Wyłączyć wtyczkę!

Erich von Däniken – szwajcarski hotelarz i pisarz, utrzymujący że życie powstało na ziemi dzięki kosmitom podaje w swoich książkach wiele dowodów na swoje tezy. Uważa np., że zniszczenie Sodomy i Gomory opisane w Biblii, było jawnym dowodem działania kosmitów.

Pomimo tego, że każda teoria powinna być solidnie sprawdzona, wielu złośliwców – tak zwykle jest – wyśmiewa się z tez głoszonych przez odważnego Szwajcara. I otóż ja mam dla Ericha von Dänikena dobrą wiadomość. Kosmici rzeczywiście istnieją, odwiedzają Ziemię, ba ingerują w nasze ziemskie sprawy.

Jeśli ktoś jeszcze do niedawna w to wątpił, musi porzucić niedowiarstwo. Oto na nadzwyczajnym Kongresie Polskich Sędziów pani sędzia Irena Kamińska przyznała się do pozaziemskiego pochodzenia, a także ujawniła że na sali kongresowej zasiada wielu jej współbraci kosmitów. „Jesteśmy zupełnie nadzwyczajną kastą, ludzi” – oznajmiła pani sędzina (korekta nie poprawiać: kobieta sędzia powinna nazywać się „sędzina”).

No to jak to jest nadzwyczajna kasta to przecież musi pochodzić skądyś spoza naszej planety, a nawet może i spoza naszego układu słonecznego.

Na pierwszy rzut oka, co prawda, każdy sędzia mniej więcej wygląda na reprezentanta gatunku homo sapiens. Ale jak wiadomo „OBCY” potrafią się maskować, opanowywać inne organizmy i zapewne w przypadku nadzwyczajnej kasty, która zebrała się na Kongresie Sędziów właśnie mieliśmy do czynienia z masowym spotkaniem tego typu osobników. W każdym razie to nie byli gatunkowo tacy sami ludzie jak my – czyli reszta społeczeństwa – ten tam „plebs”. Deklaracja pani sędziny Kamińskiej pod tym względem nie pozostawia żadnych wątpliwości.

Co więcej! Zwracam uwagę, że pani sędzia Kamińska (jak ona się w tej swojej galaktyce nazywała?) użyła słowa: „kasta”. To przekreśla wszelkie wątpliwości. „Kasta” bowiem to zgodnie z encyklopedyczną definicją – „zamknięta, endogamiczna grupa społeczna, do której przynależność jest dziedziczna”.

A owa endogamia to „kulturowa reguła nakazująca jednostce zawieranie małżeństw (dobieranie sobie partnera) wewnątrz własnej grupy, w celu zabezpieczenia jej przed utratą członków, wzmocnienia izolacji i utrzymania odrębności.”

No zgadza się jak cholera! Od dawna wiemy, że sędzią zostaje się najłatwiej kiedy ma się mamusię sędzinę albo tatusia sędziego. Ba, można tę prawidłowość rozszerzyć na adwokaturę, notariaty i inne uprzywilejowane zawody prawnicze. Dzieci, pociotki, potomkowie – słowem rzeczywiście kasta i to kasta rodzinna.

Skoro już jednak wiedza o pozaziemskim pochodzeniu sędziów w Polsce – dzięki sędzi Kamińskiej dotarła do ziemskiego plebsu zamieszkującego (chwilowo) kraj między Odrą, a Bugiem, powinniśmy jakoś dostosować się do tego faktu. Na początek wydaje się konieczna zmiana nazewnictwa. Np. Krajowa Rada Sądownictwa nie może się dalej tak prowincjonalnie nazywać. Proponuje nazwę „Międzyplanetarna Rada Sądownictwa – Delegatura w Polsce”.

Podobnie najwyższa instancja sądownictwa całej kasty – Trybunał Konstytucyjny – natychmiast powinien przybrać nazwę odpowiednią. Np. „Galaktyczny Trybunał Konstytucyjny”. (Rzepliński też wygląda na kosmitę)

Koniecznie też trzeba sędziom zawiesić jakiś emblemat oddający ich gwiezdne pochodzenie, a wyroki mają być odtąd wydawane nie „w imieniu Rzeczypospolitej”, ale w imieniu Kosmosu.

Ja wiedziałem! Wiedziałem! Od dawna już przeczuwałem, że to nie są zwykli ludzie. Zwykli ludzie jakoś by reagowali na argumenty, kierowaliby się ludzką logiką, sumieniem itd. itp. A tu mamy wśród tej „nadzwyczajnej kasty” mentalność lorda Vadera z „Gwiezdnych wojen”. Ciemna strona mocy.

Teraz – jak który z Czytelników trafi na salę sądową – patrzcie Państwo uważnie i obserwujcie: czy ONI mają - tak jak my – po pięć palców? Czy może sześć?

