minimalna stawka godzinowa - korepetycje z ekonomii

Jak donosi niezawodna Rzepa:

Ustawowe podniesienie minimalnej stawki godzinowej do 13 zł brutto od 1 stycznia 2017 r. oznacza osłabienie i zwolnienia w sektorze security. Branża, w którą dopiero co uderzyło ozusowanie umów-zleceń, może nie podołać skokowemu wzrostowi kosztów pracy.

– Kolejny arbitralny ruch windujący finansowe obciążenia następuje za szybko, klienci nie chcą słyszeć o kolejnym wzroście opłat za nasze usługi. Wszyscy obawiają się drastycznych podwyżek i odwlekają moment renegocjacji umów – przyznaje Rafał Lubiński, prezes RR Security, korporacji, która zapewnia ochronę 30 osiedlom w pięciu największych miastach Polski.

Usługi ochroniarskie są wyjątkowo wrażliwe na wzrost kosztów pracy. Po obłożeniu składką ZUS umów cywilnoprawnych w stycznia 2016 roku aż 45 tys. pracowników z branży zatrudniającej wówczas prawie 300 tys. osób straciło posady w agencjach, które przeprowadziły ostre cięcia w zatrudnieniu.

A NIE MÓWIŁEM?
Jeśli rząd chce pomóc pracownikom, to powinien znieść stawki minimalne oraz zmniejszyć podatki.
Podstawą do zmniejszenia podatków MUSI BYĆ zmniejszenie wydatków.
Jeszcze nie było na świecie socjalistycznego rządu, który by sam ograniczył swój zakres władzy oraz wydatki.

Wniosek:

Przestańcie głosować na PiS lub PO. Także na PSL, Nowoczesna i na wszystkie partie tzw. establishmentu. Głosujcie na Nową Prawicę. JKM nie jest wieczny, ale zasady ekonomii - tak!

oto Mar.Jan Mar.Jan

Z wykształcenia inż. mechanik. Z powodu upadku przemysłu w latach dogorywania komuny przekwalifikowałem się na programistę. Zwolennik liberalizmu gospodarczego, w latach 90-tych popierający JKM, aktualnie poszukujący właściwszej formuły. W dziedzinie społecznej - konserwatysta.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.166665
Ogólna ocena: 4.2 (głosów: 6)

Dyskusja

oto Myramid

Niby chyba chłop w sile wieku, a jeszcze nie wyrósł

z krótkich portek i pojmowania zasad "ekonomii" w wersji dla gimnazjalistów serwowanej przez niejakiego JKM.
Krótkie pytanie: PO CO zdaniem szanownego pana stawki minimalne za pracę - i to o dziwo niekoniecznie na poziomie głodowym - istnieją we wszystkich cywilizowanych krajach świata?
Bo tam nie znają się na ekonomii a la JKM, czy może po prostu wiedzą że całkowite zdjęcie lejców, tudzież nie trzymanie ich odpowiednio naprężonych, doprowadzi do dumpingu socjalnego, zubożenia społeczeństwa, które z głodu będzie się "godzić" na pracę za miskę ryżu, "konkurencji" polegającej na dążeniu do pozyskania pracownika najlepiej darmowego, za którego w ramach jakichś działań interwencyjnych zapłaci państwo - vide polski patent pod nazwą "staże"..?

Świat składa się niekoniecznie z programistów, lekarzy, wziętych inżynierów, czy konstruktorów ipadów... Ci inni też maja prawo do życia, a ich "bogactwem" mierzy sie bogactwo danego państwa. W Polsce od lat de facto NIE MA płacy minimalnej - patrz "alternatywne formy zatrudnienia" i co? Dobrze jest?

Niech pan tak nie płacze nad losem dziadów zwanych szumnie "biznesmenami", których stawka minimalna 13 złotych / h - ok. 3 euro - wykosi z rynku. Ten wszakże podobno próżni nie toleruje - znajdą się inni.

Jak to możliwe że przy praktycznie zachodnich cenach wszelkich produktów różni "mędrcy" ciągle chcieliby żeby polski robol zabijał sie o pracę za 4 zł / brutto..? Potem płacz że "rąk do pracy" brakuje. I będzie brakować. Nawet ściągani tu milionami Ukraińcy szybko sobie uświadomią że kilkaset kilometrów dalej na zachód za tę sama pracę dostaną WIELOKROTNIE więcej.

oto Mar.Jan

to co pan pisze, to zwykłe bzdury

Świat składa się niekoniecznie z programistów, lekarzy, wziętych inżynierów, czy konstruktorów ipadów... Ci inni też maja prawo do życia, a ich "bogactwem" mierzy sie bogactwo danego państwa. W Polsce od lat de facto NIE MA płacy minimalnej - patrz "alternatywne formy zatrudnienia" i co? Dobrze jest?

Świat oferuje rózne potrzeby dla chcących pracować. Można zając się trzepaniem cudzych dywanów, albo myciem okien, jeśli ktoś czuje wstręt do wszelkiej nauki. Zapewniam, że za wytrzepanie dywanu można wziąć więćej niż 6 zł/h!
Bardziej opłaca się zbierać butelki, zlom i puszki po piwie niż praowac za 6 zł/h.
jest naprawde mnóstwo możliwości, a dla bardziej ambitnych sa jeszce dofinansowywane przez rząd lub UE kursy prowadzenia wlasnej działności, na których chętni uczą się jak sie prowadzi wlasna firmę i jak się robi biznesplan. A na koniec robią taki biznbesplan i dostają na jego realizacje pieniądze!
NAprawde są niezliczone mozliwości, żeby jakos zacząc pracowac na siebie i na siebie zarabiać.
Trzeba tylko chcieć to robić zamiast narzekać na kapitalizm.
Inzynierów proszę zostawic w spokoju, bo ich problemy zaczynaja się przy stawkach rzędu 40-60 zł/h. Prawdziwi specjaliści, którzy tysiące godzin poświęcili na naukę zawodu i zgłebainie wszystkich jego tajemnic, zamiast spędzać czas na fejbooku albo na piciu piwa, mają stawki liczone w setkach złotych/h i pracodawcy biją się o nich między sobą. I to w naszym kraju pogrążonym w nieustannych trudnościach ekonomicznych!
Chciec to móc!

oto Myramid

Bzdury to pan szanowny tu maluje,

i to z każdym wpisem coraz większe.
Twierdzi pan, ze za 6 zł / h to mogą pracować jedynie jacyś... niedorozwinięci, udając że nie wie że w wielu branżach w tym bantustanie to jest właśnie normalna stawka za pracę - o ile nie niższa. Rzecz jasna multum "biznesmenów" i tak płacze że to za dużo i że "nie wyrabiają".
Nie wstawiaj pan tu dyrdymałek o trzepaniu dywanów, no chyba że nie pojmuje pan różnicy pomiędzy dziadowsko opłacaną ale względnie stałą pracą, a pracą dorywczą - i to mocno, bo jaki taki ruch w interesie byłby może przed świętami.

