Dobra robota Gazety Wyborczej

W kwestii UPA i Bandery "Gazety Wyborcza" robi jednak dobrą robotę. Paradoksalnie, im więcej o tym pisze w swoim duchu, tym bardziej otwiera Polakom oczy na problem nierozliczonego ukraińskiego ludobójstwa. Nie inaczej było w ostatnim wydaniu magazynowym "GW", w którym Adam Michnik raczył chlapnąć:

"Nie wnikając w spór, czy było to ludobójstwo, czy wyjątkowo krwawa czystka etniczna, przyjęcie uchwały to ze strony polskich parlamentarzystów demonstracja głupoty, szowinizmu i podłości. Było to splunięcie w twarz ukraińskiej demokracji, ukraińskim - często propolskim - patriotom. W tej uchwale nie szło o prawdę historyczną, bo tej nie orzeka po 70 latach żaden parlament. Tu szło o pseudopatriotyczny wyścig elit politycznych: kto zostanie oskarżony o "patriotyczną niedoskonałość", a kto takiego oskarżenia uniknie."

Czytałem to w zdumieniu nie ze względu na zawartą w słowach Michnika aberrację, ale dlatego, że - paradoksalnie - tego rodzaju bełkot wzmacnia w Polakach, naturalną antyukraińską czujność, a w najgorszym razie ich asertywność. Michnika zatem należałoby szeroko obwozić, puszczać i cytować, bo robi na tym odcinku kapitalną robotę, jakiej nie zrobiłby najbardziej zajadły antyukraiński zakapior.

W tym samym numerze "GW" znalazł się wywiad z Jurijem Szuchewyczem, synem komendanta UPA-a, który jest dzisiaj ukraińską ikoną, hołubioną przez władze państwowe, będącym egzemplifikacją tego, czym się Ukraina pomału staje. Oto próbka w wykonaniu ukraińskiego autorytetu:

- To perfidna, przemyślana i prowadzona konsekwentnie od wielu lat polska operacja propagandowa. Obciążając odpowiedzialnością ukraiński ruch niepodległościowy, chcecie zohydzić i uczynić zbrodniarzami naszych bohaterów, ludzi, którzy położyli fundament pod ukraińską tożsamość i państwowość, odzyskali dla Ukraińców godność.

- To postkolonialna manipulacja. Pomysł zmierzający do ponownej dekapitacji narodu ukraińskiego. Pozbawienia go przywództwa i wartości, tak by znów stał się bezwolną niewolniczą masą, której można będzie narzucić obce wartości i przywództwo. W tym sensie postępujecie wobec Ukrainy dokładnie tak jak Moskwa. Prezentujecie podobne moskiewskiemu postkolonialne i postimperialne myślenie, co pokazał otwarcie wasz Sejm 22 lipca. Sądzi pan, że nie wiem, co Polacy kryją w głębi serca? Sentymenty o Polsce od morza do morza! Ot co! Wilno nasze, Lwów nasz.

- Przez lata nie mogliście o tym głośno mówić, czekaliście na moment słabości Ukrainy. Teraz, kiedy my toczymy wojnę z Moskwą, wy jak zwykle wbijacie nam nóż w plecy. Towarzysze mojego ojca z UPA często opowiadali mi, że gdy oni walczyli z Sowietami albo Niemcami, to AK tylko czekała na okazję, żeby zadać im cios od tyłu."

Itd., itd..

Maciej Eckardt

polityk samorządowy
pisze w „Tygodniku Bydgoskim”

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.444445
Ogólna ocena: 4.4 (głosów: 9)

Tematy: 

Dyskusja

oto ratiofides

Rzadko sięgam do tekstów

Rzadko sięgam do tekstów z Wyborczej... i okazuje się że sporo tracę, bo lektura niesamowita. Choćby te słowa J.Szuchewycza o Armii Krajowej, co jakoby czekała aby zadać cios od tyłu upowcom walczącym z Niemcami i Sowietami...(?!)... a teraz też im jakoby wbijamy nóż w plecy...

