Smoleński reset

Podkomisja ustaliła też, że z polskiej czarnej skrzynki wycięto około trzech sekund zapisu i wstawiono w to miejsce fragment zapisu z rosyjskiego rejestratora.

To zdanie wydaje mi się najważniejsze w ustaleniach komisji. Oznacza bowiem, że wszystko co jest w istniejących raportach jest od ręki i natychmiast do wywalenia na śmietnik.

Wynika to bynajmniej nie z ideologii, polityki, dyplomacji czy teorii spisku tylko z prostych a bezwzględnych reguł logiki.

Zapis z rejestratora był fałszem. Samo wycięcie nie czyniło go fałszywym, tylko niepełnym, wstawka sprawia, że jest.

W implikacji obowiązuje zasada, że jeśli poprzednik jest fałszywy to implikacja jest zawsze prawdziwa. Innymi słowy z fałszu może wynikać wszystko. W momencie wykrycia fałszerstwa każdy raport oparty na nim staje się równoważny każdej innej możliwości - od ukrytego w sztucznej mgle magnesu z jednej po pijanego gen. Błasika ciągnącego własnoręcznie przepustnice z drugiej strony.

Skoro zapis był fałszywy to nie wiemy nic - bo wszystko jest możliwe. Stan wiedzy o katastrofie jest taki jak w chwili, kiedy się wydarzyła. Całe śledztwo MUSI rozpocząć się od początku, od zera.

Nie zmienia tego faktu istnienie mnogości innych dowodów, faktów, zeznań czy zdjęć. Bowiem dowody łączy relacja koniunkcji (logiczne "i"). Czyli wnioskowanie odbywa się według schematu: JEŚLI ([to] i [to] i [to].....) TO [wniosek]. Fałszywość jednego dowodu powoduje, że ich iloczyn logiczny też jest fałszywy.

I polityka nie ma tu nic do rzeczy.

oto TBM TBM

nie ma jeszcze informacji :-(

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
2.7
Ogólna ocena: 2.7 (głosów: 10)

Tematy: 

Dyskusja

oto TBM

A i owszem

cytuję Dubitacjusz:

Zapis do wstawki nie jest fałszywy, stąd nie ma "koniunkcji"

Ależ jest, jak najbardziej.

Fakt, że zapis (cały jest fałszywy, nawet jakby pozszywano go z prawdziwych kawałków) okazał się fałszywy nie spowodował, że inne dowody w całości lub w części przestały istnieć, lub zrobiły się fałszywe. W tym także pozostała część zapisu.

Tu chodzi o wnioski dotyczące przyczyn katastrofy. Te straciły walor "jedynego możliwego tłumaczenia" - bo jedna z przesłanek była fałszywa. Cząstkowe wnioski oparte na niektórych dowodach (jeśli te były prawdziwe) nadal mogą być poprawne.

pozdrawiam
TBM

oto Dubitacjusz

Pozostała część nie jest fałszywa

Jeden rejestrator szybciej skończył zapisywać, na skutek zderzenia.
Z tego banalnego faktu robi się odkrycie w atmosferze sensacji: fałszywe, zmanipulowane...

oto TBM

no i....

nie jest ważne jak długo zapisywał sprzęt. Nie w tym problem, tylko w tym, że wstawiono jakieś dane a następnie używano całości ze wstawką jako jednolitej i prawdziwej.

Tak - mniej więcej - czego Pan w tym nie rozumie?

pozdrawiam
TBM

oto Dubitacjusz

No i dobrze

Numer Macierewicza polega na podaniu niekontrowersyjnej informacji w sensacyjnej otoczce odkrywania "prawdy smoleńskiej".

"Odkryto" fakt opisany w raporcie Millera. Link załącznik do raportu końcowego http://www.fakt.pl/m/faktonline/files/raport/Zalac... strony 9-10, opis łączenia kadrów z rejestratorów.

oto TBM

ale ja...

nie o Macierewiczu, tylko o logice

Dobrze, że wysokości Rysów Pan nie zaplątał.

pozdrawiam
TBM

oto TBM

xD?

odkrywca prawdy?

Pan(i) w ogóle to przeczytał(a)? Bo to było o tym, że prawda jest nieznana.

xD
TBM

oto Robercik

"ale ja... nie o Macierewiczu

"ale ja... nie o Macierewiczu, tylko o logice"

a gdzie tu logika? Pan nie potrafi nawet ustosunkować się do wypowiedzi pana Dubitacjusza, a tu sugeruje trudność albo niechęć do przyswojenia FAKTÓW. Fakty są ważne. Jeśli przyjmiemy fałszywe założenie (odrzucimy niewygodny fakt), to nawet poprawne logicznie rozumowanie prowadzi do fałszywych wniosków.

oto TBM

dwa pytania

cytuję Robercik:

Pan nie potrafi nawet ustosunkować się

Skoro "nawet" to znaczy, że jeszcze czegoś nie potrafię. Mógłby mnie Pan oświecić czego - może mi to pomóc w pracy nad sobą.

cytuję Robercik:

Jeśli przyjmiemy fałszywe założenie (odrzucimy niewygodny fakt), to nawet poprawne logicznie rozumowanie prowadzi do fałszywych wniosków

A konkretnie to o jakim fakcie Pan mówi?

pozdrawiam
TBM

oto Paulina Kaufmann

Hmmm... Logika...

Proszę mi logicznie wytłumaczyć, dlaczego eksperci komisji poruszyli ten fakt dopiero teraz? Wcześniej, im to ni eprzeszkadzało?
Komisja ogłosiła, ze w kokpicie nie słychać glosu gen. Błasika po tym, jak dokładnie odszumiono taśmę. Wynika z tego, że szum układał się w słowa... Logika?
I, na koniec... Proszę mi wytłumaczyć jak to sie stało, ze samolot Tu-154M, o numerze bocznym 101 z prezydentem RP na pokładzie, dn. 10 kwietnia 2010 roku znalazł sie na tak małej wysokości nad płytą lotniska Siewiernyj?

oto TBM

właśnie... logika

cytuję Paulina Kaufmann:

Proszę mi logicznie wytłumaczyć (...)

Proszę mi wytłumaczyć jak to sie stało, ze (...)

Mam wrażenie, że niedokładnie Pani przeczytała tekst. Chodzi właśnie o to, że po ujawnieniu fałszywości jednej z przesłanek niczego nie można wytłumaczyć. I to nie z powodu czegokolwiek innego niż reguły logicznego wnioskowania.

Właśnie teraz nie można. Tak po prostu. To znaczy można, ale nie wolno jeśli chce się być w zgodzie z logiką.

Może się oczywiście okazać, że po usunięciu fałszu w zapisie i użyciu jako przesłanki prawdziwego materiału nic się w raporcie Millera/Laska/Anodiny nie zmieni. Poza tym, że zaczną być zgodne z prawdą. A może zmieni się wszystko.

Póki zapis fałszywy jest przesłanką - nie umiem Pani wytłumaczyć. Pani mi zresztą też nie.

pozdrawiam
TBM

oto Paulina Kaufmann

Fałszywość jednej z przesłanek?

Kto i co sfałszował? Uzupełnienie zapisu, to fałsz? W dodatku opisany w raporcie i zgodny ze standardami ICAO.
Co ma rzekome sfalszowanie zapisu do odpowiedzi na pytanie dlaczego wcześniej eksperci p.Macierewicza nie wspominali o tym?
Może mi pan odpowiedzieć logicznie tylko na to pytanie?
P.s.
Fakt uzupełnienia zapisów rejestratora jest znany od dnia opublikowania raportu. Członkowie podkomisji mają problem z czytaniem po polsku czy ze zrozumieniem czytanego tekstu a może i jedno i drugie?

oto TBM

Rysy

cytuję Paulina Kaufmann:

Może mi pan odpowiedzieć logicznie tylko na to pytanie?