No a tego to już w ogóle nie pojmuję... "a dla bardziej ambitnych sa jeszce dofinansowywane przez rząd lub UE kursy prowadzenia wlasnej działności, na których chętni uczą się jak sie prowadzi wlasna firmę i jak się robi biznesplan. A na koniec robią taki biznbesplan i dostają na jego realizacje pieniądze!"

Niby korwinista, a nie przeszkadza mu wywalanie pieniędzy podatnika na "kursy, biznesplany", a na koniec najczęściej chybione "biznesy", które kończą się wraz z końcem dotowania.
Konsekwencji trochę, panie korwinisto...

oto Piotr Badura

Proszę nie pchać swych łap do mojego portfela!

Szanowny Panie Mar.Janie

W Polsce istnieje opieka społeczna, którą m.in. ja finansuję ze swoich podatków. Nikt mnie nie pyta, czy ja się zgadzam, by z moich podatków wspierać tych, którzy są zatrudniani na umowach śmieciowych za groszowe stawki. Państwo bezceremonialnie bierze moje pieniądze i dopłaca np. pracującemu na umowie śmieciowej strażnikowi osiedla, żeby mu dzieci nie pomarły z głodu.

Jeśli mieszkańcy strzeżonego osiedla chcą, by ich strażnicy pracowali za wynagrodzenie, które nie zapewnia przeżycia, licząc na to, że pieniądze brakujące na minimum egzystencji dołoży tym strażnikom państwo z moich podatków, to znaczy, że mieszkańcy strzeżonego osiedla chcą, by państwo kradło mi pieniądze i dopłacało do ich komfortu. Pan to złodziejstwo jeszcze tu gloryfikuje.

Weźcie się wreszcie do uczciwej roboty, zamiast wciąż kombinować, czy nie da się komuś innemu oskubać portfela!

Pozdrawiam serdecznie

oto Mar.Jan

Szanowny Panie Piotrze

Nie ma pan racji w kilku miejscach swojej wypowiedzi.
Zaczne od ostaniej, która bardzo boleśnie mnie dotknęła! Nie tylko boleśnie dotknęła, ale i sprawiła przykrość!

Jeśli mieszkańcy strzeżonego osiedla chcą, by ich strażnicy pracowali za wynagrodzenie, które nie zapewnia przeżycia, licząc na to, że pieniądze brakujące na minimum egzystencji dołoży tym strażnikom państwo z moich podatków, to znaczy, że mieszkańcy strzeżonego osiedla chcą, by państwo kradło mi pieniądze i dopłacało do ich komfortu. Pan to złodziejstwo jeszcze tu gloryfikuje.
Weźcie się wreszcie do uczciwej roboty, zamiast wciąż kombinować, czy nie da się komuś innemu oskubać portfela!

Dlaczego Pan twierdzi, że ja popieram złodziejstwo, każe mi Pan się wziąc do "uczciwej roboty" i "przestac kombinować czy nie uda się komuś innemu oskubac portfela"?

Szanowny Panie Piotrze
Albo jest pan wyjątkowo złośliwy wobec mnie, albo wyjątkowo słaby na umyśle.
Wszak ja ani nie jestem w rządzie, czy Sejmie, czyli to nie ja ustanawiam warunki do prowadzenia działalności gospodarczej w rządzie, ani nie jestem złodziejem i nigdy nie proboałem nikomu zaglądac do porfela w celu "oskubania", ani niczego nie gloryfikuję, co dałoby sie podciągnąc pod miano złodziejstwa grosza publicznego czy prywatnego.
Wręcz przeciwnie: od lat na tym forum potępiam wszelkie złodziejstwo grosza publicznego i prywatnego. Kazdy, któ umie czytać ze zrozumieniem, może sam na wlasne oczy sie o tym przekonać.
Uprzejmie zakładam, że pan i ci nieszczęśni komentatorzy, którzy stawiaja przy pański=m komentarzu "plusy" sa po prostu słabi na umyśle.
No cóż, to sie zdarza i jest bardzo trudnew do wyleczenia, ale prosze nie tracic nadziei: ludzie słabi na umyśle musza po prostu więcej czasu spędzić na czytaniu. Prosze przeczytac to co napisałem jeszce z 10 razy, postarac się przeanalizowac każde zdanie pod względem gramatycznym: gdzie jest podmiot, gdzie ozzeczenie i postarac sie jednak wyłuskac prawdziwy sens moejej wypowiedzi.
To do pana Piotra i jego słabych na umyśle wspólkomentatorów.
Teraz dla normalnych ludzi:
skoro płace w branży ochrony mienia sa tak niskie, że straznicy pracuja za 5 zł/h a żadnej firmie nie opłaca sie podnieśc im pensji, tylko raczej zwalniają odpowiednią liczbe pracowników, aby nie zwiększać budżetu płacowego, to wynika z tego kilka wniosków:
1 firm ochroniarskich jest po prostu za dużo, a ich usługi sa widocznie niewiele warte dla klientów, którzy nie chcą więcej płacić.
2. Działalnośc władz państwowych polegająca na podnoszeniu płacy minimalnej nie słuzy pracownikom zatrudnionym nie tylko w branży ochroniarskiej, ale w ogóle nie słuzy zadnym pracownikom posiadającym niskie kwalifikacje. Otóż wzrost płacy minimalnej powoduje ZMNIEJSZENIE zatrudnienia oraz utrudnia dostęp do pracy chętnym, którzy potykają sie o wyższa barierę związana z brakiem kwalifikacji. Trudniej jest się zatrudnić i łatwiej jest stracic pracę. Tymczasem pracownicy o nieco wyższych niz minimalne kwalifikacjach mają się lepiej, poniewaz dostaja wyższe pensje, ale UWAGA - dostają wyższe pensje kosztem pracowników wyrzuconych na bruk i nieprzyjętych do pracy. Tym państwo bedzie musiało zacząć wypłacać zasiłki dla bezrobotnych, wskutek czego ksoszty funkcjonowania państwa znowu wzrosną.
Jest to błędne koło ogólnej niemożności: firmom nie opłaca sie podnosic pensji, bo tracą nikłe zyski, klienci zamiast więcej płacic rezygnują z usług, pracownicy tracą pracę, rosna podatki i wskutek tego wzrastaja trudności w prowadzeniu działalności gosp. oraz w znalezieniu pracy. Podatki musza rosnąc, bo państwo zwiększa koszty, te podatki sa nakładane na mniejszą liczbę pracowników i firm, wskutek jeszce szybciej zmniejsza się opłacalnośc działalności i tak dalej aż do wystapienia spadku Produktu NArodowego co inaczej oznacza kryzys gospodarczy.
Nie sądze aby pan Piotr i jego wspierający stawiacze plusów/minusów mogli to zrozumieć i to też sprawia mi wielka przykrość.
Powodem przykrości jest fakt, że jestem zmuszony do funkcjonaowania w społeczeństwie ludzi tepych na podobieństwo krów pasących się na łące. Ludzi, do których można mówić cokolwiek, a oni jak psy Pawłowa reaguja zawsze w ten sam sposób: za Gierka było dobrze, bo był socjalizm. Teraz jest źle bo jest kapitalizm.
Tymczasem ludzie myślący widza umacnianie sie sfery socjalistycznej w państwie i obumieranie sfery gospodarki kapitalistycznej. Skutkiem tego jest ogólna nieopłacalnośc niczego i powszechna niemożność. Nic sie nie da zrobić i już do końca świata bedziemy klepac biedę. I to jest skutek funkcjonowania poglądów reprezentowanych przez pana Piotra, które sa bardziej rozpowszechnione niz się komus może wydawać i co gorsza występują zwłaszcza wśród rządzących tym nieszczęśłiwym krajem

