Pro-homoseksualne PiS

Czy pod rządami PiS Polska wraz z 28. pozostałymi państwami UE zobowiązuje się do prohomoseksualnej propagandy i przyśpieszonego działania na rzecz praw osób homoseksualnych, transseksualnych i wszelkich tożsamości płciowych?

Kochani rodzice, nie dziwcie się, że rząd nie wycofał antydyskryminacyjnych zapisów szkolnej podstawy programowej, a zajęcia propagujące alternatywne seksualnie style życia, odbywają się pod patronatem pełnomocnika ds. Równego Traktowania, bo to nie koniec niespodzianek. 17 czerwca nasz rząd podpisał wraz ze wszystkimi państwami Unii Europejskiej umowę, którą Kampania Przeciw Homofobii okrzyknęła wydarzeniem historycznym: „To historyczny moment! Nigdy wcześniej kraje UE nie wypowiedziały się jednym głosem w kwestii równouprawnienia osób LGBT”.

W rzeczywistości umowa nie dotyczy wyłącznie osób homoseksualnych, ale wszelkich tożsamości płciowych LGBTI (literka I-identity oznacza wszelkie identyfikacje seksualne), została zawarta w ramach konsensusu w sprawie praw kobiet, równości płci i ochrony dla osób LGBTQ + podczas posiedzenia Rady Unii Europejskiej i wzywa poszczególne rządy w UE, aby "rozważyć współpracę z Komisją Europejską w odniesieniu do opublikowanej pod koniec 2015 roku listy działań (Lista działań Komisji na rzecz przyśpieszenia równości LGBTI List of actions by the Commission to advance LGBTI equality), aby doprowadzić do równości LGBTI " i "do podjęcia działań w celu zwalczania dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową".

Umowa ma szczególne znaczenie, ponieważ po raz pierwszy, aż 28 państw członkowskich jednogłośnie wypracowało wspólne porozumienia, którego celem jest promowanie homoseksualizmu, transseksualizmu i wszelkich innych „ekspresji seksualnych”, które mają posiadać równe uznanie społeczne, co rodzina i związek mężczyzny z kobietą.

Lista działań Komisji Europejskiej

Dokument wzywa, wedle słów własnych Komisarz Věry Jourovej, do monitorowania "sytuacji osób LGBTI w UE i poza nią”.

Według listy działań wymienionych w dokumencie Komisji Europejskiej wszystkie państwa zobowiązują się do "podjęcia szeroko zakrojonych działań i kampanii medialnych" w celu promowania wszelkich orientacji seksualnch, promowania procesu "normalizacji" „płynności” seksualnej. „Obywatele UE (powinni) pozytywnie zmienić swoje nastawienie wobec osób LGBTI" i posiadać "większą znajomość zagadnień trans i interseksualnych w UE".

Dokument zwraca szczególną uwagę na problem homofobii, podkreślając znaczenie rozprawienia się z tak zwaną "mową nienawiści", "poprzez egzekwowanie obowiązujących przepisów prawa, które ograniczają wolność słowa, organizowanie spotkań dotyczących rzeczywistego ścigania przestępstw homofobicznej i transfobicznej mowy nienawiści” i poprawy "ustawodawstwa na poziomie krajowym w odniesieniu do przestępstw mowy nienawiści, antydyskryminacji i zagadnień transpłciowych".

Zwracam uwagę rodziców, którzy mają wątpliwości, co do treści antydyskryminacyjnych zajęć przeprowadzanych z ich pociechami w szkole na homo-trans-seksualną zawartość ukrytą pod szyldem antydyskryminacji, którą będą one epatowane. Jak również na samo pojęcie antydyskryminacji, które narzuca naszym dzieciom z góry określony światopogląd i pod presją prawną likwiduje wszelką możliwość krytyki omawianych zjawisk seksualnych, co wprowadza element państwa totalitarnego.