Nie, proszę Pani, nie wiem czemu ekspertom Macierewicza to nie przeszkadzało. To pytanie raczej do tych ekspertów.

Nie umiem Pani także odpowiedzieć na pytanie czemu te Rysy mają po stronie polskiej 2499mnpm i jaki jest tego związek z wysokością TU-101 nad pasem lotniska.

A co do Pani pierwszego pytania, tak zapis w którym jeden fragment zastąpiono drugim jest fałszywy - i to bez względu na to czy jest zgodny czy nie ze standardami tego czy owego, czy fałszerstwo było celowe i tajne czy jawne i przypadkowe a nawet na pozostałe fakty.

Bo (może to Panią zadziwić) coś może być fałszywe nawet jak nie zostało sfałszowane. A to fakt fałszu a nie fałszerstwa ma wpływ na wyciągnięte wnioski.

pozdrawiam
TBM

oto Paulina Kaufmann

Ja pytam Pana o logiczne wytłumaczenie...

...bo przecież bez trudności przyszło Panu wytłumaczyć fakt sfałszowania zapisu.
Zna Pan takie powiedzenie: "Chwytać się ostatniej deski ratunku?".
Podkomisja (która dlatego nie jest komisją bo żaden z jej członków nie ma odpowiednich upawnień) nie ma nic. Trzeba wymyślać coraz to nowe sensacje aby nie było widac pustki.

oto TBM

ale uparta

cytuję Paulina Kaufmann:

Trzeba wymyślać coraz to nowe sensacje aby nie było widac pustki.

Pani w ogóle nie czyta komentarzy na które odpowiada?

Nigdzie nie pisałem, że cokolwiek zostało sfałszowane (choć to oczywiste), tylko że po zmianie fragmentu zapisu i zastąpieniu go innymi danymi cały zapis jest fałszywy i jako taki powoduje niemożność wyciągania wniosku.

Oczywiście dopóki nie okaże się, że te nowe dane nie zmieniają przesłanek do wnioskowania o przyczynach katastrofy. Ale na razie tego nie wie nikt, prócz Pani i p. Dubitacjusza.

I tego nie zmienia liczba ekspertów, potrzeba sensacji i desek ratunku. Po co Pani te wszystkie rzeczy miesza do zasad wnioskowania? Żadna z nich nie zmieni faktu, że jeśli poprzednik jest fałszywy to implikacja jest zawsze prawdziwa.

pozdrawiam
TBM

oto good why pay sutty

Pani dyszlowa

Nie ma takiego powiedzenia. Chwycić to się można ewentualnie, jak tonący brzytwy lub trzymać się jak pijany płotu. Jest po prostu "ostatnia deska ratunku".

oto Maciej Markisz

Napisać anonimowo nieprawdę w

Napisać anonimowo nieprawdę w sieci może sobie KAŻDY, ale ta nieprawda (fałsz, błąd, nieporozumienie, niezrozumienie, bzdura) z tegoż powodu nie staje się faktem:

Cyt. ,,Kto ma wybitne zalety osobiste, ten raczej dostrzeże braki własnego narodu, ponieważ ma je nieustannie przed oczyma. Każdy jednak żałosny dureń, który nie posiada nic na świecie, z czego mógłby być dumny, chwyta się ostatniej deski ratunku, jaką jest duma z przynależności do danego akurat narodu; ...'' -

- 'chwyta się ostatniej deski ratunku'

Arthur Schopenhauer (z książki: ,,w Poszukiwaniu Mądrości Życia''. 'PARERGA UND PARALIPOMENA' - Tom I)

oto good why pay sutty

Jak to jest?

Jeszcze niedawno, zapewniał mnie Pan, że:

„Każdy pana komentarz pominę zimnym milczeniem. (...) skreślił się pan zdecydowanie z listy moich rozmówców”.

– Skąd ta nagła niekonsekwencja? Trąci hipokryzją.

re: „Napisać anonimowo nieprawdę w sieci może sobie KAŻDY”.

– Proszę sobie odpowiedzieć na kilka pytań:

1) Jakiej narodowości był Arthur Schopenhauer?
2) Czy wobec tego, że nie władał on polszczyzną, możemy założyć, że przytoczony przez pana fragment to jedynie translatorska nieporadność tłumacza?
3) Po wtóre, czy skoro utartym idiomem jest jedynie "ostatnia deska ratunku" (jak zobaczy pan w linku zamieszczonym poniżej), wyklucza to możliwość wplecenia tego wyrażenia w narrację w połączeniu z jakimś czasownikiem [np. chwytać się]? Jeśli nie, to czego miał pański cytat dowodzić?

Żeby panu ułatwić, pytanie pomocnicze: czy jeśli powiem, że XYZ stał się czarną owcą rodziny, to oznacza to automatycznie, że UTARTYM powiedzeniem jest całe wyrażenie "stać się czarną owcą rodziny", czy może jednak utartym połączeniem frazeologicznym pozostaje nadal jedynie "czarna owca"?

https://pl.wiktionary.org/wiki/ostatnia_deska_ratunku

P.S. Apropos Schopenhauera, polecam panu raczej lekturę jego "Die eristische Dialektik". Wiedziałby pan wtedy, że dopuścił się powyżej niecnego chwytu erystycznego:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_verecu...
Dokonał pan zresztą innego nieuczciwego zabiegu, posługując się sofizmatem rozszerzenia:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sofizmat_rozszerzenia

Innymi słowy – zaatakował mnie pan argumentem, jakoby nigdzie w literaturze nie można było natrafić na wyrażenie "chwytać się ostatniej deski ratunku", podczas gdy ja niczego takiego nie stwierdziłem. Moim zarzutem było, że takie wyrażenie nie jest [utartym] powiedzeniem, jak sugerowała p. Kaufmann. Utary frazeologizm to jedynie "ostatnia deska ratunku".

oto TBM

obecność Rysów

cytuję good why pay sutty:

o co chodzi z tymi Rysami

W wielu dyskusjach argumenty są tak od czapy i niezwiązane z tematem, że informacja o tym, że "Rysy mają 2499mnpm" jest bliższa meritum niż taki komentarz.

Gdy na taki zwrot akcji się natknę, od lat przywołuję tę informację o Rysach (prawdziwą jak najbardziej), jako dużo bliższą tematowi dyskusji.

Taki folklor na PN :)

pozdrawiam wyjaśniając
TBM
ps
kurde to już ponad dziesięć lat. To może nawet tradycja? :D

oto TBM

zgoda

2499 po polskiej stronie (czasem dodaję dla nowych na PN) ;)

pozdrawiam
TBM

oto Dubitacjusz

@ p. TBM nie ma Pańskiego fałszywego poprzednika

Na str. 8-9 załącznika opisano, jak ustalono kompletny zapis lotu samolotu, mając zapisy trzech rejestratorów.

W odpowiedzi na Pańskie "Rysy" zamierzam przywoływać "sektę" na określenie osób odpornych na argumenty. To może też tradycja. :D

P.S. Właśnie zauważyłem na swoim profilu: na prawicy.net od... 17 września 2006. 10 lat stuknęło.

oto TBM

no to zdechł pies

cytuję Dubitacjusz:

@ p. TBM nie ma Pańskiego fałszywego poprzednika

To znaczy, że nie usunięto fragmentu zapisu i nie zastąpiono go innymi danymi?

pozdrawiam
TBM
ps

cytuję Dubitacjusz:

W odpowiedzi na Pańskie "Rysy" zamierzam przywoływać "sektę" na określenie osób odpornych na argumenty. To może też tradycja. :D

A co Pan powie na tradycyjną propozycję losowania jako najbardziej proporcjonalnej formy wyborów? ;)

oto Dubitacjusz

wszystko wyjaśniono w załączniku do raportu

Z trzech zapisów wybrano ATM-QAR jako najlepszy, ale w tym zapisie brakowało ostatnich sekund, z przyczyn obiektywnych. Stąd uzupełnienie.