oto Sol

w Norwegii pracownik

o niskich kwalifikacjach zarabia 6000 zł i stać go na życie, w Polsce jest on niewolnikiem

oto Mar.Jan

no jasne. kapitalista powinien w pas się kłaniac kazdemu

Kto by się zechciał u niego zatrudnić zamiast brac zasiłki.
A wie pani ze Rockefeller, zanim został miliarderem, zatrudnił się jako gazeciarz i chłopiec na posyłki? I ze miał wtedy mniej niż 16 lat? W socjalizmie nie wolno by go było zatrudnić. Może też zostałby w takim ustroju zasilkobiorcą narzekającym na niskie place i ogólną nieoplacalnosc wszystkiego.

oto Mar.Jan

To bajki, faktycznie :)

Rockefeller nie dlatego stał się miliarderem, że pracował od świtu do nocy, tylko leżał sobie na kanapie komentując posty w Internecie, az mu z nieba spadł worek z dolarami.
Tak, tak, ma pani świętą rację :)

oto Robercik

Rockefeller dorobił się jako

Rockefeller dorobił się jako biznesmen a nie na etacie. Całe społeczeństwo nie może być biznesmenami. Pan sprowadza dyskusję do absurdu pod hasło "i tym możesz zostać Rockefellerem". To jest nieuczciwa argumentacja, mamienie mirażami. Trochę to przypomina argumentację studenciaków, że każdy może zostać dobrym programistą, a dobry programista dobrze zarabia, więc dobrze zarabiać może każdy.

oto Myramid

Pan na pewno ma tyle lat, na ile sprawia wrażenie?

Toż to właśnie w realnym ( a nie urojonym przez korwinistów, w którym rzekomo aktualnie żyjemy ) socjalizmie absolwent szkoły podstawowej mógł kontynuować naukę połączoną z pracą na prawach młodocianego pracownika w przyzakładowej szkole zawodowej. Miał wówczas lat 15, czyli był o cały rok młodszy od Rockefellera, który jakoby roznosząc gazetki dorobił się miliardów... :D

oto Mar.Jan

bzdura

Czym innym są praktyki w warsztacie szdolnym, a czym innym zatrudnienie młodocianych h pracowników. Wedle prawa polskiego wolno zatrudnić od 16 roku życia na warunkach określonych w przepisach. Każdy może sam to sprawdzić.

oto Myramid

Jest takie powiedzenie:

"Dziad o Jóźce, baba o pietruszce".
Do tego mniej więcej sprowadza się polemika z panem, jak zresztą z każdym "oświeconym" korwinistą.

Nawiasem mówiąc skoro wedle OBECNEGO prawa polskiego wolno zatrudniać już 16-latków, to po coś pan wyskakiwał z tym Rockefellerem roznoszącym gazetki w tym właśnie wieku? :D
Może w naszym "socjalistycznym państwie" też gania gdzieś właśnie z gazetkami czy ulotkami jakiś 16-letni przyszły Rockefeller...

oto AnnaK

To jest najdroższy kraj w

To jest najdroższy kraj w Europie, jakby kto nie wiedział...

I to jest kwintesencja Pańskiej wiedzy ekonomicznej.
Słowo najdroższy w tym przypadku nic nie znaczy, ponieważ o wszystkim decydują relacje cenowe. Dlatego tez Norwegowie nie emigrują masowo do tańszych krajów.
Szczęśliwcy z tańszych krajów natomiast chetnie emigruja do Norwegii.

oto Mar.Jan

i po co bzdurzyć bez sensu? Żeby tylko się sprzeciwić?

Szczęśliwcy z tańszych krajów natomiast chetnie emigruja do Norwegii

Ciekawe z czyjego nosa pani wydłubała tę rewelację? A głupi POlacy, zamiast do Norwegii pchaja się nie wiadomo po co to Anglii, gdzie ich biją i nie lubią.

oto Sol

taka jest prawda

Polacy chętnie emigrują do Norwegii, pomimo bariery językowej i braku pracy, bo Norwegowie najpierw zatrudniają Norwegów

oto Mar.Jan

:)))

Polacy chętnie emigrują do Norwegii,(...) bo Norwegowie najpierw zatrudniają Norwegów

No to tu sie pani naprawde popisała inteligencją! Ufff.

oto Sol

argumentu

brak

oto AnnaK

Ciekawe z czyjego nosa pani

Ciekawe z czyjego nosa pani wydłubała tę rewelację?

