Czy czeka nas obywatelskie nieposłuszeństwo sędziów?

Sprawnie działający wymiar sprawiedliwości oraz niezależne od władzy wykonawczej i ustawodawczej sądownictwo to fundament ochrony podstawowych praw i wolności obywateli, podstawa państwa prawa, a także gwarancja stabilności gospodarczej Polski

- głoszą organizatorzy kolejnego Kongresu Sędziów Polskich.

Ładnie to brzmi i było nadzieją naszych rodaków z rozpoczęciem transformacji. Czy tak wiele oczekiwali obywatele głosując za zmianami władzy? Temat pozostał istotnym i nie schodził przez ćwierć wieku z pola uwagi światłym publicystom. Ciągle trwa dyskusja o miejscu i roli polskiego wymiaru sprawiedliwości. Natężenie debat i ostrość spojrzenia mediów zazwyczaj zależą od oceny i koncepcji zmieniającej się władzy, a przede wszystkim od stosunku właścicieli publikatorów do rządzących.

Musimy się jednak zgodzić, że przez ostatnich kilka lat, jedynie w wybranych mediach mogliśmy spotykać się z oburzającymi nas przykładami niesprawiedliwości i bezprawia. W bezsilności, złorzecząc i współczując kolejnym pokrzywdzonym, zazwyczaj przyglądaliśmy się w bezsilności, bądź poprzez Internet krytycznie odnosiliśmy się do bulwersujących nas przykładów takiego bezprawia czyli pospolitych przestępstw. Pewne środowiska, politycy i część mediów akceptowały ten stan rzeczy.

Osoby, od których oczekujemy wielkich cnót okazywali się zwykłymi łajdakami i szubrawcami, a mówiąc wprost, są to zwykli przestępcy w białych kołnierzykach. W środku Europy, dokonana przez Solidarność zmiana nie tylko zachowała przestępczy charakter w szeregach sędziów i prokuratorów, ale pod okiem „starej gwardii” okresu stalinowskiego i stanu wojennego, okrzepła i wprowadzając nowe posłuszne sobie pokolenie prawników utworzyła znamiona „zwierzęcego folwarku”.

W tym nawale przestępczej postawy sędziów i prokuratorów zaginęły cechy prawe i godne naśladowania. W sondażowych ocenach sędziowie i prokuratorzy znaleźli się na czołowych miejscach rodzimej przestępczej drabiny. Zapewne pani Elżbieta Jaworowicz i kilku innych dziennikarzy z powodzeniem znaleźli by inne tematy do swoich programów, gdyby nie ludzkie tragedie spowodowane przez pospolitych przestępców w togach. W każdym tygodniu trwa ożywiona dyskusja w telewizyjnych studiach, a w sądach wszystkich szczebli odbywają się rozprawy "godne " kolejnego reportażu.

Jednocześnie „zasłużeni” przedstawiciele zawodów prawniczych, zarówno ci praktykujący, jak i uniwersyteccy myśliciele, prawią nam ciągle swoje banały i przekonują nas do racji zapisanych w konstytucji i obowiązujących kodeksach. Wskazywani przez społeczeństwo przestępcy w togach, mieli zdaniem „autorytetów” prawniczych oczyścić się sami.

Tak mocno zżyliśmy się z tematem przestępczości w tzw. wymiarze sprawiedliwości, że traciliśmy nadzieję na pozytywne zmiany. Odnoszę wrażenie, że wszelka krytyka nie sięga wielu naszych oskarżycieli i orzekających wyroki, bowiem niezależnie od pewnych zmian, jakie zamierza wprowadzić nowy minister sprawiedliwości, wśród naszych sędziów, tak jak w tej powieści panuje atmosfera - NA ZACHODZIE BEZ ZMIAN. Trwa nie tylko milcząca aprobata, ale w mediach dalej słyszymy o wsparciu dla stanu obecnej temidy.