Co do Pańskiej tradycyjnej propozycji, to jest ona na poziomie Rysów;-)

oto TBM

poziomy

cytuję Dubitacjusz:

Co do Pańskiej tradycyjnej propozycji, to jest ona na poziomie Rysów;-)

Lepiej na poziomie Rysów, niż - jak "sekta" - Raczków Elbląskich :)

pozdrawiam spod chmur
TBM

oto Paulina Kaufmann

Dokładnie tak:

To znaczy, że nie usunięto fragmentu zapisu i nie zastąpiono go innymi danymi

Nie usunięto niczego, dodano brakujące 1.5 sekundy z zapisu innego rejestratora bo na tym, z przyczyn technicznych, brakowało.
Ma Pan jeszcze jakieś wątpliwości?
Swoją drogą, ciekawe, że podkomisja nic nie wspomina o złamaniu procedur podejścia, dla ułatwienia dodam, że podczas lotu 7 kwietnia 2010 z premierem, kiedy kpt.Protasiuk był 2-gim pilotem, także złamano procedury.

oto TBM

jak tak to tak :)

bo - widzi Pani - przeczytałem, że

cytuję Polskie Radio:

Podkomisja ustaliła też, że z polskiej czarnej skrzynki wycięto około trzech sekund zapisu i wstawiono w to miejsce fragment zapisu z rosyjskiego rejestratora. Ustalono, że w wyciętym fragmencie zapisu znajdowały się informacje o niesprawności silnika, generatorów i radiowysokościomierzy

To i pomyślałem, że nie tylko wycięto, ale i wstawiono. I że nie 1.5 sekundy tylko 3 sekundy. I że w usuniętych było o uszkodzeniach.

Jak to się człowiek może pomylić wierząc radiu a nie Pani...

pozdrawiam z Erewania
TBM

oto Paulina Kaufmann

To nie jest kwestia wiary a faktów.

Niestety, fakty są niezbyt miłe dla załogi tego feralnego lotu, 36 pułku jako jednostki, Polskich Sił Powietrznych jako części Polskich Sił Zbrojnych i, co nagorsze, dla państwa.
Z tego co wiem, nadal nie ma procedur państwowych dotyczących zakresu i kolejności działań w podobnym przypadku. Brak tychże spowodował kompletny chaos decyzyjny skutkujący brakiem prawidłowo przeprowadzonej identyfikacji ciał i szczątków co w konsekwencji doprowadziło do żenującej zamiany ciał ofiar katastrofy. Winę za ten stan ponoszą politycy wszystkich opcji, niezależnie czy są/byli stroną rządząca czy opozycyjną. Odpowiedzialność spada również na Dowódctwo Sił Zbrojnych.

oto TBM

a jak tak to i owszem

No jeśli chodzi o procedury to i owszem i w ogóle i tak jakby. Zwłaszcza w zakresie polityków.

Ale wymieniono w końcu te trzy sekundy, czy nie?

pozdrawiam niespokojny
TBM
ps @good why pay sutty
rozumie Pan teraz czemu te Rysy są tak częstym gościem? rozmawiamy sobie o sekundach - a tu nagle (pierdulut!) procedury niekorzystne dla 36. pułku i źle pokawałkowane zwłoki.

oto Paulina Kaufmann

Nie, niczego nie wymieniono.

Rejestrator ATM zapisuje dane i przesyła je do bufora co półtorej sekundy, jeśli zaniknie zasilanie (rejestrator nie posiada własnego) to dane z bufora nie zostaną zapisane. Tak się stało w tym przypadku więc posługując sie tym rejestratorem jako bazowym uzupełniono zapis o informacje z drugiego.

procedury niekorzystne dla 36. pułku i źle pokawałkowane zwłoki.

To naprawdę nie jest temat do żartów

oto indris

Ciekawwe ale mało wiarygodne

w wyciętym fragmencie zapisu znajdowały się informacje o niesprawności silnika, generatorów i radiowysokościomierzy

I te wszystkie informacje zajęły nie więcej niż trzy sekundy ?

oto Paulina Kaufmann

No, ba...

Były tam też zapisane informacje o serii wybuchów, oddziaływaniu magnesu, rozpyalniu helu oraz o tym, że w kokpicie nie było generała...

oto samograf

No to ja panu te Rysy przerysuję z ruskiego na nasze

Jak panu prawdopodobnie wiadomo, obracam się w środowisku, w którym znajduje się pewna ilość Rosjan i innych ludzi postradzieckich. Wielu z nich przed sześciu laty wyraziło przede mną ubolewanie z powodu śmierci polskiego prezydenta, ale tylko jeden - Rosjanin, który zbyt intensywnie i naukowo wnikał w mechanizmy władzy w Rusiech i z tego właśnie powodu wybrał pobyt na obczyźnie - zapytał przy okazji o okoliczności śledztwa, które z jakiegoś powodu umknęły jego uwadze. Oświeciłem go, jak tylko umiałem najlepiej.
- MAK, powiadasz...? - powiedział pytająco i przeciągle zanim nie zawiesił głosu.
- Tak.
- No to już prawdy nie poznamy.
- Dlaczego? A my to kto?
- My to ty i ja i my i wy. - wyjaśnił. - MAK posiada tylko jeden cel w życiu, a jest nim w każdej sytuacji absolutne uniewinnienie rosyjskiego przemysłu lotniczego i wykazanie na wszelkie sposoby błędów czynnika ludzkiego. Stąd też, jeśli nawet w konkluzji raportu będzie napisana najszczersza prawda, nie będziemy w stanie tego ani wiedzieć ani ocenić.

oto TBM

druga strona

cytuję samograf:

Stąd też, jeśli nawet w konkluzji raportu będzie napisana najszczersza prawda, nie będziemy w stanie tego ani wiedzieć ani ocenić.

Bardzo to być może, ale na szczęście jesteśmy w stanie wiedzieć i ocenić jeśli tam będzie nieprawda.

pozdrawiam
TBM

oto samograf

To wyraźnie za mało

jeśli tam będzie nieprawda

Jeżeli mamy być wierni logice, a moim i mojego znajomego zdaniem powinniśmy, musimy w tym szczególnym przypadku konsekwentnie podejrzewać nieprawdę.

oto TBM

zaufanie dobrze - kontrola lepiej

cytuję samograf:

musimy w tym szczególnym przypadku konsekwentnie podejrzewać nieprawdę.

W zakresie podawanych faktów jak najbardziej.

pozdrawiam
TBM

oto samograf

Nie w zakresie, ale w świetle podawanych faktów

Bo, jeżeli z jednej strony poucza nas niekwestionowany autorytet przezacnej Tatiany Grigoriewny Anodiny, że wszystkiemu winien jest czynnik ludzki, a samolot jako taki jest cacy, natomiast z drugiej strony tak mimochodem i w międzyczasie dowiadujemy się, że

Federalna Agencja Transportu Lotniczego (Rosawiacja) zaleciła przewoźnikom w Rosji wycofanie z eksploatacji z dniem 1 lipca 2011 roku samolotów Tu-154M, jeśli producent tych maszyn nie poprawi ich konstrukcji.

to ja już #$£^@¤&! nic nie wiem.

oto Paulina Kaufmann

W Iranie!

