skasowałem

...

oto Maciej Markisz Maciej Markisz

Kocham kino, ale polityką też się interesuję. Najchętniej piszę notki o charakterze społecznym, socjologicznym.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Dyskusja

oto Po prostu

Tak, powszechne obyczaje trochę nam się zgburowały, zbucowały

A jużci - na przykład: "Starej pani, bardzo starej pani". Widzi Pan: kiedyś powiedzianoby: "wiekowej, bardzo wiekowej pani" - bo "stare" to mogą być buty, ew. skarpetki.
Na podobnej zasadzie, jak Anglosasi (ci lepiej wychowani) powiedzą - w towarzystwie - o takiej wiekowej pani: "elderly lady", a nie po prostu: "old woman".

oto Maciej Markisz

Drogi panie @Po prostu:

Drogi panie @Po prostu:

- nie przyszłoby mi nigdy w życiu do głowy porównać człowieka do butów...

- wśród kobiet (rodzina, znajome, klientki {bo jestem osobą nieco publiczną z racji sporych kontaktów międzyludzkich}) mam opinię dżentelmena - może pan sobie w to uwierzyć lub nie - do wyboru jest i chyba już wiem, co pan wybierze...

- język polski różni się tym od angielskiego, że jest polski, a nie obcy, więc obce przykłady pozostają nieco ,,obce''... nawet w tym kontekście - ale uwagę doceniam

- co ja bym bez pana zrobił, jest pan jednym z moich najpilniejszych czytelników, dziękuję za krytykę, która mnie ubogaca i w przyszłości jeszcze bardziej zwrócę uwagę na słowa - to dziś rzadkie, niezwykle rzadkie, że aż tak zwraca się uwagę na kulturę, takt i delikatność w słowach jak pan, dzięki

- BtW - rozważałem słówko: 'starszej' pani, ale z racji jej niezwykle podeszłego wieku - co mnie zdziwiło wielce - zdecydowałem się na powrót użyć słowa 'stara' pani, by podkreślić, o co chodziło w tym zajściu (w takich sytuacjach w Polsce {na świecie}), które przecież widujemy z różnych powodów na ulicach na co dzień.

Z Panem Bogiem, spokojnej niedzieli życzę.

oto JJerzy

Panie Macieju ...

... pański jest faktycznie nieco ... kanciasty ...

oto Maciej Markisz

Special 4 You, panie Po

Special 4 You, panie @Po prostu:

,,An Old Woman's Reflections''

Peig Sayers
Wydawnictwo: Oxford University Press

- To może pan uznać, że nie w towarzystwie albo ci nie najlepiej wychowani pisali i do obiegu dopuszczali - jak pan chce...

- Dodam, że ta książka widnieje nawet w kategorii: Projekt Dziedzictwa w Muzeum Narodowym.

oto Po prostu

Ja rozumiem

Rozumiem, że Pan nie rozumie, iż w towarzystwie powiemy: "ten wiekowy jegomość tam, na łódce" - a poza towarzystwem, nie rozmawiając z nikim, damy tytuł książki "Stary człowiek i morze" - i wszystko będzie w porządku.

Nierozróżnianie między takimi (przykładowo) sytuacjami, brak wyczucia "co, gdzie i kiedy wypada" (a co nie) - to dość powszechny dziś rodzaj upośledzenia. Tak powszechny, że w zasadzie uznawany za normę.

Takie czasy.

oto Maciej Markisz

W takim razie ma pan problem

W takim razie ma pan problem z wyznawanymi przez siebie poglądami i z wcieleniem ich w życie: nie zwróciłem się tymi słowami do tamtej pani, tylko w swoim TEKŚCIE AUTORSKIM opisałem jej wiek - szczerze i dosadnie. Cyt. z pana: ,,Pan nie rozumie, iż w towarzystwie powiemy: "ten wiekowy jegomość tam, na łódce" - a poza towarzystwem, nie rozmawiając z nikim, damy tytuł książki "Stary człowiek...''

Proszę znów przeczytać swoje 2 wypowiedzi i je zastosować wobec siebie. Bo w tej chwili właśnie pan samemu sobie zaprzeczył.

Nie rozmawiam tutaj w towarzystwie, zwracając się do tej pani - proszę to wreszcie pojąć. Pańskie pouczenia zaczynają być co najmniej abstrakcyjne i zbyt uporczywe.

