Merkel wszystko wie...

Znaczna część przeciwników unijnej polityki migracyjnej przez kilkanaście miesięcy zdawała się akceptować pogląd o panującej wśród europejskich przywódców… głupocie. Zgodnie z tą opinią wielcy mistrzowie europejskiej demokracji niszczyli nasz kontynent wbrew swej woli. Nie tylko nie zdawali sobie sprawy ze skutków własnych działań, ale nawet nie byli w stanie zrozumieć, że ich obietnice składane przybyszom wywołują kolejne fale migracji. Na dodatek brukselscy biurokraci mieliby wierzyć w to, że wśród milionów osób docierających do Europy znajdują się jedynie uchodźcy z pogrążonej wojną Syrii. Nawet wtedy, gdy okazywało się, że „Syryjczycy” docierają na nasz kontynent nie tylko z terenów Bliskiego Wschodu, ale także z Afryki Północnej, Pakistanu czy Afganistanu. Jedną z najbardziej zagubionych – i zaskoczonych przebiegiem wydarzeń – europejskich przywódczyń miała być kanclerz Niemiec Angela Merkel…

– Na długo przed 4 września 2015 r. było wiadomo, że mamy do czynienia z wielkim wyzwaniem. Podczas tamtego weekendu nie chodziło o otwarcie granicy dla wszystkich, lecz o niezamykanie granicy przed tymi, którzy znajdując się w sytuacji humanitarnego kryzysu, wyruszyli pieszo z Węgier w naszym kierunku – stwierdziła w jednym z ostatnich wywiadów Merkel, dodając, że „niczego nie żałuje”.

Pani kanclerz przyznała też, że prognozy przedstawiane w połowie sierpnia 2015 r. przez niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych (mówiące o spodziewanym przyjeździe 800 tys. imigrantów) mogły być zrozumiane jako zapowiedź, że Niemcy chciałyby przyjąć 800 tys. osób.

Kanclerz Niemiec działa więc w pełni świadomie.

---
Tekst opublikowany w "Naszym Dzienniku"

Piotr Tomczyk

Publicysta, piszący w "Naszym Dzienniku"

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
3
Ogólna ocena: 3 (głosów: 3)
Wystarczy nie kraść... 29-04-2017
Suwerenność w UE 10-06-2017
Sojusznicy 15-10-2016
Dziki Zachód 23-08-2016
Dobre i polskie 10-12-2016

Dyskusja

oto ratiofides

Może 800 tys. przybyszów z

Może 800 tys. przybyszów z Azji i Afryki to dla Niemiec mniejsze ryzyko niż np. 800 tys. Polaków szukających innej niż UK przystani? Przeciwnie niż Polska Niemcy nie mają problemu bezrobocia i faktycznie muszą łatać rynek pracy zagranicznym naborem. Może w tej sytuacji uważają za bezpieczniejsze (mimo wszystko?) miliony egzotycznych gości niż sąsiadów zza miedzy, których i tak jest u nich bardzo wielu? Nawet Niemcy z pochodzenia mówią przecież w domu po polsku i utrzymują więzi z krajem (choćby 1 listopada). Może asymilacja (przynajmniej językowa) milionów Polaków okazałaby się trudniejsza niż w przypadku milionów osób z różnych odległych krajów?

oto chłop jag

Merkel wszystko wie...

Merkel wszystko wie...

Wszystkiego może nie wie - ponieważ główni pupile szatana ci z najwyższymi stopniami wtajemniczenia pozostają anonimowi - tołażysze. Jednak napływ kolorowych do Europy jest przewidziany przez wiele lat i w końcu musi się stać to - co nieuniknione w takiej sytuacji - tołażyasze.
Wniosek?
Zagłada białej rasy i to nie tylko w Europie - trwa - tołażysze.

oto Robercik

Polka prowadząca pensjonat w

Polka prowadząca pensjonat w Niemczech:

W 2010 r. mówiła [Merkel], że polityka multikulti się nie sprawdza, ludzie obcy kulturowo się nie asymilują z niemieckim społeczeństwem, a w 2011 r. rząd niemiecki zaczyna ganianie, a w zasadzie polowanie, na duże domy, w których mogliby zamieszkać imigranci, uchodźcy, choć jeszcze przecież wtedy nie było uchodźców. Nie wiedzieliśmy, o co chodzi. Arabska wiosna się dopiero zaczynała. Nikt nie słyszał o uchodźcach. A napór na skupowanie domów był ogromny.

http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/958383,podpale...

Natomiast w kryzysie swój drobny udział ma również niestety "Nasz Dziennik" mający, że tak powiem, niezbyt klarowną politykę informacyjną oraz ideologiczną. ND nie był w stanie ostro potępić destabilizacji Syrii, Iraku i Libii. Dla ND tematem tabu jest udział środowisk żydowksich w promowaniu multi-kulti (od pomniejszych działaczy jak B.Spectre do Sorosa). ND nie wyjaśnia roli USA i jego służb. Człowiek obchodzący szerokim łukiem GW, TVN itd. trafia na mainstreamowe media prawicowo-katolickie i czego się z nich dowiaduje? Moim zdaniem niewiele. Taki człowiek nadal nie wie kto ten bajzel promuje i w jakim celu.

Przestrzeń przeciwników multi-kulti jest na potęgę zaśmiecana etatowymi Marianami Kowalskimi, Cejrowskimi itp. którzy "miażdżą" na You Tube politykę multi-kulti, ale bez choćby draśnięcia jej promotorów albo wyjaśnienia motywów. To jest nieustanne, bezproduktywne dziamdzianie. Co więcej, Marian Kowalski - zupełnie jak Kukiz albo Wałęsa - potrafi zmieniać zdanie. Kilka lat temu był łaskaw powiedzieć, że Polska powinna być otwarta na każdego kto chce w niej żyć

https://rutube.ru/video/1b6d78de95c730dd5f7210fcc2...

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.