Sam Pan sobie odpowiedział. Gdyby w Polsce rozbił się np. F-16, to zawieszono by loty. W Polsce a nie na swiecie. Jeśli producent albo agencja danego kraju stwierdzi (lub podejrzewa) wadę konstrukcyjna zagrażającą bezpie czeństwu lotów uziemia sie wszystki maszyny będące w eksploatacji na świecie. Tak było po katastrofie samolotu Concorde (Air France 4590) z 25 lipca 2000.
Rozumie Pan różnicę?

oto Godzilla

Inżynierze samografie ja nie kumam

Co ma wspólnego irański zakaz wycofania tych samolotów ze służby
z tym , że nawigator odczytywał wysokość z radiowysokościomierza choć nie powinien oraz z tym , że pilot próbował lądować we mgle , która całkowicie uniemożliwiła mu dostrzeżenie lotniska ?
Ja nie kumam !!!!

oto Godzilla

Co ma piernik do wiatraka ????

Co ma wspólnego zalecenie wycofania tych samolotów ze służby
z tym , że nawigator odczytywał wysokość z radiowysokościomierza choć nie powinien oraz z tym , że pilot próbował lądować we mgle , która całkowicie uniemożliwiła mu dostrzeżenie lotniska ?

oto Godzilla

Małe pytanko

A jaki pogląd ma ten Rosjanin na Religię Smoleńską oraz związanymi z nią
kabotyńskimi celebracjami ?

oto Robercik

@Samograf

MAK posiada tylko jeden cel w życiu, a jest nim w każdej sytuacji absolutne uniewinnienie rosyjskiego przemysłu lotniczego i wykazanie na wszelkie sposoby błędów czynnika ludzkiego.

Wyobraża Pan sobie naiwnie Rosję jako sprawne państwo faszystowskie gdzie wszystkie instytucje podporządkowane są racji stanu. Tę projekcję przenosi Pan na rzekomy dialog z rosyjskim znajomym.

Prawda jest taka, że w latach 90 przemysł lotniczy w Rosji był programowo niszczony, natomiast słynna Tatjana Anodina robiła na swoim stanowisku nietęgą prywatę, a gdy napotkała niedawno na opór (bo zmarł jej protektor kochanek) to na odchodne starała się narobić jak największego smrodu w lotnictwie uziemiając złośliwie samoloty.

Kochanek Anodiny to premier Rosji z 1999 Jewgienij Primakow (ojciec Ukrainiec, matka Żydówka). To środowisko było tak opętane dobrem rosyjskiego przemysłu lotniczego, że na siłę forsowało zakupy samolotów w USA i dopiero niedawno Rosja nieśmiało wróciła do produkcji współczesnych samolotów pasażerskich.

Ponoć Anodina uciekła do Francji w obawie przed aresztowaniem. Może z takich "Anodin" składają się Pańscy znajomi "rosjanie"? Tłumaczyłoby to Pańską niechęć do Rosji.

oto Krzych Adam

Niechęć? Dlaczego niechęć?

A tak w ogóle to skąd się bierze Pańska "chęć" do Rosji?

BTW, cała działalność MAK-u wskazuje na to w jakim celu została ta organizacja powołana. Jako mająca w nazwie słowo "międzynarodowa" i słowo "komisja" organizacja mająca w każdej sytuacji bronić interesów rosyjskich. Przede wszystkim dobrego imienia rosyjskich samolotów, a w drugim rzędzie rosyjskich służb lotniczych. Zatem jej orzeczenia to "błąd pilota", kiedy uczestniczący w katastrofie samolot był pilotowany nie przez Rosjan, albo "błąd służb naziemnych", gdy pilot to Rosjanin.

oto samograf

Nie odrzucam tak kategorycznie wypowiedzi naszego interlokutora

Zwrócił on słusznie uwagę tego forum na to, jakim ohydnym potworem jest osoba, która stworzyła i kieruje Międzypaństwowym Komitetem Lotniczym. Nie może to pozostać bez wpływu na charakter i działalność oraz decyzje i orzeczenia czcigodnej organizacji.

oto Godzilla

Inżynierze samografie i Krzychu Adamie !

A na czym ta jej "ohydność" miała by polegać. Na tym że MAK wykazał , że nawigator odczytywał wysokość z radiowysokościomierza choć jemu nie wolno było to robić ?
Czy na tym , że pilot leciał na złamanie karku w 100 % mgle ? Albo na tym , że piloci nie mieli kwalifikacji do pilotowania tym samolotem ? Że przy "organizacji" tego lotu panował TOTALNY POLSKI BUR ...EL ?

oto Krzych Adam

Wielce mi szanowny straszny japoński potworze!

Poczytujący sobie niemal za wygraną na loterii fakt iż wyrzucili go na zbity p... (nie to byłoby niegrzecznie, więc zmieniam to) na zbitą część twarzową czaszki, z polibudy już na pierwszym roku, zatem straszny potwór nigdy inżynierem nie został. Ohydność polega na całokształcie działalności MAK, który w swych raportach nigdy nie wykazał żadnych niedociągnięć sprzętu produkcji rosyjskiej, ani żadnego Rosjanina, jeśli tylko można było znaleźć "kozła ofiarnego" gdzieś indziej.

W swej wypowiedzi nie referowałem do tego konkretnego raportu, ale jeśli koniecznie się łaskawy straszny potwór tego domaga, to ohydność polegała w nim na sugerowaniu, że prezydent na pewno krzyczał na pilota "ląduj dziadu" i był w tym wywieraniu presji na pilotów wspomagany przez pijanego generała. Także np na całkowitym pominięciu w raporcie faktu, że samolot zniżający się zbyt szybko i nie podchodzący w osi pasa lądowego otrzymywał od służby naziemnej informację że wszystko jest z podchodzeniem w największym porządku. Co do tego co się działo po rosyjskiej stronie, czyli w służbach naziemnych, tajnych i dwupłciowych można by jeszcze parę zarzutów braków w raporcie MAK-u przedstawić, ale myślę, że to już wystarczy.

oto Paulina Kaufmann

Nie ulega wątpliwości, że...

...rosyjska kontrola lotów w Smoleńsku podawała pilotomm nieścisłe informacje, z jednym wyjatkiem: prędkości zaniżania. Raport MAK niewątpliwie stara się odsunąć jakiekolwiek zarzuty od kontrolerów i stanu (pomniejszych) urządzeń stanowiących infrastukturę lotniska. KBWL w swoim raporcie z tym się nie zgodziła, co strona rosyjska przyjmuje za podstawę do niewydania wraku. Oczywistym jest, że jest to działanie czyto polityczne, niemniej, uchybienia po ich stronie nie doprowadziły do katastrofy. To jest najsmutniejsze w tej tragicznej historii.
Przy okazji, nie jest tak, że radzieckie czy rosyjskie komisje badające katastrofy lotnicze sprzętu produkcji radzieckiej/rosyjskiej nigdy nie wskazywały winy ichnich załóg, kontrolerów czy sprzętu ich produkcji.

oto Krzych Adam

Ani straszny japoński potwór ani ja nie piszemy o tym.

Znaczy nie piszemy o powodach katastrofy. Zatem stwierdzenie:

uchybienia po ich stronie nie doprowadziły do katastrofy.

jest nie na temat. Co więcej budzi podejrzenie o ustawianie sobie adwersarza w narożniku. Ja nie wiem co spowodowało katastrofę. Jest tak wiele aspektów niewyjaśnionych, o których nie ma najmniejszej wzmianki w raporcie Anodiny, że niczego w tej kwestii nie twierdzę. Jak zauważyłem Pani zdaje się wie co na pewno nie doprowadziło do katastrofy, a nawet być może wie co doprowadziło, zatem poza gratulacjami z powodu posiadania przez Panią tej wiedzy nic tu nie mam do dodania.

Odnoszę wrażenie że pisząc:

Przy okazji, nie jest tak, że radzieckie czy rosyjskie komisje badające katastrofy lotnicze sprzętu produkcji radzieckiej/rosyjskiej nigdy nie wskazywały winy ichnich załóg, kontrolerów czy sprzętu ich produkcji.

znów próbuje Pani mnie sobie ustawić w narożniku. Ja wszak użyłem słowa nigdy w zdaniu warunkowym:

MAK (...) w swych raportach nigdy nie wykazał żadnych niedociągnięć sprzętu produkcji rosyjskiej, ani żadnego Rosjanina, jeśli tylko można było znaleźć "kozła ofiarnego" gdzieś indziej.

oto Paulina Kaufmann

Skoro chce Pan dzielić włos na czworo...

jeśli tylko można było znaleźć "kozła ofiarnego" gdzieś indziej.