Zaobserwujcie też jak są zasilani? Może jest gdzieś jakaś wtyczka wystająca spod togi galaktycznej sędzi Naczelnego Sądu Administracyjnego Ireny Kamińskiej. Ale byłaby frajda jakby taką wtyczkę – niepostrzeżenie - wyłączyć.

I koniec inwazji!

Janusz Sanocki

Poseł na Sejm RP.
Dziennikarz, polityk, były burmistrz Nysy, jeden z liderów Obywatelskiego Ruchu JOW, inicjator Kongresu Protestu.
Autor Miesiąca Prawicy.net w lipcu 2013

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.076925
Ogólna ocena: 4.1 (głosów: 13)

Dyskusja

oto Robercik

Polecam film Johna Carpentera

Polecam film Johna Carpentera zatytułowany "They Live". Główny bohater znalazł przypadkiem okularki dzięki którym rozpoznaje infiltrujących ludzkość kosmitów. Film jest niskobudżetowy i klasy B (na pewno nie A), ale ma swój urok, poza tym wyraźnie wygląda na aluzję polityczną.

oto Krzysztof M

Od dawna już przeczuwałem, że

Od dawna już przeczuwałem, że to nie są zwykli ludzie. Zwykli ludzie jakoś by reagowali na argumenty, kierowaliby się ludzką logiką, sumieniem itd. itp. A tu mamy wśród tej „nadzwyczajnej kasty” mentalność lorda Vadera z „Gwiezdnych wojen”. Ciemna strona mocy.

To tylko psychopatia. :-)

Serio.

oto Obserwator

Z całym szcunkiem ale :

sędzina to żona,sędziego tak było i jest,tak z innej beczki mówią o kobiecie reżyser "reżyserka" a to pomieszczenie w studiu telewizyjnym.
Co to kasty to zgadzam sie z panem na 100%.
Trzeba by chyba zmienić konstytucje aby tą kastę przewietrzyć .
Ciagle za dużo sędziów jak Tuleja,Łączynski i wielu innych.

oto Czesław

To nie pierwszy raz

Jak sobie przypominam, chyba w połowie lat 90-ych, była nagłośniona sprawa w Gdańsku gdzie, chyba rektor tego uniwersytetu publicznie oświadczył, że dzieci pochodzące z rodziców należących do korporacji prawników, mają pierwszeństwo przy przyjęciu na studia prawnicze. Sprawę trochę nagłośniono ale chyba na tym się to skończyło, nie słyszałem żeby go z tej uczelni wyrzucono "na zbity łeb", korporacja nie odcięła się od członka swojej kasty. Dlatego mamy to co mamy.

oto kaktusnadłoni

Wyłączyć wtyczkę zmieniając ustrój. Jestem za.

Koniecznie też trzeba sędziom zawiesić jakiś emblemat oddający ich gwiezdne pochodzenie, a wyroki mają być odtąd wydawane nie „w imieniu Rzeczypospolitej”, ale w imieniu Kosmosu.

Szanowny Panie Januszu.
Gdyby partia Kukiz’15 miała większość w Sejmie, to ci sędziowie wydawaliby wyroki z tego kosmosu.

Ja uważam, że trójpodział władz powinien być faktyczny. Cała władza sądownicza powinna być podległa Prezesowi Sądu Najwyższego, a ten, wybierany w takiej ordynacji wyborczej jak Prezydent RP, winien być podległy mandatem wyborcom.

oto MSzach

Dobre pytanie:

Dobre pytanie:

A może tylko "wina" przejdzie na wyborców

oto kaktusnadłoni

Pewien jestem... że umrę.

Mnie chodzi o zasadę – przedstawiciel wybrany w wyborach w okręgu (jedna gmina, kilkanaście gmin, lub cały kraj), otrzymuje od tych wyborców mandat i działa zgodnie z wolą tych wyborców. Gdy sobie nie radzi, lub przestaje działać zgodnie z wolą tych wyborców, to wyborcy cofają mu mandat i dają innemu.

Albo władza sądownicza jest zgodna z wolą narodu, albo zgodna jest z wolą szemranych towarzystw z central partyjnych.

cytuję Jjerzy:
A może tylko "wina" przejdzie na wyborców (no bo tak źle wybrali ...).

Coś mi się wydaje Panie Jjerzy, że Panu podoba się ta kalka umysłowa wklejona do łbów przez ideologów partyjnych. Czy w ostatnich wyborach do Sejmu to były wybory wolnych, upodmiotowionych wyborców, czy wybory pomiędzy przysłowiową dżumą a cholerą?
Ja uważam, że ubezwłasnowolnieni wyborcy nie mieli wyboru, skoro nie chcieli dżumy, to postawili krzyżyk przy cholerze.