Takiej finezyjnej riposty sie po Panu nie spodziewałam.
Pan sprawia wrażenie jakby nieustannie bujal w obłokach, a otaczająca go rzeczywistośc kompletnie nie interesowala.

Norwegia staje się kolejnym rajem dla emigrantów z Polski.

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/norwegia_staje_...

Pracownicy niewykwalifikowani mogą otrzymać za godzinę swojego wysiłku minimum 115 koron, czyli ok. 57 zł, a wykwalifikowani zarabiają kwoty od 126 koron za godzinę (ok. 63 zł). Problemem mogą okazać się utrudniające dostatnie życie wysokie podatki. Podatek dochodowy w Norwegii wynosi średnio 30 proc., podczas gdy w Polsce 18 proc.

l

Musi Pan koniecznie doradzić Norwegom, by obniżyli podatki i znieśli socjal.

oto Sol

warto podkreślić

że dodatkowo, w Norwegii nie występuje takie rozwarstwienie społeczne jak w Polsce między pracą umysłową a fizyczną, płacą dyrektora a pracownika szeregowego, a to podobno polscy katolicy taka ostoja chrześcijaństwa głoszącego równość wszystkich ludzi

oto Liberał JKM

Skandal!!! Z czego dać robolom!?

1. Uciać NATYCHMIAST zasiłek dla bezrobotnych. Robol fika i skacze pracodawcy bo wie że czeka na niego zasiłek, na którym leży do góry brzuchem, wódeczka, dziewczynki, kawiorek, i to wszystko za moje pieniądze! Skandal! gdy nie będzie zasiłku, robol wie że przy stracie pracy umiera z głodu, więc będzie szanował szefa i pracę, a także w czasie kryzysu zgodzi się na realną pensję, bo co zrobi innego? zrezygnuje z pracy, skończy na ulicy bo przy takim bezrobociu setki czekają na pracę, musi więc pracować, będzie związany z szefem a to na pewno poskutkuje przyjaźnią i dobrym biznesem, szef to doceni.

2. ZLIKWIDOWAĆ pensję minimalną, skandalem jest że masa ludzi miałaby pracę na etacie poniżej 900 złotych mieś, i nie mogą przez chory socjalizm pracować gdyż ich praca jest oceniana niżej. Jest masa prac na cały etat np sprzątanie czy rozpakowywanie cieżarówek za 300 czy 400zł/mies brutto, ale lepiej pójść na zasiłek i narzekać że mało dają niż pracować, prawda? mało? załóż firmę i płać miliony, kto ci broni? co ma zrobić biznesmen którego nie stać na to żeby zapłącić ci np. 500 czy 600zł miesiecznie? dasz mu ustawową pensję minimalną to powiększy cenę towaru i zbankrutuje. Po tym jak kennedy wprowadzil płace minimalną w USA pół miliona czarnych nastolatkow stracilo pracę i to jest udokumentowane historycznie.

3. Precz z olbrzymimi narzutami na pracę, podatek CIT 19% - zmniejszyć na max 1%, aktorzy w Polsce płacą 8,5% a krzewią kulturę. Opodatkować nierobów, to pracodawca jest cenny bo daje tym wszystkim leniom pracę, a co może zwykły robol? nic. Więc niech płaci. Niskie podatki dla bogatych, wysokie dla biednych. W Niemczech, USA, Australii, Kanadzie, Danii, Francji Holandii i innych socjalistycznych krajach jest odwrotnie i nawet mają 50% podatku dla bogatych, wysokie pensje minimalne i zasiłki, i zobaczcie co się dzieje, jeszcze parę lat i będą jedli ze śmietników i masowo umierali z głodu na ulicach a UE już upada, co przewidział już 25 lat temu Korwin Mikke.

Koniec z wszelką pomocą Z MOICH PODATKÓW!

4. zlikwidować zwiazki zawodowe. Robol ma zasuwać a nie strajkować ZA MOJE PIENIĄDZE.Jak się nie podoba to won pod most, i zakładać własną fabrykę i płacić miliony. Biznesmen to człowiek szacunku, dajacy pracę i życie, a nie frajer do skubania, a zwiazki zawodowe chca go okraść z JEGO pieniędzy i dać ciemnej tłuszczy.

5. Nie podoba się? załóż własną firmę i płać miliony. Posmakuj jak to jest fajnie być biznesmenem i ledwo żyć, jednocześnie musząc płacić chciwym ludzikom dla których dobro firmy nie jest ważne, a liczy się tylko pieniądz. Jak zwierzęta... pieniądze w życiu nie są najważniejsze, może kiedyś to zrozumiecie.

6. Podwyższysz pensję, musi pójść w górę cena towaru, NIE MA innej możliwości. Zrozumcie to wreszcie. Przecież biznesmen nie zapłąci ze swojego za kaskę dla roboli którym nie zależy na pracy a tylko na pieniądzach.

7. Wydajność pracy w Polsce jest skandaliczna. Niemiec, Francuz czy inne narody pracują 10 X wydajniej. I dlatego więcej zarabiają.

8.W Polsce w porównaniu do innych krajów postkomunistycznych i tak się najwięcej zarabia. Ci wszyscy co tak pokrzykują na Pana profesora Balcerowicza, teraz by żarli insekty spod kamieni gdyby nie ten wspaniały wizjoner i guru ekonomii. Ale czy go doceniono w Polsce? mądrzy ludzie tak, ale biedota? zero szacunku, jak zwykle. Wizjoner który przepowiedział upadek UE, Janusz Korwin Mikke, czemu go nie popieracie?