A słówko 'elderly lady' znaczy ni mniej, ni więcej: 'starsza pani' - co określa inny wiek i inną kondycję fizyczną-biologiczną w odróżnieniu od 'old woman' czyli 'starej pani' - w notce ściśle określałem wiek, a nie podkreślałem etykietę w dialogu. Kontekst, drogi panie.

W języku angielskim używa się zwrotów np. '86 year old woman' z zastosowaniem słowa 'old' - co precyzuje dokładnie sens treści, czego pan nie rozumie albo udaje, że nie rozumie.

W języku polskim i w obyczajowości polskiej natomiast tak samo, jak w angielskim towarzystwie nie wypada mówić, ty, stara pani albo stara pani - ale jest to kwestia etykiety (,,smaku'') obowiązująca na całym świecie (cywilizowanym i kulturalnym).

___

Ostatni raz pana upominam.

Notoryczne czepianie się (i jeszcze bezpodstawne) słówek (wyciętych z kontekstu fraz) w notach na blogach i na łamach for internetowych - jest łamaniem podstawowych zasad Netykiety. Na forach i w blogach dyskutuje się na temat wątku.

Uprawia pan także floodowanie (i nie pierwszy raz), za co może być pan już upomniany, a być może nawet zablokowany.

Następnym razem jeśli będzie tworzył pan kolejne off-topicki, czepiając się drobnych słów w sposób maniakalnie notoryczny, zamiast rozmawiać na temat ogólny, zwrócę się do administratora o zablokowanie pana na moim blogu. Szkoda czasu na takie martwe dywagacje.

,,Rozumiem, że Pan nie rozumie, iż w... ... Nierozróżnianie między takimi (przykładowo) sytuacjami, brak wyczucia "co, gdzie i kiedy wypada" (a co nie) - to dość powszechny dziś rodzaj upośledzenia.'' - W zamierzony sposób przezywa mnie pan od upośledzonych?

oto Po prostu

To po co zaczyna Pan taki temat, jeśli to Pana nudzi/drażni?

Ja odnoszę się do tego, co Pan nam tu zaleca jako "patriotyzm" przecież.

Nie, drogi Panie; nie ma znaczenia, że nie użył Pan tych słów zwracając się bezpośrednio do tamtej pani - znaczenie ma, że mówi Pan W TOWARZYSTWIE (zaczynając tę rozmowę, bo taki felietonik tutaj jest zaproszeniem do rozmowy na temat) w taki sposób. Tamta pani sama o sobie może mówić "stara baba", dajmy na to, gdyż mówi o sobie. Więc może tak żartobliwie, jeśli ma ochotę. Pan też może, skoro się tak przy tym upiera - tylko traci Pan wtedy prawo do narzekania na "gburowatość obyczajów".

A angielski - jak widzę - to Pan zna co najwyżej z "małego słowniczka polsko-angielskiego i angielsko-polskiego" - ale rozwinięcie tego tematu to już sobie daruję, na Pańską wyraźną prośbę-groźbę, aby unikać "offtopów".

oto Maciej Markisz

,,Nie, drogi Panie; nie ma

,,Nie, drogi Panie; nie ma znaczenia, że nie użył Pan tych słów zwracając się bezpośrednio do tamtej pani - znaczenie ma, że mówi Pan W TOWARZYSTWIE (zaczynając tę rozmowę, bo taki felietonik tutaj jest zaproszeniem do rozmowy na temat) w taki sposób. Tamta pani sama o sobie może mówić "stara baba", dajmy na to, gdyż mówi o sobie. Więc może tak żartobliwie, jeśli ma ochotę. Pan też może, skoro się tak przy tym upiera - tylko traci Pan wtedy prawo...'' -

- Poprosiłem, nie działa, więc od tej pory nie będę panu odpowiadał i traktował jak typowego trolla internetowego.

Na własnym blogu może pan roztrząsać jakość tekstów innych tak, jak robił to pan uprzednio, stawiając się w świetle krytyka - profesjonalisty, który zna się na rzeczy.

Są to kolejne pana uporczywe wpisy nie na temat wątku, tylko o sprawach zupełnie pobocznych.

Poucza mnie pan dalej; 'to po co pan zaczął' - podczas gdy, to pan rozpętał martwą i niepotrzebną rozmowę o jednym (zupełnie normalnym) słówku - powszechnie występującym i nie naruszającym żadnych zasad.