Można było, w dodatku byłby to wymarzony "kozioł ofiarny" pod postacią samolotu zachodniego mocarstwa, który fotografował Tu-144 w locie podczas pokazu na Paris Air Show 3 czerca 1973.
W raporcie nie wskazano jednoznacznie na przyczynę katastrofy ale pojawiła się sugestia błędu pilota, który doprowadził do przeciągnięcia a w konsekwencji do destrukcji skrzydła na skutek zbyt dużego przeciążenia.

oto Krzych Adam

Przyglądnałem się dokładnie wszystkim włosom.

Żaden nie okazał się podzielonym na czworo, co tam, nawet nie na dwoje.

A ten francuski Mirage fotografujący (czy filmujacy) "Konkordskij samoliot" był dość daleko. Powoływanie się na jego wpływ na katastrofę nie byłoby wiarygodne. Zresztą tak czy inaczej bardzo ostre (zbyt ostre) wznoszenie się samolotu spowodowało utratę mocy silników. Podjęta próba wyjścia z tego problemu spowodowała przeciążenie skrzydła i jego urwanie się.

oto Paulina Kaufmann

Tak, był dość daleko...

..tyle, że na kursie kolizyjnym, przy tak dużym i ciężkim samolocie jak Tu-144, wystarczająco blisko żeby zmusić pilota do reakcji. Nie zmienia to faktu, że nie posłużył za "kozła ofiarnego". Treść raportu została częściowo utajniona a sam raport powstał pod naciskiem politycznym, tego chyba nikt nie kwestionuje. Zarówno stronie rosyjskiej jak i francuskiej zależało na uniknięciu skandalu...

oto Krzych Adam

OK, w porządku.

"Tak duży i ciężki samolot jak Tu-144" aby się nie zderzyć z dużo mniejszym, lżejszym i znacznie bardziej zwrotnym myśliwcem Mirage musiał przejść do lotu niemal pionowego. Cosik słabe nerwy miał ten sowiecki pilot.

oto Paulina Kaufmann

Może i miał słabe nerwy...

..tyle, że tego myśliwca nie powinno tam być, mógł się poczuć, powiedzmy niekomfortowo. Lot odbywał sie na małej wysokości, jak to na pokazach, to właściwie jedyne co mógł zrobić a to grozi przeciągnięciem i... Stało się. Cała ta sytuacja nie wyklucza błędu pilota w fazie wznoszenia, niemniej można także przyjąć, że jego zachowanie było wymuszone okolicznościami.

oto samograf

I wszystko jasne!

Zarówno stronie rosyjskiej jak i francuskiej zależało na uniknięciu skandalu...

Zarówno polityka jak i badania przyczyn katastrof lotniczych nie należą do nauk ścisłych. Najwyższa pora, by pani przestała nam wmawiać, że jest inaczej.

oto Paulina Kaufmann

Dlaczego nieopatrznie?

Zarówno niektóre wnioski z raportu MAK jak i KBWL są podyktowane względami ocierającymi się o politykę ale raczej w obszarze wizerunkowym. Działania strony rosyjskiej np. w utrudnianiu dostępu do materiałów są działaniami czysto politycznymi wynikającymi z bieżącej sytuacji, ja nie mam co do tego wątpliwości. Z kolei dość łagodne potraktowanie działań załogi samolotu w raporcie KBWL, to powiedzmy, "dbanie o wizerunek polskich lotników wojskowych". Raporty komisji badających wypadki lotnicze wskazują okoliczności i przyczyny w jakich doszło do zdarzenia bez formułowania zarzutów bo to jest rola prokuratur. Niemniej, w przypadku katastrofy w Smoleńsku doszło do tak niewyobrażalnych przypadków łamania procedur bezpieczeństwa lotów przez załogę, że dziwi mnie tak oględne sformułowanie wniosków w tym zakresie.
Nie ma żadnych podstaw do twierdzenia istnienia zmowy między komisjami czy politykami, zacierania śladów, ukrywania dowodów czy ich fałszowania. Do zderzenia z brzozą samolot był sprawny i sterowalny, nie ma mowy o jakichkolwiek problemach technicznych. Mówiąc najprościej, ta katastrofa to klasyczny CFIT w dodatku na samolocie wyposażonym w sprawny system TAWS.

oto samograf

Ementaler

Działania strony rosyjskiej np. w utrudnianiu dostępu do materiałów są działaniami czysto politycznymi wynikającymi z bieżącej sytuacji...

I już samo to jest dla Antka Policmajstra potężnym bodźcem i nieodpartą pokusą nie tyle do "szukania dziury w całym" co do wskazywania palcem na bryłę szwajcarskiego sera.

oto sir Galahad

bardzo ostre (zbyt ostre)

bardzo ostre (zbyt ostre) wznoszenie się samolotu spowodowało utratę mocy silników. Podjęta próba wyjścia z tego problemu spowodowała przeciążenie skrzydła i jego urwanie się.

???
To jakaś nowość techniczno-aerodynamiczna. Jak zbyt ostro się wznoszę to potrafię doprowadzić do przeciągnięcia a nawet korkociągu. Ale żeby utracić z tego powodu moc? Moc za to można stracić gdy się wleci w ślad aerodynamiczny (zakłócone strugi) wcześniej lecącego samolotu. Wtedy zdarza się tzw. pompaż kończący się zgaśnięciem silnika a nawet zniszczeniem jego sprężarki. Przyczyną jest wlot w zakłócone powietrze pozostawione przez wystrzelone rakiety albo inny samolot np Mirage...

oto Krzych Adam

Nie znam się na tym.

Za prawdę przyjąłem to co znalazłem w sieci o tym, że ostre wznoszenie się odrzutowca może doprowadzić do niewystarczającego dostarczania powietrza do silników przez sprężarki i do utraty mocy silników:

Also, I almost forgot: when the angle of attack of an aircraft is either very high or very low, the airflow into the engine can be disrupted. It is much like an airplane wing stalls. The air cannot be efficiently taken into the engine, because it is “blocked” by the cowl. This causes insufficient airflow into the engine, and a compressor stall can occur here. This adds to the likelihood that a compressor stalls will occur during takeoff, because over-rotation of the aircraft can cause the angle of attack to become to great for the air to flow smoothly into the engine.

Zakładałem, że silniki samolotu pasażerskiego mogą być pod tym względem mniej zdolne do adaptacji niż silniki zwrotnych myśliwców. Nie będę jednak się upierał, skoro różne wszechwiedzące osoby wiedzą lepiej.

oto Paulina Kaufmann

Istnieje możliwość utraty ciągu ale...

...przynajmniej moim zdaniem, jako efekt przeciągnięcia (pomijam problemy techniczne sprężarki, silnika czy pomp paliwowych). Może wystąpić także w przypadku kiedy samolot posiada silniki w tylnej części i na skutek zawirowań strug powietrza na skrzydle i ewentualnego zaburzenia opływu na wlocie do silnika, niewątpliwie przy bardzo dużym kącie natarcia, blisko przeciągnięcia.

oto Godzilla

Znów androny

Ohydność polega na całokształcie działalności MAK, który w swych raportach nigdy nie wykazał żadnych niedociągnięć sprzętu produkcji rosyjskiej, ani żadnego Rosjanina, jeśli tylko można było znaleźć "kozła ofiarnego" gdzieś indziej.

Proszę mi wysłać wszystkie raporty jakie wygenerował MAK w okresie swojego istnienia , zapoznam się z nimi i wtedy ustosunkuję się do pana opinii .