9. Znieść kodeks pracy. To jak się umawia pracodawca z robolem nikogo nie powinno interesować. Przecież robol jeśli warunki pracy mu się nie spodobają, może odmówić, prawda? plebs pewnie zacznie wrzeszczeć, bo skończą się urlopy, premie, 8h pracy i pierdzenie w stołek a zacznie praca. To się nazywa dojrzałość i odpowiedzialność. Nie podoba sie? to zakładać firmy i płacić miliony. Szef płaci za robotę a nie kawkę i ploteczki, urlopy i zwolnienia. Chorujesz - nie zarabiasz, proste. Dlaczego człowiek zaradny i madry ma płacić nierobom? to kara za kreatywność?

10. Zabronić wyjazdu na zachód! tu odebraliście wykształcenie, a dorabiacie obcych za pieniądze? a tu zostawiacie szefa samego? chcecie wyjechać na zmywak, proszę bardzo, ale najpierw zwrócić koszta wychowania i szkoły, a potem wynocha czyścić kible, jak się nie chce w swojej ojczyźnie pracować.

11. Wolontariat biznesowy. Kilka lat kiedy człowiek się uczy zawodu kosztem pracodawcy (jego komputer, klienci, działająca struktura) musi to robić za darmo. Pracodawca za nauczanie nie weźmie od niego pieniędzy, to dobra wola biznesu, wolontariat biznesowy, bardzo dobre rozwiązanie. Jak już się nauczysz czegoś, to proszę bardzo minimalna pensja. Na spokojnie, powoli.

I moje pytanie do maruderów. Czemu człowiek bogaty, człowiek honoru i szacunku, ma płacić więcej niż biedaki i zwykli szarzy ludzie, to jakaś kara za jego przedsiębiorczość? podatek liniowy byłby jakimś tam rozwiązaniem, każdy płaci tyle samo procent, ale znowu bogaty zapłaci więcej niż biedaki, najsprawiedliwszy byłby podatek pogłówny, kazdy płaci taką samą kwotę. Jeden zarabia 800zł więc płaci 100zł a ktoś kto zarabia 250 tys mieś też zapłaci 100zł. Nie podoba się, prawda? to załóż firmę zarabiaj miliardy i też tyle płać, kto ci broni śmieciu?

Ten ustrój namącił wam w głowach.Zachciało się prostactwu telewizorów i samochodów, dawniej było lepiej, robol pracował, żarł kapuśniak z kiełbasą, zapijał wódką, spał i do roboty. A teraz wszystko wam nie pasuje, wszystko źle i wszystko be, i tylko rączki wyciągane po nie swoje pieniądze.

Pamiętajcie - tylko JKM. 55% głosów mamy tylko to kolejny raz pewnie sfałszują, nie głosować na bandę czworga precz z socjalistami!!!

oto Sol

jakby JKM tak szczerze się wypowiadał

miałby jeszcze mniej głosów, wasz towarzyszu liberalizm wdrożono w Chinach, szkoda że wszyscy jeszcze tam nie wyjechali robić "biznes"

oto Dariusz Gałat

A oto efekt niedawnej podwyżki płacy minimalnej w USA

Podwyższenie płacy minimalnej jest obecnie jednym z kluczowych tematów w Stanach Zjednoczonych. 15 dolarów za godzinę oznacza ogromną podwyżkę kosztów zatrudnienia szczególnie w masowej gastronomii, gdzie w takim choćby McDonald's kasjer zarabiał dotąd 8-11 dolarów. Reakcje restauratorów musiały jednak zaskoczyć demokratycznych polityków, zapewne liczyli na zupełnie coś innego. Jak donoszą branżowe media, zainteresowanie automatyzacją i robotyką jest ogromne – i już niebawem może się okazać, że pracy w restauracjach po prostu nie będzie

http://www.dobreprogramy.pl/Rewolucja-zaczela-sie-...

Ot, lewica przyczynia się do rozwoju technologii :)

oto Krzysztof M

Znieść kodeks pracy. To jak

Znieść kodeks pracy. To jak się umawia pracodawca z robolem nikogo nie powinno interesować.

Jak się może umówić słaby z silnym? :-)))))

Poza tym... Jeśli ja pracuję w firmie kopania rowów, zarabiam 1.500, a pracodawca zabiera 5.000, to ON MNIE OKRADA!

oto Krzysztof M

oto Mar.Jan

oto Mar.Jan
No, skoro okrada, to trzeba iśc na policję i do prokuratury!

Złodzieje powinni siedzieć w więzieniu.

Jak się panu podatki nie podobają, albo ZUS za wysoki i czuje się pan okradany, to niech pan idzie na Policję i do prokuratury i zgłosi to.

oto Mar.Jan

oj słabo z logiką!

Jeśli ktoś czuje się okradany przez prywatnego kapitaliste to państwo na pewno z radością mu pomoże bo urzędnicy nienawidzą kapitalistów. Jeśli ja czuję że to państwo mnie okrada to do kogo mam pójść? Do przedstawicieli tego państwa?
Puknij się pan w głowę.
Mam iść do złodzieja i żądać żeby zlodziej sam się zamknął w więzieniu?
Prędzej trafiłbym do Tworek w charakterze wariata!

oto Krzysztof M

Jeśli ja czuję że to państwo

Jeśli ja czuję że to państwo mnie okrada to do kogo mam pójść?

No jak to? Toż sądy są niezależne! :-)

oto Mar.Jan

Niestety: to państwo - nie kapitalista - okrada pracowników!

Proszę:
na rękę dostaje pan np. 2000 zł.
Do tego dochodzi podatek dochodowy: 360 zł
Do tego dochodzi ZUS: prawie 1000 zł
Do tego dochodzą skłądki na przeróżne cele płacone przez wstretnego kapitalistę (Trzeba dusić złodziei!) w wysokości conajmniej 400 zł
I proszę: wychodzi, że na pańskie 2000 zł kapitalista musi gdzies zarobić 3760 zł. A to nie koniec kosztów: podatki od nieruchomości, samochodów, mediów niezbednych do funkcjonowania firmy.
Fundusz płac w przeciętnym przedsiębiorstwie stanowi ok 30% kosztów.
Zatem na pańskie 2000 zł wstretny kap[italista musi zarobić (sprzedać za tyle) ok. 10.000 zł. Dopiero powyżej tej kwoty zaczyna zarabiac na siebie.
Z zarobionych na sprzedazy pieniędzy zarówno kapitalista (wstrętny) jak pracownik oddają ok. 70(+) % w formie róznych danin socjalistycznemu molochowi. .
Kapitaliście zostanie kilka razy więcej niż pracownikowi, zwłaszcza, jeśli zatrudnia wielu pracowników. Może sobie przypalać cygara dolarami i kupić jacht na Majorce.
I to wszystko. Na inwestycje w rozwój biznesu trzeba znacznie więcej pieniędzy i w tym wymiarze polscy (wstrętni) kapitaliści są zbyt biedni. Bieda ta niestety przenosi sie na pracowników, dla których brakuje pracy i pieniędzy na podwyżki.