Wśród innych punktów porozumienia jest zalecenie, aby państwa członkowskie zorganizowały lepszą wymianę "dobrych praktyk" w zakresie "działań przeciwko dyskryminacji LGBTI w szkołach"

I nasz Pełnomocnik powiedział

Podpisanie umowy przez 28 państw Unii Europejskiej, holenderska minister równości Jet Bussemaker skomentowała:

Europejska współpraca jest niezbędna do wysiłków na rzecz globalnej walki ze zjawiskiem homofobii i wzmocnienia praw kobiet. Po okropnym zamachu w Orlando, wciąż żywym w naszej pamięci, nie trzeba wyjaśniać, dlaczego tak ważne jest, aby UE zajęła jasne stanowisko, że prawa LGBTI i prawa kobiet są prawami człowieka (…) Każdy ma prawo być tym, kim chce być, niezależnie od pochodzenia. To bardzo ważne, że będziemy działać razem przeciwko krajom i organizacjom, które naruszają prawa kobiet, gejów, lesbijek i biseksualnych kobiet, transseksualistów i osób interseksualnych.

Przewodniczący Rady, Lodewijk Assche, podkreślił:

To bardzo ważne, że mamy wspólną europejską wizję i cel, który zapewnia działanie zbiorowe wobec krajów i organizacji, które naruszają równość płci, prawa kobiet, gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów oraz interseksualnych osób.

Dyrektor europejskiego oddziału ILGA (International Lesbian, Gay, Bisexual, Trans and Intersex Association) , Evelyne Paradis stwierdziła:

Przyjęcie konkluzji Rady to wreszcie jasne potwierdzenie na najwyższym poziomie, że państwa członkowskie UE są zobowiązane do współpracy w zakresie promowania praw LGBTI w całej UE i poza nią. Jest to wyraźne wezwanie do instytucji UE, które mogą zaniechać ostrożności w obronie praw LGBTI; mają poparcie państw członkowskich, aby naprawdę przyspieszenia prac w tej dziedzinie (…) Teraz, bardziej niż kiedykolwiek, instytucje UE i państwa członkowskie muszą pokazać społeczności LGBTI, że są gotowe stanąć obok nich w obliczu nietolerancji.

Kampania Przeciwko Homofobii, nie ukrywa triumfu, gdy odnotowuje:

W posiedzeniu Rady Unii Europejskiej wziął udział Pełnomocnik Rządu ds. Społeczeństwa Obywatelskiego i Równego Traktowania, minister Wojciech Kaczmarczyk. W swoim wystąpieniu powiedział: „Polska chce podkreślić, że ochrona przed dyskryminacją wszystkich osób, wszystkich obywateli, w tym także obywateli osób LGBTI jest ważnym zadaniem polskiego rządu i polskiego społeczeństwa".

Choć dokument wspomina o realizacji postulatów LGBTI w świetle i z poszanowaniem państwowego prawa rodzinnego – pozostaje to jednak frazesem wobec żądania równych, podstawowych praw dla wszelkich alternatywnych „seksualnych różnorodności”, co w efekcie realizacji postulatu, zniszczy pojęcie i tożsamość rodziny:

(…) Rada Unii Europejska zwraca się do Komisji Europejskiej – by promowała środki nakreślone w wykazie działań na rzecz postępów w zakresie równouprawnienia osób LGBTI przy pełnym poszanowaniu tożsamości narodowej państw członkowskich i ich tradycji konstytucyjnych, a także kompetencji państw członkowskich w dziedzinie prawa rodzinnego, regularnie informowała państwa członkowskie o postępach czynionych przez grupę wysokiego szczebla ds. niedyskryminacji, równouprawnienia i różnorodności oraz zwracała uwagę na realizację praw podstawowych przysługujących osobom LGBTI przy ocenianiu wszystkich proponowanych środków z zakresu polityki pod kątem praw podstawowych;

Według zawartej umowy od 2016 roku rozpocznie się oficjalny proces monitorowania i regularnej sprawozdawczości prowadzony przez Komisję Europejską, w którym ocenie będzie podlegać ustawodawstwo dotyczące osób LGBTI w poszczególnych państwach członkowskich.

Magdalena Trojanowska
Inicjatywa Stop Seksualizacji Naszych Dzieci
www.stop-seksualizacji.pl

eugay.jpg

gościnnie

Goszczą na prawicy.net Autorzy, którzy nie piszą tutaj na stałe, ale ciekawe teksty są dostępne dla Czytelników.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
5
Ogólna ocena: 5 (głosów: 6)

Tematy: 

Dyskusja

oto ratiofides

prawa kobiet, gejów, lesbijek

prawa kobiet, gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów oraz interseksualnych osób.