W swej wypowiedzi nie referowałem do tego konkretnego raportu, ale jeśli koniecznie się łaskawy straszny potwór tego domaga, to ohydność polegała w nim na sugerowaniu, że prezydent na pewno krzyczał na pilota "ląduj dziadu" i był w tym wywieraniu presji na pilotów wspomagany przez pijanego generała.

http://www.rmf24.pl/raporty/raport-lech-kaczynski-...

Poniżej fragment z linka


Z nowego zapisu rozmów z kokpitu Tu-154M - wynika m.in, że Dowódca Sił Powietrznych do końca przebywał w kokpicie lądującego tupolewa, załodze nieustannie przeszkadzały osoby trzecie, a co więcej na pokładzie podawano "piwko".
Załoga - jak wynika z materiału, do którego dotarli dziennikarze RMF FM - musiała nieustanie uciszać i uspokajać osoby trzecie przebywające w kokpicie podczas lądowania. W ciągu 20 minut przed katastrofą magnetofon zarejestrował aż 7 prób uspokajania i uciszania. Od zwykłego "ćśś-ćśś", "cicho tam!", przez "wychodzić mi stąd!", po "ku(...), przestańcie proszę

Także np na całkowitym pominięciu w raporcie faktu, że samolot zniżający się zbyt szybko i nie podchodzący w osi pasa lądowego otrzymywał od służby naziemnej informację że wszystko jest z podchodzeniem w największym porządku

W lotnictwie nie ma czegoś takiego jak "naprowadzanie" . Czy uznał by pan za normalne gdyby jakiś kierowca autobusu namówił jakąś osobę na naprowadzanie go podczas kierowania w środku miasta autobusem z prędkością 50 km/h z 60 pasażerami na pokładzie , z czarną opaską na oczach kierowcy aby nic nie wdział ????

oto Krzych Adam

No cóż.

Proszę mi wysłać wszystkie raporty jakie wygenerował MAK w okresie swojego istnienia , zapoznam się z nimi i wtedy ustosunkuję się do pana opinii.

Wolałbym raczej aby wielce mi szanowny Straszliwy Potwór Japoński odstosunkował się i od moich opinii i mnie samego.

oto Krzych Adam

Trudno?

Być może. Podziwiam jednakowoż zażartą chęć ustawicznego mierzenia się z trudnościami, choć to "Bardzo dobrze..." przyniosło mi ulgę. Dziękuję za zgodę na odstosunkowanie się.

oto samograf

Pan ma niewątpliwy talent pisarski i proszę go rozwijać

Zupełnie jakbym czytał Juliana Tuwima "Z listów do redakcji poradnika rasowego".

B. W. w miejscu. Babka moja ze strony ojca była frankistką, dziadek zaś aryjczykiem, ale pijał pejsachówkę. Dziadek natomiast ze strony matki był nieprawym synem wychrzty oraz aryjki, która pochodziła po kądzieli od Żyda, po mieczu zaś od Polaka. Czy mogę teraz ożenić się z córką pewnego księdza, którego babka ze strony dziadka była Niemką, dziadek zaś ze strony matki synem Żydówki, pochodzącej z mieszanego małżeństwa (Żyd i Izraelitka) - i mieć nadzieję, że będą dzieci? Wszystko mi jedno, jakie dzieci, byle moje.

Kiedyś myślałem, że poeta to sobie z palca wyssał, ale teraz widzę, że go inspirowali tacy jak pan.

oto Marek Bekier

Miałem włączyć się w pańską

Miałem włączyć się w pańską wymianę zdań z p. Dubitacjuszem ale po chwili uznałem, że nic tam dodać się nie da bo pańskie wyjaśnienia są idealne.
Dodam perę słów o samym tytule "Smoleński reset". Wydaje mi się, że określenie zaistniałej sytuacji "resetem" jest ważne również dla p. Macierewicza choć on sam bodaj takiego określenia nie użył. Za to część dziennikarzy natychmiast zauważyła, że p. Macierewicz unikał określenia "zamach". W moim odczuciu dziennikarze robili to po to by podtrzymać opinię o Macierewiczu jako o "wyznawcy religii zamachu", który musi się wycofać na pozycje dogodna do późniejszego ataku. Tymczasem jest dokładnie tak jak Pan to zauważył: jeden błąd po lewej stronie implikacji powoduje, że wszystko to co po prawej stronie trzeba wyrzucić na śmietnik. Oczywiście z tego co po lewej stronie wyrzucamy jedynie to co zostało obalone i pilnie sprawdzamy czy aby nie trzeba jeszcze czegoś podważyć. Uważam, że zachowanie p. Macierewicza obala mit o jego "religijności" w kwestiach smoleńskich.

oto TBM

agresywne milczenie

cytuję marek Bekier:

Za to część dziennikarzy natychmiast zauważyła, że p. Macierewicz unikał określenia "zamach"

Od dłuższego już czasu teoria zamachu jest używana wyłącznie w kontekście "a to oszołom(y) mówią, że był zamach", choć nikt, jako żywo, tego nie mówił.

Najśmieszniejsze jest to, że myślą, że tego nie widać.

pozdrawiam
TBM

oto Robercik

Trzeba się było włączyć,

Trzeba się było włączyć, zamiast ignorować niewygodną odpowiedź Dubitacjusza:

Numer Macierewicza polega na podaniu niekontrowersyjnej informacji w sensacyjnej otoczce odkrywania "prawdy smoleńskiej". "Odkryto" fakt opisany w raporcie Millera. Link załącznik do raportu końcowego http://www.fakt.pl/m/faktonline/files/raport/Zalac... (link zewnętrzny) strony 9-10, opis łączenia kadrów z rejestratorów.

PS. Macierewicz jest "religijny" nie tylko w kwestiach smoleńskich. Brednie jakie wygadywał o Wołyniu albo wojnie w Kosowie to też swego rodzaju świecka religia. To po prostu patologiczny kłamca albo wyjątkowy głupiec.

oto Adam Z.

Obóz pisowski czeka być może

Obóz pisowski czeka być może na rozstrzygnięcie wyborów w USA. W zależności, czy wygra Clintonica albo Trumpuś, będą modyfikować i uzupełniać swoją wersje o katastrofie. Nie jest przesądzone, jakie PiS będzie mieć przełożenie na Waszyngton w przypadku wygranej jednej albo drugiego.

oto TBM

jednostki czasu

cytuję chłop jag:

Gdzie są owe dwie minuty - bo to w tym wypadku to cała wieczność - tołażysze

Oczywiście chodzi o sekundy, ale to (też oczywiście) nie zmienia wagi pańskiej uwagi.

Pan Dubitacjusz i p. Paulina twierdzą, że to wszystko jedno ile brakuje i co zamieniono na co, bo i tak wnioski są znane i niezmienne. Może oni wiedzą gdzie szukać straconego czasu?

pozdrawiam
TBM

oto Paulina Kaufmann

Rosja nie ma takiego...

...obowiązku. W przypadku rejestratora ATM, który jest polską konstrukcją, to wlaśnie producent wyjaśnił dlaczego brakuje półtorej sekundy zapisu.
Przy okazji czy BEA oddała Niemcom wrak i czarne skrzynki po katastrofie Germanwings 9525?
Wie Pan, można szukać dziury w całym...

oto chłop jag

Oczywiście chodzi o sekundy,

Oczywiście chodzi o sekundy,

Nie wiem skąd te minuty zamiast sekund - ale zapewniam, że żadnych podtekstów nie brałem pod uwagę.
pozdrawiam

oto Eowina

To bardzo ciekawe co Pan pisze.