oto BTadeusz

Wszystko to racja,

Ale czy w Norwegii, czy Anglii - nie ma płacy minimalnej?
A jeśli jest, i to wyższa niż u nas, to jak wytłumaczyć naszą nędzę?

oto Sol

Jest w Norwegii płaca minimalna

płacą ją nawet ciapate kebaby, a u nas wyprowadzanie kapitału przez obce firmy i niskie wynagrodzenia w polskich prywatnych firmach, które nie inwestują nadwyżki.
Ponadto nie ma przemysłu, większość to usługi i bilans mamy nędzny.

oto Mar.Jan

pan "liberał"

to załóż firmę zarabiaj miliardy i też tyle płać, kto ci broni śmieciu?

Jak na pozującego na liberała to strasznie dużo autoagresji! Aż zdumiewające.
No, ale to tak jak z każdym, któremu zdaje się, że jest Napoleonem: jak mu nie wierzą, to zaczyna toczyć pianę z ust, kopac gryźć itd, aż trzeba kaftan bezpieczeńtwa mu nałozyć, żeby sam siebie nie pokąsał.
Żałosne, doprawdy...

oto Godzilla

Inżynierze Święty Maryjanie !

każe mi Pan się wziąc do "uczciwej roboty" i "przestac kombinować czy nie uda się komuś innemu oskubac portfela"?

Większość naszych inżynierów nigdy nie chciała wziąć się do uczciwej roboty.
Dlatego np w PRL zarabiali na poziomie sprzątaczki z GS. Za to stale kombinowali jak by tu wysupłać dewizy od władzy ludowej na zakup licencji na Zachodzie . I w efekcie przekombinowali cały polski przemysł , który znikł jak kamfora.

Otóż wzrost płacy minimalnej powoduje ZMNIEJSZENIE zatrudnienia oraz utrudnia dostęp do pracy chętnym, którzy potykają sie o wyższa barierę związana z brakiem kwalifikacji.

Przyczyną zmniejszania zatrudnienia jest postępująca automatyzacja i komputeryzacja produkcji , usług itd a nie jakaś minimalna płaca.

Otóż wzrost płacy minimalnej powoduje ZMNIEJSZENIE zatrudnienia oraz utrudnia dostęp do pracy chętnym, którzy potykają sie o wyższa barierę związana z brakiem kwalifikacji.

W Polsce generalnie nie potrzeba ludzi o jako takich kwalifikacjach lub wysokich . W Polsce potrzebują IDIOTÓW.

Tym państwo bedzie musiało zacząć wypłacać zasiłki dla bezrobotnych, wskutek czego ksoszty funkcjonowania państwa znowu wzrosną.

W Polsce nie ma żadnych zasiłków dla bezrobotnych.

Tymczasem ludzie myślący widza umacnianie sie sfery socjalistycznej w państwie i obumieranie sfery gospodarki kapitalistycznej.

Tutaj po części zgoda. Już swego czasu Karol Marks wysunął teorię obumierania kapitalizmu.

oto Krzysztof M

Większość naszych inżynierów

Większość naszych inżynierów nigdy nie chciała wziąć się do uczciwej roboty.
Dlatego np w PRL zarabiali na poziomie sprzątaczki z GS. Za to stale kombinowali jak by tu wysupłać dewizy od władzy ludowej na zakup licencji na Zachodzie . I w efekcie przekombinowali cały polski przemysł , który znikł jak kamfora.

Kombinowali czerwoni. A nie inżynierzy. Przykład: rodzina ciągników URSUS, zaprojektowana w całości w Ursusie. Skutek? Czerwoni wybrali Fergusona.

oto Mar.Jan

Mówi się "inżynierowie"

a nie "inzynierzy".
To tak jak powiedzieć "oczko jemu wypadło. Temu misiu!"

oto Krzysztof M

"Inżynierowie". Jak "misiowie

"Inżynierowie". Jak "misiowie". - Dobrze.

oto Mar.Jan

Co do towarzysza Marksa:

Karol Marks wysunął teorię obumierania kapitalizmu.

Niestey, to ta teoria obumarła, nie kapitalizm :)

oto Ktoś taki

No to krótko i na temat:

Jaki pan i pański idol JKM widzicie sposób na wypracowanie przez pracownika ochrony choćby minimalnej i głodowej emerytury, skoro "ozusowanie" ich pracy podobno nie wchodzi w grę..? Odkładanie we własnym zakresie raczej odpada jak ma się stawkę 6 zł /h brutto i rodzinę, która chce jeść.
Wbrew pozorom i utartym schematom tzw. "ochraniarze" to niekoniecznie emeryci mundurowi, dorabiający sobie na papierosy, i nie tylko osoby z "orzeczonym stopniem niepełnosprawności", które jakiś tam pewny dochód jednak mają.

oto Mar.Jan

Może po prostu połowa firm ochroniarskich musi zniknąć z rynku

jeśłi czytam, że w branży pracuje ponad 300.000 ludzi to jest spora armia. Jest to armia byłych milicjantów, ormowców i w ogóle ludzi, którzy zostali być może negatywnie zweryfikowania z tzw. słuzb. Sa to ludzie o stosunkowo niskich kwalifikacjach.
Dlaczego, skoro płace w tej branży sa tak niskie, po prostu nie zajma się czyms innym? Normalnemu człowiekowi nie przyszłoby do głowy pracowac za 5 zł/h. Sudenci zatrudniający się sezonowo do prostych prac biurowych czy fizycznych mają 2 razy wyższe stawki.
Czemu nie pójda pracować na budowy za 15 zł/h? Czemu nie wezma się za handel, albo nie pójdą na jedno z licznych szkoleń organizowanych dla chcących się przekwalifikować. Można potem wziąc dotacje rządowe albo unijne i zacząc coś robić na wlasny rachunek.
Można.
Tylko TRZEBA CHCIEĆ!

oto Ktos taki

Może musi

Choc nie do końca rozumiem czemu we wpisie głównym rozpacza pan nad faktem że z 300 tys. armii ochroniarzy 45 tys. straciło pracę, a tutaj bawi się w rozważania że może aż 150 tys. powinno pójść w diabły, żeby branża się oczyściła z cwaniaczków i drobnych kombinatorów, którzy nie mając co w życiu robić zaczęli "robić agencje ochroniarskie i detektywistyczne" po dumpingowych kosztach, zmuszając do tego samego wszystkich innych, chcących mieć jakieś zlecenia i utrzymać się na rynku.

