięknie / to jeszcze jest niemożliwe /, gdyby w temacie obronności panowało strategiczne porozumienie, a opozycja razem z rządem ustalałyby zakres reform, modernizacji sił zbrojnych, czy też zmiany personalne.

Czas zakończyć tworzenie i utrzymywanie partyjnych sił zbrojnych, upolitycznianie armii i straszenie ludzi możliwym wybuchem wojny za kilka miesięcy przy bezbronnym kraju. Byłoby to, / jak mówią niektórzy /dużo taniej, dużo lepiej i dużo bezpieczniej.

Dysponując możliwościami zabierania głosu w temacie obronności, wykorzystajmy tę sposobność w interesach polskie racji stanu, polskiego wojska, rodzimej obronności i polskich robotników.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
3.6
Ogólna ocena: 3.6 (głosów: 5)

Tematy: 

Dyskusja

oto Ireneusz

To jest dobra konkluzja

Trwa nieustanne pouczanie pełniących obowiązki przez poprzedników.

I trwać będzie. Bo problemem jest w Polsce właśnie to, że politycy i oligarchowie żrą się ze sobą zajadle, za to sztamę dziwnym trafem trzymją w podgryzaniu i pełnej opozycji do Polaków jako takich.
Dopóki Polską nie będą rządzić Polacy, zawsze będzie taki szmelc i to ciągłe pouczanie. Nie ma nikogo, kto byłby za cokolwiek tak naprawdę odpowiedzialny. Zawsze to ONI. Czyli tak zwany pluralizm w dojeniu tubylców.

oto Eowina

Z historii wiadomo, że Niemcy i Japonia po wojnie

mogły zbudować potęgę gospodarczą, bo nie musiały tworzyć armii. Parasol amerykański chronił te państwa. A wtedy to był ZSRR, 1/3 większy od dzisiejszej Rosji i była zimna wojna taka, że mózg zamarzał. Nie wiem jak Japonia, ale Niemcy jeszcze dzisiaj nie kładą na zbrojenie 2% jak przykazano. Oprócz Litwy, Polski i Grecji, która boi się Turków, to nikt na zbrojenie nie wydaje 2%, a Macierewicz twierdzi, że wyda ponad to co mus.
To ja się pytam: czy Polska nie ufa Ameryce, że będzie Polski bronić? Skąd taki pęd do wydatków na obronę w czasie kiedy z Polski wyjezdża tyle młodych i następni czekają aby tylko podrosnąć i wyjechać? Czemu nie można najpierw, kosztem wydatków na zbrojenie, zbudować polskiej gospodarki na tyle aby Polacy mieli możność pracy i życia w Polsce?
Moim zdaniem Polska budując obronę przed Rosją, robi obronę Zachodu. Bo w Polsce też chodzi o obronę zachodnich dóbr.

oto Czesław

Dziwna ocena

Autor podał gołe fakty i do tego normalny komentarz, żeby nie było za krótko. Komentarzy negatywnych brak, bo co tu komentować ale ocen ujemnych dużo. Więc widać jak to niektórzy nie lubią prawdy. Brawo dla Autora.

oto Robercik

Ostatnio mocno zabrzmiał jego

Ostatnio mocno zabrzmiał jego głos w jednym z tygodników, gdzie z całym przekonaniem powtórzył znaną od dawna prawdę, że na razie jesteśmy bezbronni, a co najważniejsze, to ROSJA MOŻE UDERZYĆ Z KILKA MIESIĘCY. Aż dziw, że nie spotkało się to z większym odzewem

Z moim odzewem się spotkało, ponieważ Polko dał się tu poznać jako prymitywny agitator prowojenny. Formalnie zdanie jest prawdziwe. Rosja MOŻE uderzyć za kilka miesięcy. W jakim celu, jakim kosztem i co z tego będzie miała - tego Polko nie wyjaśnia.
On ma tylko zasiać paranoję wojenną.

Wszelkie rozważania na temat armii powinny być poprzedzone odpowiedzią na pytanie CZEGO ta armia ma bronić.
Kraju takiego jak Polska NIE MA. Jest tylko wydmuszka z lokalną administracją wdrażającą dyrektywy UE/NATO. Wydmuszka, która POGODZIŁA się z utratą Polaków na emigracji i z premedytacją zastępuje ich Ukraińcami. Wydmuszka, która bez pozwolenia UE nie może nawet wprowadzić podatku obrotowego. Wydmuszka, której przedsiębiorcy mogą być nękani przez sądy USA, ale sami do USA mogą nie dostać wizy.

Wydmuszka - jako część imperium - musi wystawiać kontyngent do niewolenia innych narodów, a poza tym amerykański przemysł czeka na zamówienia. Zatem ogłupionym prolom z Wydmuszki należy nawciskać bajeczek o budowaniu wielkiej armii chroniącej przed wielkim złem.
I nikt nie zastanowi się, że polska armia nabiera ostatnio charakteru czysto ofensywnego (JASSM, chęć zakupu okrętów podwodnych z Tomahawkami), a do użycia nadaje się tylko jako trybik większej machiny, bo obronić nie potrafiłaby nawet jednego miasta.