Chodzę na spacer z psem i spotykam często trzech starszych (ode mnie) panów, często rozmawiamy. Przed wyborami strasznie narzekali na dżumę, jacy to aroganci i złodzieje. Postanowili głosować na cholerę i mieli żal do mnie bo powiedziałem, że na listy partyjne nie oddaję ważnego głosu. Dziś mają o swoich wybrańcach takie samo zdanie jak o poprzednikach, do następnych wyborów zapomną. I znowu będą mieć dylemat, czy głosować na dżumę czy cholerę. A może głosować na gangrenę?
Zamiast domagać się wolnych wyborów dla upodmiotowionych obywateli (co to takiego?)!

oto MSzach

Brnie pan ślepą ulicą....

Bo rozwiązanie takich problemów leży gdzie indziej.
To wszechobecny MONOPOL jest problemem i to z nim należy walczyć.
Np. ta wspomniana "kasta" prawnicza (bo nie tylko sędziowska) odcięła się od reszty społeczeństwa kotarą państwowego prawa, stanowionego przez nieomylny(!?) kolektyw ustawodawców (kolejny monopol), dzięki czemu może teraz 'sprawiedliwie' dymać maluczkich z ich ciężko wypracowanych pieniążków i innych dóbr.

Czy wybory powszechne w tym sędziowskim środowisku rozkruszą ten monopol ?.
Otóż NIE(!!!). A przynajmniej w bardzo mikroskopijnej skali...

Ten monopol zlikwidować można tylko 'konfiskując' źródło siły tej kasty.
A źródłem tej siły jest monopol na orzecznictwo sądowe to raz. I dwa: bardzo wysoki, a wręcz gigantyczny poziom komplikacji zapisów prawa sprawiających, że obywatel jest niejako skazany na usługi tej 'kasty'.

Wniosek?
Wcale nie żadne wybory.
Jedynym rozwiązaniem jest (byłaby) zmiana systemu prawnego na common law poprzez stopniowe, sukcesywne wprowadzanie w miejsce orzecznictwa sędziowskiego> orzecznictwa ławników wybranych w konsensusie przez strony procesu sadowego, których orzeczenia byłyby prawomocnymi wyjątkami od prawa ustanowionego.

Rezultat?
Pacyfikacja monopolu 'kasty' sędziowskiej i dzięki precedensowemu orzecznictwu ŁP likwidacja monopolu nr1 w państwie, a mianowicie monopolu na nieomylność kolektywnego ustawodawcy..

Pozdr.

oto kaktusnadłoni

Ależ ja się z zgadzam i z Panem Mariuszem i z Panią Anną.

Cytuję Pana Mariusza:

To wszechobecny MONOPOL jest problemem i to z nim należy walczyć.

Cytuję Panią Annę:

władza jednoosobowa to łatwy kąsek dla wszelkiej maści złoczyńców

Cytuję kaktusnadłoni:

Albo władza sądownicza jest zgodna z wolą narodu, albo zgodna jest z wolą szemranych towarzystw z central partyjnych.

Ja uważam, że trójpodział władz powinien być faktyczny.

A faktyczny trójpodział władz jest wtedy, gdy każda z tych władz jest niezależna od dwóch pozostałych, a wszystkie zależne od wyborców w okręgach. Jak na razie jest monopol, te trzy władze są zależne od szemranych towarzystw z central partyjnych.

oto AnnaP

jeszcze są smutni panowie

seryjny samobójca
sterowanie ośrodkami władzy pozostało niezmienione od czasów komunizmu, dla kluczowych spraw stosuje się terror, dlatego kluczowe stanowiska powinny mieć ochronę BORu, a nie tylko ministrowie
no i co robi CBA

oto Alej

Przypomniał mi się stary dowcip:

Egzamin wstępny na wydział prawa, rozmowa kwalifikacyjna z kandydatem:
- Proszę mi powiedzieć dlaczego pan chce studiować prawo.
- Nie wygłupiaj się tato.

oto MSzach

Dobrze, że pan o tym pisze.

Dobrze, że pan o tym pisze. Ja - pewnie wielu innych - jest oburzonych tym tak jak pan autor.
Ale tak nawiasem muszę zwrócić uwagę na to - nie ujmując oczywiście tego, że sędziowie są grupą dziś szczególną - że takich kast porobiło się wiele w bardzo wielu publicznych państwowych instytucjach. Daje się zauważyć wśród tam strong>za długo pracujących to u nich poczucie zawodowe bycia kastą.
To jest na prawdę powszechne zjawisko.
Jest to widoczne gdy jakaś państwowa własność ulega reorganizacji usuwające zasiedziałych. Wydzierają się w trakcie ich zwalniania tak jakby usuwano ich z firm będących ich własnością.

Właśnie pod wpływem takich uważam że wybory nic bądź niewiele dadzą bo nadal byśmy wybierali jakiegoś reprezentanta z tego samego(!?) zbioru.
Bo moim zdaniem wcale nie jest tak, że tylko pani sędzia Kamińska tak uważa. Myślę, że taka 'świadomość' jest w tym środowisku bardzo powszechna.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.