A więc obok gejów, lesbijek, biseksualistów, transseksualistów oraz interseksualistów (o tym jeszcze nie słyszałem?) wymienia się kobiety... i tylko kobiety. O prawach mężczyzn ani słowa.
Czy to oznacza że prawa mężczyzn zostaną określone jako jakaś odrębna kategoria?

oto Robercik

Mają swoje prawa, o ile

Mają swoje prawa, o ile poderwą owcę, założą szpilki albo będą lizać się w toalecie z nowo poznanym "kolegą". Nie ma natomiast taryfy ulgowej dla zboczeńców planujących wydurniać się z zakładanie jakiś tam rodzin. Na tym polega jedność unijna postulowana min. przez PiS. Jedność jest jak widać TOTALITARNA.

oto Krzysztof M

O prawach mężczyzn ani słowa.

O prawach mężczyzn ani słowa.

Mężczyźni są sprawcami wszelkiego zła na świecie. Dlatego o nich ani słowa.

A bardziej serio: to próba wychowania męskiego elektoratu na posłusznych, cichych owieczków i cielątków. :-)

oto Paulina Kaufmann

Prośba do Autorki

Można prosić o jakiś link?
Chętnie zapoznałabym się z treścią tej umowy miedzy UE a rządem.
Chętnie sie dowiem, kto ze strony polskiej złożył pod nią podpis.
Ciekawam czy umowa ta będzie przedmiotem obrad Sejmu i Senatu RP.

oto Krzych Adam

Zdaje się że chodzi o to co w prasie jest określane jako:

The Council of the European Union reached consensus on Friday on a Netherlands-backed agreement concerning women’s rights, gender equality and the protection of LGBTI people across the EU.

Znalazłem do tego kilka linków:
http://www.pinknews.co.uk/2016/06/20/all-28-eu-mem...
http://www.lgbt-ep.eu/press-releases/european-comm...
http://ec.europa.eu/justice/discrimination/files/l...

Wychodząc z tego próbowałem coś znaleźć w innych językach, ale poza angielskim trafiały mi się tylko informacje po francusku i niemiecku, więc dałem sobie spokój.

oto Marek Bekier

Dzięki za linki ale chodzi o

Dzięki za linki ale chodzi o coś zupełnie innego. Uważam, że jeśli polski minister podpisuje cokolwiek o znaczeniu międzynarodowym to jeszcze tego samego dnia powinna być pełna informacja po polsku na stronach internetowych stosownego ministerstwa. Oczywiście powinno tak być zawsze niezależnie od wyników przeróżnych sondaży i wiodącej propagandy w danej sprawie.

oto Marek Bekier

Pierwszy link to uzasadniona

Pierwszy link to uzasadniona radość zboczeńców. Drugi to, można powiedzieć, relacja samych autorów. Gdzie w tym wszystkim jest jakiekolwiek uzasadnienie ze strony polskiego ministra, który poparł degeneratów?

oto Marek Bekier

Z głównego tekstu wynika

Z głównego tekstu wynika jednoznacznie, że podpis złożył Pełnomocnik Rządu ds. Społeczeństwa Obywatelskiego i Równego Traktowania, minister Wojciech Kaczmarczyk. Tekst jest dostępny również na stronie WWW inicjatywy "Stop seksualizacji naszych dzieci". Oczywiście słusznie Pani zauważa, że musiało się to odbyć za zgodą Pani Premier choć nie sądzę aby był tam jej podpis. Tak więc od strony wiarygodności informacji wszystko jest jasne. Natomiast osobiście nie mogę się pogodzić z faktem, że do takich informacji nie mogę dotrzeć przez oficjalne źródła rządowe. Traktuję moje wpisy w tym wątku jako ostre oskarżenie rządu o działalność na szkodę polskich rodzin, sprzeczną z deklaracjami przedwyborczymi i oszukańczą w stosunku do tej części społeczeństwa, która warunkowo popiera ten rząd jako, choćby tylko częściowo, dobrą zmianę.