Nikt też nie skontrował gen. Polko, że wg. amerykańskiej propagandy Rosja miała w 2014 zająć całą Ukrainę. Nie zajęła, choć Ukraińcy bardzo starali się sprowokować dokonują w Donbasie prawdziwych bestialstw. Teraz "może" zająć Polskę. Zakład, że za rok nie zajmie? Mogę się założyć o każde pieniądze, bo Rosji wytracenie nad Wisłą większości lotnictwa po to by zająć polskie kartofliska po prostu się NIE OPŁACA.
Natomiast śmieci jakie słuchaczom zasiał w głowach Polko zostaną. Oni w okolicach 2020 będą już tak wytresowani, że agresywną wojnę jądrową NATO przyjmą z ulgą. Wreszcie! Przecież Rosja "mogła" nas w każdej chwili zaatakować!

Dokładnie tak poprowadzono nas na wojnę z Irakiem. Irak miał mieć bronie masowego rażenia i w każdej chwili mógł ich użyć. Wojna prewencyjna. Gen. Polko zapowiadał również, że dojdzie do rosyjskiej prowokacji. Utorował tym samym drogę do prowokacji natowskiej. No bo cokolwiek się teraz stanie - ludzie już są propagandowo przygotowani na prowokację rosyjską.

Ciekaw jestem jaka byłaby histeria w Polsce gdyby rosyjscy generałowie PUBLICZNIE mówili społeczeństwu, że za kilka miesięcy czeka Rosję polska prowokacja. Zaraz byłby skowyt, że tak gadać nie można, że to znak wojennego urabiania społeczeństwa w Rosji itd. i że demonizowanie Polski to przygotowanie propagandowe do wojny.
My się za to szykujemy do misji. POKOJOWEJ.
W Rosji!
A co!
END GAME
Brzeziński zżymał się, że USA niepotrzebnie tracą siły na Iran, Irak itd. Należy uderzyć w sedno, a gdy Iran zostanie ostatnim państwem na ziemi, to nikt nie przeszkodzi w jego zniszczeniu.

Czy taki Polko, spec od rozwalania głowy za pomocą saperki wie na czym polega END GAME?
On w ogóle wie co bredzi?
Czego nauczyli w Ameryce.
Sztuki wojennej czy agitacji?

oto KubaG

Zgoda. Problemem w Polsce

Zgoda. Problemem w Polsce jest zbyt duża ilość generałów po "szkoleniach" w Pentagonie i polityków po kursach w Departamencie Stanu, tudzież thinktanków utrzymywanych za zachodnie pieniądze (z takimi "Okrutny Putin" zrobił porządek wpisując na listę organizacji szpiegowskich). Nie jestem fanem Erdogana, ale ten zakładając amerykański udział w puczu przetrzebił kadry od góry do dołu, i pewnie u nas należałoby zrobić to samo, by wyeliminować te tysiące "ekspertów"
Nadzieja to pozytywny wynik amerykańskich wyborów i powrót USA na drogę izolacjonizmu. Doszliśmy do punktu, w którym bez radykalnej zmiany w USA widmo konfliktu w Europie jest coraz bliżej (choć wbrew temu co gen. Polko twierdzi, agresorem nie będzie Rosja). Wygrana Trumpa może oznaczać (taką mam nadzieję) że nasze "jastrzębie" straciwszy protektora wreszcie zamkną jadaczki.

oto chłop jag

Atrapa Polski nie jest w stanie się tak uzbroić aby

skutecznie odeprzeć kiedyś atak banderowców a cóż dopiero Rosji. Ponadto ewentualny atak banderowców czy Rosji - musi odbyć się za pozwoleniem najważniejszych pupili szatana a to znaczy tylko tyle, że grandziarze zza wielkiej wody spuszczą z łańcucha te same psy - zresztą nie pierwszy raz.
Wniosek?
Ta cała zadyma z Rosją to reaktywowanie tzw. zimnej wojny - natomiast prawdziwym zagrożeniem dla tubylców jest i będzie banderowska Ukraina - tołażysze - którą mogą kiedyś spuścić z łańcucha - w/w grandziarze zza wielkiej wody.

oto Czesław

Przecież to obrona

"Straszny i ozóg w dłoni, gdy kto swojego broni". Trudno mi zrozumieć całą plejadę publicystów i polityków atakujących powstanie Obrony Terytorialnej, wiele państw taką formację posiada. Argument że to robi Antoni Macierewicz jest idiotyczny, właśnie to zrobił bardzo dobrze, bo poprzednicy to dążyli nawet do likwidacji w ogóle Wojska Polskiego. Obrona Terytorialna nie służy do napadu na sąsiada, tylko do utrudniania mu życia jak by nas zaanektował. Agresor zawsze bierze pod uwagę koszty walki z partyzantką. Mamy przykłady, nie tylko z krajów arabskich że oddziały złożone z tubylców zatrują życie największym komandosom. Według mnie przeciwko naszej Obronie Terytorialnej zgodnie uruchomili "swoich" i to zarówno ci ze wschodu jak i zachodu. .

oto Czesław

Jak zrobione

Jeżeli coś jest zrobione to zawsze można stanąć z boku i skrytykować, że można było zrobić:taniej szybciej i lepiej. Ale to nic straconego, następcy przecież mogą poprawić.

oto Paulina Kaufmann

Właśnie na tym polega problem...

Brak spójnego, długofalowego planu rozwoju SZ będącego wypracowanym konsensusem opozycji i rządu. Od 27 lat każda kolejna ekipa "poprawia błędy i wypaczenia" poprzedników. Efekt? Jest coraz gorzej...
Zabieranie się w tej chwili za organizację OT, w dododatku w proponowanym kształcie, to tylko koszty i mnożenie etatów.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.