OMG

oto Paulina Kaufmann

Hmmm...

To sie jakś dziwnie wpisuje w tureckie protesty przeciwko próbom uznawaniu za ludobójstwo, przez parlamenty niektórych krajów, rzezi Ormian.
Zostawmy historię historykom? To słuszny postulat ale nie zastępujmy faktów, kłamstwami.

oto JOWita

Historię własnego kraju wypadałoby znać, panienko

Historia jest dla wszystkich - a nie jedynie dla historyków, żeby ją zamknąć w jakichś zakurzonych gabinetach, bo komuś-tam jest niewygodna.

"Zostawmy historię historykom? To słuszny postulat" - jasne, a "Księżyc zostawmy księżom", bo taki "bon-mocik" również "fajnie brzmi"?

oto Paulina Kaufmann

Do Admina:

Ponieważ w innym wątku zostałam upomniana za posługiwanie się "niewyparzonym językiem" (co jest grubą przesadą bo to były lekkie złośliwośći a nie obelgi) z powodu "dyskusji" z tym samym użytkownikiem, ciekawam czy w/w użytkownik doczeka się podobnej prośby od Admina aby ważył słowa bo sposób zwracania się do mnie jest wysoce lekceważący. Prosze zwrócić uwagę, że nie jest to wpis merytoryczny a kolejna wycieczka osobista pod moim adresem. Mnie to nie rusza ale zachowajmy jakieś proporcje. Albo proszę mi nie zwracać wiecej uwagi na moje, złośliwe przyznaję ale ODPOWIEDZI na zaczepki np. w/w użytkownika albo czepiajmy się za KAŻDYM razem i wszystkich. OK?

oto Coś Pan

To dotyczy nie tylko Gazety Wyborowej

Sami Ukraińcy - gdyby byli sprytniejsi, gdyby chociaż udawali przyjaciół Polaków, mogliby uchodzić w Polsce dalej za "bratni naród". Ale są na to zbyt prymitywni - ponosi ich chciejstwo i triumfalizm. I dzięki temu coraz więcej Polaków przekonuje się, jacy Ukraińcy są naprawdę.

Inny ważny głos tego dotyczący ( https://obserwatorpolityczny.pl/?p=42995 ):

[..] chyba powinniśmy ograniczyć stosunki dyplomatyczne z Ukrainą, a na pewno Prezydent Polski nie powinien tam jeździć i to na uroczystości utożsamiane z niepodległością. Nie da się bowiem pogodzić pełni ksenofobii i nienawiści do Polski, negowania polskości i opartych na nienawiści roszczeń z tym wszystkim, co Polska do tej pory uczyniła. Po prostu trzeba nazywać rzeczy po imieniu – rzygać się chce i złość uderza do głowy, jak się słyszy słowa afirmujące mordowanie Polaków w rodzaju twierdzeń o tym, że to lud ukraiński wyzwolił się spod kolonialnych wpływów Polaków na Wołyniu i zero refleksji. Z takimi ludźmi, którzy głoszą takie poglądy, nie może być nie tylko porozumienia, ale nawet rozmowy – nie ma pragmatyzmu, nie ma dyskusji, nie ma status quo, jest się sam na sam – naprzeciwko z wrogiem, który udaje przyjaznego, dla doznania pośrednich korzyści. Im szybciej się obudzimy z wielkiego ukraińskiego snu, tym lepiej.