oto Czesław

Ciekawi mnie

Jestem ciekaw, co na to nasze biskupy i te katoliki z Prezydentem na czele.

oto AnnaK

4 października 2007, podobnie

4 października 2007, podobnie jak Wielka Brytania i Czechy, rząd Jarosława Kaczyńskiego zdecydował o niepodpisywaniu Karty Praw Podstawowych. Decyzję tę przedstawiciel rządu uzasadnił w następujący sposób: Chodzi np. o to, żeby zapobiec jakimkolwiek interpretacjom prawa przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, które doprowadziłyby do zmiany definicji rodziny i przymuszały państwo polskie do uznawania małżeństw homoseksualnych[5][6]

https://pl.wikipedia.org/wiki/Karta_praw_podstawowych

oto Krzysztof M

4 października 2007, podobnie

4 października 2007, podobnie jak Wielka Brytania i Czechy, rząd Jarosława Kaczyńskiego zdecydował o niepodpisywaniu Karty Praw Podstawowych.

Sytuacja wtedy była inna. Na plecach PIS siedział LPR i patrzył PIS-owi na ręce. Teraz LPR-u już nie ma, Samoobrony nie ma, a marionetka Kukiz się nie liczy. No i Korwina nikt na serio nie bierze. :-) Jeśli natomiast Korwin zacznie na tym podłożu rosnąć w siłę... to zaraz się okaże, że to jest pułapka nr. 2. :-) Pierwsza pułapka, to PIS.

oto Maja

Durnota jest nie do pobicia

A czego dobrego po PiS mozna bylo sie spodziewac? Nie moga odbiegac od zachodnio-swiatowych trendow, bo inaczej wydaje im sie, ze KOD skoczy im na plecy. Kaczor wydaje sie, ze slubowal dozgonne kopiowanie wszystkich zachodnich innowacji szczegolnie w zakresie seksuologii sodo-gomorystycznej.
To zreszta i duza wina masy "baranow" tworzacych elektorat. Jakby mieli wlasny niewymanipulowana mozgownice, to dawno wszyscy spolegliwi zwolennicy wynaturzen zostaliby wycieci przy urnie i mielibysmy naszego Orbana.
A tak? Mamy zamiast ludzi myslacych stado baranow. Jaka edukacja tacy absolwenci, tu zachodzi zwiazek nie do rozwalenia i rzutuje na fory nie do pobicia tych samych twarzy na naszej scenie politycznej.
A w Chinach zamiast sex-education podkrecaja srube na poziom nauk scislych i histori (cwaniacy sie jednocza) i ciesza sie z glupoty Zachodu. Bo kto ich pobije? Prymusi z nauk genderowskich?

oto Michel

Konkluzje

Te "konkluzje" z posiedzenia Rady Europejskiej nie są jeszcze prawem obowiązującym, tylko wytycznymi do tworzenia prawa na ich podstawie.
Konkretne zapisy dotyczące tych spraw będą zawarte w Dyrektywach i to konkretne, zawarte tam sformułowania będą podstawą negocjacji i przyjęcia za obowiązujące prawo.

oto Paulina Kaufmann

Czyli...

... wynika z tego, że p. Trojanowska, najdelikatniej mówiąc, mija się z prawdą.

oto Krzych Adam

Bardzo niedelikatnie mówiąc.

Pani Trojanowska nie stwierdzała, że jakieś prawo zostało przez min. Wojciecha Kaczmarczyka ustanowione. Zatem, gdzież mijanie się z prawdą?

oto Paulina Kaufmann

Pan żartuje?

17 czerwca nasz rząd podpisał wraz ze wszystkimi państwami Unii Europejskiej umowę

Widział Pan tę umowę? Można gdzieś znaleźć potwierdzenie tej informacji?
Prosiłam autorkę o link do tekstu tej umowy. I, co? I, gó...cio.

oto Krzych Adam

Ach, o to Pani chodzi.

W związku z tym, że umieściła Pani swój post pod postem p. Michela, który zwracał uwagę, że nie można jeszcze mówić o jakimś ustanawianiu prawa, źle zrozumiałem, że oskarża Pani p. Trojanowską o takie stwierdzenia.