Proszę zwrócić się do redakcji o uprawnienia blogera i na swoim blogu roztrząsać, co się żywnie panu podoba i każde słówko do woli.

Wyraźnie poprosiłem o zaprzestanie trollowania i o wpis na temat noty.

@Pan ADMINISTRATOR: proszę o zwrócenie uwagi panu @Po prostu, może on produkować się pod wpisami kilkudziesięciu innych osób do woli, jeśli zechcą.

oto wzl

Patriotyzm

Dziś jestem na pewno na drodze poglądów, iż patriotą jest bardziej ten, kto umie realnie zrobić cokolwiek; choćby mały gest dobrej woli, ktoś, kto wykaże się dobrą wolą i pomocą - czymkolwiek.

Myli Pan pojęcia. To, o czym Pan pisze, to człowieczeństwo, uprzejmość i może jeszcze jakieś inne określenia na opisanie tej postawy. Patriotyzmem to jednak nie jest, bo patriotyzm dotyczy relacji z całym społeczeństwem zorganizowanym w jakieś państwo. Pan natomiast opisuje relacje człowieka z innym człowiekiem.

oto Maciej Markisz

Uff, nareszcie jakiś

Uff, nareszcie jakiś merytoryczny komentarz...

Oczywiście, ja rozumiem, o co Panu chodzi i być może w powszechnym ujęciu zupełnie nie mam racji. To jest moje - i tylko moje - ujęcie sprawy, choć do takiego spojrzenia również chciałbym zachęcić.

'Pan natomiast opisuje relacje człowieka z innym człowiekiem.' - Właśnie o to mi chodzi, aby to także było jakąś tam składową patriotyzmu - który jest obszarem pojęciowym bardzo dużym. Niech traktowanie drugiego rodaka również będzie patriotyzmem, przynajmniej jego częścią składową.

W notce nie napisałem, a muszę dodać, że, oczywiście, wierzę w istnienie wielkich patriotów, którzy swój patriotyzm deklarują i ,,hasłują'' w nieco patetyczny i uduchowiony sposób - i są realnie patriotami (z bagażem życia przeszłego i obecnego).

W notce wolałem chyba dotknąć od sedna problemu trochę ,,spraw pobocznych'', by ominąć banał.

Dzięki, pozdrawiam.

oto Zbrozło

Kto jest większym patriotą?

Czy wielkopolski pozytywista czy człowiek potrafiący rzucić na stos całe miasto wraz z jego mieszkańcami. Obawiam się, że sporo ludzi uzna, iż ten drugi. Do wyobraźni "elektoratu" nie przemawia codzienność. Im sie zdaje, że naród tworzą stosy a nie codzienna praca dla narodu.

oto Krzysztof M

Kto jest większym patriotą?

Kto jest większym patriotą?

Czy wielkopolski pozytywista czy człowiek potrafiący rzucić na stos całe miasto wraz z jego mieszkańcami. Obawiam się, że sporo ludzi uzna, iż ten drugi.

A to już zależy od tego, czy ten "drugi" będzie w mieście, czy poza miastem... :-)

oto Zbrozło

Zazwyczaj tak bywa, że

Zazwyczaj tak bywa, że "decydenci" nie doznają krzywdy. Traugutt i jego towarzysze nie stanowili reguły - niestety. Wie Pan - honor i takie inne kwestie najczęściej bywają w gębie.

oto chłop jag

No cóż - u podłoża problemu

leży przemyślana atomizacja społeczeństwa przez pupili szatana - tołażysze.
Wniosek?
Patriotyzm był i jest zwalczany przez pupili szatana - ponieważ tylko ów patriotyzm może rzucić snop światła na pasożyta - który doprowadza do stanu chorobowego każde społeczeństwo, każde państwo - tołażysze.
Słowem - dzisiaj patriotyzm - to nie sprzeciwianie się pasożytowi - tołażysze. Dzisiaj patriotyzm - to wychwalanie Piekła i pomstowanie na Niebo - tołazysze.
Na koniec - dzisiaj zachowanie człowieczeństwa jest najwyższą forma patriotyzmu i w odniesieniu do państwa i w ogóle na linii - człowiek stworzony przez Boga a pupil szatana - tołażysze.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.