Nikogo nawet nie zaniepokoiła informacja, że w Prokuraturze Krajowej po¬wstał specjalny wydział spraw wewnętrznych, który wzorem swego odpowiednika w policji ma zajmować się przestępstwami popełnionymi przez ludzi ze środowiska - w tym przypadku sędziowskiego i prokuratorskiego. Takiej jednostki, wyspecjalizowanej w ściganiu przestępstw w środowisku sędziowskim i prokuratorskim wcześniej nie było. Jej utworzenie zapisano w nowelizacji Prawa o prokuraturze. To jest nie tylko wstyd dla prawników, ale przede wszystkim strach przed odpowiedzialnością za wszystkie dotychczas przestępstwa panów sędziów i prokuratorów popełnione przeciw obywatelom i polskiemu państwu.

W świetle tej sytuacji i wprowadzania nowych rozwiązań zaskakującym jest nie tyle fakt zwołania na wrzesień br. Kongresu Sędziów Polskich, ale planowany porządek tych obrad. Bowiem, jakby nikt w tym środowisku nie zauważył aktualnej sytuacji, jakby nikt nie widział i nie słyszał głosów krytyki i tragedii wynikających z polskiego bezprawia, ponieważ na plan pierwszy wybijają się głownie zagadnienia niezależności sądów i niezawisłość sędziów w świetle planowanych zmian w regulacjach prawnych dotyczących sądów powszechnych, administracyjnych i Sądu Najwyższego oraz ocena sytuacji związanej z działaniami władzy ustawodawczej i wykonawczej wobec Trybunału Konstytucyjnego, w tym konsekwencje niepublikowania orzeczeń Trybunału.

Rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Waldemar Żurek w swoich ocenach idzie jeszcze dalej i w rozmowie z Onetem mówi o niewykluczonej perspektywie obywatelskiego nieposłuszeństwa sędziów. Twierdzi, że


– Na sądy wywierana jest ogromna presja. Narasta strach i bunt.

Oczywiście strach przeraża. Było sielsko i przyjemnie, a teraz wszystko ulega zmianie. Od sędziów zażądano tego, co powinno być normalnością, a takich uzgodnień nie było.

Tak jak przez ostatnie kilka lat odbywało się wzajemne wspieranie wszystkich trzech rodzajów władzy, tak dalej w zamyśle organizatorów tego spotkania, najważniejsze mają być sprawy dotyczące środowisk prawniczych oraz możliwość wpływania na decyzje w państwie.

Czas, aby skończyło się finansowanie przez polskie państwo działalności takiego stowarzyszenia, w którym nieopodatkowane dochody z diet sięgają połowy rocznego uposażenia. Jeżeli ma być dobra zmiana, to przede wszystkim konieczna jest ona w obszarze sprawiedliwości. Zapisy konstytucyjne i kodeksowe muszą być przede wszystkim stosowane, a nie jak dotychczas jedynie w dowolny sposób INTERPRETOWANE PRZEZ PROKURATORÓW I SĘDZIÓW.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
3.714285
Ogólna ocena: 3.7 (głosów: 7)

Tematy: 

Dyskusja

oto AnnaK

Zapisy konstytucyjne i

Zapisy konstytucyjne i kodeksowe muszą być przede wszystkim stosowane, a nie jak dotychczas jedynie w dowolny sposób INTERPRETOWANE PRZEZ PROKURATORÓW I SĘDZIÓW.

Często zwyczajnie są ignorowane. Święte krowy zapałały oburzeniem.

oto Czesław

Przydał by się

W Polsce na bezprawie to przeważnie reaguje się słowami "przydał by się Piłsudski" ale chyba z tym Piłsudskim to czas skończyć a używać bardziej aktualnego powiedzenia "przydał by się Erdogan". Zresztą nie tylko dla zrobienia porządku w Wymiarze Sprawiedliwości ale i w tych wszystkich komisjach w UE.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.