Co do owej umowy natomiast. Rzeczywiście, jedyna dostepna rzecz to oświadczenie prasowe Rady Unii Europejskiej "Council conclusions on LGBTI equality" z dnia 16/06/2016. Nie jest opublikowana żadna umowa, czy porozumienie wszystkich państw z dnia następnego, o którym to porozumieniu pisze Pink News, a także p. Trojanowska. Czy jest to prawda, czy kaczka dziennikarska nie wiemy, jak to jak najsłuszniej zauważa p. Marek Bekier. Twierdzenie że "gó...cio" może być przedwczesne. BTW, p. Trojanowska może nic nie wiedzieć o Pani żądaniu linku do takiego dokumentu. Nie wydaje mi się, żeby to właśnie Autorka artykułu musiała być tą osobą, która gościnnie umieściła jej tekst na tym portalu.

oto Paulina Kaufmann

Nie mam pojęcia...

...kto umieścił ten tekst ale podpisana pod nim jest p.Trojanowska.
Poza tym, umieszczenie informacji o tym, że rząd podpisał umowę jest nieprawdą.
Przy okazji, niczego nie żądałam. Poprosiłam.

oto Krzych Adam

Hmmm?

Nie mam pojęcia...
...kto umieścił ten tekst ale podpisana pod nim jest p.Trojanowska.

Zakładała Pani, że nie mam pojęcia kto był podpisany pod tekstem? I dlatego mnie Pani o tym poinformowała?

umieszczenie informacji o tym, że rząd podpisał umowę jest nieprawdą.

Uzyskała Pani takie zapewnienie od rządu? Ja nic nie wiem o takim zapewnieniu, więc pozostanę z poglądem:

Czy jest to prawda, czy kaczka dziennikarska nie wiemy...

oto Paulina Kaufmann

Pan się jeszcze nie obudził...

...czy już przysypia?
Zwróciłam się z prośbą o link do autorki bo jest podpisana pod tekstem. Nie ma żadnej informacji, że to nie ona ten tekst zamieściła. Odpowiedziałam Panu, dlaczego się zwróciłam personalnie do autorki a nie "w powietrze".
Skoro, sądząc po linku od p.Eowiny mamy do czynienia z konkluzja Rady, to nie może być mowy o umowie i jej podpisywaniu. Na stronach rządowych nie ma żadnej wzmianki na ten temat. Tajne/poufne? Spisek genderystów? Niech Pan da spokój... Swoją drogą, ja też nie przepadam za tym rządem ale bez przesady...

oto Krzych Adam

Ja tam z wenusjańskim dialektem mam problemy.

Gdy ktoś mi pisze, że jakaś osoba jest podpisana pod tekstem rozumiem to wprost, że piszący jest przekonany iż ja nie wiem kto jest podpisany pod tekstem i należy mnie o tym poinformować. Gdy ktoś chce mnie poinformować dlaczego się do kogoś zwraca z prośbą to pisze np. "Zwróciłam się do tej osoby wprost bo...". To rozumiem. Jakieś semantyczne wygibasy typowe dla dialektu wenusjańskiego mi często umykają, a w tej chwili to nawet żony nie mam w domu, by poprosić o przetłumaczenie mi na normalny polski język bo wyjechała odwiedzić kraj ojczysty.

Jeżeli ktoś albo przysypia, albo się jeszcze nie obudził to nie ja. Z dwóch powodów. Pierwszy, to jest to, że u mnie jest ciągle dzień w Kanadzie. A drugi to jest to że uprzednio napisałem:

jedyna dostepna rzecz to oświadczenie prasowe Rady Unii Europejskiej "Council conclusions on LGBTI equality" z dnia 16/06/2016. Nie jest opublikowana żadna umowa, czy porozumienie wszystkich państw z dnia następnego, o którym to porozumieniu pisze Pink News, a także p. Trojanowska.