Do tej pory były podawane wiadomości, że polska skrzynka jest nowoczesna cyfrowa, zachodnia, a rosyjskie analogowe i przestarzałe, a tu okazuje się, że z jednej szyfrowanej do drugiej szyfrowanej można wstawić szyfrowaną wiadomość bez problemu. To jak to jest z tymi skrzynkami, a może ja tu czegoś nie rozumiem, to proszę mnie oświecić.

oto TBM

możliwości

cytuję Eowina:

może ja tu czegoś nie rozumiem, to proszę mnie oświecić

Bardzo to być może.

Nie znam się na skrzynkach na tyle, by móc to Pani wytłumaczyć. Może to jest łatwe jak fotomontaż w Photoshopie a może być tak, że takie sztuczki potrafi z pięć osób na świecie a z dziesięć jest w stanie to wykryć. Nie wiem.

Zresztą, fakt, że nie wierzę Anodinie, Millerowi i Laskowi jak psom wcale a wcale nie znaczy, że Berczyńskiemu wierzę bezgranicznie. To oczywiście wymaga potwierdzenia.

Wszystko co napisałem zawiera implicite założenie, że podkomisja to odkryła i taka wstawka jest faktem.

pozdrawiam
TBM

oto Eowina

A mnie się nie podoba te implicite, z tego względu, że

koncentruje się na tych 3 sekundach i pomija całą resztę co na tej taśmie było zarejestrowane jako niebyłe i nieistotne. Taka proporcja wiarygodności jest też manipulacją i mija się z logiką.

Wszystko co napisałem zawiera implicite założenie, że podkomisja to odkryła i taka wstawka jest faktem.

PS. A co w tych 3 sekundach dopisano? Czy to wiadomo?

oto Paulina Kaufmann

Co podkomisja odkryła?

Że brakuje półtorej sekundy zapisu na ATM? I, że posłużono sie zapisem z drugiej "czarnej skrzynki"?
To było wiadome od momentu opublikowania raportu więc co podkomisja miała do ODKRYWANIA?

oto Eowina

Ja rozumiem, że podkomisja wykryła w skrzynce

manipulację w zapisie. A tu chodzi tylko o manipulację w odczycie, czyli w interpretacji odczytu? Czy tak? Czyli skrzynki są nienaruszone i każda nowa komisja może je czytać.

Skoro zapis był fałszywy to nie wiemy nic - bo wszystko jest możliwe. Stan wiedzy o katastrofie jest taki jak w chwili, kiedy się wydarzyła. Całe śledztwo MUSI rozpocząć się od początku, od zera.

Panie TBM, w tym przypadku Pańskie powyższe twierdzenie mija się z prawdą.

oto TBM

bardzo to być może

cytuję Eowina:

w tym przypadku Pańskie powyższe twierdzenie mija się z prawdą.

Ale mało prawdopodobne.

Wnioski były wyciągane na podstawie zapisu zmienionego - czyli fałszywego. Więc te wnioski nie mają żadnego znaczenia.

JEŚLI się okaże, że te zmiany były niewnoszące i/albo identyczne z oryginalnymi - to oczywiście można będzie wyciągnąć takie same wnioski.

PÓKI JEDNAK tego nie wiadomo to raporty z tymi wnioskami mają tyle wagi co ryza papieru.

pozdrawiam
TBM
ps
tu też się opieram na jednym wystąpieniu na konferencji prasowej, więc trudno stawiać kategoryczne tezy - ale pojawiła się informacja o awarii hydrauliki i problemach z silnikiem - jeszcze przed słynną brzozą. Nie ciekawi to Pani?

ps2
ma może Pani jakąś teorię (żartuję - NA PEWNO Pani ma jakąś ;)) po co właściwie było to podstawianie jednych danych w miejsce innych? Jeśli były nieczytelne, krótsze alboco - to przecież można było to powiedzieć.

oto Eowina

Uważam, że do katastrofy doprowadziło polskie

zacietrzewienie. Politycy polscy zaangażowani w wojnę polityczną między sobą przestali zwracać uwagę na bezpieczeństwo, koncentrując się na jednym; jak tu dołożyć przeciwnikowi. Teraz też to jest i nie wiadomo do jakiej katastrofy może jeszcze dojść. Macierewicz manipuluje wysyłając informacje tak, aby stworzyć pozory jakiegoś wielkiego dokonania.
Czego dowodem jest właśnie pańskie zdanie:

ale pojawiła się informacja o awarii hydrauliki i problemach z silnikiem -

Jest kawałek blaszki, którą znaleziono 2 lata po katastrofie 60 metrów przed brzozą. Tak jakby wybuch samolotu po uderzeniu mógł rozrzucić części tylko w odległości 59metrow . ;)

oto sir Galahad

Jak rozbiłem szybowiec to

Jak rozbiłem szybowiec to części rozsypane były dokładnie na 60 metrów. A nie było żadnego wybuchu. I co to za energia...

oto Eowina

Macierewicz podaje wiadomości, które ocenia jako

"absolutnie kluczowe", "szokujące", "całkowicie oczywiste" i taką szkującą wiadomość podał
Szef MON: Rosja zwróciła się o nowe materiały ws. katastrofy smoleńskiej .Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz poinformował w sobotę, że Rosja zwróciła się do Polski o przekazanie zebranych przez podkomisję badającą katastrofę smoleńską "materiałów dowodowych dla ewentualnego podjęcia badania".

Strona rosyjska zdemontowała, że nic takiego nie miało miejsca. Czy Macierewicz oszukuje siebie czy Polaków? Niby co to może znaczyć?

oto Palimpsest

Najlepiej podsumował to poseł Szejnfeld (z głowy)

jedni chodzą do znachorów, inni do lekarza. Państwowa komisja składa się z fachowców ds. wypadków lotniczych uczestniczących w badaniu kilkudziesięciu zdarzeń. Przewodniczący ma na koncie opiniowanie/badanie ok 600 incydentów, zdarzeń, wypadków, katastrof lotniczych. Członkowie polskiej komisji byli w Smoleńsku.

Podzespół Macierewicza to grono ludzi zebranych w celu udowodnienia konkretnej tezy. Bez doświadczenia w badaniu wypadków lotniczych, bez bytności w Smoleńsku.

Tyle. Reszta to bicie piany pragnących zamachu. Brakujące 3 sekundy przedstawiciel komisji prosto wytłumaczył. Można przyjąć albo wierzyć w bomby obrotowe (ponoć brzoza samolotu obrócić nie może)

P.S. Dlaczego Macierewicz mając w końcu "niezbite dowody" na swoje twierdzenia (jakie w sumie już nie wiem) w postaci żółtego kawałka skrzydła o wymiarach 15x17cm znalezionego w odległości 60 m przed brzozą oznajmia:

Bynajmniej nie chodzi o szukanie winnych. Chodzi o uniknięcie takich tragedii w przyszłości!

Ot troskliwy i odpowiedzialny urzędnik!

G...z pętęlką ma do zaoferowania. Chodzi o tworzenie mitu poległych bohaterów, mitu założycielskiego IV RP.

oto Paulina Kaufmann

Hmmm...

(ponoć brzoza samolotu obrócić nie może)

Dodajmy, rosyjska brzoza bo topola (amerykańska) może. Niemal dokładnie tak samo jak w Smoleńsku...

oto Palimpsest

Wierzę na słowo :) Kończąc:

zauważcie Państwo, że wszystkie ”rewelacje” Macierewicza są zawarte w raporcie komisji państwowej lub bieżąco tłumaczone przez jej członów:

- 2 (słownie dwie) części rozpadającego się samolotu znalezione przed brzozą znalazły się tam na skutek zahaczania zniżającego lot samolotu o drzewa

- brakujące 3 sekundy wynikają z kwestii technicznych- różnicy w zasilaniu rejestratora polskiego i rosyjskich. Polski po uderzeniu przestał działać wcześniej.