Uwaga, to nie My zrobiliśmy sobie z nich wrogów, to Oni cały czas byli naszymi wrogami i nas nienawidzą za sprawy historyczne. Jeżeli Naród sąsiedni przez 27 lat sąsiedztwa nie był w stanie spojrzeć obiektywnie na własną historię i wszystko co może, to nacjonalistyczno-ksenofobiczne kłamstwa i zniewagi, to jest to naród wrogi. Wielka szkoda, bo zrobiliśmy wszystko, żeby im pomóc – przyjęliśmy nawet prawie dwa miliony ich obywateli, dając im chleb, a tam dalej nienawiść, wrogość, mowa o kolonializmie, zero obiektywizacji refleksji historycznej.

oto Eowina

Tekst GW dotyczy Ukrainy, ale jest napisany po

to, aby wpisać się w polską walkę polityczną. G. W. wykorzystuje ten fakt aby dołożyć rządzącym. Jak można zauważyć, stosunki polsko-ukraińskie się nie zmieniły, czyli decyzja Sejmu nie miała większego na nie wpływu, była natomiast ważna dla Polaków i przysporzyła punktów PiSowi. Zdjęcie prezydenta Dudy i prezydenta Poroszenki ściskających sobie ręce, ciągle jest demonstrowane w ukraińskich mediach.

oto Paulina Kaufmann

Tak, wiem.

Chodziło mi o raczej o pewien "trynd" ("jak mawiał nieodżałowanej pamięci tow. Decymber").
Co ciekawe, to w przypadku protestów Turcji "GW" stawała po stronie Ormian. Bo wtedy był inny "trynd".
Czepianie się polskiego parlamentu, to oczywiste szukanie dziury w całym.

oto Eowina

A tymczasem w demokratycznej Ukrainie wykryto

tajne więzienia Ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa. Władze międzynarodowe w sprawie demokracji i praw człowieka cały czas szukały tych więzień aż znalazły. Więźniowie opowiadają, że byli porwani z domów więzieni i torturowani. W czasie kiedy odbywały się kontrole międzynarodowe więziennictwa, ich z workami na głowach chowano w oddzielnym zamknięciu. Jeden więzień nawet miał usuniętą nerkę w czasie pobytu w więzieniu, oczywiście cały czas z kajdankami i przykuty do łóżka.
Niektórych nawet władze zwolniły bez żadnego nacisku z zewnątrz, tzn. wywieziono ich na jakąś drogę i wyrzucono, dostali swoje dokumenty i trochę drobnych na drogę. O tych więzieniach i torturach, to był pierwszy sygnał od jakiejś grupy ONZu działającej w Ukrainie.
http://www.rferl.org/content/rights-groups-13-rele...

oto Po prostu

Banderowcy i tak Polaków nie polubią - chociaż taktycznie

NA RAZIE będą powstrzymywać się z otwartym okazywaniem nienawiści (aczkolwiek widać, jak trudne to dla nich). Zaś normalni - jeszcze "niezbanderyzowani" - Ukraińcy mogą nabrać niechęci do Polaków za... tak, za popieranie "Majdanu"! Bo ponoć bieda na Ukraińców przyszła okropna - a to jeszcze przecież nie koniec ubożenia! I naturalną koleją rzeczy będą rozglądać się, "kto temu winien".
Wprawdzie Polacy nie kierowali "Majdanem" - ale z polskiej strony zupełnie niepotrzebnie pchali się tam "na świecznik", by być bardzo widocznymi, m.in. Kaczyński i Kurski (ale i wielu innych...) - oczywiście, z entuzjastycznymi "wyrazami poparcia". Sikorski wmeldował się w jakieś negocjacje ("You'll be dead" etc.). Tak więc nie nasza to wprawdzie robota - ale ponieważ polscy politycy robili wszystko, aby ich tam widziano, to jest całkiem możliwe, że teraz - po raz kolejny - Ukraińcy wszelkimi swoimi prawdziwymi i zmyślonymi biedami (z przyzwyczajenia niejako) znowu będą obciążać Polaków.

A wystarczyło po prostu nie pchać się przed orkiestrę - i nie mieszać się w wewnątrzukraińskie sprawy... nijak nie dało się wytrzymać? Naprawdę? Inni jakoś potrafili.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.