Zatem dopuścić należy możliwość iż oprócz oświadczenia prasowego Rady Unii Europejskiej "Council conclusions on LGBTI equality" z dnia 16/06/2016, mogła być jakaś umowa podpisana dnia 17/06/2016, o której pisze pisze Pink News, a także p. Trojanowska, a która jest nieopublikowana. Chyba, że jest to kaczka dziennikarska.

Zatem jak, zdarzyło się Pani nieco przysnąć przy czytaniu tego, czy też czyta Pani jedynie po łebkach i odpowiada dyskutantom bez znajomości tego co oni napisali?

oto Marek Bekier

Zgoda ale to oznacza, że nasz

Zgoda ale to oznacza, że nasz minister powinien był tych "konkluzji" nie podpisywać i oświadczyć, że polski naród zawsze chronił rodzinę. Byłby to jasny sygnał, że nadmierna ingerencja biurokratów w prawo i moralność poszczególnych państw UE może prowadzić do rozpadu unii.

oto Paulina Kaufmann

Ach!

Czyli, według Pana, polski minister (o ile w ogóle coś podpisywał) powinien zgłosić votum separatum i oświadczyć, że Polska będzie dyskryminowała w/w grupy, tak?

oto indris

Są chyba inne możliwości

zgłosić votum separatum i oświadczyć, że Polska będzie dyskryminowała w/w grupy

Istnieje chyba możliwość podpisania i złożenia deklaracji precyzującej, jak państo podpisujące rozumie podpisany dokument. W tym przypadku byłaby to deklaracja, że Polska nie zgadza się i nie zgodzi na małżeństwa jednopłciowe i że braku takiej zgody nie uznaje za dyskryminację osób LGBT.

oto Marek Bekier

Jak Pan zapewne wie z dość

Jak Pan zapewne wie z dość licznych dyskusji raczej rzadko się z Panem zgadam ale tym razem co najmniej kierunek myślenia mamy wspólny. Zawsze w takiej sytuacji się cieszę bo lubię zgodę.

oto Paulina Kaufmann

To, technicznie...

... trudno wykonalne ale nie o to chodzi.
Mam na myśłi ten postulat:

Istnieje chyba możliwość podpisania i złożenia deklaracji precyzującej, jak państo podpisujące rozumie podpisany dokument.

W ogóle wygląda na to, że problem jest jakiś wydumany.
"Rozczytując" te literki w skrócie LGBTI, mówienie, że osoby pod te literki "podpadające" są dyskryminowane przez polskie prawo, to totalna pomyłka. Nie istnieje w polskim prawie żaden przepis, który by dyskryminował kogokolwiek ze względu na orientację seksualną( L i G), zachowania seksualne (B), zaburzenie psychiki (T) czy zaburzenie genetyczne (I) więc jakiekolwiek deklaracje są, moim zdaniem, absolutnie zbyteczne.
Środowisko LGBTI zachowuje się zgodnie z zasadą oblężonej twierdzy a przeciwnicy, zamiast jasno wykazać brak dyskryminacji, odwołują się do religii albo moralności. Dialog głuchych.
To wszystko co mieści się w/w skrócie towarzyszy ludzkości od tysiącleci, walka z ludzką psychiką/seksualnością, to walka z wiatrakami. Kultura narzuciła pewne normy, ale co potwierdzają świadectwa historyczne, pomimo nawet drakońskich kar, nic się nie zmieniło. Jedynie mówienie o tym przestało być tabu. Swoją drogą, teraz się nie mówi tylko trąbi. Takie czasy. Mnie to osobiście wkurza. Zarówno "lewackie" pomysły na uszczęśliwianie ludzkości, jak i "prawackie" zaglądanie mi pod kołdrę.
Braku tolerancji ( w sensie ogólnym) ze strony społeczeństwa ustawami się zwalczyć nie da, zwłaszcza w przypadku takich a nie innych działań środowisk uważających się za pokrzywdzone (myślę o "działaczach/kach" LGBTI).
Niestety, kiedy pojawia się podobna informacja, natychmiast wyłazi," jak małpa z pokrzywy", słówko gender. Straszak i wytrych.
P.s.

LGBTI (literka I-identity oznacza wszelkie identyfikacje seksualne)

Bzdura. "I" oznacza w tym skrócie Intersexed czyli osoby hermafrodytyczne.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.