- słowa Millera o konieczności zgodności raportów zostały wyrwane z szerszego kontekstu. Dotyczyły one zachowania zgodności nie z raportem Anodiny ale ze standardami prezentowania raportów dot. wypadków lotniczych. Norma ta ma nawet jakieś oznaczenie, coś jak ISO (?) Nie zapisałem, nie pamiętam.

- nagrania z różnych rejestratorów sklejono celowo- zapisywały różne dane (wzajemnie się uzupełniające), połączono je w celu przejrzystości i usystematyzowania.

Wytłumaczenia dla wykasowania danych z jednego, a wklejenia z drugiego rejestratora nie słyszałem (może lepsza jakość?)

Tyle z oświadczeń członków Komisji Millera. Podsumowując: jak dla mnie ich argumentacja brzmi przekonująco. Nieprawidłowości były (do wyjaśnienia), ale wszystkie wygibasy PiS-u nie zmienią faktu co do przyczyn katastrofy:

- samolot nie miał prawa wystartować i lądować
- ktoś w kokpicie zachęcał pilota słowami

”zmieścisz się śmiało!”

(stenogram z kokpitu).

Wybiórcza prezentacja wygrzebanych z raportu ”newsów” Macierewicza służy jedynie odgrzaniu spiskowej teorii o zamachu. Z pobudek czysto politycznych czyli niskich.

Z wierzącymi tak jest. Przedkładają własną wiarę nad wykpiwane szkiełko i oko, nieważne czy obiektem wiary są zaświaty czy ziemska katastrofa w Smoleńsku. Oni wierzdzą swoje i basta!

Kończę obecność w tym wątku, dalsze roztrząsanie wytworów speców Macierewicza tylko legitymizuje ten chocholi taniec.

oto Paulina Kaufmann

Drobna korekta...

Samolot miał prawo wystartować ale pilot nie miał prawa zejść poniżej wysokości 120 metrów przy podchodzeniu do lotniska Siewiernyj w Smoleńsku.
Cała reszta nie ma żadnego znaczenia...

oto sir Galahad

ponoć brzoza samolotu obrócić

ponoć brzoza samolotu obrócić nie może

Brzoza nie ale moment obrotowy powstały po odcięciu części skrzydła przez rzeczoną brzozę jak najbardziej. Policzyłem sobie z grubsza i wyszło mi ponad 210 tys. Nm. To naprawdę dużo.

oto Paulina Kaufmann

Co tu liczyć?

14 listopada 1970, samolot DC-9-31 nr. N97S, co prawda mniejszy ale w układzie podobnym. Linie Southern Airways lot 932, czarterowy, z Kinston do Huntington.
Samolot lądując w złych warunkach atmosferycznych na skutek zejścia poniżej minimalnej wysokości zniżania podczas podejścia nieprecyzyjnego uderzył prawym skrzydłem w topolę, utracił część skrzydła a następnie obrócił się i uderzył o ziemię w pozycji odwróconej. Zginęło 75 osób, nikt nie przeżył.
Raport NTSB:
http://libraryonline.erau.edu/online-full-text/nts...
Zdjęcia:
http://www.check-six.com/Crash_Sites/MarshallU-Mai...

oto Eowina

Ja tylko tym wszystkim, którzy dzisiaj tworzą alternatywną

historię Polski, tych co mówią, "co trzeba było zrobić". Co wiedzą co trzeba było zrobić przed wojną, w czasie wojny, ci co krytykują Wałęsę za "Bolka", tych co krytykują "okrągły stół" itp. Teraz jest wasza szansa. To co Macierewicz tworzy i głosi w sprawie Smoleńska, w koncepcjach wojska, te jego buńczuczne wystąpienia, za kila lat będzie takim samym dziwactwem w polskiej polityce jak te wyżej wymienione. Właśnie jest dobry czas aby sprawy ustawić tak jak być powinny. ;)

oto Paulina Kaufmann

Hmmm...

w koncepcjach wojska

A jest jakaś spójna koncepcja wojska?
Jak na razie to chcemy być potęgą bajorową morską (patrz Projekt 621), agresorem (zakup pocisków manewrujących JASMM i przebąkiwanie o JASMM-ER oraz przystąpieniu do progamu nuklearnego), tworzyć "oddziały partyzanckie" w ramach brygad Obrony Terytorialnej a nade wszystko wprowadzać w wojsku wartości chrześcijańskie.
Nie trzyma się to wszystko "kupy".

oto KubaG

Podkomisja twierdzi, że

Podkomisja twierdzi, że ostatnie sekundy nagrania rejestratora zostały "podmienione" a Lasek, że zostały "uzupełnione" (rejestrator techniczny-dla mechaników, żeby ułatwić im przegląd, w którym w przeciwieństwie do czarnej skrzynki ważne jest "upakowanie dużej ilości danych a nie ich timing, więc kompresujący dane, co zajęło mu parę sekund i nie zdążył "załadować" danych tuż przed upadkiem-o tym Komisja Millera pisze w raporcie)
Jeżeli Macierewicz twierdzi, że podmieniono zapis niech w obecności przedstawiciela ATM (producenta rejestratora) pokaże ukryty przez "Laska" zapis ostatnich 3 sekund i po temacie....
Edit: Przed konferencją Macierewicz twierdził, że podkomisja dodarła do zapisu z ostatnich 3 sekund...

oto Paulina Kaufmann

Podkomisja dotarła do...

...ściany płaczu. Histerycznego. Ciekwam czy teraz znów zacznie im się odbijać brakiem rejestratora eksploatacyjnego K3-63?

oto Jan Saski

Dlaczego Applebaum kłamie bardziej niż Moskwa?

Pomijam chore teorie, jakie Applebaum snuje bawiąc się w psychoanalityka Jarosława Kaczyńskiego. Są niesmaczne. Pomijam jej rozważania na temat strategii politycznej Prawa i Sprawiedliwości oraz lidera tej partii. Są po prostu głupie i dowodzą, jak ograniczonym arsenałem intelektualnym dysponuje kobieta, której „WP” płaci grube dolary. Pomijam takie rewelacje jak jej twierdzenie, że Jarosław Kaczyński „pomagał zaplanować tę wizytę”…
Najbardziej interesuje mnie – i szokuje – co pisze ona o przyczynach katastrofy sprzed sześciu lat. Tu już nie mamy do czynienia z pomyłkami, ślepym wierzeniem „ustaleniom” MAK czy komisji Millera. Applebaum po prostu ordynarnie kłamie, zmyśla na każdym kroku, karmiąc amerykańską opinię publiczną stekiem bzdur, na jaki nie zdobyli się dotąd nawet propagandyści Putina.

http://wpolityce.pl/smolensk/309025-applebaum-klam...

oto Robercik

Applebaum po prostu

Applebaum po prostu ordynarnie kłamie, zmyśla na każdym kroku, karmiąc amerykańską opinię publiczną stekiem bzdur

Stek bzdrur to pisiacki portal wPolityce. Pomijając już całą otoczkę sekty smoleńskiej, rutynowo przywołanego Putina itp. ...Trzeba na głowę upaść by wierzyć, że JEDNA pani Applebaum wprowadza w błąd "amerykańską opinie publiczną". Nosz....biedna i naiwna amerykańska opinia publiczna, biedni amerykańscy dziennikarze którzy miłują prawdę, ale są wprowadzeni w błąd.

Czy w ogóle któryś z pisowskich sekciarzy smoleńskich zastanowił się nad WYMOWNOŚCIĄ milczenia ich największego, JEDYNEGO sojusznika Macierewicz robił pielgrzymki, żebrał o amerykańskie śledztwo, teraz jest amerykańskim przydupasem w randze ministra, a Ameryka nadal nie pomaga poznać "prawdy".
Zakładając więc teorię zamachu należy założyć, że Amerykanie brali w nim udział albo zdradzili. A skoro tak, to bez sensu jest oszalała proamerykańska sojuszomania, którą uprawia PiS.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.