Nawiasem mówiąc też nie pojmuję po co w Polsce aż 300 tys. ochroniarzy... Wojsko i policja razem wzięte liczą chyba coś około 200 tys. Kiedyś branża ochroniarska była nazywana "przechowalnią bezrobotnych", ale przynajmniej był wymóg posiadania licencji pracownika ochrony. Teraz może nim być każdy z ulicy, co na poprawę jakości świadczonych usług raczej pozytywnie nie wpływa.

Teraz bezrobocia już podobno prawie nie ma, więc pal licho ozusowanie umów...
Ludzie po prostu pójdą do innych prac. :) Wraz ze swoimi dotychczasowymi szefami.

oto Krzysztof M

nie pojmuję po co w Polsce aż

nie pojmuję po co w Polsce aż 300 tys. ochroniarzy...

Dawny cieć, dawny woźny, dawny stróż, to teraz ochroniarz... :-) I stąd taka liczba.

oto Mar.Jan

Ależ ja nie rozpaczam! Skąd to panu do głowy przyszło!

Po prostu z satysfakcją odnotowałem fakt, że miałem rację. Rzeczpospolita potwierdza. Sami zainteresowani potwierdzają, że miałem rację.
Ale co z tego. Geniusze internetowego komentowania wiedzą swoje. Nie masz to jak żyć w komuniźmie.

oto AnnaK

Sami zainteresowani

Sami zainteresowani potwierdzają, że miałem rację.

Ależ oni niczego takiego nie potwierdzają. Wręcz przeciwnie. Właśnie lamentują, że brakuje im rąk do pracy i w tym celu koniecznie trzeba ściągać Ukraińców i Azjatów.

oto Krzysztof M

Wbrew pozorom i utartym

Wbrew pozorom i utartym schematom tzw. "ochraniarze" to niekoniecznie emeryci mundurowi, dorabiający sobie na papierosy, i nie tylko osoby z "orzeczonym stopniem niepełnosprawności", które jakiś tam pewny dochód jednak mają.

Reguła jest taka, że jeśli ochroniarzem jest prawdziwy niepełnosprawny, to ma on "Trójkę" a więc zasiłku żadnego nie ma. "Dwójka" już się do takiej pracy nie nadaje. Mówię tu o niepełnosprawności prawdziwej, bo fikcyjnej jest znacznie więcej.

oto Mar.Jan

Przeczytałem wszystkie komentarze. Czas na podsumowanie

Trudno wdawac się w polemiki z 10 osobami, z których każda o czyms innym. Zatem podsumuję wszystko ogólnie:
1. mam wrażenie, ze kwota 5 czy 6 zł/h jest wzięta z Księzyca albo i z Marsa. Ktoś kto pierwszy tutaj podał taka kwotą sam ja chyba sobie wymyślił. Jak sie przemnoży 6*170 to wychodzi 1020 zł. Jest to akurat połowa płacy minimalnej, która w naszym socjalistycznym państwie wynosi niewiele mniej niż 2000 zł. Tyle będzie wynosić od 1.01.2017. Z 2000 zł wychodzi stawka 11,76 zł/h
2. Co do "bajek" na temat kariery Rockefellera: Czy to sa bajki, niech każdy sam sobie sprawdzi. Ja czytałem kiedys biografie różnych biznesmenów w książce pt. "Miliarderzy". Kariery tych ludzi sa w dośc zbieżne pod jednym względem: wszyscy zaczynali jako bardzo młodzi ludzie (Rockefeller ponoć pierwsze 50$(dzisiejsze 2500 :)) zarobił w wieku 12 lat) przyjmując każdą, marną propozycję jakiejkolwiek pracy. Na ogół zaczynali jako chłopcy na posyłki, gazeciarze, roznosiciele bułek i mleka itp. Wszyscy pracowali dłużej i ciężej niż przeciętni ludzi w ich wieku i na ich pozycjach. Z każdej zarobionej kwoty zawsze jakąkolwiek część odkładali na przyszłość. Podobnie robił J.Rockefeller, o czym można przeczytać nie tylko w jego autobiografii ale nawet w Wikipedii polskiej i amerykańskiej.
Czy Rockefeller, kiedy już prowadził własne przedsiębiorstwo był kapitalistycznym krwiopijcą? I tak i nie, można odpowiedzieć.
Jeśli chodzi o własnych pracowników to cytuję za Wiki:

Rockefeller płacił swoim pracownikom więcej niż konkurencja oraz nagradzał pomysły ulepszające prowadzenie przedsiębiorstwa, przez co firma nie doświadczała fali strajków powszechnych w owym czasie.

Za krwiopijce uważali go konkurenci-kapitaliści, których wykańczał wprowadzając restrykcyjnie oszczędności na kosztach. Przyklad:

Od jednego z pracowników dowiedział się, że do zalutowania jednego kanistra używa się 40 kropel cyny. Kazał więc spróbować z 38 kroplami, pojawiały się wycieki. W takiej sytuacji zdecydował by użyć 39 kropel cyny, które okazały się wystarczające. Od tej pory owe 39 kropel stały się normą w zakładach Standard Oil. Sam pomysłodawca zagadnięty po latach stwierdzał z uśmiechem: Zaoszczędziliśmy fortunę, naprawdę fortunę

Może to "skąpstwo" kogoś ze zwolenników socjalizmu rozśmieszy, ale jednak Rockeffeler zarobił na dzisiejsze pieniądze ok. 660 mld$.
Na co mu tyle kasy? A chocby i na to:

Wraz ze wzrostem fortuny działalność charytatywna Rockefellera przybrała formę zinstytucjonalizowaną. W 1892 roku wspomógł nowo założony Uniwersytet w Chicago kwotą ówczesnych 600 000 dolarów[4]. W wyniku porad takich osób jak Frederick Taylor Gates lub Swami Vivekananda powołał do życia Instytut Badań Medycznych oraz Radę Edukacyjną, która otworzyła serie szkół w najbiedniejszych dzielnicach. W roku 1913 utworzył Fundację Rockefellera na której cele statutowe przeznaczył 250 milionów dolarów. W 1918 roku utworzył Fundację im. Pamięci Laury Spelman, której celem było wspieranie badań społecznych. Całość kwoty jaką przeznaczył na działalność charytatywną szacuje się na ponad 500 milionów dolarów[5].

Warto tu zauważyć, że kwoty które wydawał na te cele sa podane w dolarach o wartości z czasów Rockefellera. Na dzisiejszą wartość trzeba je przeliczyc mnożąc przez 50!
Rockefeller Center w NYC do dzisiaj imponuje turystom z całego świata. A to tylko najbardziej znan jego fundacja.

I to tyle na temat prawdziwego kapitalizmu. Tu w Polsce możemy sobie tylko pomarzyć, jak by było ładnie, gdyby zlikwidowac socjalizm i wprowadzić wolnorynkowa konkurencję chciwych kapitalistów. Żarli by się między sobą jak wilki ku uciesze pracowników zatrudnianych w ich przedsiębiorstwach. Ale w socjalizmie musza się żreć o lepszy dostep do biurek urzędników, którzy decydują o wszystkim.
Własnie zdecydowali o zwiększeniu bezrobocia w wyniku podniesienia stawki płacy minimalnej. Jedynie związki zawodowe sa zadowolone i głośno to obwieszczają. To akurat oczywiste: zmniejsza się ewentualna konkurencja o nieliczne etaty i wzrosnie płaca najmniej zarabiających członków związków. Działacze będa mogli podnieśc składki, z których zyją. :)

oto Myramid

Pominę wstawki o Rockefellerze,

to typowe dla korwinistów że przyparci do muru zaczynają snuć opowiastki i w ich mniemaniu dopasowywać do dzisiejszych realiów jak nie o Dzikim Zachodzie, to co najmniej o jakimś pucybucie - albo gazeciarzu - który wziął i został miliarderem, bo "socjalistyczne państwo" mu nie przeszkadzało.
Co do pańskich sugestii że kwotę 6 zł / h brutto ktoś wziął sobie z sufitu, "bo płaca minimalna w naszym socjalistycznym państwie..." itd., niechże pan w końcu przestanie udawać Greka - płaca minimalna w naszym "socjalistycznym państwie" obowiązuje tylko osoby zatrudnione na UMOWIE O PRACĘ, tudzież na etacie jak kto woli. Tyle że cała armia ludzi - jakies parę ładnych milionów - tyra na różnej maści "alternatywnych formach zatrudnienia", gdzie żadnej płacy minimalnej po prostu NIE MA i legalnie - bądź półlegalnie, ale kogo to obchodzi - można zatrudniać za miskę ryżu. W 6 zł / h pan nie wierzy? To zerknij pan tu http://biznes.onet.pl/praca/glodowe-stawki-za-prac...

oto lorek

pytanie

Do popierających tzw. płacę minimalną. Czy podniesienie płacy minimalnej do poziomu np. 6000 zł podwyższy stopę bezrobocia? Jeśli tak to dlaczego jest pewność, że minimalne podwyższenie tej płący nie ma wpływu na stopę bezrobocia?
Oczywiście ja nie występuje tu w obronie bezrobotnych. Chodzi mi raczej o to, że redystrybucja dokonana za pomocą aparatu państwowego może być pomijalnie mało szkodliwa i nawet przynosić pozytywne efekty. Ale trzeba zachować umiar i skupić się na prawdziwym źródle problemu - słabości polskiej gospodarki!!! Po co się kłocić o byle co? Co to da, że pare złotych w usłgach zamiast z kieszeni kapitalistycznego krwipijcy pójdzie do kieszeni emeryta- ochroniarza? Chodzi raczej o to, żeby gospodarka w polsce oferowała na tyle dożo możliwości aby o tego emeryta zabiegało jak najwęcje firm. Jak to zrobić? Ja nie wiem, ale przecież Panowie posłowie chyba mają jakiś pomysł, "po to oni są". Można napisać: to jest ich (z..y) obowiązek.

oto Sol

W sytuacji jakiej jest dzisiaj świat,

że kapitał został ukradziony a pieniądze drukuje Rotshild, to wprowadzenie zmian jest bardzo trudne. Naród trzeba uwłaszczyć, ale bez wojny się nie da. Rozbroili nas i jak od stuleci jesteśmy sami. Ponadto rządzą nami żydzi, a oni nie mają jaj jak Polacy by postawić się jak w Islandii.

oto I po sprowadzać rzecz do absurdu?

Nikt z "popierających płacę minimalną"

nie "postuluje" ustanowienia jej na jakimś niebotycznym poziomie. Pan sobie gdzieś poczyta czym jest płaca minimalna i jaką rolę spełnia np. w krajach zachodnich.
Chodzi o to że póki co w Polsce od lat w ogóle nie ma płacy minimalnej i jest jak jest. Bo co to za prawo, które można "ominąć" stosując jedną z całej gamy "alternatywnych form zatrudnienia" i wynajdując desperata, który "zgodzi się" - bo głodny - pracować za miskę ryżu? Jak z takim "biznesmenem" ma konkurować biznesmen tzw. uczciwy - cokolwiek to znaczy?

Jeszcze ze 30 lat w tym polskim bantustanie pewnie upłynie zanim "kapitaliści" i zażarci strażnicy ich kiesy, wychowani na nauczaniu "mędrca" JKM, zrozumieją że bogacenie sie tych pierwszych zależy także, a nawet przede wszystkim od tego czy na ich produkty - usługi będzie popyt. Żeby był popyt ludzie muszą mieć pieniądze. Skąd maja je mieć jeśli ideałem pracownika na rynku jest pracownik półdarmowy? Budżetówka, nawet powiększona dwukrotnie, wszystkich nie napasie.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.